kot.behemot Chleb 24.01.04, 05:31 Niewielkim wysiłkiem można upiec samemu coś dużo lepszego od „chleba” dostępnego w sklepach (nie wiem, jak gdzie indziej, ale amerykanski chleb jest okropny). Bardzo przydaje się maszyna do pieczenia chleba („bread maker”), którą można wykorzystać do mieszania składników, a razie ataku skrajnego lenistwa również do pieczenia. Maszynę taką można nabyć za około 40 dolarów w Wal-Marcie. Można, oczywiście, mieszać ręcznie, ale po co się przemęczać i tracić czas :). Teraz ciasto. Są dwa sposoby, uproszczony (i dający przyzwoite rezultaty) i nieco bardziej pracochłonny, związany z wyrobem zaczynu. 1. Uproszczony, z samymi drożdżami: 600 ml wody odrobina oleju 750 ml białej mąki pszennej („wheat flour”) 150 ml ciemnej mąki żytniej („dark rye flour”, często na wagę, na stoiskach z tzw. „organic food”) płaska łyżeczka suszonych drożdży (w supermarketach zwykle w „baking supplies”) łyżeczka soli Albo pozwolić maszynie wymieszać (ustawić długi program, z naprzemiennymi cyklami mieszania i wyrastania), albo zrobić to ręcznie. Ilość składników jest dobrana tak, że trzeba jeszcze podczas mieszania dodać białej mąki (kilka łyżek), aż do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji (aż ciasto się nie maże po ścianach, tylko uformuje dość twardą kulę). Piec w maszynie, albo (lepiej!) wyłożyć ciasto na blachę do pieczenia pizzy, pozwolić wyrosnąć i piec, zaczynając od 350F, pod koniec zwiększając temperaturę do 400F. Jakieś 10 minut przed wyjęciem z pieca wziąć pędzel i „pomalować” chleb wodą, żeby była gładka, smaczna skórka. 2. Z zaczynem. Zaczyn robi się zalewając mieszaninę ciemnej i białej mąki zimną wodą. Następnie trzeba to dobrze zamieszać i odstawić na parę dni, żeby się odpowiednie drobnoustroje mogły nacieszyć. Zaczynu należy dodać do powyżej przedstawionej receptury. Można też wykorzystać do wyrobu zalewajki. :) Podsumowując: proces trwa dość długo, ale samej pracy jest niewiele (jakieś 20 minut, powiedziałbym). W czasie gdy ciasto wyrasta albo chleb się piecze, nie musimy nad nim stać. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Zsiadłe mleko -> biały ser 24.01.04, 05:48 Jak przyjechałem do tej Ameryki, to usłyszałem, że zsiadłego mleka tu się nie da zrobić. Że to mleko nie takie, albo że brak odpowiednich bakterii, w każdym razie zamiast zsiadłego mleka wychodzi coś paskudnego. Nieco później moją uwagę zwrócił napis na pudełkach z jogurtem: "Contains live L. acidophilus cultures" i nad głową zapaliła mi się żarówa, jak Pomysłowemu Dobromirowi. Kupiłem galon 2% mleka, w domu zamoczyłem łyżeczkę w jogurcie, potem włożyłem ją do butelki (a raczej kanistra) z mlekiem, dobrze zamieszałem, mleko wstawiłem do zlewozmywaka napełnionego ciepłą wodą, żeby bakterie się rozgościły i namnożyły w mleku (potem może sobie stać w temperaturze pokojowej) i po dwóch dniach zsiadło się, aż miło (jak jest zimno, to może potrzebować więcej czasu). Ser. Biały ser, to zsiadłe mleko, które wlewamy do garnka i podgrzewamy powoli do jakichś 50 stopni Celsjusza (garnek ma być gorący w dotyku, ale jeszcze nie parzyć). Pozwalamy potem temu ostygnąć, po czym sączymy zawartość przez woreczek z gęstego płótna (dla oszczędności czasu można najpierw ostrożnie zdekantować, czyli odlać trochę serwatki). Odpowiedz Link Zgłoś
true_blue Re: Zsiadłe mleko -> biały ser - komentarz 24.01.04, 23:00 Wszedzie da sie zrobic mleko :-) Naiwni ci co nie wierza, prawda behemocie? :-) Z moich osobistych doswiadczen wynika, ze lepiej zsiada sie mleko pasteryzowane od UHT oraz, ze smietana kwasna (z francuska acidulee) jest do tego doskonala. I jeszcze maly dopisek do sera/twarogu: jesli sie da ladnie zsiasc mleku mozna otrzymac przepyszny bialy twarozek bez podgrzewania mleka, a tylko przecedzajac przez gaze i wyciskajac serwatke. Rewelacja. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
true_blue Ogorki kiszone 24.01.04, 23:10 Nie wiem jak u Was, ale u mnie takich ogorkow nie ma, wiec chcac nie chcac nauczylam sie je robic. Kupujemy kilogram ogorkow na korniszony (male i "pryszczate" :-) ), myjemy i wstawiamy do wody (niech poleza). Zalewa: 1 lyzka soli 1 litr wody (strasznie skomplikowane, prawda?) Do wielkiego sloja wkladamy: -koper (moze byc wloski, ale u mnie brak, wiec wkladam galazki-najgrubsze- zwyklego koperku) -ze dwa zabki czosnku -chrzan (z braku korzeni wkladam liscie - rosna u mnie przed blokiem) -ukladamy ladnie ogoreczki i jesli wystarczajaco wysoki sloj powtarzamy warstwy. Na wierzch wrzucamy czosnek i zalewamy zalewa, tak zeby zakrylo ogorki. Przygniatamy ogorki, zeby nie wyplywaly i czekamy kilka dni (od dnia drugiego mozna jesc - tzw. ogorki malosolne). Polecam. Nie dajcie sobie wmowic, ze te ogorki sie nie kisza. Uwaga: jesli nie ma chrzanu to nic sie nie stanie! Najwyzej beda ciut mniej chrupiace. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Ogórki kiszone - komentarz 24.01.04, 23:42 Dobrze dodać kilka liści. Polecane są liście dębu, wiśni lubi winorośli. Ja używałem winorośli. Chrzan nigdzie w okolicy nie rośnie (w supermarkecie też nie :), więc dodawałem odrobinkę tartego (sprzedają tu w sklepach, w małych słoiczkach, pod nazwą "horseradish"). A z ogórkami najlepsza historia: mam może z półtora metra kwadratowego miejsca na kwiatki pod oknem (wynajmuję tzw. townhouse), więc kupiłem nasiona ogórków i zasiałem. Przez ostatnie lato zebrałem 200 sztuk. Odpowiedz Link Zgłoś
true_blue Re: Ogórki kiszone - komentarz komentarza 25.01.04, 01:31 Ale plony! Tez bym chciala, ale mam maly balkon :-) Ile byloby tych ogorkow z hektara? :-))) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: Ogórki kiszone - komentarz komentarza 25.01.04, 02:05 > Ile byloby tych ogorkow z > hektara? :-))) 1.33E6, jeśli sie nie pomyliłem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Przepisy 26.01.04, 00:45 Dzieki za przepisy (True_blue, o serze juz mi mowilas i tak robie nawet, chociaz ja moge akurat kupic polski ser bialy, nie wiem, jak szybko go sprowadzaja :-) ale chyba FEDEXem... Behemot, a Ty te ogoreczki to tak od frontu wysiales? No to ja tez wolalabym kwiatki...My mamy przed domem miejsce, ale tam tylko kwiatki, a za domem calkiem sporo trawnika i kwiatki tylko przy samym tarasie, to moze ogorki posieje! Powiedz kiedy siac i w ogole co z nimi robic, zeby rosly, co? Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: Przepisy 26.01.04, 02:31 No pewnie, że nie od frontu zasiałem! Ogórki nie są bardzo wymagające: potrzeba im tylko wody, dużo słońca, nie lubią zimna. Czyli trzeba zasiać, jak już nie ma przymrozków. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Przepisy 26.01.04, 17:02 Powaznie rozwazam zasianie ogorkow teraz...dzieki. Jak kupie nasiona, to zglosze sie jeszcze raz. Po przymrozkach, tzn. w maju na pewno juz mozna, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
koekast Re: Przepisy 26.01.04, 14:45 Wielkie dzieki za przepis i w ogole za caly watek. Tez chyba czeka mnie zakup maszynki do pieczenia chleba. Tesknota za jedzeniem to podstawowy element nostalgii za ojczyzna :) Przed chwila wlasnie biegalismy z kolezanka po wydziale szukajac dobrego noza, zeby podzielic sie sprowadzona, "prawdziwa" szynka. Alez pachnie! :)) Kk Odpowiedz Link Zgłoś