nerani
29.06.10, 14:05
"(...) czy równie pobłażliwie traktowalibyśmy spryciarzy próbujących wyciągnąć
nam coś z kieszeni?"
Autor artykułu przedstawia tą działalność niemal jak kradzież z muzeum, a
można ją raczej porównać do wyciągania z tornistra dziecka zapomnianych
kanapek sprzed pół roku - w świetle prawa też niby jest to kradzież...