19.12.13, 12:34
A jednak nie warto ich kupować. Jeden warunek, wtedy, jeśli stosujemy zbilansowana dietę, bo jak nie, to jednak może poziom być niski.
Tak optykiem cynika, ataki na witaminy jakby sie nasiliły, odkąd Roche sprzedał ten biznes DSM owi, czyli firmie spoza farmy.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15163328,Raport_amerykanskich_ekspertow__Zazywanie_witamin.html#BoxSlotII3img
Obserwuj wątek
    • nikodem123 Witamina D3 przereklamowana 19.12.13, 15:27
      Generalnie zgadzam się tym bardziej, że czasopismo te, to ścisła czołówka w medycynie klinicznej.

      Dorzucę jeszcze :
      Jeden z ostatnich The Lancet ( w medycynie klinicznej nember 2) opublikował systematyczny przegląd badań nad witaminą D.

      Badania obserwacyjne wykazywały ścisły związek niskiego poziomu 25-hydroksy witaminy D z ryzykiem raka, powikłań sercowo - naczyniowych, czy czego tam jeszcze.

      Mierzono metabolit 25-OH, bo wątroba hydroksyluje wit. D jak leci bez żadnych ograniczeń, więc stężenie pierwotnej wit. D zależy od wydolności metabolicznej wątroby. Do tego 25-OH jest punktem wyjścia do aktywnej metabolicznie formy 1,25 -di hydroksy. Z tym, że ta druga hydroksylacja podlega ścisłej kontroli przez organizm. Oczywiście w języku biochemii słowa "ściśle" nie należy traktować nazbyt dosłownie.

      Niestety badania prospektywne, terapeutyczne wykazały, że suplementacja nie przekłada się na zyski w w/w powikłaniach. Wyjątkiem jest grupa kobiet w wieku podeszłym.

      Autorzy konkludują, że niski poziom wit D nie jest powodem, ale objawem procesu (prawdopodobnie przewlekłego stanu zapalnego), który prowadzi do na przykład powikłań sercowo-naczyniowych, jak i do spadku stężenia wit. D3 we krwi.

      Po raz kolejny pojawia się przykład, że ścisła korelacja statystyczna nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego.

      Autorzy sens suplementacji w wieku podeszłym wiążą ze zmianą sposobu żywienia i sposobem życia. Ja mogę sobie wyobrazić, że na przykład chodzi o czas przebywania na dworze - o nasłonecznienie.

      www.thelancet.com/journals/landia/article/PIIS2213-8587(13)70165-7/fulltext
      Jednak nie należy zapominać, że oceniano wpływ suplementacji witaminą D3 na powikłania poza kostne. W przypadku osteoporozy sprawa ma się zupełnie inaczej.

      Co gorsza rozmawiałem z pediatrami i to, co oni powiedzieli cokolwiek mnie przeraziło. U dzieci obserwują wcale nie rzadko objawy PRZEDAWKOWANIA wit. D3. W czym problem? Producenci żywności wyczuli marketingową siłę w dodawaniu tej witaminy do żywności kierowanej do dzieci. Specjalnie piszę "kierowanej do dzieci", a nie "dla dzieci". Vide, nie wytykając palcem - Danonki. Chociaż, bez bicia, przyznam, że nie wiem, czy oni w tej chwili fortyfikują swoje produkty.

      P.S.
      Roche sprzedał witaminy ?!
      To big news!
      Przecież oni w te witaminy byli zaangażowani sercem i ciałem!
      Fakt, że pewnie nie był to biznes jakiś super rentowny, ale... Ale dawał kasę.

      Nie nie upatrywałbym związku przyczynowo-skutkowego w tym dealu. Suplementacja witaminami miała złą prasę od jakiś 15 lat temu. Finowie (?) wykryli, że suplementacja b-karotenem wiąże się z podwyższonym ryzykiem raka płuca u palaczy. Potem były badania nad witaminą E, która zamiast zmniejszać zwiększała ryzyko zgonu (?), a przynajmniej ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych - zwiększała go.
      Teoria homocysteiny - fiasko witaminy B6 i kwasu foliowoego.

      • marek.zak1 Re: Witamina D3 przereklamowana 19.12.13, 18:25
        Roche już jakis czas temu. Moja firma jest najwiekszym swiatowym producentem jednej z witamin, w znacznej mierze dystrybuowaną przez Roche, tak więc byłem dosyc blisko. Roche to nie tylko serce i ciało, ale także były największy promotor, producent i dystrybutor witamin, który rozwinął ich spożycie, zwłaszcza dla zwierząt. Jak napisałes, stopniowo ten biznes tracił swoją atrakcyjność, ceny spadały a ambicje Roche były i sa wysokie. I się stało.
        Wrając do witamin ich suplementacja powinna być związana z niedoborem i tutaj orzywiście ma sens. W przypadku braku niedoboru suplementacja nie ma sensu, a nawet może być szkodliwa. Jednakze w odbiorze rynku witaminy = zdrowie, co, też wiemy, nie jest prawdą.
        • nikodem123 Biotechnologia trafiła pod strzechy 19.12.13, 20:55
          Pisząc, że Roche był po stronie witamin duszą...

          Miałem na myśli... Na początku lat 90-tych poznałem profesora z Polski, który jechał na zaproszenie Roche'a jako konsultant, bo swoje prace koncentrował na problemie syntezy witamin przez bakterie.
          Czyli wtedy Roche wkładał w witaminy swoje serce.

          ... ciałem.
          Bo pamiętam, jak przez mgłę, że EU walnęła jakąś gigantyczną karę (800 mln EUR?) za zmowę cenową. I z tego co zapamiętałem, to Roche całkiem nie tak dawno (10 - 15 lat temu) dostarczał 2/3 światowej ilości witamin konfekcjonowanych "w beczkach".

          My tu gadu, gadu o biznesie, ale co z tego wynika dla czytelników forum Nauka?
          Ja taki wniosek wysnułem. 30 lat temu Roche był monopolistą w zakresie biotechnologii.
          Przecież pierwsze leki biologiczne: interferon, erytropoetyna - to był Roche.
          Zapraszał profesorów nawet z dzikich krajów - Polski, aby zoptymalizować pozyskiwanie witamin.
          Teraz biotechnologia stała się tak powszechna, dostępna, że stracił swoją przewagę nad
          rynkiem. Synteza witamin przez bakterie 30 lat temu była wiedzą tajemną zastrzeżoną dla Big Pharmy, a teraz trafiła pod strzechy.

          Produkcja witamin stała się prosta jak produkcja proszku do prania.

          Duży sukces biotechnologii.
          • nikodem123 Biotechnologia trafiła pod strzechy - suplement 19.12.13, 21:21
            Deal - sprzedaż witamin to coś 1,75 miliarda.

            Czyli zysk brutto (nie mylić z przychodem) to jakieś 100 - 200 milionów rocznie.
            Wcale nie tak mało.

            I teraz budzą się dwa ważne pytania:

            1. Roche sprzedał ze względów powyższych - witaminy przestają być atrakcyjne.
            I to dla czytelników forum nauka jest nieatrakcyjne.

            2. Roche sprzedał, bo szykuje kasę na przejęcie jakieś firmy.
            Roche stoi nad klifem. Jego sztandarowe okręty, leki biologiczne: Mab-Thera (7 mld$ - po angielsku billion- obrotu), Avastin (7mld$ obrotu) za chwilę stracą patent.

            A to dla czytelników może być ciekawe.
            Gdzie Roche pójdzie na zakupy?
            Na pewno nie po wodę nanobąbelkową - tak zachwalaną przez kornel-1
            Na pewno nie po kwas dichlorooctowy (DCA) - również z całą jego mocą wspierany przez kornel-1

            To co Roche kupi pewnie stanie się ważnym leczeniem przez najbliższe 20 lat.
          • marek.zak1 Re: Biotechnologia trafiła pod strzechy 19.12.13, 21:32
            Jedna uwaga. Kara za zmowę cenową Roche musiał zapłacić w USA. Inne firmy w tym Rhone-Poulenc, takze moja, musiały także zapłacić.
            Przewaga technologiczna, naukowa trwa krótko. Jak byłem na kursie w jJponii, opowiedziano mi jak Sony wprowadzał walkmana. Pytano, jak myślicie, po jakim czasie konkurencja wprowadziła podobny produkt,jeszcze musiała ominąć patenty? Po 2 ...tygodniach.
            Kogo kupi Roche - to nigdy nie wiadomo. Negocjacje trzymane sa w tajemnicy do ostatniej chwili i nagle ,,press release"
            • nikodem123 Re: Biotechnologia trafiła pod strzechy 20.12.13, 00:38
              Zmowa cenowa? - na pewno wiesz lepiej.

              Natomiast przykład Sony uważam za całkowicie nietrafiony.
              "Od rzemyczka do koniczka, a od koniczka do stryczka" w Pharmie trwa znacznie dłużej niż 2 tygodnie. MabThera za 7 mld $ rocznie dożyła do utraty patentu niepokojona przez nikogo. Mechanizm znany: przeciwciało przeciwko antygenowi CD20, więc wszyscy wiedzieli, w co celować armaty. Mało tego MabThera ma wadę konstrukcyjną - ryzyko wstrząsu anafilaktycznego, bo jest przeciwciałem mysim.

              Mało i jeszcze tego, biopodobne do MabThery są w lesie. Sandoz - Novartis się wykrzaczył, a czasu mieli z 10 lat. Celltrion (Koreańczycy), który zrobił pierwsze biopodobne przeciwciało dla infliksimabu (4-5 mld $ rocznie?; już zarejestrowane w EU; alians komercyjny na USA, co najmniej, z Hospirą) na MabTherze też sobie ząbki połamał.

              Co zrobi Roche - to jest właśnie największa zagadka nawet z naukowego punktu widzenia.
              Mają 1,75mld do wydania.

              Zgadzam się z Tobą: "doprawdy jaka jesteś nie wie nikt..." dopóki nie ukaże się komunikat prasowy.
              Może rodzina Hoffman - LaRoche, która panuje nad spółką wypłaci sobie tę kwotę w postaci dywidendy. :-D
              A sprawdziłeś jak zachował się kurs akcji po tej transakcji?
              • marek.zak1 Re: Biotechnologia trafiła pod strzechy 20.12.13, 09:43
                Przyklad Sony podalem jako ekstremum, ze żadna przewaga nie trwa zbyt długo. W tej chwili jest takie mnóstwo pieniędzy do wydania, nie tylko przez farmę, ale i fundusze topią się w pieniądzach, że wszystko jest możliwe.
                Piszesz o wyplaceniu dywidendy. No dobrze, ale miliarda Euro nie trzyma sie w cashu, tylko cos się znowu kupuje. Jak sie nie ma pomysłu,to albo obligacje, akcje, czy nieruchomości, a farma ciagle jest uwazana za łakomy kasek.
                Wracając do zmowy cenowej, tak sie często okazuje, że firmy europejskie sa jak gdyby bardziej narazone na kary w USA niz rodzime.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka