Dodaj do ulubionych

Trzy dekady z HIV

01.12.10, 10:07
Dobry artykuł. Buduje świadomość na poziomie problemu. Daje wiedzę na temat statystyk. Jest aktualny (w miarę możliwości). Bo HIV jest problemem. Bo problemem są ludzkie zachowania. Problemem są te zachowania które poszukują najlepszego rozwiązania. Zawsze zgoda na sex lub jego aktywne poszukiwania są narzędziami prokreacji. Prokreacji najlepszego. Cóż powielać?. Moje pragnienia czy twoje oczekiwania? Sex robi to dla nas i za nas dając... ? Co? Przyjemność nieporównywalną z niczym. Złoty środek oczekiwań z obu stron leży gdzieś i ma swoje miejsce. My mamy go odnaleźć.
Obserwuj wątek
    • palim.psest Re: Trzy dekady z HIV 01.12.10, 23:17
      to ja już nie rozumiem. w tym tekście jest napisane: Dane z punktów konsultacyjno-diagnostycznych z 2009 r. pokazują, że 44 proc. nowych zakażeń dotyczy homoseksualnych mężczyzn, 29 - osób heteroseksualnych, a 6,5 - biseksualnych. 12 proc. to zakażenia, w których czynniki ryzyka się mieszają, np. ryzykowny seks plus narkotyki. Same narkotyki odpowiadają dziś zaledwie za 3,7 proc. nowych zakażeń."

      a w innym: "Sytuacja alarmowa dotyczy młodych heteroseksualnych kobiet, bo w tej grupie ilość nowych zakażeń jest najwyższa. Oczywiście dynamiczny przyrost nowych zakażeń obserwujemy w grupie MSM, czyli w grupie mężczyzn mających seks z mężczyznami, ale trzeba podkreślić, że do największej liczny zakażeń dochodzi właśnie wśród młodych kobiet."

      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,8748401,Jak_zyc_pozytywnie.html
      no to która z wymieionych grupo jst tą, która zaraża się najczęściej?
      • asteroida2 Re: Trzy dekady z HIV 02.12.10, 11:28
        > no to która z wymieionych grupo jst tą, która zaraża się najczęściej?

        Różnica wynika stąd, że młodych heteroseksualnych kobiet jest kilka razy więcej niż homoseksualnych mężczyzn.
        Dlatego choć homoseksualni mężczyźni zarażają się _częściej_, to ilościowo liczba zarażeń jest największa wśród młodych kobiet.
        • bezportek Per asteroida ad absurdum 07.12.10, 13:34
          Niestety, próba tłumaczenia niezborności artykułu zletka chybiła celu. Jeśli, cytuję: "44 procent nowych zakażeń występuje u homoseksualnych mężczyzn..." koniec cytatu, to żadna politycznie poprawna teza o dominacji zakażeń wśród innych ludzi, czy kobiet, czy wstretnych hetero, czy amerykanskich bankierow, nie trzyma się kupy.
          Ryzykując obrzucenie obelgami z lewej strony, ośmielam się twierdzić, że ofiarami HIV padają najczęściej osobniki, którym nie stało rozumu, żeby się powstrzymać od seksu bez sensu. Chytra sztuka z tej ewolucji, posługuje się wirusem dla oczyszczenia globu ze zbędnego balastu...
    • nihil-istka Sex to zwyrodnienie prokrecji 02.12.10, 08:26
      Sex to chory egoizm prowadzacy do zboczen i chorob.
      Prokreacja to zdrowy altruizm prowadzacy do zachowania gatunku.
      NIECH ZYJE WIERNOSC MALZENSKA
      • eeeee1 Re: Sex to zwyrodnienie prokrecji 02.01.11, 17:13
        > Prokreacja to zdrowy altruizm prowadzacy do zachowania gatunku.
        > NIECH ZYJE WIERNOSC MALZENSKA


        w swietle teorii ewolucjii prokreacja wcale nie prowadzi do zachowania gatunku ale do zmiennosci gatunkowej i powstawania nowych gatunkow; czyli prokreacja w dlugoterminowej perspektywie wrecz prowadzi do zastepowania mniej przystosowanych gatunkow przez nowe gatunki lepiej przystosowane;

        pozostale Twoje wnioski sa rownie bledne;
        • bimota Re: Sex to zwyrodnienie prokrecji 02.01.11, 18:56
          Czyli nie prokreujmy, a zachowamy gatunek. ;)
          • eeeee1 Re: Sex to zwyrodnienie prokrecji 02.01.11, 20:57
            prokreacja plciowa z definicji prowadzi do zmiennosci; w koncu o to w niej wlasnie chodzi; nawet dziecko nie jest identyczne niz jego rodzice;
            • bimota Re: Sex to zwyrodnienie prokrecji 02.01.11, 21:49
              No do tego rodzice by musieli byc identyczni... ale to nie znaczy, ze jest innego gatunku.
    • andrew.wader Trzy dekady z HIV 09.12.10, 11:22
      W miarę upływu lat od początku epidemii choroby AIDS gromadzone są zaskakujące dane o znacznym zróżnicowaniu podatności na zakażenie HIV, zapadalności na AIDS oraz tempo progresji choroby.
      Zróżnicowanie to dotyczy nie tylko odmiennej sytuacji epidemiologicznej w wyróżnionych regionach Europy i Świata, ale przede wszystkim różnej podatności na zainfekowanie i zapadalność w grupach osób jak się wydaje obarczonych tym samym ryzykiem.

      Podejmując ten temat należy wpierw podkreślić, że zakażenie wirusem HIV i zachorowanie na AIDS są wydarzeniami chorobowymi, którym towarzyszy niebywała otoczka opinii wyrażanych w mediach. Należy przytoczyć więc wpierw obiektywne, wiarygodne dane epidemiologiczne dotyczące naszego kraju i innych regionów.

      Autorzy z Państwowego Zakładu Higieny publikują cyklicznie w czasopiśmie Przegląd Epidemiologiczny dane o zachorowalności oparte na zarejestrowanych zgłoszeniach zachorowań. Rejestrację osób zakażonych wirusem HIV oraz zachorowań i zgonów z powodu AIDS rozpoczęto w roku 1986, a więc krótko po pierwszych zachorowaniach na tą chorobę.
      Wg przedostatniego zestawienia sporządzonego przez Państwowy Zakład Higieny opartym na zgłoszeniach do roku 2008 - w latach 1986 - 2006 zachorowało w Polsce 1929 osób i spośród nich zmarły 855 osoby.
      Anna Nitka i Magdalena Rosińska stwierdzają, że .: " wśród zmarłych największy odsetek stanowiły osoby zakażone drogą dożylnego wstrzykiwania narkotyków (50,3 %), a następnie homo i biseksualiści (22,5%) i zakażeni drogą kontaktów heteroseksualnych (13,7%).
      Autorzy cytowanej pracy podają, że w roku 2006 wykonano wśród obywateli polskich 1138866 testów przesiewowych w kierunku zakażenia HIV, co odpowiada 30 testom na 1000 mieszkańców łącznie z dawcami krwi i 4,2 testom na 1000 po wykluczeniu dawców krwi. Wśród osób zbadanych w roku 2006 wykryto 750 nowych zakażeń HIV.
      W roku 2006 wykonano dość dużo badań (3968) wśród osób "utrzymujących ryzykowne kontakty heteroseksualne". Wykryto wśród tych osób 57 nowych zakażeń, co ustanawia częstość 1,4 w przeliczeniu na 100 badanych.
      W/w autorzy podają, że w roku 2006 rozpoznano 156 zachorowań na AIDS, tak więc zapadalność wynosiła 0,41 ( w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców). W roku 2006 zmarły w Polsce z powodu AIDS 44 osoby, a więc umieralność wynosiła 0,12 ( w przeliczeniu na 100 000 mieszkańców).
      Według następnego, opublikowanego zestawienia sytuacja epidemiologiczna nie zmieniła się . W roku 2007 wykryto 718 nowych zakażeń i odnotowano 133 nowych zachorowań.
      Autorzy w/w pracy nie podają oszacowania tzw. chorobowości, tzn. liczby aktualnie chorujących na AIDS w Polsce.
      Tym nie mniej przytoczone tu informacje są wiarygodne i pozwalają na porównanie danych z naszego kraju z danymi z innych regionów. W tym celu pomocna jest opracowana fachowo witryna "Averting HIV and AIDS" www.avert.org/hiv-aids-europe.htm Autorzy tej witryny oszacowali, że tzw. chorobowość (prevalence) łącznie co do zakażeń wirusem HIV i zachorowania na chorobę AIDS wynosi w Polsce 20 000 osób, co w przeliczeniu na 100 mieszkańców wynosi ok. 0,05. Oznacza to że ok. 0,05 % mieszkańców jest dotknięta tą sytuacją kliniczną.
      Analizując analogiczne dane dotyczące krajów UE należy spostrzec, że chorobowość w Polsce jest niska, podobnie jak w innych krajach Europy Środkowej. Jest to znacznie niższa chorobowość aniżeli w większości krajów Europy Zachodniej. Dla Francji, Hiszpani i Włoch wynosi ona 0,4 %. Także w Europie Wschodniej chorobowość jest znacznie wyższa, W Rosji wynosi ona 1,1%, a na Ukrainie 1,6 %
      W roku 1996 odkryto czynnik, który w znacznym stopniu wyznacza możność zakażenia się wirusem HIV.
      Jak wiadomo głównym receptorem wirusa HIV na powierzchni komórek ludzkich warunkującym przeniknięcie jest białko CD4. Obecność tego receptora nie wystarcza. Potrzebne są dodatkowo tzw. ko -receptory. Główne ko- receptory to białka CXCR4, CCR5 i CCR2, które wspomagają chemokiny.
      Wykryty w roku 1996 czynnik dotyczy właśnie owych ko -receptorów. Okazało się, że mutacja allelu "receptora 5 -tego chemokin typu CC ( C-C motif)" w skrócie CCR5-32Δ32 prawie całkowicie chroni osoby homozygotyczne przed zakażeniem HIV.
      Mutacja allelu CCR5-32Δ32 najczęściej występuje w krajach północnych Europy ..
      Wiedza i czynnikach sprawiających, że jest znaczna grupa osób osoby u których objawy choroby AIDS nie pojawiają się przez okres dłuższy niż 10 lat, bądż które są niepodatne na zakażenie mimo intensywbnej ekspozycji jest skomplikowana i rozległa ~ Andrew Wader
    • bimota Trzy dekady z HIV 20.12.10, 12:23
      Dzis znow jakas "ekspertka" w TOK FM twierdzila, ze kontakty hetero sa rownie ryzykowne co homo.

      I ze Na HIV sie umiera. Nie jest aby tak, ze umiera sie na inna chorobe, a AIDS tylko powoduje mniejsza odpornosc ?
      • andrew.wader Re: Rzetelne dane epidemiologiczne 20.12.10, 18:55
        Ma Pan rację, że zgłoszenia śmierci owych 1929 chorych, o których wspomniałem w moim poprzednim poście dokonano zapewnie na podstawie tzw. "wyjściowej przyczyny zgonu" Taka jest pierwsza rubryka na karcie zgonu. Niżej lekarz określa w dalszych rubrykach tzw. "przyczyny wtórne " i "przyczynę bezpośrednią"
        Tym nie mniej mimo, iż przytoczone przezemnie dane epidemiologiczne są zadziwiające to są zgodne z innymi żródłami danych epidemiologicznych.
        Przytoczone dane epidemiologiczne, zebrane na przestrzeni niemal całego przebiegu epidemii AIDS w Polsce (lata 1986 - 2006) przemawiają za tym, że połowa z wszystkich 1929 chorych, zmarłych z powodu AIDS - to narkomani pobierający narkotyki poprzez wstrzyknięcia dożylne. Kolejna 1/4 wszystkich zmarłych to homoseksualiści. Tylko 13,7 % osób zmarłych z powodu AIDS zakaziło się droga kontaktów heteroseksualnych.
        Śmierć ok. 270 osób na przestrzeni 20 lat, które zakaziło się droga kontaktów heteroseksualnych w zestawieniu z innymi przyczynami zgonów w naszym kraju sprawia wrażenie iż choroba ta – co prawda ważna dla wiedzy z zakresu patofizjologii chorób – jednak w Polsce jest problemem marginalnym z punktu widzenia przyczyn umieralności.
        Lekarze pracujący w pewnej Klinice, którzy nie znali omawianych tu danych epidemiologicznych zapytani o oszacowanie w/w umieralności wg. własnych, subiektywnych szacunków podawali dane z przedziału 20 000 - do 5000 osób.
        Przemawia to za wysuniętą przez na wstępie tezą, iż intensywność medialnej prezentacji problemu jest niewspółmierna do realnego zagrożenia.
        Jeśli zestawić i przemyśleć dane o zachorowalności i chorobowości na AIDS, przytoczone za autorami w/w artykułów opublikowanych w Przeglądzie Epidemiologicznym z danymi dostępnymi w witrynie "Averting HIV and AIDS" ( www.avert.org/hiv-aids-europe.htm ) to trzeba przyznać rację Jerzemu Jabłeckiemu i Marcie Arendarczyk, którzy napisali ( Fenomeny epidemiologiczne zakażeń HIV/AIDS., Nowiny Lekarskie, 2006, 75, 70-74 ) iż.: " …AIDS nie wszędzie wykazuje cechy typowej choroby zakaźnej, a teoria zakładająca wyłączny udział wirusa HIV w powstawaniu zakażeń o różnym obrazie klinicznym i epidemiologicznym obfituje w liczne paradoksy, oczekujące do tej pory na wyjaśnienie. Przebieg krzywej zachorowalności na AIDS nie posiada typowego dla innych epidemii dzwonowatego kształtu. W zamożnych krajach zachodnich epidemia ta, na przekór złowieszczym przepowiedniom z lat 80, nie rozprzestrzeniła się poza pierwotne określone grupy ryzyka: homoseksualistów, narkomanów stosujących dożylne środki odurzające, wielokrotnych biorców krwi, podczas gdy w Afryce zachorowania dotyczą w sposób proporcjonalny obu płci i nie obserwuje się zależności ich występowania od określonych zachowań. …"
        Ustalenie, że istnieje grupa pacjentów cechująca się bardzo powolnym rozwojem procesu chorobowego (LTNP -long-term nonprogressors), a zwłaszcza grupa - jak się wydaje niepodatna na zakażenie (EU - HEPS - exposed uninfected - highly exposed, persistently seronegative ) jest nie tylko optymistycznym odkryciem dotyczącym naturalnej historii rozwoju tej choroby, ale przede wszystkim otwiera nowe możliwości poszukiwań uwarunkowań odporności na zakażenie HIV i rozwój AIDS. Pierwsze ważne ustalenie o istnieniu konkretnych, dobrze już poznanych genetycznych uwarunkowań takiej odporności jednocześnie rzuca także pewne światło na zróżnicowanie podatności na zakażenie HIV i zapadalność na AIDS w zależności od uwzględnianego regionu geograficznego.
        Otóż okazuje się, że omówiona wyżej mutacja allelu genu kodującego syntezę "receptora 5 -tego chemokin typu C-C motif " ( skrócie CCR5-32Δ32 ), która całkowicie chroni osoby homozygotyczne przed zakażeniem HIV jest znacznie częstsza w populacjach położonych na północy Europy. W Polsce mutacja ta występuje u 13% osób "HIV the ultmate evolver" ( evolution.berkeley.edu/evolibrary/article/medicine_04 ), a we Włoszech już tylko z częstością 5,5%. W Afryce i w Azji omawiana mutacja jest niezwykłą rzadkością.
        Autorzy witryny "HIV the ultmate evolver" zwracają uwagę, że podobne do HIV, pokrewne wirusy .: SIVs (simian immunodeficiency viruses) który zakaża szympansy i FIVs (the feline strains), który zakaża dzikie koty nie wywołują u tych zwierząt chorób. Zdaniem tych autorów świadczy to o tym, iż zwierzęta wykształciły w przebiegu ewolucji mechanizmy obronne, które zapobiegają rozwinięciu procesu patogenetycznego. Sadzą oni, iż rozpowszechnienie się mutacji genu CCR5 w krajach północnej Europy jest być może wynikiem zmagania się populacji europejskiej na przestrzeni kilku ostatnich wieków z licznymi epidemiami, a w szczególności z epidemiami dżumy co prowadzi do zachodzącego właśnie procesu adaptowania sie Europejczyków do epidemii AIDS, mimo iż patogeny dżumy i AIDS są odmienne.. ~ Andrew Wader

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka