Dodaj do ulubionych

naped jonowy i plazmowy

14.03.11, 20:43
Hej, moze zainteresuje was temat z dzialu Technologie. Przce nad takimi napedami trwaja od polowy lat szescdziesiatych. Jak do tej pory chyba nigdy nie wyszly poza faze testow. Chociaz chyba jakis probnik ma naped jonowy - niestety zapomnialem ktory...

Ciekawi mnie czym chca zasilac te napedy. Poza reaktorem jadrowym chyba nie ma zbyt duzo opcji?

cheers
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: naped jonowy i plazmowy 14.03.11, 22:03
      Wbrew pozorom silniki jonowe używane są już od dawna! Na poczatku lat 70-tych Rosjanie zastosowali je do orientacji satelitów meteorologicznych Meteor. Były to tzw. silniki Halla. Żródłem energii były baterie słoneczne. Obecnie silniki Halla stosowane są do orientacji i zmiany orbity satelitów telekomunikacyjnych. Co do próbników, pierwszym szeroko znanym był Deep Space 1, wysłany do komety i planetoidy, potem napęd jonowy wykorzystała też m. in. japonska Hayabusha która niedawno pobrała próbki planetoidy. I te dwa obiekty były zasilane bateriami słonecznymi! Oczywiście, większą siłę ciagu oraz możliwość operowania na większych odległościach od Słońca zapewnią reaktory jądrowe (albo urzadzenia jądrowe o mniejszej mocy - generatory radioizotopowe, które są dużo częściej jak dotąd stosowane, lecz reaktorami nie są).
      • smutas Re: naped jonowy i plazmowy 15.03.11, 22:01
        Szkoda tylko, ze te napedy maja ciag "porownywalny" z ciagiem suszarki do wlosow a ciagna duzo wiecej energii :-/

        Dzieki Pomruk za wyjasnienia :-)
        • jack79 Napęd pulsacyjny 15.03.11, 22:27
          to jest coś co ma kopa, nie jakieś tam popierdułki :)

          cytuję:
          "W 1957 roku bomba jądrowa niskiej mocy spowodowała wyrzucenie 900-kilogramowej stalowej pokrywy. Obliczenia wskazują, że płyta osiągnęła prędkość co najmniej dwukrotnie większą od prędkości ucieczki (według innych obliczeń - nawet sześciokrotnie większą). Najprawdopodobniej nie opuściła jednak ziemskiej atmosfery i wyparowała na skutek tarcia."

          "Obliczono, że zarówno dla pojazdu o masie 2000 ton (wersja międzyplanetarna) jak i Super-Oriona o masie 8.000.000 ton (wersja międzygwiezdna napędzana ładunkami termojądrowymi – mogąca osiągnąć 10% prędkości światła) różnica kosztu jądrowych ładunków napędowych nie byłaby zbyt duża. Ze względu na olbrzymią masę i ładowność pojazdów (wersja międzyplanetarna mogłaby odbywać podróże w tę i z powrotem z ładunkiem użytecznym stanowiącym ok. 50% masy własnej – w porównaniu rakiety chemiczne ok. 5% – w jedną stronę i 5% z tych 5% z powrotem)"

          pl.wikipedia.org/wiki/Program_Orion
          • smutas Re: Napęd pulsacyjny 15.03.11, 23:16
            Fajne - 4 eksplozje na sekunde... Szkoda, ze ten system ma b niska sprawnosc energetyczna.
            • asteroida2 Re: Napęd pulsacyjny 23.03.11, 15:06
              Sprawność energetyczna nie jest tu żadnym problemem. Problem jest natury ekonomicznej. Nikogo nie stać na realizację takiego projektu.

              To są pomysły technicznie wykonalne, ale tak absurdalnie drogie, że realizowalne praktycznie tylko w ekonomii post-scarcity. Ale pomarzyć można...
              • jack79 Re: Napęd pulsacyjny 23.03.11, 16:32
                "pomimo wysokiej ceny jądrowych ładunków napędowych (większość kosztów realizacji programu Orion) – koszt wyniesienia kilograma ładunku (w przeliczeniu na ceny z 2005 r.) na niską orbitę okołoziemską stanowiłby kilka- kilkadziesiąt dolarów dla wersji międzyplanetarnej i ok. 30 centów dla Super Oriona (w porównaniu do kilku- kilkudziesięciu tysięcy dolarów dla chemicznego napędu rakietowego)."

                tanio jak cholera... wystarczy poziom technologii z XIX wieku, no z wyjątkiem atomówek

                podejrzewam że wiekszym problemem jest strach przed "atomem" i skazeniem środowiska, a teraz po fukuszimie to już w ogóle by ukamienowano kogoś kto by chciał do Oriona powrócić
                • asteroida2 Re: Napęd pulsacyjny 24.03.11, 13:45
                  > koszt wyniesienia kilograma ładunku (w przeliczeniu na ceny z 2005 r.) na niską orbitę
                  > okołoziemską stanowiłby kilka- kilkadziesiąt dolarów dla wersji międzyplanetarnej i ok. 30
                  > centów dla Super Oriona (w porównaniu do kilku- kilkudziesięciu tysięcy dolarów dla
                  > chemicznego napędu rakietowego)."

                  A piszą tam, jak do tego doszli? Wyniesienie kilograma ładunku na orbitę za 30 centów wydaje się czystym science-fiction. Gdybyśmy dysponowali taką technologią, to loty międzygwiezdne zbladłyby przy tym osiągnięciu.
                  • jack79 Re: Napęd pulsacyjny 24.03.11, 15:00
                    no to tylko koszt ładunków jądrowych plus zbudowanie szczelnego areodynamicznego budynku, no i te spręzyny co mają złagodzić pulsowanie napędu - dość prosta sprawa, żadnych skomplikowanych technologi - może być naprawdę tanio choć te 30 centów to i mi sie wydaje mocno naciągane
                    filmik znalazłem
                    www.youtube.com/watch?v=22iv_g7u6IQ
        • losiu4 Re: naped jonowy i plazmowy 16.03.11, 09:12
          w kosmosie na dalekich dystansach nie byłoby to chyba tak krytyczne. Wazniejsza jest chyba możliwość osiagania duzej predkosci.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • smutas Re: naped jonowy i plazmowy 16.03.11, 18:54
            W jakim sensie mowisz o "duzej predkosci"?
            • alsor z 10c wystarczy... żelby skoczyć na Syriusza 23.03.11, 23:58
              • smutas Re: z 10c wystarczy... żelby skoczyć na Syriusza 24.03.11, 00:18
                10c czy c/10?
                Zreszta ja nie mam nic do napedu jonowego czy plazmowego. Wyglada, ze "tedy droga". A w kazdym razie przy wspolczesnej technologii. Jednak to wciaz za malo by ten rodzaj napedu mial zastosowanie w lotach zalogowych.
                Zastanawialem sie tylko czy Losiu nie sugerowal, ze wieksza predkosc wyrzucanego paliwa pozwala na osiagniecie wiekszych predkosci???

                cheers
                • alsor całe 10c 24.03.11, 01:19
                  > 10c czy c/10?

                  Minimum 10c. 100 lat nie ma sensu lecieć,
                  bo za 30 wypuszczą rakietę z 0.2c i ona szybciej doleci;
                  ale 0.2c też nie ma sensu, bo za 60 będzie 0.4, itd.

                  > Zreszta ja nie mam nic do napedu jonowego czy plazmowego. Wyglada, ze "tedy droga".

                  Gdzie tam. Żaden napęd odrzutowy nie nadaje się do tego,
                  bo cała ta masa wyrzucana musi być rozpędzana razem z rakietą,
                  więc nigdy nie osiągniesz nawet 0.1c (im więcej paliwa, tym gorzej!).

                  Limitem jest tu c.
                  Po anihilacji masy całej rakiety - calutkiej! osiągasz c
                  (i nie masz czym lecieć - nawet załogi nie ma: masa końcowa rakiety = 0).
                  Licząc z Newtona, a z STW znacznie gorzej (tyle że to są pozory -
                  pomieszanie 'efektów wizualnych' ze stanem rzeczywistym).

                  Jedyna szansa to napęd bezodrzutowy,
                  czyli przemieszczanie bez zmiany masy i pędu.

                  Przemieszczenie kątowe jest możliwe bez zmiany krętu?
                  Pewnie, np. koty to robią i akrobaci.
                  A co będzie, gdy poskładamy dużo takich zmian położenia kątowego?
                  Normalna rotacja, czyli wirujemy z zerowym krętem!
                  Precesja tak działa (to tajemnica - bardzo tajna:
                  obroty są 'nieprzemienne' (nie komutują) w 3D)

                  Z przemieszczeniem liniowym jeszcze takiego numeru nie odkryli.

                  Równania są identyczne:

                  kąt = wt; przemieszczenie kątowe;
                  x = vt; liniowe;

                  tu 'w' tam 'v' - tylko inne symbole.

                  przyspieszenia: siła - moment siły, II-zasada dynamiki -
                  akcja-reakcja, pęd - kręt, itd.
                  Wszystko tak samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka