Dodaj do ulubionych

odegram się za kłamstwa

04.09.15, 00:08
Cześć! Chciałabym podzielić się z Wami moją historią... ale weszłam tutaj z innego powodu. Szukam kogoś kto zechciałby mi pomóc wsypać zdradzającego męża, a mojego byłego kochanka. Nie pytam tutaj czy warto, ponieważ już podjęłam decyzję. Zrobił już w bambuko zbyt wiele kobiet. Romans ze mną, też nie wieszczy końca krzywd. Nie mam też wątpliwości, że on jest tutaj źródłem cierpienia, bez wchodzenia w szczegóły. Po prostu: chciałabym powiedzieć jego żonie o "nieskalanym" mężu, wysyłając jakieś skany,smsy,etc,nie osobiście.Jednak nie mogę zrobić nawet tego ponieważ zna mój adres zamieszkania.
Czy byłby ktoś zainteresowany nawiązać z nim znajomość i zrobić to za mnie? Oczywiście całkowicie save, pod fałszywym imieniem. Szukam osoby w miarę poważnej, która być może była w podobnej sytuacji . Chętnie zapłacę.
Obserwuj wątek
    • mimoza12345 Re: odegram się za kłamstwa 04.09.15, 08:14
      Szukasz kogoś kto pomoże ci się odegrać za porzucenie i chcesz skrzywdzić jeszcze jedną kobietę? Zrobił cię w bambuko i chcesz się zemścić, wcale się od niego nie różnisz.
    • marz12ka Re: odegram się za kłamstwa 04.09.15, 10:13
      jeśli wiedziałaś że facet ma żone to mogłaś się spodziewać zrobienia w banbuko wczesniej czy później bo skoro żone zrobił w banbuko przy pomocy ciebie to dlaczego ciebie miało by to ominąć ?
      no chyba że facet ukrywał że ma żonę.....
      • lucyy3 Re: odegram się za kłamstwa 18.09.15, 08:49
        trzeba było się zastanowić 100 razy zanim mu wskoczyłaś do łóżka a nie teraz mścić się na kobiecie która o niczym nie wie
        • rose01 Re: odegram się za kłamstwa 18.09.15, 15:41
          wystarczy wysłać anonim do niej i tyle, napisany na kompie i już
    • agus-ia76 Re: odegram się za kłamstwa 05.09.15, 13:22
      Mówisz serio?
      Ochłoń.
      Policz do miliona.
      Wiedziałaś, że taki jest. Po jasną cholerę wchodziłaś w tę relacje? Miałaś nadzieję że nagle dla Ciebie się odmieni?złudne...

      Daj spokój tej kobiecie i tej rodzinie. Widocznie tak im jest dobrze wygodnie. Nie twój interes. Będąc tą drugą świadomie zgodziłas się na to.Ona jest niczemu winna.
      A nawet jeśli to zrobisz, po chwilowej euforii pozostanie ci tylko czkawka i niechęć do siebie. A oni i tak będą razem
      Tylko ty w ich oczach zostaniesz tą najgorszą
      Odpuść.
      Uwierz...
      • obrotowy Tia... zemsta jest na poczatku slodka... 05.09.15, 18:24
        ale i potem gorzka...

        agus-ia76 napisała:
        Daj spokój tej kobiecie i tej rodzinie. Widocznie tak im jest dobrze wygodnie.
        > Nie twój interes. Będąc tą drugą świadomie zgodziłas się na to.Ona jest niczemu
        > winna.

        Istotnie, ale to znana filozofia sprawiedliwosci z epoki kamienia lupanego...
        - on mnie przydal cierpienia - to ja przydam cierpienia jemu (bo jesli sie nawet nie rozwioda, to konflikt napewno bedzie...)

        a ze przy okazji krzywdzi sie trzecia osobe - tez pewnie podlug zasady: - gdzie drwa rabia
        - tam wiory leca...

        eehh...

        PS. mam jeszcze jednak nadzieje, ze autorka wylewa swoja zlosc na ekran - proszac o pocieche i moze ta zlosc jej jednak przejdzie...
        • stasi1 Kwestia tej trzeciej osoby 09.10.15, 23:00
          Większość zapytanych czy chcieli by wiedzieć o tym że ktoś ich oszukuje oczywiście powie że tak. Jednak w szczęśliwym życiu niektórzy raczej woleli by zostać bez tej wiedzy
      • mariuszg2 Re: odegram się za kłamstwa 21.09.15, 22:32
        agus-ia76 napisała:

        > Uwierz...

        uwierzyć kobiecie????

        ahahahahahaha
        agusia!

        chwyć moją dłoń proszę....
        co czujesz?
        ...
        ...w pysk dostaniesz jak napiszesz, że zaufanie
        • agus-ia76 Re: odegram się za kłamstwa 22.09.15, 12:42
          Szukasz zaczepki?
    • obrotowy Re: Tia... zemsta jest na poczatku slodka... 06.09.15, 23:47
      sofii5 napisała:
      > To nie jest dobre wyjście...uwierz...

      alesz nie wierze...
      dobrym wyjsciem jest miec kochanke/kochanka - bo to ubarwia szarosc zycia...
      - a gdy odejdzie - szukac nastepnego/nastepnej i nie robic z tego problemu...

      zonaty kochankowicz smile
      • sofii5 Re: Tia... zemsta jest na poczatku slodka... 07.09.15, 07:50
        No coż, nie kazdy potrafi zapełnic swoje zycie, wiec szuka kogos , dzięki ktoremu nie bedzie musial zastanawiac sie nad sobą....
        • obrotowy Swietna uwaga... 07.09.15, 15:50
          sofii5 napisała:
          > No coż, nie kazdy potrafi zapełnic swoje zycie, wiec szuka kogos , dzięki ktore
          > mu nie bedzie musial zastanawiac sie nad sobą....

          Swietna uwaga. Kazdy ma inne zainteresowania. A gdy najciekawszym zainteresowaniem sa kobiety, to sie je kolekcjonuje. Tak jak inni kolekcjonuja znaczki pocztowe, a inni polykaja ksiazki.
          • sofii5 Re: Swietna uwaga... 07.09.15, 16:35
            Można i tak....pod warunkiem , ze to Cię naprawdę uszczęsliwia a nie tylko powierzchownie radujewink
            • 3-mamuska Re: Swietna uwaga... 07.09.15, 21:02
              Zrobisz najwieksza krzywdę kobiecie ktora razem z jej mężem oszukiwaliście.
              On spadnie na cztery łapy, znajdzie następna naiwna...
              Wiec chcesz sie zemścić, znajdź inny sposób.
            • donmarek Re: Swietna uwaga... 08.09.15, 08:05
              A jaka jest różnica pomiędzy uszczęśliwianiem a powierzchownym zadowoleniem? Kto to wyznacza? Kto o tym decyduje? A kwiaty ... czy to kwitnące na łące czy w ogrodzie? Czy też ścięte i w wazonie dogorywające? I "cieszące" ludzkie oczy?
              Tak i z ludźmi. NIczym się nie różnimy od innych organizmów żyjących na tej planecie. Kochankowie są nimi tak długo, dopóki istnieje między nimi autentyczna więź. Dopóki mają na siebie chęć i ochotę. Tylko tyle i aż tyle. Natomiast małżeństwo ...
              • gdzie11 Re: Swietna uwaga... 08.09.15, 22:14
                A co jesli wielka ochota i chęci, ktore były jeszcze kilka godz wcześniej odchodza z dnia na dzień... bo żona grzebała w tel i mimo starannego pilnowania jeden sms sie zawieruszył...
                • donmarek Re: Swietna uwaga... 09.09.15, 07:23
                  Numer telefonu ma rozumianą tylko przeze mnie nazwę. A sms-y kasuję natychmiast poprzeczytaniu. Nic nie przechowuję !!!
                  • agus-ia76 Re: Swietna uwaga... 09.09.15, 07:58
                    Numer telefonu to się pamięta a nie wpisuje
                    • donmarek Re: Swietna uwaga... 10.09.15, 07:50
                      A jak pamięć już nie taka? wink
                      • stasi1 Albo można nazwać.Nerwowa klientka 09.10.15, 23:02
            • obrotowy Re: Swietna uwaga... 09.09.15, 00:07
              sofii5 napisała:
              > Można i tak....pod warunkiem , ze to Cię naprawdę uszczęsliwia a nie tylko powi
              > erzchownie radujewink

              naturalnie, ze uszczesliwia i czynilem to z pelnym przekonaniem.
              jedyny mankament (a kazde hooby jakis ma...) to to, ze trza uwazac,
              by nie dowiedziala sie o tym Slubna.
              ale do tej pory (odpukac) jakos to sie udawalo.
              • sofii5 Re: Swietna uwaga... 10.09.15, 10:20
                Twoj cyrk, Twoje małpy, każdy ma swoją drogę...
              • wioletta_zamosc Re: Swietna uwaga... 10.09.15, 13:55
                i nie masz żadnego problemu z tym, że oszukujesz kobietę której ślubowałeś miłość i WIERNOŚĆ? to jest ok?
                • obrotowy NIE :) 11.09.15, 15:42
                  wioletta_zamosc napisał(a):
                  > i nie masz żadnego problemu z tym, że oszukujesz kobietę której ślubowałeś miłość i WIERNOŚĆ? to jest ok?

                  Nie, gdyz WIERNOŚĆI nie przysiegalem.
                  • 3-mamuska Re: NIE :) 21.09.15, 02:27
                    A ja sie zastanawiam dlaczego autorka wątku chce sie odegrać na zonie kochanka, a nie na nim samym?
                    Co jej zrobiła ta kobieta, nie dosc ze bzykała sie z jej mężem,( sama chciała i weszła w taki układ) to jeszcze teraz chce ja dręczyć.

                    Znajdź sposób na niego samego nie na jego rodzine.
                    • stasi1 nie chce się odegrać na żonie 09.10.15, 23:05
                      Tylko chce kuku zrobić swojemu byłemu kochankowi. A żona jest w tym najlepsza. Jak powie nowej kochance(musiała by ją jeszze znać) to on pójdzie do następnej
    • kinga2110 Re: odegram się za kłamstwa 24.09.15, 01:36
      A ja myślę, że ta żona powinna się dowiedzieć . To nie zemsta, to pokazanie jej, jaką osobą jej mąż. I myślę, że większość kobiet wolałaby znać tą prawdę niż być oszukiwana ileś lat. Bo najgorsze jest kiedy wszyscy wiedzą, a najbardziej zainteresowana dowiaduję się ostatnia, upokorzenie i wstyd.... To czy ona źle zrobiła to jest najmniejszy problem, to nie ona obiecywała wierność. Jeśli chcesz napisz na priw, pomogę smile
      • obrotowy bezsens 24.09.15, 11:04
        znaczy sie chcesz sciagac na ludzi niezasluzone nieszczescia - mimo tego, ze do konca zycia moze zyc w blogim spokoju i niczego sie nie dowiedziec...

        jestes specjalistka od "niedzwiedzich" przyslug , ze tak chesz pomoc ?

        wstyd.
        • sabbbinka Re: bezsens 24.09.15, 16:39
          dlaczego teraz to wstyd ? bo uważa inaczej, przecież każdy wchodząc w coś takiego musi się liczyć z konsekwencjami smile jeśli używa się górnolotnych słów "kocham, jesteś jedyna na zawsze itp" ...jeśli ktoś nie uszanował jej uczuć dlaczego ma szanować innych uczucia ?
          nie uważam ,ze to dobra droga do osiągnięcia sukcesu i zadowolenia ale jest to jakieś wyjście by choć poczuć smak satysfakcji ukarania za swój ból ...

          „Uważaj jednak, o czym marzysz, bo marzenia czasem lubią się spełniać.I to niekoniecznie tak, jak byś chciała”

        • kinga2110 Re: bezsens 24.09.15, 19:35
          Nieszczesciem to jest zyc w kłamstwie. Jesli to byłby jednorazowy wyskok , ok, lepiej nie mówić, ale regularny romans ?
          • obrotowy nadal bezsens 25.09.15, 10:16
            kinga2110 napisała:
            > Nieszczesciem to jest zyc w kłamstwie. Jesli to byłby jednorazowy wyskok , ok,
            > lepiej nie mówić, ale regularny romans ?

            widac nie jest - skoro tylu ludzi w te romanse wchodzi i tego nie zaluje.

            ja tez nie:- tylko co do jednego masz racje - nie powinno sie obiecywac kochance czegokolwiek, czego nie zamierza sie dotrzymac. ja tam nigdy niczego nie obiecywalem...

            Tyle ze zemsta wcale nie jest slodka. zemsta tez dolewa kolejnej krzywdy...
      • 3-mamuska Re: odegram się za kłamstwa 24.09.15, 19:07
        A ja myślę, że ta żona powinna się dowiedzieć . To nie zemsta, to pokazanie jej, jaką osobą jej mąż. I myślę, że większość kobiet wolałaby znać tą prawdę niż być oszukiwana ileś lat. Bo najgorsze jest kiedy wszyscy wiedzą, a najbardziej zainteresowana dowiaduję się ostatnia, upokorzenie i wstyd.... To czy ona źle zrobiła to jest najmniejszy problem, to nie ona obiecywała wierność. Jeśli chcesz napisz na priw, pomogę smile


        Ty bys chciała wiedzieć inna nie, myślisz ze żona sie nie domyśla?
        Moim zdaniem zemsta skupi sie na pani, a nie na panu.
        On wyładuje na 4 łapach jak to zawsze bywa .
        Jedynie uderzy w zone i dzieci. A skoro to ma byc ZEMSTA na panu to trzeba jemu uprzykrzyć zycie nie zonie.

        Co jej po wiedzy jakim człowiekim jest maz, kochanka chyba wiedziała jakim człowiekiem jest pan skoro godziła sie na układ . Wiec za co chce sie mścić?
        Zonie nic do tego.
      • fermina.daza1 Re: odegram się za kłamstwa 24.09.15, 22:03
        Zgadzam się z Kingą, że ta zemsta byłej kochanki, to raczej przysługa dla żony.

        Życie w kłamstwie jest jak życie w matrixie. Obudzenie jest bolesne, ale mimo wszystko warto obudzić się w prawdziwym świecie. Można wtedy podjąć jakieś swoje decyzje, dokonać swoich wyborów. Te wybory mogą być lepsze czy gorsze, ale własne. Można uwierzyć w zdradę albo nie, można odejść albo udawać, że nic się nie stało, można próbować poprawić związek albo poszukać kogoś nowego. Ogromne możliwości przed człowiekiem smile Nie do porównania z życiem w matrixie.
        • obrotowy jaka przysluga. 25.09.15, 10:18
          fermina.daza1 napisała:
          > Zgadzam się z Kingą, że ta zemsta byłej kochanki, to raczej przysługa dla żony.

          - celowe rujnowanie komus zycia - to przysluga ?
          >
          > Życie w kłamstwie jest jak życie w matrixie. Obudzenie jest bolesne,

          Obudzenia byc nie musi i najczesniej nie ma - gdyz najczesciej NIGDY SIE nie wydaje.
          • fermina.daza1 Re: jaka przysluga. 26.09.15, 08:49
            obrotowy napisał:

            > - celowe rujnowanie komus zycia - to przysluga ?

            Myślisz tak, jak Ci wygodnie. Żadne życie nie jest zrujnowane w takiej sytuacji.
            Byłam tam, było kilka bliskich mi osób. Nikt nie miał zrujnowanego życia. W zasadzie to było naprawdę jak przebudzenie i początek nowego, a nie ruina.

            > Obudzenia byc nie musi i najczesniej nie ma - gdyz najczesciej NIGDY SIE nie wy
            > daje.

            To tylko kwestia czasu smile
            • obrotowy nadal - jaka przysluga? 26.09.15, 12:30
              fermina.daza1 napisała:
              > Myślisz tak, jak Ci wygodnie.

              - nie rozumiem -a dlaczego mialbym myslec inaczej ?

              Żadne życie nie jest zrujnowane w takiej sytuacji

              - no nie jest. u mnie tez nie. koledzy pozdradzali, poromansowali
              - nic sie nie wydalo i dzis czasem przy piwie
              (pod nieobecnosc zon) mamy co milo powspominac...


              > Byłam tam, było kilka bliskich mi osób. Nikt nie miał zrujnowanego życia.
              W zasadzie to było naprawdę jak przebudzenie i początek nowego, a nie ruina.

              - no to gratuluje.
              ty sie cieszysz - ja sie ciesze - kazdy z czegos innego,
              - ale ludzie przeciez sa rozni.
        • mariuszg2 Re: odegram się za kłamstwa 25.09.15, 13:26
          fermina.daza1 napisała:

          > Życie w kłamstwie jest jak życie w matrixie.

          wystarczy zjeść właściwą pigułkę.
          • fermina.daza1 Re: odegram się za kłamstwa 25.09.15, 17:04
            mariuszg2 napisał:
            >
            > wystarczy zjeść właściwą pigułkę.
            >

            Dobre wink

            Właśnie o tym pisałam wcześniej - że warto wybrać właściwą pigułkę dla siebie.
    • ola.600 Re: odegram się za kłamstwa 11.11.15, 19:49
      W jaki sposób ma to dotknąć tę kobietę? Przecież Milena wyraźnie pisze że chce ją oświecić i powiedzieć jaki jest jej mąż naprawdę. Co w tym złego? Nie szanuje kobiet zaczynając od swojej żony na kochankach kończąc, więc dlaczego jemu miałby należeć się szacunek?
      • 3-mamuska Re: odegram się za kłamstwa 12.11.15, 00:21
        Ale pokrętne rozumowanie ona ma tylko uświadomić jego kobietę... Ojp kochanka mowi o szacunku? Przecież z definicji tego forum kochanka to "zabawka" ktoś sama sie podkłada i pcha u idiotyczny układ.

        Zemsta dosięgnie jego zone, ona najbardziej ucierpi, kochanka nic na tym nie zyska , bo i tak do niej nie wroci tyle ze tamta kobieta będziecie cierpieć, a in znowu przygarnie sobie jakaś i bedzie żył sobie dalej.

        Z perspektywy zony , moge powiedzieć dajcie spokoj żonom, miejcie pretensje do swoich misiów.
        Gdyby moj maz kiedyś cos takiego zrobił nie chciałbym sie o tym dopowiedzieć , i to z ust kochanki bo bym ja pogoniła i w sumie na złość jej bym pana jeszcze potrzymaja, dopóki nie wpływało by to na zycie rodzinne.
        No chyba ze spotkania powodowałyby brak czasu dla rodziny, i wywalone na kochankę pieniądze. No i postawa uczuciowa w obec rodziny by sie zmieniła. Ale wtedy sama bym sie kapnela i wywaliła meza z domu.
    • 54milena Re: odegram się za kłamstwa 06.12.15, 20:52
      W tej chwili propozycja jest zawieszona. Nie mogę się wdawać w szczegóły. Być może ją ponowię za jakiś czas.
      • 54milena Re: odegram się za kłamstwa 06.12.15, 21:07
        Przepraszam, że nie odpowiadam Państwu na bieżąco. Postaram się ogólnie: widzę, że jest tu przeważająca ilość wpisów piętnujących kochankę. Już samo to słowo budzi negatywne konotacje , dlatego to rozumiem. Rozśmieszyło mnie jednak serdecznie, że tyle kobiet tutaj uważa, że ja tutaj powinnam ponieść "karę" za swoją "winę. Idąc dalej tym tropem wywnioskowałam , że uważacie Panie , że osobie żonatego wolno WSZYSTKO. Należy jako kobieta wziąć winę za niego i umrzeć z bólu i ciosów psychicznych jakie zadał. Żonaty jest bowiem "pod ochroną". Ma prawo kraść uczucia, zdrowie, czas kobiety, robić z nich śmieci, debilki, nabierać je i..cieszyć się przy tym bezwzględną ochroną i szacunkiem bo przecież...to żonaty. Jemu wolno ! Niech się nikt nie waży go zdemaskować ! Niech bez konsekwencji sra również na swoją żonę do obcych bab, że jej nie kocha i drze łacha z niej. To w końcu żonaty! Co by nie robił - trzeba przemilczeć ! smile Prawda?OK. To by było na tyle gwoli podsumowania. Nie pokuszę się nawet o komentarz. Dziękuję za wszystkie opinie. Już wszystko wiem.
        • 3-mamuska Re: odegram się za kłamstwa 07.12.15, 01:13
          Oj biedna skrzywdzona kochanka...
          Śmieszne jest to ze chcesz zrobic z siebie ofiarę takiego żonatego misia, a tak naprawde to wiedziałaś w co sie pakujesz.
          Myślałaś ze jestes lepsza od jego zony? Ze ciebie nie okłamuje ze bedzie kochający szczery oddany?
          A z jakiej racji? Nic nie dało ci do myślenia, ze skoro jest zdolny do kłamstw wobec kobiety ,ktora tez kiedyś kochał, przysięgał uczciwość czy to zeby małżeństwo było zgodne i szczęśliwe?

          Mścij sie mścij, ale na nim bezpośrednio nie na zonie..,
          Ale czy masz za co? Nie sadze...
          Problem wlasnie polega na tym ze kochanki biorą sie za żonatych ,bo im sie wydaje ze sa lepsze od zon, ze żona to wariatka zła kobieta i misia trzeba pocieszyć.
          A taki misio to jest po prostu ostatnia świnia nie ma sie co łudzić ze kochankę potraktuje lepiej.


          Oczywiście zdarza sie ze facet odchodzi od zony, ze jego małżeństwo było pomyłka i żona naprawde jest ta zła.
          Ale nie jest to takie częste zjawisko jak to miśki przedstawiają .
          Poza tym jak można nie byc wściekła i wredna jak maz trwoni kase i czas dla kochanki zamiata pomoc w domu zajac sie dziećmi.

          Moim zdaniem wina lezy po stronie i kochanka i kochanki.
          Gdyby kobiety sie szanowały i nie pozwalały robic za zabawki dla facetow , tylko dlatego ze im sie wydaje ze sa lepsze od zony. Misiu musiałby sie obejść smakiem ...
          Jak to moja mama zawsze mowila " cierp ciało coś chciało"
          Nikt cie nie zmuszał do takiego układu.
          Wyłączył ci sie tylko instynkt samozachowawczy ze zdadzajacemu mężczyźnie sie nie ufa, bo nie ma żadnej gwarancji ze wobec kochanki bedzie uczciwy. A wręcz przeciwnie nieuczciwość wobec zony powinna dać do myślenia.

          Tak wiec zastanów sie za co chcesz sie mścić?
          • agus-ia76 Re: odegram się za kłamstwa 07.12.15, 07:14
            Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie mimo tego że się wydało,mimo tego że to nie był jego pierwszy raz... Żona już po kilku dniach i tak całą winę przerzuciła na mnie. Ja zostałam na koniec tą najgorszą a on wykorzystanym, biednym misiem.To na mnie krzywo patrzą oni oboje i ich cała rodzina. A ich małżeństwo?Ma się świetnie, jeszcze bardziej patrzą sobie w oczy. W cale nie przeszkadza jej w tym wiedza, że nazywał mnie swoją drugą żoną, czy proponował dziecko.Ona to wszystko wiem.... No i co? Nic.
            Dlatego pokazuje ci jakoś to się obróci przeciwko Tobie. Zastanów się. Nie tak łatwo wcale zdecydować się na rozwód. O wielu prościej jest przerzucić całą winę na kogoś. Będzie Ci fajnie później?

            Bo ja już bym wolała nie mieć w niej wroga a na niego patrzeć z pogardą. Ale oczywiście i tak postąpisz jak uważasz.
    • dorota_w_krainie Re: odegram się za kłamstwa 11.12.15, 22:30
      Odegrasz się na żonie głównie...
      • obrotowy jakich zdrad ? 12.12.15, 00:48
        dorota_w_krainie napisała:
        - historia moich zdrad z waszymi mężami

        jakich zdrad ?
        nie masz meza - to nie zdradzasz.
        a ja tez nie mam meza - wiec tylko dorabiam na boku (najchetniej lewym, bo tak mi wygodniej)
    • gk-63 Re: odegram się za kłamstwa 16.12.15, 19:15
      co ma do tego twój adres zamieszkania?Maile możesz wysłać z fikcyjnego konta,zrobić wydruk,nagrania,kopię wydruku sms_ów,bilingów ,fotki!!!
      Możesz dać żonie niepodważalne dowody zdrady które pozwolą jej na rozwód na swoich zasadach.A jak pan zapłaci alimenty na zonę to i ukarany się poczuje.
    • szary_myszek Re: odegram się za kłamstwa 17.12.15, 00:12
      Najlepiej zrób tak : Zaprzyjaźnij się z jego żoną . Po pewnym czasie wyrażaj zalety jej męża . Wtedy odpokutujesz zdradę którą uczyniłaś ...... i naprawisz zło .
      • lucyy3 Re: odegram się za kłamstwa 18.12.15, 08:29
        najlepiej zostaw jego żonę w spokoju. Idź lepiej się wyspowiadaj ze swojego grzechu i odbębnij pokutę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka