Dodaj do ulubionych

MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :(

13.10.06, 11:25
mój mąż wydziela mi po 20, 10 złotych co jakieś trzy dni , często w domu
brakuje różnych rzeczy i muszę się przed nim płaszczyć i korzyć żeby mi dał
na zakupy , do pracy pójść nie mogę bo mam chore genetycznie dziecko i muszę
go wozić na terapię; mąż mój dobrze zarabia a ja dostaję z opieki tylko 153
złote, na więcej nie mam co liczyć z racji dużych dochodów męża , mam juz
tego dość , całymi dniami płaczę nad swoim losem, co ja mam zrobić ?? już nie
mam na ty siły ..........

magda
Obserwuj wątek
      • nishka Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 11:41
        a jak protestujesz i uswiadamiasz mu ze to jakas paranoja? na co wystarczy Ci 20
        zł:chleb, mleko , ser i lizak dla dziecka. To on na to jak odp? Chodzi mi o o to
        czy on to robi z premedytacją czy moze rzeczywiscie wydaje mu sie ze wszystko
        jest ok?
    • lenchen Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 11:42
      Nie płacz Madziu tylko porozmawiaj szczerze z mężem na temat tej upokarzającej
      dla ciebie sytuacji, uświadom mu jak źle się z tym czujesz. A co ustaliliście
      parę lat temu, gdy okazało się, że musisz zostać w domu i zaopiekować się
      chorym dzieckiem? Jeżeli to była wasza wspólna decyzja, że nie pójdziesz z
      wiadomych względów do pracy, to mąż był chyba świadom tego, że utrzymanie
      rodziny spoczywa na jego barkach? Proponuję poważną rozmowę z nim, przedstaw mu
      jasno swoje oczekiwania względem niego, powiedz o swoich potrzebach i uświadom
      mu, że jest za was - ciebie i dziecko - odpowiedzialny, również finansowo.
    • thistle Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 12:17
      Zawsze mozesz wystąpić do sadu o alimenty na siebie i dziecko w ustalonej
      kwocie jeśli mąż nie zabezpiecza podstawowych potrzeb - dodatkowo zrobienie
      wokół tego szumu moze osłabicjego pozycję publiczną więc jest szansa na
      pozytywne załatwienie sprawy.
      Pozdrawiam

      • kasiszcz Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 12:35
        Nie bój się, że nie będziesz miała gdzie mieszkać. Jeśli mąż dobrze zarabia a ty
        masz niepełnosprawne dziecko możesz wystąpić o naprawdę spore alimenty. A jeśli
        on będzie chciał was zostawić to niech sam się wyprowadzi. Będzie to oznaczało
        też, że mu na was nie zależy. Szkoda czasu dla takiego dupka. Nie daj sobie
        wmówić, że bez niego nie istniejesz i nie dasz sobie rady.
      • deodyma Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 12:38
        jakbys byla madra to bys juz dawno zrobila z nim porzadek. znam kilka kobiet,
        ktore urodzily chore dzieci i z ich powodu mezowie robili im pieklo w domu. w
        koncu powiedzialy DOSC. dzis mieszkaja sobie same w swoich domach a mezusiowie
        placa alimenty na dzieci. one maja swiety spokoj, nie umarly i maja z czego
        zyc. ale co Ty z tym zrobisz to juz Twoja sprawa.
      • thistle Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 14.10.06, 14:34
        facet zrobił sobie z kasy bat na Ciebie. Niewykluczone,że on w ten właśnie
        sposób wyładowuje swoje frustracje - żadnemu z rodziców chorego dziecka nie
        jest lekko. Co go w zaden sposób nie usprawiedliwia.

        Wydajemi sie, ze przydał by sie wam terapeuta lub grupa wsparcia dla rodziców
        wam podobnych.

        Wystąpienie o alimenty nie jest równoznaczne z rozwodem - zapewniasz w ten
        sposób podstawowe środki dożycie DZiecku a to na nim ci najbardziej zależy,
        prawda? Co to za ojciec,który dopuszcza do tego, by jego choremy dziecku
        brakowało podstawowych rzeczy???
      • nishka Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 13:36
        My tu rozumiemy i bardzo współczujeymy i wiemy że jest to cholernie trudna
        sytuacja.Ale chodzi o to , Mag, że musisz się wziąć w garść i zawlczyć o swoje.
        Jetseś pewnie młodą osobą, masz jeszcze mnóstwożycia przed sobą i nie możesz
        robić z siebie niewolnicy! Piszesz o dobru dziecka..ależ przecież jeżeli
        rozstanisz siez mężem , Twoje dziecko wcale nie straci ojca... Mag, weż się w
        garść, porozmawiaj szczerze z mężem, powiedz co czujesz. Czy kochasz go?

        rodzinnedialogi.blox.pl/html
    • 83kas Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 21:01
      A może właśnie poszukałabyś jakiejś pracy? Wiem ze dziecko chore ale skoro mąż
      dobrze zarabia stać Was choć na pare godzin na opiekunke a Ty wtedy i sama
      odżyjesz i będziesz miała na własne potrzeby. Co o tym myslisz?
    • kaatrin Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 13.10.06, 21:20
      Piszesz, ze maz ma karte. Powinnas sobie wyrobic tez, i to z dostepem do jego
      konta. Powiedz mu, ze potrzebujesz, bo czujesz sie niepewnie jezdzac z
      dzieckiem na terapie sama bez pieniedzy, ze potrzebujesz zabezpieczenia, jakby
      sie cos stalo musisz miec dostep do pieniedzy.
      To jakies chore uklady. Ja mam z mezem jedno konto i robimy na nie wklady
      oboje, w zaleznosci od mozliwosci. Jak nie pracowalam, bylo tak samo. Ekstra
      wydatki konsultujemy ze soba. Placimy z tego konta rachunki. Nie wyobrazam
      sobie inaczej.
      Dziewczynom przed slubem sie wydaje, ze sprawy finansowe sie uloza, ze jakos to
      bedzie. Nie ustalaja, nie dopytuja sie. Rozumiem, dzentelmeni o pieniadzach
      nie rozmawiaja (ale je posiadaja). Wiem, ze jest to krepujace, ale uwazam, ze
      PRZED slubem nalezy sobie ustalic, jak to bedzie.
      Znam przypadki, kiedy maz zonie za czynsz kaze polowe placic z jej zarobkow.
      IMHO jesli decydujemy sie na wspolne zycie, to niech ono bedzie wspolne...
      • marti_ka82 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 09:46
        a jezdzi czasem z toba na zakupy? bo on moze nie zdaje sobie sprawy jakie sa
        ceny produktow zywnosciowych... ja bym go raz zabrala w sobote na zakupy, albo
        zrobila mu liste co ma kupic niech zobaczy ile wyda, a jak nie ma czasu to
        zostawialabym mu rachunki za to co bylo kupione, zeby dotarlo do niego, ze te
        20 zl to niewiele, by wyzywic wasza rodzine...
            • panisiusia No dobra 16.10.06, 10:00
              To napisz nam szczerze, co Cię przy nim trzyma. Pieniądze? Nie. Miłość? Nie. To
              że ma darmową opiekunkę do dziecka, sprzątaczkę i kochankę? Tak.
              Coś jeszcze?
              Idź do pracy choćby i za 600zł. Jeśli mąż będzie się z Ciebie śmiał: olej.
              Prędzej czy później możecie stanąć przed sądem i wtedy nie chciałabyś pewnie
              stracić prawa do opieki nad dzieckiem.
              • marti_ka82 Re: No dobra 16.10.06, 10:07
                w przypadku mag nie jest to takie łatwe, bo nie każda kobieta majaca problemy z
                mezem, ma dziecko, a jak ma to najczesciej sa to zdrowe szkraby, ktore mozna
                poslac do przedszkola, ktore jest tansze od niani, nie trzeba go
                rehabilitowalac, poswiecac mu az tyle czasu co choremu, za 600 zl mag nie
                utrzyma siebie i brzdaca, a poza tym zauwaz, ze poza faktem iz wydziela jej za
                malo pieniedzy i zaniedbuje dom nic na niego zlego nie mozna znalezc, a tym
                bardziej jesli jest wazna osobistoscia to ma znajomosci, wsrod najlepszych
                prawnikow, wiec rozwod moglby sie okazac, zlym dla niej rozwiazaniem, poniewaz,
                maz moglby zabrac dziecko, sprawic, ze rozwod ozeczono by z jej winy, a ona
                zostala by zupelnie sama bez srodkow do zycia... a idac do pracy z jednej
                strony moglaby dac mu do reki bron, ze przeciez zostawia chore dziecko z kims
                obcym by zarobic pare groszy, kiedy on zarabia duze pieniadze...
                • mag333 Re: No dobra 16.10.06, 10:11
                  boję się teściowej jak diabli, całe życie przepracowała w sądzie i znioszczy
                  mnie jeśli zacznę robić "bałagan w życiu jej syna"
                • panisiusia Re: No dobra 16.10.06, 10:20
                  Jeśli teraz pójdzie do pracy za 600zł, to za pół roku może mieć podstawy, by
                  szukać czegoś lepszego.
                  Jeśli ona teraz wystąpi o alimenty i udowodni, że rzeczywiście mąż robi jej
                  przelewy 20zł, to w razie ewentualnego rozwodu jest raczej na tej
                  uprzywilejowanej pozycji.
                  Nie wiem, czy mąż będzie w ogóle chciał zająć się dzieckiem, skoro teraz tak się
                  zachowuje, ale jeśli matce tak zależy na dobru swej latorośli, że jest teraz w
                  stanie znosić takie upokorzenia, to chyba nie będzie problemu, żeby usunąć się w
                  cień?


                  >a poza tym zauwaz, ze poza faktem iz wydziela jej za
                  > malo pieniedzy i zaniedbuje dom nic na niego zlego nie mozna znalezc,

                  Jak dla mnie to już jest wystarczający argument. Mąż to nie jest osoba, która
                  płaci i wymaga.
                  > strony moglaby dac mu do reki bron, ze przeciez zostawia chore dziecko z kims
                  > obcym by zarobic pare groszy, kiedy on zarabia duze pieniadze...
                  Jeśli w sądzie udowodni, że zrezygnowała z pracy, by zająć się dzieckiem(czyli
                  wspólnym jej i męża obowiązkiem), to może jeszcze wystąpić o alimenty dla
                  siebie, nie tylko dla dziecka.
                  • marti_ka82 Re: No dobra 16.10.06, 10:30
                    wez pod uwage fakt, ze jej maz wywodzi sie z prawniczej rodziny pewnie ma
                    bardzo dobre znajomosci w tych kregach i te argumenty beda zbyt slabe... poza
                    tym maz moze powiedziec, ze do reki dawal jej wieksze sumy i tego, ze tak nie
                    bylo nie udowodnisz... prawo ma takie luki, ze obeznany i szanowany prawnik,
                    wykorzysta je tak, ze nawet z mordercy zrobi ofiare...
                    • panisiusia Re: No dobra 16.10.06, 11:16
                      Jeśli co kilka dni są przelewy na 20zł, świadkowie, że kobieta nie ma kasy, robi
                      tylko pdstawowe zakupy(ekspedientka), to sprawa nie jest tak jednoznaczna.
                      ALe moż eja mam po prostu zbyt dobre doświadczenia z sądami?
      • marti_ka82 a co do tego czemu go kochasz mimo wszystko.. 16.10.06, 10:14
        nie wiem czy to milosc, moze przywiazanie, moze przyzwyczajenie, a moze
        prawdziwa milosc, ktora wybacza wszystko wierzac, ze to sie zmieni, nadzieja
        przeciez zawsze umiera ostatnia... siedzisz pewnie i myslisz, ze poza tym
        wydzielaniem pieniedzy nie robi nic zlego, nie masz oparcia w bliskich bo
        przeciez wszyscy wiedza, ze twoj maz jest kims waznym, dobrze zarabiajacym
        czlowiekiem... poza tym pewnie nikt ze znjaomych nie uwierzylby ze daje ci
        takie kwoty pieniedzy, a jakbys cos takiego powiedziala i doszloby do meza,
        tescowej miaalbys nie przyjemnosci... wiec zostalas z tym wszystkim sama, z
        jednej strony widzisz co w nim dobre, z drugiej to co zle.. mieszane uczucia...
        ale zwykle wychodzi na to, ze nie jest az tak zle... ze mogloby byc gorzej...
        no i nie widzisz drogi wyjscia...
          • panisiusia Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 10:42
            Przepraszam, że tak drążę, ale jeszcze chciałabym zapytać:
            będziesz potrzebna dziecku do końca życia, jak się widzisz za 10 lat? za 15?

            To, że jesteś potrzebna dziecku oznacza, że musisz też cholernie dbać o siebie.

            Załóżmy, że nie możesz/nie chcesz zmieniać systemu feudalnego we własnej
            rodzinie. Choć moim zdaniem lepiej wcześniej niż później. Zwłaszcza, że problem
            nie dotyczy tylko męża ale i teściowej.
            Czy szukasz jakichś miejsc, stowarzyszeń osób z chorymi dziećmi? Twoje dziecko
            pewnie mogłoby uczestniczyć w jakichś zajęciach grupowych. A Ty może mogłabyś
            poznać inne matki, które dzielą Twoje problemy(tzn. te związane z chorobą
            dziecka). Może wtedy razem byłoby łatwiej podjąć jakąś inicjatywę?

            Może porozmawiaj z mężem o podjęciu przez Ciebie studiów lub jakiegoś kursu.
            Niech to będzie kierunek związany z psychologią, pedagogiką, by mąż nie miał
            pretensji o to, że tracisz czas na nieprzydatne bzdury.

            A może gdzieś niedaleko Ciebie mieszka mama, która szuka opiekunki do dziecka?
            Nie wiem, czy dasz radę opiekować się dwójką, ale może to jest sposób na własne
            parę groszy...
            • mag333 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 10:49
              szukam, ale to tak ciężka wada genetyczna , że nie jest to takie proste,
              dziecko przy tej chorobie nie może pracować w grupie , tylko indywidualnie, ,
              poszłąbym do pracy ale ile będę musiała oddać niańce? conajmniej połowę , to
              czy pracować za 300 zł? , miałam opcję tez taką żeby wyjechać do brata do UK ,
              brat zyje tam juz na stałe i nieźle się urządził , ma domsamochód , zone i
              syna, ale.... kto pozwoli zabrac mi dziecko za granicę, w dodatku chore, gdzie
              będę go leczyć? , kurcze to sytuacja jak w dobrym serialu telewizyjnym......
          • kasiszcz Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 10:44
            Zacznij szukać pracy. Teraz jest taki okres, że dużo lepiej z pracą. Jak
            znajdziesz powiedz mężowi, że ponieważ jałmużna, którą on ci daje jest
            poniżająca i nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb ty jesteś zmuszona
            zarobić. Znajdź opiekunkę lub pielęgniarkę i powiedz, że on jako ojciec lepiej
            zarabiający jest zobowiązany do pokrywania kosztów opiekunki. Wtedy zobaczy ile
            tak naprawdę kosztuje profesjonalna opieka.
            Koniecznie musisz z nim porozmawiać. Nie daj się zbyć, nie pozwól mu na
            bagatelizowanie problemu. Najlepiej umówcie się poza domem na neutralnym
            gruncie. Zrób wyliczenia, ile dał ci przez ostatni miesiąc. I przedstaw mu drugą
            listę rzeczy koniecznych dla ciebie i dziecka. Powiedz mu jeszcze, że ty jako
            kobieta też musisz zadbać o siebie a to kosztuje. Jeżeli chce mieć
            reprezentacyjną żonę a nie zaniedbaną kuchtę to musi się liczyć z kosztami. Bądź
            stanowcza i konkretna. Zagroź że wystąpisz o alimenty na siebie i dziecko. I nie
            daj się mu zastraszyć. Nawet najbardziej ustosunkowana mamusia tu nie pomoże.
            Poszukaj stowarzyszeń, które pomagają dręczonym kobietom. Tam są prawnicy,
            którzy pomagają w takich sytuacjach społecznie. To co robi twój mąż to też
            dręczenie. I nie bój się zrobić pierwszego kroku. Życzę ci aby ci się udało:)
            Trzymam kciuki
      • mag333 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:19
        tak męzuś robi wszystkie opłaty, przelewy za rachunki, jak nie robi zakupów w
        weekend to daje mi 30 złotych w ciągu tygodnia, a jak dziecko zachoruje to tak
        wypłaca że akurat na leki , tylko nie wiem czy on to robi celowo żeby sie mnie
        pozbyć albo żeby udowodnić że jest moim panem
        • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:37
          Czyli w domu nic wam nie brakuje. Troszczy się o wasze mieszkanie, leki dla
          dziecka. Może spróbuj dawać mu listę zakupów i niech sam robi duże zakupy na
          cały tydzień. A pieniązki, które dostajesz na dziecko + te które czasami od
          męża spróbuj gromadzić dla siebie tak po cichu w tajemnicy. Innego wyjścia nie
          widzę. Faktycznie masz patową sytuację. Odejść od niego? Tylko problemów Ci
          przybędzie. Alimenty? W życiu sąd Ci nie przyzna. Dom zadbany, rachunki
          popłacone, dziecko leczone. No to na jakiej podstawie.
          • panisiusia Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:46
            Na takiej podstawie, że dorosła kobieta, która w świetle prawa odpowiada na
            przykład za wszelkie długi męża, nie może pójść do sklepu i kupić sobie tuszu do
            rzęs.
            To głupio tak sprowadzać człowieka do jego potrzeb materialnych. Ale sytuacja
            mag333 to już chyba ubezwłąsnowolnienie...
            • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 15:30
              panisiusia napisała:

              > Na takiej podstawie, że dorosła kobieta, która w świetle prawa odpowiada na
              > przykład za wszelkie długi męża, nie może pójść do sklepu i kupić sobie tuszu
              d
              > o
              > rzęs.
              > To głupio tak sprowadzać człowieka do jego potrzeb materialnych. Ale sytuacja
              > mag333 to już chyba ubezwłąsnowolnienie...


              Powiedz to w sądzie, a zobaczysz, że efekt będzie żaden. Głupie to, ale
              prawdziwe.
    • panisiusia Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:22
      Mam jeszcze jedną opcję, choć to wymaga naprawdę dużo samozaparcia żony. I wiary
      w miłość mimo wszelkich niesprzyjających znaków na niebie i ziemi.
      Może być tak, że mąż obwinia Ciebie za chorobę dziecka. Że z powodu choroby
      potomka jest strasznie sfrustrowany, do tej pory mógł się chwalić i czuć się
      lepszym, a teraz to jego koledzy grają mu na nosie opowiadając o sukcesach
      szkolnych dzieci. Do tego wszystkiego teściowa, która podsyca jego męską
      ambicję. I w efekcie wychodzi na to, że najlepiej by było Ciebie i dziecka się
      pozbyć, albo chociaż zmarginalizować Waszą rolę.
      Nie mówię, że to jest celowe działanie, bo może to po prostu jakieś
      nieuświadomione emocje. I w tym momencie przydałaby się jakaś terapia małżeńska.
      • mag333 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:27
        wiesz, tez o tym myslałam , tym bardziej że ta choroba jest przenoszona przez
        matkę a nie ojca, kiedys o mały włos nie popełniłam samobójstwa , to straszne
        co piszę , ale jak się dowiedziałm że to przeze mnie to chciałam umrzeć,
        dzisiaj to dziecko to moje szczęście i powód do dumy bo sama go lecze i to ja
        walcze o jego zdrowie , nikt inny
        • panisiusia Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:33
          No właśnie, Ty musiałaś wziąć się w garść. A mąż, dopóki dziecko było małe, może
          nie do końca zdawał sobie sprawę ze stopnia jego upośledzenia. W końcu nie
          przebywał z nim tak długo, jak Ty.
          Może myśli, że za mało się starasz?
          A może to naprawdę kwestia chorych ambicji. Jego lub teściowej. Z tego, co
          piszesz to ludzie przyzwyczajeni do sukcesów...
    • panisiusia Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 11:53
      A myślałaś może o napisaniu książki?
      Ostatnio dużo myślę o tym, co bym zrobiła, gdybym urodziła chore dziecko.
      Strasznie się tego boję. Myślę, że przeczytałabym, jak ktoś sobie poradził w
      takiej sytuacji.
      Twoje doświadczenia mogłyby komuś pomóc...
      Jakby co, to oferuję pomoc w kwestiach redakcyjnych, szukaniu wydawcy...Z resztą
      pewnie nie tylko ja...
      • burza4 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 15:20
        w malżeństwie możesz wystąpić o wypłatę do twoich rąk kwoty potrzebnej na
        utrzymanie domu (to się chyba nazywa "na zabezpieczenie potrzeb rodziny").
        Wystarczającą przesłanką jest wypłacanie ci kwot mniejszych niż kieszonkowe
        nastolatka i PONIŻANIE cię koniecznością wiecznego proszenia. Dla mne nosi to
        znamiona znęcania się psychicznego. A układy prawnicze teściowej mogą
        paradoksalnie obrócić się na twoją korzyść - jeśli ona ma znajomości - to może
        będzie jej wstyd przed ludźmi, że to się rozniesie?

        po drugie - spróbuj iść do pracy. Na opiekunkę ma zarobić twoj mąż - skąd
        pomysł, że ty masz oddawać całą pensję???

        w ogóle chory układ, dziwię się że do takiej sytuacji dopuściłaś, a jak było
        kiedyś, przed urodzeniem dziecka???
        • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 15:35
          burza4 napisała
          Ale potrzeby rodziny są zabezpieczone. I tu jest problem. Dziecko zadbane, zero
          długów, żona w podartych butach nie chodzi. A mąż nie musi dawać jej pieniedzy
          do ręki. Sam zarządza finansami i zapewnia rodzinie dobre warunki bytowe. Taka
          będzie opinia kuratora i uzasadnienie sądu. Jestem pewna.
    • qunegunda Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 16.10.06, 18:44
      Na jakiej podstawie uważasz, ze zarobisz 600 zl?
      Jakie masz kwalifikacje? W jakim mieście mieszkasz?
      W dobrej firmie sekretarka zarabia 2000, do tego nie trzeba mieć nawet studiów.

      Dlaczego uważasz, ze ktoś ma ci pozwalać lub nie pozwalać na wyjazd do UK.
      Bierzesz dziecko i jedziecie. Jesli bedziesz miala tam legalną pracę to i
      ubezpieczenie, będziesz mogla leczyć dziecko. Kiedy się już zaczepisz zlożysz
      pozew o rozwód.


      P.s. ja na twoim miejscu probowalabym sie urzadzic w UK. mezowi na was nie
      zalezy, ucieszylby sie tylko gdybyscie wyjechali.

      Jest ci trudno, bo nie masz nikogo kto byc ci pomogl. Brat jest daleko. Moze
      jednak mimo tej odleglosci znalazlabys w nim oparcie?

      Uwazam, ze powinnas postawic sobie 3 cele:
      1. pozyskanie wlasnego zrodla dochodu
      2. znalezienie ludzi, ktorzy udzielą ci wsparcia (slusznie ktos napisal o
      grupach wsparcia dla rodzicow dzieci niepelnosprawnych, o organizacjach
      pomagających ofiarom przemocy domowej - jestes ofiarą przemocy psychicznej,
      przyznaj sie do tego sama przed sobą), znajomi, sąsiedzi, dalsza rodzina.
      gdybys poszla do pracy zyskalabys nie tylko parę groszy, ale i poznala nowych
      ludzi, byc moze niektorzy chcieliby i mogli ci pomoc.
      nie ukrywaj przed swiatem tego, co sie u ciebie w domu dzieje. mow wszystkim na
      okolo, ze jestes bez grosza. pros w sklepie o produkty "na kreche", niech
      sprzedawcom utkwi w pamieci, ze jestes w nedzy. nawet jesli masz porzadne
      ubrania, noś te gorsze, mow wszystkim ze chodzisz nadal w sandalach, bo nie
      masz pieniedzy na jesienne buty. jesteś biedna. nie wstydź się swojej biedy
      przed ludżmi. twój mąż jest bogaty i to on powinien sie wstydzic twojej i
      dziecka biedy. spraw zeby tak sie stalo.
      3. uzyskanie alimentow od meza. mozliwe, ze bez rozwodu ich nie uzyskasz. osoby
      mogące poświadczyć, ze żyjesz w nędzy przydadzą ci się w sądzie.
      • mag333 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 09:39
        zacznę od tego że mieszkamy w małym mieście , gdzie o pracę ciężko i żadna
        sekretarka nie zarabia 2000 zł; a dlatego 600 bo byłam na jednej rozmowie do
        biura i zaproponowano mi 900 zł brutto a to wychodzi netto jakieś 650 złotych,
        na niańkę wydam jaieś 300 conajmniej i zostanie mi ile, nawet na dwa tygodnie
        mi nie starczy , wożę dziecko tdo terapeutki, paliwo to 100 zł tygodniowo a
        gdzie reszta;
        poza tym nie będę chodziłą jak dziad bo ludzie powiedzą że stuknięta , on taki
        elegancki a ona jakaś chyba nie bardzo, nie wszędzie ludzie myślą kategoriami
        współczucia, głównie to aby się śmiać i nabijać , sama przynaj
        • panisiusia Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 09:51
          > poza tym nie będę chodziłą jak dziad bo ludzie powiedzą że stuknięta , on taki
          >
          > elegancki a ona jakaś chyba nie bardzo

          No tak, najważniejsza jest zasada decorum.
          Mąż Cię dręczy, ale dla otoczenia stwarza pozory normalności. Ty się na to
          godzisz, bo człowiek się przyzwyczaja do luksusów.
          Tylko czego Ty tak w zasadzie chcesz d forum? Wyżalić się i dalej cierpieć? Do
          następnego wypomnienia kasy?
          No to proszę bardzo, dalej utrzymuj męża w przekonaniu, że jest najlepszy na
          świecie i że bez niego(jakikolwiek by nie był) nie dasz sobie rady.
        • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 10:43
          na niańkę wydam jaieś 300 conajmniej i zostanie mi ile, nawet na dwa tygodnie
          > mi nie starczy , wożę dziecko tdo terapeutki, paliwo to 100 zł tygodniowo a
          > gdzie reszta;
          > poza tym nie będę chodziłą jak dziad bo ludzie powiedzą że stuknięta

          Mag wcześniej to ci współczułam tej sytuacji. Ale teraz to już nie wiem czego
          Ty chcesz kobieto. Mąż płaci rachunki, pracuje na dom, opłaca leczenie dziecka,
          kupuje jedzenie na cały tydzień jak pisałaś i jeszcze teraz się dowiaduję, że w
          sandałach zimą nie chodzisz. Więc gdzie to całe zło co on Ci wyrządził. Bo ja
          się już pogubiłam.
          • triss_merigold6 Masz problem z czytaniem? 17.10.06, 10:48
            Facet ją ubezwłasnowolnił finansowo i o każdą kwotę kobieta musi prosić. Czego
            nie jarzysz? Wyobraź sobie, że dorosła kobieta musi prosić męża o pieniądze za
            każdym razem gdy idzie do warzywniaka, nie mówiąc już o wydatku na gazetę czy
            podpaski. Pieniądze są tu instrumentem sprawowania władzy i narzędziem
            kontroli, służą do upokarzania.
              • triss_merigold6 Re: Masz problem z czytaniem? 17.10.06, 10:59
                Jak się boi do tego stopnia o wizerunek to jej sprawa co z tym zrobi. Zapewne
                NIC tylko od czasu do czasu pojęczy sobie na forum.
                Dręczeniem psychicznym takie zachowanie jest jak najbardziej, podobnie jak żony
                alkoholików kryją mężów, bo się wstydzą.
                • panisiusia Re: Masz problem z czytaniem? 17.10.06, 11:18
                  Nie chciałabym urazić autori wątku, ale ... dla mnie to jest prostytuowanie się.
                  Mąż ją dręczy, to jest bezsporny fakt.
                  Zastanawiam się, czy dziewczyna po prostu nie poleciała na kasę męża. Bo
                  wychodzi na to, ż etylko dla kasy z nim jeszcze jest. Nie podejmuje próby
                  ratowania małżeństwa, bo jeszcze mąż się zdenerwuje i odetnie kasę. BAĆ SIĘ
                  ROZMAWIAĆ Z MĘŻĘM???
                  • magdusinska Re: Masz problem z czytaniem? 17.10.06, 11:28
                    Panisiusia właśnie mnie też to tknęło. Nie wiem czy Meg nie przesadza. Facet
                    jednak pracuje na nich, nie wyrzuca jej z domu. No a jeżeli Meg nie masz
                    własnych pieniędzy to musisz o nie poprosić męża. Akurat w waszej rodzinie to
                    mąż zarządza finansami i ty się na to zgodziłaś. Skoro nie masz nawet karty do
                    konta. A teraz przeszkadza Ci to.
            • magdusinska Re: Masz problem z czytaniem? 17.10.06, 10:58
              Triss wiem, o co biega. Ale nie rozumiem jej zachowania. Skoro nic nie robi i
              tylko się użala nad sobą to znaczy, że tak jej dobrze. Mam koleżanke w podobnej
              sytuacji. I wiecie co wcale to ona taka bidulka i upokorzona nie jest. Dlatego
              myślę Meg, że skoro nie masz na chleb to idź do pracy i zarabiaj na to czego
              teraz ci brakuje.
              • triss_merigold6 Re: Masz problem z czytaniem? 17.10.06, 11:01
                To znaczy, że jest bezwolna, zastraszona i boi się zmian. Jest sytuacja ma
                jeden plus w postaci zabezpieczenia potrzeb finansowych domu. Poza tym
                wyłącznie minusy.
                Przypuszczam, że mając niepełnosprawne dziecku trudno jest ot tak walnąć
                drzwiami i wyjść z układu.
        • qunegunda Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 12:33
          mag333 napisała:

          > zacznę od tego że mieszkamy w małym mieście , gdzie o pracę ciężko i żadna
          > sekretarka nie zarabia 2000 zł; a dlatego 600 bo byłam na jednej rozmowie do
          > biura i zaproponowano mi 900 zł brutto a to wychodzi netto jakieś 650
          złotych,
          > na niańkę wydam jaieś 300 conajmniej i zostanie mi ile, nawet na dwa tygodnie
          > mi nie starczy , wożę dziecko tdo terapeutki, paliwo to 100 zł tygodniowo a
          > gdzie reszta;

          Z tego, co piszesz reszte (a takze paliwo pokrywa mąż) tobi brakuje pieniezy na
          swoje wydatki. jesli pojdziesz do pracy po oplaceniu nianki zostanie ci 350,
          150 dostajesz jakiegos dadatku na dziecko, zostaje ci wiec 500 zl na swoje
          potrzeby.

          reszty postu nie skomentuje, bo nie chce cie obrazac.
      • anula36 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 12:46
        nie sadze zeby autorka watku wziela sobie do serca jakies racjonalne rady. to
        jest syndrom wyuczonej bezradnosci - siedziec, plakac, nic nie robic i zbywac
        wszystkie metody rozwiazania sytuacji.
        Przy takim podejsciu do zycia powinnas sie cieszyc ze nie siedzisz sama w
        schronisku dla bezdomnych matek tylko jest ktos kto zapewnia tobie i dziecku
        100% utrzymania, mieszkanie,samochod i terapie, bo inaczej byloby z wami cienko.
        I netu tez by nie bylo.
        • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 12:55
          Wiecie co myslałam już o tym na początku. Nie miałam odwagi napisać, bo
          mogłabym się mylić i autorce byłoby przykro. Ale teraz powiem to. Meg tobie po
          prostu ptasiego mleka brakuje. Wszystko zapewnione jak należy. Jest wiele
          kobiet, które mają 20 zł dziennie i muszą za to rodzinę wyżywić i dzieciom buty
          kupić. Niektóre jak maja 20 zł to pod sufit skaczą z radości. A Ty potrzebujesz
          na marchewkę, bo do zupy zabrakło i mówisz, że mało. Mąż pracuje, ubrana
          chodzisz, samochodem jeździsz i chałupę pewnie tez masz niezłą. Też bym chciała
          takie życie. Może to co napisałam nie jest miłe, ale chyba prawdziwe. I wiesz
          co, do pracy to ty nie idziesz, bo ci sie zwyczajnie nie chce. Jak ktoś ma aż
          tak źle to jednak takich pierduł nie wypisuje i nawet za 200 zł pracuje.
          • mag333 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 14:10
            czy wogóle wiecie co piszecie?????? przecież ja się ruszyc nie mogę , dajcie mi
            prace i pozwólcie co drugi dzień jechac 80 km na zajęcia terapeutyczne i
            zapłaćcie mi 2000 zł za to , przecież to bez sensu , kto mi da prace na takich
            warunkach , czy wy myslicie że ja nic nie robiłąm do tej pory, że siedzę na
            dupie i jęczę , napisałam tu bo naprawde juz brakuje mi pomysłu co z tym
            zrobić, owszem mam rodzine to dziadki w wiweku prawie 80 lat i brat który
            mieszka pare tysięcy kilometrów stąd.... dlatego tu napisałam , nie po to zeby
            ktoś ze mnie robił ofiarę ale żeby mi doradził !
            • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 14:49
              No i o to chodzi. Masz patową sytuację i pogódź się z tym. Tym bardziej, że mąż
              komfort życia to jednak ci zapewnia. Zrobiłam dzisiaj taki test na swoim mężu.
              Otóż rano poprosiłam go o pieniądze na zakupy, bo leniwa jestem to do banku nie
              pójdę. I zostawił mi 10 zł. Zadzwoniłam i pytam czemu tak mało. A on na to,
              przeciez wszystko jest, a na chleb, mleko i masło wystarczy. I co. Miał
              chłopina rację. I wiesz co myślę, że przesadzasz z tym swoim nieszczęściem. Ja
              mam własne pieniądze, konto własne i jakoś tak 20 zł na kilka dni mi starcza.
              Bo lodówkę zapełniam raz w tygodniu.
              • anula36 Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 14:57
                niestety cuda sa poza naszym zasiegiem.
                Nie da sie jednoczesnie skupic na rehabilitacji dziecka i karierze zawodowej-
                tylko czemu nie doceniasz faktu ze mozesz sie skupic na dziecku, stac cie na
                to i masz czym i za co jezdzic na terapie.
                Wiadomo zadnej wielkiej kasy nie zarobisz ale na tylko swoje potrzeby ( bo z
                twojego postu wynika ze dom utrzymuje maz)to i te 650 zl o ktorych rozmawialas
                na rozmowie o prace byloby dobre.
                Albo wystapienie o alimenty - ktore odrzucasz- poniekad slusznie bo wtedy maz
                moglby cie odciac od mieszkania, samochodu i funduszy na rehabilitacje dziecka.
                Samotne zycie byloby bardzo trudne w takiej sytuacji- wiec zastanow sie czy
                naprawde jest tak zle?
                • qunegunda Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 15:15
                  > Albo wystapienie o alimenty - ktore odrzucasz- poniekad slusznie bo wtedy maz
                  > moglby cie odciac od mieszkania, samochodu i funduszy na rehabilitacje
                  dziecka.
                  > Samotne zycie byloby bardzo trudne w takiej sytuacji- wiec zastanow sie czy
                  > naprawde jest tak zle?

                  pozostawianie z męzem tylko ze względu na fundusze na jego kase to prostytucja.
                    • qunegunda Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 15:30
                      anula36 napisała:

                      > no i co z tego?
                      > Gdybys wyladowala z niepelnosprawnym dzieckiem pod mostem moze troche
                      > zmienilabys poglady.

                      na co?
                      na prostytucje, czy na klientów?
                      bo wiesz, jesli juz byc dziwką to czemu taką za dyche? inny klient/klienci
                      mogliby dac wiecej.

                      takie rady, ze kobieta musi wybierac miedzy kurwieniem sie a nędzą byly dobre w
                      gdzieś tak do polowy XIX wieku.
                  • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 18:43
                    qunegunda napisała:
                    pozostawianie z męzem tylko ze względu na fundusze na jego kase to prostytucja.

                    Pewnie. Lepiej zostać bez męża, bez kasy, z chorym poważnie dzieckiem i
                    kartonem pod mostem i robić menelom laski za pięć dych. Co ty placiesz kobieto.
                    Jakby twój scenariusz się sprawdził to pewnie bys Meg od kurwiszonów i
                    wyrodnych matek wyzywała. Czasami tak się życie układa, że trzeba wybrać
                    mniejsze zło. A w tym przypadku prostytucja z mężem jest lepsza niż
                    kurwiarstwo z tir-owcami.
                    • qunegunda Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 21:00
                      Czasami tak się życie układa, że trzeba wybrać
                      > mniejsze zło. A w tym przypadku prostytucja z mężem jest lepsza niż
                      > kurwiarstwo z tir-owcami.

                      podsumowując:
                      kobieta=dziwka
                      wybor sposobu na zycie=wybor klienta

                      pogratulowac podejscia

                      zawiść ci uszami wylazi magdusińska.
                      cala sie pienisz z zazdrości, ze ktoś moze miec bogatszego męza od ciebie.
                        • qunegunda Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 21:53
                          magdusinska napisała:

                          > Qunegunda tobie to się zupełnie poplątało. Jako pierwsza rzuciłaś
                          stwierdzenie,
                          >
                          > że bycie z mężem dla pieniędzy to prostytucja. I nie cytuj mnie wyrywkowo, bo
                          > nieważne jest jedno zdanie z kontekstu a cała wypowiedź.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=50272090&wv.x=2&a=50465563
                          no widzisz. z czytaniem tez cos nie za bardzo u ciebie...
            • thistle Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 15:49
              Pomysł konkretny:
              Pozwać o alimenty.
              Wtedy to on bedzie musiał jednak płacić za to, co opisałaś, skoro sam się nie
              poczuwa.
              Pomysł drugi:

              zrzucić te obowiazki na niego. Niech zobaczy i poczuje.
              Trzeci:
              przestać trząsć portkami przed teściowa. Adwokatom też na opinii zależy. Ona ma
              więcej do stracenia.Dlatego jest taka wredna.
              • magdusinska Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 18:38
                thistle napisała:
                Alimentów to jeszcze nikt nie dostał na tusz do rzęs. Alimentów to się rząda
                jak mąż rodzinę głodzi, na majtki nie mają. A tu sielsko i anielsko. Tylko Meg
                tak kombinuje, bo widocznie za dobrze ma i nie wie, że mogła trafić gorzej.
                • thistle Re: MĄŻ WYDZIELA MI PIENIĄDZE :( 17.10.06, 19:35
                  Możebne. Ale chyba trafiła wystarczająco źle.
                  Sam pomysł wydzielania pieniędzy przez męża, w sytuacji gdy matka nie pracuje
                  zajmując się niepełnosprawnym dzieckiem jest,łagodnie rzecz ujmując,
                  odpychający. Dostęp "kartowy" do konta wydaje mi się oczywistością.
                  Początkowo faktycznie myślałam, że te 20 zł.to na przeżycie włącznie z
                  rachunkami. Teraz obrazek jest ciut inny, ale dalej czarny.
                  Uwazam, ze terapia by się przydała, zdecydowanie. Jakaś grupa wsparcia też.
                  Plus jasna umowa co do tego kto za co odpowiada finansowo i skąd na to bierze
                  kase. Włącznie z szczegółowym podsumowaniem cenowym.

                  I nikt nie ma "za dobrze" z niepełnosprawnym dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka