Dodaj do ulubionych

Po co nam zmiana czasu?

26.03.10, 14:33

"Zdaniem autorów badania zmiana czasu nieznacznie sprzyja redukcji kosztów
oświetlania, lecz jednocześnie wymaga znacznie zwiększonych wydatków na
ogrzewanie lub klimatyzację - w sumie zużywamy zatem więcej energii."

**************************

To raczej problem tamtejszego budownictwa i sposobu utrzymywania ciepła.

Obserwuj wątek
    • ai_hh Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 15:09
      Trochę nie podoba mi się metodyka badań, przecież od 2006 do 2010
      konsumpcja energii znacznie wzrosła nie musiało to być spowodowane
      zmianami czasu a po prostu zwiększonym popytem.
      • rzemyk84 Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 15:38
        Moim zdaniem nie powinno byc stref czasowych tylko jeden uniwersalny czas dla
        calego swiata. Np zeby w kazdym kraju czas podawany byl w GMT

        • stefan4 Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 16:19
          rzemyk84:
          > Moim zdaniem nie powinno byc stref czasowych tylko jeden uniwersalny czas dla
          > calego swiata.

          Tak jest w rosyjskim kolejnictwie: nawet jak jedziesz z Władywostoku do
          Nachodki, to po wriemieni Moskwy. Na bogatszych stacjach kolejowych sa
          po dwa zegary: jeden z czasem lokalnym a drugi moskiewskim. Na biedniejszych
          jest tylko jeden, z moskiewskim
          • prepremier Kiedy skończą z tym debilizmem? 26.03.10, 20:48
            • krzych.korab Nigdy koncerny energetyczne o to zadbają. 27.03.10, 06:45
              • krzych.korab Nie policzyli stresu dzieci i przeziębień spowodo- 27.03.10, 06:47
                wanych tym idiotycznym zarządzeniem.
                • von_seydlitz Czas skonczyc z tymi durnymi zmianami!!!! 30.03.10, 06:52
                  Świeczek już nie oszczędzamy
                  • von_seydlitz Przesąd z XVIII wieku!!!! 30.03.10, 06:53
                    Dziś już zupełny anachronizm, straty i zaburzenia w gospodarowaniu energią!
          • apis3 Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 23:32
            "Na biedniejszych jest tylko jeden, z moskiewskim
      • tztz3 Zmiana czasu jest bezsensowna i szkodliwa 26.03.10, 17:39
        Wiedzą o tym chociażby kolejarze czy wszyscy Ci którzy w jakiś sposób opierają
        swoją działalność o czas. Są także niepotrzebne problemy i koszty w systemach
        informatycznych, które przez zmiany czasu są droższe.

        Idealną sytuacją by było gdyby w każdej strefie czasowej na świecie nie było
        żadnych zmian czasu.

        Wszystkie korzyści jakie się otrzymuje dzięki zmianie czasu można osiągnąć
        inaczej: np. zakład pracy może ustalić, że w okresie letnim po prostu przychodzi
        się do pracy o godzinę wcześniej....
        • lllukas Racja 26.03.10, 22:56
          Kłopotliwe toto i niepotrzebne.

          Ciekawe, czy ktoś badał wpływ tych ciągłych zmian czasu na zdrowie fizyczne i
          psychiczne.

          Niby nie jest to duża zmiana rytmu dnia, ale spróbuj przekonać dziecko, że ma
          się położyć godzinę wcześniej. Podejrzewam, że podobnie reagują osoby starsze.

          Ludzie jednak lubią sobie komplikować życie.
        • tetlian Re: Zmiana czasu jest bezsensowna i szkodliwa 26.03.10, 23:09
          > Są także niepotrzebne problemy i koszty w systemach
          > informatycznych, które przez zmiany czasu są droższe.

          O to prawda. Pracuję w firmie informatycznej. Ile to bugów związanych ze zmianą
          czasu zostało znalezionych w naszej aplikacji, którą sprzedajemy, to nie zliczę.
          Niektóre były wykrywane czasem nawet i z kilkuletnim opóźnieniem, ale jednak
          powodowały problemy u klientów. A potem firma musiała to łatać z własnej kieszeni.
        • funiaextra Re: Zmiana czasu jest bezsensowna i szkodliwa 27.03.10, 23:22
          Zgadzam sie w 100%. dwa razy do roku zawracanie glowy, niby
          niewielka roznica ta godzina w przod lub w tyl, ale tak naprawde to
          sporo i ciezko sie przestawic, nie mowiac o kolei, samolotach itp
      • marian_porucha Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:22
        ai_hh napisał:

        > Trochę nie podoba mi się metodyka badań, przecież od 2006 do 2010
        > konsumpcja energii znacznie wzrosła nie musiało to być spowodowane
        > zmianami czasu a po prostu zwiększonym popytem.

        Czemu uważasz, że konsumpcja energii wzrosła? I to w dodatku znacznie? Moim
        zdaniem spadła, ze względu na oszczędniejsze technologie. Czasami spadła
        radykalnie, jak w przypadku oświetlenia, czasami o kilkanaście procent (np. w
        przypadku wymiany lodówki). Ponadto ze względu na kryzys, droższy prąd i rosnącą
        świadomość ludzie sami ograniczają zużycie. Nie potrafię znaleźć choćby jednego
        racjonalnego powodu wzrostu popytu, który sugerujesz.
        • 777newbetterfastersatan BO wzrosła. 26.03.10, 23:59
          O zapotrzebowaniu na energię elektryczną w USofA: "Power consumption is
          projected to hit 4,333,631 million kilowatt hours by 2013, an annual growth rate
          of 1.93% for the next five years. Consumption increased from 3,715,949 in 2004
          to an expected 3,937,879 million kilowatt hours per year in 2008, an increase of
          about 1.5% per year.
          "

          stąd:

          en.wikipedia.org/wiki/World_energy_resources_and_consumption#By_country
          • jerzy.drwal Bzdura. 28.03.10, 19:43
            Nic nie wiecie a się mądrzycie. Jakież to typowo polskie...
            To znaczy nic nie wiecie o metodzie jaką zastosowano a krytykujecie
            na lewo i prawo.
            Czy wy naprawdę myślicie że ci którzy przeprowadzili analizy są
            matołkami?
            Jest wiele sposobów żeby uwzględnić wzrost zużycia energii. WIELE.
            Najprosszy to porównać ze zużyciem energii w sąsiednim stanie. Lub
            porównać dwie miejscowości oddalone od siebie niewiele, ale będące
            w różnych strefach czasowych. Jeśli w Indianie był wyraźny skok w
            roku wprowadzenia nowego czasu w stosunku do roku poprzedniego - a
            skok ten różnił się od typowego rocznego wzrostu - to już wiemy co
            ten skok spowodowało. I patrzymy tylko w którą stronę skok
            nastąpił. Dla pewności porównujemy to ze zużyciem energii w
            sąsiednim stanie, patrzymy czy tam wystąpił skok, jeśli nie to mamy
            pewność.
            Jest jeszcze wiele innych, bardziej dokładnych metod. Nie w tym
            rzecz. Rzecz w tym by przestać wszystko i wszystkich krytykować.
            Inni też potrafią myśleć.
            • maruda.r Re: Bzdura. 29.03.10, 00:26
              jerzy.drwal napisała:

              > Jest jeszcze wiele innych, bardziej dokładnych metod. Nie w tym
              > rzecz. Rzecz w tym by przestać wszystko i wszystkich krytykować.
              > Inni też potrafią myśleć.

              *****************************

              No nie całkiem. Bo zarejestrowanie faktu nie wyczerpuje wszystkich możliwości.
              Potrzebna jest jeszcze jego interpretacja - tym bardziej, że w innych stanach
              oraz w innych krajach odnotowano spadek zużycia energii.

              Pytanie "dlaczego?" jest więc wielce zasadne.

              • jerzy.drwal Re: Bzdura. 30.03.10, 18:29
                Z tym spadkiem to spekulujesz, prawda? Jeśli nie to jakiś link z
                analizami...

                Spadki nastąpiły kiedy głównym źródłem zużycia energii było
                oświetlenie. Jest to jednak odległa historia. Na przykład u nas w
                pracy na oświetlenie przypada jedynie 5% zużycia energii
                elektrycznej.

                A co robi w Stanach osoba wracająca wcześniej z pracy? W lecie od
                razu włącza klimatyzację.
        • koham.mihnika.copyright jeszcze jeden przyklad greenhorna 27.03.10, 00:55
          zapotrzebowanie rosnie i to sporo, inaczej by nie budowano dodatkowych
          elektrowni. W samych Chinach nowa elektrownia jest uruchamiana co dwa tyogodnie.
          Wiele osob instaluje klimatyzatory, jest wieksza ilosc urzadzen elektrycznych na
          snadbaju.
          Wielkosc produkcji energii elektrycznej mozesz znalezc w necie. Tego nie
          produkuje sie na zapas, ale wedle zapotrzebowania.
      • kala.fior Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:30
        ai_hh napisał:

        > Trochę nie podoba mi się metodyka badań, przecież od 2006 do 2010
        > konsumpcja energii znacznie wzrosła nie musiało to być spowodowane
        > zmianami czasu a po prostu zwiększonym popytem.

        ...a przeczytałeś to badanie?

        Twoja hipoteza zerowa jest elementarną częścią metodologii. Jest to bardzo nieprawdopodobne ze nie wzięto jej pod uwagę.
        • kala.fior źródło + metoda 26.03.10, 20:10

          Oto bardzo czytelny
          Exhibit A .
          Czas letni był wprowadzony już dawna w niektórych hrabstwach (counties) Indiany
          wiec tym samym była bardzo naturalna grupa kontrolna.
          Jak się okazuje, była oszczędność energii zużywanej do oświetlania, ale jesienne
          zwiększone ogrzewanie lub klimatyzacja przeważyło i netto nie byli oszczędności
          a raczej straty.


          Badanie z 1996 i 2004 z Francji potwierdzili oszczędności rzędu 1,3 TWh, 0,28%
          totalnego rocznego zużycia energii elektrycznej.
    • bimota Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 15:39
      To zamiast zniesc ten idiotyzm sa jeszcze miejsca gdzie go dopiero wprowadzili
      ?? Nie wierze nawet w te oszczednosci na oswietleniu.
      • embart Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 16:04
        idealne podsumowanie tematu o zmianach czasu 2 razy do roku jest dla
        mnie ten fragment z powieści W. Suworowa pt. "Wybór:

        "Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób
        bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie
        zdrowego rozsądku.
        - Trudno się nie zgodzić.
        - Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec
        setek milionów ludzi.
        - Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defi-lądowym?
        - Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Naj - ważniejsze,
        żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek
        milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś
        kretynizmu. Regularnie.
        - Masz przykłady takich kretynizmów?
        - Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku
        przestawiała wskazówki zegarów.
        - Czym to uzasadnić?
        - Oszczędnością energii.
        - To prawda?
        - Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są
        fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy
        wskazówki, czy nie przesuniemy - i tak ilość zużywanej energii nie
        ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze
        ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno,
        a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
        - Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach...
        - Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie
        wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że
        ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do
        mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe.
        Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w
        żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to
        wygląda podobnie: latem i tak jest widno i nie ma znaczenia, czy
        wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak
        jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest
        godzinę wcześniej, czy później.
        - Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania
        zegarów?
        - Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
        "
    • kancermeister Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 15:54
      Zmiana czasu jest ważnym czynnikiem dyscyplinującym społeczeństwo. Jest to ekonomicznie (i ekologicznie) nieopłacalna czynność, której idiotyzmu nikt nie podważa. Zmuszenie ludzi do jej wykonywania sprawia, że z mniejszymi oporami przyjmują inne, równie idiotyczne przepisy, wśród których można wymienić:
      - obowiązkowe składki emerytalne i zdrowotne,
      - pasy bezpieczeństwa w samochodach prywatnych,
      - rozbudowany system podatkowy,
      - przejścia dla pieszych na skrzyżowaniach sterowane przyciskiem.

      W sumie jest to cenny zabieg socjalizujący i na pewno nie zostanie zlikwidowany.
      • kala.fior Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:23
        kancermeister napisał:

        > Zmiana czasu jest ważnym czynnikiem dyscyplinującym społeczeństwo. Jest to
        ekonomicznie (i ekologicznie) nieopłacalna czynność, której idiotyzmu nikt nie
        podważa. Zmuszenie ludzi do jej wykonywania sprawia, że z mniejszymi oporami
        przyjmują inne, równie idiotyczne przepisy, wśród których można wymienić:
        > - obowiązkowe składki emerytalne i zdrowotne,
        > - pasy bezpieczeństwa w samochodach prywatnych,
        > - rozbudowany system podatkowy,
        > - przejścia dla pieszych na skrzyżowaniach sterowane przyciskiem.
        >
        > W sumie jest to cenny zabieg socjalizujący i na pewno nie zostanie zlikwidowany
        > .
        >
        ...a ja naiwny nigdy o tej zmianie czasu tak głęboko nie myślałem.
        A tak na marginesie skąd taka pewność ze jest to "cenny zabieg socjalizujący"?
        Mógłbyś to jako rozwinąć, może masz jakieś badania na ten temat?
        A czy nie płacono podatków nim wymyślono letni i zimowy czas? A może z mniejszą
        radością?

        Relacja miedzy resztą socjalnej tresury którą opisujesz a zmianą czasu jest
        oczywista, szczególnie ten przycisk do uciskania pieszych.
        • emikal10 Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 00:22
          Za chwile przeczytamy na tym forum ze zmiana czasu to pierwszy krok do
          stworzenia rzadu swiatowego...
      • black-emissary Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:54
        Ale z Ciebie maruda :/.
      • black-emissary Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:54
        I co masz do przejść na przycisk?
        • jszania Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 23:36
          black-emissary napisała:

          > I co masz do przejść na przycisk?

          te przyciski w miastach na ogol nie dzialaja. nie moga, bo zaburzalyby ciaglosc
          ruchy samochodowego.
          • emikal10 Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 00:26
            jszania napisał:

            > black-emissary napisała:
            >
            > > I co masz do przejść na przycisk?
            >
            > te przyciski w miastach na ogol nie dzialaja. nie moga, bo zaburzalyby ciaglosc
            > ruchy samochodowego.
            W tych miastach w ktorych ja mieszkalem i mieszkam przeciski jakos zawsze
            dzialaja i wlasnie usprawniaja ruch bo jezeli zaden pieszy nie przechodzi przez
            przejscie to czerwone dla samochodow sie nie zapala i ruch jest plynniejszy!!!
            • jszania Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 08:04
              emikal10 napisał:

              > jszania napisał:
              >
              > > black-emissary napisała:
              > >
              > > > I co masz do przejść na przycisk?
              > >
              > > te przyciski w miastach na ogol nie dzialaja. nie moga, bo zaburzalyby ci
              > aglosc
              > > ruchy samochodowego.
              > W tych miastach w ktorych ja mieszkalem i mieszkam przeciski jakos zawsze
              > dzialaja

              mierzyles to zegarkiem czy tylko tak ci sie wydaje?

              >i wlasnie usprawniaja ruch bo jezeli zaden pieszy nie przechodzi przez
              > przejscie to czerwone dla samochodow sie nie zapala i ruch jest plynniejszy!!!

              w takim trybie to oczywiscie tak. mi jednak chodzi o to, ze zielone swiatlo dla
              pieszych po wcisnieciu guzika mialoby sie wlaczyc wczesniej i zaburzyc zielona
              fale dla samochodow.
              • eruve.elen Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 13:08
                Tak trudno zrozumieć, że momenty, kiedy piesi mają wpływ na kolor światełka są
                uwzględnione w całym cyklu zmiany świateł i - co logiczne - całego cyklu nie
                obejmują?

                Taka to trudna, inżynierska kwestia, że trzeba ją sobie upraszczać teoriami
                spiskowymi?
                • jszania Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 17:42
                  eruve.elen napisała:

                  > momenty, kiedy piesi mają wpływ na kolor światełka są
                  > uwzględnione w całym cyklu zmiany świateł i - co logiczne - całego cyklu nie
                  > obejmują?

                  wlasnie

                  > Taka to trudna, inżynierska kwestia, że trzeba ją sobie upraszczać teoriami
                  > spiskowymi?

                  polecam opanowanie sztuki czytania tekstu ze zrozumieniem.
                  • uburama Re: Po co nam zmiana czasu? 30.03.10, 21:17
                    Teoria mówi swoje a w praktyce przynajmniej mojej wygląda to tak:
                    podchodzę do przejścia wciskam guzik i czekam, czekam, czekam. Nagle w pewnym
                    momencie robi się luka bo fala została zhaltowana na poprzednich światłach. Nie
                    bacząc że wciąż mam czerwone przechodzę bo już zwyczajnie mam dość czekania.
                    Przeszedłem. Światła robią: cyk... cyk... cyk... trlrlrlrl... włącza się zielone
                    i zatrzymuje cały nadciągający peleton. Na przejściu jest kompletnie pusto a ja
                    na to patrzę przez lewę ramię z odległości 20m.
      • mppmpp Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 08:02
        @kancermeister,
        Pięknie napisane. Mogę się podpisać pod tym.
    • kamilek.k Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 16:19
      Nie wiem, na ile to prawdziwe, ale według mnie po prostu zużycie energii
      wzrasta dlatego wydaje się więcej na ten cel, a nie ma to jakiegoś większego
      związku ze zmianą czasu.
      A co do treści artykułu: nie "wracamy do czasu letniego", tylko "przechodzimy
      na czas letni". Wrócić możemy co najwyżej do zimowego, gdyż to on jest
      właściwy dla naszej strefy czasowej.
      Nie wiem jak jest z tą oszczędnością energii, dzięki przejściu na czas letni
      później robi się ciemno i to jest coś co mnie odpowiada.
      • patman Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:35
        Mi się czas zimowy nie podoba - bez sensu jest wyskalowanie godzin pracy. Kiedy siedzę z rana w pracy, to mi jest bardzo obojętne, czy na zewnątrz jest ciemno. Ale wychodząc, chciałbym jeszcze trochę tego świata w świetle dziennym pooglądać, a tu o godzinie 16 już noc. Skasować czas zimowy, bo prowadzi do depresji.
        • wj_2000 Re: Po co nam zmiana czasu? 29.03.10, 21:02
          patman napisał:

          > Mi się czas zimowy nie podoba

          Akurat (jak już wcześniej ktoś napisał) nie ma pojęcia "czasu zimowego". Ten
          czas, który mamy zimą jest czasem najbliższym "prawdziwemu". To zimą w Warszawie
          Słońce najwyżej jest na niebie o 11:50 (tylko 10 minut niezgodności), gdybyśmy
          przez cały rok mieli czas letni, południe wypadało by 12:50.
          Mnie zmiana czasu się podoba!
          Co by było, gdybyśmy - jak Ty byś chciał - mieli stale czas letni? Jeśli by
          utrzymać godzinę 8 jako początek szkoły, to zimą dzieci szły by do szkoły w
          całkowitych ciemnościach!!!
          Powiesz, no to zaczynajmy szkoły o 9. OK, ale wtedy latem większość by wstawała
          4 godziny po wschodzie Słońca, a wieczory byłyby krótsze.
          Według mnie oszczędności energii, wątpliwe, są zupełnie nieistotne. Istotne jest
          możliwość cieszenia się światłem dziennym.
          W obecnym systemie dzieci idą do szkoły już mając widno (czy prawie widno).
          Wracają o 15 i zaraz potem robi się ciemno. Gdyby godzinę dłużej świeciło Słońce
          niewiele by to dało.
          Poza zimą, wstajemy gdy już jest jasno od dość dawna, ale nie aż 4 godziny. Za
          to wieczorami możemy spędzać czas na łonie natury, niemal do 22.
          Poza tym, skoro wszyscy sąsiedzi dookoła zmieniają, to gdybyśmy my w Polsce
          odstąpili, były by komplikacje z rozkładami jazdy pociągów i samolotów.
          • bimota Re: Po co nam zmiana czasu? 29.03.10, 21:23
            Teraz dzieci sa odwozone do szkoly. Lepiej zaczynac po ciemku niz konczyc i nie
            miec juz czasu na zabawe w dzien. Poza tym plan lekcji i tak sie zmienia w ciagu
            roku.
    • kropka123 Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 16:28
      co to za oszczedzanie energii jak i tak całymi dniami świecą się
      latarnie?
    • musiszsiezalogowac2 Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 16:39
      Nienawidzę zimowego czasu. To idioctwo, że mamy taki sam czas jak Francja, u
      nich robi się w grudni ciemno o 18tej, u nas o 16tej już ciężko. Bardzo się
      cieszę, że w nd wracamy na normalny czas :D
      • zamurowany Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:26
        musiszsiezalogowac2 napisał:

        > Nienawidzę zimowego czasu.

        To przykre, bo akurat zimowy jest naturalnym dla naszej długości geograficznej.

        > To idioctwo, że mamy taki sam czas jak Francja,

        To prawda, bo Francja jest w niewłaściwej strafie czasowej. Naturalną strafą
        czasową dla Francji jest strefa zachodnioeuropejska (GMT, tak jak Wielka
        Brytania). Oni jednak ustalili sobie urzędowo, że przyjmą strafę
        środkowoeuropejską, właściwą dla np. Polski. W efekcie zimą północ jest u nich o
        pierwszej w nocy, a latem - o drugiej.

        > Bardzo się cieszę, że w nd wracamy na normalny czas :D

        Nie wracamy na normalny czas, lecz przechodzimy na ten niewłaściwy - odpowiedni
        dla np. Kijowa.
        • patman Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 20:03
          Co z tego, że naturalny jest czas zimowy, skoro jest do bani? Patrz mój post kilka pięter wyżej.
        • dungeon.master Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 06:57
          > To przykre, bo akurat zimowy jest naturalnym dla naszej długości geograficznej.

          Rozumiem, że "naturalny" to czas słoneczny. Tyle, że przeciętny człowiek już
          dawno nie żyje zgodnie z czasem słonecznym. Kiedyś zwykle rozpoczynano pracę o
          7, teraz coraz częściej o 9. Za to ludzie siedzą do późna w nocy i oglądają
          telewizję albo piszą bzdury w Internecie. Dlatego jestem zdecydowanie za tym,
          aby dostosować czas urzędowy do przyzwyczajeń ludzkich, czyli (na początek)
          zmienić czas na letni i już go nie zmieniać.

          Poza tym czas letni jest bardziej "naturalny" dla wschodnich terenów Polski.
      • zamurowany Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:51
        musiszsiezalogowac2 napisał:

        > To idioctwo, że mamy taki sam czas jak Francja, u
        > nich robi się w grudni ciemno o 18tej, u nas o 16tej już ciężko.

        Jako ciekawostkę dodam, że przed wojną Francja była we właściwej dla siebie
        strefie czasowej (GMT, tak jak Wielka Brytania). Ale jak kraj został zajęty
        przez Niemców, to Niemcy przestawili im czas na swój (GMT+1, tak jak Polska) i
        tak już zostało.
        • kala.fior GMT nie istnieje, zastąpiony przez UTC od 1972 26.03.10, 18:47
          • zamurowany oficjalnie: nie; nieoficjalnie: tak 26.03.10, 19:06
            GMT to zresztą dużo lepsza nazwa, bo tradycyjna i wskazuje też lokalizację
            geograficzną. Ale pewnie Francuzów uwierało owe "Greenwich" w nazwie.
            • kala.fior BINGO ! Touché ! 26.03.10, 19:32
              • odrzut.z.eksportu Ale żeby było jeszcze weselej, to Angoli też... 26.03.10, 22:05
                ... by uwierało, gdyby było po francusku.

                I właśnie dlatego nie jest ani po angielsku (Coordinated Universal Time), ani po francusku (Temps Universel Coordonné), ale po prostu UTC.

                Dorabia się wprawdzie wsteczne rozwinięcia do tego symbolu, ale w założeniu miało być właśnie tak - po nijakiemu. Klasyczny owoc europejskiego kompromisu.
                • koham.mihnika.copyright to proste bo mogliby przyjac 27.03.10, 01:05
                  Coordinated Universal Time...




                  odrzut.z.eksportu napisał:

                  > ... by uwierało, gdyby było po francusku.
                  >
                  > I właśnie dlatego nie jest ani po angielsku (Coordinated Universa
                  > l Time), ani po francusku (Temps Universel Coordonn
                  > é), ale po prostu UTC.
                  >
                  > Dorabia się wprawdzie wsteczne rozwinięcia do tego symbolu, ale w założeniu mia
                  > ło być właśnie tak - po nijakiemu. Klasyczny owoc europejskiego kompromisu.
                  • koham.mihnika.copyright jeszcze raz 27.03.10, 01:06
                    Cordinated Universal Time.
    • haes82 Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 16:57
      Przeciwnicy przestawiania zegarów: Czasem właściwym dla nas jest, niestety,
      czas ZIMOWY. Gdyby zostawić ten czas na stałe, zmrok panowałby nie tylko zimą
      o 17:30, ale także i latem już ok. 20-21 (!).

      Zaprzestanie przestawiania zegarów oznaczałoby ni mniej, ni więcej jak koniec
      z lipcowym przesiadywaniem do późnego wieczora na altance przy tlącym się
      jeszcze jak gdyby siłą rozpędu świetle słonecznym.

      I chociaż jestem za tym, aby zostawić jeden czas na stałe i nie bawić się w
      przestawianie zegarów i organizmów na nową nutę, to jednak zrobię wszystko aby
      nie utknąć na stałe w czasie środkowoeuropejskim. I nawet dwa razy do roku się
      poświęcę i te zegary będę przestawiał.

      Chyba że jakaś mądra głowa wpadnie na to, aby zafundować nam na stałe czas
      wschodnioeurejski - zdecydowanie bliższy rytmowi naszego życia i naszych
      organizmów. Skróciłyby się zimowe wieczory, zaś dłuuuuuuuuuugie letnie dni
      zostały nietknięte w obecnej postaci. I nawet energii byśmy oszczędzili przez
      5 zimowych miesięcy - bo świecilibyśmy wszystkie lampy godzinę krócej.

      Ale czy jakikolwiek geniusz na to wpadnie?
      • mar_or Wprowadzić czas letni na stałe !!! 26.03.10, 17:18
        Tyle, że ciężko tak wprowadzić zmiany w czasie w oderwaniu od sąsiednich krajów,
        trzeba przekonać jeszcze całą Europę.
      • zamurowany Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:37
        haes82 napisał:

        > Zaprzestanie przestawiania zegarów oznaczałoby ni mniej, ni więcej jak koniec
        > z lipcowym przesiadywaniem do późnego wieczora na altance przy tlącym się
        > jeszcze jak gdyby siłą rozpędu świetle słonecznym.

        Wystarczy wstawać godzinę wcześniej, a efekt byłby dokładnie taki sam.

        > Chyba że jakaś mądra głowa wpadnie na to, aby zafundować nam na stałe czas
        > wschodnioeurejski - zdecydowanie bliższy rytmowi naszego życia i naszych
        > organizmów.

        Czas to tylko cyferki na tarczy zegara, nie wiem jak to może być bliższe lub
        dalsze rytmowi naszego życia. Czy organizm robi się śpiący od zmęczenia czy od
        odczytania na tarczy zegara godziny jedenastej?

        Czas jest po to, aby pokazywać, jaka jest pora dnia. Północ powinna wypadać
        mniej-więcej o północy, a południe w południe. Wprowadzenie na stałe czasu
        letniego oznaczałoby, że nasze zegary pokazują bzdurę - pokazują północ o
        jedenastej w nocy, a południe o jedenastej rano.

        > Ale czy jakikolwiek geniusz na to wpadnie?

        Dużo sensowniej byłoby postulować, aby zegary pokazywały to, co mają pokazywać
        czyli czas właściwy dla Polski, a nie dla Ukrainy, a przy tym zachęcać
        pracodawcę, aby rozpoczynał pracę o 8:00, a nie o 9:00. Efekt będzie dokładnie
        taki sam, bez oszukiwania rzeczywistości.
        • haes82 Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:43
          >
          > Wystarczy wstawać godzinę wcześniej, a efekt byłby dokładnie taki sam.
          >
          Rytmu życia nie wyznaczamy sobie sami - wyznacza nam go pracowdawca, szkoły,
          przedszkola do których wozimy dzieci, godziny odjazdów pociągów, autobusów itd.


          > Czas jest po to, aby pokazywać, jaka jest pora dnia. Północ powinna wypadać
          > mniej-więcej o północy, a południe w południe. Wprowadzenie na stałe czasu
          > letniego oznaczałoby, że nasze zegary pokazują bzdurę - pokazują północ o
          > jedenastej w nocy, a południe o jedenastej rano.

          Ale my już teraz mamy zafałszowaną rzeczywistość - ktoś w poprzednim poście
          wspomniał, że Francuzi czy Niemcy mają wieczory znacząco wydłużone. TO taki
          bonus z okazji bycia bliżej greenwich przy zachowaniu tej samej strefy czasowej,
          co i my. Oni już oszukali rzeczywistość. Czas na nas...
          • zamurowany Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:02
            haes82 napisał:

            > > Wystarczy wstawać godzinę wcześniej, a efekt byłby dokładnie taki sam.
            > >
            > Rytmu życia nie wyznaczamy sobie sami - wyznacza nam go pracowdawca, szkoły,
            > przedszkola do których wozimy dzieci, godziny odjazdów pociągów, autobusów itd.

            Oczywiście. Chodziło mi o to, aby zmienić rytm życia (rozkłady pociągów,
            autobusów, szkół itp. - pracodawcy się dostosują) zachowując właściwy dla nas
            czas GMT+1. Wystarczyłoby, aby razem z jesienną zmianą czasu na właściwy, szkoły
            ogłosiły, że zaczynają o 7:00 a nie o 8:00 - reszta też by raczej musiała się
            dostosować. W efekcie mielibyśmy letni rytm życia przez okrągły rok, bez
            oszukiwania się zegarem.

            > Ale my już teraz mamy zafałszowaną rzeczywistość

            Więc dobrze by było to fałszerstwo wreszcie ukrócić, nie sądzisz?

            > Oni już oszukali rzeczywistość. Czas na nas...

            Hę?... Jak inni oszukują, to i my powinniśmy?

            Przecież można dalej żyć rytmem letnim - otwierać szkoły o 7:00 zamiast o 8:00,
            a wszystko zostanie po "letniemu".
            • sansiplast Re: Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 00:09
              to otwórz szkołę o siódmej. i urząd też.
            • koham.mihnika.copyright powiem krotko-uzgodnij to ze zwiazkami zawodowymi 27.03.10, 05:12
              i jak juz tego dokonasz, to popre twoj pomysl.
        • stefan4 Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:22
          zamurowany:
          > Wprowadzenie na stałe czasu letniego oznaczałoby, że nasze zegary pokazują bzdurę
          > pokazują północ o jedenastej w nocy, a południe o jedenastej rano.

          Chciałeś powiedzieć: ,,pokazują północ o pierwszej w nocy, a południe
          o pierwszej po południu''. Czas letni pogania do pośpiechu: jeszcze niby
          wcześnie, a letni zegarek mówi Ci, że już późno.

          - Stefan
          • zamurowany Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 18:40
            stefan4 napisał:

            > zamurowany:
            > > Wprowadzenie na stałe czasu letniego oznaczałoby, że nasze zegary
            > > pokazują bzdurę - pokazują północ o jedenastej w nocy, a południe
            > > o jedenastej rano.
            >
            > Chciałeś powiedzieć: ,,pokazują północ o pierwszej w nocy, a południe
            > o pierwszej po południu''.

            Nie, przyjrzyj się jeszcze raz - napisałem poprawnie.

            LATEM:
            zegar = naprawdę + 1h
            naprawdę = zegar - 1h

            Latem prawdziwa północ wypada o pierwszej, a to znaczy, że kiedy zegary pokazują
            północ, tak naprawdę jest dopiero jedenasta.

            > Czas letni pogania do pośpiechu: jeszcze niby
            > wcześnie, a letni zegarek mówi Ci, że już późno.

            No właśnie. W rzeczywistości jest północ, a zegarek mówi, że już pierwsza. W
            rzeczywistości jest jedenasta, a zegarek mówi, że już północ.
            • stefan4 Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 19:19
              zamurowany:
              > Nie, przyjrzyj się jeszcze raz - napisałem poprawnie.

              Skoro tak twierdzisz, to pewnie masz rację...

              - Stefan
      • paris_75016 Re: otóż to! 26.03.10, 20:15
        Racja!
        Nareszcie jeden co mądrze gada.
        "Dać mu wódki" ;)
        pozdrawiam haesa82 :)
    • tztz3 To już przesada :) 26.03.10, 17:40
      Strefy czasowe jak najbardziej są potrzebne, byle tylko nie było w nich
      żadnych sezonowych zmian czasu - to jest strasznie upierdliwe we współczesnym
      świecie, nie tak jak kiedyś.
      • amid2etylo Re: To już przesada :) 26.03.10, 17:52
        A ja lubię wstawać o 3-ciej, aby przestawić wskazówki na drugą. Jest ciekawie, można pogadać, czy jest teraz wcześniej czy później niż było, a wskazówki to w przód, czy w tył. I fajnie, że dzień jakby się wydłuża, można pożeglować do 21-szej, jeszcze widno. I w ogóle, jest zamieszanie, dobry mąż przestawia zegary, są tu dziwy, są tu czary, szczęście kwitnie w domu wciąż, gdy pomaga żonie mąż.
    • kornel-1 Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:47
      A mnie zmiany nie ruszają. Histeryczne reakcje związane z przestawieniem czasu ledwie o godzinę są mi całkiem obce. Ale - zrozumiałe: lubimy narzekać na swe samopoczucie.

      A co do ekonomicznych korzyści ze zmiany czasu - na początek wystarczy porównać zapotrzebowanie na moc w ciągu kilku dni poprzedzających zmianę i następujących po zmianie czasu.
      Kornel
    • porczynski Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:48
      Jak podzielimy 8 milionów dolarów na 7 milionów gospodarstw to
      wychodzi, że jedno gospodarstwo wydało o ok. jednego dolara więcej w
      skali roku. Jeżeli 1 dolar więcej oznacza, że „zużycie energii
      elektrycznej znacznie wzrosło”, to ile się tam rocznie płaci za prąd?
    • shadowofeclipse Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 17:48
      A kogo to obchodzi, zegarek mam w komórce i na laptopie, oba przestawiają się
      same.
    • kosztorysik To nie tak! 26.03.10, 18:25
      Bardzo dużo zależy od położenia geograficznego. Warszawa i Paryż mają ten sam
      czas jednak przesunięcie wschodu i zachodu słońca sięga 2 godzin. I tu jest
      "pies pogrzebany" - inaczej te oszczędności będą się przedstawiać w Warszawie
      a inaczej w Paryżu.
    • kosztorysik I tak "błędne koło"! 26.03.10, 18:31
      My oszczędzamy energię (oszczędne żarówki, lodówki, zmywarki), zmniejszamy
      zużycie a elektrownie, by zapewnić sobie stałe wpływy, podnoszą cenę. Powoduje
      to to, że mimo oszczędzania płacimy za energię tyle samo albo nawet więcej.
      • kala.fior Re: I tak "błędne koło"! 26.03.10, 18:52
        A gdybyś nie zmniejszył zużycia a ceny poszły w gore; to płaciłbyś tyle samo,
        więcej czy dużo więcej?
    • black-emissary Re: Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 19:00
      Zmiana czasu to przeżytek, który mam nadzieję zostanie wreszcie wycofany.
      Badania pokazują tylko wpływ tych zmian na gospodarstwa domowe, a wpływ na
      przemysł i usługi jest jeszcze gorszy - od rozkładów pociągów po skomplikowanie
      systemów informatycznych. Wydatki na dostosowywanie się do zmian czasu pewnie
      spokojnie pokryją ewentualne oszczędności na świetle.
    • sainsbury_gazeta ten artykuł już gdzieś się pojawił 26.03.10, 19:00
      Czyżby jakiś lekko odświeżony kotlet Gazety
      Już gdzieś to czytałem kilka lat temu pomimo zmiany daty na rok 2010.
    • eventhorizon Jasno! 26.03.10, 19:27
      Nie obchodzi mnie zużycie energii.(to już techniczna kwestia ocieplenia
      budybków itp...)

      Ważne, że będzie jasno po południu i wieczorem, kiedy wychodzę z pracy!
      Niech żyje czas letni!!!
      • maruda.r Re: Jasno! 26.03.10, 22:02
        eventhorizon napisał:

        > Ważne, że będzie jasno po południu i wieczorem, kiedy wychodzę z pracy!
        > Niech żyje czas letni!!!

        *********************************

        Tak, to jest właśnie najlepsze - długie godziny słonecznego światła późnym
        popołudniem.

        • koham.mihnika.copyright osobiscie lubie spacerowac poznym popoludniem 27.03.10, 05:10
          gdy jest jeszcze widno, ale temperatura jest znosniejsza. Sydney to jednak nie
          Gdansk.
          Jak nie lubisz spacerowac, to mozesz walnac kotlet na ruszt i popic piwkiem. I
          jest przyjemnie.


          maruda.r napisał:

          > eventhorizon napisał:
          >
          > > Ważne, że będzie jasno po południu i wieczorem, kiedy wychodzę z pracy!
          > > Niech żyje czas letni!!!
          >
          > *********************************
          >
          > Tak, to jest właśnie najlepsze - długie godziny słonecznego światła późnym
          > popołudniem.
          >
    • prorok_lebioda Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 20:50
      Jakbyśmy przestawiali zegary o jakieś 5-6 godzin do tyłu to ok, a tą jedną
      godzinę to sobie mogą wtroczyć do rzyci.
    • michel9 Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 21:47
      zamurowany napisał:Czas jest po to, aby pokazywać, jaka jest pora dnia.
      Północ powinna wypadać
      mniej-więcej o północy, a południe w południe. Wprowadzenie na stałe czasu
      letniego oznaczałoby, że nasze zegary pokazują bzdurę - pokazują północ o
      jedenastej w nocy, a południe o jedenastej rano.


      Nawet w czasie zimowym tylko na południku 15 północ wypada o 24 a południe o
      12; w Warszawie różnica pomiędzy czasem strefowym a słonecznym wynosi 24 min.



      • wj_2000 Re: Po co nam zmiana czasu? 29.03.10, 21:18
        michel9 napisał:
        > Nawet w czasie zimowym tylko na południku 15 północ wypada o 24 a południe o
        > 12; w Warszawie różnica pomiędzy czasem strefowym a słonecznym wynosi 24 min.

        Masz rację, ale tylko częściowo! Np. 10 lutego, w Stargardzie Szczecińskim, albo
        Zgorzelcu (15 południk), Słońce jest najwyżej na niebie o 12:14, a w Warszawie o
        11:50.
        To co piszesz ma miejsce 25 grudnia (no i parę dni w te albo we wte). W
        Warszawie południe wypadnie o 11:36, a na zachodniej granicy punkt 12!
    • pregierz Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 23:23
      Cywilizacja sie rozwija a z nia rozwija sie glupota, ta jest już
      ugruntowana i nie do ruszenia.
    • apis3 Po co nam zmiana czasu? 26.03.10, 23:34
      stefan4 napisał:
      "Na biedniejszych jest tylko jeden, z moskiewskim
    • koham.mihnika.copyright zeby miec godzine czasu wiecej na spacer po pracy 27.03.10, 00:48
      przy dziennym oswietleniu.
      jest mi obojetne, gdy wstaje, umyc sie i zjesc sniadanie moge przy lampie, w
      pracy mam lampy na okraglo. Natomiast po pracy chce miecjak najwiecej swiatla
      naturalnego.
      Do obliczen sie nie odnosze, bo nie znam metodyki. 6 milionow to pryszcz,
      pewnie wiecej traca wskutek strat cieplnych czy dielektrycznych.
      W moim stanie zmiana bedzie za tydzien, i dodatkowo zacznie sie wczesniej na
      wiosne. I chwala im za to.
      Z australijskiej praktyki wiem, ze najwieksze opory maja malomiasteczkowe i
      wiejskie ciule, ktore maja klopot z obsluga zegarow w urzadzeniach
      elektronicznych czy zegarkach.
    • muzzyczny nie wierzcie w klamstwa 27.03.10, 01:11
      Feldstein, Martin S. President and CEO, National Bureau of Economic
      Research jest czlonkiem Bilderberg Group
      a cale wymysly o ograniczaniu i oszczedzaniu energii maja cofnac
      ludnosc najlepiej do sredniowiecza . Z monopolem na energie tylko
      dla rzadu i elit a dla podddanych slono placacych za energie
      Agenda 21
    • fatumtech Po co nam zmiana czasu? 27.03.10, 07:17
      Zmiana czasu jest irytująca i wprowadza zamieszanie. Z drugiej strony już od poniedziałku będzie dłużej jasno ;)

      Zainteresowanych tematem zapraszam na stronę zmianaczasu.fatnet.pl
    • man345 I właśnie o to chodzi 27.03.10, 09:12
      Chodzi o to by firmy energetyczne zarobiły! Podobnie jak we
      wprowadzeniu nakazu jazdy 24h na światłach chodzi o to by zarobili
      producenci żarówek, akumulatorów, alternatorów i paliw (rośnie
      zużycie paliwa). Większość decyzji jest "biznesowo zorientowana" i
      ma na calu czyjś interes
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka