andrew.wader
08.04.14, 14:43
Jak wspomniałem w poście forum.gazeta.pl/forum/w,32,150050719,150265468,Re_Our_Universe_grew_like_a_baby_Max_Tegmark.html pod ww.edge.org jest kopalnia tematów do dyskusji. : Najnowszy zbiór wypowiedzi współczesnych naukowców i intelektualistów redagowany przez Johna Brockmana nosi tytuł.: 2014 : WHAT SCIENTIFIC IDEA IS READY FOR RETIREMENT? ( przypominam także, że jednym z ważnych poprzednich zbiorów opracowanych przez J. Brockmana jest "2005 : WHAT DO YOU BELIEVE IS TRUE EVEN THOUGH YOU CANNOT PROVE IT? )
Dzisiaj proponuję zapoznać się z "wpisem "dokonanym pzrez .: Paul Davies, określonym w w/w zbiorze jako.: {"theoretical physicist; cosmologist; astro-biologist; co-Director of BEYOND, Arizona State University; principle investigator, Center for the Convergence of Physical Sciences and Cancer Biology; author, The Eerie Silence and The Cosmic Jackpot"}
Tytuł jego wpisu to .: Somatic Mutation Theory of Cancer - ..w domyśle .. jest błędna
Moja główna motywacja aby wysłać ten post wynika stąd, iż zamierzam rozejrzeć się w literaturze fachowej za danymi, które wspierałyby hipotezę Paula Daviesa .. Może ktoś z państwa jest także "poruszony" faktem iz miliardy dolarów wydawane przez 50 lat nie przynoszą wielkich rezultatów.. Jednocześnie obiekty zawierające tą tajemnicę są nie - kosmiczne i łatwo dostepne - gdyż są to po prostu "śmiertelnie chorzy ludzie." ~ Andrew Wader
...................
Tłumaczenie tekstu Paula Daviesa.:
["... Rak jest jednym z najintensywniej badanych zjawisk w biologii. Tym niemniej śmiertelność z powodu tej choroby niewiele się zmieniła. Sądzę, że wynika to stąd iż myślimy o tym problemie w niewłaściwy sposób .
Główną przeszkodą w zrozumieniu patogenezy raka jest 50 -letni paradygmat, tak zwanej teorii mutacji somatycznej. Zakłada się mianowicie, że komórki somatyczne gromadzą serię błędów genetycznych, osiągając w końcu punkt, kiedy to przestają reagowac na układy regulacyjne organizmu.
Komórki nowotworowe nabywają szereg charakterystycznym właściwości takich jak bezustanna proliferacja, unikanie apoptozy , ruchliwość i skłonność do wędrowania wewnątrz organizmu. Cechuje je również rearanżacja niektórych własności genomowych oraz ustaleń epigenetycznych, zmiany metabolizmu, oraz zmiany architektury i elastyczności chromatyny ( by wymienić tylko kilka ). Cechy te łącznie nadają komórkom rakowym włościwości niezwykłej wytrzymałość i zdolność przetrwania. Wg standardowego wyobrażenia naukowców wyliczone cechy są pozyskiwane przez populację komórek pewnego nowotworu - za każdym razem na nowo u każdego kolejnego chorego. W ciągu zaledwie kilku miesięcy, a nawet tygodni - zachodziłby więc ultra - szybki proces ewolucyjny - oparty o mechanizmy "darwinowskie". Niestety teoria ta, mimo swojej prostoty i popularności wysuwa tylko jedną udaną przepowiednię: że podawanie chemioterapeutyków bardzo prawdopodobnie wytworzy subpopulację komórek odpornych na ten chemioterapeutyk.
Społeczność naukowa, wierząc w ten paradygmat poszukuje technologii sekwencjonowania genomu komórek nowotwotowych, która była by w stanie odnależć charakterystyczne, podobne zmiany w genomach różnych typów komórek nowotworowych. Jeśli rak jest spowodowany przez mutacje, powinno być możliwe znalezienie uniwersalnego leku działającego w relacji to tej typowej nowotworowej przemiany genomu bądż typowych zmian epigenetycznych.
Rak jest rozpowszechniony wśród organizmów wielokomórkowych. Dotyka on ssaków, ptaków, ryb i gadów. Wyraźnie ma głębokie korzenie ewolucyjne, prawdopodobnie sięgające ponad miliarda lat do czasów początków wielokomórkowości. Zapewne dotyczy mechanizmów podziału współpracy wielokomórkowej. Po ujawnieniu się raka następuje bardzo przewidywalny wzór progresji, zazwyczaj rozprzestrzenia się on po całym organizmie i kolonizuje narządy odległe. Wydaje się, że wykonuje on skutecznie przedprogramowaną genetyczne i epigenetycznnie procedurę. Jest jak dzin, który wydostał się z rozbitej butelki. Wiele działań może rozbić butelkę, ale prawdziwym winowajcą jest ów "dżin". Wspłcześni naukowcy badający raka, niestety są zajętci szukaniem nieistotnych wzorców pośród przypadkowych odłamków szkła rozbitej butelki - ignorując istotę owego dżina .
Dlaczego nasze komórki są siedliskiem takich niebezpiecznych dżinów ? Odpowiedź jest znane od dawna, ale jest on zbywana wzruszeniem ramion. To te same geny które są również aktywne we wczesnej embriogenezie (nawet w gametogenezie) i do pewnego stopnia w gojeniu się ran i regeneracji tkanek. Te pradawne geny są głęboko osadzone i dobrze chroniony w naszym genomie. Wyznaczają one podstawowe funkcje komórek takie jak dzielenie się (zdolność do rozmnażania) - która jest najbardziej podstawową cechą organizmów żywych, która nawiasem mówiąc była doskonalona przez prawie 4 miliardów lat ewolucji. Istota raka wydaje się polegać na uruchomienia "podprogramu" wytworzonego na przestrzeni ewolucji (filogenzey) i odtwarzanego na przestrzeni embriogenezy (ontogenezy). Rozbicie owej metaforycznej butelki rzeczywiście dokonują różne substancje rakotwórcze, lub sąsiedztwo tkanki starzejącej się.Uruchamiany jest natomiast wtedy pradaweny podstawowy fenotyp."] Tłumaczył ~ Andrew Wader