Dodaj do ulubionych

Tajemnice genu mowy

13.11.09, 14:52
Okazuje sie ze Chomsky ma racje. Brawo.
Obserwuj wątek
    • laptop-zera Bo milczenie jest złotem 13.11.09, 15:08
      a człowiek? no cóż najgorszy ssak na tej planecie
    • charioteer1 Re: Tajemnice genu mowy 13.11.09, 20:05
      d_jak_zupa napisała:

      > Okazuje sie ze Chomsky ma racje.

      A z czego to wynika? O dziedziczeniu gramtyki uniwersalnej artykul w Nature nie
      wspomina.
      • d_jak_zupa Re: Tajemnice genu mowy 13.11.09, 20:39
        Nie musi. Jezeli jest unikalna dla homo sapiens kompozycja FOXP2 i
        odpowiada ona za zdolnosc przyswajania ludzkiej mowy, to znaczy ze
        podstawy wszystkich ludzkich jezykow sa dziedziczne. To znaczy ze
        zakres mozliwych wariacji ludzkiej mowy jest ograniczony przez
        biologie. Wypisz wymaluj UG. UG teraz ma podloze biologiczne, jest
        to genom ktory ogranicza jaki system moze byc przyswojony przez
        dziecko i stac sie ludzka mowa. Konkretne modele UG to juz co
        innego.


        charioteer1 napisał:

        > d_jak_zupa napisała:
        >
        > > Okazuje sie ze Chomsky ma racje.
        >
        > A z czego to wynika? O dziedziczeniu gramtyki uniwersalnej artykul
        w Nature nie
        > wspomina.
        >
        • charioteer1 Re: Tajemnice genu mowy 13.11.09, 21:45
          No tak, gramatyka uniwersalna ogranicza nas o tyle, ze nie emitujemy fal
          radiowych w celu komunikowania sie z innymi przedstawicielami gatunku.
    • bezportek [...] 13.11.09, 22:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maciej.jurgielewicz Mówię więc jestem 14.11.09, 00:16
      Podany przykład hiperregulacji jako ilustracja działania wrodzonych struktur
      językowych wydaje mi się kompletnie chybiony. Odmienianie słowa 'pies' według
      wzorca odmiany słowa 'kot' świadczy raczej o zastosowaniu analogii. Błąd
      wynika z niepełnych danych, tj. z przeświadczenia, że nowo poznane słowo
      podlega tym samym regułom co słowo już znane. Nie widzę tu kompletnie nic co
      skłaniałoby do uznania mechanizmu odpowiedzialnego za ten lapsus za typowo
      lingwistyczne, biologicznie uwarunkowanie.

      Stwierdzenie 'bez mowy nie byłoby cywilizacji' to półprawda. Bez cywilizacji
      nie byłoby mowy.:) Wydaje się, że to klasyczne pytanie o to czy pierwsza była
      kura, czy jajko. Istotne jest, że ani mowa, ani cywilizacja nie pojawiły się
      od razu w dojrzałej formie, lecz ewoluowały w ścisłym związku. Swoją drogą -
      bardziej prawdopodobne wydaje się, iż to bardziej złożone interakcje wymusiły
      powstawanie bardziej złożonego języka. Ten mechanizm można wciąż obserwować -
      język podąża za rzeczywistością, a nie odwrotnie. Wbrew intelektualnym
      poptrendom spod znaku 'mówię więc myślę więc jestem'.;)

      Poza tym: dobrze napisany artykuł.:)
      • charioteer1 Re: Mówię więc jestem 14.11.09, 06:26
        maciej.jurgielewicz napisał:

        > Poza tym: dobrze napisany artykuł.:)

        Poza elementami science fiction, takimi jak terapia genowa leczaca zaburzenia
        mowy u schizofrenikow. To sa zaburzenia prawopolkulowe i w ogole nie wiem, co ma
        do tego FOXP2. Udowodnienie dziedzicznosci takich zaburzen byloby juz samo w
        sobie karkolomne.
      • pan-samochodzik Cywilizacja była PRZED mową. 17.11.09, 18:57
        Zachęcam fachowców do zabrania głosu ponieważ nie jest to moja
        dziedzina, ale wiem na pewno że zarówno homo erectus jak i inni nasi
        przodkowie potrafili wytwarzać narzędzia już ponad 2 miliony lat
        temu.
        Ostatnie znaleziska narzędzi kamiennych sprzed 2,6 mln lat przeczą
        chyba tezie że mowa jest niezbędna do stworzenia cywilizacji. Chyba
        że źle rozumię pojęcie cywilizacji.

        Już około 2 mln lat temu nasi praprzodkowie potrafili wytwarzać
        skomplikowane narzędzia kamienne do których wyrobu niezbędne było
        duże doświadczenie i to przekazywane z pokolenia na pokolenie.
        Równocześnie raczej niemożliwe było wytwarzanie niektórych z tych
        narzędzi bez pewnego rodzaju specjalizacji wśród członków plemienia.
        Czyż nie są to początki cywilizacji?
        Wprawdzie niektóre zwierzęta potrafią posługiwać się tym co znajdą
        wokół siebie, a niektóre nawet potrafią zrobić bardzo proste
        narzędzia (jak ułamany odpowiednio patyk), ale skala skomplikowania
        narzędzi wytwarzanych przez człowieka 2 mln lat temu a tym co
        potrafią zrobić zwierzęta jest zupełnie nieporównywalna.

        Nie wiem czy jest to wystarczające by mówić o zaczątkach
        cywilizacji, ale głowy nie dał bym sobie uciąć że cywilizacja nie
        wykształciła by się bez mowy.

    • d_jak_zupa sila argumetow bezportek i charioteer 14.11.09, 01:39
      Jesem powalony sila argumentow forumowiczow charioteer i bezportek.
      Panowie musza byc ta mloda gniewna kadra naukowa w Polsce, chamowana
      niestety przez stara profesure. Nie da sie ukryc reprezentujece
      sposob myslenia inaczej (czym mniej logiczne stwierdzenie tym
      lepiej), jak i zasoby innowacyjnej wiedzy na temat swiata.


      Drogi Charioteer

      Manifestacja innych niz FOXP2 nie pozwala nam sie komunikowac za
      pomoca fal radiowych, inne gatunki komunikuja sie zapachem,
      podzwiekami, my nie. Zas UG ogranicza ilosc systemow ktore dany
      noworodek musi rozszyfrowac by trafic na ten ktorym mowia w jego/jej
      otoczeniu. Na przyklad nie ma jezyka ludzkiego ktory posluguje sie
      przymiotnikami tylko po zachodzie slonca, i zadne dziecko nie
      zaklada ze to mozliwy elemen gramatyki.

      Drogi Bezportek, tak Chomski to lewak, wiekszosc dobrych naukowcow
      to lewacy. Popatrz sobie na wydzialy czolowych 50 uniwersytetow
      swiata. Wiekszosc profesury na tych uniwersytetach to lewacy.
      Dlaczego? Poglady prawicowe koreluja z mniejszymi zdolnosciami do
      myslenia abstrakcyjnego. A u niektorych, jak u ciebie, manifestuja
      sie zastojem umyslowym.




      • charioteer1 Re: sila argumetow bezportek i charioteer 14.11.09, 05:55
        Droga D jak zupa

        Ty zapewne jestes z tej starej kadry, co chamuje w oparciu o podrecznikowa wiedze.

        > Manifestacja innych niz FOXP2 nie pozwala nam sie komunikowac za
        > pomoca fal radiowych, inne gatunki komunikuja sie zapachem,
        > podzwiekami, my nie.

        Otoz autorzy oryginalnej publikacji w Nature stwierdzaja we wnioskach z badania
        co nastepuje:

        this study reveals enrichment of differential FOXP2 targets with known
        involvement in cerebellar motor function, craniofacial formation, and cartilage
        and connective tissue formation, suggesting an important role for human FOXP2 in
        establishing both the neural circuitry and physical structures needed for spoken
        language


        Niezbicie z tego wynika, ze FOXP2 jest odpowiedzialny za to, ze nie poslugujemy
        sie falami radiowymi ani ultradzwiekami przy produkcji mowy.

        Czy mozesz w takim razie podac z laski swojej, ktory gen twoim zdaniem jest
        genem UG?

        > Zas UG ogranicza ilosc systemow ktore dany
        > noworodek musi rozszyfrowac by trafic na ten ktorym mowia w jego/jej
        > otoczeniu.

        Tia, wersja UG z 1986. Nawet nie poprosze cie o definicje systemu. Mamy taki
        dziedziczny algorytm, ktory kaze noworodkowm wybierac miedzy pro-drop i
        non-pro-drop. Ciekawe, ktory gen za to odpowiada, a jeszcze ciekawsze, gdzie ten
        algorytm miesci sie w mozgu. Moze BA 44? Podpowiadam, to w obszarze Broki.
        • d_jak_zupa Juzio Broka wspolpracownik Paula Broca... 14.11.09, 06:57
          1. Broca, dobrze znac pisownie. To byl Francuz i tak sie nazywal.
          Moze wyjazd na jakies stypendium by sie doksztalcic? Bo troche wstyd
          niby brylowac, a mylic cos co student po tygodniu neuroanatomii wie.

          Odnosnie publikacji

          2. "These data, along with the haCNS and expression data mentioned
          above, suggest that a subset of differential FOXP2 targets may have
          co-evolved to regulate pathways involved in higher cognitive
          functions." Page 216

          3. "Here, we link new whole-genome expression microarray data from
          human and chimpanzee brain to direct differences in gene regulation
          by the human and chimpanzee version of the transcription factor
          FOXP2. Because normal FOXP2 function is critical for speech in
          humans, these differentially regulated targets may be relevant to
          the evolution and establishment or function of pathways necessary
          for speech and language in humans." Page 217

          from:
          Nature 462, 213-217 (12 November 2009)
          Human-specific transcriptional regulation of CNS development genes
          by FOXP2
          by
          Genevieve Konopka et. al

          Nigdzie nie napisalem ze UG to gen, czy za UG odpowiada jakis gen.
          Twoj cytat nie wiem z jakiego zrodla.

          Trzeba umiec czytac, miec dostep do zrodel, i troche wiedzy na
          temat. Ponownie sugeruje, male stypendium i wyjazd na doszkolenie
          sie.

          Odnosnie UG i algorytmu. Idea nie jest tak dziwaczna i dosyc stara.
          Sproboje przez analogie. Mamy rowniez algorytm ktory pozwala nam
          obliczac odleglosci, glebie, perspektywe. Sugeruje poszukac w
          bibliotece publikacji na temat the visual system, modeli i
          algorytmow opisujacych co nasz mozg robi kiedy widzimy ze jeden
          budynek jest dalej od drugiego. Sugeruje tez napisac do tych badaczy
          list pytajac czy naprawde wierza ze taki system znajduje sie w
          visual cortex, bo jak to tak z jednej strony mozg i neurony, a z
          drugiej algorytm. Zapytaj czy to jest mozliwe ze ta zdolnosc
          widzenia glebi i perspektywy jest dziedziczna, i ktory gen za to
          odpowiada.

          Jak juz sie przestana smiac, moze sie ktorys zlituje i podesle
          podrecznik do Cognitive Science. Bedziesz mogl uzyc do
          habilitacji...

          Powodzenia, bo stan polskiego szkolnictwa faktycznie fatalny.
          • charioteer1 cognitive science po polsku? 14.11.09, 11:04
            1. Szpaaaaaaan! Wiesz, ja po polsku na ten temat nie czytam wcale, a pisze i mowie rzadko, ale to by mi nie przyszlo do glowy. To twoim zdaniem powinno sie pisac i mowic po polsku w obszarze Brocy czy w obszarze Broci, a moze w obszarze Brocii?

            > 2. "These data, along with the haCNS and expression data mentioned
            > above, suggest that a subset of differential FOXP2 targets may have
            > co-evolved to regulate pathways involved in higher cognitive
            > functions." Page 216

            Wedlug ciebie "higher cognitive functions" sa czescia UG? Bardzo oryginalne.

            > 3. "Here, we link new whole-genome expression microarray data from
            > human and chimpanzee brain to direct differences in gene regulation
            > by the human and chimpanzee version of the transcription factor
            > FOXP2. Because normal FOXP2 function is critical for speech in
            > humans, these differentially regulated targets may be relevant to
            > the evolution and establishment or function of pathways necessary
            > for speech and language in humans." Page 217

            A co wlasciwie chcialas tym cytatem wykazac? Nie wiem, co on wnosi do dyskusji poza tym, co juz wiadomo.

            > Twoj cytat nie wiem z jakiego zrodla.

            To rzeczywiscie moglo byc trudne do ustalenia, jezeli nie rozumie sie sformulowan takich jak 'wnioski z badania' w odniesieniu do publikacji naukowej. Zebys nie musiala czytac calego artykulu od poczatku - Konopka et al., str. 217, ostatni akapit. Przed Methods Summary i bibliografia!!!

            > Odnosnie UG i algorytmu. Idea nie jest tak dziwaczna i dosyc stara.

            Nie jest wcale dziwaczna dla kogos, kto zna podstawy tej teorii i slyszal cokolwiek o UG parameters. Jak nie slyszal(a), to dyskutuje z wlasnymi swietymi przekonaniami.

            Zycze powodzenia przy zbieraniu materialow do pracy magisterskiej!



            PS. Gdybys jednak zechciala sie doksztalcic, chocby po to, zeby przestac bzdury wypisywac na forach, to polecam:

            Chomsky, N. 1986. Knowledge of language: Its nature, origin, and use. New York: Praeger.

            O parametrach jest w rozdziale trzecim.
            • d_jak_zupa Nie pien sie, bos nie proszek 14.11.09, 18:44
              1. Niezaleznie po jakiemu czytasz, Broka to nie Broca. Studenci to
              musza miec z toba ubaw.

              2. UG jest modelem, teoria jak wyglada dziedziczna czesc jezyka
              ludzkiego ktory jest czescia higher cognitive functions. Language is
              a higher cognitive function, wiec UG jest po czesci teoria jak
              wygladaja higher cognitive functions. Cytat jak najbardziej na
              miejscu.

              3. Napisalam ze nie wiem od czego cytat, bo zwyczajnie Pan naukowiec
              nie podal zrodla. Ja wiem ze w Polsce taka moda, ale jestem
              przyzwyczajona do innych standardow. Podaje sie cyataty i uwaza sie
              na pisownie autorow, Czomski, Ajnsztajn, Njuton nie sa mile
              widziani, jak i cytaty bez zrodel. Za to sie wylatuje ze studiow.

              4. Moje cytaty sa po to by pokazac ze autorzy sami twierdza "Because
              normal FOXP2 function is critical for speech in humans, these
              differentially regulated targets may be relevant to the evolution
              and establishment or function of pathways necessary for speech and
              language in humans
              "

              Jednym slowem jest hipoteza ze higher cognitive function jakim jest
              jezyk jest regulowana na poziomie genetycznym miedzy innymi przez
              FOXP2. Dziedziczne uwarunkowanie genetyczne regulujace neuroanatomie
              obszarow odpowiedzialnych za jezyk, byloby duzym wsparciem hipotezy
              UG ktora wlasnie twierdzi ze homo sapiens maja unikalny algorytm
              ktory pozwala im nabyc okreslony zbior ludzkich jezykow. Moze sie to
              okazac falszem, ale na dzien dzisiejszy mamy teorie UG, i mamy
              odkrycie odnosnie FOXP2 jest to swietny kandydat na udany przyklad
              redukcjonizmu. Jeszcze raz brawo Chomsky i UG. Facet byl conajmniej
              50 lat do przodu ze swymi pomyslami.

              5. Ciesze sie ze masz kopie Chomskiego z 1986. Zapewne jestes z tego
              dumny i czesto pokazujesz studentom. Sugeruje jednak poglebic swoja
              wiedze, i moze jeszcze raz przeczytac i zobaczyc co tam jest takiego
              napisane co stoi w sprzecznosci z tym co ja mowilam.

              Jest tez troche nowszej lietratury. Napisz do chomsky@mit.edu. Facet
              odpisuje. Sa tez bazy danych, jezeli nie chcesz sie osmieszac. Ale
              ty chyba lubisz robic z siebie pajaca.

              Sugeruje sie wyluzowac, i doksztalcic.

              charioteer1 napisał:

              > 1. Szpaaaaaaan! Wiesz, ja po polsku na ten temat nie czytam wcale,
              a pisze i mo
              > wie rzadko, ale to by mi nie przyszlo do glowy. To twoim zdaniem
              powinno sie pi
              > sac i mowic po polsku w obszarze Brocy czy w obszarze
              Broci
              , a mo
              > ze w obszarze Brocii?
              >
              > > 2. "These data, along with the haCNS and expression data
              mentioned
              > > above, suggest that a subset of differential FOXP2 targets may
              have
              > > co-evolved to regulate pathways involved in higher cognitive
              > > functions." Page 216
              >
              > Wedlug ciebie "higher cognitive functions" sa czescia UG? Bardzo
              oryginalne.
              >
              > > 3. "Here, we link new whole-genome expression microarray data
              from
              > > human and chimpanzee brain to direct differences in gene
              regulation
              > > by the human and chimpanzee version of the transcription factor
              > > FOXP2. Because normal FOXP2 function is critical for speech in
              > > humans, these differentially regulated targets may be relevant
              to
              > > the evolution and establishment or function of pathways
              necessary
              > > for speech and language in humans." Page 217
              >
              > A co wlasciwie chcialas tym cytatem wykazac? Nie wiem, co on wnosi
              do dyskusji
              > poza tym, co juz wiadomo.
              >
              > > Twoj cytat nie wiem z jakiego zrodla.
              >
              > To rzeczywiscie moglo byc trudne do ustalenia, jezeli nie rozumie
              sie sformulow
              > an takich jak 'wnioski z badania' w odniesieniu do publikacji
              naukowej. Zebys n
              > ie musiala czytac calego artykulu od poczatku - Konopka et al.,
              str. 217, ostat
              > ni akapit. Przed Methods Summary i bibliografia!!!
              >
              > > Odnosnie UG i algorytmu. Idea nie jest tak dziwaczna i dosyc
              stara.
              >
              > Nie jest wcale dziwaczna dla kogos, kto zna podstawy tej teorii i
              slyszal cokol
              > wiek o UG parameters. Jak nie slyszal(a), to dyskutuje z wlasnymi
              swietymi prze
              > konaniami.
              >
              > Zycze powodzenia przy zbieraniu materialow do pracy magisterskiej!
              >
              >
              >
              > PS. Gdybys jednak zechciala sie doksztalcic, chocby po to, zeby
              przestac bzdury
              > wypisywac na forach, to polecam:
              >
              > Chomsky, N. 1986. Knowledge of language: Its nature, origin,
              and use.
              Ne
              > w York: Praeger.
              >
              > O parametrach jest w rozdziale trzecim.
              >
              • dala.tata Re: Nie pien sie, bos nie proszek 14.11.09, 19:03
                tak z czystej ciekawosci, jak zatem odmienisz Broca, po polsku?

                i strasznie zagraniczna jestes w swych wypowiedziach! gratuluje!
                • d_jak_zupa zagraniczna... 14.11.09, 20:52
                  1. Nie mialam okazji sie wypowiadac na ten temat po polsku,
                  osobiscie nie odmienialambym. Nie widze potrzeby, tak jak nie widze
                  potrzeby by po angielsku pisac shymanovskee zamiast Szymanowski bo
                  'sz' jest niesitniejaca zbitka w tym jezyku, i napewno nie wymiawia
                  sie jako sh...

                  2. Dobrze ze nie kosmopolityczna, bo jak wiadomo takie to najgorsze.
                  Lubisz widze przymiotniki, czesto sie nimi dzielisz? Gratulacje
                  przyjmuje, bo widze ze szczere i od serca, a przede wszystkim
                  gleboko przemyslane.

                  dala.tata napisał:

                  > tak z czystej ciekawosci, jak zatem odmienisz Broca, po polsku?
                  >
                  > i strasznie zagraniczna jestes w swych wypowiedziach! gratuluje!
                  • dala.tata Re: zagraniczna... 14.11.09, 21:10
                    ja lubie przymiotniki, ty najwyrazniej lubisz mowic o tym, jak to przyzwyczajona
                    jestes do zagranicznego poziomu debaty. ja tam sobie mysle, ze to jest forum
                    internetowe, a nie debata akademicka.

                    dala.

                    PS. miedzy nami powiem ci, ze jestem brytyjskim profesorem i mnie drazni ich
                    sflaczala gorna warga.
              • stefan4 Re: Nie pien sie, bos nie proszek 14.11.09, 19:27
                d_jak_zupa:
                > 1. Niezaleznie po jakiemu czytasz, Broka to nie Broca.

                Wg polskich zasad ortografii, nazwiska obce należy odmieniać przez przypadki (o ile to jest w ogóle możliwe). W dodatku w przypadkach zależnych należy wymieniać końcowe litery na polskie o podobnej wymowie (nie zawsze, zasady mówią kiedy). Np.:
                • mianownik: Broca
                • dopełniacz: Broki
                Por. np. Słownik Ortograficzny PWN. Możesz też zajrzeć do Serwisu Tłumacza, wykonać ćwiczenie 1, a następnie sprawdzić w kluczu odpowiedzi.

                Sądząc z temperatury Waszej dyskusji, obydwoje jesteście emigrantami, czy tak? Ciągle mam wrażenie, że krajowcy mniej się zaperzają...

                W sprawie gramatyki uniwersalnej niestety nie mogę zabrać głosu, czego bardzo żałuję.

                - Stefan
                • d_jak_zupa pisownia 14.11.09, 20:42
                  Przyznam nie wiedzialam. Zwyczajnie uderzyla mnie pisownia. Nie wiem
                  czy obszar Broca sie odmienia czy nie. Nie wiem czy jest polska
                  literatura na ten temat.

                  Jezeli takie sa zasady ortografii, to smutne, bo kalecza nazwiska.
                  Ale przyznaje sie do pomylki. Zasady sa takie i tyle. Choc mam
                  wrazenie, sadzac po tlumaczeniu sie 'Czariotiera' ze jego pisownia
                  wynika z tego ze zaczytuje sie tylko w zagranicznych publikacjach.
                  Logika tego wytlumaczenia jest dla mnie niezrozumiala, jak i reszta
                  jego wywodow.

                  Jest wiele nieporozumien na temat UG, wiele dzieki samemu
                  Chomskiemu. Najprosciej, jest cos co dopuszcza ograniczona wariacje
                  mozliwych przyswajalnych jezykow. To cos jest uniwersalne, bo kazdy
                  czlowiek to ma dzieki czemu moze nabyc kazdy ludzki jezyk (do
                  pewnego wieku), a nie inny system komunikacyjny, powiedzmy psa.
                  Badania nad podlozem genetycznym ludzkiej mowy maja duze odniesienie
                  do tej hipotezy, bo to dzieki genom roznimy sie jako gatunek od
                  nawet bliskich nam gatunkow. Probowano nauczyc szympansow, goryle
                  ludzkiej mowy, nic z tego nie wyniknelo. Bo moze nie maja UG, i moze
                  manifestuje sie to wlasnie mutacjami FOXP2. Jest to ciekawa
                  hipoteza. Obecne odkrycie przybliza ta mozliwosc.

                  Temat jest wielce ciekawy i polecam lietarure za i przeciw. Jest jej
                  mnostwo, i sporo na dobrym poziomie.

                  Moze Polacy w kraju sie mniej zaperzaja, w takim razie przepraszam
                  jezeli pewien dopuszczalny w Polsce poziom dyskusji zostal przez
                  mnie przekroczony.

                  Pozdrawiam.

                  >stefan4 napisał:

                  > d_jak_zupa:
                  > > 1. Niezaleznie po jakiemu czytasz, Broka to nie Broca.
                  >
                  > Wg polskich zasad ortografii, nazwiska obce należy odmieniać przez
                  przypadki (o
                  > ile to jest w ogóle możliwe). W dodatku w przypadkach zależnych
                  należy wymien
                  > iać końcowe litery na polskie o podobnej wymowie (nie zawsze,
                  zasady mówią kied
                  > y). Np.:
                  >
                  • mianownik: Broca
                    >
                  • dopełniacz: Broki
                    >
                  Por. np. Słownik
                  Ortograficzn
                  > y PWN
                  . Możesz też zajrzeć do
                  Serwisu Tłumacza, wykonać ćwiczenie 1, a następnie
                  sprawdzić w kluc
                  > zu odpowiedzi.
                  >
                  > Sądząc z temperatury Waszej dyskusji, obydwoje jesteście
                  emigrantami, czy tak?
                  > Ciągle mam wrażenie, że krajowcy mniej się zaperzają...
                  >
                  > W sprawie gramatyki uniwersalnej niestety nie mogę zabrać głosu,
                  czego bardzo ż
                  > ałuję.
                  >
                  > - Stefan
                  • charioteer1 Re: pisownia 14.11.09, 20:49
                    d_jak_zupa napisała:

                    > Najprosciej, jest cos co dopuszcza ograniczona wariacje
                    > mozliwych przyswajalnych jezykow. To cos jest uniwersalne, bo kazdy
                    > czlowiek to ma dzieki czemu moze nabyc kazdy ludzki jezyk

                    Tym czyms jest ludzki mozg.

                    (do
                    > pewnego wieku), a nie inny system komunikacyjny, powiedzmy psa.
                    > Badania nad podlozem genetycznym ludzkiej mowy maja duze odniesienie
                    > do tej hipotezy, bo to dzieki genom roznimy sie jako gatunek od
                    > nawet bliskich nam gatunkow. Probowano nauczyc szympansow, goryle
                    > ludzkiej mowy, nic z tego nie wyniknelo.

                    Zauwaz, ze UG jest w tym wywodzie calkowicie redundantne.
                    • d_jak_zupa Linus Pałlink 14.11.09, 21:02
                      UG z zalozenia ma byc redundantne, tak jak kazdy model algorytmiczny
                      procesow poznawczych. Zalozeniem jest redukcjonizm. Pisalam juz o
                      visual system, to samo sie odnosi do language system, etc. W
                      momencie kiedy UG stanie sie redundantne, na MIT otworza szampana.
                      Chemicy przez lata poslugiwali sie pojeciem wiazania chemicznego,
                      wiedzac ze kiedys bedzie tego odpwiednik w fizyce. Ale dopiero w
                      latach 50 Linus Pauling pokazal jaki jest tego odpowiednik w fizyce.
                      Nikt na wydzialach chemii nie plakal.

                      Jezeli UG podzieli taki los, to tylko bedzie swiadczyc o tym ze
                      Czomski mial racje, tak jak chemicy przed Linusem Pałlingiem


                      charioteer1 napisał:

                      > d_jak_zupa napisała:
                      >
                      > > Najprosciej, jest cos co dopuszcza ograniczona wariacje
                      > > mozliwych przyswajalnych jezykow. To cos jest uniwersalne, bo
                      kazdy
                      > > czlowiek to ma dzieki czemu moze nabyc kazdy ludzki jezyk
                      >
                      > Tym czyms jest ludzki mozg.
                      >
                      > (do
                      > > pewnego wieku), a nie inny system komunikacyjny, powiedzmy psa.
                      > > Badania nad podlozem genetycznym ludzkiej mowy maja duze
                      odniesienie
                      > > do tej hipotezy, bo to dzieki genom roznimy sie jako gatunek od
                      > > nawet bliskich nam gatunkow. Probowano nauczyc szympansow,
                      goryle
                      > > ludzkiej mowy, nic z tego nie wyniknelo.
                      >
                      > Zauwaz, ze UG jest w tym wywodzie calkowicie redundantne.
                      >
                      • charioteer1 Avram Noam 14.11.09, 21:28
                        Problem z UG jest niestety bardziej zlozony, poniewaz UG zaklada konkretny model
                        wiedzy jezykowej oraz konkretny model jej przyswajania. Nie chodzi o to, ze jest
                        to model algorytmiczny, chodzi o to, ze zwlaszcza w wersji z 1986 roku jest to
                        bardzo konkretny algorytm, ktorego nie sposob jednoznacznie zweryfikowac na
                        podstawie danych empirycznych.

                        Jezeli chodzi o przyszlosc - tak, w nowszej literaturze pojawily sie juz
                        propozycje, ze UG jest systemem dynamicznym, ale to nie sa propozycje
                        Chomskiego, wiec nie ma co jego roli przeceniac.
                  • stefan4 Re: pisownia 14.11.09, 21:13
                    d_jak_zupa:
                    > Jest wiele nieporozumien na temat UG, wiele dzieki samemu
                    > Chomskiemu. Najprosciej, jest cos co dopuszcza ograniczona wariacje
                    > mozliwych przyswajalnych jezykow. To cos jest uniwersalne, bo kazdy
                    > czlowiek to ma dzieki czemu moze nabyc kazdy ludzki jezyk

                    Na tym poziomie ogólności poglądy Chomsky'ego są chyba powszechnie znane i zrozumiałe, co nie znaczy, że podzielane przez wszystkich znających. Ścisłacy zawsze będą się czepiać takich stwierdzeń niepopartych doświadczeniami lub eksperymentami, dającymi wynik o jasnej interpretacji. Będą się też czepiać sformułowania ,,jest coś'', o ile lata poszukiwań nie doprowadziły do wyjaśnienia natury cosia. Jeśli obecnie to ,,coś'' w końcu zostało znalezione, to jest to nowe odkrycie, mające niewielki związek z Chomsky'm; tak jak współczesna fizyka mikroświata nie ma nic wspólnego z nienaukowymi rojeniami Demokryta o atomach.

                    Mnie u Chomsky'ego niepokoi jeszcze jedno. Otóż jest on ojcem hierarchii języków formalnych i gramatyk. To są matematyczne pojęcia, które znalazły wielkie zastosowania w informatyce
                    • charioteer1 Re: pisownia 14.11.09, 22:09
                      stefan4 napisał:

                      > Mnie u Chomsky'ego niepokoi jeszcze jedno. Otóż jest on ojcem hierarchii język
                      > ów formalnych i gramatyk. To są matematyczne pojęcia, które znalazły wielkie z
                      > astosowania w informatyce
                      • stefan4 Re: pisownia 14.11.09, 22:44
                        charioteer1:
                        > O ile sie orientuje, to w informatyce znalazly zastosowanie rozne wersje gramatyk
                        > Chomskiego, zarowno te z lat 50. jak i te z 80.

                        Twarde zastosowania, że tak powiem, inżynierskie, znalazły dwa piętra hierarchii Chomsky'ego: języki (gramatyki) bezkontestowe oraz języki regularne (gramatyki liniowe).

                        Ale Chomsky przecież nie był informatykiem. Te gramatyki musiały do czegoś służyć w jego własnej pracy. I ja nie pojmuję, do czego.

                        W jakiejś książce (pisanej przez językoznawcę) znalazłem wywody zdań robione (bardzo niestarannie) wg czegoś przypominającego gramatyki bezkontekstowe. Autor twierdził, że to ma związek z UG i przypisywał Chomsky'emu. Ale ja nie zrozumiałem tego związku.

                        O, znalazłem tą książkę: Steven Pinker The Language Instinct, 1994.

                        charioteer1:
                        > Z szympansami sprawa wyglada tak, ze przyswajaja pojecia i znaki, ale nie
                        > przyswajaja gramatyki

                        Aha, tego nie wiedziałem. Dziękuję.

                        - Stefan
                        • charioteer1 Re: pisownia 14.11.09, 23:21
                          stefan4 napisał:

                          > Ale Chomsky przecież nie był informatykiem. Te gramatyki musiały do czegoś słu
                          > żyć w jego własnej pracy. I ja nie pojmuję, do czego.

                          One byly celem samym w sobie. W pewnym sensie byl to reverse engineering.
                          Chomsky uwazal, ze przyjmujac pewne zalozenia wyjsciowe, na podstawie zbioru
                          dowolnych, gramatycznie poprawnych zdan mozna wydedukowac, jak jezyk dziala w
                          umysle. W tym sensie byl to model logiczny, wiec nadajacy sie do twardych
                          zastosowan.
                          • stefan4 Re: pisownia 14.11.09, 23:39
                            charioteer1:
                            > Chomsky uwazal, ze przyjmujac pewne zalozenia wyjsciowe, na podstawie zbioru
                            > dowolnych, gramatycznie poprawnych zdan mozna wydedukowac, jak jezyk dziala w
                            > umysle.

                            Hmmm... Powinno się więc dać naśladować komputerem to działanie. W stosowaniu reguł, nawet bardzo skomplikowanych, komputery są dobre. Kiedyś dawno ludzie mieli nadzieję, że to zaprogramują. Ale nie wyszło.

                            Istnieją już programy tłumaczące z języka na język
                            • charioteer1 Re: pisownia 14.11.09, 23:54
                              Te programy analizuja olbrzymie zbiory danych pod katem czestotliwosci
                              wystepowania okreslonych kombinacji. Kurcze, tu sie slabo orientuje, ale tak mi
                              sie przynajmniej wydaje. Nie wiem, czy translatory stosuja takie programy, czy
                              tylko bazuja na gotowych analizach. Wiele ludzi obecnie uwaza, ze jezyk jest
                              przyswajany w podobny sposob, tzn. mamy cos w rodzaju algorytmu czulego na
                              czestotliwosc pojawienia sie okreslonych kombinacji w okreslonym kontekscie i ze
                              gramatyka moze byc przyswajana w ten sam sposob.
                    • d_jak_zupa UG and the Chomsky hierarchy 15.11.09, 08:44
                      O ile sie orientuje NC pracowal nad hierarchia zanim pracowal nad
                      UG. Poza tym bycie lingwista nie znaczy ze nie mozna pracowac nad
                      formalizmem matematycznym. Wspolczesna semantyka, ta zwiazana z
                      gramatyka generatywna opiera sie na filozofii Frege i matematyce
                      Bertranda Russela.

                      Co do konkretow. W latach piedziesiatych uwazano ze gramatyka ludzka
                      moze byc opisana za pomoca context free rules. Czyli ze byla to
                      context free grammar. Okazalo sie to niezbyt udanym podejsciem. Choc
                      te gramatyki opisywaly dobrze poprawne ciagi, dopuszczaly tez wiele
                      niepoprawnych. UG po czesci miala byc filtrem. Kagancem nalozonym
                      inaczej bardzo potezna context free grammar. W pewnym sensie UG
                      ograniczalo to co dziecko moze sobie przyswoic czyli jaka gramatyka
                      bedzie sie poslugiwac kolejne pokolenie.
                      Pozniej porzucono idee ze ludzki jezyk jest oparty na context free
                      grammar. Filozofia odnosnie UG sie nie zmienila. Ogolnie jest to cos
                      co nasz gatunek ma a inne nie, my mozemy przysowic nasz jezyk, koty
                      swoj. Czyli jest to filtr. Jednak kiedy porzucono mysl ze ludzki
                      jezyk jest opisywany gramatyka typu 2 nie bylo powodu by byl to az
                      tak silny filtr.

                      Hierarchia NC nie odgrywa jednak wielkiej roli w pracy Chomskiego.
                      To jest jego praca kiedy w latach 50 tych myslal ze mozna opisac
                      ludzka mowe za pomoca czegos co mozna nazwac by programem
                      komputerowym, w koncu wiekszosc jest napisana w jezyku typu 2. Ten
                      program potrzebowal ograniczenia biologicznego, UG. Obecnie
                      wiekszosc ograniczen probuje sie wmontowac w sama gramatyke, wiec
                      rola UG jest duzo mniejsza niz na poczatku.

                      Pinker nie jest lingwista tylko psychologiem. Mial kilka ciekawych
                      badan, szczegolnie nad blizniakami. Popularyzowal idee Chomskiego,
                      choc czesto sam ich nie podzielal, a czasmi, wedlug samego NC, nie
                      rozumial.

                      To sa moje poglady i dokladnie tyle sa warte, wiec moze lepiej
                      siegnac do roznych zrodel:

                      Jezeli juz czytac Pinkera to cos starszego. Tu jego artykul z lat 70
                      tych w Cognition

                      citeseerx.ist.psu.edu/viewdoc/download?doi=10.1.1.124.5000&rep=rep1&type=pdf

                      Zas NC na temat UG, najnowsze co jest:

                      citeseerx.ist.psu.edu/viewdoc/download?doi=10.1.1.130.1746&rep=rep1&type=pdf

                      Cos bardziej computational

                      citeseerx.ist.psu.edu/viewdoc/download?doi=10.1.1.92.9757&rep=rep1&type=pdf

                      Inni prawdziwi profesorowie lingwisci i psychologowie napewno beda
                      mieli wiecej do powiedzenia.
                      • stefan4 Re: UG and the Chomsky hierarchy 15.11.09, 10:18
                        d_jak_zupa:
                        > Ogolnie jest to cos co nasz gatunek ma a inne nie

                        No właśnie z takimi określeniami są problemy metodologiczne. Czy każdą
                        cechę, wyróżniającą człowieka od innych istot, nazwiemy gramatyką uniwersalną?
                        Np. nasz gatunek ,,ma'' brak ogona w odróżnieniu od większości innych ssaków. I
                        ,,ma'' dziwaczne (jak na ssaka) obyczaje godowe. I jeszcze wiele innych cech,
                        jakich zapewne nikt nie ma na myśli, kiedy mówi o gramatykach uniwersalnych.
                        Ale w takim razie niech nie używa w definicji zaimka nieokreślonego ,,coś'',
                        tylko niech napisze co, a potem udowodni, że definiendum istnieje (nic
                        nie istnieje na mocy samej definicji).

                        d_jak_zupa:
                        > Hierarchia NC nie odgrywa jednak wielkiej roli w pracy Chomskiego.
                        > To jest jego praca kiedy w latach 50 tych myslal ze mozna opisac
                        > ludzka mowe za pomoca czegos co mozna nazwac by programem
                        > komputerowym, w koncu wiekszosc jest napisana w jezyku typu 2.

                        To akurat niewiele mówi. Wszystko w ogóle da się napisać w języku typu 3
                        (regularnym), bo zbiór wszystkich możliwych napisów, bez względu na to, czy są
                        gramatycznie i logicznie poprawne, jest regularny. Wyższe piętra hierarchii
                        (kontekstowe i rekurencyjnie przeliczalne) nie zwiększają ilości rzeczy, które
                        dadzą się napisać, a raczej pozwalają precyzyjniej odróżnić ,,poprawne'' (wg
                        jakiegoś kryterium) od ,,niepoprawnego''.

                        d_jak_zupa:
                        > Obecnie wiekszosc ograniczen probuje sie wmontowac w sama gramatyke,
                        > wiec rola UG jest duzo mniejsza niz na poczatku.

                        Hmmm, w samą gramatykę...

                        Jeśli ma to być gramatyka bezkontekstowa (context-free), to wątpliwe
                        jest, czy to jest narzędzie wystarczająco precyzyjne, żeby opisać język
                        naturalny. Kiedyś w to wierzono, dzisiaj raczej się wątpi, a udowodnić i tak
                        nie da się niczego, dopóki nie zgodzimy się na bardzo precyzyjną definicję
                        języka
                        • bret.2 Re: UG and the Chomsky hierarchy 15.11.09, 19:01
                          Wydaje mi się to zbyt dużym uproszczeniem . Ten akurat gen nie tak łatwo da się wpisać w gramatykę.Widać to z porównawczych funkcji.
                  • zygmund Re: pisownia 15.11.09, 22:27
                    > czlowiek to ma dzieki czemu moze nabyc kazdy ludzki jezyk (do
                    > pewnego wieku), a nie inny system komunikacyjny, powiedzmy psa.

                    No a jak to jest z językiem migowym? Tam też jest jakaś gramatyka?
                    Głuchoniemi od urodzenia opanowują go płynnie. Czy muszą najpierw znać
                    język pisany i normalną gramatykę? Czy jak Polak powie coś w jezyku
                    migowym to głuchoniemy Anglik zrozumie?

                    • d_jak_zupa jezyk migowy 15.11.09, 23:11
                      Jezyk migowy ma taka sama gramatyke jak kazdy jezyk mowiony.

                      Gluchoniemi opanowuja od urodzenia, ja sluszacy opnowuja jezyki
                      niemigowe

                      Nie ma pojecia normalna gramatyka, na poziomie gramatyki jezyk
                      migowy nie rozni sie od mowionego, wiec nie trzeba znac jeden by
                      opanowac drugi

                      Pisownia ma niewiele wspolnego z ludzka mowa. Nadal wiekszosc ludzi
                      na swiecie nie umie czytac i pisac, zas wszyscy posluguja sie rownie
                      skomplikowanymi jezykami. Nie trzeba umiec pisac i czytac by
                      opanowac jakikolwiek jezyk ludzki.

                      Jezyki migowe roznia sie tak jak mowione, wiec gluchonimy Anglik nie
                      zrozumie gluchoniemego Hiszpana. A gluchomniemy angielski jest
                      bardziej podobny do wloskiego.
              • charioteer1 Re: Nie pien sie, bos nie proszek 14.11.09, 19:41
                d_jak_zupa napisała:

                > Niezaleznie po jakiemu czytasz, Broka to nie Broca.

                Naprawde czytasz to przez Ce?


                Sorry, ale to, co tu napisalas, to kompletny belkot, w ktorym jedynie kilka zdan
                ma jakies pozory sensu.

                > Language is a higher cognitive function

                Niestety, ale w kategoriach neuroanatomicznych z cala pewnoscia nie jest. Po
                prostu inne obszary mozgu odpowiadaja za jezyk, a inne za higher cognitive
                functions.

                > Jednym slowem jest hipoteza ze higher cognitive function jakim jest
                > jezyk jest regulowana na poziomie genetycznym miedzy innymi przez
                > FOXP2.

                Jest dokladnie na odwrot. FOXP2 reguluje ekspresje genow, ktore sa
                odpowiedzialne za rozwoj czesci mozgu odpowiadajacych za przetwarzanie jezykowe
                _oraz_ za inne wyzsze funkcje poznawcze.

                > Dziedziczne uwarunkowanie genetyczne regulujace neuroanatomie
                > obszarow odpowiedzialnych za jezyk, byloby duzym wsparciem hipotezy
                > UG

                Wishful thinking.

                > co tam jest takiego
                > napisane co stoi w sprzecznosci z tym co ja mowilam.

                Rzecz w tym, ze zupelnie nic. Teorii Chomskiego (Chomsky'ego - to wylacznie na
                twoj uzytek) nie sposob potwierdzic w kategoriach neuroanatomicznych. Ale
                najpierw trzeba ja poznac, zeby sie na ten temat wypowiadac, a twoja wiedza nie
                wykracza poza podrecznikowe ogolniki.

                Filozofuj dalej. Czekam na kolejna deklaracje zarliwej wiary w Chomskiego.
    • pawelrychu Tajemnice genu mowy 14.11.09, 12:10
      A gdyby tak zastąpić ten gen u szympansa tym człowieczym?
      • timoszyk Re: Tajemnice genu mowy 14.11.09, 19:30
        pawelrychu napisał:

        > A gdyby tak zastąpić ten gen u szympansa tym człowieczym?

        To by sie niewiele stalo. Gen koduje tylko bialko. W tym wypadku, o
        ile rozumiem tylko jedno bialko. Twierdzenie, ze ten gen koduje w
        jakimkolwiek sensie ludzka mowe, jest przyznaniem, ze ta mowa jakas
        taka prosta jest.

        Caly genom ma zasob pamieci rownowazny 800MB. Kazdy aparat
        fotograficzny ma dzisiaj duzo wiecej. Nie w genomie wiec zawarta
        jest informacja o budowie naszego organizmu. Genom jest na to za
        maly. Wydaje sie kodowac on jedynie bialka plus RNA uzywany do
        innych celow. A wiec genom koduje SUROWCE do konstrukcji organizmu,
        a i to nie wszystkie, bo przeciez do tej konstrukcji potzrebujemy
        takze nie-bialek.
        Konstrukcja organizmu zbudowanego z tych surowcow jest duzo bardziej
        skomplikowana i wymaga wiecej pamieci, niz te 800MB.

        Waclaw Timoszyk
        • pawelrychu Re: Tajemnice genu mowy 15.11.09, 12:13
          Ok, dziekuje.
        • jerkaznit Re: Tajemnice genu mowy 15.11.09, 17:54
          Hmmm... Szkoda, że tak niewiele by się stało gdyby zastąpić ten gen szympansi
          człowieczym. Pewnie jednak jakiś człowiek odkryje kiedyś drogę ku temu by na tym
          polu stało się jak najwięcej. Możliwość swobodnego porozmawiania ludzi z
          osobnikami innego biologicznego gatunku to ewentualne preludium kontaktów
          nieważne, że niekoniecznie werbalnych z istotami pozaziemskimi. A poza tym ta
          niepewność przy kontaktach wirtualnych w internecie: rozmawiam z szympansem
          udającym człowieka czy z człowiekiem udającym szympansa? :D
          • bret.2 Re: Tajemnice genu mowy 15.11.09, 19:08
            Prędzej by eis to stało gdyby zastąpić gen człowieczy szympansim.I w wielu wypadkach skutek był by wielce pożądany.
    • xnonorx Gdyby szympansy mówiły, to zaraz jakiś "menedżer" 15.11.09, 16:13
      by je zaprzągł do pracy za 800 zł netto.
      Mądre wierzątka.
    • gelbigel przerażający owczy naukowy pęd 15.11.09, 22:10
      Przerażające jest to jak z jaką determinacją naukowcy chcą każde ludzkie
      zachowanie/cechę/sposób myślenia uwarunkować genami. Nauka ślepo wspomaga rząd
      prosto to Orwellowskich wizji. Korporacje będą kiedyś węrdowały ludzi z
      odpowiednim genotypem aby zaoszczędzić na ubezpieczeniiu zdrowotnym i
      zoptymalizować czas pracy i wydajność. Dla tych nieodpowiednich w wadami i
      chorobami dziedzicznymi pozostaną przytułki, obozy albo od razu kula w łeb,
      żeby nie zubażać potencjału genetycznego doskonałej ludzkiej rasy.
    • gelbigel Postęp? 15.11.09, 22:23
      Wobec obiegowych haseł propagandowych nauka jest kluczem do rozwiązania
      wszystkich problemów świata chorób etc.

      Chciałem zauważyć że ludziom żyje się coraz gorzej, rodzi się coraz więcej
      chorych dzieci. Spada odporność, wzrasta inflacja, świat odwraca się od norm
      społecznych w kierunku taniego populizmu. W związku z tym gdzie jest za
      cudowna ratująca ludzkie istnienia?

      Dlaczego nastolatek który odkrył parę miesięcy temu metodę na całkowite
      rozłożenie ton plastikowych odpadów nie dostał nobla i czemu słuch o nim zaginął?

      Poprawa ludzkiego życia nie leży prześciganiu się ulepszania ułomności ale w
      całkowicie innym patrzeniu na świat.
    • gelbigel Dwa wnioski 15.11.09, 22:48
      Skoro mowa ludzka rozwój osobniczy itp są dziełem mutacji genu i przypadku,
      jesteśmy dziećmi chaosu i jemu musimy oddać część.

      Znaczy to również, że żadna inna forma życia pozaziemskiego nie przypomina
      ludzi w żadnym stopniu. Może to oznaczać że jesteśmy najprymitywniejszą rasą
      we wszechświecie.

      Jednocześnie to że tak potoczył się rozwój prymitywnej małpy może sugerować że
      gat. ludzki jak podaje Biblia został stworzony przez superior rasę znającą się
      na wszystkim.

      A na końcu wniosek jest taki:

      Nie mamy prawa stawiać siebie ponad jakąś inną formę życia z powodu błędu
      genetycznego dzięki (wykluczona interwencja istot wyższych), któremu powstała
      nasza rasa.
    • misiu-1 Tajemnice genu mowy 15.11.09, 23:48
      Dlaczego 1,5% roztwór KCN w wodzie jest trujący, a sama woda nie? Przecież
      różni je tylko te drobne 1,5%.
    • emeryt21 Tajemnice genu mowy 16.11.09, 09:10
      Skoro naukowcy juz tyle wiedza na temat genow stymulujacych ludzka
      mowe to nic nie stoi na przeszkodzie aby sprobowac nauczyc malpy
      mowy.Bedziemy mieli drugi gatunek na ziemi,ktory stworzy wlasna
      kulture i bedzie z nami konkurowal o surowce i wladze.
      Jestem pewien,ze to przyspieszyloby postep naukowy i technologiczny
      na ziemi z korzyscia dla obu stron.
      Czy to nie jest wsaniala wizja s.f. ????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka