Dodaj do ulubionych

Nie wszyscy na NIE, to homofoby!

19.12.10, 21:08
Póki co jesteśmy na prawie (polskie prawo zabrania adopcji dzieci przez "rodziny" jednopłciowe, a urzędy stanu cywilnego nie mają pozwolenia na dawanie ślubów parom homoseksualnym). Mam prawo nieżyczyć sobie widoku homoseksualistów latających po ulicach z golymi tyłkami na swoich paradach (prosze mi tylko nie pisać, że to nieprawda!). Nie życzę sobie widzieć publicznie całujących się facetów i obmacujących , czy lesbijek i mam do tego pełne prawo. Mam też niezgodę na adopcję przez homoseksualistów dzieci. Nie tylko z resztą ja. Pisząc o "miejscach wyznaczonych" miałem na myśli kluby, czy dyskoteki, jakie homoseksualiści sobie potworzyli i tak dalej. Dopóki nie będą swoich obrzydliwości wywlekali na światło dzienne i indoktrynowali swoimi "prawdami" ogółu społeczeństwa-zamiast pozostawić to wszystko w ramach własnego srodowiska, to niech sobie robią co uważają. Każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo wybrać drogę jaką chce (pod warunkiem, że daje żyć innym). Nie jestem faszystą i nie życzę im zesłania na wyspę odosobnienia, czy do obozu koncentracyjnego. Polskie prawo nie zakazuje seksu homoseksualnego (spotykania się, tworzenia organizacji, klubów i tak dalej..), a więc niech robią co chcą.
Ten włoski piosenkarz z wywiadu jest takiego samego zdania:
www.christianitas.pl/?sr=!czytaj&id=412&dz=10&x=2&pocz=0&gr=
Powiedział on: "- Nie podobają mi się parady gejowskie, podczas których paradują oni otwarcie. Dla kogoś takiego jak ja uodpornionego na tego typu demonstracje może to się wydawać śmieszne. Jednak gdyby to miała oglądać moja mała córeczka bardzo by mnie to martwiło. Moim zdaniem to demonstracja Sodomy i Gomory - stwierdził Carrisi.
Tzw. parady gay pride, które co roku odbywają się w różnych państwach europejskich i amerykańskich, a nawet w innych częściach świata często są ekspozycją nagości, a biorący w niej udział homoseksualiści symulują i niekiedy odbywają akty płciowe. Pederaści i lesbijki paradując ulicami miast zmuszają znajdujących się w pobliżu przechodniów, z dziećmi włącznie, do oglądania budzących odrazę zachowań obscenicznych.".

Ponadto powiem coś istostnego. Nie mam nic przeciwko aktywistom stojącym okoniem do ządań głównego nurtu homoseksualistów, a będącym homoseksualistami. Jeżeli tylko przestrzegają wyznaczonych dla nich granic, lub powstrzymują się od praktykowania homoseksualnego stylu życia, to jak najbardziej mogą się wypowiadać w tej kwestii i nie ma w tym żadnej obłudy (jak tu niektórzy sugerują).
Ostatnio czytałem wypowiedz pewnej lesbijki (żyjącej w związku z drugą kobietą). Niedwuznacznie skrytykowała ona aktywistów homoseksualnych, którzy dążą do uzyskania prawa do adopcji dzieci. Powiedziała, że podejmując takie decyzje nie można koncentrować się na pragnieniach homoseksualisów związanych z chęcią posiadania "własnych" dzieci. Zwróciła natomiast uwagę na sytuację niewinnych dzieci, które w ten sposób narażone są na szykany otoczenia i niewłaściwe wzorcie wychowania.
-----------------------------------
www.mamaitata.org.pl/
Obserwuj wątek
    • nihil-istka Wbrew prawom ewolucji 19.12.10, 21:23
      NIestety Novey, musisz uodparniac swe dzieci i siebie na sodome i gomore.
      Pocieszyc mozna sie tym, ze zlo ma ceche samo-zniszczenia sie.
      Homoseksualizm jest wbrew prawom darwinowskiej ewolucji i jest skazany na samo-ekstynkcje i samo-limitacje.
      • pomruk Re: Wbrew prawom ewolucji 19.12.10, 21:47
        Wobec homoseksualizmu jestem obojętny, prawa innych szanuję. Po tym wyjaśnieniu zaznaczę, że gadasz bzdury. Homoseksualizm nie jest wbrew prawom ewolucji ani tym bardziej "wbrew prawom natury" z tej prostej przyczyny, że w przyrodzie zachowania homoseksualne występują powszechnie. W ogóle to nie jest forum, by wypowiadac swe sympatie czy antypatie do ludzi o odmiennych preferencjach, lecz mówiac o ewolucji, zahaczyłeś o sprawy nauki, a tu sprawa jest jednoznaczna. Co do reszty tematu, przenieście sie może jednak gdzie indziej.
        • gtx460 Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 00:56
          pomruk napisał:

          >Homoseksualizm nie jest wbrew prawom ewolucji ani
          > tym bardziej "wbrew prawom natury" z tej prostej przyczyny, że w przyrodzie zac
          > howania homoseksualne występują powszechnie.

          Chcialbym tutaj dorzucic moje trzy grosze,bo akurat w tym temacie (przypadkowo
          z reszta) jestem po tym co przezylem dosyc mocny.
          Zaczne krotko tylko wprowadzajac bo to moze byc wazne.
          Otoz, obecnie mieszkam w USA i kiedy mieszkalem w Polsce to by mi nawet takie rzeczy
          do glowy nie przyszly ale roznie to w zyciu bywa.
          No wiec tutaj mialem psa i suke (tez psa tylko jego siostre) ktorzy zachowywali sie jak
          malzenstwo,ale to mnie nie obchodzi bo to nie moja sprawa,w koncu w tym kraju wolnosc
          drugiej jednostki jest rzecza podstawowa,poza tym to sa podobno zachowania wsrod
          zwierzat powszechne.Z czasem ona nie lubila go za ze tak mozna powiedziec "ozieblosc",
          i sikala do jego miski z jedzeniem zeby nie mogl zjesc jak sobie cos zostawil na pozniej,
          (sam musialem czesto interweniowac bo mi bylo szkoda miesa i psa).Potem dostawalem
          telefony od sasiadki ze moj pies przylatuje do jej psa i zachowuje sie tak ze ona musi
          dzieci chowac do domu bo dziecko nie powinno ogladac takie sceny i to w dodatku
          pomiedzy dwoma psami anie suka i psem.Podawala mi nawet numer telefonu jakiegos
          specjalisty twierdzac ze takie zachowania sa powszechne wsrod psow i nawet mozna leczyc.
          Ja myslem sobie ze moze on sie tak zachowuje bo ona ,jego zona (byla siostra i obecna z reszta) robi mu na zlosc i on ma utrapienie w tym malzenstwie swoim a dostepu do innych
          suk nie ma,wiec co to za zycie,wyskoczyl sobie na inne psy i juz.
          Ano,zwierzeta jak ludzie tez maja swe problemy.
          Teraz mam suke tylko innej rasy niz tamte tylko obie rasy nie wiem jak sie pisze poprawnie
          a nie che mi sie szukac i tu zaraz by specjalisci mnie okreslil "najpierw ortografia a potem
          dyskucja" bo tu mamy powane forum naukowe bo z polskich inteligentow sie skladajace,
          no wiec po tym wyjasnieniu ta moja nowa suka z kolei nie lubi psow,co do suk to nie wiem
          ale lubi kobiety (ludzkie suki znaczy sie) i nienawidzi Murzynow.To ostatnie jest dla mnie
          dosc uciazliwe,bo moga mnie ludzie roznie widziec ze to niby ja ja nauczylem tego rasizmu
          a ja wrecz przeciwnie nie mam nic do ludzi o innym kolorze skory.
          To tak na na tyle by bylo na te ostatnia przed Bozym Narodzeniem niedziele swieta.

          Merry Christmas and a Happy New Year !
          • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:08
            Ja widzialem filmik, na ktorym pies albo koziol posuwa laske. Rozumiem, ze to oznacza powszechnosc takich zachowan... Chociaz... moze to poprostu swietni aktorzy...
        • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:23
          Co do
          > reszty tematu, przenieście sie może jednak gdzie indziej.

          Bo tu polowa to homosie i nie spotkasz sie ze zrozumieniem...
          • pomruk Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 18:45
            Właśnie takiego poziomu odzywek się obawiałem - zupełnie niezależnie od tego, że nie mają one nic wspólnego z nauką. Przykre.
      • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 19.12.10, 23:38
        > Homoseksualizm jest wbrew prawom darwinowskiej ewolucji

        Co to są prawa ewolucji i na czym opierasz pogląd, że homoseksualizm jest im "wbrew"
        • nihil-istka Re: Wbrew prawom ewolucji 19.12.10, 23:48
          No Darwin jest z was dumny. Bo oczywiscie deponowanie spermy samca w odbytnicy innego samca to jest czesc doboru naturalnego sluzacego przetrwaniu gatunku.
          Niech najlepszy zwyciezy i jego sperma na gowno zasluzy.
          • jotde3 Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 08:36
            nihil-istka napisała:

            > Bo oczywiscie deponowanie spermy samca w odbytnicy
            > innego samca to jest czesc doboru naturalnego sluzacego przetrwaniu gatunku.

            nie,to raczej efekt uboczny istnienia pewnej grupy , która być może powodowała do tej pory lepsze funkcjonowanie całości społeczności ,przecież często to niewszyscy w grupie sie rozmnażają np. chyba u wilków tylko dominująca samica (oczywiście z jakimiś samcami ) ?u przczół robotnice sie nieromnażają . czy i tu w/g Ciebie jest to wbrew ewolucji ?społeczność ludzka może sie podobnie specjalizować . co oczywiście nieznaczy że należy zmieniać status homosiów zazwalając im na te parady z gołymi tyłkami bo tu już może być społecznie szkodliwe . kiedyś żyjąc w klanach niewszyscy mężczyżni mogli być maczo ;) bo by sie pozabijali co z pewnością niebyło by dla klanu dobre . częśc musiała być bardziej uległa , mieli swoją role .
            • stefan4 Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 09:42
              jotde3:
              > np. chyba u wilków tylko dominująca samica (oczywiście z jakimiś samcami )

              Z jednym samcem
              • jotde3 Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 10:30
                > jotde3:
                > > co oczywiście nieznaczy że należy zmieniać status homosiów
                >
                > A takie elukubracje lepiej zostaw sobie na zebranie przedwyborcze. Co ,,należy
                > '' jest domeną polityki i nie ma wartości poznawczej.
                >
                > - Stefan

                to powiem inaczej . przypuszczalna rola hososeksualistów w społeczności nie znaczy że należy ją podkreślać przez przyzwolenie na gej parady .tak jak rola prokreacji (jednak wieksza ) nieoznacza że należy nią epatować z każdego rogu .
                • stefan4 Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 12:25
                  jotde3:
                  > to powiem inaczej . przypuszczalna rola hososeksualistów w społeczności nie
                  > znaczy że należy ją podkreślać przez przyzwolenie na gej parady .

                  Nie powiedziałeś inaczej, powiedziałeś znowu to samo: ,,należy'', ,,przyzwalać''... Takie pojęcia nie pełnią żadnej roli poznawczej. Nauka bada rzeczywistość i formułuje tezy na temat, jaka ta rzeczywistość jest. A nie postulaty na temat, jaka powinna być. ,,Powinność'' zależy od założonego celu, a jego wybór jest już domeną polityki.

                  Teza ,,homoseksualistom powinno się pozwalać'' oraz teza ,,homoseksualistom nie powinno się pozwalać'' są równie nienaukowe, bo nie istnieją żadne metody badawcze, które mogłyby je potwierdzić lub obalić. Znacznie lepsza jest już teza ,,homoseksualiści żywią się krwią niemowląt dwukrotnie częściej niż heteroseksualiści'', bo poprzez proste badanie nawyków kulinarnych można bez trudu sprawdzić jej prawdziwość.

                  Co do społecznej roli seksu, zarówno hetero- jak homo-, to badano ją w niektórych gatunkach zwierząt społecznych
                  • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 14:54
                    > I nikt z badaczy już nie uważa, że seks służy wyłącznie prokreacji. A
                    > większość pozaprokreacyjnych ról społecznych seks homo- spełnia tak samo dobrze
                    > , a w niektórych przypadkach lepiej, niż seks hetero-. Dlatego jest w naturze
                    > tak rozpowszechniony.

                    Więcej. Oddzielmy na użytek tej dyskusji pojęcia "seks" i "kopulacja". Wiele mam to rozjaśni. Dość wyraźnie wtedy zobaczymy, że prokreacja u homo sapiens jest czynnikiem ubocznym seksu. Ni jedynym i nawet nie głównym.
                    • neuroleptyk Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:19
                      ognis1 napisała:

                      > Takie ostrzeżenia powinny się pojawiać, aby uświadomić ludziom karmiącym swoje
                      > dzieci chipsami, batonikami, czy innymi zapychaczami, że to, co robią jest zbro
                      > dnią! Gdy widzę małego człowieczka z butlą coli w jednej ręce, a z chipsami w d
                      > rugiej, to aż mnie skręca, żeby zapytać rodzica, czy wie, jak bardzo niszczy or
                      > ganizm swojego dziecka? Jesteś tym, co jesz!!

                      A może wyjaśnijmy wpierw co to jest w ogóle seks.
                      Jeżeli ktoś uważa, że seks to czynność mająca na celu prokreacje polegająca na ruchach penisa w pochwie, to dla mnie jest niejasne w jakim sensie inne zachowania też zaliczają się wg. niej do seksu jak w ogóle mogą istnieć parafilie.
                      • neuroleptyk Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:23
                        > I nikt z badaczy już nie uważa, że seks służy wyłącznie prokreacji. A
                        > większość pozaprokreacyjnych ról społecznych seks homo- spełnia tak samo dobrze
                        > , a w niektórych przypadkach lepiej, niż seks hetero-. Dlatego jest w naturze
                        > tak rozpowszechniony.

                        A może wyjaśnijmy wpierw co to jest w ogóle seks.
                        Jeżeli ktoś uważa, że seks to czynność mająca na celu prokreacje polegająca na
                        ruchach penisa w pochwie, to dla mnie jest niejasne w jakim sensie inne zachowania też zaliczają się wg. niej do seksu jak w ogóle mogą istnieć parafilie.

                        Oczywiście wkleiłem przez pomyłkę poprzednio cytat innego wątku ;)
                  • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:22
                    "elukubracje"

                    Chyba spodobalo ci sie to slowko... Gdzie je podlapales ? :)

                    Nauka bada rzeczywistoś
                    > ć i formułuje tezy na temat, jaka ta rzeczywistość

                    Np takie, ze jak cos wystepuje u mniej niz 10% osobnikow to twierdzimy, ze jest normalne.
                    Jak para jest niezdolna do prokreacji to prokreuje sie za nia przy uzyciu pipetki i pare nazywa wyleczona, a tworce "lekarstwa" nagradza Noblem.
                    Nauka nie powie, ze prawie polowa homosiow ma HIV, tylko, ze prawie polowa zarazonych to homosie i, ze to tyle co 30% zarazonych hetero.

                    i.t.d...

                    A
                    > większość pozaprokreacyjnych ról społecznych seks homo- spełnia tak samo dobrze
                    > , a w niektórych przypadkach lepiej, niż seks hetero-.

                    No wlasnie... A podasz jakies przyklady takich "rol" ? Ciekawym bardzo jakiez to spoleczne misje niesie aplikowanie spermy w zadek... Rozpowszechnianie hifa ?
                    • neuroleptyk Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:36
                      bimota napisał:

                      > "elukubracje"
                      >
                      > Chyba spodobalo ci sie to slowko... Gdzie je podlapales ? :)
                      >
                      > Nauka bada rzeczywistoś
                      > > ć i formułuje tezy na temat, jaka ta rzeczywistość
                      >
                      > Np takie, ze jak cos wystepuje u mniej niz 10% osobnikow to twierdzimy, ze jest
                      > normalne.
                      > Jak para jest niezdolna do prokreacji to prokreuje sie za nia przy uzyciu pipet
                      > ki i pare nazywa wyleczona, a tworce "lekarstwa" nagradza Noblem.
                      > Nauka nie powie, ze prawie polowa homosiow ma HIV, tylko, ze prawie polowa zara
                      > zonych to homosie i, ze to tyle co 30% zarazonych hetero.

                      Chodzi ci o normy statystyczne?
                      • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:40
                        W czym ? Skopiowanie calej mej wypowiedzi nie ulatwi mi domyslenia sie...
          • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 09:38
            > No Darwin jest z was dumny. Bo oczywiscie deponowanie spermy samca w odbytnicy
            > innego samca to jest czesc doboru naturalnego sluzacego przetrwaniu gatunku.
            > Niech najlepszy zwyciezy i jego sperma na gowno zasluzy.

            I kolejne pytania- od kiedy to dobór naturalny służy przetrwaniu gatunku i kto kiedykolwiek twierdził, że ewolucja promuje najlepszych. Oczywiście aktualne pozostaje pytanie co to są prawa ewolucji i na czym opierasz pogląd, że homoseksualizm jest im "wbrew".



            Co to są prawa ewolucji i na czym opierasz pogląd, że homoseksualizm jest im "wbrew"
            • nihil-istka Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 10:27
              No Darwin jest coraz bardziej dumny z was. Homo entuzjasci twierdza , ze ewolucja nie promuje najlepszych i nie sluzy promowaniu gatunku. ha,ha,ha,ha
              No oczywiscie, te wszystkie pojedynki samcow aby najsilniejszy i najzdrowszy zaplodnil samice nie maja juz zadnego sensu. Teraz najlepsi i najsilniejszi bede deponowali sperme w gownie odbytu samcow a samice zostana zaplodnione przez najslabszych i chorych hetero-samcow.
              No i gatunek bedzie kwitl jak cholera. ha,ha,ha,ha
              • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 10:34
                > Homo entuzjasci twierdza , ze ewolucja nie promuje najlepszych i nie sluzy promowaniu >gatunku. ha,ha,ha,ha

                Nie wiem co twierdzą homo entuzjaści, ale ewolucja nie promuje najlepszych i nie służy promowaniu czegokolwiek, w tym gatunku.

                > No oczywiscie, te wszystkie pojedynki samcow aby najsilniejszy i najzdrowszy za
                > plodnil samice nie maja juz zadnego sensu

                Ci najsilniejsi i najzdrowsi nie promują gatunku, ale własne geny, a to wszystko też nie oznacza, że są najlepsi. Teoria ewolucji nie używa takiego pojęcia.

                > No i gatunek bedzie kwitl jak cholera. ha,ha,ha,ha
                Bez sensu całkowicie do tego stopnia, że uniemożliwia odniesienie się. Poruszasz się w strefie dla ciebie całkowicie obcej.
                • nihil-istka Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 13:12
                  Masz racje kappa, bo dzieki Bogu strefa homoseksualizmu jest dla mnie obca.
                  Ty oczywiscie nie slyszal o takiej herezji jak "survival of the fittest"".
                  Od tej pory najsilniejsze jelenie, ktore wygraly walke o dominacje nie beda przenosily swych genow na samice i potomstwo, tylko dla zabawy gejostwa beda wstrzykiwaly sperme w gowno innego samca. No a chrome, slabe samczyki hetero beda przensily swe geny na przyszle pokkolenia jeleni. No i jelenie wygina , tak jak wyginie spedalone ludzkie spoleczenstwo. Elamentarne Watson.
                  • nihil-istka Kanadyjskie barany wyleczono z homoseksualizmu 20.12.10, 13:45
                    Kanadyjscy farmerzy skutecznie lecza homoseksualne barany pojedynczym zastrzykiem hormonalnym. A wiec dla gejow tez jest nadzieja na wyleczenie z choroby homoseksualnej
                  • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 14:09
                    Z zadziwiającym uporem brniesz z przytupem w idiotyzmy i to w czasach, gdy każdy matoł może sobie wygooglać podstawowe terminy z dowolnej dziedziny wiedzy i choć spróbować je poprawnie używać.
                    Elementarne to jest to, że ewolucje nie ma celu, nie "promuje" najsilniejszych, ale daje przewagę najlepiej przystosowanym, nie martwi się o przyszłość gatunku, ale działa tu i teraz.
                    Siadaj, pała.
                    • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:28
                      Dlaczego akurat najlepiej przystosowanym ?
                      • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 15:51
                        > Dlaczego akurat najlepiej przystosowanym ?

                        Fakt, można to rozmaicie rozumieć. O tym, które cechy decydują, że organizm jest najlepiej przystosowany jest jego sukces reprodukcyjny. Nie nasze subiektywne oceny, ale statystyczne zwiększenie frekwencji danego genu w populacji w danych warunkach. Cały czas tu i teraz. Skrajne przystosowanie do warunków jest letalne w razie zmiany tych warunków. Ewolucja nie planuje, nie dba o dobro gatunku. Nie może przecież wiedzieć, jakie warunki będą za 100 pokoleń.
                        • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 16:59
                          To, ze nie jest prorokiem nie znaczy, ze nie dba.
                          • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 17:21
                            > To, ze nie jest prorokiem nie znaczy, ze nie dba.

                            To wyjaśnij, jak dba.
                    • nihil-istka Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 16:30
                      Oj kappa, kappa, czemu ty rzniesz glupa? Ewolucja promuje najbardziej przystosowanych.
                      No wlasnie , wlasnie czlowieczku. A najlepiej przystosowanym jest ten , kto nie marnuje swej spermy w gownie innego samca. I dlatego homoseksualisci to slepa odnoga ewolucji.
                      • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 17:00
                        > najlepiej przystosowanym jest ten , kto nie marnuje swej spermy w gownie innego samca. I >dlatego homoseksualisci to slepa odnoga ewolucji.

                        Zastanawiało się kiedykolwiek, co to jest seks? Do czego służy, jak ewolucyjnie wyjaśnić, że homo sapiens nie ma okresów rui, i że zdecydowana większość aktów seksualnych jak najbardziej hetero jest "marnowaniem spermy"? Dlaczego pieprzymy się, albo inaczej, większość z nas pieprzy się nie w celu prokreacyjnym? To niech się zastanowi.
                        • bimota Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 21:40
                          No to masz kolejna zagadke... :)
                          • ka_p_pa Re: Wbrew prawom ewolucji 20.12.10, 22:05
                            > No to masz kolejna zagadke... :)

                            Ja? Ja to wiem, to nawet nie jest specjalnie zawiłe. Ty to też wiesz, ale jeszcze sobie tego nie uświadomiłeś:)
      • gitman13 Re: Wbrew prawom ewolucji 21.12.10, 20:30
        nihil-istka napisała:

        > Homoseksualizm jest wbrew prawom darwinowskiej ewolucji i jest skazany na samo-
        > ekstynkcje i samo-limitacje.

        Wiesz co tak sobie lukam i myśle ile ludzi tyle charakterów a jeszcze więcej problemów hehe , co najlepsze człowiek jest tylko człowiekiem i kieruje swoim życiem tak jak chce np. Bycie gejem czy tam homoseksualistą to nic takiego , żadna choroba ani jakieś zaburzenia choć wszystko na nie wskazuje ? ale dla kogo te osoby są "chore"??? tylko dla tych osób co prowadzą i chcą tworzyć normalne rodziny "mąż żona familia" tacy ludzie nie są wstanie zaakceptować ludzi homoseksualnych ? no i Ci co chcą niby sprowadzić na lepszą droge nie licząc się z konsekwencjami czynów leczenia ? takich osób .

        Moim skromnym i bez znaczenia tu zdaniem śmiało mogę powiedzieć że takie osoby mogą zawsze zmienić swoje życie bez poważnych problemów choć nie da się uniknąć problemu przyzwyczajenia osób wspólnych do siebie bowiem czas który wspólnie spędzili może lub mógł by wpłynąć na jakiś sposób myślenia o wspólnym życiu i jego codziennymi relacjami . Ten temat można uzasadniać i rozpisać na wiele sposobów ale to zostawiam tym co naprawdę rozumieją a nie starają się zrozumieć .

        Hm.... dlaczego człowiek staje się homoseksualny ? pytanie za 100 punktów kto mnie zaskoczy ? Drodzy ciekawi zainteresowani proszę śmiało pisać do zobaczenia pozdrawiam wszystkich.
    • stefan4 nauka? 19.12.10, 22:20
      noveyy777:
      > Póki co jesteśmy na prawie

      Na jakim prawie?...

      Czy Twoje święte oburzenie, nagle wybuchłe, ma coś wspólnego z Nauką?

      Jeśli tak, to trochę ochłoń, a potem napisz spokojnie, bez takiego rozedrgania emocjonalnego i ortograficznego, o co Ci chodzi i jakiej naukowej tezy bronisz.

      Jeśli nie ma, to nas nim nie dręcz. Forum Nauka nie służy do wyładowywania stressu, jaki odczuł chłopczyk na widok czyjegoś tyłka.

      - Stefan
      • gtx460 Re: nauka? 20.12.10, 02:47
        stefan4 napisał:

        >
        > Jeśli nie ma, to nas nim nie dręcz. Forum Nauka nie służy do wyładowywania str
        > essu, jaki odczuł chłopczyk na widok czyjegoś tyłka.
        >
        To w koncu jego czy Ciebie ten tylek dreczy?chlopczyku.

        • stefan4 Re: nauka? 20.12.10, 09:49
          gtx460:
          > To w koncu jego czy Ciebie ten tylek dreczy?

          Mnie raczej nie
    • neuroleptyk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 14:01
      noveyy777 napisał:

      > Póki co jesteśmy na prawie (polskie prawo zabrania adopcji dzieci przez "rodzin
      > y" jednopłciowe, a urzędy stanu cywilnego nie mają pozwolenia na dawanie ślubów
      > parom homoseksualnym).

      Jeżeli prawo o którym napisałeś jest dobre i zabrania tego o czym piszesz, to musi być dobry argument z jakiego powodu jest to zabronione, jeżeli nie ma takiego argumentu, to można trakować to jako złe prawo.
      Jeżeli nie masz argumentu za tym by osobie A zabronić x, to nie musisz juz prosić o dowody dlaczego masz osobie A pozwalać na x. Uważam, że nie ma dobrego argumentu za tym by zabraniać ubiegania się o adopcje takim parom jak i zawierania związków przez takie pary.

      Nie jestem faszystą i nie życzę im zesłania na wyspę
      > odosobnienia, czy do obozu koncentracyjnego.

      Ergo nie można ci nic zarzucić??
      • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 15:37
        Wpisz w googla np "rola ojca" i powiedz czy otrzymales argumenty.

        Czy fakt, ze nie chcial bym miec 2 mam zamiast matki i ojca jest argumentem ? 2 tat tez nie, zwlaszcza jak bym byl dziewczynka...
        • neuroleptyk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 15:53
          bimota napisał:

          > Wpisz w googla np "rola ojca" i powiedz czy otrzymales argumenty.
          Nie odsyłaj mnie do google tylko zaprezentuj argument jeżeli masz.

          > Czy fakt, ze nie chcial bym miec 2 mam zamiast matki i ojca jest argumentem ? 2
          > tat tez nie, zwlaszcza jak bym byl dziewczynka...

          Nie jest, bo nie ma w tym co napisałeś nawet wniosku, że pary jednopłciowe nie mają prawa ubiegac się o adopcję. Poza tym termin, który jest w konkluzji musi być w przesłankach.
          • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 16:10
            > Nie odsyłaj mnie do google tylko zaprezentuj argument jeżeli masz.

            To wartosc argumentow zalezy od tego kto je przedstawia ?

            Uscislij moze na co ten argument ma byc...
            • neuroleptyk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 16:41
              bimota napisał:

              > > Nie odsyłaj mnie do google tylko zaprezentuj argument jeżeli masz.
              >
              > To wartosc argumentow zalezy od tego kto je przedstawia ?

              Oczywiście że nie, niemniej podejmując dyskusję przyjmuje się, ża każda strona prezentuje swoją argumentację, która następnie strona przeciwna może zaatakować. Jeżeli napisałem wcześniej, że nie ma dobrego argumentu by zabraniać parom jednopłciowym adopcji, czy starania się o adopcję, to znaczy iż oczekuję jeżeli, ktoś się nie z tym co napisałem nie zgadza iż zaprezentuje argument, który podwazy to co napisałem.

              > Uscislij moze na co ten argument ma byc...

              Na odmowę prawa do adopcji czy starania się o adopcję.
              Musisz przedstawić argument dlaczego są te pary z góry wyelininowane, co takiego powoduje, że państwo odmówa każdej takiej parze adopcji. Oczekuję, że przedstawisz coś poważniejszego niż to, że ty byś nie chiał.
              • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 16:57
                1 argument to taki, ze rola ojca jest wazna w wychowaniu, o czym mozesz poczytac w wynikach googlea. Raczej watpliwe by jakas lesba te role potrafia wypelnic.
                2. argument, to ze byc moze nie tylko ja bym nie chcial, moze nawet wiekszosc by nie chcialo...
                • neuroleptyk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 17:33
                  bimota napisał:

                  > 1 argument to taki, ze rola ojca jest wazna w wychowaniu, o czym mozesz poczyta
                  > c w wynikach googlea. Raczej watpliwe by jakas lesba te role potrafia wypelnic.

                  Widzę, że formalnych argumentów się chyba nie doczekam.
                  Nawet jeśli się zgodzić z tym, że możliwość spełnienia rola ojca (cokolwiek takiego to jest) jest konieczna, żeby można było rozpatrywać możliwość adopcji przez parę, lub po prostu jednym z warunków do spełnienia, to napisanie, że jest raczej wątpliwe by "lesba": tą rolę potrafiła wypełnić jest zupełnie nieprzekonujące bez poparcia tego czymś. Na jakiej podstawie jest raczej wątpliwe? Poza tym nawet jak założyć, że to co napisałeś w punkcie 1 jest prawdą, to nie możesz tego odnieść do par męskich. Oczywiście przewiduję, że napiszesz teraz, że jest raczej wątpliwe żeby gej mógł spełnić rolę matki.

                  > 2. argument, to ze byc moze nie tylko ja bym nie chcial, moze nawet wiekszosc b
                  > y nie chcialo

                  A może nawet wiekszość by chciała, żaden argument.
                  • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 21:38
                    Po argumenty formalne to do urzedu. Planowania rodizny... ? ;)
                    • neuroleptyk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 20.12.10, 22:19
                      bimota napisał:

                      > Po argumenty formalne to do urzedu. Planowania rodizny... ? ;)

                      Mam tu na myśli taki argument, który zawiera wszystkie założenia i poprawne wnioskowanie
                      Dla przykładu
                      1.Każdy kot jest ssakiem
                      2.Puszek jest kotem
                      wniosek 3. Puszek jest ssakiem
    • nihil-istka podsumujmy: homoseksualizm to slepy zaulek 20.12.10, 16:45
      Podsumujmy: Samiec , ktory marnuje swa sperme w gownie odbytu innego samca, nie ma szans na przekazanie swych genow i jest to slepa odnoga ewolucji, aberracja,dewiacja i smierc gatunku.
      • ka_p_pa ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 17:08
        > Podsumujmy: Samiec , ktory marnuje swa sperme w gownie odbytu innego samca, n
        > ie ma szans na przekazanie swych genow i jest to slepa odnoga ewolucji, aberrac
        > ja,dewiacja i smierc gatunku.

        Bzdura. Seks homoseksualny ma takie same skutki ewolucyjne jak seks heteroseksualny:
        sprzyja przekazaniu genów w przyszłe pokolenia, choć efekt jest statystycznie słabszy. Zapoznaj się z regułą Hamiltona.
        • nihil-istka Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 17:35
          Tiaaaa. kappa odlatujesz w kraine mozgowego niebytu(odbytu). Wskaz przypadki ciazy obytniczej u samca. ha,ha,ha,ha
          • ka_p_pa nieuctwo 20.12.10, 17:54
            To podobno forum nauka. Używa się argumentów i dyskutuje z argumentami. Nie masz nic do powiedzenia, to zamilcz, we własnym dobrze pojętym interesie.
            • nihil-istka nieuctwo kappa 20.12.10, 18:25
              To wlasnie forum nauki jest a nie twojego nieuctwa i bezczelnosci. Zwierze in vitro sie nie zaplodni i jezeli samiec nie czuje ruii w stosunku do samicy ,poniewaz jest baranem-homoseksualista, to na pewno zadnych genow owcy nie przekaze. Baran homoseksualista jest dla zycia gatunku mniej wazny niz lajno. Do rzezni z ewolucyjnym smieciem homoseksualnym.
              • ka_p_pa diagnoza-nieuctwo i tępota 20.12.10, 18:46
                niechęć, wręcz zabobonny lęk przed wiedzą nie da się pokryć słowotokiem. Brak elementarnej wiedzy, nieznajomość podstawowych pojęć skreśla cię nie tylko jako dyskutanta w tym wątku, ale w ogóle jako człowieka myślącego.
                Swoją drogą jak w dobie google można być tak ciemnym, wykazać taki brak zwykłej ciekawości. Ty masz maturę?
                • nihil-istka diagnoza-nieuctwo i tępota kappa 20.12.10, 18:54
                  A moze cos merytorycznie z genetyki ? A przynajmniej z podrecznika hodowcy baranow?
                  • ka_p_pa Re: diagnoza-nieuctwo i tępota kappa 20.12.10, 19:30
                    Z genetyki? Zacznijmy od podstaw. Przyswój sobie podstawowe pojęcia
                    prawo Hardy'ego - Weinberga
                    choć trochę genetyki morganowskiej

                    ułatwi to ewentualną dyskusję na temat ewolucji, choć nie jest to niezbędne. Jedynym pojęciem jakie niestety musisz sobie przyswoić, to pojęcie genu.

                    Tematem wątku nie jest genetyka, ale rola seksu w ewolucji i tu wystarczy ci przyjęcie do wiadomości, że gen jest jednostką dziedziczenia. Nie gatunek, nie osobnik, nie organizm, ale gen. Jeśli zechcesz dyskutować według minimalnych wymagań dyskusji, czyli odnosząc się do argumentów i argumentami się posługiwać, to chętnie wykażę, że seks homoseksualny ma takie same ewolucyjne skutki jak seks heteroseksualny, czyli przenoszenie genów na dalsze pokolenia. Seks, czyli czynność nie mająca na celu prokreację, w odróżnieniu od kopulacji w rui. Zawczasu zapoznaj się choć z wiki z pojęciem altruizm krewniaczy i wspomniana już przeze mnie reguła Hamiltona.
        • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 19:10
          ka_p_pa napisał:

          >
          > Bzdura. Seks homoseksualny ma takie same skutki ewolucyjne jak seks heteroseks
          > ualny:
          > sprzyja przekazaniu genów w przyszłe pokolenia, choć efekt jest statystycznie
          > słabszy. Zapoznaj się z regułą Hamiltona.

          To co piszesz w swoich postach jest dosyc ciekawe.
          Czy mogbys sie ustosunkowac do wypowiedzi autora tego watku?
          Dziekuje.
          • ka_p_pa Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 19:35
            > To co piszesz w swoich postach jest dosyc ciekawe.
            > Czy mogbys sie ustosunkowac do wypowiedzi autora tego watku?
            > Dziekuje.

            To będzie dość trudne, bo autor wątku zawarł w swojej wypowiedzi wiele osobistych ocen, ale w zasadzie nic pod naukową(nawet popularno-naukową:) dyskusję.
            • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 20:08
              ka_p_pa napisał:

              >
              > To będzie dość trudne, bo autor wątku zawarł w swojej wypowiedzi wiele osobisty
              > ch ocen, ale w zasadzie nic pod naukową(nawet popularno-naukową:) dyskusję.

              No dobrze,skoro tak bardzo wszyscy tutaj wypowiadajacy sie chca byc naukowcami,
              to zadam pytania naukowe na ktore oczekuje dyskusji rowniez naukowej i to
              nie popularno nawet:

              1. Czy homeseksualizm wsrod ludzi nalezy rozpatrywac w tym samym kontekscie co
              u zwierzat zaniedbujac skladowa etyczna ? (etyka to dzial filozofii i jest to nauka).
              2. Czy niesprawdzone jeszcze hipotezy dotyczace wychowywania dzieci przez rodziny
              homo nalezy ujmowac w reguly prawne zanim sie je przetestuje na zwierzetach ?


              • ka_p_pa Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 20:34
                > 1. Czy homeseksualizm wsrod ludzi nalezy rozpatrywac w tym samym kontekscie co
                > u zwierzat zaniedbujac skladowa etyczna ? (etyka to dzial filozofii i jest
                > to nauka).

                Nie, ale nie ze względu na etykę. W ogóle błędem jest antropomorfizacja zwierząt i przypisywanie im ludzkich intencji, sposobu myślenia. Nie znam poważnych, obiektywnych badań potwierdzających homoseksualizm zwierząt w ludzkim rozumieniu. Znam mnóstwo zmanipulowanych badań, gdzie zachowania homoseksualne są przywoływane jako przykład na naturalność zjawiska, co jest błędem. Nie wiemy nawet, czy para pingwinów(głośne ostatnio) identyfikuje siebie płciowo i czy identyfikuje siebie płciowo nawzajem. Nie wiemy, czy dwa pingwinie samce są parą dlatego, że są homo, czy dlatego, że źle identyfikują płeć partnera. Jakiekolwiek porównania mogą być uprawnione jedynie z gatunkami blisko spokrewnionymi z człowiekiem, a więc szympansy. Tu też jednak należy zachować ostrożność w wyciąganiu wniosków, bo zachowania homoseksualne raczej związane są z demonstracją dominacji(jak u więźniów) niż z orientacją seksualną.

                > 2. Czy niesprawdzone jeszcze hipotezy dotyczace wychowywania dzieci przez rodz
                > iny
                > homo nalezy ujmowac w reguly prawne zanim sie je przetestuje na zwierzetach

                Nie, z powodów jak wyżej. A i nie ma potrzeby. Jest mnóstwo dzieci wychowywanych w związkach homo, będących naturalnym potomstwem jednego z partnerów. Nie dzieje im się krzywda częściej, niż w rodzinach hetero.
                • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 21:46
                  ka_p_pa napisał:

                  > > 1. Czy homeseksualizm wsrod ludzi nalezy rozpatrywac w tym samym konteksc
                  > ie co
                  > > u zwierzat zaniedbujac skladowa etyczna ? (etyka to dzial filozofii i jes
                  > t
                  > > to nauka).
                  >
                  > Nie, ale nie ze względu na etykę.

                  No to juz jedna sprawe mamy z glowy.
                  Etyka zajmiemy sie pozniej jak troche dorosniemy.(patrz post nizej autor Stefan4).

                  > > 2. Czy niesprawdzone jeszcze hipotezy dotyczace wychowywania dzieci przez
                  > rodz
                  > > iny
                  > > homo nalezy ujmowac w reguly prawne zanim sie je przetestuje na zwierzeta
                  > ch
                  >
                  > Nie, z powodów jak wyżej. A i nie ma potrzeby.

                  I bardzo slusznie,czlowiek to nie zwierze.

                  >Jest mnóstwo dzieci wychowywanych w związkach homo, będących naturalnym >potomstwem jednego z partnerów. Nie dzi
                  > eje im się krzywda częściej, niż w rodzinach hetero.

                  To nie jest argument naukowy.Nie mamy danych z odpowiednia statystyka,gdyz pupulacja
                  homo wychowujaca dzieci jest jeszcze zbyt mala.Ponadto patologicznosc rodzin hetero
                  to nie tylko patologia seksualna,a jezeli juz to czesto majaca podloze homo.


                  • ka_p_pa Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 22:03
                    > I bardzo slusznie,czlowiek to nie zwierze.

                    Powiedziałbym, że zwierzę to nie człowiek, tak będzie zręczniej. Każdy człowiek jest zwierzęciem, ale nie każde zwierzę jest człowiekiem:)

                    > To nie jest argument naukowy.Nie mamy danych z odpowiednia statystyka

                    Mamy. I to wiele, ale...
                    są to statystyki dzieci homoseksualistów zdeklarowanych, takich, którzy otwarcie się do tego przyznają, a więc ludzi odważnych i stojących wyżej niż średnia otoczenia. Dzieci takich par, badane w Wielkiej Brytanii i Danii( z pamięci, mogę coś mylić, może to Szwecja) mają wyższą inteligencję i lepsze wyniki w szkole niż rówieśnicy w danym otoczeniu. I nie jest to mała próba, wyniki są powtarzalne. Brak wiec danych, by dzieci w rodzinach homo były krzywdzone częściej, niż w hetero. Wręcz przeciwnie. O co chodzi?

                    >Ponadto patologicznosc rodzin hetero to nie tylko patologia seksualna,a jezeli juz to czesto >majaca podloze homo.

                    Przyznaję, że nie rozumiem co chciałeś powiedzieć.
                    • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 22:36
                      ka_p_pa napisał:

                      > > I bardzo slusznie,czlowiek to nie zwierze.
                      >
                      > Powiedziałbym, że zwierzę to nie człowiek, tak będzie zręczniej. Każdy człowiek
                      > jest zwierzęciem, ale nie każde zwierzę jest człowiekiem:)
                      >
                      No,to tutaj bardzo przychylnie traktujesz czlowieka.Ja nie jestem dla niego az tak wyrozumialym.
                      Gdyby kazdy czlowiek byl zwierzeciem nie potrafilby torturowac innego zwierzecia
                      w tym czlowieka.

                      > > To nie jest argument naukowy.Nie mamy danych z odpowiednia statystyka
                      >
                      > Mamy. I to wiele, ale...
                      > są to statystyki dzieci homoseksualistów zdeklarowanych, takich, którzy otwarci
                      > e się do tego przyznają, a więc ludzi odważnych i stojących wyżej niż średnia o
                      > toczenia. Dzieci takich par, badane w Wielkiej Brytanii i Danii( z pamięci, mog
                      > ę coś mylić, może to Szwecja) mają wyższą inteligencję i lepsze wyniki w szkole
                      > niż rówieśnicy w danym otoczeniu. I nie jest to mała próba, wyniki są powtarza
                      > lne. Brak wiec danych, by dzieci w rodzinach homo były krzywdzone częściej, niż
                      > w hetero. Wręcz przeciwnie. O co chodzi?
                      >
                      Oooo,znam te badania,ich autorami sa lesbijki.


                      > >Ponadto patologicznosc rodzin hetero to nie tylko patologia seksualna,a j
                      > ezeli juz to czesto >majaca podloze homo.
                      >
                      > Przyznaję, że nie rozumiem co chciałeś powiedzieć.

                      Chodzilo mi o to ze patologia rodziny jest pewnym problemem majacym rozne podloza.
                      Porownujac patologie rodzin homo i hetero nalezaloby moze odzielic podloza nieseksualne
                      skoro juz uwazamy homo za normalnych.
                      I tutaj zauwazylem ze wiele z patologii seksulanych rodzin uwazanych za hetero ma
                      podloze homo.

                      • ka_p_pa Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 22:49
                        > Oooo,znam te badania,ich autorami sa lesbijki.

                        Dlatego też nie ekscytuje się nimi specjalnie. Zbyt wiele takich badań zostało ośmieszonych jako prowadzonych z pogwałceniem naukowej metodologii. Z reguły sceptycznie odnoszę się do badań prowadzonych przez aktywistów- tak homoseksualnych, jak religijnych.
                        .
                        >
                        > Chodzilo mi o to ze patologia rodziny jest pewnym problemem majacym rozne podl
                        > oza. Porownujac patologie rodzin homo i hetero nalezaloby moze odzielic podloza nies
                        > eksualne skoro juz uwazamy homo za normalnych.
                        > I tutaj zauwazylem ze wiele z patologii seksulanych rodzin uwazanych za hetero
                        > ma podloze homo.

                        Nadal nie rozumiem. Pedofilia? W rodzinach hetero zachowania homoseksualne? A co to ma wspólnego z rodzinami homo?
                        • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 23:15
                          ka_p_pa napisał:
                          >
                          > Nadal nie rozumiem. Pedofilia? W rodzinach hetero zachowania homoseksualne? A c
                          > o to ma wspólnego z rodzinami homo?

                          Pedofilia tez,zreszta sa chyba juz badania nad zwiazkiem pedofilii z homo,ja sie tym
                          nie zajmuje,gdzies czytalem tylko.
                          Ale rowniez patologie rodzin uwazanych za hetero a majacych podloze homo.
                          Znam ludzi ktorzy stali sie homo w wieku bardzo dojrzalym,ludzie ci posiadaja rodziny
                          i dzieci i to sa prawdziwe tragedie gdy jeszcze dojdzie do tego nalog alkoholowy.

                          A z rodzinami homo ma to tyle wspolnego ze odejmuje sie od rodzin hetero jako
                          patologia w hetero,bo jest patologia majaca za podstawe emocjonalnosc homo.
                          • ka_p_pa Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 23:38
                            >sa chyba juz badania nad zwiazkiem pedofilii z homo,

                            Są. Gównowarte. 90 % przypadków molestowania w rodzinie to molestowanie dziewczynek przez mężczyzn.

                            > Znam ludzi ktorzy stali sie homo w wieku bardzo dojrzalym,ludzie ci posiadaja rodziny i dzieci i >to sa prawdziwe tragedie gdy jeszcze dojdzie do tego nalog alkoholowy.

                            Gdyby nie presja środowiska, ci ludzie nigdy by nie założyli heteroseksualnych rodzin. Oni nie stali się homo w dojrzałym wieku. Oni w pewnym momencie przestali udawać, przyznali się do swojej orientacji, a wszystko co robili wcześniej- ślub, małżonek, przykładna rodzina to pozory, maskowanie się i konformizm. Zachowywali się tak, jak oczekiwało otoczenie.

                            > A z rodzinami homo ma to tyle wspolnego ze odejmuje sie od rodzin hetero jako
                            > patologia w hetero,bo jest patologia majaca za podstawe emocjonalnosc homo

                            Zgaduję, że chodzi o jakąś rywalizację statystyk, udowodnienie, że "grzechy" homo obarczają hetero. Do tego odnosić się nie będę, nie jestem stroną sporu.
                            • neuroleptyk Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 21.12.10, 17:58
                              ka_p_pa napisał:

                              > >sa chyba juz badania nad zwiazkiem pedofilii z homo,
                              >
                              > Są. Gównowarte. 90 % przypadków molestowania w rodzinie to molestowanie dziewcz
                              > ynek przez mężczyzn.

                              Ogólnie występowanie orientacji homoseksualnej jest większe wsród pedofili niż w populacji ogólnej. Z tym, że należy zwrócić tu uwagę na to, że badacze nieraz dzielą na pedofilów regresyjnych i fiksacyjnych. Ta druga grupa (fiksacyjna) nie jest zainteresowana dorosłymi osobami. Jeżeli teraz wziąć pod uwagę tylko tych pedofili, którzy maja również pociąg do dorosłych czyli regresyjnych, to nie ma już tam nadreprezentacji wśród homoseksualistów. Argument o ich nadreprezentacji jest tylko słuszny ogólnie, ale niewiele z niego jest pożytku, bowiem w ogóle płeć męska jest nadreprezentowana, ale nikt z tego powodu nie odmówi wszystkim mężczynom prawa do np. pracy z dziecmi. Teraz jedynym chyba argumentem przeciw adopcji przez pary MM jest to iż tam jest dwuch mężczyn, kiedy w parze KM jest jeden, ale ta strategia jest też z drugiej strony problematyczna dla kogoś, kto uważa, że w ogóle pary jednopłciowe nie powiny mieć prawa adopcji jak zaczniemy rozpatrywać parę KK vs KM.
                              • neuroleptyk Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 21.12.10, 18:08
                                oczywiście pedofilów ;) i dwóch.
          • neuroleptyk Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 20:07
            gtx460 napisał:

            > ka_p_pa napisał:
            >
            > >
            > > Bzdura. Seks homoseksualny ma takie same skutki ewolucyjne jak seks hete
            > roseks
            > > ualny:
            > > sprzyja przekazaniu genów w przyszłe pokolenia, choć efekt jest statysty
            > cznie
            > > słabszy. Zapoznaj się z regułą Hamiltona.
            >
            > To co piszesz w swoich postach jest dosyc ciekawe.
            > Czy mogbys sie ustosunkowac do wypowiedzi autora tego watku?
            > Dziekuje.

            Nie wiem jak z wkładem samego seksu, ale chciałbym tu przy okazji zaznaczyć iż może być tak iż homoseksualizm "korzysta" z gatunku a nie gatunek z homoseksualizmu, żeby przetrwać niczego nie musi "dawać" gatunkowi wystarczy, że nie doprowadza gatunku do katastrofy. Pomijam już to, że nie tylko u przedstawicieli jednego gatunku on wystepuje.
            • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 20:20
              neuroleptyk napisał:
              >
              > Nie wiem jak z wkładem samego seksu, ale chciałbym tu przy okazji zaznaczyć iż
              > może być tak iż homoseksualizm "korzysta" z gatunku a nie gatunek z homoseksual
              > izmu, żeby przetrwać niczego nie musi "dawać" gatunkowi wystarczy, że nie dopro
              > wadza gatunku do katastrofy. Pomijam już to, że nie tylko u przedstawicieli jed
              > nego gatunku on wystepuje.
              >
              W tej calej homo fobii panuje jeden blad.Polega on na tym ze we wszsytkich rozwazaniach
              naukowych (niby) traktuje sie czlowieka jak zwierze.
              To powinien byc argument dosyc wystarczajacy.
              Jezeli czlowiekowi,czyli istocie obdarzonej tak wysoka inteligencja,nie bedzie sie tworzyc warunkow ktore zabezpieczaja go moralnie przed zmianami psychicznymi to ta jego
              inteligencja ze wzgledu wlasnie na jej ogromny potecjal i niporownywalnosc z inteligencja zwierzeca moze doprowadzic do katastrofy.
              I tutaj jest problem.
              Ewolucja wyksztalcila czlowieka czyli istote zywa o zbyt duzej inteligencji,aby mozna bylo
              pozwolic sobie na rozmyslania na jego temat pomijajac te ceche i przyrownujac go do
              zwierzat.
              Zwierzeta jak najbardziej mogly by byc i pewnie sa szczesliwe akceptujac homo,
              czlowiek nigdy,bo jest zbyt inteligentnym stworzeniem i wartosci etyczne sa dla jego
              rozwoju istotne.
              • nihil-istka jaka proporcja homoseksualistow dopuszczalna? 20.12.10, 20:37
                Jaka jest dopuszczalna proporcja honoseksualistow aby spoleczenstwo nie uleglo nieodwracalnej ekstynkcji? 5%? 50%? 100%?
                Warto by wiedziec , dopoki nie bedzie za pozno.
                Obecnie dzietnosc kobiet w Polsce =1 czyli w ciagu dwoch pokolen liczba Polakow zmniejszy sie z 36 milionow do 8 milionow a jeden pracujacy bedzie musial utrzymac czterech staruszkow emerytow.
                CZY PROLIFERACJA HOMOSEKSUALISTOW JEST JEDNYM Z POWODOW KATASTROFY DEMOGRAFICZNEJ POLSKI I EUROPY ? TO WYMAGA BADAN.
              • stefan4 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 21:23
                gtx460:
                > Jezeli czlowiekowi,czyli istocie obdarzonej tak wysoka inteligencja,nie bedzie
                > sie tworzyc warunkow ktore zabezpieczaja go moralnie przed zmianami
                > psychicznym i to ta jego inteligencja ze wzgledu wlasnie na jej ogromny
                > potecjal i niporownywalnosc z inteligencja zwierzeca moze doprowadzic do
                > katastrofy.

                To jest jakieś pomieszanie z poplątaniem.

                Po pierwsze człowiek jest zwierzęciem. Nie można być kręgowcem, ssakiem, prymatem
                • nihil-istka katastrofalne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 21:37
                  Stefan, to jakies pomieszanie z poplataniem. Bedziesz dziekowal homoseksulistom, ze zostawili ci wiecej kobiet do dmuchania? Cienki jestes.
                  Bo ludzkie dzieci trzeba wychowywac i zywic przez 18 lat. Potrafisz utrzymac trzy kobiety i 6-ro dzieci? Na pewno nie. Podstawa zachodniej cywilizacji bylo monogamiczne malzenstwo kobiety i mezczyzny i motywacja samca do produktywnosci.
                  Bez tego to masz tylko cywilizacyjny armagedon.
                • bimota Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 21:58
                  A tu tymczasem im lepiej poznajemy świat żywy, tym trudniej
                  > nam obronić pogląd o wyjątkowości człowieka.

                  Ale nie powiesz nam coz takiego frapujacego poznales...

                  Ani gdzie u niego gniew znalazles...
                • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 22:07
                  To wszystko co piszesz o czlowieku to prawda.
                  Jest tez prawda (i to jest wazne) ze czlowiek ma inteligencje nieporownywalna
                  ze zwierzeca (w tym sensie jak mozna porownywac zwierzeta pomiedzy soba)
                  bo o tak wysokim poziomie abstrakcji.
                  Dalej prawda tez jest ze czlowieka trzeba wlasciwie wszystkiego uczyc,
                  jak go sie nie nauczy plywac to nie bedzie umial to konca zycia a zwierze nie.
                  Dalej,jak mu sie nie powiesz ze dlubanie w nosie jest beee,to bedzie dlubal,
                  i jak z takim synem pojdziesz na przyjecie,wstydu sie najesz.
                  Jak dziecku nie powiesz ze kot prawdziwy to nie zabawka i nie wolno go wieszac
                  na klamce to go powiesi (nawiasem mowiac przypadek w mojej rodzinie).
                  Czlowiek jest wiec bardzo inteligentny ale glupi jak stolowe nogi,wszystkiego musi sie
                  nauczyc.
                  Nauczyc sie tez musi zachowan seksualnychDzieci razem uprawiaja seks bez wzgledu
                  na pokrewienstwo i plec,dlatedo musi mu ktos nie tylko powiedziec co jest beee a co
                  cacy,i nie tylko ale i pokazac.
                  I to tzrzeba dziecku te rzeczy powiedzeic nie naukowo,ale zwyczajnie w kategoriach dobre i
                  zle.Jak diecko pyta :dlaczego trawa jest zielona?to nie oczekuje bynajmniej wykladu o
                  chlorofilu,ale prostej odpowiedzi ze tak jest i tutaj najwazniejsza rzecza jest ze tak powiedzial
                  tata,czy tak powiedziala mama.
                  To go sztaltuje i potem gdy dorasta jest jego odruchem.
                  Przeciez to wszystko jest takie proste.



                  • stefan4 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 22:31
                    gtx460:
                    > Jest tez prawda (i to jest wazne) ze czlowiek ma inteligencje nieporownywalna
                    > ze zwierzeca (w tym sensie jak mozna porownywac zwierzeta pomiedzy soba)
                    > bo o tak wysokim poziomie abstrakcji.

                    Człowiek ma inteligencję zwierzęcą, jedną z różnych inteligencji zwierzęcych. Akurat tutaj nie ma znaczenia, jak zdefiniujemy inteligencję, bo człowiek, jako typowe zwierzę, ma wszystko zwierzęce, inteligencję też, cokolwiek zechcesz rozumieć pod tym niejasnym pojęciem.

                    Nie ma żadnych ogólnie akceptowanych sposobów porównywania inteligencji zwierząt ,,między sobą'', szczególnie jeśli te zwierzęta należą do różnych gatunków, jak np. człowiek i orangutan, albo orangutan i goryl. Nawet porównanie inteligencji dwojga różnych ludzi jest trudne, o ile tych dwoje należy do bardzo różnych kręgów kulturowych. Na przykład Eskimos będzie miał kiepskie wyniki w teście IQ normalizowanym dla australijskich aborygenów. Nie dlatego, żeby był głupi, tylko dlatego, że jest inny, a testy takich wycinają.

                    - Stefan
                    • gtx460 Re: ewolucyjne skutki seksu homoseksualnego 20.12.10, 22:53
                      stefan4 napisał:

                      > Człowiek ma inteligencję zwierzęcą, jedną z różnych inteligencji zwierzęcych.
                      > Akurat tutaj nie ma znaczenia, jak zdefiniujemy inteligencję, bo człowiek, jako
                      > typowe zwierzę, ma wszystko zwierzęce, inteligencję też, cokolwiek zechcesz ro
                      > zumieć pod tym niejasnym pojęciem.
                      >
                      Tak niejasno sie wyrazam,bo sie skrecam juz w klebek zeby kogos nie urazic,jak
                      nie homo to hetero.
                      Chcialbym Cie tylko prosic zebys nie porownywal czlowieka do zwierzecia bo obrazasz
                      zwierzeta.
                      Juz napisalem ze zwierze nigdy nie bedzie swinia,chocby nia naprawde bylo.

                      > Nie ma żadnych ogólnie akceptowanych sposobów porównywania inteligencji zwierzą
                      > t ,,między sobą'', szczególnie jeśli te zwierzęta należą do różnych gatunków, j
                      > ak np. człowiek i orangutan, albo orangutan i goryl. Nawet porównanie intelige
                      > ncji dwojga różnych ludzi jest trudne, o ile tych dwoje należy do bardzo różnyc
                      > h kręgów kulturowych. Na przykład Eskimos będzie miał kiepskie wyniki w teście
                      > IQ normalizowanym dla australijskich aborygenów. Nie dlatego, żeby był głupi,
                      > tylko dlatego, że jest inny, a testy takich wycinają.
                      >
                      No to potwierdzasz to co pisze o nieporownywaniu inteligencji czlowieka i zwierzecia
                      tylko jeszcze w formie bardzo ostrej (rozne gatunki a nawet rozni ludzie).
    • nihil-istka Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 08:47
      Demograficzna katastrofa Europy i Polski jest faktem. Jaki wplyw ma homoseksualizm na katastrofe demograficzna? Ano wprost proporcjonalnie do liczby homoseksualistow w spoleczenstwie. Homoseksualisci nie sa zainteresowani poczeciem i wychowaniem przez 20 lat kilkorga dzieci. I dlatego homoseksualizm to niesczescie i choroba spoleczna - smierc cywilizacji zachodniej
      • ka_p_pa Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 09:36
        Jaki wplyw ma homoseksua
        > lizm na katastrofe demograficzna? Ano wprost proporcjonalnie do liczby homose
        > ksualistow w spoleczenstwie.

        Kolejna bzdura bez pokrycia. Dane statystyczne poproszę.
        • nihil-istka Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 10:02
          Nie rznijj glupa kuppa. Wiesz dobrze , ze lobby homoseksualne zabrania zbierania statystyk o orientacji seksualnej. No jaki jest procent homoseksow w Europie? 10%? 50%? 75%?
          • neuroleptyk Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 10:35
            nihil-istka napisała:

            > Nie rznijj glupa kuppa. Wiesz dobrze , ze lobby homoseksualne zabrania zbierani
            > a statystyk o orientacji seksualnej. No jaki jest procent homoseksow w Europie
            > ? 10%? 50%? 75%?

            Obecnie przyjmuje się, że od 3 do 5 % . Istotne jest to iż tłumaczenie niskiej dzietności homoseksualistami jest zupełnie chybione, jeżeli wtedy gdy ta dzietność spadała nie wzrastał % homoseksualistów.
            • nihil-istka Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 10:40
              Przyjmowac to mozna prezenty. Danych demograficznych nie powinno sie przyjmowac ale naukowo weryfikowac. Moze byc 5% lub 50% homoseksualistow w spoleczenstwie ale lobby homoseksualne zamknelo droge do naukowej weryfikacji tych danych.
              • neuroleptyk Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 12:00
                nihil-istka napisała:

                > Przyjmowac to mozna prezenty. Danych demograficznych nie powinno sie przyjmowa
                > c ale naukowo weryfikowac. Moze byc 5% lub 50% homoseksualistow w spoleczenstw
                > ie ale lobby homoseksualne zamknelo droge do naukowej weryfikacji tych danych.

                Nie jest to zakładanie od tak z niczego i nikt nie zamyka drogi do prowadzenia badań nad tym.
                Tak tylko dla przykładu podam.

                www.bbc.co.uk/news/uk-11398629
                J Homosex. 1998;36(2):1-18.

                On the prevalence of homosexuality and bisexuality, in a random community survey of 750 men aged 18 to 27.
                Bagley C, Tremblay P.

                Department of Social Work Studies, University of Southampton, England.

                Abstract
                A stratified random sample of 750 males aged 18 to 27 in Calgary, Canada included questions on sexual activity and orientation. A computerized response format (established as a good method for eliciting sensitive personal data) ensured anonymity. Three measures of homosexuality were employed: (1) voluntary, same-gender sexual contact from age 12 to 27: 14.0%; (2) overlapping homosexual (5.9%) and/or bisexual (6.1%) self-identification: 11.1%; and (3) exclusive (4.3%) and non-exclusive (4.9%) same-gender sexual relationships in past 6 months: 9.2%. On the basis of one or more of the three often overlapping measures, 15.3% of males reported being homosexual to some degree. CES-D depression scores did not differ significantly for sexually active homosexual (mean 14.6), bisexual (mean 15.7), and heterosexual (mean 13.7) males. The elevated depression scores for celibate homosexual (mean 27.1) and heterosexual (mean 23.6) males permit various interpretations, but are not supportive of beliefs and related institutional policies recommending or requiring that young adult homosexual males be celibate.

                PMID: 9736328 [PubMed - indexed for MEDLINE]
                • nihil-istka Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 12:45
                  No to z tego bardzo wycinkowego badania wynika, ze jest 15.3% mezczyzn homoseksualnych.
                  A moze 50%?
                  • neuroleptyk Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 15:22
                    nihil-istka napisała:

                    > No to z tego bardzo wycinkowego badania wynika, ze jest 15.3% mezczyzn homoseks
                    > ualnych.
                    > A moze 50%?

                    Jakie masz podstawy bu uważać, że to jest 50%??
                    Podałem ci dwa przykłady jakby podajace skrajności w wynikach. Oczywiście takich badan jest więcej i nie tylko jedno podaje, że tylko 1%. Poza tym zaznaczyć trzeba, że ten termin jest zawsze odnoszony do orientacji i szacowany na podstawie np. odpowiedzi na pytanie jak się ktoś identyfikuje, ale często jako obecność zachowania homoseksualnego lub atrakcja do tej samej płci. Co do tego 15.3%

                    self-identification: 11.1%; and (3) exclusive (4.3%) and non-exclusive (4.9%)

                    Czyli to co rozumiesz zapewne jako homoseksualizm, to 4.3% według drugiego, które podałem, według pierwszego 1%. Nie ma żadnego badania, które podaje 50% o ile pamiętam.
          • ka_p_pa Re: Homoseksualizm a demograficzna katastrofa 21.12.10, 10:42
            > Nie rznijj glupa kuppa.

            Ani myślę. Nie jesteś w moim typie
    • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 11:59
      Geniusze nauki, wytlumaczcie mnie - biednemu, dlaczego matka natura stworzyla 2 plcie skoro rownie dobrze funkcjonuje sie jednoplciowo... ? Ja wiem, ze Adamowi sie nudzilo i Ewe mu sie zrobilo dla rozrywki, ale to chyba niezbyt naukowe wytlumaczenie...
      • nihil-istka Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 12:51
        Dobrze funkcjonuje sie jednoplciowo? No nie za bardzo. Jednoplciowosc jest rzadkim wyjatkiem u zwierzat, insektow, kregowcow, bezkregowcow etc.etc
      • stefan4 Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 13:56
        bimota:
        > dlaczego matka natura stworzyla 2 plcie skoro rownie dobrze funkcjonuje sie
        > jednoplciowo... ?

        Okazuje się, że to jest trudne pytanie... Polecam książkę właśnie o tym: Matt Ridley Czerwona królowa.

        A tak w skrócie...

        Do rozmnażania płciowego 2 płcie nie są regułą bez wyjątków. Np. ślimaki rozmnażają się płciowo, ale mają jedną płeć, obojnaczą. W czasie zbliżenia każdy przekazuje temu drugiemu nasienie (jak samiec) a potem każdy nasieniem tego drugiego zapładnia własne jaja (jak samica). Przegięcia w drugą stronę też się zdarzają
        • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 14:11
          > Okazuje się, że to jest trudne pytanie...

          Ha... pytanie mozna jeszcze rozszerzyc... Dlaczego kobiety tak bardzo sie roznia od facetow ?

          Nie mam zamiaru nic czytac ani tymbardziej sluchac nawiedzonych lesb/feministek. wystarczy mi swiadomosc, ze matka natura jest madrzejsza od nich wszystkich i skoro tak to wymyslila to tak jest najlepiej.
        • pomruk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 16:17
          stefan4 napisał:
          > Do rozmnażania płciowego 2 płcie nie są regułą bez wyjątków. Np. ślimaki rozmn
          > ażają się płciowo, ale mają jedną płeć, obojnaczą. W czasie zbliżenia każdy pr
          > zekazuje temu drugiemu nasienie (jak samiec) a potem każdy nasieniem tego drugi
          > ego zapładnia własne jaja (jak samica). Przegięcia w drugą stronę też się zdar
          > zają
          • ka_p_pa Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 16:30
            > Interesującą wizję hominidow-obojnaków przedstawiła swego czasu Ursula LeGuin w
            > fantastycznej "Lewej ręce ciemności". Tam rozumne hominidy-obojniaki przechodz
            > iły przez okres rui, w której nabywały cech bądź męskich bądź żenskich, decydow
            > ały o tym różne czynniki, w tym "aktualna płeć" wczesniej "rozbudzonego" partne
            > ra. Ten sam osobnik był jednocześnie matką i ojcem (różnych oczywiście ) dzieci
            > ... Zupełnie prawdopodobna wizja!

            Sorki, ale wizja całkiem nieprawdopodobna. Nie czytałem, nie znam więc szczegółów, ale taki model biologiczny nie może prowadzić do wyewoluowania istot o inteligencji zbliżonej do ludzkiej, chyba że ci partnerzy kumulowali się jako jedna rodzina-wspólnota.
            • pomruk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 16:51
              O ile pamiętam, zarówno tworzyli rodziny - wspólnoty (lecz także wspólnoty liczace kilkanaście osobników, z których cześć była spokrewniona) jak też uprawiali "wolną miłość". Załóżmy jednak, że nie tworzyliby rodzin/wspólnot. Dlaczego inteligencja nie może wyewoulować przy braku rodziny, ale modelu spotykanego np. u kota domowego? Nie widzę specjalnych różnic np. w inteligencji kotów-samotników a kotów żyjących w wielkich grupach (lew).
              • pomruk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 17:03
                OK, wycofuję pytanie co do kotów, bo najwyraźniej strzeliłem głupstwo. Koniec końców - nawet przy braku rodziny w klasycznym sensie tak rozmnażające się istoty mogą tworzyc wspólnoty (i tworzyły w powieści, na różnym zreszta poziomie ).
                • pomruk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 17:18
                  Dodam może jeszcze, że autorka (córka wybitnego antropologa) była reprezentantka antropoligicznego nurtu w SF. Społeczenstwo, które opisywała nazywano społeczeństwem androgynicznym. najwyraźniej była pod wrazeniem doniesień i ż osoby androgyniczne (łączace w sobie cechy zachowań tradycyjnie pojmowanych jako meskie i kobiece) potrafia łączyc w ciekawy sposób np. stanowczość z uległością itd. Przepisując z wikipedii: "Wyraźnie stypizowane płciowo dziewczynki i wyraźnie stypizowani chłopcy cechują się niższą inteligencją ogólną, mniejszą wyobraźnią przestrzenną i zdolnościami twórczymi." Nie wiem, czy to prawda, autorka najwyraźniej uważała, ze tak.
              • ka_p_pa Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 17:17
                Dlaczego in
                > teligencja nie może wyewoulować przy braku rodziny, ale modelu spotykanego np.
                > u kota domowego? Nie widzę specjalnych różnic np. w inteligencji kotów-samotnik
                > ów a kotów żyjących w wielkich grupach (lew).

                Bo i obyczaje tych różnych kotów nie są tak znowu różne. Zasadą jest, że młode po bardzo krótkim okresie "dzieciństwa" uzyskują samodzielność. U kotów domowych to kotka zazwyczaj opuszcza potomstwo zostawiając im łowisko, u lwów młode samce są wyganiane ze stada i włóczą się po okolicy w zbójeckich bandach. Ale mniejsza z tym.
                Inteligencja może wyewoluować tam, gdzie okres wychowywania i dorastania jest bardzo długi. Na tyle długi, że możliwe jest przekazywanie wiedzy i doświadczeń poprzednich pokoleń nie tylko w zakresie odruchów zapisanych w genach, ale i wiedzy abstrakcyjnej. I do tego potrzebna jest rodzina- osobniki dorosłe czujące więź ze sobą na tyle mocną, że tę rodzinę chcą tworzyć. Jedynym biologicznym czynnikiem na tyle silnym jest seks. Seks taki, jak go rozumiemy my, ludzie. Bo seks nie "służy" rozmnażaniu, ale budowaniu więzi. Im więcej seksu, tym więź silniejsza, nie sposób tego zanegować. Mogę sobie wyobrazić rodziny z trojgiem rodziców uprawiających nawzajem seks, ale taki model jest "nieekonomiczny", niestabilny ewolucyjnie. Nie jest to też całkiem s.f. bo:
                www.terrarium.com.pl/zobacz/triops-ssp-przekopnice-178.html
                jak widać istnieje w przyrodzie, ale inteligencji tam nie sposób się dopatrzyć.
                • pomruk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 17:30
                  Rozumiem z tego, że ewolucja, doceniając korzyści ze stadnego działania posługuje się seksem jako więzią, bo nie chce marnotrawić wysiłków na budowanie innych więzi. Hm, ludzie potrafią współdziałać w bardzo dużych grupach - państwa, armie, akademie nauk.... Wszędzie i zawsze spoiwem jest seks?
                  • nihil-istka Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 17:48
                    Czy seks jest spoiwem stada? Moze na Marsie.
                    W spoleczenstwie ludzkim seks nie jest spoiwem spoleczenstwa.
                    Najbardziej rozwiniete cywilizacje powstaly dzieki wylacznosci milosci i seksu pomiedzy malzonkami heteroseksualnymi. I taki seks prokreacyjno-przyjemnosciowy jest prawdziwym spoiwem heteroseksualnej rodziny monogamicznej i motywacji mezczyzny do produktywnosci umozliwiajacej wychowanie dzieci przez 25 lat.
                    Hemoseksualizm redukujacy seks do 5-cio minutowej kopulacji w homo-lazni niszczy
                    zainteresowanie mezczyzny rodzina monogamiczna heteroseksualna.
                    BEZ MONOGAMICZNEJ HETEROSEKSUALNEJ RODZINY CYWILIZACJA NIE MOZE ISTNIEC.
                    TYLKO MONOGAMICZNA HETEROSEKSUALNA RODZINA UMOZLIWIA POCZECIE I PELNOWARTOSCIOWE WYCHOWANIE DZIECI
                    • neuroleptyk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 18:40
                      nihil-istka napisała:

                      > BEZ MONOGAMICZNEJ HETEROSEKSUALNEJ RODZINY CYWILIZACJA NIE MOZE ISTNIEC.

                      Nie jest to takie oczywiste jak chyba się tobie wydaje.

                      > TYLKO MONOGAMICZNA HETEROSEKSUALNA RODZINA UMOZLIWIA POCZECIE I PELNOWARTOSCIOW
                      > E WYCHOWANIE DZIECI

                      Pierwsza część jest bzdurą, bo wynika z tego, że monogamiczna i heteroseksualna rodzina jest konieczna dla poczęcia
                      • nihil-istka Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 18:49
                        NIgdy w historii nie bylo cywilizacji opartej na homoseksualizmie.
                        Jedynie monogamiczna rodzina heteroseksualna umozliwia zwiazanie mezczyzny ze swym biologicznym potomstwem na cale zycie i produktywne ukierunkowanie energii mezczyzny.
                        Upadek kazdej cywilizacji ( greckiej , rzymskiej , zachodnio-europejskiej) poprzedzony byl upadkiem heteroseksualnej rodziny spowodowanej proliferacja choroby homoseksualnej.
                        • neuroleptyk Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 19:09
                          nihil-istka napisała:

                          > NIgdy w historii nie bylo cywilizacji opartej na homoseksualizmie.
                          I to już jest dowód esencjalności heteroseksualnych i monogamicznych związków w cywilizacji?

                          Jedynie monogamiczna rodzina heteroseksualna umozliwia zwiazanie mezczyzny ze s
                          > wym biologicznym potomstwem na cale zycie i produktywne ukierunkowanie energii
                          > mezczyzny.

                          A niemonogamiczna nie ??
                          Masz coś na poparcie tego ?

                          Upadek kazdej cywilizacji ( greckiej , rzymskiej , zachodnio-europejskiej) popr
                          > zedzony byl upadkiem heteroseksualnej rodziny spowodowanej proliferacja choroby
                          > homoseksualnej.

                          Poważnie to napisałaś??
                          • nihil-istka Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 21:13
                            heteroseksualna rodzina monogamiczna ( cywilizacja juedeo-chrzescijanska) versus
                            heteroseksualna rodzina polygamiczna ( cywilizacja islamska).
                            Olbrzymia przewaga cywiilizacji zachodniej nad islamska bierze sie z bardziej optymalnego ukierunkowania energii i produktywnosci wiekszosci zonatych mezczyzn zainteresowanych w trwaniu ich biologicznego potomstwa.
                            Rozpad cywilizacji greckiej , rzymskiej i zachodniej zawsze sygnanlizowany byl wrostem homoseksualizmu i oslabieniem heteroseksualnej rodziny monogamicznej
                            • dala.tata Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 21:17
                              to ja bym poprosil o dowod na te teze. Leos, jako drugie wcielene Erazma, z pewnoscia zasypie nas statystykami potweirdzajacymi te slowa.

                              dalej Leos!

                              nihil-istka napisała:

                              > Rozpad cywilizacji greckiej , rzymskiej i zachodniej zawsze sygnanlizowany byl
                              > wrostem homoseksualizmu i oslabieniem heteroseksualnej rodziny monogamicznej
                              • nihil-istka Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 21:19
                                Tak , o statystyki Rzymu zwroce sie do GUS. ha,ha,ha,ha
                                Na razie poczyaj sobie ""Upadek Imperium Rzymskiego"" Gibbsa.
                                • dala.tata Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 21:42
                                  Leos, ty mi nie mow co sobie mam poczytac, tylko pokaz dowody na swoje tezy. a jak nie masz, to zamilknij.

                                  nihil-istka napisała:

                                  > Tak , o statystyki Rzymu zwroce sie do GUS. ha,ha,ha,ha
                                  > Na razie poczyaj sobie ""Upadek Imperium Rzymskiego"" Gibbsa.
                                  • nihil-istka Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 21:57
                                    Dowodem na moje tezy odnosnie imperium rzymskiego moga byc jedynie prace historykow i wlasnie moja teza pochodzi z ksiazki Gibbsa. Innych dowodow mogla by ci dostarczyc jedynie maszyna czasu.
                                    • dala.tata Re: Homoseksualizm to smierc cywilizacji 21.12.10, 23:36
                                      koniecznie zacytuj Leos. bo poki co, to belkot.

                                      nihil-istka napisała:

                                      > Dowodem na moje tezy odnosnie imperium rzymskiego moga byc jedynie prace histor
                                      > ykow i wlasnie moja teza pochodzi z ksiazki Gibbsa. Innych dowodow mogla by ci
                                      > dostarczyc jedynie maszyna czasu.
                    • dala.tata Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 20:39
                      a to wszystko Leos mowi po przeprowadzeniu rozleglych badan nad dobrostanem dzieci w rodzinach heteroseksualnych.

                      i oczywiscie co rusz doniesienia o Fritzlach w heteroseksualnych rodzinach sie nie licza, a brak takowych doniesien o rodzinach homoseksualnych po prostu jest bardzo wymowne! nie, Leos?

                      nihil-istka napisała:

                      > TYLKO MONOGAMICZNA HETEROSEKSUALNA RODZINA UMOZLIWIA POCZECIE I PELNOWARTOSCIOW
                      > E WYCHOWANIE DZIECI
                      • nihil-istka A ty dalatata ze zwiazku dwoch homoseksualnego? 21.12.10, 21:17
                        A ty dalatata pochodzisz ze zwiazku homoseksualnego ? Wydaje mi sie ze nie.
                        Jaki jest liczbowy stosunek fritzlow do normalnych ojcow i matek? Jeden do miliona?
                        Wiec przestan bzdecic.
                        • dala.tata Re: A ty dalatata ze zwiazku dwoch homoseksualneg 21.12.10, 21:40
                          Leos, nic przyjemniejszego nie mogloby sie stac w tej dyskusji jak inwektywy z twojej strony.

                          a to jeden do milliona Leos, to oparte na twoich obserwacjach sasiadow czy rodziny?

                          nihil-istka napisała:

                          > A ty dalatata pochodzisz ze zwiazku homoseksualnego ? Wydaje mi sie ze nie.
                          > Jaki jest liczbowy stosunek fritzlow do normalnych ojcow i matek? Jeden do mil
                          > iona?
                          > Wiec przestan bzdecic.
                          • nihil-istka A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jetes? 21.12.10, 22:02
                            Liczba fritzlow do normalnych ludzi? W 10 milionowej Austrii dwoch fritzlo-podobnych.
                            W 35-milionowej Polsce trzy podobne sprawy w sadach w 2010 roku.
                            • ka_p_pa Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 21.12.10, 22:15

                              > Liczba fritzlow do normalnych ludzi? W 10 milionowej Austrii dwoch fritzlo-pod
                              > obnych.
                              > W 35-milionowej Polsce trzy podobne sprawy w sadach w 2010 roku

                              A ile takich afer w wykonaniu homoseksualisty? Niech będzie z całego świata w ostatnich 50-u latach.
                              • dala.tata Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 21.12.10, 23:40
                                a ty wiesz, ile? ja nie.

                                moze wiecej, moze mniej. wiemy tyle, ze do mediow ostatnio nie trafila zadna.

                                ka_p_pa napisał:

                                > A ile takich afer w wykonaniu homoseksualisty? Niech będzie z całego świata w o
                                > statnich 50-u latach.
                                • ka_p_pa Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 21.12.10, 23:59
                                  dala.tata napisał:

                                  > a ty wiesz, ile? ja nie.
                                  >
                                  > moze wiecej, moze mniej. wiemy tyle, ze do mediow ostatnio nie trafila zadna.
                                  >
                                  > ka_p_pa napisał:
                                  >
                                  > > A ile takich afer w wykonaniu homoseksualisty? Niech będzie z całego świa
                                  > ta w o
                                  > > statnich 50-u latach.

                                  Nigdy nie słyszałem o tym, by jakiś homo latami przetrzymywał i gwałcił swoje dziecko. Więcej, nic mi nie wiadomo, by jakiś homo postąpił tak z obcym dzieckiem. Nie znam przypadku, by jakiś homo więził w piwnicy kogokolwiek. Nie znam przypadków, by w rodzinie homo dochodziło do molestowania nieletnich członków tej rodziny, czy to własnych, czy przysposobionych dzieci. Co nie znaczy, że nie było, dlatego grzecznie pytam. Ktoś, kto tak gwałtownie odmawia homikom prawa do wychowywania dzieci, powinien mieć ku temu podstawy, jakieś przesłanki, że dzieci w takich rodzinach są narażone na podwyższone ryzyko.
                                  • dala.tata Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 22.12.10, 00:11
                                    a ja grzecznie odpowiadam.

                                    ja rowniez nigdy nie slyszalem. sa dane (nie znajde linka) ze pedofilia jest znacznie bardziej heteroseksualna niz homoseksualna. o rodzinach homoseksualnych molestujacych dzieci nie slyszlame nigdy (co nie znaczy ze ich nie ma, jednak o hetero slyszelismy).
                                    • neuroleptyk Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 22.12.10, 19:16
                                      dala.tata napisał:

                                      > a ja grzecznie odpowiadam.
                                      >
                                      > ja rowniez nigdy nie slyszalem. sa dane (nie znajde linka) ze pedofilia jest zn
                                      > acznie bardziej heteroseksualna niz homoseksualna. o rodzinach homoseksualnych
                                      > molestujacych dzieci nie slyszlame nigdy (co nie znaczy ze ich nie ma, jednak o
                                      > hetero slyszelismy).

                                      Przeciwnicy przyznawania im praw do adopcji czy pracy z dziecmi argumentują iż wsród pedofili jest większy % osób homoseksualnych niż w ogóle społeczeństwa, ale ignorując, że to samo można powiedzieć o udziale mężczyzn. Pisałem o tym trochę szerzej w tym wątku nieco wyżej. Jeżeli traktować te dane jako istotne w sporze, to okazuje się, że pary składające się z dwóch kobiet będą najmniej ryzykowne z możliwych par jeśli chodzi o adopcję pod tym względem. A co jeżeli chodzi o zwody typu nauczyciel?? Jeżeli już kogoś eliminować na tej podstawie to w ogóle mężczyn. Wyelminowanie tylko mężczyzn homoseksualnych wciąż pozostawi dużą część ryzyka.
                                      • dala.tata Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 22.12.10, 20:20
                                        ja bym dodal, ze spor w rzezcywistosic jest sporem czysto ideologicznym, a nie opartym na danych z badan. to spor o mutantow, pedalow, czubkow i cala mase innych 'nienormalnych'. o pieklo, zaglade ludzkosci i inne 'argumenty'. to spor o 'moralnosc', ktora to moralnosc glownie odnosi sie do tego, co 'my ci normalni chcemy i akcpetujemy'.

                                        i poza zaznaczeniem oporu wobec takiego jezyka i postaw, wobec ludzi, ktorzy uzurpuja sobie prawo do 'normalnosci' argumentu wygrac nie sposob, bo nie jest oparty na racjonalnych przeslankach, ale na inwetywach.

                                        nawiasem mowiac, takie postawy i jezyk sa znane i opisane wielokrotnie.
                                        • neuroleptyk Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 22.12.10, 23:20
                                          dala.tata napisał:

                                          > ja bym dodal, ze spor w rzezcywistosic jest sporem czysto ideologicznym, a nie
                                          > opartym na danych z badan. to spor o mutantow, pedalow, czubkow i cala mase inn
                                          > ych 'nienormalnych'. o pieklo, zaglade ludzkosci i inne 'argumenty'. to spor o
                                          > 'moralnosc', ktora to moralnosc glownie odnosi sie do tego, co 'my ci normalni
                                          > chcemy i akcpetujemy'.
                                          >
                                          > i poza zaznaczeniem oporu wobec takiego jezyka i postaw, wobec ludzi, ktorzy uz
                                          > urpuja sobie prawo do 'normalnosci' argumentu wygrac nie sposob, bo nie jest op
                                          > arty na racjonalnych przeslankach, ale na inwetywach.
                                          >
                                          > nawiasem mowiac, takie postawy i jezyk sa znane i opisane wielokrotnie.

                                          W zasadzie popełniłem błąd, bo sprawa jest bardziej skomplikowana. Większość z tych badań skupia się na mężczyznach i nie wiem jak jest z tą kwesią dokładnie u kobiet poza tym, że się przyjmuję iż stosunek ten wynosi 10:1. W sumie przydałaby się informacja np. na temat ile % stanowią wsród sprawców lesbijki i jak ta proporcja ma się do mężczyzn heteroseksualnych. Problem z tymi badaniami jest taki, że łatwo je zniekształcić i jeżeli mężczyzna molestował chłopca, to nie oznacza to automatycznie, że jest homoseksualny, a jak dziewczynkę to heteroseksualny.
                                          Dlaczego poprzestać na orientacji seksualnej?? Czy to jedyna droga rozwiązania problemu molestowania dzieci?? A może trzeba wprowadzić obowiązkowe badania dla starających się o taka pracę jak i o adopcję, które wykryją osoby, które są pedofilami, co oczywiscie nie oznacza, że będa molestować, ale i tak jest to krok do przodu, bo jest to warunek konieczny by molestować dzieci. Ale pewnie i podniosłby się głosy, że takie testowanie uwłaczałoby godności i może być techniczny problem z testowaniem kobiet. Jednak jakby faktycznie zależało na ochronie dzieci tym, co tak podkreślają zagrożenie ze strony homoseksualistów, to orentacje też i tak należałoby testować, jeżeli taki zakaz dla nich wprowadzić. Co prawda nie trzeba być jasnowidzem by antycypować argument typu, że testowanie na pedofilię będzie bardziej uwałaczające, albo nawet samo w sobie nielegalne, ale jeżeli takie badanie zrekompensuje większe bezpieczeństwo dzieci, to taki argument traci na sile i raczej, to nie zwiększone bezpieczeństwo dzieci powinno rekompensować owe moralne straty. Raczej taki sprzeciw trzeba rozpoznać jako ochronę własnej godności kosztem bezpieczeństwa dzieci i że to co najmniej subtelny znak iż nie chodzi by zrobić co się da by je chronić, ale że bezpieczeństwo dzieci to tylko karta w gierce gdzie chodzi o udupianie i moralizowanie.
                            • dala.tata Re: A ty dalatata ze zwiazku homoseksualnego jet 21.12.10, 23:37
                              a ty uwazasz oczywisice, ze wszyscy tacy ludzie sa ujawniani i ida do sadu, tak?

                              nihil-istka napisała:

                              > Liczba fritzlow do normalnych ludzi? W 10 milionowej Austrii dwoch fritzlo-pod
                              > obnych.
                              > W 35-milionowej Polsce trzy podobne sprawy w sadach w 2010 roku.
                        • bimota Re: A ty dalatata ze zwiazku dwoch homoseksualneg 22.12.10, 12:05
                          On pewnie uwaza, ze jak 2 Fritzlow adoptuje dzieci to bedzie lepiej dla wszystkich...
                  • ka_p_pa Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 19:20
                    > Rozumiem z tego, że ewolucja, doceniając korzyści ze stadnego działania posługu
                    > je się seksem jako więzią, bo nie chce marnotrawić wysiłków na budowanie innych
                    > więzi.

                    Nic takiego nie napisałem. Umówmy się, że zrezygnujemy z traktowania ewolucji jako procesu rozumnego. Ewolucja nie ma celów, nie planuje. Ewolucja to prosty mechanizm selekcji promujący takie zestawy genów, które są najlepiej przystosowane do zastanych warunków, a co przejawia się przewagą reprodukcyjną. Lepiej przystosowany rozmnaża się ciut więcej, niż gorzej przystosowany.

                    >Hm, ludzie potrafią współdziałać w bardzo dużych grupach - państwa, armie, akademie >nauk.... Wszędzie i zawsze spoiwem jest seks?

                    Zaraz, zaraz. Pisałem o tym, jak wytworzyła się inteligencja. O tym, jak z pra-małpy miliony lat temu powstał gatunek z potencjalnie dużym mózgiem, na tyle sprawnym, by opanować sztukę komunikacji. Społeczeństwa z ich strukturami to już kolejny rozdział.
                    Co do "wszędzie i zawsze". Ewolucja tak nie działa. To miliony pokoleń i miliony przeróżnych zachowań, "nieskończenie" wiele możliwych kombinacji, z których przewagę zdobywają te przynoszące zysk reprodukcyjny.
                    • pomruk Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 20:01
                      ka_p_pa napisał:

                      > > Rozumiem z tego, że ewolucja, doceniając korzyści ze stadnego działania p
                      > osługu
                      > > je się seksem jako więzią, bo nie chce marnotrawić wysiłków na budowanie
                      > innych
                      > > więzi.
                      >
                      > Nic takiego nie napisałem. Umówmy się, że zrezygnujemy z traktowania ewolucji j
                      > ako procesu rozumnego. Ewolucja nie ma celów, nie planuje.

                      OK, wiem, to był taki skrót myślowy, chyba nieszczęśliwy!

                      > Zaraz, zaraz. Pisałem o tym, jak wytworzyła się inteligencja. O tym, jak
                      > z pra-małpy miliony lat temu powstał gatunek z potencjalnie dużym mózgiem, na
                      > tyle sprawnym, by opanować sztukę komunikacji. Społeczeństwa z ich strukturami
                      > to już kolejny rozdział.

                      OK, rozumiem.
                • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 20:28
                  Sex nie sluzy zadnej wiezi. co najwyzej rozwiazlosci...
            • stefan4 Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 18:13
              ka_p_pa:
              > Sorki, ale wizja całkiem nieprawdopodobna. Nie czytałem, nie znam więc
              > szczegółów, ale taki model biologiczny nie może prowadzić do wyewoluowania
              > istot o inteligencji zbliżonej do ludzkiej, chyba że ci partnerzy kumulowali się
              > jako jedna rodzina-wspólnota.

              Czy możesz jakoś uzasadnić związek między modelem rodziny a inteligencją? O ile wiem, szympansy, podobnie inteligentne jak człowiek, żyją w ,,komunach'', a nie w parach i nikt nie wie, kto jest dzieckiem którego ojca (mater enim semper certa est...).

              W powieści Ursuli LeGuin ludzie-obojnacy mogli zresztą tworzyć rodziny. Mogli też uprawiać miłość pozarodziną; co hominidzi na tej planecie również z upodobaniem czynią, bez specjalnego uszczerbku dla swej inteligencji.

              Ale gdybyś tam chciał być wierny, to nic nie stało na przeszkodzie, żebyś raz połączył się ze swoim partnerem jako mężczyzna i zapłodnił go, a innym razem jako kobieta i został zapłodniony przez niego. Dlaczego czyjaś inteligencja miałaby na tym ucierpieć?

              - Stefan
              • ka_p_pa Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 19:53
                > Czy możesz jakoś uzasadnić związek między modelem rodziny a inteligencją? O il
                > e wiem, szympansy, podobnie inteligentne jak człowiek, żyją w ,,komunach'', a n
                > ie w parach i nikt nie wie, kto jest dzieckiem którego ojca (mater enim semp
                > er certa est
                ...).

                Jednak różnica jest dość oczywista między możliwościami szympansa a człowieka. Gdzieś na drodze ewolucji nasze ścieżki się rozdzieliły. "Ludzkie" potomstwo coraz później dojrzewało pozostając w rodzinie coraz dłużej, szympansie błyskawicznie dołączało do stada. Inna strategia, inny efekt. Gdzieś po drodze, jak myślę, udoskonaliła się zdolność porozumiewania w postaci mowy, a dalej to już poleciało:)
                • stefan4 Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 22.12.10, 00:28
                  ka_p_pa:
                  > Jednak różnica jest dość oczywista między możliwościami szympansa a
                  > człowieka.

                  Nie jest jednak oczywiste, czy wynika z uprawianych przez ludzi modeli rodziny. Szympansy mają tylko komuny; a ludzie komuny, haremy, rodziny monogamiczne i wielką różnorodność luźnych związków. Jednak trudno uwierzyć, że właśnie to bogactwo zachowań seksualnych ukształtowało ,,inteligencję'' człowieka, a nie coś zupełnie innego.

                  ka_p_pa:
                  > Gdzieś na drodze ewolucji nasze ścieżki się rozdzieliły. "Ludzkie" potomstwo
                  > coraz później dojrzewało pozostając w rodzinie coraz dłużej

                  Neotenia istotnie może mieć znaczenie w tworzeniu nowych cech. Jednak nie musi zdarzać się akurat w rodzinie; stado lub komuna są równie dobrymi miejscami.

                  ka_p_pa:
                  > Gdzieś po drodze, jak myślę, udoskonaliła się zdolność porozumiewania w
                  > postaci mowy

                  Mowa jest zjawiskiem społecznym. W bardzo małych bardzo zżytych grupach jest mniej potrzebna
                  • ka_p_pa Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 22.12.10, 14:36
                    > Nie jest jednak oczywiste, czy wynika z uprawianych przez ludzi modeli rodziny.
                    > Szympansy mają tylko komuny; a ludzie komuny, haremy, rodziny monogamiczne i
                    > wielką różnorodność luźnych związków. Jednak trudno uwierzyć, że właśnie to bo
                    > gactwo zachowań seksualnych ukształtowało ,,inteligencję'' człowieka, a nie coś
                    > zupełnie innego.

                    Oczywiście rzecz jasna nie jest oczywiste. Nie było nas przy tym, możemy tylko snuć hipotezy a ta jest wielce prawdopodobna i jedyna kompleksowo i logicznie daje propozycje wyjaśnienia. To, że ludzie mają(mieli) haremy nie stoi w opozycji do postawionej tezy, ale jeszcze ją wzmacnia. Wielość samic zmusza je niejako do konkurencji o samca. Konkurencji jak najbardziej seksualnej.



                    > Mowa jest zjawiskiem społecznym. W bardzo małych bardzo zżytych grupach jest m
                    > niej potrzebna
          • stefan4 Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 17:59
            pomruk:
            > Interesującą wizję hominidow-obojnaków przedstawiła swego czasu Ursula
            > LeGuin w fantastycznej "Lewej ręce ciemności".

            A drugą skrajność opisał Lem, w jakiejś nowelce, już nie pamiętam tytułu. Prof. Tarantoga (chyba) skombinował transmisję z wnętrza jakiejś gwiazdy, gdzie bardzo ciepłolubne stworzenia omawiały możliwość życia w zimniejszych środowiskach
            • gtx460 Ja jestem spokojny 21.12.10, 19:15
              o przyszlosc ludzkosci.
              Skoro Bog obdarzyl czlowieka taka a nie inna forma rozmnazania sie to znaczy
              ze wiedzial co robi,i na niego spada odpowiedzialnosc wszelaka
              Jezeli zas Boga nie ma i to wszystko powstalo samo,no to niech sie samo
              tez i zalatwi i to tak najlepiej aby juz zadna forma zycia nie probowala powstac
              no bo niby po co?


              • stefan4 Re: Ja jestem spokojny 22.12.10, 09:40
                gtx460:
                > Skoro Bog obdarzyl czlowieka taka a nie inna forma rozmnazania sie to
                > znaczy ze wiedzial co robi,i na niego spada odpowiedzialnosc wszelaka

                Odpowiedzialność przed kim? Nawet przed historią nie może odpowiadać, skoro jest ponadczasowy...

                A może byliśmy potrzebni tylko do jakiegoś eksperymentu? Teraz, po tej porażce, każe laborantowi wydezynfekować probówki i wdroży inny eksperyment z jakimiś sensowniejszymi cywilizacjami.

                gtx460:
                > Jezeli zas Boga nie ma i to wszystko powstalo samo

                Uff, jak dobrze, że ta optymistyczna hipoteza też wchodzi w grę. Jeśli Boga nie ma, to może uda nam się wyjść z probówek własnym przemysłem. Przynajmniej jest szansa.

                - Stefan
                • gtx460 Re: Ja jestem spokojny 22.12.10, 16:08
                  stefan4 napisał:

                  > gtx460:
                  > > Jezeli zas Boga nie ma i to wszystko powstalo samo
                  >
                  > Uff, jak dobrze, że ta optymistyczna hipoteza też wchodzi w grę. Jeśli Boga ni
                  > e ma, to może uda nam się wyjść z probówek własnym przemysłem. Przynajmniej je
                  > st szansa.
                  >
                  Mnie ta hioteza tez przynosi ulge. Tylko po co wychodzic skoro nie mozna zyc wiecznie?
                  Chyba tylko wtedy,gdy porzucimy juz calkiem swoj egoizm i zaczniemy zyc nie tylko dla siebie,
                  ale i przyszlych pokolen.
                  To trudna sztuka i wymagajaca nieslychanej odwagi.Czy bedzie nas na nia stac bez zmiany
                  swiadomosci?

                  • nihil-istka Re: Ja jestem spokojny 22.12.10, 16:33
                    Zyc dla przyszlych pokolen? Ta gadka to nie dla homoseksualistow.
                    Homoseksualista zyje tylko dla odbytnicy swojej i innego faceta.
                    A wiec nie trujmy o altruizmie homoseksualistow.
                    • gtx460 Re: Ja jestem spokojny 22.12.10, 19:11
                      nihil-istka napisała:

                      > A wiec nie trujmy o altruizmie homoseksualistow.

                      Homoseksualisci jezeli chca byc traktowani z akceptacja poprzez gatunek ludzki,
                      musza nauczyc sie postaw altruistycznch i toleracyjnych wobec hetero.

      • dala.tata Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 20:51
        a stworzyla dwie i jestes tego calkowicie pewien? bo wiesz, jesli definiujesz plec jako pewien uklad chromosomalny, najczesciej XX (kobiety) i XY (mezczyzni), to powiedz mi dlaczego wystepuja tez takie konfiguracje jak XO, XXX i inne. i dlaczego to na pewno nie sa kolejne plcie. do dziela, geniuszu.


        bimota napisał:

        > Geniusze nauki, wytlumaczcie mnie - biednemu, dlaczego matka natura stworzyla 2
        > plcie skoro rownie dobrze funkcjonuje sie jednoplciowo... ? Ja wiem, ze Adamow
        > i sie nudzilo i Ewe mu sie zrobilo dla rozrywki, ale to chyba niezbyt naukowe w
        > ytlumaczenie...
        • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 20:59
          A czy to ja wymyslilem podzial na 2 plcie, geniuszu ? To powiedz jakiez to sa te plcie...

          Niech sobie bedzie nawet nieskonczonosc. Pytanie nadal aktualne..
          • dala.tata Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 21:13
            no tak uwazasz, chyba ze sie z soba juz nie zgadzasz. stwierdziles, ze natura stworzyla 2 plcie (podac linka?). ja ci mowie, ze to stwierdzenie nie jest takie pewne. i w zwiazku z tym pytanie nie zachodzi.
            • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 22:14
              Pytanie za trudne wiec wyskakujesz z jakimis mutantami...
              • dala.tata Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 21.12.10, 23:38
                hehe. obawiam sie, ze ja na twoje pytanie odpowiedzialem. dl aciebie jednak ostatnia jest zawsze inwektywa nie?

                bimota napisał:

                > Pytanie za trudne wiec wyskakujesz z jakimis mutantami...
                • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 22.12.10, 12:14
                  Inwektywa ?? Wnioskuje, ze jestes takim mutantem, ale by sie na to obrazac ? Pora sie z tym pogodzic i nauczyc zyc... To jak mam nazywac osobe posiadajacej zmutowane geny ? Pewnie normalna...

                  Jak spytam "normalnego" dlaczego jest noc i dzien to ten spyta: "To tylko mamy noc i dzien ? A co jesli slonce nie zajdzie calkowicie tylko troche jeszcze wystaja zza horyzontu ?" i stwierdzi, ze to jest odpowiedz na moje pytanie...

                  Tak wlasnie wyglada "normalne" rozumowanie...
                  • dala.tata Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 22.12.10, 18:53
                    hehehe, bimoto, nie mam waptliwosci, ze dla ciebie 'mutant' to neutralne okreslenie, tak jak mongol czy czubek nie? koniecznie jeszcze napisz pare postow o tych normalnych, ktorych zapytasz. potem opowiedz nam o tym i moze ci ulzy.
                    • bimota Re: Nie wszyscy na NIE, to homofoby! 22.12.10, 19:54
                      Juz mi ulzylo po twojej "odpowiedzi"...
    • nihil-istka Rodzina homoseksualna to koszmarna utopia 22.12.10, 09:03
      Spytajcie sia na forum homoseksualnym , czy sa zainteresowani tworzeniem wielodzietnej rodziny? I uczciwa odpowiedz jest taka , ze nie po sa homoseksualistami aby przez 20 lat utrzymywac wychowywac dzieci w homoseksualnej wielodzietnej rodzinie.
      Homoseksualizm oparty na testosteronie z reguly tworzy przelotne, liczne zwiazki o srednim czasie trwania 10 minut. Perspektywa posiadanie niemowlecia plci zenskiej, ktoremu trzeba osrane pieluchy zmieniac, karmic noca , nie spac itp jest dla homoseksualistow przerazajaca.
      • dala.tata Re: Rodzina homoseksualna to koszmarna utopia 22.12.10, 10:34
        Leos, argument spytania na forum mnie zupelnie powalil i przygwozdzil. zaiste jestes intelektuwalista!
        • nihil-istka Re: Rodzina homoseksualna to koszmarna utopia 22.12.10, 10:46
          Badan statystycznych w tej dziedzinie sie nie prowadzi , ze wzgledu na niepoprawnosc polityczna. Homoseksualistow osobiscie nie znam i unikam. Wiec jedynym miejscem aby cos uslyszec z piewrszej reki to jest forum homoseksualne.
          • dala.tata Re: Rodzina homoseksualna to koszmarna utopia 22.12.10, 11:12
            Leos, ty nawet nie jestes w stanie powiedziec tego, ze nie znasz.

            a arguemnt z forum jest przygwazadzajacy i wskazujacy na wielki umysl i talent metodologiczny!

            nihil-istka napisała:

            > Badan statystycznych w tej dziedzinie sie nie prowadzi , ze wzgledu na niepopra
            > wnosc polityczna. Homoseksualistow osobiscie nie znam i unikam. Wiec jedynym m
            > iejscem aby cos uslyszec z piewrszej reki to jest forum homoseksualne.
            • nihil-istka Re: Rodzina homoseksualna to koszmarna utopia 22.12.10, 12:19
              No ale ty dalatata masz doglebne stosunki z homoseksualistami, podziel sie swa wiedza.
              • nihil-istka Rodzina lesbiijska to wylegarnia kryminalistow 22.12.10, 12:27
                Rodzina lesbijska to po prostu single mothers wychowujace dzieci.
                Od ponad 100 lat mamy model czarnych gett gdzie 100% matek to single mothers.
                I resultatem sa pokolenia chlopcow nie znajacych ojcow , ktorzy staja sie kryminalistami narkomanami i gangsterami. Oto plon i pieklo lesbijskiej rodziny.
    • nihil-istka Wiezienne pieklo homoseksualizmu 22.12.10, 15:29
      Czy istnieje pieko na ziemi? Tak , jest nim wiezienne pieklo homoseksualizmu.
      W sprzyjajacych warunkach do 100% wiezniow staje sie homoseksualistami i wiezienie zmienia sie w katorge gwaltow, okrucienstwa, sadyzmu. I takie jest prawdziwe oblicze homoseksualizmu.
      1) Homoseskualizm dla wiekszosci mezczyzn jest zachowaniem wyuczonym
      2) Liczba homoseksualistow w spoleczenstwi wzrasta w atmosferze przyzwolenia i propagandy homoseksulizmu.
      Niedaleki jest Amargedon gdy dojdzie do ostatecznej konfrontacji pomiedzy bestiami homoseksualnymi a mezczyznami heteroseksualnymi . Albo my albo oni.
      Stawka jest trwanie lub smierc ludzkosci.
      • dala.tata Re: Wiezienne pieklo homoseksualizmu 22.12.10, 18:55
        tak Leos, tak! i wszyscy tu doceniaja te cenne refleksje prawdziwego naukowca. Leos, jestes prawdziwym intelektualista.

        nihil-istka napisała:

        > Czy istnieje pieko na ziemi? Tak , jest nim wiezienne pieklo homoseksualizmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka