kornel-1
17.12.14, 15:00
Zima 1945 w Krakowie. Nastało nowe. Dziennik Polski (25 luty, Nr 22) donosi o zaciskających się kleszczach frontu wokół Królewca, obok podaje nowe ceny usług i żywności. O Amerykanach pisze się jeszcze Sprzymierzeńcy.
Do końca wojny jeszcze szmat czasu, choć zwycięstwo jest pewne. Czy podczas tej mroźnej zimy ktoś myślał o bombie atomowej? Zapewne w tajnych laboratoriach amerykańskich - tak. Ale tu w Krakowie? Na pół roku przed Hiroszimą?
A jednak:
Oto artykuł dr. Mieczysława Wolfke, profesora UW o straszliwym materiale wybuchowym. Zasada działania jest prosta - oparta na wybuchających atomach.
Zachęcam do poczytania.
Trochę w nim nieścisłości (masa krytyczna, wpływ temperatury), ale i tak jestem pełen podziwu dla autora za przenikliwość w temacie: widział i zagrożenia i pożytki z energii atomu.
O profesorze Wolfke poczytacie tu: Działalność Profesora Mieczysława Wolfke
Kornel