mrb4
17.04.04, 12:20
Dlaczego nie można udowodnić ani obalić twierdzenia o istnieniu Boga?
To bardzo proste. Bóg religii monoteistycznych – o ile istnieje – jest bytem,
który wchodzi w relacje z wszystkimi pozostałymi bytami (aby je stworzyć,
utrzymać w istnieniu lub przekształcić), a jeżeli tak, to znaczy, że wszelkie
zjawiska, jakich istnienie stwierdzamy we wszechświecie, mogą być przypisane
Bogu. (Co oczywiście nie znaczy, iż faktycznie są one skutkiem działania
Najwyższego).
Istnienie każdego bytu ograniczonego (pojedynczego człowieka, domu,
przedsiębiorstwa, galaktyki) stwierdzamy dzięki temu, iż rzeczywistość –
rozumiana jako zbiór wszystkich bytów – z tym bytem, różni się od
rzeczywistości bez tego bytu. W domu, który widzę z okna mojego pokoju, mogą
mieszkać ludzie. Zasłania mi on też widok na Gorce i zajmuje miejsce, które
można by wykorzystać w inny sposób. Ten konkretny dom – istniejący w
konkretnym miejscu i czasie – ma więc pewne cechy, które modyfikują jego
otoczenie (w tym również moje wrażenia zmysłowe). Pewne właściwości
rzeczywistości są wykluczone właśnie z tego powodu, iż ów dom istnieje
(należy tu np. możliwość oglądania przeze mnie Gorców z okna mojego pokoju).
Istnienie danego bytu sprzyja więc występowaniu pewnych cech rzeczywistości
(we wspomnianym domu mogą zamieszkać jego właściciele), a inne wyklucza (nie
można na jego miejscu wybudować fabryki).
Otóż nie jesteśmy w stanie wymienić takich cech rzeczywistości, które
wykluczone są przez fakt istnienia Boga. Wszelkie byty, zjawiska oraz prawa
przyrodnicze i społeczne można uznać za zgodne z Jego wolą (skoro zakres jego
działania obejmuje wszystko, co istnieje). Nie możemy stwierdzić, jak
wyglądałby świat z Bogiem, ale nie potrafimy także powiedzieć, jak wyglądałby
on bez Boga. Dlatego właśnie istnienia Boga nie można ani potwierdzić, ani
obalić. Zagadnienie to jest sprawą wiary. Można wierzyć, że Bóg istnieje albo
wierzyć, że On nie istnieje, ale na pewno nie można oczekiwać od nauki lub
filozofii, że pozwolą one kiedykolwiek rozwiązać ten problem. Zarówno teizm,
jak i ateizm jest więc sprawą wiary.