robert_wl
03.05.02, 20:50
Apator ma w drużynie 3 gwiazdy. Są nimi Puszakowski, Chrzanowski i Kłos. Dziś
Puszakowski pokazał, że nawet tak słaby przeciwnik jak Wybrzeże okazuje się być
zbyt mocnym na to, aby pozostawić po swoim występie pozytywne wrażenie. Nikt
nie oczekiwał od niego 10 pkt, ale 2 pkt. i to wywalczone jeszcze w biegu z
najsłabszymi to istny obciach. I proszę nie mówić, że Chrzanowski pojechałby w
tym meczu lepiej, bo to nieprawda. Od początku sezonu mówi się "Chrzanoś
pojechałby lepiej" albo "Puszak pojechałby lepiej". Prawda jest taka, że obaj
są po tych samych pieniądzach i bez względu na to, kto by w tym meczu pojechał
i tak byłaby to żenada. Wreszcie Ząbik pomyślał i wystawił do składu Adriana
Miedzińskiego i Marcina Jagusia. Dał tym samym odpocząć Kłosowi, bo jemu jak
najbardziej odpoczynek się należał. Widać, że wkłada on w swoje występy bardzo
dużo wysiłku. Dziś zarówno Miedziński jak i młody Jaguś pokazali, że warto w
nich inwestować. Przeciwnik co prawda nie był dziś zbyt wymagający, ale widać w
tych chłopakach ambicję i wolę walki. A co najważniejsze potrafią walczyć na
dystansie i wyprzedzać co pokazali w dzisiejszym meczu. Będą z nich ludzie, pod
warunkiem, że pod "rządami" Ząbika się nie zmarnują grzejąc ławę. Po meczu
działacze na odprawie zadecydują, czy zakontraktować kogoś nowego na miejsce w
ogóle niepunktujących seniorów: Chrzanowskiego i Puszakowskiego. Szkoda, że
tak późno będą to rozważali.