rumcajs68
17.05.10, 00:06
No cóż, śmierć śmiercią (zdarza się każdemu), ale takiego bełkotu i pustosłowia to dawno nie czytałem. Aż się tego nie da czytać! Gdyby nie napisano, kim są autorzy tego tekstu, pomyślałbym, że to jakiś żart...
Czy ktoś potrafiłby mi wyjaśnić, kto to jest "bezkonfesyjna ateistyczna katolicka buddystka dżinistka", że tak wezmę pierwszy lepszy fragment z samego początku tych socjologicznych wypocin niewątpliwie nie mniej wysokiego formatu?