staua
08.03.04, 04:30
zainspirowal mnie ten atrykul:
www.przekroj.com.pl/
a konkretnie zdanie, ze Koreanczyk z chorym synem ma szczescie, bo jest
buddysta. Bo moze skorzystac z odkrycia potepionego przez Papieza. I
pomyslalam sobie: czy naukowcom z roznych krajow ich religie
przeszkadzaja/nie przeszkadzaja/pomagaja? Jak sie ma swiatopoglad do pracy?
Niekoniecznie osobiste pytanie, ale chcialabym poznac Wasze poglady.