khmara
06.06.04, 15:20
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,2106243.html
Rektorzy krytykują projekt ustawy o szkołach wyższych
Suchej nitki nie zostawili rektorzy uczelni na projekcie ustawy o
szkolnictwie wyższym, który zgłosiła opozycja.Uważają, że ma braki i jest
kiepska pod względem legislacyjnym
Rektorzy obradującej w Olsztynie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół
Polskich przygotowali już w tej sprawie protest, który przekażą posłom oraz
najważniejszym organom w państwie. Zarzuty przedstawili w 12 punktach.
Jak wyjaśnia Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego i
jednocześnie przewodniczący KRASP, projekt ustawy nie uwzględnia zmian, jakie
zaszły na kontynencie europejskim. - Nie ma w nim zapisów odnośnie
Europejskiej Przestrzeni Szkolnictwa Wyższego - mówi rektor Ziejka.
Chodzi o tworzenie tzw. punktów kredytowych, które od 2005 r. powinny
funkcjonować w całej Europie. Mają one ułatwić studentom naukę na innej
uczelni. Kolejny zarzut - projekt ustawy o szkolnictwie wyższym nie umożliwia
wydawania wspólnych dyplomów przez kilka uczelni, zwykle z różnych krajów.
Przewodniczący krytykuje też próbę zlikwidowania habilitacji i pomysł nie
rozróżniania studiów na licencjackie, magisterskie i doktorskie.
Rektorzy odnieśli się także do zapisów o uczelniach niepublicznych.Ich
zdaniem projekt nie reguluje tak ważnych dla tych szkół spraw jak:
korzystanie ze środków publicznych czy możliwość mianowania profesorów.
Poselski projekt wpłynął do Sejmu 31 marca br. Podpisało się pod nim 37
parlamentarzystów z opozycji. 19 maja został skierowany do pierwszego
czytania. Gdyby posłowie nie zgłosili tego projektu, Sejm głosowałby nad tzw.
prezydencką ustawą o szkolnictwie wyższym. - To właśnie projekt Aleksandra
Kwaśniewskiego zyskał uznanie rektorów i senatów większości uczelni - mówi
Józef Górniewicz, prorektor UWM.