Dodaj do ulubionych

Tesla vs. Edison

15.06.04, 23:20
Coś do powieszenia w labie, żeby wkurzyć Szefa. :)

"If Edison had a needle to find in a haystack, he would proceed at once with
the diligence of the bee to examine straw after straw until he found the
object of his search."
"I was a sorry witness of such doings, knowing that a little theory and
calculation would have saved him ninety per cent of his labor."
New York Times, October 19, 1931
Obserwuj wątek
    • funieczka Re: Tesla vs. Edison 24.06.04, 18:59
      tak, jak ktos nie umie liczyc to musi nadkladac drogi.
    • zeus_usa Re: Tesla vs. Edison 07.07.04, 06:47
      Edison to postac wybitna, podobnie zreszta jak Tesla. To, ze historia
      przedstawia go jako wynalazce vs. Tesla - naukowiec nie jest do konca prawda.
      Edison konkurowal z Tesla promujac DC, kiedy Tesla robil pieniadze na AC. W
      tych czasach wynalazek transformatora przechylil szale na strone Tesli, ale
      obecnie powoli wracamy do pradu stalego jako nosnika energi.
      Wiec nie wylewajcie Edisona z kapiela ;-) jeszcze beda mu stawiac pomniki ;-)

      P.S. Nie zlapalem tego wkurzania szefa, ale to pewnie z powodu branzy.
      • kot.behemot Re: Tesla vs. Edison 08.07.04, 01:06
        Z tym wkurzaniem szefa to o to chodzi, że Tesla i Edison reprezentują dwa
        odmienne podejścia: Edison - pracochłonną metodę prób i błędów, Tesla - solidne
        przygotowanie teoretyczne i liczenie na przebłysk geniuszu (rzadko się
        przeliczał). Bardzo mi się to kojarzy ze współczesnymi podejściami do pracy
        laboratoryjnej, zwłaszcza w chemii medycznej. Tak, jak Edison probował różności,
        szukając materiału na włókno żarowe (włączając włosy z brody rudego Szkota -
        autentyk!!!), tak samo i my szukamy potencjalnych nowych leków. Stąd te high
        throughput screening, chemia kombinatoryczna, superkomputery międlące tony
        bezużytecznych danych. I związane z tym przesiadywanie w labie od świtu do nocy,
        bo Szefowie uważają, że bez tego się nie da robić nauki. No więc można by im
        nadepnąć na odcisk, że Tesla jednak mógł. :) i Edison, i Tesla zasługują na
        pomniki, ale przyznam, że podejście Tesli bardziej mi imponuje.

        Co do prądu stałego, to nie wyobrażam sobie powrotu do niego bez spełnienia
        jednego z dwóch warunków. 1. Całkowitej rewolucji w systemach przesyłania
        energii (na przykład nadprzewodniki pracujące w temperaturze pokojowej). 2.
        Odejście od przesyłania na rzecz wytwarzania energii na miejscu. Ale nie będę
        się wymądrzał i upierał przy swoim, bo jestem inżynierem chemikiem, a nie
        elektrykiem.
        Pozdrowienia,
        B.
        • sendivigius Re: Tesla vs. Edison 16.07.04, 06:17
          Swieta prawda, ale niestety teraz gora jest lobby "publicystow".
        • zeus_usa Re: Tesla vs. Edison 18.07.04, 15:38
          kot.behemot napisał:

          > Co do prądu stałego, to nie wyobrażam sobie powrotu do niego bez spełnienia
          > jednego z dwóch warunków. 1. Całkowitej rewolucji w systemach przesyłania
          > energii (na przykład nadprzewodniki pracujące w temperaturze pokojowej). 2.
          > Odejście od przesyłania na rzecz wytwarzania energii na miejscu.

          Zaden z tych warunkow nie musi byc spelniony. Przesylanie pradu stalego jest,
          bylo i bedzie tansze niz przesylanie pradu zmiennego. Dotychczas problemem byla
          zmiana poziomu napiecia stalego, ten problem przestaje powoli istniec (robi sie
          tanszy do rozwiazania) poprzez rozwoj energoelektroniki.
          • kot.behemot Re: Tesla vs. Edison 18.07.04, 18:45
            zeus_usa napisał:

            >. Dotychczas problemem byla
            > zmiana poziomu napiecia stalego, ten problem przestaje powoli istniec (robi sie
            > tanszy do rozwiazania) poprzez rozwoj energoelektroniki.

            Jak to by działało? Fajnie by było nie potrzebować tych wszystkich
            prostowniczków nie mieszczących się już nie tylko w gniazdkach, ale i na
            przedłużaczu. :)
            • czajek76 Re: Tesla vs. Edison 20.07.04, 16:34
              No coz chlopcy, tak apropos, jak jestescie tacy madrzy, to powiedzcie mi czy
              jest szansa na to, ze jesli podlacze moja polska elektryczna ladowarke do
              szczoteczki do zebow do gniazdka 110V w USA to uda mi sie naladowac baterie?
              Pozdrowka,

              R.
              • staua Re: Tesla vs. Edison 20.07.04, 16:56
                Ja nie chlopiec i nie mam wiedzy teoretycznej na ten temat, ale mysle, ze moze
                sie udac, tylko wolniej. Depilator do nog dzialal, ale powoli.
              • kot.behemot Re: Tesla vs. Edison 20.07.04, 17:23
                Lepiej poproś kogoś o zaprowadzenie Cię do lokalnego RadioShack (sieć sklepów z
                elektrycznymi i elektronicznymi gadgetami). Miewają tam transformatorki,
                pozwalające podłączać amerykański sprzęt do naszych gniazdek, i zapewne takie
                działające odwrotnie też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka