dar61
02.05.10, 16:52
O, rany. Ileż tu do korekty...
"...leki antyalergiczne...";
"...lek jest już w organizmie, zapobiega wytwarzaniu
nadmiaru histaminy i leukotrienów ...".
Użycie słowa "lek" jest tu nie na miejscu.
Można je ewentualnie nazwać paralekiem wstrzymującym katar,
likwidującym pokrzywkę czy kichanie. :)
Osoba zwany {Olą} myśli, że jeśli w reklamie mówią o leczeniu kataru
poprzez wstrzymanie wysięku z nosa, to już katar wyleczony?
Leczenie alergii to nie wstrzymanie układu odpornościowego (on jest
potrzebny zawsze, byle grypy proszę się spytać) a zwykłe odczulanie!
Mit 4. istnieje tylko w podatnym na głupotę telewizyjno-reklamową
społeczeństwie północnohamerykańskim.
Świat medycyny europejskiej wie, że nieleczenie [=nieodczulanie!]
jednej alergii potrafi rozhisteryzować niejeden układ odpornościowy!
"Uczulenia na ambrozję" nie skomentuję - wszak bogowie nie są
asmatykami i alergikami. Są wieczni.
---
Dalej, {Olu}, już było tu nieźle.