Dodaj do ulubionych

Karne na luzie

10.01.10, 15:41
Zabawne, że psycholodzy już nawet badania piłkarzy robią na studentach. Jak głosi znane powiedzenie, dla psychologa człowiek to tylko student i szczur.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Karne na luzie 11.01.10, 09:42
      rumcajs68 napisał:

      > Zabawne, że psycholodzy już nawet badania piłkarzy robią na studentach.

      ******************************

      Zapewne uznali, że sami piłkarze do strzelania karnych zupełnie się nie nadają.

    • dala.tata Re: Karne na luzie 11.01.10, 10:46
      taaaa, jak zwykle celne komentarze rumcajasa. to, ze napisano to

      W ramach badania poproszono studentów wchodzących w skład drużyny piłki
      nożnej Uniwersytetu w Exeter


      nie ma przeciez wiekszego znaczenia. badania powinno sie robic na 10 najlepszych
      pilkarzach z rankingo swiatowych! no, moglibysmy sie zgodzic na pierwszych 15.
      ale nie wiecej!!!
      • rumcajs68 Re: Karne na luzie 11.01.10, 11:49
        dala.tata napisał:

        to, ze napisano to
        >
        > W ramach badania poproszono studentów wchodzących w skład drużyny piłki
        > nożnej Uniwersytetu w Exeter

        >
        > nie ma przeciez wiekszego znaczenia.

        Jesteś pewien, że nie mają tu znaczenia takie zmienne zakłócające, jak doświadczenie i umiejętności piłkarskie, inteligencja, niektóre cechy osobowości (w tym m.in. odporność na stres) i in.? Pewnie są one inne u studentów i u zawodowych piłkarzy. A co z takimi zmiennymi ubocznymi, jak ranga imprezy, wielkość publiczności, świadomość, że uczestniczy się w eksperymencie laboratoryjnym, a nie realnej sytuacji? One też nie mają znaczenia?
        • maruda.r Re: Karne na luzie 11.01.10, 12:43
          rumcajs68 napisał:

          > Jesteś pewien, że nie mają tu znaczenia takie zmienne zakłócające, jak doświadc
          > zenie i umiejętności piłkarskie, inteligencja, niektóre cechy osobowości (w tym
          > m.in. odporność na stres) i in.? Pewnie są one inne u studentów i u zawodowych
          > piłkarzy.

          ****************************

          Zdecydowanie są inne. Nie jest tajemnicą, że bez przygotowania psychologicznego
          najlepsze drużyny potrafią się wyłożyć na outsiderach.


        • dala.tata Re: Karne na luzie 11.01.10, 17:26
          nie mam zadnych watpliwosci ze te wszystkie rzeczy maja znaczenie. jednak twoj
          komentarz dotyczyl tego, ze badania o pilkarzach nie byly na pilkarzach. otoz
          byly, tylko na szczegolnych pilkarzach.

          i gdyby zrobic identyczne badania na profesjonalnych pilkarzach z 2 ligi, to
          wszystkie te zastrzezenia mozna by zglosic. bo inaczej sie strzla karnego na
          meczu Shitwater FC, a inaczej w finale mistrzostw swiata.
          • rumcajs68 Re: Karne na luzie 11.01.10, 21:31
            O.K., tylko ja wciąż się zastanawiam, czy uniwersytecką drużynę piłkarską złożoną ze studentów można traktować jako reprezentatywną dla piłkarzy zawodowych, a nawet podwórkowych. I tylko tyle, bo spierać się nie zamierzam, bo tu trudno byłoby dojść do konsensusu (szczególnie nam) ;)

            I dziwi mnie, że psycholodzy zadają sobie tak mało trudu, żeby wyniki swoich badań trochę bardziej uprawdopodobnić. Rozumiem, że na studentach łatwiej i szybciej, ale czy poprawnie metodologicznie? I co wtedy badamy?
            • dala.tata Re: Karne na luzie 11.01.10, 23:57
              a oni mowia o reprezentatywnosci? jesli tak jest, to zaraz zaczne sie z toba
              zgadzac. wydaje mi sie ze oni ekstrapoluja wyniki na sport, ale niekoniecznie na
              wszystkich pilkarzy.

              a co do badan psychologicznych, to ja zupelnie nie mam ochoty ich bronic, bo
              problemy, ktore zidentyfikowales sa bardzo realne i trudne do przegadania.
              • rumcajs68 Re: Karne na luzie 12.01.10, 01:06
                dala.tata napisał:

                > a oni mowia o reprezentatywnosci? jesli tak jest, to zaraz zaczne sie z toba
                > zgadzac.

                To ja się zapytam, co oni w takim razie zbadali? I na czym polega według Ciebie wartość takich badań? Jaką wartość mają wyniki badań dotyczące stresu przy strzelaniu karnych, gdy wykluczymy możliwość ekstrapolowania tych wyników na zawodowych piłkarzy?

                wydaje mi sie ze oni ekstrapoluja wyniki na sport, ale niekoniecznie n
                > a
                > wszystkich pilkarzy.

                Co to znaczy "ekstrapolują wyniki na sport"? W końcu ten sport ktoś uprawia, czyż nie?
      • rumcajs68 Re: Karne na luzie 11.01.10, 11:53
        dala.tata napisał:

        badania powinno sie robic na 10 najlepszyc
        > h
        > pilkarzach z rankingo swiatowych! no, moglibysmy sie zgodzic na pierwszych 15.
        > ale nie wiecej!!!

        Pewnie lubisz w ten sposób polaryzować dyskusję, ale ja nic takiego nie napisałem. To tak dla jasności...
    • dala.tata Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 10:47
      z Pani tekstu wynika, ze idzie o stres. stres to nie nastroj, wiec chcialbym
      uprzejmie zapytac, skad to zdanie:

      Nastrój podczas strzelania rzutów karnych ma wpływ na ruchy naszych gałek
      ocznych, a tym samym na naszą celność


      tak z ciekawosci pytam.
      • rumcajs68 Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 12:07
        dala.tata napisał:

        > stres to nie nastroj,

        Za Wikipedią:

        Stres jest definiowany w psychologii jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami jednostki a wymogami sytuacji (stresorem), charakteryzująca się brakiem równowagi. Podejmowanie zachowań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi.

        Nastrój - utrzymujące się przez dłuższy okres zabarwienie emocjonalne wszystkich przeżyć, zarówno doświadczane subiektywnie i relacjonowane, jak również możliwe do obserwacji przez otoczenie.

        Wprawdzie nie są to pojęcia tożsame, ale jedno się z drugim wiąże - stresowi przeważnie towarzyszy obniżony nastrój. Nie wydaje mi się więc błędem użycie pojęcia "nastrój" jako synonimu "stresu" w sytuacji, gdy łatwo się domyśleć, o co chodzi. Wątpię przy tym, aby laicy rozróżniali oba pojęcia.
        • rumcajs68 Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 12:10
          I jeszcze dodam, że abstrakty w tekstach prasowych przeważnie pisze ktoś inny niż autor tekstu. Tak więc autorka może nie znać odpowiedzi na to pytanie.
          • dala.tata Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 17:38
            ojej, na pewno pani Ola bedzie zachwycona tym wsparciem.

            zachecam cie jednak do przeczytania wzmianki, do ktorej sie pani Ola odnosi.
            zastanow sie, czy ona zna angielski. a jelsi zna, to czy nie ma czassem
            problemow ze zrozumieniem tekstu pisanego.

            www.sciencedaily.com/releases/2009/05/090501110212.htm
            to, ze jest o wiadomosc sprzed ponad pol roku, pomijam szczodrze, choc wydaje
            mis ie ze odpryski ze swiatowej prasy warto sledzic na biezaco.


            rumcajs68 napisał:

            > I jeszcze dodam, że abstrakty w tekstach prasowych przeważnie pisze ktoś inny n
            > iż autor tekstu. Tak więc autorka może nie znać odpowiedzi na to pytanie.
            • rumcajs68 Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 21:34
              Ależ ja tu wcale nie bronię pani Oli, stwierdzam tylko fakt, który odnosi się do większości tekstów dziennikarskich, nie tylko jej.
              • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Pani Olu i inni ! 11.01.10, 21:42

                rumcajs68 napisał:

                > Ależ ja tu wcale nie bronię pani Oli, stwierdzam tylko fakt,
                > który odnosi się do większości tekstów dziennikarskich,
                > nie tylko jej.
                >
                Ależ jest, curva, ostatnia tematyczne dno w dziale Nauka GW,
                no nie?

                Niekończący się sezon ogórowy w nauce,
                czy qui penis (sic!)...
        • dala.tata Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 17:30
          nie chce mi sie dyskutowac na temat roznic miedzy nastrjem a stresem. co do
          tego, ze stresowi towarzyszy obnizony nastroj, to jest to bzdura na kolkach.
          moge sie stresowac rywalizacji, jednak miec dobry nastroj bo rywalizuje z
          przyjaciolmi. innymi slowy, stres moze byc pozytywny.

          co wiecej, bardzo watpie, zeby wypowiedz:

          nie jestem dzis w nastroju.

          byla tozsama

          jestesm dzis w stresie.

          wiem, ze ic nadepnalem na odcisk i teraz sie ciskasz. ale nie wiem po co.
          • rumcajs68 Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 21:45
            dala.tata napisał:

            > nie chce mi sie dyskutowac na temat roznic miedzy nastrjem a stresem. co do
            > tego, ze stresowi towarzyszy obnizony nastroj, to jest to bzdura na kolkach.
            > moge sie stresowac rywalizacji, jednak miec dobry nastroj bo rywalizuje z
            > przyjaciolmi. innymi slowy, stres moze byc pozytywny.

            Ależ jak najbardziej, dlatego napisałem przeważnie. Zauważ, że w artykule nic nie ma o obniżonym lub podwyższonym nastroju. Pojęcie "nastrój" zostało użyte jako wyraz bliskoznaczny w stosunku do stresu. Czy słusznie, czy nie - to już bardzo subiektywna kwestia. Jak dla mnie nie jest to poważny błąd.


            > wiem, ze ic nadepnalem na odcisk i teraz sie ciskasz. ale nie wiem po co.

            Nie "ciskam się", tylko Ci tłumaczę. Jak już mamy być precyzyjni, to bądźmy.
            • dala.tata Re: Pani Olu, gdzie ten nastroj? 11.01.10, 23:59
              dokladnie. o nastroju tam nie ma.

              ja bardzo watpie, zeby slowa 'nastroj' uzyto jako bliskoznaczy 'stresu'. ja
              mysle, ze to zwykla niechlujnosc dziennikarska.

              o ile ja bym sie nie czepial bliskoznacznosci u cioci na imieninach, to dziale
              Nauka, Gazety, bardzo mi sie nie podoba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka