Dodaj do ulubionych

Żółw czerwonolicy: na takie zaborcze gatunki po...

26.04.12, 09:11
Odkąd nie ma w sprzedaży ogólnej żółwi czerwonolicych masowo sprzedaje się u nas żółwia żółtolicego - kuzyna tamtego. To nieprawda że są one mniej inwazyjne - mnożą się tak samo jak czerwonolice i tylko kwestią czasu jest przemienienie się ich w plagę u nas. Jak zwykle dały ciała nasze służby które zamiast zablokować możliwość sprzedaży wszystkich gatunków które mogą być introdukowane i poradzą sobie w Polskim klimacie odrzuciły tylko czerwonolicego zupełnie nie zwracając uwagi na gatunki pokrewne.
Obserwuj wątek
    • jendrulak Re: Żółw czerwonolicy: na takie zaborcze gatunki 26.04.12, 18:42
      Dobrze, że żółtolice, żółtobrzuche i jaszczurowate zostały wreszcie objęte zakazem handlu. Rzeczywiście - też stwarzają problemy.
      W tekście nie napisano, że nie są inwazyjne, tylko że nie są takim problem, jak czerwonolice. I prawda - jeszcze aż takim nie są, bo jest ich mniej. I niech tak zostanie!
    • kornel-1 Eksterminacja żółwi :-( 27.04.12, 07:35
      "Zależy nam na możliwie najdokładniejszych danych. Będziemy się starali weryfikować otrzymane zgłoszenia na potrzeby ewentualnych dalszych działań. Chcemy między innymi, aby w przyszłości takie żółwie trafiły do specjalnego azylu, w którym będą mogły żyć w dobrych warunkach, nie stwarzając zagrożenia dla rodzimej przyrody."
      Źródło
      Czyli będą łapanki.
      Znamy to z okresu nazizmu. Najpierw liczono podgatunki ludzi a potem wysyłano do specjalnych azylów.

      Kornel
    • kornel-1 Projekt naukowy (?) 27.04.12, 07:47
      Z wywiadu:
      1. "W Polsce rozpoczął się spis powszechny żółwi czerwonolicych, gadów wyjątkowo zaborczych."
      2. "Niektóre badania nie wymagają specjalistycznej wiedzy, ale pomocy wielu osób. Prosimy wszystkich, którzy zauważą żółwie błotne, żeby nas o tym poinformowali."

      Ciekawe.

      "Żółwioliczenie to projekt naukowy"
      "Można to zrobić przez formularz na naszej stronie www.salamandra.org.pl, można zadzwonić pod numer (61) 84 32 160 i dodatkowo wysłać nam zdjęcie zrobione choćby telefonem komórkowym."


      Zagadka: 10 osób zauważyło żółwia Trachemys scripta elegans w miejscu X.
      Ile żółwi żyje w tym miejscu?
      a) dziesięć, to oczywiste
      b) jeden, widzieli tego samego żółwia
      c) około pięciu - niektórzy widzieli te same żółwie
      d) około 100 - chowają się skubańce
      e) zero, to były żółwie-turyści wędrujący z Y do Z.

      Dobrze że się znalazły pieniądze na te badania :))

      Kornel
      • dar61 Projekt naukawy (?) 27.04.12, 09:22
        Oj, niech Kornel nie mnoży trudności - polscy awifanatycy już dawno - dla b. aktywnych ruchowo ptaków - wdrożyli procedury obserwacji swych pupilów w określonym czasie i z grubsza im to nie multiplikuje wyników.
        Żółwiki - zdaje się - tak szybko się nie przemieszczają, jak ptaki.
        • kornel-1 Re: Projekt naukawy (?) 27.04.12, 09:37
          dar61 napisał:

          > Oj, niech Kornel nie mnoży trudności - polscy awifanatycy już dawno - dl
          > a b. aktywnych ruchowo ptaków - wdrożyli procedury obserwacji swych pupilów w o
          > kreślonym czasie i z grubsza im to nie multiplikuje wyników.

          Ano właśnie. Licznie ptaków odbywa się w krótkim czasie anie od wiosny do jesieni! W liczeniu ptaków biorą udział przeszkolone i zarejestrowane osoby. A nie przypadkowe, które zobaczą "coś" na wakacjach.

          Co do przemieszczania żółwi - skoro jest "wysokoekspansywny" to się chyba przemieszcza? ;-)
          A teraz konkretny przykład:
          Przy strumyku Szemrzącym Kajtek zobaczył 1 maja dwa żółwie i zgłosił w formularzu.
          Przy tym samym strumyku Kasia zobaczyła w październiku 4 żółwie i zgłosiła je w formularzu.
          Pytania:
          Rodzina się powiększyła? A może Kajtek był ślepy? A może widzieli żółwie w dwóch miejscach (strumyk ma długość 2 kilometry, a dzieci nie potrafią dokładnie określić miejsca na mapie Google).

          Kornel
          • dar61 Warunki bezwzględne 30.04.12, 15:11
            {Kornel-1}:

            ... Licz[e]nie ptaków odbywa się w krótkim czasie[,ale=] a nie od wiosny do jesieni! ...

            Różnie bywa. Temat rzeka.


            ... W liczeniu ptaków biorą udział przeszkolone i zarejestrowane osoby ...

            Jedna minimum osoba powinna mieć doświadczenie, ale jej pomocnicy mogą być amatorami z łapanki!

            ... A nie przypadkowe, które zobaczą „coś" na wakacjach ...

            Wręcz przeciwnie - w tegorocznych akcjach zimowego ptakoliczenia mógł brać udział każdy, nawet dzieci z balkonów lornetkujące ogródek. Rejestrować [ i r. się] wyniki można było PO liczeniu - w tzw. awibazie, ale trzeba było przestrzegać pewnych warunków rejestracji swych obserwacji, np. sortując je co do miejsc napotykania ptaków [tego roku była to akcja „śródmiejska" - ja musiałem np. odsortować ptaki z łąk i lasu, gdzie doszedłem.
            Oczywiście badania tego typu nie są podstawą analiz stricte naukowych, sż popularyzatorskie.

            Wracając do żółwi - zasadą jest dla żółwia polskiego, by nie ujawniać wszem wobec jakichkolwiek miejsc napotkania go. Z tym musi być zgrana metodyka lustracji żółwi inwajderów.
            Ale każda zajerestrowana organizacja przyrodnicza - jaka zbiera powszechnie dane z obserwacji metodą ankiet - takiej wiadomości nie rozpowszechnia.
            I ona też podaje kryteria obserwacji, gdzie wymóg, jakiego oczekiwał {Kornel}, musi być wskazany.

            Dar61
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka