3744meriva 17.11.10, 10:52 W Niemczech ryś się pokazał w górach Harzu położonych w centralnej części kraju , w pobliżu granicy polsko-niemieckiej stwierdzono obecność wilków najbardziej prawdopodobnie pochodzących z Polski. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gburiaifuria Super ego 18.11.10, 01:17 Wiekszego szowinizmu i ego poza ludzmi nikt nie posiada. Zwierzeta zostaly zepchniete nanieduze skrawki terenu, jak Indianie do rezerwatow, na tych ograniczonych terenach musza wyzyc,jesli przekroczajego teren w poszukiwaniu pozywieniawybierajac ze smietnikowjedzenie,jakrobia to np. niedzwiedzie to zaczyna panowac niebywala histeria wsrodludkow,ze zostana zamordowani przez te zwierzaki. Wykorzystuje siesuper sprzet nawet ich helikoptery by wyzabijac wszystko.Podobnie jesli ludzie wejda na tereny gdziemieszkajazwierzeta rowniez i tu zwierzakom strzela siew leb jesli sprobujakogokolwiekzaatakowacnawet jesli ciludzi wabia ichjedzeniem,jakbyly tego przypadki. To wszystko przypomina nie harmonie tylko taki swiat szownistow, ubermenschow, a tacy juz raz byli i wporzadznie skonstruowanych obozach koncentracyjnych pokazali ludkom co to znaczy okazywanie wyzszosci rasy, brak jakichkolwiek praw itd. Dokladnie to conacodzien robimy zwierzetom. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Super ego 18.11.10, 19:52 Primo: weź pigułki bo ci żyłka pęknie. Secundo: naucz się pisać bo tego słowotoku nie da się czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
elgregorius Ryś z importu? 18.11.10, 07:45 Tylko więcej takich inicjatyw, może uda się przywrócić rosomaka? Tak na marginesie większe zróżnicowanie genetyczne rysi przyniesie populację zdrowszych i silniejszych osobników. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Kretynizm, jakich wiele... 18.11.10, 10:25 Z artykułu jasno wynika, że zmniejszenie populacji rysia w Polsce nastąpiło w wyniku zagospodarowania przez człowieka przestrzeni życiowej zwierzęcia. Inaczej jest w Estonii, gdzie rysie mają dużo miejsca i odpowiednie warunki do życia. Logiczny jest więc wniosek, że populacja rysiów [wolę taką odmianę niż rysi] zarówno w Polsce, jak i w Estonii, utrzymuje się na poziomie powiązanym z warunkami życiowymi. Inaczej mówiąc, populacja rysiów - przecież będących pod ochroną i bez naturalnych wrogów - jest stabilna, w równowadze. W równowadze z warunkami bytowania, dopowiedzmy. Działania WWF oceniam jako kretyństwo, gdyż zwiększenie liczby osobników na danym terenie poprzez import jest sztuczne. Nic nie stoi na przeszkodzie, by polskie rysie same się rozmnożyły. Skoro same nie zwiększają swej populacji, to widocznie nie jest to możliwe. przy obecnych warunkach. Działania WWF nie mają na celu zmiany warunków do życia tych zwierząt: nie da się znacząco zwiększyć zalesienia Polski, zakazać wstępu ludziom do lasu, w prosty sposób zmniejszyć zanieczyszczenia środowiska. Teza, jakoby utrudnieniem dla rozprzestrzeniania się rysia w Polsce była sieć drogowa - jest zwyczajną bzdurą. Ryś nie potrzebuje przejścia dla pieszych czy sygnalizacji świetlnej, by przebiec przez szosę. Import rysia na obszary, gdzie już występuje mógłby mieć sens, gdyby polska populacja była słaba i chorowita - ale argumentu o takiej "terapii genowej"WWF nie podnosi. Natomiast introdukcja rysia na tereny, gdzie nie występuje od lat jest zwyczajnym zakłócaniem równowagi w przyrodzie, o którą ekolodzy tak walczą*. To samo zresztą dotyczy pomysłu zmuszania foki szarej do rozmnażania się na polskim wybrzeżu. Powstaje pytanie: dlaczego WWF nie chce reintrodukcji pazia żeglarza? Cena 10.000 zł za złapanie przewiezienie rysia na 900-kilometrowej trasie stanowi klucz do zagadki, skąd te pomysły WWF. Kornel */ na temat immanentnej cechy przyrody jaką jest brak równowagi - wypowiadałem się gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Kretynizm, jakich wiele... 18.11.10, 13:08 kornel-1: > Z artykułu jasno wynika I to akurat Ty przyjmujesz za dobrą monetę wszystko, co wynika z pobieżnego opisu w brukowej prasie codziennej? kornel-1: > Import rysia na obszary, gdzie już występuje mógłby mieć sens, gdyby > polska populacja była słaba i chorowita - ale argumentu o takiej "terapii > genowej"WWF nie podnosi. Nie podnosi go red. Tomasz Ulanowski, bo jest tylko dziennikarzem. Nauka w Polsce sądzi inaczej, powołując się zresztą na tego samego Krzysztofa Schmidta z Zakładu Badania Ssaków PAN: Cytat Polskie rysie wykazują poza tym mniejszą różnorodność genetyczną niż drapieżniki łotewskie i estońskie. "Wynika to z faktu, iż polskie lasy są zbyt rozczłonkowane, aby zapewnić swobodniejszy przepływ genów" - poinformował Schmidt. Nie wiadomo jeszcze, czy obniżona zmienność genetyczna wpływa na zdrowie rysi oraz ich rozmnażanie. Prowadzone są badaniaá patologiczne i parazytologiczne, ale wymagają one rozszerzenia - podkreśla Schmidt. Wykazano już jednak, że futra rysi z północno- wschodniej Polski są bardzo do siebie podobne i jest to przez naukowców wiązane z ograniczoną zmiennością genetyczną. To jest artykuł z 2008; nie ma w nim mowy o introdukcji, ale jest postulat ograniczeń w gospodarce łowieckiej oraz korytarze między puszczami. Czy uważasz, że reintrodukcja obcej odmiany jest ,,kretyńskim'' sposobem na zwiększenie różnorodności genetycznej? kornel-1: > populacja rysiów - przecież będących pod ochroną i bez naturalnych wrogów Naturalnym wrogiem rysia jest myśliwy polujący na sarny i jelenie. Rysie polują z potrzeby, a myśliwi z kaprysu. kornel-1: > jest stabilna, w równowadze. Nie jestem pewien, co nazywasz ,,równowagą'', ale z tego samego artykułu: Cytat liczebność rysi w Puszczy Białowieskiej (jedno z głównych miejsc występowania rysia w Polsce) w ostatnich latach spadła aż o 38 proc. w porównaniu z połową lat 90-tych. Główny powód to obniżona za sprawą polowań liczba ssaków kopytnych: saren i jeleni, którymi żywią się rysie. kornel-1: > Teza, jakoby utrudnieniem dla rozprzestrzeniania się rysia w Polsce była sieć > drogowa - jest zwyczajną bzdurą. Ryś nie potrzebuje przejścia dla pieszych > czy sygnalizacji świetlnej, by przebiec przez szosę. Kpisz, prawda? Ryś jest zwierzęciem płochliwym i w ogóle nie podejdzie do szosy, na której co chwila wzium!... przejechało, i znowu wzium!... kolejny mistrz spalonych opon. Krowa by się tym nie przejęła, i dlatego nie potrzebuje ochrony; ale ryś musiałby przestać być rysiem, żeby ot, tak sobie, przebiec przez taką drogę. kornel-1: > Cena 10.000 zł za złapanie przewiezienie rysia na 900-kilometrowej trasie > stanowi klucz do zagadki, skąd te pomysły WWF. Przykre, że uległeś idiotycznej modzie upatrywania kombinacji finansowych we wszelkich działaniach za pieniądze publiczne. Skoro planowane jest sprowadzenie 20-40 osobników, to finansowe zaangażowanie brutto wynosi 200-400tys. zł. Realny koszt operacji jest niewątpliwie niezerowy; więc jak sądzisz, ile może dla siebie urwać inicjator akcji? Kto chce zrobić przekręt, ten ma znacznie większe konfitury w polityce, biznesie, a szczególnie w wojsku. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Kretynizm, jakich wiele... 18.11.10, 15:40 stefan4 napisał: > I to akurat Ty przyjmujesz za dobrą monetę wszystko, co wynika z pobieżnego opi > su w brukowej prasie codziennej? Dzięki za link do art. w Serwisie Nauka w Polsce. > kornel-1: > > Import rysia na obszary, gdzie już występuje mógłby mieć sens, gdyby > > polska populacja była słaba i chorowita - ale argumentu o takiej "terapi > > i genowej"WWF nie podnosi. > > Nie podnosi go red. Tomasz Ulanowski, bo jest tylko dziennikarzem. Nauka w Polsce sądzi inaczej, powołując się zresztą na tego samego Krzysztofa Schmidta z Zakładu Badania Ssaków PAN: Odkąd badania genetyczne stały się względnie tanie i dostępne, u naukowców wzrosła chęć do korzystania z nich. Łatwo jest zidentyfikować różnice między osobnikami, odmianami czy gatunkami, trudniej o interpretację wyniku.: Cytat Zestawiając próbki genetyczne osobników z tych puszcz z próbkami z populacji rysi na Łotwie i Estonii, okazało się, że populacje te bardzo różnią się od siebie. Świadczy to o istniejącej między nimi izolacji. Polskie rysie wykazują poza tym mniejszą różnorodność genetyczną niż drapieżniki łotewskie i estońskie. "Wynika to z faktu, iż polskie lasy są zbyt rozczłonkowane, aby zapewnić swobodniejszy przepływ genów" - poinformował Schmidt. Nie wiem, czy wczytałeś się w ten cytat. Duże (jak duże?) różnice genetyczne polskich i estońskich rysiów=>wniosek: brak kontaktów międzynarodowych (izolacja) Małe zróżnicowanie genetyczne w obrębie polskiej populacji =>wniosek: brak kontaktu między polskimi siedliskami (izolacja) No to jak ? Izolacja sprzyja różnicowaniu genów czy "wyrównywaniu" genów? Tego nie rozumiem. Inna rzecz, że K.S. nie powiedział wprost, że polska populacja rysiów ma słabą kondycję. Napisał natomiast, że "Nie wiadomo jeszcze, czy obniżona zmienność genetyczna wpływa na zdrowie rysi oraz ich rozmnażanie." A skoro nie wiadomo, to może nie można użyć "argumentu genetycznego" przy pomyśle re-introdukcji rysia? > To jest artykuł z 2008; nie ma w nim mowy o introdukcji, ale jest postulat ogra > niczeń w gospodarce łowieckiej oraz korytarze między puszczami. > > Czy uważasz, że reintrodukcja obcej odmiany jest ,,kretyńskim'' sposobem na zwi > ększenie różnorodności genetycznej? W Polsce żyją dwie populacje rysiów (Wikipedia, chyba, że autorzy mieli na myśli dwa podgatunki ). Możemy dołożyć populację estońską. Czy będzie się mieszać? Nie wiem. > Naturalnym wrogiem rysia jest myśliwy polujący na sarny i jelenie. Rysie poluj > ą z potrzeby, a myśliwi z kaprysu. Raczej konkurentem. 50 saren i 18 jeleni rocznie (Nauka w Polsce) może uszczęśliwić 1 rysia. 50 saren i 18 jeleni może uszczęśliwić 68 myśliwych rocznie. No dobrze. Czy zatem kilkadziesiąt estońskich rysiów ma posłużyć do przetrzebienia populacji saren i jeleni? Czy twoim zdaniem nie jest to zakłócenie równowagi w przyrodzie, o której pisałeś gdzie indziej? > Kpisz, prawda? Ryś jest zwierzęciem płochliwym i w ogóle nie podejdzie do szos > y, na której co chwila wzium!... przejechało, i znowu wzium!... kolejny mistrz > spalonych opon. Wzium w nocy jest rzadsze. Koty prowadzą nocny tryb życia . Nie kpię. Drogi nie są przeszkodą dla rysiów. Ludzie tak. Nie doceniasz instynktu głodu. Głodny ryś rzuci się na kurę w gospodarstwie. Nie mówiąc już, że w poszukiwaniu pokarmu przebiegnie drogę krajową. Moim zdaniem nie o drogi idzie tylko o izolowane kompleksy leśne. Ale zalesiać Polski WWF nie chce. Co będą jadły rysie w Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej Liczebność saren w Nadleśnictwie Szczytno (część puszczy - nie znalazłem danych dla całości) to nieco ponad 600 . Przypominam: jeden ryś = 50 saren rocznie. > Przykre, że uległeś idiotycznej modzie upatrywania kombinacji finansowych we ws > zelkich działaniach za pieniądze publiczne. Skoro planowane jest sprowadzenie > 20-40 osobników, to finansowe zaangażowanie brutto wynosi 200-400tys. zł. Real > ny koszt operacji jest niewątpliwie niezerowy; więc jak sądzisz, ile może dla s > iebie urwać inicjator akcji? Kto chce zrobić przekręt, ten ma znacznie większe > konfitury w polityce, biznesie, a szczególnie w wojsku. Mylisz się twierdząc, że ulegam modzie na jakiś sposób myślenia. Moje myślenie jest niezależne i samodzielne. Wyobrażam sobie, że koszt schwytania rysia i transportu, choć "niewątpliwie niezerowy" - jest niższy od 10.000 zł. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Kretynizm, jakich wiele... 18.11.10, 20:57 kornel-1: > Duże (jak duże?) różnice genetyczne polskich i estońskich rysiów=>wniosek: > brak kontaktów międzynarodowych (izolacja) > Małe zróżnicowanie genetyczne w obrębie polskiej populacji =>wniosek: brak > kontaktu między polskimi siedliskami (izolacja) > > No to jak ? Izolacja sprzyja różnicowaniu genów czy "wyrównywaniu" genów? > Tego nie rozumiem. Zacznijmy od tego, że ani Ty ani ja nie jesteśmy specjalistami od rysiów (skoro wolisz tą formę niż rysi). Mamy prawo nie rozumieć szczegółów. Nie mamy prawa nazywać kretynami tych, którzy (jak się wydaje) te szczegóły rozumieją. Wydaje mi się, że należy to czytać tak, że izolacja sprzyja spadkowi różnorodności w każdej z izolowanych grupek z osobna. Dlaczego sprowadzanie ,,świeżej krwi'' z Estonii miałoby być lepsze niż do Białowieży z Bieszczadów, a do Bieszczadów z Białowieży, tego nie wiem. Mam nadzieję, że zanim te odległe plany zostaną zatwierdzone, to pytanie ktoś postawi a ktoś fachowy na nie odpowie. kornel-1: > Wyobrażam sobie, że koszt schwytania rysia i transportu, choć "niewątpliwie > niezerowy" - jest niższy od 10.000 zł. Różne oceny kosztu transportu zwłok z zagranicy do Polski: Cytat Transport zwłok do Polski za pośrednictwem naszej firmy to koszt minimum Ł1890 drogą lądową lub Ł2300 samolotem. [...] koszt sprowadzenia zwłok do Polski to około 2500 euro Dlaczego myślisz, że schwytanie i przewiezienie żywego rysia miałoby być tańsze niż przewiezienie ludzkich zwłok? Łączy je jedno: że pasażer nie współpracuje; i drugie: że trudno jest zmechanizować przeładunek, tak jak węgla czy rudy. We wszystkich innych aspektach ryś jest znacznie bardziej kłopotliwy. Trzeba go znaleźć i schwytać Odpowiedz Link Zgłoś
wari Ryś z importu? 19.11.10, 21:36 WWF to bardzo dobra, zasłużona na świecie organizacja. Jednak jej działania w Polsce są co najmniej zaskakujące, szczególnie w zakresie ssaków drapieżnych (o fokach nie wspominam, bo pisano o tym wiele). Ryś jest tutaj przykładem doskonałym dla zobrazowania fatalnej "polityki" tej organizacji. Zaangażowanie w wypuszczanie rysi z zoo w Kadzidłowie k.Mikołajek było więcej niż kontrowersyjne. Kadzidłowo jest formalnym ogrodem tylko na części swojego terytorium, pozostała część to...no właśnie co? Sprawdzanie akcji wypuszczania kociaków z niewoli także wzbudza zdumienie. Jak to leśnicy sprawdzą czy przeżyły? W jaki sposób i skąd wiadomo, że to te wypuszczone? Europa wymyśliła już metodykę dla takich działań. Dlaczego WWF jej w Polsce nie stosuje? Teraz kolejny więcej niż kontrowersyjny pomysł. Jaki jest sens sprowadzania zwierząt z Estonii, skoro nie wiadomo z jakich powodów kurczy się populacja Polski? Żeby tutaj padły? Po co obce genetycznie rysie? Jak to się ma do polityki zachowania bioróżnorodności? Niestety podobnie jak inne akcje WWF - brak badań, ale coś róbmy. Cokolwiek. Nie wiem kto rządzi WWF Polska, ale chyba powinien przemyśleć swoje działania zanim zacznie coś robić, podobnie jak Ministerstwo Środowiska. Z tego co wiem plany zarządania rysiem są obecnie przygotowywane. Może więc warto poczekac na ten dokument i przede wszystkim przez najbliższe lata skupić się na badaniu polskich populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Ryśki to fajne chłopy. 19.11.10, 22:25 Dlaczegóż, ach dlaczegóż, matematyk i chemik dyskutują sobie o trochę większych kotkach, te dane tutaj przytoczone są chyba z sufitu, ryśki nie są tak żarłoczne, żeby zaraz kilkadziesiąt jeleni(?) i saren rocznie. A czemu nie przytoczą, ile zjadają rocznie myszek i innej drobnicy, to ich naturalne jedzonko. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Ryśki to fajne chłopy. 19.11.10, 23:49 stalybywalec: > Dlaczegóż, ach dlaczegóż, matematyk i chemik dyskutują sobie o trochę > większych kotkach, te dane tutaj przytoczone są chyba z sufitu, ryśki nie są > tak żarłoczne, żeby zaraz kilkadziesiąt jeleni(?) i saren rocznie. A czemu nie > przytoczą, ile zjadają rocznie myszek i innej drobnicy, to ich naturalne > jedzonko. Ja dotąd nie wypowiadałem się na temat ilości saren zabijanych przez rysie, bo się na tym nie znam. Ale pobieżny przegląd interśmiecia raczej potwierdza dane Kornela... Puszczyk: Cytat Mimo to, żyjący w naszych lasach ryś pełni rolę dużego kota, która polega na tym, że odżywia się głównie dużymi ssakami kopytnymi – sarnamii jeleniami. Trudno sobie wyobrazić, że tak niewielkie zwierzę dysponuje wystarczającą siłą, aby powalić i uśmiercić dorosłą łanię (samicę jelenia), ale to prawda. Jelenie (łanie i cielęta) mogą stanowić ponad 20% składu pokarmu rysia, ale jego ulubiona zdobycz, to sarny. Dużo rzadziej zjada zające, a drobne gryzonie i ptaki są zaledwie dodatkiem do jego diety. Wyliczono, że jeden ryś, by zaspokoić swoje potrzeby pokarmowe, potrzebuje w ciągu roku przeciętnie aż 60 saren. Wikipedia zgadza się na Twoją drobnicę: Cytat Lynx prey on hares, rabbits, rodents, grouse, wild boar, chamois, foxes, roe deer, and reindeer. As with other cats, taking on larger prey presents a risk to the animal, and so is only common during winter when food is less abundant. They will also feed on carrion when it is available. Adult lynx require 1.1 to 2 kilograms (2.4 to 4.4 lb) of meat per day Natura 2000: Cytat Podstawowym pokarmem rysia są dzikie ssaki kopytne, przede wszystkim sarny, zdarza się również że rysie polują na jelenie (zwykle młode) czy kozice. Mniejsze gatunki zdobyczy (zające, ptaki, gryzonie) tylko uzupełniają dietę, zwłaszcza w okresie letnim. Dorosły samiec zabija średnio jedną sarnę lub jelenia na 5-6 dni, a samica prowadząca młode jedną taką zdobycz co 2-5 dni (w zależności od liczby młodych i ich wielkości). Itd, wszędzie podobnie... - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Ryśki to fajne chłopy. 20.11.10, 00:22 Stefanie, pięknie tu dowiodłeś tego mojego przypuszczenia, iż wszystkie te badania pisane były przez miłośników dwururek ze śmiesznymi kapelusikami na swych główkach. Przecież, ani słówka o ich rysiów podstawowym pożywieniu, co nie wyklucza tego że niekiedy jakąś kulawą łanię złapią. Podobne mity były w US odnośnie wilków a okazało się po solidnych obserwacjach, iż pasjami lubią łapać i zjadać gryzonie. PS Jeśli wolno o coś Cię prosić, to może raczej, napisałbyś w przystępnej formie coś o matematyce polskiej szkoły matematyków, czyli geometrii nieprzemiennej, bowiem dzięki niej częściowo powstała podwójna STW. A koty zostawmy kociarzom:). Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Ryśki to fajne chłopy. 20.11.10, 07:50 stalybywalec: > Podobne mity były w US odnośnie wilków a okazało się po solidnych > obserwacjach, iż pasjami lubią łapać i zjadać gryzonie. W Kanadzie... Czy w USA też? Uważam [url=http://www.amazon.com/Never-Cry-Wolf-Amazing-Arctic/dp/0316881791]książkę Farleya Mowata[/ur] za jedno ze wspanialszych dzieł ludzkości; choćby ze względu na dowcip i na głęboki humanizm. Ale nie wiadomo mi nic o badaniach potwierdzających tezy autora. Jeśli coś Tobie o nich wiadomo, to naprawdę z przyjemnością i wdzięcznością poczytam. Nie wiem też, jak te wyniki stosują się do rysi. Dopóki nie wiem, jestem skłonny tymczasowo przyjmować za prawdę to, co mówią inni. Ale, o ile wiem, koty są w ogóle bardziej mięsożerne niż psy... stalybywalec: > Jeśli wolno o coś Cię prosić, to może raczej, napisałbyś w przystępnej formi > e coś o matematyce polskiej szkoły matematyków, czyli geometrii > nieprzemiennej Niestety, niczego o niej nie wiem. Myślałem dotąd, że to są matematyczne prace fizyków (jak zresztą niejedna dziedzina współczesnej matematyki). Ale w każdym razie to nie moja specjalność, przepraszam. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Ryśki to fajne chłopy. 20.11.10, 07:53 Never cry wolf Przepraszam za błąd. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Ryśki to fajne chłopy. 20.11.10, 20:51 A kto by to ksiazki dzisiaj czytal (jeszcze po anglisku)? Never Cry Wolf Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Ryśki to fajne chłopy. 20.11.10, 20:26 stefan4 napisał: > W Kanadzie... Czy w USA też? Masz rację, jak zwykle, głównie badania prowadzono w Kanadzie a to ze względu na mniejszą płochliwość wilków kanadyjskich, lecz przyznaję tematyka tą interesowałem się hobbystycznie... , ale 30-40 lat temu, trudno byłoby mi coś w miarę aktualnego i wiarygodnego odnaleźć w archiwum, obiecuję spróbować. A czy przypadkiem ta pozycja Farleya Mowata, nie wspomina o diecie gryzoniowej, którą i sam na sobie autor wypróbował, bowiem coś 'majaczy' w pamięci ? > Niestety, niczego o niej nie wiem. Myślałem dotąd, że to są matematyczne prace > fizyków (jak zresztą niejedna dziedzina współczesnej matematyki). Ale w każdy > m razie to nie moja specjalność, przepraszam. Stefanie, nic nie szkodzi, nie przepraszaj.... poza tym, ta geometria nieprzemienna, to skomplikowane zagadnienie (raczej nie na to forum), i znowu masz rację, tak, ona należy do fizyki matematycznej, a powiązanie jej z DSR,( zaczęło się od podręcznika OTW napisanego przez Vladimira Focka), nastąpiło przy współudziale znacznym matematyka Jerzego Kowalskiego-Glikmana. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Ryśki to fajne chłopy. 21.11.10, 02:11 stalybywalec: > A czy przypadkiem ta pozycja Farleya Mowata, nie wspomina o diecie > gryzoniowej, którą i sam na sobie autor wypróbował, bowiem coś 'majaczy' w > pamięci ? Tak, tam nawet są przepisy kucharskie na dania z myszy. On twierdził, że skoro mysia dieta wystarcza jemu, to pewnie wystarcza i wilkom. To jest naprawdę ładna książeczka. Ale gdzieś wpadł mi w oko również zrobiony na jej podstawie film Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Ryśki to fajne chłopy. 21.11.10, 04:38 stefan4 napisał: > To jest naprawdę ładna książeczka. Ale gdzieś wpadł mi w oko również zrobiony > na jej podstawie film Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Czy wilki mówią po angielsku? 21.11.10, 10:00 stefan4 (o książce Farleya Mowata Never cry wolf): > To jest naprawdę ładna książeczka. Ale gdzieś wpadł mi w oko również > zrobiony na jej podstawie film Odpowiedz Link Zgłoś
saucerman Re: Czy wilki mówią po angielsku? 21.11.10, 15:40 Oczywiscie ze masz racje.Ja ogladalem ten film i nie skonczylem bo mi sie nie podobal.Nie czytalem ksiazki,ale jak tak jest przetlumaczony tytul jak podajesz to ja dziekuje i wole wlasne tlumaczenie,czyli jezeli zaczne czytac to po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Ryśki to fajne chłopy. 21.11.10, 17:04 stefan4 napisał: > Tak, tam nawet są przepisy kucharskie na dania z myszy. On twierdził, że skoro > mysia dieta wystarcza jemu, to pewnie wystarcza i wilkom. To jednak z moją pamięcią nie jest jeszcze tak źle, pocieszyłeś mnie... trzeba podziwiać takich badaczy. Być może utkwiło mi to jakoś w pamięci z innego też względu. Otóż, mam taką małą daczę na odludziu w Bieszczadach, gdzie rezyduje 6-7 psów (ras przeróżnych), gdzie często wpadam powędkować, no i głównie powłóczyć się z czworonożną watahą po okolicznych lasach. I chyba z 15 lat temu oglądałem, oczywiście przez lornetkę, 3 wilki, które przez prawie godzinę czasu myszkowały i łapały i zjadały,pewnie jakieś nornice... Widok był komiczny, bo cały czas podskakiwały jak piłeczki, no ale niestety spektakl się zakończył, bo moje 2 dobermany w końcu je dostrzegły i z dzikim wrzaskiem popędziły w ich kierunku... wróciły jednak po 10 min. zziajane. Filmu nie oglądałem a skoro odradzasz, to nie będę oglądał. Odpowiedz Link Zgłoś
toto92 Re: Ryś z importu? 11.12.10, 23:31 3744meriva napisał: > W Niemczech ryś się pokazał w górach Harzu położonych w centralnej części kraju > , w pobliżu granicy polsko-niemieckiej stwierdzono obecność wilków najbardziej > prawdopodobnie pochodzących z Polski. Był MIS i RYS ja osobiście wole MIS'ia Odpowiedz Link Zgłoś