Dodaj do ulubionych

Wieloświaty i abiogeneza

12.06.12, 14:55
Mawia się, że koncepcja wieloświatów w jakiś sposób uprawdopodabnia możliwość spontanicznego powstania życia. To nieprawda, bo nawet jeśli istniałaby taka ilość wszechświatów (niekończona), to każdy z nich byłby skończony i dysponowałby określoną ilością czasu swojego istnienia-od powstania do zagłady. A więc żadna planeta z tych wszystkich wieloświatów, ani żaden wieloświat nie istnieliby tak długo, żeby mogło powstać w jakimś z nich, na którejkolwiek planecie, życie-żeby mogła odbyć się wystarczająca ilość eksperymentów. Jeżeli hipoteza wieloświatów byłaby słuszna, w wersji proponowanej przez jej zwolenników, to można by się było spodziewać, że gdzieś istnieje chociaż jedna planeta w jednym z wieloświatów, gdzie istnieją naturalne pokłady złotych monet z wytłoczoną na rewersie podobizną Lecha Kaczyńskiego, lub jakaś naturalna kopalnia szampanów napoleońskich. Mało tego: takich planet pośród nieskończonej ilości wszechświatów powinno się znajdować nieskończenie wiele. Nie można by też twierdzić, że kiedyś ich nie było, ponieważ jak ginęłyby planety, na których by występowały naturalne pokłady złotych monet i szampanów, to gdzieś tam, pośród nieograniczonej liczby wszechświatów, powstawałyby kolejne. W tym samym sensie nie można by też było mówić o czasie, gdy w wieloświecie nie było życia, ponieważ skoro cykl powstawania wieloświatów nie miał początku i nie będzie miał końca, a życie mogłoby w mim powstawać samoistnie, to praktycznie można by było powiedzieć, że życie nie miało początku.
Prawdopodobieństwo samoistnego powstania życia praktycznie jest zerowe. Można je przyrównać do prawdopodobieństwa znalezienia kuponu z główną wygraną miliona złotych każdego dnia, o tej samej godzinie, milion razy z rzędu.
Nawet jeżeli na wszystkich planetach, które istniały i istnieją, czy będą istnieć, w wieloświecie odbywałyby się takie eksperymenty, to czy na jakiejś planecie (w jakimś wszechświecie) by się to w końcu udało? Nie, ponieważ żadna z nich wystarczająco długo by nie mogła istnieć. A przecież każda planeta to OSOBNE LABORATORIUM i wyników eksperymentów różnych planet (jak i wszechświatów) nie można kumulować! Więc jeżeli na jakiejś planecie ktoś znajdzie każdego dnia 4 razy z rzędu kupon ma milion złotych, to ta planeta ginąc nie przekaże tego wyniku kolejnej planecie. Ta następna planeta będzie musiała prowadzić eksperymenty od nowa. Itd, itd. W naszym Wszechświecie nie znaleziono nawet dwóch takich samych gór jak Mount Everest.

https://www.wyspagadzetow.pl/wp-content/uploads/2010/12/mount-everest.gif
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Wieloświaty i abiogeneza 12.06.12, 15:31
      > Mawia się, że koncepcja wieloświatów w jakiś sposób uprawdopodabnia możliwość s
      > pontanicznego powstania życia. To nieprawda, bo nawet jeśli istniałaby taka ilo
      > ść wszechświatów (niekończona), to każdy z nich byłby skończony i dysponowałby
      > określoną ilością czasu swojego istnienia-od powstania do zagłady. A więc żadna
      > planeta z tych wszystkich wieloświatów, ani żaden wieloświat nie istnieliby ta
      > k długo, żeby mogło powstać w jakimś z nich, na którejkolwiek planecie, życie-
      > żeby mogła odbyć się wystarczająca ilość eksperymentów.
      > (...)
      > Prawdopodobieństwo samoistnego powstania życia praktycznie jest zerowe. Można
      > je przyrównać do prawdopodobieństwa znalezienia kuponu z główną wygraną miliona
      > złotych każdego dnia, o tej samej godzinie, milion razy z rzędu.

      Wygląda na to, że pojęcie nieskończoności i zera są ci zupełnie obce.

      Różnica między "prawdopodobieństwo zerowe", a "prawdopodobieństwo praktycznie zerowe" jest olbrzymia. Prawdopodobieństwo znalezienia kuponu z główną wygraną miliona złotych każdego dnia, o tej samej godzinie, milion razy z rzędu, wcale nie jest zerowe. Wynosi więcej niż 1/10^10^10^10. Wystarczy więc, że przeprowadzisz więcej niż 11^10^10^10 prób, żeby mieć 99,9999999% szans że coś takiego się stanie. A jeśli przeprowadzisz nieskończenie wiele prób, to stanie się to nieskończenie wiele razy.

      Jeśli istnieje nieskończona ilość Wszechświatów, to z powodu kwantowego tunelowania będą tam powstawali z przypadkowego ułożenia atomów ludzie identyczni z tobą, będą tam powstawały całe cywilizacje i nawet powstanie nieskończenie wiele cywilizacji dokładnie takich jak nasza, przy czym jedne stworzone przez Wyższą Istotę, inne powstałe przypadkiem, a jeszcze inne stworzone przez kosmitów o 114 niebieskich nogach w kratkę. Na tym właśnie polega nieskończoność.

      Ja rozumiem, że szukasz potwierdzenia dla swoich wierzeń, ale w tym przypadku wszedłeś w obszar twardej matematyki, której nie da się naginać do tego w co wierzysz. Cały twój wywód jest kompletnie błędny. Jeśli rzeczywiście szukałbyś wiedzy, to w matematyce mógłbyś ją znaleźć. Ale jeśli szukasz tylko samozadowolenia z przekonywania samego siebie, że to w co wierzysz jest prawdziwe, to matematyka nie jest dobrym kierunkiem. Spróbuj Biblii albo czegoś takiego.
      • noveyy777 Re: Wieloświaty i abiogeneza 12.06.12, 20:09
        asteroida2 napisał:

        > Różnica między "prawdopodobieństwo zerowe", a "prawdopodobieństwo praktycznie z
        > erowe" jest olbrzymia. Prawdopodobieństwo znalezienia kuponu z główną wygraną m
        > iliona złotych każdego dnia, o tej samej godzinie, milion razy z rzędu, wcale n
        > ie jest zerowe. Wynosi więcej niż 1/10^10^10^10. Wystarczy więc, że przeprowadz
        > isz więcej niż 11^10^10^10 prób, żeby mieć 99,9999999% szans że coś takiego się
        > stanie. A jeśli przeprowadzisz nieskończenie wiele prób, to stanie się to nies
        > kończenie wiele razy.

        A można wiedzieć jak ty to policzyłeś? Ile czasu potrzeba,żeby to zaszło?

        > Jeśli istnieje nieskończona ilość Wszechświatów, to z powodu kwantowego tunelow
        > ania będą tam powstawali z przypadkowego ułożenia atomów ludzie identyczni z to
        > bą, będą tam powstawały całe cywilizacje i nawet powstanie nieskończenie wiele
        > cywilizacji dokładnie takich jak nasza, przy czym jedne stworzone przez Wyższą
        > Istotę, inne powstałe przypadkiem, a jeszcze inne stworzone przez kosmitów o 11
        > 4 niebieskich nogach w kratkę. Na tym właśnie polega nieskończoność.

        A możesz to jakoś uzasadnic?

        > Ja rozumiem, że szukasz potwierdzenia dla swoich wierzeń

        spadaj
        • noveyy777 totolotek 1000.000 razy z rzędu 12.06.12, 20:13
          salixterium.forumowisko.net/zwodniczy-argument-bertranda-russela-vt101.htm
        • asteroida2 Re: Wieloświaty i abiogeneza 13.06.12, 10:11
          > A jeśli przeprowadzisz nieskończenie wiele prób, to stanie się to nieskończenie wiele razy.
          >
          > A można wiedzieć jak ty to policzyłeś?

          Oszacowałem jaka jest szansa, że ktoś akurat kupi trafiający los, zgubi go, a wiatr przyniesie go o odpowiedniej godzinie pod twoje nogi. Potem podniosłem to prawdopodobieństwo do potęgi milionowej, żeby oszacować prawdopodobieństwo miliona takich zdarzeń pod rząd. A potem zmniejszyłem jeszcze o wiele rzędów wielkości, tak na wszelki wypadek.

          > Ile czasu potrzeba,żeby to zaszło?

          Dokładnie 11^10^10^10 dni, jeśli każdego dnia odbywa się jedno losowanie.

          > > Istotę, inne powstałe przypadkiem, a jeszcze inne stworzone przez kosmitów o 11
          > > 4 niebieskich nogach w kratkę. Na tym właśnie polega nieskończoność.
          >
          > A możesz to jakoś uzasadnic?

          Oczywiście. Prawdopodobieństwo powstania superinteligentnych kosmitów o 114 niebieskich nogach w kratkę, którzy mają chęci i możliwości stworzenia takiej istoty jak człowiek jest niezerowe. Mogą nawet pojawić się spontanicznie w wyniku kwantowego tunelowania. A skoro jest niezerowe, to znaczy że w nieskończonej ilości Wszechświatów pojawią się i to nieskończenie wiele razy. Nasza cywilizacja może być właśnie stworzona przez nich.

          Zrozum, że ja nie bronię teorii o "nieskończonej ilości wszechświatów". Z naukowego punktu widzenia jest ona bezużyteczna, bo dokładnie niczego nie wyjaśnia. Ale na jej przykładzie możesz się przekonać, że takich pomysłów często nie da się obalić. To jest logicznie spójny teoria i nie ma w niej żadnych nieprawidłowości, które mógłbyś wykazać. Jej wyznawcy obalą każdy twój argument. Co wcale nie znaczy, że w tej teorii jest choć ziarnko prawdy.
          To jest sytuacja analogiczna do kreacjonizmu. Przeanalizuje dokładnie jak reagujesz na teorię o "nieskończonej ilości wszechświatów", to będziesz wiedział jak inni reagują na kreacjonizm. Zastanów się, czy wyznawca NIW byłby w stanie przekonać ciebie do swojej wiary, to będziesz miał odpowiedź, czy tobie uda się kogoś przekonać do swojej.
          • noveyy777 Uzasadnij swoja hipoteze, nie krytykuj cudzej 13.06.12, 15:08
            asteroida2 napisał:


            > > A można wiedzieć jak ty to policzyłeś?
            >
            > Oszacowałem jaka jest szansa, że ktoś akurat kupi trafiający los, zgubi go, a w
            > iatr przyniesie go o odpowiedniej godzinie pod twoje nogi.

            A można wiedzić jak ty to oszacowales?

            -Czy wziales pod uwagę, że milion razy z rzedu ktoś musialby wygrac miliona w tym samym miescie i isc do tego samego punktu, gdzie sprawdzaja numery?

            -Czywziales pod uwage,ze tam lezy pelno bezuzytecznych kuponow i posrod nich nalezy znalezc ten wlasciwy?

            Oj mozna jeszcze duzo wymieniac, a ty mi tutaj po prostu ściemniasz.
            Spróbuj opisać rzetelne oszacowania, OK?

            > > A możesz to jakoś uzasadnic?
            >
            > Oczywiście. Prawdopodobieństwo powstania superinteligentnych kosmitów o 114 nie
            > bieskich nogach w kratkę, którzy mają chęci i możliwości stworzenia takiej isto
            > ty jak człowiek jest niezerowe. Mogą nawet pojawić się spontanicznie w wyniku k
            > wantowego tunelowania. A skoro jest niezerowe, to znaczy że w nieskończonej ilo
            > ści Wszechświatów pojawią się i to nieskończenie wiele razy. Nasza cywilizacja
            > może być właśnie stworzona przez nich.

            Dalej niczego nie uzasadniłeś, tylko opisujesz swoje fantazje.

            > Zrozum, że ja nie bronię teorii o "nieskończonej ilości wszechświatów". Z nauko
            > wego punktu widzenia jest ona bezużyteczna, bo dokładnie niczego nie wyjaśnia.

            Wiem, że nie bronisz, nie zgadzam się,że niczego nie wyjasnia. Wyjasnialaby, jakby można ja z naukową rzetelnościa, zamiast na kanwie fantazji, zdefiniować.

            > Ale na jej przykładzie możesz się przekonać, że takich pomysłów często nie da s
            > ię obalić. To jest logicznie spójny teoria i nie ma w niej żadnych nieprawidłow
            > ości, które mógłbyś wykazać. Jej wyznawcy obalą każdy twój argument. Co wcale n
            > ie znaczy, że w tej teorii jest choć ziarnko prawdy.

            E tam.

            > To jest sytuacja analogiczna do kreacjonizmu. Przeanalizuje dokładnie jak reagu
            > jesz na teorię o "nieskończonej ilości wszechświatów", to będziesz wiedział jak
            > inni reagują na kreacjonizm.

            Na początku napisałeś,że są dwie możliwosci: albo zycie powstalo w sposob proponowany przez nauke (Swiat RNA), albo za posrednictwem Projektu. Którą opcję wybierasz i jakie masz podstawy,zeby przy niej opstawac? Nie wystarczy powiedziec: moja hipoteza jest najlepsza, bo draznia mnie koncepcje alternatywne (ty tak twierdzisz!) i przez takie argumentowania szukac poparcia dla swoich przekonan. Nalezy pokazac pozytywne doswiadczenie procentujace na korzysc twojej hipotezy. Poza tym ja się nie zgadzam,ze teoria wieloswiatow ma ten sam status co hipoteza inteligentnego Projektu.
            • asteroida2 znów nie zrozumiałeś 13.06.12, 16:24
              > Dalej niczego nie uzasadniłeś, tylko opisujesz swoje fantazje.

              Wyjaśniłem, tylko ty tego nie zrozumiałeś.

              Kwantowe tunelowanie to zjawisko, w wyniku którego każda cząstka może się znaleźć w dowolnym punkcie przestrzeni. Dowolny fizycznie możliwy obiekt może powstać w wyniku jednoczesnego przypadkowego znalezienia się wszystkich tworzących go cząstek w odpowiednim punkcie. Prawdopodobieństwo czegoś takiego jest oczywiście bardzo, bardzo małe, ale jeśli Wszechświat istniałby przez nieskończenie długi czas (albo miał nieskończone rozmiary), to każde takie zjawisko by się zdarzało.

              > Na początku napisałeś,że są dwie możliwosci: albo zycie powstalo w sposob
              > proponowany przez nauke (Swiat RNA), albo za posrednictwem Projektu.

              Nic takiego nie napisałem. Chyba mylisz mnie z kimś innym.

              Z naukowego punktu widzenia istnieje nieograniczenie wiele możliwości zgodnych z naszą wiedzą o świecie. Kreacjonizm jest jedną z takich możliwości, nieskończona ilość wszechświatów jest jedną z takich możliwości i wieczne istnienie człowieka, który nigdy nie powstał i nigdy nie przestanie istnieć, jest jedną z takich możliwości. To ile takich możliwości wymyślimy zależy wyłącznie od naszej pomysłowości i ilości pojęć, jakimi się posługujemy.
              Każda z nich jest możliwa. I każda z nich wymaga wprowadzania jakichś dodatkowych założeń. Kreacjonizm ze swoim "wszechmocnym stwórcą" nie wyróżnia się specjalnie, bo istnieją pomysły zarówno mniej jak i bardziej absurdalne.

              > Nie wystarczy powiedziec:
              > moja hipoteza jest najlepsza, bo draznia mnie koncepcje alternatywne (ty tak t
              > wierdzisz!) i przez takie argumentowania szukac poparcia dla swoich przekonan.

              Znów chyba mnie z kimś mylisz. Ja nie mam żadnej "swojej koncepcji", tylko tłumaczę ci, jak różne koncepcje można analizować.

              > Nalezy pokazac pozytywne doswiadczenie procentujace na korzysc twojej hipotezy.

              To prawda. I kreacjonizm jest świetnym przykładem koncepcji, dla której nie istnieją żadne pozytywne doświadczenia. Bo pozytywne doświadczenie polega na tym, że koncepcja daje jakieś przewidywanie, które potem się sprawdza w rzeczywistości. Kreacjonizm żadnego takiego przewidywania nigdy nie dał, podobnie jak teoria wielu światów i teoria o mackowatych kosmitach w kratkę.

              > Poza tym ja się nie zgadzam,ze teoria wieloswiatow ma ten sam status co hipote
              > za inteligentnego Projektu.

              Ty się nie zgadzasz, ale wynika to wyłącznie z twojego emocjonalnego stosunku do kreacjonizmu. Nie potrafisz go obiektywnie ocenić i porównać z taką koncepcją jak teoria wieloświatów. Bo obie są tak samo możliwe i tak samo nieuzasadnione.
              • noveyy777 Kwantowe tunelowanie. Swiat RNA 13.06.12, 17:34
                asteroida2 napisał:

                > Kwantowe tunelowanie to zjawisko, w wyniku którego każda cząstka może się znale
                > źć w dowolnym punkcie przestrzeni. Dowolny fizycznie możliwy obiekt może powsta
                > ć w wyniku jednoczesnego przypadkowego znalezienia się wszystkich tworzących go
                > cząstek w odpowiednim punkcie. Prawdopodobieństwo czegoś takiego jest oczywiśc
                > ie bardzo, bardzo małe, ale jeśli Wszechświat istniałby przez nieskończenie dłu
                > gi czas (albo miał nieskończone rozmiary), to każde takie zjawisko by się zdarz
                > ało.

                W dalszym ciągu nie uzasadniłeś takiej koncepcji w racjonalny sposob. Dlaczego sądzisz,ze jest to zjawisko maloprawdopodobne? W multiwszechswiecie, jakim ty go nakreslasz w swoich fantazjach nie ma zjawisk nieprawdopodobnych.


                > > Na początku napisałeś,że są dwie możliwosci: albo zycie powstalo w sposob
                > > proponowany przez nauke (Swiat RNA), albo za posrednictwem Projektu.
                >
                > Nic takiego nie napisałem. Chyba mylisz mnie z kimś innym.

                Więc co napisałeś?

              • noveyy777 Jaką masz koncepcję pochodzenia życia? 13.06.12, 17:38
                asteroida2 napisał:


                > Z naukowego punktu widzenia istnieje nieograniczenie wiele możliwości zgodnych
                > z naszą wiedzą o świecie. Kreacjonizm jest jedną z takich możliwości, nieskończ
                > ona ilość wszechświatów jest jedną z takich możliwości i wieczne istnienie czło
                > wieka, który nigdy nie powstał i nigdy nie przestanie istnieć, jest jedną z tak
                > ich możliwości.

                Bzdury wipisujesz. Są dowody np. na to, ze człowiek zaczął istniec w przeszłosci, ze był czas, gdy nie było go na ziemi, jak i był czas,ze nie istniała sama ziemia, jak i byl czas, gdy nie było wszechswiata.

                A teraz napisz jaką masz koncepcję powstania życia.
              • maroo123321 Re: znów nie zrozumiałeś 15.06.12, 22:18
                Dobrze prawisz milordzie.
      • noveyy777 11^10^10^10 prób 12.06.12, 20:24
        Różnica między "prawdopodobieństwo zerowe", a "prawdopodobieństwo praktycznie zerowe" jest olbrzymia. Prawdopodobieństwo znalezienia kuponu z główną wygraną miliona złotych każdego dnia, o tej samej godzinie, milion razy z rzędu, wcale nie jest zerowe. Wynosi więcej niż 1/10^10^10^10. Wystarczy więc, że przeprowadzisz więcej niż 11^10^10^10 prób, żeby mieć 99,9999999% szans że coś takiego się stanie. A jeśli przeprowadzisz nieskończenie wiele prób, to stanie się to nieskończenie wiele razy.

        noveyy777:

        11^10^10^10 prób? Ile p;lanet przez ten czas narodzi się i umrze? Jeżeli nie może się to stac na tej samej planecie podczas jej istnienia nie stanie się nigdy, bo efekty nie beda sie kumulowac, a poszczegolne planety beda ginac ze swoim dotychczasowym dorobkiem. Ja rozumiem,ze chcesz podeprzec swoja wiare,ale ja ci jakos nie wierzę.

        Ile czasu potrzeba,żeby zaszło
        • asteroida2 Re: 11^10^10^10 prób 13.06.12, 10:14
          > 11^10^10^10 prób? Ile p;lanet przez ten czas narodzi się i umrze? Jeżeli nie mo
          > że się to stac na tej samej planecie podczas jej istnienia nie stanie się nigdy
          > , bo efekty nie beda sie kumulowac

          To jest prawdopodobieństwo, że to stanie się za jednym zamachem, w jednym wielkim przypadkowym losowaniu. Nic nie musi się kumulować. Jeden niesamowicie nieprawdopodobny przypadek i po sprawie. Niech sobie 11^10^10^10 planet w tym czasie narodzi się i umrze. Nieskończoność nie zmaleje z tego powodu.
          • noveyy777 Re: 11^10^10^10 prób 13.06.12, 14:35
            asteroida2 napisał:

            > To jest prawdopodobieństwo, że to stanie się za jednym zamachem, w jednym wielk
            > im przypadkowym losowaniu. Nic nie musi się kumulować. Jeden niesamowicie niepr
            > awdopodobny przypadek i po sprawie. Niech sobie 11^10^10^10 planet w tym czasie
            > narodzi się i umrze. Nieskończoność nie zmaleje z tego powodu.

            Ale każda z tych planet i wszechświatów ma swój wyznaczony czas na istnienie, a co za tym idzie eksperymenty. Jak każda planeta będzie istniała powiedzmy 5 miliardów lat, to nikt za jednym zamachem nie zdąży na niej znależć kuponu na milion zlotych, kazdego dnia milion razy z rzedu.
    • neuroleptyk Re: Wieloświaty i abiogeneza 13.06.12, 03:37
      Nie trzeba żadnej wystarczającej liczby eksperymentów, tzn. żeby coś o niskim prawdopodobieństwie zaszło nie trzeba liczby prób z mianownika tego prawdopodobieństwa.
      Ciekawsza jest kwestia prawdopodobieństwa warunkowego spotanicznego powstania życia pod warunkiem iż istnieje życie.

      Jeśli nic nie pokręciłem, to jeżeli spełniona jest nierówność poniżej, to wywody Noveyya przestaja mieć tu najmniejsze znaczenie.

      P (A|Ż) > P (~A|Ż)

      A- abiogenza
      Ż - życie
      ~Ą - alternatywne sposoby powstania życia tj.
      prawdopodobieństwo A albo ~A pod warunkiem Ż wynosi 1

      prawdopodobieństwo abiogenezy P (A)
      prawdobodobieństwo życia P (Ż)

      P (A|Ż) = P(Ż|A) * P(A)/P(Ż)
    • neuroleptyk Re: Alternatywne sposoby powstawania życia 13.06.12, 11:26
      noveyy777 napisał:

      > neuroleptyk napisał:
      >
      > > ~Ą - alternatywne sposoby powstania życia ..
      >
      > Jakie znasz altyernatywne sposoby powstania życia poza tymi zaproponowanymi prt
      > zez naukę i bezskutecznymi?
      >
      > rel="nofollow">bioslawek.files.wordpress.com/2012/02/na-bezrybiu-i-rak-ryba.pdf

      Nauka proponuje tylko A, z tych alternatywnych jest kreacjonizm jeżeli przejdziemy do pytania jakie można w ogóle zaproponować sposoby powstania życia.
      Pytanie do ciebie jest czy prawdopodobieństwo stworzenia życia we Wszechświecie w którym dotychczas ono nie istniało przez inteligentnego projektanta (nieżywego rzecz jasna) nie jest jeszcze mniejsze niż prawdopodobieństwo abiogenezy. Prawdopodobieństwo to nie może być większe niż prawdopodobieństwo jego istnienia, jeżeli to byt nadprzyrodzony to z naukowego punktu widzenia można przyjąć to prawdopodobieństwo jako dosłownie zerowe.
      Jeżeli zaistnienie życia w naszym Wszechświecie jest zajściem zdarzenia o niesłychanie małym prawdopodobieństwie, to twoje wywody omojają sedno sprawy. To co nas powinno interesować to nie prawdopodobieństwo abiogenezy i jak ono jest małe, ale prawdopodobieństwo abiogenezy pod warunkiem, że istnieje życie i wciąż może ono być większe niż 0,5 nawet jeżeli prawdopodobieństwo abiogenezy jest mega astronomicznie małe.
    • qwardian Re: Wieloświaty i abiogeneza 14.06.12, 00:44

      To jest Wszechswiat skonczony i ograniczony czasow o. Kulturowo nasza cywilizacja odrzuca mozliwosc powstania rzeczy uzytkowych droga losowa. Dlatego nie siedzimy z zalozonymi
      rekami tylko budujemy fabryki, laboratoria, planujemy, organizujemy I kontrolujemy proces powstawania rzeczy. Kierowanie sie czynnikiem losowym jest czystym szalenstwem. W naszej rzeczywistosci nikt zdrowo myslacy nie moze opierac swoich pogladow na przypadku, a juz szczegolnie nie nauka...
      • dum10 Re: Wieloświaty i abiogeneza 14.06.12, 16:34
        qwardian napisał:

        >
        > Kulturowo nasza cywilizac
        > ja odrzuca mozliwosc powstania rzeczy uzytkowych droga losowa. Dlatego nie sied
        > zimy z zalozonymi
        > rekami tylko budujemy fabryki, laboratoria, planujemy, organizujemy I kontroluj
        > emy proces powstawania rzeczy. Kierowanie sie czynnikiem losowym jest czystym s
        > zalenstwem. W naszej rzeczywistosci nikt zdrowo myslacy nie moze opierac swoich
        > pogladow na przypadku, a juz szczegolnie nie nauka...
        • qwardian Re: Wieloświaty i abiogeneza 14.06.12, 21:14

          Statystyka jest analizą danych. Nie dotyczy wydarzeń losowych tylko całkowicie racjonalnych systematycznie powtarzalnych.
          • kala.fior Iluminata się znalazł ! 14.06.12, 22:32
            Oczywiście ze można analizować statystycznie wydarzenia losowe, których nb. w naturze jest multum.

            Przeczytaj sobie akapit "occurences" Exhibit P rozkład Poissona jest wlanie analiza zdarzeń losowych pewnego typu.
            • qwardian Re: Iluminata się znalazł ! 15.06.12, 04:40
              Odnosilem sie do demografow i urbanistow. Towarzystwa ubezpieczeniowe w swoich statystykach beda kierowaly sie innymi motywami, niezwiazanymi z tematem tego watku...
              -
              "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
              Zygmunt Bauman
              www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
    • elemelska Jedność 15.06.12, 17:29
      A może nie ma czegoś takiego jak życie i nie życie? Może istnieje jedynie jedność, a tylko umysł wymyśla klasyfikacje? Istnieje jeden wszechświat, a rozmaite "wieloświaty" są ze sobą skutecznie połączone. Tylko, że umysł dostrzega rozmaite "światy" jako zdecydowane odrębności.
      • dum10 Re: Jedność 15.06.12, 17:48
        elemelska napisała:

        > A może nie ma czegoś takiego jak życie i nie życie? Może istnieje jedynie jedno
        > ść, a tylko umysł wymyśla klasyfikacje? Istnieje jeden wszechświat, a rozmaite
        > "wieloświaty" są ze sobą skutecznie połączone. Tylko, że umysł dostrzega rozmai
        > te "światy" jako zdecydowane odrębności.
        >
        To nie jest wykluczone ze tak jest.Nie jest wykluczone rowniez ze nie jest ani tak, ani tak
        jak nam sie wydaje.Ale jakie to ma znaczenie dla nas?
        Dla nas znaczenie ma tylko to, co nam sie wydaje i tylko umysly ograniczone uwazaja,ze to co sie
        im wydaje jest jakas prawda.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka