Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia

      • Gość: asm Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.chello.pl 20.04.08, 22:44
        Wisła na pewno nie jest klubem europejskiej klasy , ale jest najlepszym klubem w Polsce. Warto zobaczyć różnicę punktów pomiędzy Wisłą i Lechem drugiej obecnie drużyny ligi. Porównanie dzisiejszej Wisły z drużyną Kasperczaka nie ma sensu. Kasperczak wyleciał z Wisły za brak sukcesów , a nawet kompromitację w niektórych meczch pucharowych. Wartość dzisiejszej Wisły sprawdzi się w przyszłych meczach pucharowych. Nie wiadomo również jak sprawdzą się aktualni reprezentanci na Mistrzostwa Europy. Dla mnie podejrzne jest ,że aktualni " wybrańcy " nie mieszczą się w pierwszym składzie Wisły.Zobaczymy. Mizerię Żurawskiego i Kosowskiego, czyli tych wspaniałych z drużyny Kasperczaka zobaczyliśmy, gdy zagrali w przeciętnych europejskich klubach. Życzę drużynie Beenhakkera i Wiśle sukcesów. Dziennikarze nie tylko sportowi , to specjalny gatunek ludzi , którzy wszystko wiedzą najlepiej i nie należy się przejmować ich twórczością.
      • Gość: vlad Stec ad 2008 - do zapomnienia IP: *.ghnet.pl 20.04.08, 22:46
        Mnie sie te artykuly pana dredziarza-legionisty kojarza z taka typowo polska
        cecha zazdrosci i marudzenia. A wszystko w takim nowoczesnym
        ze-niby-to-wyrafinowanym warszawskim lansie. Lapy precz od Wiselki panie Stec i
        na terapie zapraszam. Dlugoterminowa by dystans zlapac, do siebie oczywiscie.
        • Gość: Wisła szacunek Re: Stec ad 2008 - do zapomnienia IP: *.ists.pl 21.04.08, 22:39
          genialny komentarz :) Oto jak to wygląda. A swoją drogą - Wisła punktowala
          spokojnie od przerwy zimowej bo mistrzostwo bylo prawie pewne, na 5 kolejek
          została mistrzem Polski i jak to pan najlepszy dziennikarz w Polsce napisał, do
          zapomnienia. Żal na to patrzeć, takich zakompleksionych ludzi powinni izolować w
          klatkach. Panie Stec, proponuej sie kiedys wybrac na Reymonta bo z tymi kibolami
          to juz smiech i zal to czytac w ogóle..
      • Gość: 123 Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 22:49
        ale masz gosciu kompleksy
      • Gość: AndrzejKK Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.3s.pl 20.04.08, 22:52
        Otwórzcie w końcu oczy. Bronicie swojego klubu, ja to rozumię. Tu
        chodzi o coś innego. Na przykładzie Wisły widać ogólną słabość
        naszej piłki nożnej. Nic tu nie pomogą transfery, kiedy cały czas
        poruszamy się w kręgu tych samych piłkarzy. Większość z nich siedzi
        i grzeje ławę w zagranicznych klubach. Nie zastanowiło was to? A
        może to jest to pokolenie, które zostało wychowane na kombinowaniu i
        zatraciło ducha walki i rywalizacji. To dlatego korupcję trzeba
        wypalić do korzeni, wywalić do niższych klas skorumpowane kluby a
        nie biadolić, że któraś drużyna nie ma licencji. Jak nie będzie
        można kupić meczu, to dopiero zawodnicy zaczną gryźć trawę do
        ostatniego gwizdka. Wtedy dopiero pojawią się talenty, bo w końcu
        warto będzie ciężko trenować i prowadzić zdrowy tryb życia.
        • Gość: mis(L) Re: Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.04.08, 23:17
          Niewiadomo co jest bardziej przerazajace... Czy zacieklosc, czy tez glupota ludzi piszacych na forum. Rafal Stec pisze ciekawie i nieszablonowo, pewnie dlatego wszyscy na jego felietony czekamy. Jesli sie z ich trescia nie zgadzacie, macie prawo dyskusji. Wiekszosc z tego prawa nie korzysta, ale w koncu tluszcza, ktora na stadionie wola "gola,gola strzelcie coorvom gola..." tez niestety ma dostep do internetu.
          A wracajac do meritum; jedyne co, moim zdaniem mogl autor dodac, to fakt ze Wisla podniosla sie pieknie po kompromitujacym ostatnim sezonie. To, ze w Polsce nie ma innej chocby sredniej jakosciowo druzyny, to temat rzeczywiscie mocno smucacy. Dopoki w Warszawie, Poznaniu czy Zabrzu nie siegna glebiej do kiesy, dopoty bedzie przecietne dziadostwo. Faktem jest, ze Wisla robi w Polsce co chce i do tego niestety na stojaco.
          ps
          Rafal Stec jest z Lodzi i nigdy nie kryl swej milosci do Widzewa. Warto to wiedziec, miast przypisywac mu idiotyczne przeslanki rodem z przedszkola...
          • Gość: miu Re: Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.chello.pl 21.04.08, 01:04
            na steca nikt nie czeka. felietony to pisza rutkowski i wujec. stec
            to bardziej rastaman niz dziennikarz.

            u steca najbardziej mnie bawi jak czesto sam sobie zaprzecza. cos
            jakby polemizowal sam ze soba:)
      • Gość: tomek banalny i tendencyjny artykuł kibica legii IP: *.plock.mm.pl 20.04.08, 23:05
        warszawskie pismagi z gazetki wyborczej silą się i pocą i niemogą
        nic napisać dobrego na temat swojego klubiku z warsiawy. Silą się na
        obiektywizm, bycie wielkimi komentatorami naszej ligii, a spod
        koszuliny wystaje szalik koloru flegmy.
      • Gość: Wisełka Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:31
        Po pierwsze zaczne od tego ze nie mozna porownywac druzyny
        Kasperczaka z obecnym składem.Po drugie zanim ktos zacznie skreslac
        poczekajmy na losowania.Po trzecie Legia jest słabiutka w tym
        sezonie czego dowodem jest chocby porazka z Lechem u siebie,i nie
        przyjme tutaj tłumaczen ze grali w 10.Po czwarte Panie Stec popatrz
        Pan na poziom polskiej piłki...I jak ?????Troszke marnie co????
        Po piate,jestem wiernym kibicem Wisły od lat 17.Wierze w Skorze i
        Jego pomysły na zwyciestwo,ma prawo kombinowac,taka Jego rola.
        Pozatym Mam prosbe do Pana Steca:Jezeli mistrzem jest Wisła to
        prosze to uszanowac i oddac nalezyty szacunek.Nie mieszka Pan w
        Anglii,lubn Hiszpanii wiec prosze docenic to co ma Pan na własnym
        podworku.Pozdrawiam.
      • Gość: ergon frustracja Steca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:33
        Pan Stec pisze:
        >Najskuteczniejsi Brożek i Zieńczuk stali się raczej gwiazdkami niż gwiazdami
        formatu Żurawskiego i Kosowskiego, znamienną decyzję podjął też selekcjoner
        reprezentacji Leo Beenhakker, który obu krakowskich idoli zignorował przy
        powołaniach do kadry - szerokiej! - na Euro 2008.<

        Zdumiewaja mnie dwie sprawy.
        Po pierwsze - rzeczywiście nie potrafię zrozumieć dlaczego Leo nie powołał
        Brożka i Zienczuka. Nie ja jeden. Podobne zdziwienie wyrazili:
        Kasperczak,Frankowski,Szymkowiak, Mielcarski i wielu czynnych piłkarzy obecnej
        ligi przeciwko ktorym Brożek grał - w sumie, ludzie, ktorzy się znają na pilce
        nożnej.
        Po drugie - nie potrafię zrozumieć tej zgryżliwości z jaką Stec i inni
        dziennikarze Gazety Wyborczej traktują Brożka i Zieńczuka (w relacji z czuba
        "weseli" dziennikarze GW napisali, że bramki strzelone dzisiaj Cracovii przez
        Brożka sa wyłączną zasługą Łobodzinskiego, ktory tak kapitalnie podawał. że
        zamiast Brozka mogło by na polu karnym Cracovii stać krzesło od ktorego odbita
        piłka sama wpadła by do bramki - każdy, kto widział gole Brożka może ocenić
        uczciwość i stopień życzliwości tej "relacji").
        Brożek, okreslany ironicznie przez Steca jako "gwiazdka a nie gwiazda", "lokalny
        idol" jest (jak wynika z wywiadów, bo nie znam go osobiscie) człowiekiem
        skromnym, absolutnie nie aspirującym do roli "gwiazdy". Brak powolania przez Leo
        komentował on z godnością, nie kryjąc swojego rozczarowania, ale też nie
        dezawuując decyzji Leo ani kwalifikacji powolanych przez trenera innych
        zawodników.A przecież, ma on chyba podstawy uważać, że nie jest gorszym
        pilkarzem od wielu z tych ktorych Leo powołał.
        Co Stec pragnie załatwić swymi złośliwościami? Nie pierwszymi, bynajmniej.
        Otóż, jakiś czas temu, z ociąganie się Brozka z decyzją o emigracji do
        zagranicznego klubu zostało bezceremonialnie wyszydzone przez GW, jako przejaw
        braku ambicji i tchorzostwo tego zawodnika. Na forum GW wylała się z tej okazji
        na Brozka lawina kpin internautów powtarzających na ogół zarzuty podsunięte im
        przez dziennikarzy. A przecież marne doświadczenia wielu piłkarzy, ktorzy
        wyjechali i grają 'ogony" w zagranicznych klubach dowodzą, że decyzja Brożka
        była racjonalna. A nade wszystko, kto dał dziennikarzom tytuł do włażenia komuś
        z butami do jego prywatnego życia?
        Brożek nie jest pierwszą ofiarą gazetowych naganiaczy, wcześniej był Rasiak,
        ktory nawet jeśli nie jest pilkarzem swiatowego formatu, uczestniczy przeciez w
        rywalizacji sportowej gdzie zawsze są słabsi i silniejsi.
        Było coś wyjatkowo parszywego w kpinach, dokuczliwościach, w lekceważeniu
        Rasiaka. Nawet jeśli wrogość do Rasiaka nie była (być może) inspirowana przez GW
        lecz stanowiła "wynalazek" szowinistów kibolskich, to jednak haniebna rola GW
        polegała na tym, że podsycała ona nagonkę zamiast jej się przeciwstawić.
        Dziennikarze "sportowi" Gazety Wyborczej od lat robia paskudną robotę nakrecając
        wrogość do upatrzonych ludzi. Nie potrafią krytykować (o ich oczywistej
        niefachowości już nawet nie wspominam),wyżywają się w szowinistycznym
        kibicowaniu WYŁĄCZNIE SWOIM.
        "Swój" jest np. Smolarek, więc tytuł w Gazecie Wyborczej brzmi: "Smolarek contra
        Real Madryt" i inni "swoi' (Żurawski, Zewłakow - contra reszta świata).
        Stec i jego gazetowi koledzy nie zauważyli, że w sporcie, nawet jeśli ktoś
        przegra, coś mu się nie uda lub należy do innej drużyny niż ta, ktorej oni
        kibicują - jesli walczył fair - zasługuje na szacunek.
        Szkoda, że Gazeta nie uczy tej oczywistości kiboli spod Żylety i innych miejsc.

        • telimena30 brożek? mumina twarz... 21.04.08, 00:05
          zresztą wszyscy kopacze to badziewie
        • Gość: oświęcimer Re: frustracja Steca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:10
          Piękna wypowiedź. Respect.
        • Gość: Cthulhu Re: frustracja Steca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 06:41
          I wszystko w tym temacie. Popieram i pozdrawiam!
        • Gość: hrb Uszaszowski Czlowieku, mijasz sie z prawda. IP: *.VIC.netspace.net.au 21.04.08, 10:04
          Jezeli chodzi o Rasiaka,WINE PONOSI GAJOWY JANAS,ktory wbrew
          racjonalnej ocenie,wystawial go ciagle w reprezentacji, a ten
          odplacil mu sie za to strzeleniem 0 goli. Nie che tu bronic Steca,o
          ktorym wiadomo,ze nie ma wszystkich razem,ale ostatecznie pracuje on
          jako redaktor GW i ma prawo pisac w niej swoje dyrdymaly na tematy
          zwiazane z pilka nozna. Natomiast to, ze BROZEK i ZIENCZUK nie
          zostali powolani do kadry przez Leo,BYLO JEGO NIEZALEZNA DECYZJA, A
          ZDZIWIENIA NA TEN TEMAT OSOB POSTRONNYCH nie maja najmniejszego
          znaczenia.Brozek i Zienczuk sa tylko przecietnymi pilkarzami,WIEC
          NIE MOZNA Z ICH POWODU ROZDZIERAC SZAT i rozpaczac, jaka to sie im
          krzywda stala.
        • Gość: hrb Uszaszowski Czlowieku, mijasz sie z prawda. IP: *.VIC.netspace.net.au 21.04.08, 10:04
          Jezeli chodzi o Rasiaka,WINE PONOSI GAJOWY JANAS,ktory wbrew
          racjonalnej ocenie,wystawial go ciagle w reprezentacji, a ten
          odplacil mu sie za to strzeleniem 0 goli. Nie che tu bronic Steca,o
          ktorym wiadomo,ze nie ma wszystkich razem,ale ostatecznie pracuje on
          jako redaktor GW i ma prawo pisac w niej swoje dyrdymaly na tematy
          zwiazane z pilka nozna. Natomiast to, ze BROZEK i ZIENCZUK nie
          zostali powolani do kadry przez Leo,BYLO JEGO NIEZALEZNA DECYZJA, A
          ZDZIWIENIA NA TEN TEMAT OSOB POSTRONNYCH nie maja najmniejszego
          znaczenia.Brozek i Zienczuk sa tylko przecietnymi pilkarzami,WIEC
          NIE MOZNA Z ICH POWODU ROZDZIERAC SZAT i rozpaczac, jaka to sie im
          krzywda stala.
      • Gość: baraja Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:37
        Z innej beczki.Czy redaktor,dziennikarz może wytłumaczyć mi
        znaczenie przymiotnika "wiślański"? Piękny wyraz.Możę w słowniku
        Steca.Normalni ludzie mówią "wiślacki". Ale ten kmiot tego nie wie.
        • Gość: cze gewara Re: Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 08:36
          Ale za to każdy kmiot wie, że "nadwiślański", a nie "nadwiślacki".
      • Gość: KRZYWY Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.grybow.net.pl 20.04.08, 23:39
        stec pewnie sie cieszysz z ilości komentarzy?? takich głupot już
        dawno nieczytalem. jesteś zwykłym pomiotem warsiawskiej ległej
        ty pozal sie Boże redaktorzyno gnij z tymi swoimi chorymi wymysłami
        WISŁA MISTRZ 2008 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Wisełka Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 23:45
        Panie Stec ten artykuł to prowokacja????
        Tak???
        Bo inaczej tego w słowa ubrac nie potrafie.Zenada i zenada raz
        jeszcze.
        Powodzenia Panie Stec ale tu gdzie Pan jest to szczyt mozliwosci,do
        prawdziwego dziennikarza Panu daleko.Wrecz jestem pewien ze lepszym
        byłbym Ja.Pomysłu zycze.
      • Gość: T Legii dolega inwestycyjna opieszałość właścicieli. IP: 81.219.144.* 20.04.08, 23:53
        Gdyby nie to ... to ho, ho :-).
      • Gość: DDIWALY Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.04.08, 23:58
        PANIE RAFALE, JAKO KIBIC LECHA POZNAŃ NIE BEDĘ SIĘ TUTAJ ROZPISYWAŁ
        NAD PANA WYPOCINAMI. OTO CO O PANU MYŚLĘ: WYLIŻ MI JAJA
        WARSZAWSKI PALANCIE !!!!!!!!!!! DZIĘKUJĘ I MIŁEGO DNIA ŻYCZĘ.
      • Gość: szatek Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.77.classcom.pl 21.04.08, 00:03
        Panie Stec, po co rzucać perły przed wieprze ? Często czytam
        Pańskie teksty i przyznam, że jestem wielkim sympatykiem Pana
        talentu. Chcę tym samym dodać Panu otuchy w obliczu festiwalu
        prymitywnego chamstwa i agresji, który wybucha na tym forum po
        każdym Pańskim tekście.
        Musi Pan zrozumieć, że polacy (celowo pisze to z małej litery) nie
        są narodem europejskim, ale jakąś blizej niesprecyzowaną
        eurazjatycka dziczą. Jeszcze w 1918 roku 75% obywateli tego kraju to
        byli chłopi (broń boze "rolnicy", bądź , co gorsza, "farmerzy") - w
        dużej zresztą części analfabeci . Do roku 39. udało się zmniejszyć
        ich liczbę do 65% ogółu. Po nastaniu komuny nastąpiło masowe
        przenoszenie tej ciemnoty do miast. W 89. roku udział małorolnych
        chłopów w społeczeństwie spadł do okoł 25%. Etos obywatelski i
        społeczeństwo mieszczańskie w krajach zachodnich kreował się przez
        wiele pokoleń, w Polsce natomiast przyspieszona urbanizacja w
        połączeniu z realiami systemu komunistycznego doprowadziła do
        totalnego schamienia mieszkańców metropolii i swoistego umieszczenia
        chamstwa na piedestale.
        Piszę to nie bez powodu, gdyż to wyjaśnia nam wiele, jeśli chodzi
        o właściwe postrzeganie naszego społeczeństwa. Otóż jest ono
        przerażającym połączeniem chłopsko-katolickiej ciemnoty z elementami
        homo sovieticus. Proszę zauważyć, ze zarówno w pierwszej, jak i w
        drugiej kulturze jedną z najwiekszych zbrodni jest samodzielne
        myslenie (w Pana przypadku, co gorsza, poparte uzewnetrznianiem
        swoich myśli na szeroką skalę). Złych nawyków nie próbuje zmienić
        szkoła. Nie wzoruje się ona na modelu zachodnim (kładącym nacisk na
        rozwój indywidualnego talentu i zainteresowań), ale na modłę
        radziecką wpaja uczniom mase teoretycznej i często niepotrzebnej
        wiedzy. Pisząc teksty niekonwencjonalne i krytyczne naraża się Pan
        zatem na ostracyzm i wyzwiska, gdyż polacy po prostu nie dorośli do
        czegoś takiego, jak wolność słowa i swobodna dyskusja. Nietypowe
        sądy mącą ich ukochaną klarowność świata...
        Zauwazyłem, że wielu czytelników ma problemy ze zrozuminiem Pana
        tekstów. Pisząc je, powinien Pan pamietać, że ok 1/3 polskiego
        społeczeństwa cierpi na tzw. funkcjonalny analfabetyzm i
        charakterystyczne dla Pańskiego stylu okraszanie tekstu dygresjami i
        zwrotami tematyki zwyczajnie zbija ich z tropu. Proponuje zajrzeć od
        czasu do czasu na sportowe kolumny "Faktu" , by zobaczyc, jak się to
        robi profesjonalnie. Wszak ogromny sukces tego dziennika w Polsce
        nie może być przypadkowy.

        Przechodząc do samej treści Pańskiego komentarza pragnę zauważyć,
        że wbija pan nim igłę w samo serce polaków-kibiców. Im od ponad 10
        lta tłucze sie do głowy , że "Wisła to modelowy klub" na którego
        trybunach "nie ma bandytów i panuje fantastyczna atmosfera", "grają
        w niej znakomici piłkarze" i że "Drogi do LM stoją otworem". Oni nie
        chcą słyszć, że choć właściciel -B.Cupiał wpakował w klub
        kilkadziesiat milionów złotych, to jego juniorzy nadal trenują na
        klepisku, że od lat "koniki" kupują bilety "poza kolejką" a zarząd
        rżnie głupa, że od czasu do czasu z trybun leci nóż albo, co gorsza,
        stado kilkuset "sympatyków" (vide mecz z Arką). Nie chcą też, żeby
        im Pan przypominał, że wielkie, niedoścignione legendy klubu-
        Kosowski, Zurawski, Szymkowiak czy Frankowski nie poradziły sobie
        nawet w średnich klubach zagranicznych. Nie chcą słyszeć o panach
        Kapce, Mandziarze czy braciach Basałaj odpowiedzialnych za "modelową
        organizację". A już na pewno nie chcą niepotrzbnych spekulacji, że
        skoro duż bogatsze i mocniejsze kluby czeskie przegrywały w LM w
        ostatnich latach 8-0, to udział w niej polakó moze się skończyć
        wynikim dwucyfrowym (np. gdy trafia na taki MU - który lubi atakować
        do oporu)
        Polacy to mały, ciemny, zakompleksiony naród, który jak kania
        dżdżu potrzebuje iluzji, że coś znaczy. W krajach zachodnich do
        sukcesu prowadzi determinacja i ciężka praca. Polaczki natomiast
        wierzą w gwiazdkę z nieba. Robert Kubica nie krył w udzielanych
        wywiadach irytacji, iż kiedy był bardzo młody i prosił o wsparcie
        dla swojego rozwoju w Polsce, to pies z kulawą noga mu nie pomógł -
        kiedy został zaś kierowcą F-1 niczym z podziemi wyrosła mu armia
        oddanych wielbicieli.Nie praca tylko wiara!Wiara przenosi góry,
        Panie Rafale! Awansujemy do LM i wygramy EURO, bo w to wierzymy!
        Pan ma niestety okropna tendencję do pisania prawdy prosto z
        mostu, co w tym kraju moze się żle skończyć. Proponuję następnym
        razem napisać coś wspólnie z Jurkiem Engelem . Tego kibicom trzeba!
        Wiary i niezmąconego otymizmu!

        pzdr
        • Gość: hrb Uszaszowski Prosze nie obrazac Polakow. IP: *.VIC.netspace.net.au 21.04.08, 11:15
          To , ze jestes fanem Steca i jego dyrdymalow,nie upowaznia ciebie do
          pisania zle i klamliwie o polskim narodzie. Jezeli chodzi o
          analfabetyzm w latach 20-tych na ZACHODZIE Europy, we Francji i w
          Anglii, analfabetami bylo ponad 45 procent ludnosci w tych
          spoleczenstwach,a przypominam tobie, ze ciaglosc panstwowa i
          narodowa Francuzow czy Anglikow nie byla przerwana przez ponad 100
          lat, JAK TO MIALO MIEJSCE W PRZYPADKU POLSKI.Radze tobie na
          przyszlosc nie zabierac glosu na temat,o ktorym nic nie wiesz,A
          TYLKO OPIERASZ SIE NA PROPAGANDOWYCH FRAZESACH.
      • Gość: oświęcimer Oj Stecu, Stecu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:03
        Chłopie, jak ty na to wpadłeś ?!
        Gdyby Legia w tym samym stylu zdobyła mistrza to byś miał erekcję i piałbyś jak
        kogut z rana. Ale, że Legia dołuje więc ciamkasz i stękasz byle tylko sukces
        Wisły (której fanem bynajmniej nie jestem) jakoś zdezawuować. Przemyśl to i
        zmień się. No nie wiem, może na rekolekcje jakieś się wybierz z posłami PO ... ?
        • Gość: hrb Uszaszowski To niech Wisla teraz zrobi ze Steca barana... IP: *.VIC.netspace.net.au 21.04.08, 10:22
          i wygra LM. Nie jest to jednak mozliwe,BO Z BROZKIEM I
          ZIENCZUKIEM,podobnie jak bylo kiedys,z Zurawskim i Kosowskim,do LM
          NAWET SIE NIE ZAKWALIFIKUJE.
      • Gość: Coventry Co bo Legia nie zdobyła tytułu? IP: *.range86-165.btcentralplus.com 21.04.08, 00:24
        Założe sie ze jak by to Warszawiacy zdobyli Mistrza chocby jednym
        punkem wiecej jak to było 2 lata temu to by sie pan rozpisywał jak
        to pięknie grali i zasłużenie zdobyli tytuł .... porażka aż
        odechciewa sie pana felietonów czytać.
      • Gość: ja Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.e-wro.net.pl 21.04.08, 00:48
        Nawet mi się nie chciało tego czytać. Do dzisiaj starałem się
        usprawiedliwiać sobie wewnętrznnie, dlaczego autor pisze tu rózne
        bzdury, ale tym razem już nie mam argumentów.

        Czasy Kasperczaka minęły. Czasy Górskiego również. Teraz jest nowa
        sytuacja i są nowe realia. Pieniądz wypiera rozsądek, a bogatszy
        najczęściej znaczy lepszy.

        Panie "redaktorze" Stec. Prosze przestać pieprzyć głupoty, bo nawet
        moja, czytelnika GW, cierpliwość się kończy...

      • Gość: Polska Gola Na szczescie jeszcze troche czasu zostalo do Euro IP: *.hsd1.co.comcast.net 21.04.08, 01:27
        ..... bo Pan Stec jest bez formy!!!!!!
        Panie Redaktorze oddajmy szacunek gdzie sie nalezy. Wisla jest
        Mistrzem Polski i bedzie nam tu ponowala przez nastepny rok. Prosze
        zaczac trenowac tym Swoim piorem bo z Euro takiej tandety to sie
        nikomu nie bedzie chcialo czytac. Pozdrowiam serdecznie od fana
        Rafala Steca.
      • Gość: headmund Rafał Stec pisze po warszawiecku?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 01:31
        "Teoretycznie, gdyby spojrzeć na suche liczby, wiślański sezon 2007/2008 wygląda oszałamiająco."

        Tak oszałamiająco jak twoje przemyślenia. Po drugie nadużywanie słowa "kibol" łączy się z osłabieniem jego wydzwięku i staje się monotonne w odbiorze. Sami "kibole" "kiboli" no i jeszcze "noży" "nożownicy". A jakoś ostanio bramkarz Odry który "widział" jak ten "nóż leci i omal nie udeża go w głowę, ewentualnie nie przebija mu prawego płuca zeznał że on to tego nie widział jak to leciało...

        Więc Rafał:
        Proszę Cię, proszę Cię, proszę Cię, proszę Cię, proszę Cię, proszę Cię..... ZAMKNIJ SIĘ
      • Gość: Daro Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: 71.239.133.* 21.04.08, 05:03
        Artykuly pana Steca - przeczytac i do zapomnienia.
      • Gość: ts Kolejny bzdurny artykuł stec'a - do zapomnienia IP: *.os3.kn.pl 21.04.08, 07:11
        j.w.
        • Gość: gosc Re: Kolejny bzdurny artykuł stec'a - do zapomnien IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.04.08, 07:28
          chyba juz starczy tych artykulikow ,ktore nic nie daja i prowadza
          donikad-moze tak praca od podstaw -stan polskiego sportu,stan
          obiektow,praca z dziecmi i mlodziezom i to nie tylko w kopanej -ale
          we wszystkich dyscyplinach...moze o tym pan napisze
        • Gość: trach!!! z zawiści - stecu puścił głośnego bąka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 07:56
          Czlowiek kulturalny i znający rycerskie prawidła - składa zwycięzcy gratulacje.
          Absolwent "Akademii pod Żyletą" zamiast gratulacji puszcza głośnego i
          smrodliwego bąka, bo tak od wieków robiono w jego przysiółku, gdy jakiemuś
          sąsiadowi się powiodło (co nie daj Boże) .
          • Gość: zz Re: z zawiści - stecu puścił głośnego bąka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 11:42
            Raczej kursu w "Szkole Wyższej Fetowania Kaki im. towarzysza Waltera", niż w
            "Akademii pod Żyletą".
      • Gość: kibic Panie Stec troche obiektywizmu... IP: 77.236.11.* 21.04.08, 07:47
        i pokory w tej naszej Polsce to nic ludzi nie cieszy tylko pesymizm
        i pesymizm !!!! smutno,zle,szaro itd.!
      • Gość: kam brawo Rafale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 07:48
        masz talent do poetyzowania, ale fajnie się czyta te Twoje wywody.
      • airborell Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia 21.04.08, 08:01
        O czym ta cała gadka? Nie ma _żadnego_ przełożenia między stylem wygranej w
        lidze a sukcesem w pucharach. Wisła "rozbuchana i nokautująca rywali" w 2004
        roku zanotowała najboleśniejszą i najbardziej kompromitującą wpadkę w pucharach.
        Być może dlatego, że była przyzwyczajona do zwycięstw bez walki.

        Nie wierzę w awans Wisły do LM, wierzę w dobrą, solidną grę w PUEFA.
      • Gość: Only WISŁA! Wisła a.d. 2008: mistrz do zapomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 08:36
        Ludzie, dajcie na luz! Oburzacie się na Steca że pismak z warszafki
        etc. ale przecież nie sposób zaprzeczyć jego tezie. Paradoksalnie (
        patrząc na przewagę punktową w tabeli) gra dzisiejszej Wisełki
        wygląda barddzo blado i bezbarwnie i doprawdy ciężko spodziewać się,
        że coś zwojuje w pucharach. Chyba nikt tiu nie ma złudzeń. Zresztą o
        czym tu mówić, za Kapserczaka gdy dochodziła 89 minuta meczu to
        człowiek żałował że to już koniec, bo popisową grę Wisełki można
        było ogladąć i ogladąć bez końca, teraz nawet przy derbach po
        godzinie nużącej i nudnawej gry człowiek spogląda na zegraek i
        wyczekuje końca... Raz że już znużony, a dwa by dowieźć marne
        jednobramkowe zwycięstwo do końca....
      • zlappande kazdy mistrz (poza Wisla) to mistrz do zapomnienia 21.04.08, 08:38
        radze sobie przypomniec cala historie - kiedykolwiek jakikolwiek inny zespol
        poza Wisla byl mistrzem, to bylo wiadomo, co to oznacza - wielkie manto - prosze
        sobie przypomniec ostatnie dwa lata, nie rozumiem jak mozna pisac takie rzeczy
        nawet czlowiek mlody i niedoswiadczony, przy tym wyraznie uprzedzony do Wisly
        nie powinien - zamiast laurki - od razu uwalac Mistrza. Jesli nawet Wisla gra
        slabiej niz jesienia, to jednak sprezy sie i nawet jak sie nie zakwalifikuje, to
        tez nie bedzie kompromitacji takiej, jaka np odwalila Legia . Wisla nie
        rozprzeda zawodnikow w lecie i bedzie czynila wszystko, aby sie do Ligi Mistrzow
        przygotowac. A juz sam tytul mowiacy, ze nalezy zapomniec o mistrzu ligi w
        chwili, gdy mistrzostwo zdobyte zostalo "na luzie" jest dialektyka
        marksistowska. Podobnie jak uznanie, ze "mistrza Wisla zawdziecza Lechowi" bo
        niewazne jakby gral Groclin to i tak nie mialo to znaczenia: Wisla zapewnila
        sobie mistrza na 4 kolejki przed koncem zwyciestwem nad Cracovia - Groclin mogl
        wygrac 10:0 z Lechem i pozostale mecze tez po 10:0. Radze rowniez zauwazyc, ze
        na wiosne mimo wszystko przewaga nad pozostalymi zespolami wzrosla, a nie
        zmalala. Gdy Wisla jest slaba, wtedy inna druzyna zdobywa mistrza (nie bede
        wspominac o Legii Wdowczyka, bo nawet trudno nie zauwazyc obecnie, ze Dan
        Petrescu mial i byc moze wiele racji), a wtedy jest to faktycznie mistrz do
        zapomnienia, bo jest to fuks i w przyszlym roku wiadomo, ze bedzie to druzyna
        juz nie taka.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka