Dodaj do ulubionych

Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interstellar

24.01.16, 16:24
Chcę zadać tu naiwne pytanie … bądź inaczej .. poruszyć „niekonwencjonalne zagadnienie z zakresu filozofii przyrody” – bądź „science - fiction”.

Otóż jest tak. Wszystko wskazuje na to iż przestrzeń jaką jesteśmy w stanie percepować - my ludzie - jest trójwymiarowa .. Nie sposób też zaprzeczyć, że zachodzi upływ czasu.. Bez względu na spory na temat jak „fizycznie” ma się wymiar czasu .. do wymiarów przestrzennych .. niektórym fizykom podoba się koncept „czasoprzestrzeni”. Jest wtedy mowa o przestrzeni czterowymiarowej..

Proszę zwrócić uwagę, że podkreśliłem, „przestrzeń jaką jesteśmy w stanie percepować - my ludzie - jest trójwymiarowa”.. To, że my jesteśmy w stanie spostrzegać co najwyżej 4 wymiary nie oznacza, że rzeczywistość jest jedynie czterowymiarowa..

W treści przesłania filmu Interstellar [ www.filmweb.pl/film/Interstellar-2014-375629 ]
( jak pisałem niedawno - konsultowanego od strony naukowej przez uznanego fizyka Kip Thorne’a ) - jest sugestia, że istnieją w Wszechświecie „istoty” [ zapewne – wtedy – istoty boskie :- ) ] tkwiące w przestrzeni co najmniej pięciowymiarowej.. Co się wtedy może dziać przedstawia właśnie ów film Interstellar ( który – oczywiście - jest krytykowany że „przeskoki” i niezborność fabuły oraz mijanie się z „prawdą naukową” ). Film ten jest jednak na b. wyskokim miejscu rankingu filmów wszelakich (www.filmweb.pl/rankings/film/world ) co jest istotnym, niezaprzeczalnym faktem społecznym.

Prócz problemu czy istnieje czy nie istnieje aby fizyczny „piąty wymiar” chcę poruszyć tu jednak inne zagadnienie. Otóż historia rozwoju matematyki i fizyki wykazuje, że można dodać pewien dodatkowy wymiar do wymiarów istniejących fizycznie i uzyskać w ten sposób wiele różnorodnych korzyści.

Proszę rozważyć np. ciąg koncepcji.: liczby zespolone .. szeregi trygonometryczne.. transformacja Fouriera.. ( vide P.S.) Dodanie wymiaru mierzonego w tzw. „jednostkach urojonych” sprawia, że można znajdować działające na stałe algorytmy a nawet urządzenia (procesory Fouriera) które sprawiają np. iż jest możliwe uzyskiwanie obrazów tomograficznych, wykorzystujących zjawisko rezonansu magnetycznego (MRI). Tak więc dodanie nie - fizycznego, lecz jedynie teoretycznego, dodatkowego wymiaru przynosi wymierne korzyści.

Podejrzewam, że rozwój przyszłościowych nowych technologii może zaistnieć właśnie przez poszerzenie wykorzystywania dodatkowych wymiarów ~ Andrew Wader
P.S.
pl.wikipedia.org/wiki/Liczby_zespolone
[ ".. Liczby zespolone – liczby będące elementami rozszerzenia ciała liczb rzeczywistych o jednostkę urojoną , tj. pierwiastek wielomianu ....

Liczby zespolone mogą być przedstawione jako współrzędne wektora na płaszczyźnie zespolonej.. Każdą liczbę zespoloną można zapisać w postaci ... gdzie .. są pewnymi liczbami rzeczywistymi oraz ... jest tzw. jednostką urojoną, tj. jest jednym z dwóch elementów zbioru liczb zespolonych, spełniającym warunek (drugim elementem jest ).
Dla liczby definiuje się jej
• część rzeczywistą (łac. pars realis) jako (inne oznaczenia: ),
• część urojoną (łac. pars imaginaria) jako (inne oznaczenia: ).
Przykładowo liczba ... jest liczbą zespoloną, której część rzeczywista wynosi.. , a część ... urojona . Liczby rzeczywiste są utożsamiane z liczbami zespolonymi o części urojonej równej .. Liczby postaci ... nazywa się liczbami urojonymi.

pl.wikipedia.org/wiki/Szereg_Fouriera

Szereg Fouriera – szereg pozwalający rozłożyć funkcję okresową, spełniającą warunki Dirichleta, na sumę funkcji trygonometrycznych. Nauka na temat szeregów Fouriera jest gałęzią analizy Fouriera. Szeregi Fouriera zostały wprowadzone w 1807 roku przez Josepha Fouriera w celu rozwiązania równania ciepła dla metalowej płyty. Doprowadziło to jednak do przewrotu w matematyce i wprowadzenia wielu nowych teorii. Dziś mają one wielkie znaczenie między innymi w fizyce, teorii drgań, przetwarzaniu sygnałów, obrazów (kompresja jpeg), a nawet w muzyce (kompresja mp3) ..."]
Obserwuj wątek
    • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 24.01.16, 17:49
      andrew.wader napisał:

      > Prócz problemu czy istnieje czy nie istnieje aby fizyczny „piąty wymiar
      > ” chcę poruszyć tu jednak inne zagadnienie. Otóż historia rozwoju matemat
      > yki i fizyki wykazuje, że można dodać pewien dodatkowy wymiar do wymiarów istni
      > ejących fizycznie i uzyskać w ten sposób wiele różnorodnych korzyści.

      Przepraszam, że odnoszę się do tego co piszesz sceptycznie, ale taka jest chyba rola forum?
      W fizyce mamy już tzw. teorię strun która operuje nie 5 ale ponad 10 wymiarami.
      Jest rzeczą dość oczywistą, że dodanie każdego wymiaru zwiększa swobodę możliwych
      rozwiązań, bo taka już jest matematyka.
      Chodzi jednak o to, aby w fizyce, czyli opisie otaczającego nas świata było jak najmniej
      matematyki, a więcej fizyki.
      Muszą zatem być spełnione podstawowe prawa zachowania, które stanowią fundament fizyki.
      I tak np. dodanie czasu jako 4 wymiaru do 3 wymiarów jest uzasadnione fizycznie tym, że
      temu wymiarowi odpowiada stała c (prędkośc światla) i dlatego możemy odległość mierzyć
      w sekundach ( tu używa się zwykle lat świetlnych ze względu na zakres ich stosowalności),
      a czas w metrach.
      Jak widzimy przestrzeń jest fizyczna wtedy kiedy każdemu dodatkowemu wymiarowi
      odpowiada jakaś stała fizyczna.
      Nie widzę jakie uzasadnienie w tym kontekście móglby mieć ten piąty wymiar.
      Matematycznie jest to zrobić dość łatwo, ale fizycznie to już jest coś naprawdę nowego.
      Fantazjując powiem, że przychodzi mi do głowy iż mógłby odpowiadać za coś równie
      fundamentalnego jak np. stała grawitacji G.
      Należałoby się wtedy zastanowić jak można by go było mierzyć?
      Mierzyć co? Może krzywiznę czasoprzestrzeni? To są wolne myśli i koncepcje po których
      trzeba się zabrać do solidnej roboty.
    • majka_monacka Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 24.01.16, 18:27
      andrew.wader napisał:

      > Proszę zwrócić uwagę, że podkreśliłem, „przestrzeń jaką jesteśmy w st
      > w stanie percepować - my ludzie - jest trójwymiarowa”
      ..
      > To, że my jesteśmy w stanie spostrzegać co najwyżej 4 wymiary
      > nie oznacza, że rzeczywistość jest jedynie czterowymiarowa..
      >
      Nie mnie spekulować ilu wymiarowa jest przestrzeń naszego świata materialnego.
      Ale pragnę zwrócić uwagę, że to, jak nasze zmysły i mózgi mogą ja postrzegać ma fundamentalne znaczenie. Nawet jeśli ludzie stworzą modele świata w przestrzeni więcej niz czterowymiarowej, to rozumienie i wyczucie tej przestrzeni będzie fundamentalnie inne niż rozumienie i odczuwanie naszej zwykłej przestrzeni. Nie wystarczy tu sprawne posługiwanie sie modelem, szybkie wyciąganie wniosków, natychmiastowe obliczenia skutków działania w takiej przestrzeni lub zrozumienie skutków wskutek analizy logicznej procesów przebiegających w tej przestrzeni. Istnieja ludzie, którzy sprawnie posługują się wyobrażeniem czasoprzestrzeni a nawet przestrzeni więcej wymiarowych. Ale to nie jest ta sama sprawność, jaka odczuwa akrobata wykonujący złożone ewolucje przestrzenne, nietoperz goniący ćmę lub choćby Aborygen celnie rzucający bumerangiem.

      Decydują qualia. Głębokie, prawdziwe rozumienie zjawisk wymaga osadzenia w qualiach. Dlatego mówimy, że Aborygen ma świadomość przestrzeni a przelicznik artyleryjski nie ma.
      A że nasze zmysły mogą postrzegać tylko przestrzeń 3-wymiarową, to głębokie odczuwanie przestrzeni ogranicza nas do qualiów 3-wymiarowych.

      Przekonywujący jest przykład podany w którejś publikacji Galusa.
      Inne zrozumienie narciarstwa ma sprawny narciarz, który rzeczywiście często jeździ na nartach. Inne rozumienie maja telewidzowie, którzy oglądają zawody narciarskie w telewizji, ale nigdy na nartach nie jeździli. Inne pilny czytelnik, który przestudiował cały podręcznik do nauki jazdy na nartach, a jeszcze inne trener narciarstwa, który nie tylko sam jeździ, ale ma też mozliwie pełną wiedze o dynamice tego procesu. Nie znam nikogo, kto potrafi jeździć na nartach w przestrzeni 5-wymiarowej.
      • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 24.01.16, 19:16
        majka_monacka napisała:

        > andrew.wader napisał:

        > > To, że my jesteśmy w stanie spostrzegać co najwyżej 4 wymiary
        > > nie oznacza, że rzeczywistość jest jedynie czterowymiarowa..
        > >
        > Nie mnie spekulować ilu wymiarowa jest przestrzeń naszego świata materialnego.

        Tutaj jest jak zwykle pewne nieporozumienie które ludzie tacy jak Ty Majka, czyli specjaliści
        od świadomości łatwo zauważają.
        Muszę się przyznać, że mnie to również razi, ale dopiero od pewnego czasu.
        Widocznie potrzebne jest jakieś dojrzewanie, aby zrozumieć istotę nauki.
        Fizyka jest dziedziną nauki tak doskonałą, że wszystkie inne stawiają sobie ją za wzór.
        Pomino tego, nawet ona nie upoważnia nas do mówienia, że coś jest.
        I tak, jak słusznie zauważasz wymiarowość otaczającej nas przestrzeni jest spekulacją,
        bo spekulacją jest cała nauka.
        Wielu mamy na tym forum poprawiaczy obecnej fizyki i nie tylko. Widocznie nie rozumieją
        oni tego o czym tutaj mówimy?
        • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 26.01.16, 23:33
          speedyhawk napisał:
          > Wielu mamy na tym forum poprawiaczy obecnej fizyki i nie tylko.
          > Widocznie nie rozumieją oni tego o czym tutaj mówimy?

          Albo też spekulatywnośc nauki (poznania w ogóle) jest powodem rozbieżności wniosków i wyjaśnień.
      • maksimum Inception. 25.01.16, 13:10
        majka_monacka napisała:

        >Nie znam nikogo, kto potrafi jeździć na nartach w przestrzeni 5-wymiarowej.

        Ja tez i dlatego uwazam,ze zajmowanie sie taki filmami nie ma zupelnie sensu,ale...
        taki np "Inception" juz jest bardzo realistyczny,bo zawsze ta czolowka swiatowa musi nam zaszczepic pomysly,ktore pozniej przejmowane sa przez narody.

        www.cda.pl/video/12596791
        Przeciez arabska wiosna jest podobna do wiosny ludow i cala moda na swiecie jest kreowana przez kilkanascie czy kilkadziesiat osob.Nowe roczniki czy marki samochodow to nic innego jak inception.
        Nawet zwyciestwo PiS to bardzo dobrze zrealizowany trick a najwazniejsza osoba tego pomyslu nie zajmuje zadnego stanowiska we wladzach panstwowych.Trick sie udal,bo PO i PSL nie mialy pomyslow na przyszlosc.
      • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 00:26
        majka_monacka napisała:
        > Nie mnie spekulować ilu wymiarowa jest przestrzeń naszego świata materialnego.

        A dlaczego nie Tobie?
        Jakiś (mniejsza o szczegóły) milard lat ewolucji biologicznej zaskutkowało tym, że organizm stojący na szczycie łańcuchów troficznych naszego lokalnego świata potrafi samorzutnie rozpoznawać tylko bardzo małą liczbę wymiarów.
        Powiedziałbym, że możliwości są dwie:
        1. w naszej lokalizacji makroświata nie występuje więcej wymiarów
        2. organizmy żywe nie są zdolne do postrzegania większej liczby wymiarów, z powodu jakiejś fundamentalnej cechy strukturalnej.
    • pomruk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 24.01.16, 19:57
      Korzyści, o których mówisz, mogą być ewidentne, wtedy mówimy, że opis rzeczywistości przy użyciu większej ilości wymiarów jest zasadniczo lepszy od tego z mniejszą. Zastąpienie trójwymiarowej przestrzeni czterowymiarową czasoprzestrzenią wyraźnie polepszyło i wzbogaciło nas opis rzeczywistości fizycznej - generując zarazem dużą ilość nowych pytań - było więc zdecydowanie płodne. A teorie np. 10-wymiarowe - jak w przypadku teorii superstrun? Cóż, ponoć istnieje prosty sposób eksperymentalnego/obserwacyjnego potwierdzenia: bardziej egzotyczne, skrajne zjawiska związane z grawitacją mają przebiegać inaczej w przestrzeni 4- a inaczej w 10- wymiarowej. Otóż to: skrajne - więc, po pierwsze, musimy poczekać na obserwacje/eksperymenty z odpowiednio silnymi polami. Po drugie zaś, mamy łatwe wytłumaczenie, czemu dla naszych zmysłów czy naszej świadomości większa ilość wymiarów jest zbyteczna: wyrośliśmy w innej skali zjawisk, nie doświadczamy bezpośrednio świata na poziomie stałej Plancka czy skrajnych gradientów pola. Naiwnością zapewne byłoby więc oczekiwanie że "piąty wymiar" kryje się tuż obok nas, podobny do drugiego, że jest to miejsce skąd przybywają duchy czy coś w tym rodzaju. Natomiast intuicyjnie jasnym byłoby przedstawienie dodatkowego wymiaru jako np. tego, który powoduje że linia prosta dla nas jest w rzeczywistości rurką o niezmiernie małej średnicy.
      • speedyhawk Gazetowa wiedza 25.01.16, 16:46
        pomruk napisał:

        > Zastąpienie trójwymiarowej przestrzeni czterowymiarową czasoprzestrzenią
        > wyraźnie polepszyło i wzbogaciło nas opis rzeczywistości fizycznej...

        Jakie znowu "zastąpienie"? Przestrzeń zawsze była i jest trójwymiarowa.
        Ludzie, kto i gdzie was uczył fizyki?
        • maksimum Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 17:01
          speedyhawk napisał:

          > Jakie znowu "zastąpienie"? Przestrzeń zawsze była i jest trójwymiarowa.
          > Ludzie, kto i gdzie was uczył fizyki?

          To jest efekt zycia w teorii,bo nauka jest dobra tylko wtedy gdy jest uzyteczna.
        • pomruk Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 18:03
          No, niezupełnie. Przestrzeń odtąd związana jest z czasem w specyficzny, nieznany przedtem sposób. W szczególności niezmiennikiem jest nie interwał przestrzenny, a czasoprzestrzenny. W tym sensie czasoprzestrzeń zastąpiła przestrzeń.
          • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 19:29
            To jest tylko taka matematyczna sztuczka jak wiele innych w fizyce.
            Gdyby przestrzeń była czterowymiarowa podstawowe oddziaływania które
            występują w przyrodzie malałyby jak 1/r^3, a nie jak 1/r^2.
            • pomruk Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 20:10
              O tm, co jest niezmiennikiem, decydują obserwacje przyrody, nie sztuczki.
              Wyjaśniłem, ze czterowymiarowa jest czasoprzestrzeń, od początku używałem tego określenia.
              • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 20:19
                pomruk napisał:

                > Wyjaśniłem, ze czterowymiarowa jest czasoprzestrzeń, od początku używałem tego
                > określenia.

                Przykro mi, ale popełniłeś bład i teraz rzucasz się jak ryba w sieci.
                Pomyśl trochę, a łatwo go poprawisz.
                • pomruk Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 20:53
                  Proszę jeszcze raz przeczytać - ze zrozumieniem - moje wypowiedzi. Nigdzie nie napisałem "czterowymiarowa przestrzeń i czas". Od początku użyłem wyrażenia "czterowymiarowa czasoprzestrzeń". Elementarna sprawność w sztuce czytania powinna rozwiać wątpliwości w rozsądnym - jak mniemam - czasie.
                  • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 23:18
                    pomruk napisał:

                    > Proszę jeszcze raz przeczytać - ze zrozumieniem - moje wypowiedzi. Nigdzie nie
                    > napisałem "czterowymiarowa przestrzeń i czas". Od początku użyłem wyrażenia "cz
                    > terowymiarowa czasoprzestrzeń".

                    No i ta czterowymiarowa czasoprzestrzeń nie zastępuje przestrzeni przestrzennej,
                    czyli trójwymiarowej.
                    Zobacz co napisał Al.1 : "wszystkie 3 wymiary sa "czasowe"".
                    I on ma rację, że czas jest parametrem x(t), y(t), z(t), a wiec nie może być współrzędną.

                    Nie obchodzi Cię to, co czuje pole elektryczne które zmniejsza się z odległością jak 1/r^2,
                    czyli czuje przestrzeń 3 wymiarową ?
                    • pomruk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 01:34
                      Miło mi, ze dochodzimy do porozumienia. Zastępuje w tym sensie, ze jest jej uogólnieniem i te niezmienniki, którym "wystarczyły" 3 wymiary, potem wymagały czterech.
                      Podobnie 5-wymiarowa *czasoprzestrzeń* w teorii Kaluzy-Kleina była uogólnieniem 3-wymiarowej *czasoprzestrzeni*, podobnie 11-wymiarowa w M-teorii , podobnie jak 26-wymiqrowa w teorii strun bozonowych.
                      Tak czy siak, uważa się, że pierwotna symetria między wymiarami uległa potem załamaniu i obecnie pozostałe (prócz łatwo doświadczanych czterech) wymiary uległy ciasnemu "zwinięciu", co znacznie urtudnia ich poznanie.
                      • pomruk errata 26.01.16, 02:30
                        No i tiu popełniłem oczywisty błąd. Powinno być:
                        " Podobnie 5-wymiarowa *czasoprzestrzeń* w teorii Kaluzy-Kleina była uogólnieniem 4-wymiarowej *czasoprzestrzeni* ..."
                      • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 16:42
                        pomruk napisał:

                        > Miło mi, ze dochodzimy do porozumienia. Zastępuje w tym sensie, ze jest jej uog
                        > ólnieniem i te niezmienniki, którym "wystarczyły" 3 wymiary, potem wymagały czt
                        > erech.

                        Jakie niezmienniki znowu? Przesztrzeń ma być taka, jaka jest, a nie dopasowywana
                        do jakiś innych teorii (niezmienników).
                        Przestrzeń była od dawna taka, jaka jest i w tej przestrzeni materia oddziaływuje na siebie
                        słabnąc z odległością jak 1/r^2. To jest fakt empiryczny na który nie zwracasz uwagi.
                        Wszystkie wymieniane przez Ciebie przestrzenie są euklidesowe, a niejaki Einstein
                        powiedział że przesztrzeń jest zakrzywiona i nazywa się przestrzenią Riemanna.
                        • pomruk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 17:28
                          OK, ma trochę dość.
                          • pomruk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 17:28
                            "ma" => "mam".
                          • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 18:05
                            pomruk napisał:

                            > OK, ma trochę dość.

                            Czego masz dość? Swojej niewiedzy?
                            Piszesz nie rozumiejąc co piszesz, bo ja też tego nie rozumiem.

                            Więc pytam Ci się, bo myślę że wiesz i chce się dowiedzieć.
                            Nikt mi nie pomaga, tak jakby wszyscy rozumieli co piszesz. Wyszedłem na głupka, no nie?

                            Przykro mi, ale wolę pozostać takim głupkiem niż wiedzieć to, co Ty wiesz.

                            Wolę nie wiedzieć dlaczego oddziaływania słabną jak 1/r^2 skoro przestrzeń nie jest
                            trójwymiarowa i dlaczego Einstein używał czasoprzestrzeni zakrzywionej skoro przestrzeń
                            Minkowskiego jest euklidesowa.
                            Wolę nie wiedzieć jaka jest w końcu ta przestrzeń.
                            • pomruk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 18:34
                              speedyhawk napisał:
                              > Czego masz dość? Swojej niewiedzy?
                              Rozmiar mojej niewiedzy rzeczywiście mnie smuci. Ale mam dość dyskusji, które już w założeniu nie służą pogłębianiu wiedzy tylko chęci "dokopania" rozmówcy. Nie interesuje mnie zupełnie rozwiązywanie specyficznych problemów rozmówców, nigdy z taką intencją nie uczestniczyłem w forach. Tego mam dość. Serdecznie.
                              • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 19:01
                                pomruk napisał:

                                > Ale mam dość dyskusji, które już
                                > w założeniu nie służą pogłębianiu wiedzy tylko chęci "dokopania" rozmówcy.

                                O czym Ty mówisz? Ja chcę Ci dokopać? Chyba sobie żartujesz.
                                Ja wykorzystuje to, że wiele rzeczy zapomniałem z fizyki, a może i niektórych nigdy
                                nie rozumiałem i staram się od Ciebie tego dowiedzieć.
                                Gdybym to wiedział to bym Ci powiedział, a nie męczył Cię pytaniami.
                                Oczywiście, że ja mogę szukać odpowiedzi w internecie czy podręcznikach, ale ja tej
                                wiedzy nie potrzebuje i dlatego rozmawiam z Tobą o tym, aby inni też włączyli się
                                w tę dosyć prymitywną dyskusję.
                                Dlaczego tego nie robią? Zdaje sobie sprawę, że te problemy są już dawno rozwiązane
                                i dlatego myślę, że ktoś mi je wyjaśni.
                                Wyjaśni, ale nie na tej zasadzie, że przestrzeń jest czterowymiarowa, bo mi się to nie
                                zgadza z osłabianiem oddziaływania jak 1/r^2.
                                Jeżeli nie wiesz dlaczego tak jest, to powiedz że nie wiesz, a nie opowiadaj mi
                                o przestrzeniach 26 wymiarowych, pokazując jaki to jesteś mądry.
                                • pomruk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 19:21
                                  Odpowiem krótko, bo nie wierzę w Twoje intencje. A w zasadzie już odpowiedziałem ze dwa razy: wielkoskalowo mamy obecnie "w przybliżeniu" trzy wymiary przestrzenne, pozostałe są dziś "zwinięte". Gdybyś np. mierzył siłę oddziaływań grawitacyjnych w skali dużo, dużo mniejszej niż obecnie zapewne niekoniecznie uzyskałbyś 1/r^2.
                                  Może jestem przewrażliwiony, ale... na przyszłość - jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, unikaj stałych odzywek w stylu "rzucasz się jak ryba w sieci" "kto ciebie uczył fizyki?" "masz dość swojej niewiedzy?" "jakie niezmienniki znowu?" "piszesz nie rozumiejąc co piszesz", "pokazujesz jakiś ty mądry". Akurat odpowiadający w danym momencie może być ignorantem, ale taki sposób prowadzenia rozmowy powoduje, że coraz częściej osoby, które miałyby może coś do powiedzenia, po prostu dają sobie spokój z braniem udziału w dyskusji, bo widzą, że nie o meritum tu chodzi. Owo specyficzne "milknięcie" oraz nikły dopływ nowych, innych niż "nawiedzeni" dyskutantów obserwuję niestety od pewnego czasu. To zniechęca.
                                  Gdyby nie to, mielibyśmy może tu na forum z tuzin fizyków, z chęcią przybliżających nam trudne sprawy. A tak...
                                  • stefan4 Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 19:32
                                    pomruk:
                                    > Gdybyś np. mierzył siłę oddziaływań grawitacyjnych w skali dużo, dużo
                                    > mniejszej niż obecnie zapewne niekoniecznie uzyskałbyś 1/r^2.

                                    I może to samo od drugiego końca.

                                    Gdybyś w zupełnie klasycznej przestrzeni Newtonowskiej, tyle że 4-wymiarowej, liczył grawitacyjne oddziaływanie nie punktu materialnego, tylko materialnej prostej, to wyszłoby 1/r². Tak więc argument, jakobyśmy musieli być 3-wymiarowi z powodu 1/r², można równie dobrze wykorzystać do wykazania, że jesteśmy 4-wymiarowi, ale źródłem grawitacji są linie a nie punkty.

                                    A zresztą punkt trwający w czasie to już linia.

                                    - Stefan
                                    • europitek Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 23:26
                                      stefan4 napisał:
                                      > liczył grawitacyjne oddziaływanie nie punktu materialnego
                                      ...
                                      > ale źródłem grawitacji są linie a nie punkty.

                                      Na mój rosum źródła grawitacji są bryłami, a ich "punktowość" (czy "liniowatość") jest jedynie atrefaktem sposobu liczenia, czyli matematyki abstrakcyjnej. I chyba taki właśnie charakter ma cały problem wielowymiarowości rzeczywistości.

                                      > A zresztą punkt trwający w czasie to już linia.

                                      Raczej "czasolinia". Oczywiście pod warunkiem, że zostanie zdefiniowany w ten sposób, iż będzie mógł mieć jakąkolwiek wartość tego wymiaru. W przestrzeni 3-wymiarowej nie ma żadnych wymiarów, więc nie musi mieć "z automatu" wymiarów w przestrzeniach więcejwymiarowych.
                                      Kwestia konwencji, o której kształcie decyduje zwykły utylitaryzm przy radzeniu sobie z konkretnym problemem, a nie jakieś wskazania ogólnoteoretyczne.
                                      • stefan4 Re: Gazetowa wiedza 27.01.16, 00:26
                                        europitek:
                                        > Na mój rosum źródła grawitacji są bryłami, a ich "punktowość" (czy
                                        > "liniowatość") jest jedynie atrefaktem sposobu liczenia, czyli matematyki
                                        > abstrakcyjnej.

                                        Cała mechanika klasyczna (newtonowska) stoi na pojęciu punktu materialnego (czyli obdarzonego masą). Grawitacja brył jest wtórna i wynika ze scałkowania po bryle wpływu grawitacyjnego poszczególnych jej punktów.

                                        Potencjał grawitacyjny wytwarzany przez pojedynczy punkt w przestrzeni 3-wymiarowej powinien być proporcjonalny do −1/r, więc przyspieszenie grawitacyjne pochodzące od tego punktu powinno być proporcjonalne do 1/r². Ale przyspieszenie grawitacyjne pochodzące od linii prostej (czyli scałkowane po tej prostej) w przestrzeni 4-wymiarowej również powinno być proporcjonalne do 1/r² (r
                                        • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 27.01.16, 00:35
                                          stefan4 napisał:

                                          > Wobec tego fakt doświadczalny, że w skali Układu Słonecznego grawitacja jest pr
                                          > oporcjonalna do 1/r², nie dowodzi, że mieszkamy w przestrzen
                                          > i 3-wymiarowej
                                        • europitek Re: Gazetowa wiedza 27.01.16, 01:04
                                          stefan4 napisał:
                                          > Cała mechanika klasyczna (newtonowska) stoi na pojęciu punktu
                                          > materialnego (czyli obdarzonego masą). Grawitacja brył jest wtórna
                                          > i wynika ze scałkowania po bryle wpływu grawitacyjnego
                                          > poszczególnych jej punktów.

                                          Piszesz o sposobie liczenia wartości, a ja o realnych obiektach. W przyrodzie to bryły są źródłami grawitacji, której wartość jest liczona metodą ich "rozpunktowania". Modelujesz bryłę siatką przestrzenną składajacą się z punktów, dla których robisz obliczenia.

                                          > równie dobrze możemy mieszkać w przestrzeni 4-wymiarowej,
                                          > o ile obiekty wytwarzające pole grawitacyjne są jedno- a nie
                                          > zero-wymiarowe.

                                          Nie twierdzę, że nie masz racji w kwestii "dowodu", ale przejdźmy do realu, gdzie źródłami grawitacji są obiekty wielowymiarowe - bryły. Jak to teraz będzie wyglądało, jeśli źródła grawitacji będą trójwymiarowe?
                                      • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 27.01.16, 00:27
                                        europitek napisał:

                                        > Na mój rosum źródła grawitacji są bryłami, a ich "punktowość" (czy "liniowatość
                                        > ") jest jedynie atrefaktem sposobu liczenia, czyli matematyki abstrakcyjnej. I
                                        > chyba taki właśnie charakter ma cały problem wielowymiarowości rzeczywistości.

                                        Nie wygłupiaj się. To jest dla Stefana za trudne.
                                        • europitek Re: Gazetowa wiedza 27.01.16, 02:47
                                          Myślę, że nie jest, skoro w poprzedniej z nim dyskusji w końcu nie protestował, że na poziomie ogólności maszyny Turinga każdy algorytm (nawet zapętlony) ma stan końcowy.
                                  • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 20:07
                                    pomruk napisał:

                                    > Odpowiem krótko, bo nie wierzę w Twoje intencje. A w zasadzie już odpowiedziałe
                                    > m ze dwa razy: wielkoskalowo mamy obecnie "w przybliżeniu" trzy wymiary przestr
                                    > zenne, pozostałe są dziś "zwinięte". Gdybyś np. mierzył siłę oddziaływań grawit
                                    > acyjnych w skali dużo, dużo mniejszej niż obecnie zapewne niekoniecznie uzyskał
                                    > byś 1/r^2.

                                    Szkoda, że nie wierzysz.
                                    Nic takiego jeszcze nie mówiłeś.
                                    Wracając do rzeczy to znowu tutaj piszesz o zwijaniu jakiś wymiarów i to dziś.
                                    Jakich wymiarów i co znaczy że się zwijają dziś, a co będzie jutro?
                                    • pomruk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 20:38
                                      Sadzę, że dobrze by było, gdybyś zajrzał do wikipedii:
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Czasoprzestrze%C5%84
                                      Ona nie będzie się irytować.
                                      • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 20:54
                                        pomruk napisał:

                                        > Ona nie będzie się irytować.

                                        Odsyłasz mnie tam, gdzie sam powinieneś iść.
                                        Twoja wiedza jest sztuczna, bo jej nie rozumiesz.

                                        Wracając do tematu to myślałem, że jeśli chodzi o grawitację to 1/r^2 mogłoby być inne
                                        na dalekich odległościach, gdyż wynikać może jedynie z zakrzywienia przestrzeni.
                                        Prawo Newtona jest słuszne więc tam, gdzie pola są słabe.
                                        Odpowiada to temu co pisze Stefan, że wydaje nam się iż nie ma czwartego wymiaru, czyli
                                        czasu.
                                        • speedyhawk Re: Gazetowa wiedza 26.01.16, 23:42
                                          speedyhawk napisał:

                                          > Prawo Newtona jest słuszne więc tam, gdzie pola są słabe.
                                          > Odpowiada to temu co pisze Stefan, że wydaje nam się iż nie ma czwartego wymiaru,
                                          > czyli czasu.

                                          Widzę, że słowo "Stefan" zamknęlo Ci usta.
                                          Nie potrafisz samodzielnie myśleć, to smutne biorąc pod uwagę że aż tyle wiesz z kosmologii.
                                          Gdybyś znał bardziej historię fizyki to byś widział, że problem 1/r^2 został po raz pierwszy
                                          zauważony przez maluczkiego fizyka Paula Ehrenfesta, przyjaciela Einsteina w jego pracy
                                          "W jaki sposób w fundamentalnych prawach fizyki przejawia się trójwymiarowość przestrzeni?".
                                          Ten problem nie jest do końca rozwiązany, no bo i cała ta OTW stoi na glinianych nogach.
                                          Widzisz chłopie, że zadałęm Ci pytanie warte Nobla, a Ty je zbyłeś swoją oczywistością
                                          posiadanej Wiedzy.
                • fidziaczek Re: Gazetowa wiedza 25.01.16, 21:04
                  A takie podejście:
                  Jeśli poruszasz się po osi X (długość) i osiągniesz prędkość światłą (teoretyczna możliwość) to uciekniesz z jednego z wymiarów, jeśli Cię zmierzymy okaże się ze Twoja długość wyniesie zero.
                  Równocześnie skoro osiągnąłeś prędkość światła, więc Twój czas dla nas się zatrzyma. Zaczniesz się w nim poruszać z naszego punktu widzenia jak w geometrycznym wymiarze.
                  Tak oto jeden z wymiarów geometrycznych dla Ciebie zniknie a w zamian czas stanie się dla Ciebie nowym geometrycznym wymiarem.
                  Nie wiem czy ten "znikniety" wymiar nie stanie się Twoim czasem? :)
                  • fidziaczek Re: Gazetowa wiedza 27.01.16, 11:24
                    >Tak oto jeden z wymiarów geometrycznych dla Ciebie zniknie a w zamian czas stanie się dla Ciebie >nowym geometrycznym wymiarem.
                    >Nie wiem czy ten "znikniety" wymiar nie stanie się Twoim czasem? :)

                    No musi stac się nowym czasem ten wymiar.
                    Choć nasza długość w tym wymiarze wynosi zero to jednak dalej się w nim poruszamy z prędkością światła a więc będziesz możemy go mierzyć, pewnie w taki sam sposób w jaki dziś mierzymy czas
    • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 24.01.16, 19:57
      andrew.wader napisał:

      > .. niektórym fizykom podoba się koncept „czasoprzestrzeni”. Jest wtedy mowa o przestrzeni
      > czterowymiarowej..

      To jest absurd, bo wszystkie 3 wymiary sa "czasowe". Poruszanie sie w jakimkolwiek kierunku rodzi bowiem czas.

      --
      www.youtube.com/watch?v=FgDa_cpgHWs
      • pomruk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 26.01.16, 02:32
        Mowa jest o wymiarach czasoprzestrzeni, nie przestrzeni, co chyba zaznaczone jest jasno w wypowiedzi.
        • pomruk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 26.01.16, 02:36
          Mówiąc ściślej: czterowymiarowa czasoprzestrzeń ma strukturę przestrzeni Minkowskiego. Wyrażenie "przestrzeń" używasz tu jednocześnie w dwóch znaczeniach: przestrzeni euklidesowej opisywanej przez trzy fizyczne wymiary przestrzenne i przestrzeni w szerszym znaczeniu, stąd nieporozumienie.
      • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 26.01.16, 10:04
        Wyobraźmy sobie balonik który nadmuchujemy.
        Powierzchnia balonika jest dwuwymiarowa i żyją na niej dwuwymiarowe istoty.
        Balonik rośnie w trzecim wymiarze który z naszego punktu widzenia jest wymiarem geometrycznym.
        Z punktu widzenia dwuwymiarowych istot na nim żyjących ten trzeci wymiar nie będzie geometryczny, ale będzie dla nich czasem.
        Poruszają się w nim, mogą go zmierzyć. Jakiekolwiek poruszanie się w jednym z dwóch dla nich możliwych kierunków będzie rodzić czas.
        Różnica między tymi istotami a nami jest taka że one żyją na powierzchni kuli, a my żyjemy na powierzchni hiperkuli.
        pl.wikipedia.org/wiki/Hiperkula
        Wszechświat jak wiadomo nieustannie się rozszerza a odległości między galaktykami rosną tak samo jak rosną odległości między punktami na powierzchni balonika gdy jest ona nadmuchiwany :)
        Czwarty wymiar GEOMETRYCZNY w którym puchnie nasza hiperkula postrzegamy jako czas tak samo jak trzeci wymiar geometryczny w którym poruszają się "płaszczaki".

        A teraz jeszcze bardziej odjechane:
        Nasza powierzchnia dwuwymiarowego balonika rozszerza się z określoną prędkością. Jeśli więc "płaszczak" się porusza to poprzez krzywiznę balonika spowalnia swoje przemieszczanie się w trzecim wymiarze geometrycznym co obserwuje jako wolniejszy upływ czasu. Jeśli rozpędzi się do określonej prędkości to zrównoważy ruch wynikający z rozszerzania się balonika i zatrzyma się w tym trzecim wymiarze który postrzega jako czas a nie wymiar geometryczny.
        Z hiperkulą będzie podobnie :)
        • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 26.01.16, 10:17
          >Nasza powierzchnia dwuwymiarowego balonika rozszerza się z określoną prędkością. Jeśli więc >"płaszczak" się porusza to poprzez krzywiznę balonika spowalnia swoje przemieszczanie się w trzecim >wymiarze geometrycznym co obserwuje jako wolniejszy upływ czasu.

          Oczywiście to dotyczy obserwatora, z jego punktu widzenia płaszczak poruszając się schodzi niejako w dół balonika, tak jakby się po nim ześlizgiwał i przez to czas płaszczaka z punktu widzenia obserwatora biegnie wolniej bo ten podróżujący nie zawędrował aż tak wysoko jak obserwujący.
          Z punktu widzenia płaszczaka który podróżuje nic się nie zmieniło bo on podróżując w bok od obserwatora w każdym punkcie podróży dokonując pomiaru dochodzi do wniosku że oddala się od centrum balonika z taką samą prędkością.
          Tylko z punktu widzenia obserwatora ta prędkość oddalania się od centrum balonika zmalała poprzez krzywiznę balonika i podrużujący jest niejako "niżej", jest bliżej centrum balonika co powoduje że dla niego upłynęlo mniej czasu z punktu widzenia obserwatora
        • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 02:39
          fidziaczek napisał:
          > A teraz jeszcze bardziej odjechane:

          Przykłady te są "odjechane", gdyż to są eksperymenty myślowe natury filozoficznej (w idealistycznym jej sensie), a nie opisy mające jakieś odniesienia empiryczne. Bardzo fajnie jest się "pogimnastykować intelektualnie", ale trzeba pamiętać, że to tylko takie ćwiczenie, że nie musi mieć jakichkolwiek trafnych analagii do obserwowalnej rzeczywistości.

          Uogólnienia w przyrodzie nie wystepują i można je traktować jedynie jako wskazania hipotetycznych mozliwości istnienia czegoś w empirii (jako konkret).Sformułowanie uogólnień opisujących 128-wymiarową przestrzeń wcale nie oznacza, że taka przestrzeń realnie istnieje.
          • stefan4 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 10:22
            europitek:
            > Sformułowanie uogólnień opisujących 128-wymiarową przestrzeń
            > wcale nie oznacza, że taka przestrzeń realnie istnieje.

            Pojęcie wymiaru jest całkowicie i w pełni matematyczne. Nie ma czegoś takiego jak wymiar przestrzeni ,,realnie istniejącej''. Może być tylko wymiar myślowego (czyli matematycznego) wyobrażenia tej przestrzeni. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to podaj, proszę, fizyczną definicję wymiaru, nieodwołujacą się do jakiejś matematycznej idealizacji. Matematycznych definicji mogę Ci podać ze cztery różne. Na przestrzeniach bardziej ,,zbliżonych do rzeczywistości'' te definicje dają te same wyniki, na innych się rozchodzą.

            Przestrzeń iluś-wymiarowa jest jak liczba. Czy widziałeś kiedyś ,,realnie istniejącą'' siódemkę? Nie chodzi mi oczywiście o realnie istniejący znak graficzny, ani o realnie istniejący zbiór siedmiu krasnoludków (z miłym dodatkiem królewny Śnieżki), tylko o siódemkę jako taką. Podobnie jak ona jest abstrakcją, przestrzeń iluśtam-wymiarowa też jest abstrakcją. Kiedy mówimy, że przestrzeń fizyczna jest 3-wymiarowa, mamy na mysli, że jej najbardziej użyteczny matematyczny model jest 3-wymiarowy. Ale użyteczność na pstrym koniu jeździ
            • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 16:10
              stefan4 napisał:

              > Bryłę złożoną z nieskończenie wielu punktów opisywała hiperpowierzch
              > nia (wyznaczająca ,,więzy'') w przestrzeni ∞-wymiarowej. I jakoś nikt nie
              > kwestionował istnienia takiej przestrzeni.

              No, nawet ładnie to wszystko opisałeś. Chyba się gdzieś na boku douczasz fizyki klasycznej.
              Nikt nie kwestionował wielowymiarowości przestrzeni w fizyce klasycznej, gdyż nikomu
              tam nie przyszło do głowy traktować czas jak wymiar na równi z przestrzenią geometryczną.
              Do tej pory wielu się z tym nie zgadza i nie można im odmówić racji.
              Problem jest w tym, że nie ma nic lepszego.
          • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 17:27
            No to gimnastykując się dalej i licząc na to ze za bardzo nikt mnie nie skopie :)

            Wszechświat jest 4 wymiarową hiperkulą.
            Po wielkim wybuchu hiperkula puchnie jak balon, my żyjemy na jej 3-wymiarowej powierzchni.
            Konsekwencje tego powinny być takie ze żaden obszar wszechświata nie powinien być jego początkiem ani końcem i tak chyba jest. Galaktyki powinny od siebie uciekać i to uciekać coraz szybciej i tak tez chyba jest. Wszechświat powinien być też ograniczony.
            Czwartego wymiaru hiperkuli nie postrzegamy jako geometrycznego ponieważ poruszamy się w nim (my i cały materialny wszechświat który obserwujemy) z prędkością światła przez co następuje skrócenie tego wymiaru do zera i pozostają nam 3 wymiary geometryczne
            Skoro jednak się poruszamy w tym czwartym wymiarze to jestesmy w stanie go mierzyć i mierzymy go nazywając czasem. To nie czas więc płynie, to my w nim płyniemy z prędkością światła
            • stefan4 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 17:53
              fidziaczek:
              > Skoro jednak się poruszamy w tym czwartym wymiarze to jestesmy
              > w stanie go mierzyć i mierzymy go nazywając czasem. To nie czas
              > więc płynie, to my w nim płyniemy z prędkością światła

              A co to znaczy, że ,,z prędkością światła''? Co podzielone przez co daje 300tys. km/s? Bo prędkość to jest zawsze coś podzielone przez czas
              • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 18:15
                Oczywiście masz rację, ale brakowało mi odpowiedniego pojęcia więc użyłem prędkości. To powinno być inne jednostka.
                Powierzchnia hiperkuli porusza się po rosnącym promieniu tej hiperkuli i tą "prędkość" powinno się określić chyba jako 300tys km/ 300tys km czwartego wymiaru, albo raczej 4 wymiarów? :)
                No cóż, kompletnie nie jestem w stanie sobie wyobrazić hiperkuli i muszę w wyobraźni operować na baloniku z rosnącym promieniem a przez to leżę na siedząco :/
                W każdym razie określanie "prędkosci" jako zmiany położenia względem zmiany położenia w 4 wymiarze nie wygląda za dobrze
                • stefan4 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 28.01.16, 14:04
                  fidziaczek:
                  > Powierzchnia hiperkuli porusza się po rosnącym promieniu tej hiperkuli i tą
                  > "prędkość" powinno się określić chyba jako 300tys km/ 300tys km czwartego
                  > wymiaru, albo raczej 4 wymiarów? :)

                  300tys. km / 300tys. km = 1 . To na nic.

                  Zwykłym sposobem przedstawiania ruchu jest robienie z przestrzeni czasoprzestrzeni, czyli dołączanie osi czasowej i dodawanie każdemu punktowi czasowej współrzędnej. W wyniku takiego formalnego zabiegu ruchomy punkt zamienia się w nieruchomą linię
                  • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 29.01.16, 10:35
                    >300tys. km / 300tys. km = 1 . To na nic.

                    No ale jakby nie było czasu a balonik z przykładu by puchł to przecież mógłbym mierzyć prędkość dzielac x przez z, gdzie x to droga którą pokonuje, a z to droga która pokonuje powierzchnia balonika. Wiem że nazywanie tego prędkością jest nie najlepsze, ale to by dawało poprawne wyniki pomiaru prędkości

                    >Nie zrozumiałem, na co Ci było założenie, że balonik rozszerza się z prędkością światła.

                    No jak zakładam 4-wymiarową hiperkule to chciałem sobie jeden wymiar wyciąć korzystając z wzoru na relatywistyczne skrócenie. Inna sprawa że nie wiem czy to potrzebne skoro i tak znajdujemy się na 3-wymiarowej powierzchni hiperkuli, w przypadku balonika potrzebne by nie było.

                    p.s. Tak myślę że gdyby moje bajania miałyby mieć coś wspólnego z rzeczywistością to wzory relatywistyczne powinny być powiązane z wzorami 4-wymiarowej hiperkuli
        • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 21:18
          fidziaczek napisał:

          > Powierzchnia balonika jest dwuwymiarowa i żyją na niej dwuwymiarowe istoty.

          Niemozliwe, bo tylek by im wystawal.

          > Z punktu widzenia dwuwymiarowych istot na nim żyjących ten trzeci wymiar nie będzie
          > geometryczny, ale będzie dla nich czasem.

          Czas jest zawsze czegos. Samoistnie nie wystepuje.

          > Wszechświat jak wiadomo nieustannie się rozszerza

          Nie ma na to dowodu. Uwazam ze jego wielosc nie ulega zmianom.

          > ...co obserwuje jako wolniejszy upływ czasu.

          Czas nie uplywa. Jest to maslo maslane, czyli tak jakbys powiedzial, ze ruch uplywa, nie mówiac juz o tym, ze nie da sie go zobaczyc.

          > ...zatrzyma się w tym trzecim wymiarze który postrzega jako czas a nie wymiar
          > geometryczny.

          Czasu sie nie postrzega, bo on solo nie wystepuje, nie wspominajac ze nie moze on byc wymiarem przestrzeni fizycznej. Byty fizyczne poruszaja sie w niej, a czas jest wynikiem ich predkosci i drogi.
          • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 28.01.16, 11:30
            Czyli w temperaturze zera absolutnego czasu nie ma?
            • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 28.01.16, 17:08
              fidziaczek napisał:

              > Czyli w temperaturze zera absolutnego czasu nie ma?

              Czasu nie ma w żadnej temperaturze, bo on samoistnie nie występuje, o czym już wcześniej pisałem. Domyslam sie, że masz na mysli jakies cialo oziebione do temperatury zera bezwzglednego. Przypuszczam, ze nawet w tej temperaturze materia przejawia jakies funkcje "życiowe". Niemniej, jezeli coś jest w bezruchu, to automatycznie czas tego czegoś jest równy zero.
              • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 29.01.16, 10:37
                Zgodnie z wzorami które znamy jest odwrotnie, czas zwalnia wraz z ruchem.
                To pasuje do mojej teorii a nie Twojej :P
                • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 21:07
                  fidziaczek napisał:

                  > Zgodnie z wzorami które znamy jest odwrotnie, czas zwalnia wraz z ruchem.
                  > To pasuje do mojej teorii a nie Twojej :P

                  Gratuluje.

                  Czas nie zwalnia, bo samoistnie nie wystepuje ((!))
                  Gdyby czas mógl zwalniac, to musialby miec predkosc. Jaka zatem bylaby róznica miedzy predkoscia a czasem ((?)) Odpowiem: zadna, bo bylyby tozsame. A jest tak? Wedlug Ciebie
                  v = t.

                  Ruch (czegos) i czas (czegos) to synonimy, bo ruch mierzymy czasem i czas mierzymy ruchem. Nie da sie opisac czasu bez posluzenia sie ruchem, a ruchu nie da sie zmierzyc bez posluzenia sie czasem.

                  • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 23:20
                    al.1 napisał:

                    > Ruch (czegos) i czas (czegos) to synonimy, bo ruch mierzymy czasem i czas mierz
                    > ymy ruchem.

                    Ruchu nie mierzymy bezpośrednio. Mierzymy czas i drogę przebytą w ruchu.

                    > Nie da sie opisac czasu bez posluzenia sie ruchem, a ruchu nie da
                    > sie zmierzyc bez posluzenia sie czasem.

                    Czasu nie opisujemy tylko go mierzymy, to ruch opisujemy i to nie tylko czasem.

                    Proszę sobie powtórzyć pojęcie jednostek fizycznych podstawowych i pochodnych.
                    • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 31.01.16, 16:49
                      speedyhawk napisał:

                      > al.1 napisał:

                      > > Ruch (czegos) i czas (czegos) to synonimy, bo ruch mierzymy czasem i czas mierzymy
                      > > ruchem.

                      > Ruchu nie mierzymy bezpośrednio.

                      Ani ruchu (czegos) ani czasu (czegos) - synonimy - nie mierzymy bezposrednio. Zawsze musi byc odniesienie do jednostki pomiarowej, która jest czasem/ruchem przyjetym za wzorzec.

                      > Mierzymy czas i drogę przebytą w ruchu.

                      Tak, mierzymy czas (czegos), co jest równoznaczne z pokonaniem (przez cos) okreslonej drogi.

                      > > Nie da sie opisac czasu bez posluzenia sie ruchem, a ruchu nie da
                      > > sie zmierzyc bez posluzenia sie czasem.

                      Mialo byc:
                      Nie da sie opisac czasu bez posluzenia sie ruchem, a ruchu nie da sie opisac bez posluzenia sie czasem.

                      > Czasu nie opisujemy tylko go mierzymy, to ruch opisujemy i to nie tylko czasem.

                      Pojecia fizyczne nalezy definiowac, aby wiadomo bylo jak je rozumiec. W przypadku czasu, nie mozna go zdefiniowac, bo musi sie uzyc synonimów. Abstrahuje od definicji jedostki czasu przyjetej za wzorzec, bo to zupelnie inna sprawa, jak równiez od kolokwializmów zwiazanych z pojeciem czas (takich jak np. czas sie dluzy, czas minal, przedluzyc czas, i cala masa innych).

                      > Proszę sobie powtórzyć pojęcie jednostek fizycznych podstawowych i pochodnych.

                      W fizyce jest mnóstwo niescislosci jak i rzeczy, z którymi sie nie zgadzam. Brakuje tez np. takiego okreslenia jak "czasowanie", które nalezy rozumiec jako poruszanie sie. Ruch przeciez jest rzeczownikiem, a rozumie sie go powszechnie jako czasownik, tj. wspomniane wyzej, poruszanie sie.
                      • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 31.01.16, 19:33
                        al.1 napisał:

                        > W fizyce jest mnóstwo niescislosci jak i rzeczy, z którymi sie nie zgadzam.

                        A ja się we wszystkim z Tobą zgadzam.

                        > Brakuje tez np. takiego okreslenia jak "czasowanie", które nalezy rozumiec
                        > jako poruszanie sie. Ruch przeciez jest rzeczownikiem, a rozumie sie go powszec
                        > hnie jako czasownik, tj. wspomniane wyzej, poruszanie sie.

                        Może i brakuje, ale wtedy wszyscy zamiast mówić "poruszanie się" winni mówić "czasowanie".
                        Może ten język kiedyś się przyjmie?
                        Póki co, wszyscy patrzą się jak to jest po angielsku, a tam jest słowo "motion", a nie
                        "timing".
      • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 01:39
        al.1 napisał:
        > Poruszanie sie w jakimkolwiek kierunku rodzi bowiem czas.

        No niezupełnie, ponieważ istnieją zjawiska przemieszczania się materii w czasie zerowym. Czyli takie ruchy są bezczasowe, a więc przestrzeń, w której zachodzą pewnie nie jest czasoprzestrzenią.
        • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 20:30
          europitek napisał:

          > ... istnieją zjawiska przemieszczania się materii w czasie zerowym.

          Nie rozumiem jak cos moze sie przemieszczac w czasie zerowym. Skad masz taka informacje?

          > Czyli takie ruchy są bezczasowe, a więc przestrzeń, w której zachodzą pewnie nie jest
          > czasoprzestrzenią.

          Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie. Przestrzen fizyczna jest trójwymiarowa, natomiast czas jest atrybutem materii (jest w ciaglym ruchu).
          • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 27.01.16, 20:56
            al.1 napisał:

            > Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie. Przestrzen fizyczna jest trójwymia
            > rowa, natomiast czas jest atrybutem materii (jest w ciaglym ruchu).

            To jest prawda, tylko że musimy tworzyć fizykę, a nie powtrzać w kóło filozoficzne prawdy.
            • speedyhawk Liczba wymiarów przestrzeni 28.01.16, 00:08
              zależy od wielkości przestrzeni.
              We wszechświecie małym – wymiarów przestrzeni jest mniej, we wszechświecie dużym -
              wymiarów przestrzeni jest więcej.
              Hipoteza ta pochodzi od Dejana Stojkowica oraz Jonasa Mureiki. Pierwszy jest profesorem
              fizyki w SUNY (State University New York) w Buffalo, a drugi na wydziale fizyki Loyola
              Marymount University w Los Angeles.
              Big-Bang zaczął się od braku przestrzeni, czyli wymiaru nie było 0D, następnie była faza 1D, później faza przestrzeni 2D, a dzisiaj jest przestrzeń 3D.
              Wszechświat rozszerza się z coraz to większym przyspieszeniem , w związku z czym liczba wymiarów przestrzeni będzie się zwiększała do 4D, 5D,6D,...
              • speedyhawk Źródło 28.01.16, 00:50

                J.Mureika,D.Stojkovi,Detecting Vanishing Dimensions Via Primordial Gravitational Wave Astronomy,
                arXiv: 1102.3434

              • al.1 Re: Liczba wymiarów przestrzeni 28.01.16, 17:20
                speedyhawk napisał:

                > zależy od wielkości przestrzeni.
                > We wszechświecie małym – wymiarów przestrzeni jest mniej, we wszechświecie
                > dużym - wymiarów przestrzeni jest więcej.

                Rozumiem, ze cytujesz, ale sie pod tym nie podpisujesz.
                Toz to jakies kpiny z nauki matemagików. Reszta przytoczonego ustepu jest równie dobrym posmiewiskiem.
                • speedyhawk Re: Liczba wymiarów przestrzeni 28.01.16, 17:38
                  al.1 napisał:

                  > Toz to jakies kpiny z nauki matemagików. Reszta przytoczonego ustepu jest równie
                  > dobrym posmiewiskiem.

                  Zgadza się. To jest podobne do tego, co Stefan pisze o przestrzeniach.
                  Matematyka jest konieczna do fizyki, ale bez przesady. Niestety, obecnie wszystko idzie
                  w tym kierunku, no bo nie ma doświadczenia.
                  W kosmologii można napisać każdą bzdurę.


            • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 31.01.16, 16:17
              speedyhawk napisał:

              > al.1 napisał:
              >
              > > Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie. Przestrzen fizyczna jest trójwymiarowa,
              > > natomiast czas jest atrybutem materii (jest w ciaglym ruchu).
              >
              > To jest prawda, tylko że musimy tworzyć fizykę, a nie powtrzać w kóło filozoficzne prawdy.

              Moje zdanie jest poparte powszechnym doswiadczeniem, a filozofia dominuje w rozwazaniach o tworach, które znajduja swoje miejsce w matematyce wiec z rzeczywistoscia, która bada fizyka, nie maja nic wspólnego.
              • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 02.02.16, 22:41
                al.1 napisał:
                > a filozofia dominuje w rozwazaniach o tworach, które znajduja swoje
                > miejsce w matematyce wiec z rzeczywistoscia, która bada fizyka,
                > nie maja nic wspólnego.

                Taka generalizacja jest fałszywa, ponieważ wiele elementów matematyki abstrakcyjnej ma korzenie w empirii, a niektóre są jej bezpośrednimi uogólnieniami lub wręcz zapożyczeniami.
                • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 01:46
                  europitek 02.02.16, 22:41
                  al.1 napisał:
                  > > a filozofia dominuje w rozwazaniach o tworach, które znajduja swoje miejsce w matematyce
                  > > wiec z rzeczywistoscia, która bada fizyka, nie maja nic wspólnego.

                  >Taka generalizacja jest fałszywa, ponieważ wiele elementów matematyki abstrakcyjnej ma
                  > korzenie w empirii, a niektóre są jej bezpośrednimi uogólnieniami lub wręcz zapożyczeniami.

                  Mozesz podac jakis przyklad elementów matematyki abstrakcyjnej na korzenie w empirii, jej uogólnienia I zapozyczenia? I Jak to sie ma do fizyki?
                  • majka_monacka Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 10:36
                    al.1 napisał:

                    > Mozesz podac jakis przyklad elementów matematyki abstrakcyjnej na korzenie w em
                    > pirii, jej uogólnienia I zapozyczenia? I Jak to sie ma do fizyki?

                    Olbrzymia większość matematyki to sposób uogólnienia i opisu materialnej rzeczywistości. Geometria była kiedyś wiedzą użytkową przydatną szczególnie w rolnictwie. Wiele super-abstrakcyjnych, teoretycznych konstrukcji matematycznych, to analogie rozciągnięte na uogólnione, wielowymiarowe przestrzenie. Wielu filozofów matematyki uważa, że 100% idei matematycznych znajduje ścisłe odzwierciedlenie w naturze, a Tegmark w swoim "Matematycznym Wszechswiecie" twierdzi, ze jeśli jakichś struktur matematycznych chwilowo jeszcze nie odkryto w realnym świecie, to jest to tylko stan przejściowy, bo jeśli takie struktury matematyczne istnieją i wykazują spójność, to na pewno w jakich niezbadanych zakątkach mulitiversu one muszą fizycznie istnieć. Ja oczywiście wyśmiewam taki skrajny neoplatonizm i przychylam sie do opinii Europiteka (o analogiach), ale Tobie sugeruje zapoznanie się z jakąś książeczką, gdzie wypowiadaj się ludzie, którzy kilkadziesiąt lat badają daną dziedzinę i poznali wszystko, co w ostatnich 2400 latach ludzkość stworzyła na ten temat.

                    Oczywiście wówczas o wiele trudniej coś własnego napisać na ten temat. Mnie np. o wiele łatwiej wypowiadać się na temat leczenia raka przy pomocy wody święconej niż coś napisać na temat umysłu. No ale takie jest życie, ciągle pod górkę...
                    • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 15:42
                      majka_monacka napisała:

                      > Olbrzymia większość matematyki to sposób uogólnienia i opisu materialnej rzeczy
                      > wistości. ...

                      > Ja oczywiście wyśmiewam taki skrajny neoplatoni
                      > zm i przychylam sie do opinii Europiteka (o analogiach),

                      Tutaj przeczysz sama sobie przychylając się do opinii Europiteka.
                      • majka_monacka Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 15:54
                        speedyhawk napisał:

                        > majka_monacka napisała:
                        >
                        > > Olbrzymia większość matematyki to sposób uogólnienia i
                        > > opisu materialnej rzeczywistości. ...
                        >
                        > > Ja oczywiście wyśmiewam taki skrajny neoplatoni
                        > > zm i przychylam sie do opinii Europiteka (o analogiach),
                        >
                        > Tutaj przeczysz sama sobie przychylając się do opinii Europiteka.

                        Neguję neoplatonizm Tegmarka. O matematyce jako języku opisującym rzeczywistość materialną pisałam wiele razy. Także o generalizacji i wyabstrahowaniu konceptów, idei, modeli na podstawie postrzeżeń zmysłowych. Proszę mnie czytać uważnie :-)
                        Odsyłam do wcześniejszych wątków lub cytowanej literatury. Bardzo filozoficznie na ten temat można poczytać u Jaegwon Kima: "Umysł w świecie fizycznym".
                        Miłej lektury
                        • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 16:27
                          majka_monacka napisała:

                          > Odsyłam do wcześniejszych wątków lub cytowanej literatury.

                          Z Tobą się zgadzam, ale nie z Europitekiem.
                    • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 16:08
                      majka_monacka napisała:

                      > > al.1 napisał:
                      >
                      > > Mozesz podac jakis przyklad elementów matematyki abstrakcyjnej na korzenie w empirii,
                      > > jej uogólnienia I zapozyczenia? I Jak to sie ma do fizyki?

                      > Olbrzymia większość matematyki to sposób uogólnienia i opisu materialnej rzeczywistości.

                      Poniekad. Podam przyklad.
                      Masz 7 jablek. Sprzedajesz 3, zostaje Ci cztery - OK,
                      Sprzedajesz 4, zostaje Ci 0 - OK,
                      Sprzedajesz 3, zostaje Ci -3 - w matematyce OK, ale nie OK w rzeczywistosci.
                      Pozatym, w fizyce zjawiska opisujemy obiektami.

                      > Geometria była kiedyś wiedzą użytkową przydatną szczególnie w rolnictwie. Wiele super-
                      > abstrakcyjnych, teoretycznych konstrukcji matematycznych, to analogie rozciągnięte na
                      > uogólnione, wielowymiarowe przestrzenie.

                      Przede wszystkim fizyka wyjasnia zjawiska obiektami. Natomiast geometria, to zadne zjawiska w fizyce. I tu tkwi rozbieznosc.

          • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 29.01.16, 18:33
            al.1 napisał:
            > Nie rozumiem jak cos moze sie przemieszczac w czasie zerowym.
            > Skad masz taka informacje?

            A ile czasu potrzebuje elektron do przeskoku z jednej orbity (orbitalu) na drugą?

            > Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie.

            Mnie przekonywać do tego nie trzeba, chociaż zawsze chętnie zapoznam się z jakimiś argumentami.
            • majka_monacka Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 29.01.16, 18:57
              europitek napisał:
              ........
              > > Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie.
              >
              > Mnie przekonywać do tego nie trzeba, chociaż zawsze chętnie zapoznam
              > się z jakimiś argumentami.

              Ile już razy pisałam. Niby nikt nie zaprzecza, ale potem wszyscy swoje: "Przestrzeni 20 wymiarowej nie ma, przestrzeń 3,5 wymiaru jest, a przestrzeń 5 wymiarowa w ogóle nie istnieje".

              Ta wymiarowość, to abstrakcyjne modele, języki opisu, podobnie jak opis przestrzeni po czesku lub po chińsku. Sa nawet translatory tłumaczące przestrzeń 3 wymiarowa na większą lub mniejsza liczbę wymiarów. (tak jak z czeskiego na chiński). One wszystkie istnieją w przyrodzie, czyli w naszych głowach, jeśli choć jedna osoba uważa, że któryś z modeli jest wygodniejszy do opisu jakichś specyficznych zjawisk. Można tylko dyskutować nad lepsza lub gorszą przydatnością tych modeli, o istnieniu lub nie istnieniu określonych zachowań, o jakości modeli ze względu na ich spójność i szerokość dalszych wniosków, o zgodności obliczeń dokonywanych przy pomocy tych modeli z rzeczywistym przebiegiem zjawisk itp.

              Proszę lepiej odróżniać materię od jej reprezentacji mentalnej w swoim mózgu.
              • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 29.01.16, 20:12
                majka_monacka napisała:

                > Proszę lepiej odróżniać materię od jej reprezentacji mentalnej w swoim mózgu.

                Ale jak, jeśli można wiedzieć, chcesz odróżnić materię od jej reprezentacji mentalnej?
                • majka_monacka Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 29.01.16, 22:46
                  speedyhawk napisał:
                  >
                  > Ale jak, jeśli można wiedzieć, chcesz odróżnić materię od jej
                  > reprezentacji mentalnej?

                  To fundamentalny problem epistemologiczny.
                  Ale mówiąc prosto, trzeba porównywać i uogólniać różne opisy - modele, starać sie przewidywać i sprawdzać, czy przewidywania pokrywają sie z rzeczywistością. To jest właśnie metodologia naukowa.
                  Dlatego tak potrzebna jest filozofia.
                  • maksimum Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 09:01
                    majka_monacka napisała:

                    > Ale mówiąc prosto, trzeba porównywać i uogólniać różne opisy - modele, starać s
                    > ie przewidywać i sprawdzać, czy przewidywania pokrywają sie z rzeczywistością.
                    > To jest właśnie metodologia naukowa.
                    > Dlatego tak potrzebna jest filozofia.

                    To tak jak mloda Ellis porownywala dwa swiaty by wreszcie dobrze wybrac.

                    www.cda.pl/video/53989565
              • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 04:37
                majka_monacka napisała:
                > Proszę lepiej odróżniać materię od jej reprezentacji mentalnej w swoim mózgu.

                Ty teś kierujesz swój apel pod złym adresem. W moim przypadku jest tak, że nie da się już bardziej tego odróżniać, co nie znaczy, że nie jestem w stanie prowadzić dyskusji na innych poziomach ogólności i z różnymi przybliżeniami.
                • majka_monacka Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 13:34
                  europitek napisał:

                  > majka_monacka napisała:
                  > > Proszę lepiej odróżniać materię od jej reprezentacji mentalnej w
                  > > swoim mózgu.
                  >
                  > Ty też kierujesz swój apel pod złym adresem. W moim przypadku jest tak,
                  > że nie da się już bardziej tego odróżniać, .......

                  Ja nie kierowałam tego personalnie. I denerwuje mnie przyjmowane tutaj założenie, ze dobierają sie pary, które między sobą dyskutują, a reszta, przez grzeczność sie nie wtrąca. Uważam, że to dyskusja publiczna i każdy powinien brać tekst do siebie a odpowiedź kierować do wszystkich.

                  A personalnie do Ciebie, to szkoda, ze jeśli odróżniasz, to nie wykorzystujesz tej argumentacji w swoich wypowiedziach. To sprowokowało mnie do powyższej uwagi we wcześniejszych postach.
                  • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 15:26
                    majka_monacka napisała:

                    > I denerwuje mnie przyjmowane tutaj założeni
                    > e, ze dobierają sie pary, które między sobą dyskutują, a reszta, przez grzeczno
                    > ść sie nie wtrąca. Uważam, że to dyskusja publiczna i każdy powinien brać tekst
                    > do siebie a odpowiedź kierować do wszystkich.

                    Mnie też to okropnie wkurza. Ale to jest polska cecha i chyba nazywa się kumoterstwem.
                    (bez znajomości nie załatwisz) .
                    Wydaje mi się, że bierze się ona z pychy i zaściankowości których korzenie leżą w dawnych
                    rodzinach szlacheckich.
                  • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 17:39
                    > europitek napisał:
                    > Ja nie kierowałam tego personalnie.

                    Jesli podpinasz wypowiedź pod mój post iw dodatku go cytujesz, to chyba naturalne, że biorę to do siebie, a nie jako apel poległych pod Verdun.

                    > I denerwuje mnie przyjmowane tutaj założenie, ze dobierają
                    > sie pary, które między sobą dyskutują, a reszta, przez
                    > grzeczność sie nie wtrąca.

                    Grzeczności nigdy za wielem ale akurat tutaj nie jest jak piszesz, gdyż śmiało możesz się wcinać w każdą wymianę zdań. Jesli zrobisz to z sensem, chyba nikt nie bedzie miał nic przeciw - ja bez wątpienia nie zaprotestuję.
                    Nieduża liczba wypowiadających się w konkretnych kwestiach wcale nie musi wynikać z jakiegoś lokalnego tabu. Nie każdy zna się na danym temacie, nie każdy czuje potrzebę gardłowania na forum, a w dodatku często czytelnik wątku ma w dyskusji swojego "reprezentanta" w postaci osoby, której wypowiedzi podziela. Jeśli zgadzam się z czyimiś wypowiedziami, nie będę stale nadawał "dobrze gada, dać mu wódki!", bo to nic nie wnosi.

                    > Uważam, że to dyskusja publiczna i każdy powinien brać tekst
                    > do siebie a odpowiedź kierować do wszystkich.

                    To jest błędne załozenie.
                    Jesli Kowalski krytykuje poglądy Malinowskiego, których nie podziela Kwiatkowski, to ten ostatni (czyli Kwiatkowski) co ma "brać do siebie?
                    Dyskusja publiczna oznacza jawną i otwartą dla każdego wymianę opinii, a nie wiec, na którym wygłasza się apele do tłumów. Na wiecach się nie dyskutuje.

                    > szkoda, ze jeśli odróżniasz, to nie wykorzystujesz tej
                    > argumentacji w swoich wypowiedziach.

                    Staram się dostosowywać argumentację do bieżących potrzeb, okoliczności i oponenta. Argumentacja, żeby była skuteczna musi być zrozumiała i akceptowalna dla drugiej strony dyskusji. A poza tym, wyłozenie wszystkiego w pierszym poście od razu kończyłoby mój udział w dyskusji, gdyż już bym ogłosił wszystko, co mógłbym powiedzieć w danym temacie. taka dyskusja jednopostowa to nie dla mnie...
                    • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 30.01.16, 17:58
                      europitek napisał:

                      .................

                      Ale z Ciebie beton. Ręce opadają.
                      • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 31.01.16, 04:20
                        Przynajmniej nie będą Ci mdlały od ciągłego podniesienia. Też jakaś korzyść.
                    • majka_monacka jak ulepszyć forme forum? 31.01.16, 11:29
                      europitek napisał:

                      > > europitek napisał:

                      > ...... Jeśli zgadzam się z czyimiś wypowiedziami,
                      > nie będę stale nadawał "dobrze gada, dać mu
                      > wódki!", bo to nic nie wnosi.
                      >
                      To czego tu brakuje, to mechanizmu oceny wypowiedzi (jak na innych forach) np. przez dostawianie +/-, fajek lub czarnych i czerwonych kulek.
                      • europitek Re: jak ulepszyć forme forum? 31.01.16, 12:36
                        Z ocenianiem byłbym ostrożny, ponieważ tu raczej dyskutujemy o kwestiach ademokratycznych i społeczny osąd nie zawsze ma sens. A raczej najczęściej nie ma - zawsze możesz włączyc się w dyskusję i wykazać jednej ze stron (lub obu) jej błędy. Dla mnie jest to znacznie silniejsza ocena niż jakiś "plusik-minusik" klepnięty w ikonkę. "Plusik-minusik" nie podlega uzasadnianiu, jest abitralny i niedemokratyczny.
                        Inna rzecz, że komentowanie poprzez krytykę jest znacznie bardziej wymagające i niesie niebezpieczeństwa również dla krytykującego.

                        W dzisiejszej formie "plusiki-minusiki" to bardziej "lajkowanie" niż ocena merytoryczna.
                        • speedyhawk Re: jak ulepszyć forme forum? 31.01.16, 15:48
                          europitek napisał:

                          > Inna rzecz, że komentowanie poprzez krytykę jest znacznie bardziej wymagające i
                          > niesie niebezpieczeństwa również dla krytykującego.

                          Jakie niebezpieczeństwa? Tutaj ludzie dzielą się na tych co sobie schlebiają i tych,
                          co są na pozycji tzw. przegranej z góry.
                          Ale jakież to jest polskie. Pamiętam ze studiółw mojego egzaminatora przedmiotu,
                          który nazywał się "matematyka współczesna". Nie wiem po co on był, bo dublował go
                          na wcześniejszych latach przedmiot "matematyczne metody fizyki".
                          No i ten egzaminator miał zwyczaj podczas egzaminu wołania do swego gabinetu po
                          3 lub 4 studentów na raz. Zaraz po wejściu wszyscy kladli swoje indeksy rozłożone na
                          odpowiedniej stronie na jego biurku. Odpowiadali po kolei, a jak któs czegoś nie wiedział
                          to inny kończył. Na końcu brał on po kolei każdy indeks i wpisywal ocenę nie patrząc czyj
                          to jest indeks. Ocenę wystawiał na podstawie ocen już tam istniejących z innych przedmotów.
                          Więć ten co miał piątki dostawał piatkę, a ten co tróje to tróje, jak ktoś miał niezdane jakieś
                          to również wylatywał do poprawki.
                          I tutaj jest właśnie taka szkoła.
                          Nie będę tutaj robił analizy wszystkich, bo mi się nie chce, ale tylko się odniosę do was dwoje.
                          No, więc Majka jest skazana z góry na ocenę niedostateczną i niektórzy to nawet na widok
                          jej niku odwracają się, albo ją zmieszają z błotem jak mają akurat zły dzień.
                          Ty, Europitku masz pozycję znacznie lepszą, chociaż nie tak dobrą jak Stefan4, Petrucchio
                          czy Asteroida2.
                          Kupa śmiechu i wesela, czyli polska karuzela.
                          • europitek Re: jak ulepszyć forme forum? 02.02.16, 22:34
                            speedyhawk napisał:
                            > Jakie niebezpieczeństwa?

                            Takie, że można się wygłupić zgłaszając durne pretensje. Przy ocenianiu wystawiający ocene jest "bezpieczny" - nie musi ujawniać zadnych własnych tez.
                            Krytyka też podlega krytyce!

                            A co do dykteryjek to mój dziadek za Franza Josefa miał w szkole średniej takiego nauczyciela matematyki, który uważał, że uczniowie mogą znać ten przedmiot tylko na tróję, on sam na czwórkę, a na piątkę to tylko Pan Bóg.
                            Jakie to cesarsko-królewskie, prawda?
                            • speedyhawk Re: jak ulepszyć forme forum? 02.02.16, 23:24
                              europitek napisał:

                              > Jakie to cesarsko-królewskie, prawda?

                              Ale Ci się baja.
                              • europitek Re: jak ulepszyć forme forum? 03.02.16, 21:05
                                Bo ja jestem bajarz nieludowy.

                                Dykteryjka była prawdziwa i nawet bardziej barwna niż to napisałem, ale te ozdobniki mogłby być niezrozumiałe dla ściślaków, więc je pominąłem.
              • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 31.01.16, 18:23
                majka_monacka napisała:

                > Ile już razy pisałam. Niby nikt nie zaprzecza, ale potem wszyscy swoje: "Przestrzeni 20
                > wymiarowej nie ma, przestrzeń 3,5 wymiaru jest, a przestrzeń 5 wymiarowa w ogóle nie
                > istnieje".

                Po pierwsze byla mowa o czasoprzestrzeni, a wiec tworze, który nie ma prawa istniec (wzór matematyczny + rzeczywistosc fizyczna).
                Po drugie przestrzenie wielowymiarowe, to matematyka, a ta nie jest tozsama z fizyka. W fizyce wyjasniamy zjawiska obiektami. W matematyce, mozna wyliczas nonsensy, które zawsze dadza jakis wynik (nawet moze byc prawidlowy mimo ze absurdem).
            • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 31.01.16, 18:09
              europitek napisał:

              > al.1 napisał:
              > > Nie rozumiem jak cos moze sie przemieszczac w czasie zerowym.
              > > Skad masz taka informacje?
              >
              > A ile czasu potrzebuje elektron do przeskoku z jednej orbity (orbitalu) na drugą?

              Nie wiem, ale nawet natychmiastowosc (dzilania czegos) nie oznacza bezczasowosci (jego dzialania). W tym przypadku przeskok to przeciez pokonanie odleglosci, przez cos, co ma okreslona predkosc).
              >
              > > Czasoprzestrzen nie ma miejsca w przyrodzie.
              >
              > Mnie przekonywać do tego nie trzeba, chociaż zawsze chętnie zapoznam się z jakimiś
              > argumentami.

              Przestrzen jest fizyczna rzeczywistoscia, a czas który autonomicznie nie wystepuje jest rezultatem predkosci I przebytej drogi przez cos, czyli mozna go sprowadzic do wzoru matematycznego. Wzory matematyczne w przyrodzie nie wystepuja.

              • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 02.02.16, 22:11
                al.1 napisał:
                > W tym przypadku przeskok to przeciez pokonanie odleglosci,
                > przez cos, co ma okreslona predkosc).

                To jak jest ta "określona prędkośc" elektromu w czasie przeskoku, że ten prxeskok dokonuje dię natychmiastowo?
                Na mój rozumek, jeśli jakieś zdarzenie/zjawisko/proces zachodzi natychmiastowo to nie ma ono wymiaru czasowego, czyli jest bezczasowe.

                > Przestrzen jest fizyczna rzeczywistoscia, a czas który autonomicznie
                > nie wystepuje jest rezultatem predkosci I przebytej drogi przez cos,

                Tego "kote" można task odwrócić ogonenem, że to prędkośc nie występuje autonomicznie, lecz jest rezultatem czasu i przebytej drogi.... I to mi się bardziej podoba.

                > Wzory matematyczne w przyrodzie nie wystepuja.

                Niezupełnie. Jesli pomyślisz sobie jakiś wzór to tym samym utworzysz jego reprezentację mentalną, która jest obiektem fizycznym (kawałeczkiem Twojego mózgu, który jest częścią przyrody).
                • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 11.02.16, 01:44
                  europitek napisał:

                  al.1 napisał:
                  > > W tym przypadku przeskok to przeciez pokonanie odleglosci,
                  > > przez cos, co ma okreslona predkosc).

                  > To jak jest ta "określona prędkośc" elektromu w czasie przeskoku, że ten prxeskok dokonuje
                  > dię natychmiastowo?
                  > Na mój rozumek, jeśli jakieś zdarzenie/zjawisko/proces zachodzi natychmiastowo to nie ma
                  > ono wymiaru czasowego, czyli jest bezczasowe.

                  Bezczasowo, to nic by sie nie moglo odbyc. Poslugujac sie terminem “natychmiastowo” rozumie sie zawsze jakas minimalna zwloke czasowa zjawiska.

                  > > Przestrzen jest fizyczna rzeczywistoscia, a czas który autonomicznie nie wystepuje jest
                  > > rezultatem predkosci I przebytej drogi przez cos,

                  > Tego "kote" można task odwrócić ogonenem, że to prędkośc nie występuje autonomicznie,
                  > lecz jest rezultatem czasu i przebytej drogi.... I to mi się bardziej podoba.

                  Mnie natomiast niestety nie. Czas jest wynikowy, a to oznacza, ze nie mozesz z nim nic zrobic. Mozesz manipulowac tylko predkoscia I droga.

                  > > Wzory matematyczne w przyrodzie nie wystepuja.

                  > Niezupełnie. Jesli pomyślisz sobie jakiś wzór to tym samym utworzysz jego reprezentację
                  > mentalną, która jest obiektem fizycznym (kawałeczkiem Twojego mózgu, który jest częścią
                  > przyrody).

                  Nie mówimy tu o tym co dzieje sie w mózgu, tylko o obiektach, które mozemy spotkac w naturze.
                  • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 15:27
                    al.1 napisał:
                    > Poslugujac sie terminem “natychmiastowo” rozumie sie zawsze
                    > jakas minimalna zwloke czasowa zjawiska.

                    Jaką? Jak minimalną? Czas Plancka?
                    Skoro jednak czas Plancka uważany jest za najmniejszy przedział czasu mający sens fizyczny, "natychmiastowość" powinna dotyczyć krótszego przedziału czasu. Chyba że nie chcesz okreslac dokładnej wartości takiego przedziału czasu i trzymać się nieostrego "minimalny". Tylko wtedy się okaże, że taki minimalny, ale większy od zera, nie istnieje - zawsze znajdziesz mniejszy (krótszy) dopóki nie zejdziesz do zera. Czyli niewątpliwie minimalnie minimalny będzie dopiero czas zerowy.

                    > Czas jest wynikowy, a to oznacza, ze nie mozesz z nim nic zrobic.
                    > Mozesz manipulowac tylko predkoscia I droga.

                    A ja potrafię manipulować czasem! Wbijam w ziemię kołek, biegnę przed siebie licząc do 60. Zatrzymuję się, mierzę przebytą odległośc i obliczam prędkość z jaką ją przebyłem. Od wielkości czasu trawania "procesu" zależą pozostałe wielkości. Czyli słynne wojskowe kopanie okopów "od tego miejsca do zachodu słońca".

                    > Nie mówimy tu o tym co dzieje sie w mózgu, tylko o obiektach,
                    > które mozemy spotkac w naturze.

                    Ależ to, co się dzieje w mózgu jest częścią natury! Myśli to są obiekty fizykalne, jak najbardziej materialne.
                    • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 16:13
                      europitek napisał:

                      > al.1 napisał:
                      > > Poslugujac sie terminem “natychmiastowo” rozumie sie zawsze
                      > > jakas minimalna zwloke czasowa zjawiska.
                      >
                      > Jaką? Jak minimalną? Czas Plancka?

                      Jak Ci to poprawi samopoczucie to możesz ważać, że masz rację.
                      Tak z resztą jest ze wszystkim czego istnienie nie ma wpływu na życie.

                      • europitek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 16.02.16, 03:13
                        speedyhawk napisał:
                        > Tak z resztą jest ze wszystkim czego istnienie nie ma wpływu na życie.

                        Czy należy to rozumieć w ten sposób, ze mam rację we wszystkim co nie ma wpływu na zycie?
                        Jesli tak to całkiem ciekawa teza!
                    • al.1 Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 16.02.16, 21:13
                      europitek napisał:

                      > al.1 napisał:
                      > > Poslugujac sie terminem “natychmiastowo” rozumie sie zawsze
                      > > jakas minimalna zwloke czasowa zjawiska.
                      >
                      > Jaką? Jak minimalną? Czas Plancka?
                      > Skoro jednak czas Plancka uważany jest za najmniejszy przedział czasu mający sens fizyczny,
                      > "natychmiastowość" powinna dotyczyć krótszego przedziału czasu. Chyba że nie chcesz okreslac
                      > dokładnej wartości takiego przedziału czasu i trzymać się nieostrego "minimalny". Tylko wtedy
                      > się okaże, że taki minimalny, ale większy od zera, nie istnieje - zawsze znajdziesz mniejszy
                      > (krótszy) dopóki nie zejdziesz do zera. Czyli niewątpliwie minimalnie minimalny będzie dopiero
                      > czas zerowy.

                      Tak uwazal Planck. Ja sie pod tym nie podpisuje. Ponadto uwazam, ze w przyrodzie istnieja mniejsze odleglosci od dlugosci Plancka. Mam powody aby miec swój obraz mikroswiata.

                      > > Czas jest wynikowy, a to oznacza, ze nie mozesz z nim nic zrobic.
                      > > Mozesz manipulowac tylko predkoscia I droga.

                      > A ja potrafię manipulować czasem! Wbijam w ziemię kołek, biegnę przed siebie licząc do 60.
                      > Zatrzymuję się, mierzę przebytą odległośc i obliczam prędkość z jaką ją przebyłem. Od wielkości
                      > czasu trawania "procesu" zależą pozostałe wielkości. Czyli słynne wojskowe kopanie okopów "od
                      > tego miejsca do zachodu słońca".

                      W matematyce wszystko jest dobrze, ale taka zaleznosc nie zachodzi w swiecie rzeczywistym. Jeszcze raz: regulowac mozna predkosc I wybierac dlugosc drogi. Czas zawsze bedzie wynikowy. Gdy zdecydujesz sie zatrzymac po odliczeniu do 60, tym samym wplyniesz na odleglosc, którą rzecz jasna mozna manipulowac, predkosc zas ustalasz sobie sam.

                      > > Nie mówimy tu o tym co dzieje sie w mózgu, tylko o obiektach,
                      > > które mozemy spotkac w naturze.

                      > Ależ to, co się dzieje w mózgu jest częścią natury!

                      Tak, ale tymi zagadnieniami zajmuja sie inne nauki przyrodnicze.

                      > Myśli to są obiekty fizykalne, jak najbardziej materialne.

                      Mysle, ze nie. Procesy je wywolujace, owszem, ale same mysli juz nie. Czy mysli maja jakis ksztalt (powierzchnie I objetosc)?
              • pomruk Czas przekoku elektronu 02.02.16, 22:48
                Przeskoki elektronów nie są "bezczasowe" - trwają one trochę i takie czasy są badane. Np. przeskoki elektronów między sąsiadującymi atomami trwają ok. 10^-16 sekundy.
                W przypadku przejścia elektronu, także z jednego orbitalu atomu na drugi np. pod wpływem światła możemy stan elektronu w trakcie przejścia przedstawić jako mieszaninę dwóch stanów: początkowego A i końcowego B: na początku udział stanu A wynosi 100% zaś stanu B 0% pod koniec - na odwrót, ale przejście odbywa się ze stopniowym maleniem udziału A z jednoczesnym wzrostem B w określonym czasie.
                • speedyhawk Re: Czas przekoku elektronu 02.02.16, 23:22
                  pomruk napisał:

                  > Przeskoki elektronów nie są "bezczasowe" - trwają one trochę i takie czasy są
                  > badane. Np. przeskoki elektronów między sąsiadującymi atomami trwają ok. 10^-16
                  > sekundy.

                  No, oczywiście, że tak. Europitek ma zaległości ze szkoły podstawowej.

                  "Sekunda, s, w układzie jednostek SI jednostka czasu równa z definicji (od 1967, ustalenia XIII Generalnej Konferencji Miar - tzw. s atomowa) 9 192 631 770 okresom przejścia pomiędzy podpoziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej poziomu podstawowego 2S1/2 atomu 133Cs znajdującego się na poziomie morza."

                  • pomruk Re: Czas przekoku elektronu 02.02.16, 23:59
                    Niestety, nie bardzo. Ty mówisz o okresie jako odwrotności częstotliwości promieniowania, który wyśle/pochłonie elektron podczas przejścia z jednego poziomu energetycznego czy stanu do drugiego. Europitek i ja mówimy o tym, jak długo takie przejście trwa. To zupełnie co innego. W pierwszym przypadku okres jest precyzyjnie określony przez różnicę energii miedzy stanami. W drugim okres (bez porównania krótszy, o jakieś 5-6 rzędów wielkości) zależy np. od charakterystyki promieniowania które wymusza przejście, jeśli promieniowaniem jest wymuszone.
                    • speedyhawk Re: Czas przekoku elektronu 03.02.16, 00:28
                      pomruk napisał:

                      > Niestety, nie bardzo. Ty mówisz o okresie jako odwrotności częstotliwości promi
                      > eniowania, który wyśle/pochłonie elektron podczas przejścia z jednego poziomu e
                      > nergetycznego czy stanu do drugiego. Europitek i ja mówimy o tym, jak długo tak
                      > ie przejście trwa.

                      Słusznie. Widzę, że nawet czasami uda Ci się coś istotnego zauważyć.
                      Moje poprzednie krytyki Twojej wiedzy były nieuzasadnione.
                      Właściwie to powinien Cię przeprosić za moją nachalność w dyskusji z Tobą,
                      bo naprawdę to uważam, że znasz podstawy fizyki.

                      • pomruk Re: Czas przekoku elektronu 03.02.16, 01:09
                        Nie gniewam się, dzięki za miłe słowa :-)
                      • pomruk Re: Czas przekoku elektronu 03.02.16, 01:12
                        I ja przepraszam za nadmierną czasem irytację podczas dyskusji.
                  • europitek Re: Czas przekoku elektronu 03.02.16, 21:25
                    A Ty masz zaległosci w uważnym czytaniu cudzych postów. Pomruk też "poszedł po stycznej", czyli właściwie prześlizgnął się obok.
                • europitek Re: Czas przekoku elektronu 03.02.16, 21:21
                  pomruk napisał:
                  > Np. przeskoki elektronów między sąsiadującymi atomami trwają
                  > ok. 10^-16 sekundy.

                  Na przykład nie o ten przykład chodziło. Chodziło o przeskoki w granicach tego samego atomu, co jest jasno napisane. Jeśli masz konkretne informacje o czasach w takim przypadku, chętnie sie dowiem (również skąd).

                  Natomiast w kwestii "możliwości przedstawiania" jestem pełen rezerwy, poniewaz wygląda mi to na artefakt matematycznego modelu i jego interpretacji, a nie spostrzeżenie empiryczne.
                  • pomruk Re: Czas przekoku elektronu 03.02.16, 22:13
                    Piszę także o przeskokach w granicach tego samego atomu. Bowiem "W przypadku przejścia elektronu, także z jednego orbitalu atomu na drugi" należy rozumieć jako "także gdy elektron przeskakuje z jednego orbitalu na drugi orbital tego samego atomu".
                    Przedstawiony obraz znam z własnej edukacji, poniżej naprędce znalezione źródła. Wg nich rozpatrywane procesy są rzędu nanosekund (10^-12 s) lub krótsze.
                    Co od "możliwości przedstawiania" - używane modele to możliwie najdoskonalszy opis rzeczywistości, gdyby był sens mówić o "prawdziwszym" obrazie świata, porzucilibyśmy przecież je. Żadna empiria nie wskazuje też na możliwość istnienia procesów o zerowym czasie trwania.
                    Może na początek: opis prostymi słowy niezerowości czasu przejścia elektronu w atomie mamy tu:
                    ifd.fuw.edu.pl/fizyka/zapytaj-fizyka/pytania-wiat-subatomowy/400-przeskok-elektronu
                    Zaś pomiar czasu przeskoku elektronu pomiędzy orbitalami różnych atomów:
                    laboratoria.net/aktualnosci/3950.html
                    Także - po angielsku:
                    en.wikipedia.org/wiki/Atomic_electron_transition
                    sciencequestionswithsurprisinganswers.org/2014/06/18/how-can-an-electron-leap-between-atomic-levels-without-passing-through-all-the-space-in-between/
                    • speedyhawk Re: Czas przekoku elektronu 04.02.16, 16:24
                      pomruk napisał:

                      > Żadna empiria nie wskazuje też na możliwość istnienia procesów o zerowym czasie trwania.

                      Nie jestem pewiem z jakiego naprawdę powodu uważasz, że nie ma procesów o zerowym
                      czasie, ale to zdanie mi się podoba.
                      Wszystko zależy od tego, co rozumiesz przez słowo "empiria"?
                      Wydaje mi się, że Twoje wyjaśnienia nie są do końca przekonywujące dla Europiteka, gdyż
                      przypuszczam, że ma on inne wyczucie pojęcia czasu.
                      Jeżeli czas rozumieć tak, jak w fizyce, to nie ma, ale jak tak, jak w życiu codziennym to są.
                      W fizyce jedynie procesy wirtualne mają czasy zerowe. (diagramy Feynmana)

                      • europitek Re: Czas przekoku elektronu 09.02.16, 01:05
                        speedyhawk napisał:
                        > Wydaje mi się, że Twoje wyjaśnienia nie są do końca przekonywujące
                        > dla Europiteka, gdyż przypuszczam, że ma on inne wyczucie pojęcia
                        > czasu.

                        Nie chodzi o pojęcie czasu, ale o kwantowy opis atomu, a dokładniej o zastosowanie prawdopodobieństw.
                        • speedyhawk Re: Czas przekoku elektronu 09.02.16, 15:21
                          europitek napisał:

                          > Nie chodzi o pojęcie czasu, ale o kwantowy opis atomu, a dokładniej o zastosowa
                          > nie prawdopodobieństw.

                          To właśnie przy pomocy tych prawdopodobieństw można by sobie wyobrażać czasy zerowe.
                          Kiedy elektron przeskakuje z jednego orbitalu na drugi jego funkcja falowa charakteryzuje
                          cały układ. Jest więc jednocześnie na początkowym i końcowym orbitalu. Zatem czas przejścia,
                          to zmiana przestrzennego rozkładu tej funkcji, a nie zmiana czasu.
                          Zerowe czasy procesów wynikają z pojęcia czasu w fizyce. Czas jest rozumiany jako wielkość
                          która jest podstawową, a więc bezpośrednio związana z procesem.
                          Czas i process fizyczny to jedno. Nie ma procesu to nie ma czasu i na odwrót.
                          • europitek Re: Czas przekoku elektronu 11.02.16, 00:44
                            speedyhawk napisał:
                            > Czas i process fizyczny to jedno. Nie ma procesu to nie ma czasu
                            > i na odwrót.

                            Proces jest zawsze, ponieważ żyjemy w procesie o nazwie Wszechświat, więc i czas jest zawsze.

                            W kwestii przejścia elektronu napiszę, gdy przeczytam tekst zalinkowany wczesniej przez Pomruka - na razie nie mam kiedy tego zrobić.
    • stalybywalec Najważniejsza jest empiria, nie bajanie.. 30.01.16, 17:44
      Przestrzeń fizyczna, najlepiej sprawdza się poprzez geometrię hiperboliczną, nie tylko w dwu wymiarach, ale i w większej ilości wymiarów, i jeśli opisujemy przestrzeń kosmiczną, to ostatnie badania sugerują hiperboliczny charakter geometrii Wszechświata, i na jego korzyść świadczy to, że zgodnie z współczesną teorią względności przestrzeń prędkości nie należy do geometrii euklidesowej, lecz do przestrzeni opisanej wlasnie przez geometrię hiperboliczną.
      • al.1 Re: Najważniejsza jest empiria, nie bajanie.. 31.01.16, 18:53
        stalybywalec napisał:

        > Przestrzeń fizyczna, najlepiej sprawdza się poprzez geometrię hiperboliczną, nie tylko w
        > dwu wymiarach, ale i w większej ilości wymiarów, i jeśli opisujemy przestrzeń kosmiczną, to
        > ostatnie badania sugerują hiperboliczny charakter geometrii Wszechświata,

        Cóz to za badania? Najprawdopodobniejszy ksztalt wszechswiata, czyli obiekty fizyczne wraz z przestrzenia to oczywiscie sfera (mozna sobie darowac tzw. parameter omega, którego rodzaje daja nierealne opisy rzeczywistosci).

        > i na jego korzyść świadczy to, że zgodnie z współczesną teorią względności

        falszywa

        > przestrzeń prędkości

        Co to za bzdura? Czy predkosc istnieje samoistnie?

        > nie należy do geometrii euklidesowej, lecz do przestrzeni opisanej wlasnie przez geometrię > hiperboliczną.

        To sa nonsensy I nie maja nic wspólnego z fizyka.
        • stalybywalec Re: Najważniejsza jest empiria, nie bajanie.. 02.02.16, 17:48
          al.1 napisał:

          > Cóz to za badania?

          Gurzadyan (2002r), s.1859-1874 (dane BOOMERanG, analiza aktualnych danych CMB)

          Analiza danych z tego próbnika wiele namieszała już w latach 90tych, wielu naukowców, nawet Gurzadyan w poprzednich analizach danych promieniowania CMB, wykazał geometrię Wszechświata płaską, euklidesową, lecz właśnie te badania z 2002r. i analizy,( na tych samych zresztą danych z lat 90tych) , wskazują dość dobitnie na hiperboliczny charakter geometrii Wszechświata.
          Wszechświat ze swym ogromem i nieskończonością, byłby zbyt prosty, aż trywialny, gdyby wszędzie obowiązywały postulaty Euklidesa. Nadchodzi zmierzch empirii BB, i płaskości geometrii przestrzeni kosmicznej.
          • al.1 Re: Najważniejsza jest empiria, nie bajanie.. 11.02.16, 02:10
            Niestety, zupelnie mnie to nie przekonuje. A dlaczego? Z powodu zafalszowanego CMBR. Obejrzyj sobie:
            www.youtube.com/watch?v=Y8FsfFs_nvM
            od ok. 42. minuty.

    • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 16:35
      Czy odpowiednio duża zmarszczka na czasoprzestrzeni może nas zabić, albo zniszczyć materię?
      • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 16:59
        fidziaczek napisał:

        > Czy odpowiednio duża zmarszczka na czasoprzestrzeni może nas zabić, albo zniszc
        > zyć materię?

        Oczywiście, że tak. Ta zmarszczka to nagla zmiana pola grawitacyjnego.
        Kiedy przez choćby ułamek sekundy przejdzie przez nas fala grawitacyjna o amplitudzie
        równej polu na powierzchni Słońca jesteśmy załatwieni bezboleśnie.

        • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 17:08
          "amplitudzie równej polu na powierzchni Słońca"?
          • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 18:54
            fidziaczek napisał:

            > "amplitudzie równej polu na powierzchni Słońca"?

            Myślisz że to za mało?
            Masa Słońca jest 330 tys. razy większa od masy Ziemi. A zatem na powierzchni Słońca
            ważylibyśmy 330 tys. razy wiecej niż tutaj na Ziemi ważymy.
            Przechodząca przez nas fala o takim natężeniu pola grawitacyjnego zgniotła by nas
            na placek.
            Oczywiście musiała by przechodzić pionowo w kierunku Ziemi, bo jak poziomo to by
            nas porwała ze sobą.

            • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 19:03
              Nie wiem czy Ty jaja sobie robisz czy na powaznie piszesz to wszystko.
              Na wszelki wypadek powiem ze grawitacja na powierzchni słońca to nie 330 000g ale 28g.
              W sumie pomyliłem watek pytając akurat o to
              • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 19:39
                fidziaczek napisał:

                > Nie wiem czy Ty jaja sobie robisz czy na powaznie piszesz to wszystko.

                Jakżesz bym śmiał.

                > Na wszelki wypadek powiem ze grawitacja na powierzchni słońca to nie 330 000g ale 28g.

                Co dla Ciebie znaczy słowo "grawitacja"?
                Ja piszę o masie Słońca a Ty przyrównujesz ją do przyspieszenia swobodnego spadania
                na Słońcu.
                Oj, szkola się kłania.

                • fidziaczek Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 20:39
                  Napisałeś że ważylibyśmy 330tys razy więcej niż na ziemi, a w rzeczywistości ważylibyśmy 28 razy więcej, wiec mi tu nie odkręcaj kota ogonem :)
                  • speedyhawk Re: Piąty wymiar(fizyczny, teoretyczny?)- Interst 15.02.16, 21:02
                    sorry, masz rację

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka