Gość: Fan?
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.06.06, 16:22
Polska reprezentacja przypomina mi trochę dmuchany prze 40mln Polaków balon,
który pękł w momencie w którym pęknąc musiał... Chcieliśmy wierzyc ze jest
szansa, ze wytrzyma, ze jest z lepszego materialu, wierzyl tez trener i sztab
szkoleniowy, baa - nawet sami piłkarze zaczeli wierzyc albo tez nie mieli
odwagi zaprzeczyc, powiedziec, Panowie nie mamy szans, nie umiemy, nie
potrafimy, trzesa sie nam nogi... Podjudzani akcjami marketingowymi,
reklamami, szalem mistrzostw swiata przestalismy myslec racjonalnie, tak jak
4 lata temu w Korei i Japoni, przecenilismy nasze "gwiazdy". Jeszcze jedna
(nieunikniona!) porazka i nasi pupile rozjada sie do domow, do swoich klubow,
zaczna znow robic swoje, tj. siedziec na lawkach rezerwowych lub grac malo i
nieskutecznie lub skutecznie lecz w marnych co jak co ligach, tak, ze nikt z
miejscowych gazet nie napisze o nich zadnych superlatyw tylko my znow
stworzymy super reportaze jak to nasi extra grali i nawet im 2 podania
wyszly. To bolesne ale prawdziwe, w chwili posuchy chwali sie wszystko co
wpadnie w rece, zmienia sie sporty narodowe ze skokow przez plywanie,
siatkowke czy pilke bo udalo sie cos zdobyc, awansowac nawet jesli jest to
tylko czasowe i przypadkowe, nie widac w tym pracy dlugofalowej, wsparcia ze
strony wlodarzy, nacisku na szkolenie nastepcow. Patrzac na wiekszosc
finalistow widzimy w skladach nazwiska pilkarzy o miedzynarodowej slawie
zdobytej zazwyczaj ciezka praca a co najwazniejsze widzimy pilkarzy ktorzy w
godzinie zero potrafia dowiesc ze sa wielcy. U nas tego nie ma. Czy brakuje
nam chęci? Nie. Umiejętności? Hmm... Po powrocie naszych do domu, duzo bedzie
sie mowic pewnie o taktyce, o tym, ze ten nie pojechal a powinien, ze ten by
tyle nie wpuscil a tamten przynajmniej jedna strzelil, ja jednak juz nie
jestem tego taki pewien, mysle, ze przeceniamy umiejetnosci naszych pilkarzy,
nie ma lepszych od tych co pojechali a jesli sa to i tak byliby za slabi...
Wystarczy sie tylko ludzic, ze przy najblizszej okazji zabraknie nam
powietrza by znow stworzyc podobna sytuacje do tej z Korei i Niemiec bo na
lepszy material chyba nas - jeszcze - nie stac... Pozdrawiam i pozostaje ze
zgaszonym telewizorem...