Dodaj do ulubionych

była kochanka mojego męża mnie straszy...

08.07.08, 21:02
Spotykał się z nią kilka miesięcy, zakończył to, a ona teraz twierdzi że źle
jej życzyłam i nie może teraz zajść w ciążę!Dzwoni do mnie, wysyła wiadomości
na gg, maile. Wyzywa, straszy że zrzuci mnie ze schodów żebym poroniła
(wyśledziła w internecie na jakich forach pisze i dowiedziała się że będziemy
mieli drugie dziecko). Twierdzi że rzuciłam na nią klątwę i teraz ma problemy
żeby zajść w ciążę.
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • 4-metamorphosis Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 08.07.08, 22:17
      czy to sie zdarzylo naprawde?
      a mozesz to tak po prostu olac?
      i nie przejmowac sie?bo mozesz zwariowac od myslenia,a tego bys
      raczej nie chciala...
      baby sa gorsze od chlopow.
      • magiczna_marta Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 08.07.08, 22:37
        Wiesz co, ona chyba mnie śledziła, bo wie gdzie pracuje i dzwoni do mnie na
        numer firmowy (domowy zmieniliśmy i został zastrzeżony).
        Mąż powiedział że jak się jeszcze telefony będą powtarzać, to idziemy na policję.
        Mam w kompie zestaw maili, smsy w komórce, ale szczerze powiedziawszy wolałabym
        tego uniknąć, jakieś sprawy sądowe, nerwy, ciąganie po komisariatach, w ciąży
        jest mi to najmniej do szczęścia potrzebne.
        Niedawno jeszcze zauważyliśmy że szpieguje nas na N-K.


        Wkurwiać się rzecz ludzka,
        nie przyjebać komuś- boska!
        • emila200612 Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 09.07.08, 13:29
          gdybyś nie była w ciązy to proponowałabym żebyś jej pokazała gdzie
          jest jej miejsce w morde jej i już ale w twoim stanie to nie
          wskazane ja bym to olała bardziej się będzie wkurzała gdy zobaczy ze
          nie reagujecie na jej telefony itd... i w końcu da wam spokój a jak
          nie da to wez męża pod pache i idzcie do niej i pogadajcie z nią
          nastraszcie że byliscie na policji moze to cos da życzę ci spokoju i
          wytrwałości...
          • magiczna_marta Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 09.07.08, 16:08
            On z nią rozmawiał przez telefon, na głośnomówiącym było żebym
            wszystko słyszała, ona cały czas twierdzi że to moja wina, że jej go
            odebrałam, że byłam wygłodniała zemsty i jej źle życze i to moja
            wina że nie może z nowym partnerem w ciążę zajść, i że mnie
            zniszczy...
            Powiedział jej żeby się odpier...... a ona że nigdy mi tego nie
            daruje i nie zrezygnuje aż mnie zniszczy.
            • emila200612 Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 09.07.08, 16:20
              to widac ze laska ma zle pod sufitem ma nowego faceta a szuka zemsty
              na byłym ja bym jej tak nazdała że nigdy by juz mi nie podskoczyła
              krowa jedna powiedz jej że dzieci są od Boga a taki podły człowiek
              jak ona co ma w sobie tyle nienawisci może ich niemieć i tyle...
    • veramon_a miałam podobną sytuację... 11.07.08, 12:04
      tyle, że nie było żadnej zdrady,kochanki ect. (wiem to na bank),
      zagięło parol dziewczątko na mojego męża i tyle. Przez pół roku
      wydzwaniała, smsowała, mailowała, szpiegowała. Początkowo wszystkie
      wiadomości odbierałam i próbowaliśmy z mężem wlać trochę rozumu do
      tępej głowy, jednak rezultat był taki, że małolata nakręcała się
      jeszcze bardziej. Co zrobiłam? Kiedy dzwoniła do znudznia
      powtarzałam, że to pomyłka i odkładałam słuchawkę, kasowałam bez
      czytania smsy i maile, a kiedy widziałam, że mnie śledzi udawałam,
      że jej nie widzę - totalna olewka. Pomogło, po kilku miesiącach
      zrozumiała, że nie jest w stanie mnie zastraszyć i dała spokój.
      Wy również powinniście skupić się na sobie, nie reagować na jej
      zaczepki i próbować traktować sprawę jakby jej nie było. Wiem, że to
      trudne ale w moim przypadku dało oczekiwane rezultaty - mamy
      wreszcie spokój.
      Trzymam kciuki za Was.
    • kaktus07 [...] 13.07.08, 21:13
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • magiczna_marta Re: CZYLI ONA POCHODZI Z CZASÓW WIELKIEJ INKWIZYC 13.07.08, 23:24
        Dziś przegieła pałę, zadzwoniliśmy po policję.
        Wybiła szybę cegłą w naszym samochodzie a na cegle była kartka
        przyczepiona "następnym razem będziesz w środku a to będzie koktajl
        mołotowa".
        Policja przyjęła zgłoszenie, czas wydrukować wszystkie maile od
        niej, niech będzie przygotowane jak zadzwonią żebyśmy się zjawili na
        komisariacie.
        • emila200612 Re: CZYLI ONA POCHODZI Z CZASÓW WIELKIEJ INKWIZYC 14.07.08, 09:11
          i bardzo dobrze zrobiliscie z tym zgłoszeniem na policje bo widac ze
          idiotka nie chce odpuscic jeszcze zrobi coś naprawde głupiego. ze
          jeszcze takie laski chodzą po tym swiecie takie chore....
          • elka.net Do Marty 14.07.08, 09:19
            Jestem w szoku,ze do tego doszlo. Sadze,ze ta dziewczyna ma problemy
            psychiczne-innego wytlumaczenia nie ma. Bo kto o zdrowych zmyslach tak postepuje?!
            Powiedz jak sobie radzisz psychicznie z tym wszystkim.?
            Najwazniejsze nie dac sie zastraszyc-zgloszenie na policje to juz krok do
            przodu. Wydrukuj te maile i zacznijcie dzialac....
            Pokarz wariatce z kim ma do czynienia.
            Trzymam kciuki i zycze duzo sily-uwazaj na siebie!
            • magiczna_marta Re: Do Marty 14.07.08, 10:06
              maile wydrukowane, policjant dzwonił, jutro idziemy na komendę w celu złożenia
              wyczerpujących zeznań
              • hesia3 Re: Do Marty 24.07.08, 09:41
                Jeżeli policja nie pomoże to postraszcie ją, że pójdziecie do jej
                aktualnego faceta i wszystko mu opowiecie. Troszkę szantażu nie
                zaszkodzi.
    • organika Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 14.07.08, 22:51
      >Kochanki juz takie sa
      A skąd ty tak świetnie wiesz jakie są kochanki? Znasz je wszystkie?

      >bo nie stac je na wlasnego faceta,
      Ty naprawdę wierzysz w ten bzdurny tekst? Często kochanka to młoda
      atrakcyjna dziewczyna. Często to samotne kobiety z doskonałą pracą,
      któe stać na to, żeby o siebie zadbać bo mają na to czas i
      pieniądze. A nawet jeśli to zagoniona rozówdka z dziećmi - naprawdę
      sądzisz, że nikt wolny by jej nie chciał? Dlaczego?

      >jak sprawa wyjdzie na jaw to twierdza ze sie zakochaly
      Czytałam całe mnóstwo wypowiedzi kochanek na topikach. O tym, że się
      szakochały piszą znacznie wcześniej, zanim romans się wyda.

      >tylko jak mozna sie zakochac w kims kto ma juz zone i rodzine,
      Można. Pamiętasz jaki słodki był twój mąż jak cię zdobywał? Jak na
      pewno stawal na uszach żeby cię do siebie przekonać? To ten sam
      mężćzyzna. Tak samo zdobywa kolejne kobiety. Jest dla nich pewnie
      super czarujący, czuły, stara się o ich w zględy i typowo dla
      zdradzających szui oopowiada o tym żę tamten zwqiązek to pomyłka a
      on dopiero teraz wie co to znaczy kochać.
      Poczytaj trochę,, zobacz jak kobiety opisują tych bajerantów.

      >Jak juz sie znudza i zostaja same to tak jak widac na
      zalaczonym obrazku groza i histeryzuja bo tylko na to je stac.

      Ponawiam pytanie. Skąd wiesz na co je stać? Piszesz ogólnie o
      kochankach więc zakładam że według ciebie tak robi każda bo "tylko
      na to ją stać". Ile znasz kochanek i takich skrajnych zachowań jak
      to opisane przez magiczną.martę? Na jakiej probie opierasz te
      swoje "rewolucyjne" teorie że z taką pewnościa je głosisz?
      Utworzyłaś sobie jakąs wydumana teoryjkę opartą nawet nie na
      obserwacjach tylko na własnych domysłach, stereotypach i tym, co ci
      pasuje do sytuacji. Wierzysz w to? Twoja sprawa ale z łaski swojej
      nie przedstawiaj tych bzdur jako prawdy ogólne bo się ośmieszasz.

      A do autorki - bardzo dobrze że zgłosiliście to na policję bo
      dziewczyna wyraxnie ma jakieś zaburzenia psychiczne. Mogła być
      naprawdę niebezpieczna.


      • inka-1live Re: Do organiki 24.07.08, 20:55
        Po pierwsze jak odpowiadasz na czyjs tekst to warto zaznaczyc w
        tytule komu odpowiadasz bo nikt domyslac sie nie bedzie. Po drugie
        sama jestes bzdurna ty i twoje teksty to by bylo na tyle jesli
        chodzi o zlosliwosci... a po trzecie nie znam wszystkich kochanek
        ale troche ich poznalam w swoim zyciu bo wiesz takie s..i chodza po
        tym swiecie i chodzic beda i wszystkie nie mialy zasad moralnych
        wszystkie tez wiedzialy o zonie, dzieciach a i tak wchodziły w ten
        debilny uklad i na koncu zostawaly same zaplakane i oczywiscie
        skrzywdzone ale jak chce sie pieprzyc z zonatym facetem to trzeba
        tez pomyslec o konsekwencjach. A to ze kochanki sa samotne,
        zadbane... to fakt ale co to ma wspolnego z moim postem bo nie wiem,
        ja jestem mezatkom jestem zadbana zgrabna, ''Bóg'' urody mi nie
        poskapil, pracuje w duzej firmie i dobrze zarabiam i co z tego? Halo
        my tu piszemy o zachowaniach i moralach a nie o wyglądzie.I jeszcze
        jedno z tego co piszesz wynika ze myslisz ze moj maz mnie zdradza to
        bardzo sie mylisz ale jak juz piszesz do kogos poczytaj wczesniejsze
        posty tej osoby zeby sie o niej dowiedziec troche... To jakie mam
        zdanie na temat kochanek wynika z tego co zaobserwowalam i gardze
        takimi kobietami
        • organika Re: Do organiki 25.07.08, 10:08
          >Po pierwsze jak odpowiadasz na czyjs tekst to warto zaznaczyc w
          tytule komu odpowiadasz
          To jest konieczne wtedy, jeśli nie cytujesz cudzych słów a tylko się
          do nich odnosisz. Jeśli zamieszczasz dokładne cytaty, nie ma
          potrzeby wstawiania nicka, bo chyba każdy wie co pisał.

          >sama jestes bzdurna ty i twoje teksty
          Ale przynajmniej bardziej kulturalna, bo ja osobistych wycieczek do
          ciebie nie robię. Napisałam że bzdurne są teksty a nie osoba która
          je pisała.
          Poza tym, moja droga, jak komuś coś zarzucasz, to załącz jakieś
          argumenty, bo wygadywanie że ktoś jest głupi czy "bzdurny" (jak ktoś
          może być bzdurny?)to poziom przedszkolaka.
          Uzasadnij w którym momencie to co napisałam było bzdurne, wtedy
          potraktuję twój tekst poważniewink

          >wszystkie nie mialy zasad moralnych wszystkie tez wiedzialy o
          zonie, dzieciach a i tak wchodziły w ten debilny uklad

          Chyba nie zaprzeczysz, że o tym, że jest żona i dzieci powinien
          pamiętać głównie mąż i ojciec tej rodziny. Od niego tego wymagaj a
          nie od obcych bab. A on mając tę wiedzę wchodzi, baaaa, wbiega w te
          debilne układy. Wniosek z tego, co napisałaś jest jeden - że taki
          gostek też jest pozbawiony zasad moralnych, więc zapytam o jedno;
          radzisz żonom żeby o takie "męskie suki" walczyły? Piszesz "Trzymam
          kciuki, żeby wam (małżeństwu po zdradzie) się udało?
          Jeśli tak, to zadam drugie pytanie; romansującymi żonatymi nie
          gardzisz? Dlaczego nimi nie a ich kochankami tak?

          >A to ze kochanki sa samotne, zadbane... to fakt ale co to ma
          wspolnego z moim postem bo nie wiem,
          Ma i to bardzo dużosmile Napisałaś że są z żonatym bo nie stać ich na
          wolnego (to jest jeden z najgłupszych stereotypów).
          Stąd moja wzmianka o ich wyglądzie,. Atrakcyjna, zadbana kobieta
          raczej nie miałaby problemów ze znalezieniem normalnego, wolnego
          faceta.
          Naprawdę trzeba ci tak wszystko tłumaczyć?
          Poza tym, widzę, że dużo kochanek jest w związkach małżeńskich -
          jednak było je stać na kogoś wolnego kto je chciał, więc jak to się
          ma do twojej teorii?wink

          >ja jestem mezatkom jestem zadbana zgrabna,
          No cóż... mężatką byłam i to wiele lat, ale mężatkom to jeszcze
          nigdy big_grin

          >jak juz piszesz do kogos poczytaj wczesniejsze posty tej osoby zeby
          sie o niej dowiedziec troche

          A po co? Ja nie piszę DO OSOBY tylko odnoszę się w danym wątku do
          jednej, konkretnej jej wypowiedzi. Do tego nie jest mi potrzebny jej
          życiorys.
          Nie mam czasu na siedzenie godzinami w necie i czytanie zapewne
          pasjonującej historii twojego życiawink
          • inka-1live Re: Do organiki 28.07.08, 20:30
            Z jednym się zgadzan powinno byc mężatką a nie mężatkom ale wiesz
            tez mam niewiele czasu na siedzenie na forum i faktycznie nieraz z
            pospiechu wkradnie mi sie jakis blad ale to jeszcze nie tragedia.
            pozdrawiam
          • inka-1live Re: I jeszcze jedno do organiki 28.07.08, 20:46
            Droga organiko nie pisz sama do siebie jesli juz mamy sie czepiac
            szczegółów, i własnie ze robisz osobiste wycieczki do mnie chocby w
            postaci uszczypliwosci na temat mojej pasjonujacej historii zycia.
            No i na koniec dla mnie facet ktory zdradza zone to palant ale to
            jest forum o kochankach a nie o mezach jakbys nie wiedziała.
            • organika Re: I jeszcze jedno do organiki 28.07.08, 22:24
              >Droga organiko nie pisz sama do siebie

              Że co proszę?wink

              >to jest forum o kochankach a nie o mezach jakbys nie wiedziała.
              Nie da się rozmawiać na temat romansów bez włączania w to
              tematu "tej drugiej strony" czyli romansujących ze swoimi kochankami
              jakbyś nie wiedziaławink



    • b_a_b_y_d_o_l_l Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 01.08.08, 00:08
      Dziewczyna ma problem, to fakt. Ale podejrzewam, że spory w tym
      udział Twojego ślubnego. Niestety. Skąd wiesz co Jej mówił?
      Obiecywał? Pewnie jest młoda i głupia,a do tego zakochana. Takim
      wiele nie trzeba. A do końca prawdy o tym "związku - niezwiązku" Ci
      też na pewno nie powiedział, na to bym nie liczyła. Tylko jak Mu się
      grut pod nogai zaczął palić, to cichutko tup tup za swoją połowicą,
      naprawiać, co popsuł przez te miesiące. Nie chcę generalizować, ale
      po zdradzie już nigdy nie będzie jak było. Może jestem młoda
      gówniara i nie potrafię się poświęcić, ale bym w takim związku żyć
      nie mogła. Do takiego zachowania chyba bym się nie posunęła, chociaż
      mam podobną sytuację... Dlatego mimo wszystko ROZUMIEM tą dziewczynę.
      • magiczna_marta Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 01.08.08, 11:37
        Pisalam o tym wczesniej,ale specjalnie dla Ciebie powtorze, relacje
        z jego spotykania sie z nia znam od niej, bo ona w ramach zemsty jak
        jej powiedzial ze wiecej sie z nia nie spotka przylazla do mnie,
        znalysmy sie wczesniej. Uwodzila go chociaz wiedziala ze ma zone, bo
        znala mnie rownie dobrze jak jego. Wiedziala ze mamy w domu problemy
        i podstepnie to wykorzystala. Jak bedziesz miala chec to znajdziesz
        sobie cala ta historie na tym forum.
        Ja jej nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, bo takiej drugiej szmty
        jak ona to w zyciu moje oczy nie widzialy.
        • magiczna_marta Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 01.08.08, 11:47
          A wracajac do glownego tematuto po zgloszeniu sprawy na policje
          odpuscila sobie narazie.
          Mam nadzieje ze tak sie to skonczy, a jak nie to policja mnie tak
          zmotywowala ze jesli jeszcze sie cos powtorzy to ide do sadu!
        • b_a_b_y_d_o_l_l Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 02.08.08, 22:01
          czasem... uczucia biorą górę. przepraszam, ale zawsze będę broniła
          tych dziewczyn. bo doskonale Je rozumiem.
          • magiczna_marta Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 03.08.08, 13:38
            ale co rozumiesz, że taka szmata wchodzi w małżeństwo, wykorzystuje
            chwilę słabości faceta i próbuje go odebrać kobiecie w ciąży- a
            także nomen omen ich dziecku?
            Rozumiesz to? Jak jesteś w stanie to wytłumaczyć, bo dla mnie, dla
            takiego kurestwa nie ma żadnego wytłumaczenia, jest to tylko
            myślenie o własnej dupie.
            Bardzo współczuję dziewczynom, które po pewnym czasie spotykania się
            z facetem dowiadują się że on ma żonę, sama byłam w takiej sytuacji
            i potrafiłam to zakończyć, chociaż on mi się już oświadczył, znał
            moich rodziców, kopnęłam go w dupę dokładnie w chwili kiedy po moim
            ultimatum że albo zostaje z żoną albo od niej odchodzi i jesteśmy
            razem nie potrafił się zdecydować.
            • organika Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 19.08.08, 11:16
              > ale co rozumiesz, że taka szmata wchodzi w małżeństwo,
              >wykorzystuje chwilę słabości faceta i próbuje go odebrać kobiecie w
              >ciąży- a także nomen omen ich dziecku?

              Ty również próbowałaś "odebrać" faceta innej kobiecie.
              W chwili kiedy stawiałaś mu ultimatum, byłaś już jak najbardziej
              świadoma tego, że ma żonę i małe dziecko więc nie wycieraj sobie
              twarzy innymi, bo akurat tobie nie przystoi.
              Czy ty nie wchodziłaś w małżeństwo kiedy stawiałaś ultimatum temu
              żonatemu? (przypominam że już wtedy wiedziałaś o żonie i dziecku a
              jednak nie przeszkodziło ci to w żądaniu żeby odszedł od rodziny do
              ciebie.)

            • anais_6 Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 19.08.08, 19:41
              magiczna_marta napisała:

              > ale co rozumiesz, że taka szmata wchodzi w małżeństwo,
              wykorzystuje chwilę słabości faceta

              Pijany był?..
          • inka-1live Re: Do babydoll 03.08.08, 15:10
            Niewiem jak mozna nazwac takie zachowanie uczuciami ja bym nazwalam
            to hamstwem i glupotą to bardziej pasuje do zachowania panienki o
            ktorej pisze magiczna marta.
            • magiczna_marta Re: Do babydoll 03.08.08, 15:49
              @inka-1live- to na zasadzie, starałam się, kręciłam kyłkiem, a on i
              tak woli tą wstrętną paskudną żonę, to ja jej spierolę życie, niech
              wie że jej mężulek nie taki święty
              • organika Re: Do babydoll 19.08.08, 11:25
                > @inka-1live- to na zasadzie, starałam się, kręciłam kyłkiem, a on
                i tak woli tą wstrętną paskudną żonę,

                Znasz to z autopsji?wink
            • b_a_b_y_d_o_l_l Re: Do babydoll 04.08.08, 13:28
              możliwe, że się dobrze bawiła, że to taka Jej "rozrywka". ale nie
              mamy pewności, że się nie zakochała... o takich uczuciach mówię. a z
              miłości robi się różne rzeczy.

              podziwiam spokój i opanowanie, gdy powiedziałam, że Ją rozumiem
              byłam pewna, że zostanę potępiona. pozdrawiam.
              • magiczna_marta ciąg dalszy szopki...k...! 19.08.08, 03:28
                jednak to była cisza przed burzą, a już się tak cieszyliśmy że
                będzie spokój
                dziś wieczorem ona włamałą się do naszego mieszkania i podarła
                wszystkie nasze wspólne zdjęcia, łącznie z albumem ślubnym.
                Do kompa się nie dorawała na szczęście bo mamy hasło (uda się
                większość fot uratować na szczęście, prócz fot robionych nam przez
                znajomych które dostawaliśmy po różnych imprezach).
                Ja zostałam dziś prawie do 21.30 w pracy, mój mąż miał odebrać
                dziecko od rodziców po pracy ale tak im się jakoś zasiedziało że w
                końcu przyjechali po mnie, wpadamy ok 23 do mieszkania a tam sajgon.
                Policja dopiero co poszła, P. ogarnął troche ten cały bałagan bo ja
                już nie miałam siły, zgasiliśmy światło - telefon "to jeszcze nie
                koniec głupia dziwo!" poinformował mnie głos w słuchawce.
                Myślicie że ona stała gdzieś pod blokiem i czekała aż zgasimy
                światło żeby zadzwonić?
                Jestem tak zdenerwowana że nie mogę spać.
                Jutro składamy sprawę do sądu.
                Policja zabrała albumy, ramki do ekspertyzy, wzięli od nas odciski
                palców, może była tak głupia że zostawiła coś.
                P. zamontował jakiś zamek chwilowo, aż jutro przyjdzie Pan naprawaić
                drzwi ale mimo wszystko się boję.
                • organika Re: ciąg dalszy szopki...k...! 19.08.08, 11:32
                  To nie jest normalne.
                  To już nie głupie zachowanie spowodowane miłością, tylko choroba
                  psychiczna, do której w pewnym sensie doprowadził ją ten romans i
                  twój cud-mężulek.
                  Włamanie, to już poważne przestępstwo. Zniszczenie cudzego mienia -
                  również. Groźby karalne - powinny być brane jak najbardziej
                  poważnie, bo jeśli zdobyła się na włamanie, to naprawdę świadczy o
                  dużych problemach psychicznych i nie wiadomo do czego jeszcze może
                  się posunąć.
                  • magiczna_marta Re: ciąg dalszy szopki...k...! 19.08.08, 16:10
                    > To już nie głupie zachowanie spowodowane miłością, tylko choroba
                    > psychiczna, do której w pewnym sensie doprowadził ją ten romans i
                    > twój cud-mężulek.

                    Powiedz czemu winien jest moj maz?
                    Temu ze zagiela na niego parol, wykorzystala moment i zzaciagnela go
                    po kolejnej naszej awanturze, pijanego w sztok do lozka, o czym jak
                    mi sama powiedziala marzyla od dawna?
                    Winni jestesmy temu ze nie potrafilismy sie dogadac a ona
                    wykorzystala moment depresji i litrow alkoholu zeby sie z nim
                    przespac.
                    W momencie kiedy jej powiedzial ze to byl najwiekszy blad w jego
                    zyciu nigdy sie to nie powtorzy i ze w ogole powinni zerwac
                    jakiekolwiek kontakty pierdolnelo jej w czerep i sie zaczley szopki.
                    Ich wczesniejsze spotkania to byly wypady na browar, pogadac, wiem
                    to od niej.
                    • magiczna_marta Re: ciąg dalszy szopki...k...! 19.08.08, 16:11
                      Dzis bylismy w sadzie, sprawa zlozona.
                      Teraz juz odwrotu nie ma, bedzie miala czego chciala.
                    • anais_6 Marta 19.08.08, 19:44
                      Twój obecny mąż to Twój były kochanek?...
                • masza.s złóż sprawę 19.08.08, 14:53
                  Nie ma co się cackać. Nagrywasz każdą rozmowę telefoniczną ( ale się nie
                  odzywaj)i zostawiasz każdy sms, skrupulatnie zbierając dowody. I idziesz do
                  sądu. To są już poważne przestępstwa, Ty czujesz się realnie zagrożona ( więc
                  groźby karalne też trzeba uwzględnić), a w dodatku jesteś ciężarną kobietą i
                  chyba jeszcze młodą mamą. Żadnego kontaktu z nią, żadnego kasowania wiadomości -
                  ot, sprawiedliwości musi stać się zadość.

                  Być może dziewczyna powinna się leczyć, choć dla mnie powinna dostać w dupę i
                  pewnie w dupę dostanie, jeśli dociągniesz sprawę zgodnie z prawem i honorowo do
                  końca.

                  Wszystkim paniom z obu stron: relacje z mężem nie mają nic do tej sprawy, nic a
                  nic. Facet mógł ją nawet zgwałcić, tę kochankę i pobić, ona nie ma prawa używać
                  tego rodzaju środków i są one karalne. Po prostu. Nie mieszajmy historii
                  rodzinnych do faktów z dziedziny prawa .
                • anais_6 Re: ciąg dalszy szopki...k...! 19.08.08, 19:43
                  magiczna_marta napisała:

                  > zgasiliśmy światło - telefon "to jeszcze nie koniec głupia dziwo!"
                  poinformował mnie głos w słuchawce.

                  Pisałaś że macie zastrzeżony numer big_grin
            • organika Re: Do babydoll 19.08.08, 11:20
              >ja bym nazwalam to hamstwem

              A ja bym "nazwałam" to CHamstwem;-D

              Ponieważ zwykle treść twoich wypowiedzi jest tak naaiwniutka, prosta
              i banalna, że nie ma się do czego odnieść, od teraz skupię się na
              poprawianiu twoich licznych, bardzo rażących błędów ortograficznych.
              Korepetycje masz bezpłatne, może przynajmniej coś wyniesiesz z tego
              przesiadywania w neciewink
              • organika Re: Do babydoll 19.08.08, 11:24
                >od teraz skupię się na poprawianiu twoich licznych, bardzo
                rażących błędów ortograficznych.

                aaa, jest jeszcze "niewiem"
                A ja wiem, że to się pisze rozłącznie - "nie wiem"
                I używaj znaków interpunkcyjnych (to te takie śmieszne kropeczki,
                przecinki i tym podobnewink)
                Będzie się wtedy wygodniej czytało twoje mądre wypowiedzismile
                • fiolek72 do organiki 19.08.08, 18:48
                  Czepiasz sie o błędy na nie tym forum co trzeba.Zresztą sama je
                  robisz ,a wytykasz innym.

                  > @inka-1live- to na zasadzie, starałam się, kręciłam kyłkiem, a on
                  ...........................
                  A skąd możesz wiedzieć jaka owa żona jest.Wygląda na to że jesteś
                  100% chodzącym ideałem!!!!!
                  Pozdrawiam.
    • lilolu LOL 19.08.08, 16:23
      czy przypadkiem nie ponosi Cie fajntazja? tak troszeczke?
      • velda Re: LOL 19.08.08, 18:19
        wykorzystala moment depresji i litrow alkoholu zeby sie z nim
        przespac.

        Alkohol zwieksza checi i zmniejsza mozliwosci (ludowe z okolic Zywca)
        • anais_6 Re: LOL 19.08.08, 19:47
          velda napisała:

          > wykorzystala moment depresji i litrow alkoholu zeby sie z nim
          > przespac.
          >
          > Alkohol zwieksza checi i zmniejsza mozliwosci (ludowe z okolic
          Zywca)

          I alkohol świętym go czyni big_grin
      • magiczna_marta Re: LOL 19.08.08, 18:59
        lilolu napisała:

        > czy przypadkiem nie ponosi Cie fajntazja? tak troszeczke?

        bardzo śmieszne, naprawde, boki zrywać!
        • anais_6 Re: LOL 19.08.08, 19:48
          magiczna_marta napisała:

          >
          > bardzo śmieszne, naprawde, boki zrywać!

          Raczej książki pisać... Taki dramat, a Ty masz w głowie forum big_grin
          • magiczna_marta Re: LOL 19.08.08, 19:53
            a co mam robic, siedziec i sie lzami zalewac?
            zrobilismy co moglismy i jedyne sluszne co mozemy teraz robic to
            probowac zyc normalnie
            • anais_6 Re: LOL 19.08.08, 19:59
              magiczna_marta napisała:

              > a co mam robic, siedziec i sie lzami zalewac?
              > zrobilismy co moglismy i jedyne sluszne co mozemy teraz robic to
              > probowac zyc normalnie

              Znaczy Twoje życie to forum... A jego?
            • b_a_b_y_d_o_l_l Re: LOL 20.08.08, 11:06
              żyć normalnie po zdradzie... haha!;D
          • deodyma Re: zaczelam czytac wszystkie posty w tym watku... 29.08.08, 12:18
            i cos mi sie wydaje, ze ta cala historyjka jest zmyslonasmile te nagle
            zwroty akcji, maz, ktory mial romans, zona w ciazy i odrzucona
            kochanka... akcja, jak w thillerzesmile trzeba przyznac, ze trzyma w
            napieciu... i zgadzam sie z anaissmile tyle sie dzieje, a autorka na
            forum przesiadujesmile gdyby mnie sie to przydarzylo, nie w glowie by
            mi bylo forum.
      • anais_6 Re: LOL 19.08.08, 19:47
        lilolu napisała:

        > czy przypadkiem nie ponosi Cie fajntazja? tak troszeczke?

        Chyba raczej bardzo... Taka roztrzęsiona niby, przerażona i odbiera
        telefon (czemu nie mąż?big_grin)
        • inka-1live Re: Do Anais_6 19.08.08, 21:58
          Napisz cos rozsądnego zamiast czepiac sie magicznej marty, ona i tak
          ma dość problemow przez ta zawziętą psychopatyczną suke. Płyciutkie
          spostrzeżenia, oj płyciutkie
          • magiczna_marta Re: Do Anais_6 20.08.08, 06:57
            > Pijany był?..

            Chyba wyraźnie to napisałam.

            > Pisałaś że macie zastrzeżony numer big_grin

            Ona była w moim domu, jaki problem ustalić ten numer, zwłąszcza że w
            domu są wszystkie nasze rachunki, mogłą się nawet do wiedzieć co
            jedliśmy ostatnio na kolacje, bo na lodówce przyczepiamy rachunki z
            supermarketu, na wypadek gdybyśmy chcieli coś zwrócić

            > Twój obecny mąż to Twój były kochanek?...

            Nie, nie i jeszcze raz nie!

            > Chyba raczej bardzo... Taka roztrzęsiona niby, przerażona i odbiera
            telefon (czemu nie mąż?big_grin)

            Zawsze słysząc dzwoniący telefon go odbieram, czy to aż takie dziwne?

            > I alkohol świętym go czyni big_grin

            A czy ja mówię że świętym? Mógł sobie z knajpy zamówić takse i do
            domu przyjechać, ale widać pannica miała fantastyczny dar
            przekonywania i na "kawkę" u siebie go namówiła.

            > Znaczy Twoje życie to forum... A jego?

            Nie, moje życie to nie forum, ale odstresowuje mnie czytanie o
            problemach innych, wtedy na chwilę zapominam o swoich, a co do
            części pytającej to niektórzy pracują zmianowo.

            > Napisz cos rozsądnego zamiast czepiac sie magicznej marty, ona i
            tak
            ma dość problemow przez ta zawziętą psychopatyczną suke. Płyciutkie
            spostrzeżenia, oj płyciutkie

            Cóż Inka, jak się nie ma do czego przyjebać, to trzeba coś wymyśleć,
            gdyby chodziło o sytuację że to żona mściłaby się na kochance to
            zebrało by się grono forumowych pocieszaczek i jak przekupy
            licytowały się która bardziej pojedzie żonie taka to ona
            niezrównoważona, bez ikry i bez honoru że nie potrafi zostawić męża
            biednej kochanicy.
            • oskarek25 Re: Do Anais_6 20.08.08, 09:17
              Witam! Twoja historia wydaje się nieprawdopodobna, szczerze
              współczuję! Aczkolwiek.... dziwi mnie kilka rzeczy( oczywiście nie
              mnie to oceniać, to tylko moje spostrzeżenia)- po pierwsze- mąż Cię
              zdradził, skąd "pomysł" na kolejne dziecko, akurat w tym momencie?
              wydaje mi się, że "mały człowiek" to poważna sprawa i nie
              może "służyć" scementowaniu związku. Jeżeli mąż Cię tak poważnie
              zawiódł( dla mnie przynajmniej kwestia zdrady byłaby czymś bardzo
              poważnym, to czy nie lepiej było poskładać wszystko na spokojnie,
              próbować odbudować stracone( zapewne) zaufanie a potem ewentualnie
              myśleć o dziecku? Po drugie- rozumiem, że między Wami wszystko już
              OK, ale z tego, co tu czytam- praktycznie cała "wina" w Twoich
              oczach jest po stronie tej biednej( bądź nie biednejsmile) dziewczyny,
              a mąż- hmmm, problemy, alkohol, biedny! Pamiętaj, ze to on Tobie
              przysięgał a często właśnie po alkoholu człowiek się "otwiera" i
              robi, czy mówi to, na co od dawna miał ochotę, więc po co tak po
              niej "jeździsz", skoro ona pewnie brała co dają( bo rozumiem, że nie
              miała żadnych zobowiązań, a Wy- jak pisałaś, mieliście problemy)!
              Wina jest po jego stronie, a jeśli masz klapki na oczach, to sorry!

              To już może troszkę przesadne strwierdzenie, ale wydaje mi się, że
              przez to jak jej "odwala" masz jakiś pretekst do usprawiedliwiania
              męża( no przecież wariatka, uwiodła podstępnie biednego, naiwnego
              chłopca, kochającego z całych sił żonę, ale mającego chwilowe
              problemy)!

              Pamiętajcie mężatki, że każdy- nawet po ślubie- jest wolnym
              człowiekiem i nikogo nie można do niczego zmusisć, ani na siłę przy
              sobie zatrzymać( chyba po to wymyślono rozwody)- najokrutniejszą
              metodą, jest Twoja- czyli na dziecko! Jeśli człowiek zdradzi raz( po
              alkoholu, czy nie), zrobi to zapewne kolejny! Wybaczenie, rzecz
              ludzka i jestem jak najbardziej za tym, żeby się dogadywać i
              próbować sklejać co się da, ale powoli i z szacunkiem do siebie.

              Pozdrawiam!

              P.S. Jak ktoś ma ochotę, to niech sprawdzi moją ortografię i
              interpunkcję( o stylu to już w ogóle nie wspominam)- zapewne
              znajdzie wiele- piszę szybko, bo to w końcu forum( a tutaj jakieś
              poprawianie i ocenianie się wdarło)- sorrysmile
            • fantasia88 do marty magicznej marty 20.08.08, 09:28
              > Cóż Inka, jak się nie ma do czego przyjebać, to trzeba coś wymyśleć,
              > gdyby chodziło o sytuację że to żona mściłaby się na kochance to
              > zebrało by się grono forumowych pocieszaczek i jak przekupy
              > licytowały się która bardziej pojedzie żonie taka to ona
              > niezrównoważona, bez ikry i bez honoru że nie potrafi zostawić męża
              > biednej kochanicy.

              Marto, Twoja sytuacja naprawdę jest nieciekawa, kobieta, która Cię nęka jest
              niezrównoważona emocjonalnie. To co piszesz brzmi bardzo poważnie, myślę, że bez
              reakcji sądu nie łatwo będzie o święty spokój.
              Jeśli chodzi o Twoje wypowiedzi, wydaje mi się, że zbyt uogólniasz, nie każda
              kochanka jest psychopatką, która ma na celu upokarzanie żony. Gdyby żona mściła
              się na kochance, byłoby to w jakiś sposób zrozumiałe- została skrzywdzona.. ale
              w drugą stronę nie ma powodu usprawiedliwienia.
              A i jeszcze jedno to, że jestem kochanką nie znaczy, że muszę potępiać, obrażać
              żonę. To, że spotkała na swojej drodze innego mężczyznę, że nie ułożyło jej się
              z mężem nie skreśla jej jako człowieka. Ja spotykam się z jej mężem, ona jest
              tego świadoma. Pewnie nawet po zakończeniu sprawy rozwodowej nie napijemy się
              razem kawy, ale nikt nikogo nie będzie obrażał
              • elka.net az trudno uwierzyc 20.08.08, 10:05
                Dla mnie to wlamanie, rwanie zdjec, niszczenie Waszej wspolnosci w Waszym domu
                to jak scena z jakiegos filmu. Az trudno uwierzyc,ze moglo do tego dojsc...
                Jestem ciekawa jak Ona sie wlamala do Waszego domu.Dla zwyklej.,przecietnej
                kobiety to nie lada wyczyc...no w kazdym badz razie Ja nie wiedzialabym jak
                otworzyc zamek bez kluczy...weszlabym oknem pewnie...
                • oskarek25 Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 10:56
                  Dokładnie- myślę, że autorkę poniosła wyobraźnia! Nic dodać, nic
                  ująć- żałosne! Dopiero teraz zrozumiałem, że sytuacja taka jest
                  praktycznie niemożliwa i, że ktoś "robi sobie z nas jaja"smile
                  Pozdrawiam Panią z nieograniczoną wyobraźniąsmile Dobre to było!

                  Aczkolwiek moje przemyślenia są nadal aktualne- robienie sobie
                  dzidziusia, by zatrzymać znudzonego męża- żałosne! Wybielanie go-
                  jeszcze bardziej! Kłamstwa i bujdy jak z księżyca- dnosmile
                  • b_a_b_y_d_o_l_l Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 11:04
                    też właśnie się zorientowałam...
                    • elka.net Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 11:38
                      Po pierwsze rodzina mieszka w bloku-czyli jakiekolwiek "krecenie sie" kolo
                      cudzych drzwi byloby napewno zauwazone przez sasiadow. Sasiedzi to takie
                      "ludziska",ktore chcac nie chcac maja ciekawska nature...
                      Poza tym autorka watku pisze,ze w drzwiach zostal "naruszony"zamek...znaczy sie
                      Ona go wylamala rekoma? otworzyla wytrychem czy spinka do wlosow a moze miala
                      podrobione klucze?
                      Pozniej dowiadujemy sie,ze maz zalozyl zamek zastepczy czyli jak to sie mowi
                      "przezorny zawsze ubezpieczony"i trzyma zapasowe zamki z dodatkowa para kluczy w
                      domu....no My takowych zapasow nie posiadamy..ile rodzin ma takie "zestawy"w
                      domu? Rozumiem zarowki, kontakty ,zapasowy papier toaletowy w razie
                      potrzeby...ale zestawy zamkowe do drzwi wejsciowych?
                      Nie zebym byla podejrzliwa az nad to,bo w zyciu rozne sa sytuacje i nie
                      znaczy,ze sceny z filmu Nam sie trafic nie moga ale ciekawa jestem jak Ona
                      weszla drzwiami do tego mieszkania...
                      Ps. gdyby mieszkali na parterze i drzwi balkonowe bylby otwarte i Ona by z tego
                      skorzystala-uwierzylabym bez dwoch zdan!
                      • oskarek25 Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 11:45
                        Dajcie spokój! Jak się wszystko dokładnie poczyta, to jasnym się
                        wydaje, że to niesamowite bajkismile Ludzie siedza w domu, nudzą się,
                        to i wymyślają historyjki nie z tej ziemi, a inni wierzą, współczują
                        i dobrze radzą! No niestety- takie mamy społeczeństwosmile
                        • b_a_b_y_d_o_l_l Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 12:17
                          ale na początku było to nawet wiarygodne, dlatego też sporo osób się
                          nabrało.
                          • magiczna_marta Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 15:24
                            Nikogo przekonywac na sile nie bede, bo nawet jakbym umiescila
                            zdjecia zdemolowanego mieszkania to panie na forum stwierdilyby ze
                            to fotomontarz...bez komentarza. Niektorzy wiedza do czego potrafia
                            byc zdolne osoby niezrownowazone, a te panie ktore nie wiedza mam
                            nadzieje ze nigdy sie o tym nie przekonaja, bo nie zycze tego
                            najgorszemu wrogowi.

                            A zamek stary mielismy w domu, poniewaz jak sie wprowadzilismy to
                            zmienilismy wszystkie na nowe, a starych nie wywalilismy bo
                            chcielismy oddac rozicom na dzialke ale nie pasowaly.
                          • anais_6 Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 16:45
                            b_a_b_y_d_o_l_l napisała:

                            > ale na początku było to nawet wiarygodne, dlatego też sporo osób
                            się nabrało.

                            Inne zdradzone żony nadal się nabierają, jak widać...
                        • anais_6 Re: az trudno uwierzyc 20.08.08, 16:44
                          oskarek25 napisała:

                          > Dajcie spokój! Jak się wszystko dokładnie poczyta, to jasnym się
                          wydaje, że to niesamowite bajkismile Ludzie siedza w domu, nudzą się,
                          to i wymyślają historyjki nie z tej ziemi, a inni wierzą, współczują
                          i dobrze radzą! No niestety- takie mamy społeczeństwosmile

                          Dobrze, że nie tylko ja to zauważyłam... smile
            • b_a_b_y_d_o_l_l Re: Do Anais_6 20.08.08, 10:59
              znazazłoby się grono pocieszycielek, bo to forum kochanek, a nie
              zdradzonych, biednych żon.
            • anais_6 Re: Do Anais_6 20.08.08, 16:40
              magiczna_marta napisała:


              > Ona była w moim domu, jaki problem ustalić ten numer, zwłąszcza że
              w domu są wszystkie nasze rachunki, mogłą się nawet do wiedzieć co
              jedliśmy ostatnio na kolacje, bo na lodówce przyczepiamy rachunki z
              supermarketu, na wypadek gdybyśmy chcieli coś zwrócić

              Myślę Marta, że gdybyś napisała scenariusz filmowy, byłabyś
              sławna... smile

              > A czy ja mówię że świętym? Mógł sobie z knajpy zamówić takse i do
              domu przyjechać, ale widać pannica miała fantastyczny dar
              przekonywania i na "kawkę" u siebie go namówiła.

              Biedny, zniewolony przez kobietę.... sad
          • anais_6 Re: Do Anais_6 20.08.08, 16:37
            inka-1live napisała:

            > Napisz cos rozsądnego zamiast czepiac sie magicznej marty, ona i
            tak ma dość problemow przez ta zawziętą psychopatyczną suke.
            Płyciutkie spostrzeżenia, oj płyciutkie

            Wydaje mi się, ża Marta nie potrzebuja adwokata...
            • emila200612 DO MARTY 20.08.08, 19:04
              Marta nie przejmuj się tymi komentarzami zrób wszystko żeby ty i
              twoja rodzina była bezpieczna .... a co do adwokata to może Marta go
              nie potrzebuje ale również nie potrzeba tego linczu na niej bo to
              chamskie i prostackie co niektóre osoby tu piszą. bez komentarza...
            • inka-1live Re: Do Anais_6 20.08.08, 23:12
              Tak marta nie potrzebuje adwokata to fakt a ja nim wcale nie jestem
              a ty dalej prawisz swe płytkie nic nie wnoszace wywody. I jeszcze
              jedno dle niedowiarkow a czy realne wydaje sie ze dorosły facet
              chcial mnie przejechac celowo na pasach w akcie zemsty i gdyby nie
              przyjaciółka skonczyło by sie bardzo przykrym incydentem. To akurat
              byl facet ktorego przylapano na zdradzie wiec tak kochal moja
              przyjaciolke ze chacial mnie zabic za to ze powiedzialam jej prawde.
              • magiczna_marta Re: Do Anais_6 21.08.08, 06:26
                @inka- szkoda gadać, cokolwiek byś nie napisała, to bajki i ściemy,
                a wiesz dlaczego?
                To grono wzajemnej adoracji jeśli usłyszałoby że to kochanica jest
                tak nękana przez żonę to współczuciu nie byłoby końca, a to że jedna
                od nich tak się zachowuje to MUSZĄ być ściemy, no bo jak inaczej,
                one tylko pragną swojego szczęścia.
                Ja skończyłam temat, więcej swojej sytuacji nie zamierzam tu
                poruszać!
                • theoutsider Re: Do Anais_6 28.08.08, 21:57
                  Chyba powinniście kupić telefon z nagrywaniem. To naprawdę dobry
                  dowód w sądzie. Szkoda że nie zgłosiliście na policję wcześniej.
                  Powinni zamknąć babę na rok w psychiatryku a potem na 2 w więzieniu
    • deodyma Re: a mezus o tym wie? 29.08.08, 10:05
      maz mial z nia romans, zakonczyl to i teraz co? baba wyzywa sie na
      Tobie? dlaczego wlasnie na Tobie? glupia pipa jest bo jesli chciala
      sie na kims wyzyc, to mogla wlasnie na nim. zreszta nie przyszlo Ci
      do glowy, ze maz jej musial cos obiecac? moze mowil jej, ze chce z
      nia spedzic resztze zycia? mowilas mezowi o jej grozbach? w koncu to
      on zaczal to wszystko, wiec teraz niech on posprzata po sobie ten
      balagan. a te grozby powinnas zglosic na policje.
    • seku-nda MAGICZNA_MATRA!!!!!!!!!!!!! 18.09.08, 10:32
      magiczna_marta napisała:
      > (wyśledziła w internecie na jakich forach

      Wpisz w google swój nick, poczytaj co napisałaś o sobie, leniwym mężu, teściowej
      i całej swej rodzinie. Nie trzeba cię śledzić, sama opisałaś swe życie.
      Stań przed lustrem a zobaczysz naiwną babę. Udajesz niewinną kobitę wdając się
      romans z żonatym i a teraz zdradzoną żonę!!!

      Kto ci dał prawo umoralniać kochanki???



      • magiczna_marta Re: MAGICZNA_MATRA!!!!!!!!!!!!! 18.09.08, 10:51
        prosze bardzo, cytuj...
        co takiego znalazlas
        • seku-nda Re: MAGICZNA_MATRA!!!!!!!!!!!!! 18.09.08, 11:05
          magiczna_marta napisała:

          > prosze bardzo, cytuj...
          > co takiego znalazlas

          he he he, sama sobie poszukaj i poczytaj!!
          Skorzystaj z rad teściowej to mądra kobita. Słuchaj ojca Rydzyka!! Naucz męża
          sprzątać po sobie!!
        • seku-nda MAGICZNA_MATRA! - tu cie oceniono!!! 18.09.08, 11:25
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46529&w=84042235&v=2&s=0
          pomogę Ci !!!
          poczytaj co napisałaś o sobie !!
          szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=magiczna_marta+&y=0&x=0
          • magiczna_marta Re: MAGICZNA_MATRA! - tu cie oceniono!!! 18.09.08, 11:31
            i co cie tak razi?
            • seku-nda Re: MAGICZNA_MATRA! - tu cie oceniono!!! 18.09.08, 11:57
              twoja głupota, o której cały świat może przeczytać i każdy powie jaka to głupia
              baba że wszytko jak na spowiedzi w internecie o sobie i swej rodzinie gada.
              Brudy rodzinne pierze się we własnym domu.W jaki celu całemu światu o sobie
              opowiadasz???
              Czy to nauka spowiedzi ojca Rydzyka?
              • magiczna_marta Re: MAGICZNA_MATRA! - tu cie oceniono!!! 18.09.08, 12:16
                tylko tyle potrafisz?
                no co, konkretne cyctaty powklejaj...
                zeby kogos oczerniac trzeba miec dowody
      • magiczna_marta Re: MAGICZNA_MATRA!!!!!!!!!!!!! 18.09.08, 10:54
        a od bab to możesz sobie wyzywać kobiety ze swojej rodziny, skoro
        tak Cię w domu nauczono...
    • bbaacc87 Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 02.02.09, 19:25
      I jak się zakończyła ta sprawa z byłą kochanką? bo jeszcze gdzies
      czytałam, że Marto podałaś ja do sądu ... (najwyżej już pisałaś i mi
      to umknełowink )
    • marg85 Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 04.11.09, 19:02
      poszlabym na policje z smsem, mailem, listem
      swiruska i tyle
      nie powinno sie tak mówic ale moze to i dobrze ze nie moze zajsc bo w bani to
      nie za równo u niej
    • niebieskiptak00 Re: była kochanka mojego męża mnie straszy... 16.10.10, 00:50
      idż się leczycz i tyle. masz bujną fantazje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka