Dodaj do ulubionych

NPBT (nie GMO?)

29.06.16, 10:55
Nowe zjawisko, które nie jest jeszcze uregulowane prawnie a równie chore co GMO.
Komisja Europejska pracuje właśnie nad ustawą co niestety oznacza wpuszczenie żywnosci modyfikowanej do Europy w pełnym zakresie
new plant breeding

Procesy objete techniką grupą NPBTs:

techniki edycji genomu (GEEN): ZFN, TALENs, CRISP/Cas i ODM
cisgeneza i transgeneza
RdDM
agroinfiltracja
hodowla odwrócona
szczepienie na podkładkach pochodzących z roślin genetycznie modyfikowanych
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: NPBT (nie GMO?) 29.06.16, 11:41
      Brawo Komisja Europejska!

      Dobrze że mimo awanturujących się luddystów, Europa pracuje nad uregulowaniem prawnym nowych technologii.
      Jeśli ktoś jest przeciwny rozwojowi technologii, to niech przestanie korzystać z internetu. Wszystkim to wyjdzie na dobre.
      • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 29.06.16, 19:37

        asteroida2 napisał:

        > Brawo Komisja Europejska!
        >
        > Dobrze że mimo awanturujących się luddystów, Europa pracuje nad uregulowaniem p
        > rawnym nowych technologii.

        Jest jednak dosyć spóźniona w stosunku do USA.
        Obecnie produkty w sklepach spożywczych w USA reklamują się z napisem "NO GMO" ,
        żeby się sprzedać.


        • pomruk Re: NPBT (nie GMO?) 29.06.16, 22:15
          speedyhawk napisał:
          > Obecnie produkty w sklepach spożywczych w USA reklamują się z napisem "NO GMO"
          > żeby się sprzedać.
          Np. woda. Lub sól. GMO-free water. Non GMO salt.
          https://www.geneticliteracyproject.org/wp-content/uploads/2015/08/himalania-fine-pink-salt-248x300.jpg
          • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 00:06

            pomruk napisał:

            > Np. woda. Lub sól. GMO-free water. Non GMO salt.

            Nie tylko. Np. mleko i przetwory mleczne, jaja, warzywa, po prostu żywność.

            www.organicvalley.coop/why-organic-valley/organic-always-non-gmo/


            • pomruk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 00:43
              Ależ wiem :) Pokazuję tylko do jakich absurdów prowadzą współczesne mity. Jasne, że jest żywność bez GMO. Podobnie jak jest dieta bezglutenowa (oczywiście, ta ostatnia ma sens, ale dla ok. 1% populacji - wśród reszty powstał jednak specyficzny mit).
            • asteroida2 Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 11:51
              Oczywiście jak ludzie chcą, to niech sobie takie nalepki przylepiają.

              Co prawda 99,9% krów i kurczaków na świecie nie jest GMO, więc prawie każdy sobie może takie nalepki przyklejać. Chociaż nie wiem czy to wystarczy - czy nie powinni też sprawdzać, czy krowy nie pasą się na trawie która nie jest GMO? Albo na trawie która wyrosła na odchodach zwierząt GMO? Albo na trawie, które wyrosła na odchodach zwierząt jedzących coś GMO?
              • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 15:38

                asteroida2 napisał:

                > Oczywiście jak ludzie chcą, to niech sobie takie nalepki przylepiają.

                To już nie ma znaczenia, czy te nalepki są zgodne z prawdą. Chociaż, znając ten kraj (USA),
                każde oszustwo, szczególnie w biznesie jest wyczekiwane poprzez konkurencję.
                Będą sprawdzać do dziesiątego pokolenia trawy, czy czasami nie ma tego GMO.
                Grożą za to poważne konsekwencje, po których dana firma ( tu akurat farma) nie podniesie się.
                To nie jest Polska.

                Ważny jest tutaj jednak inny problem. Ludzie nie chcą GMO. A dlaczego?
                Ano dlatego, że ludzie nie wierzą nauce, która jest na usługaach bisnzesu.
                I w ten sposób pieniądz broni sprawiedliwości. Niewiarygodne, ale prawdziwe.


                • marynazmlyna Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 16:10
                  speedyhawk napisał:

                  > Ważny jest tutaj jednak inny problem. Ludzie nie chcą GMO. A dlaczego?
                  > Ano dlatego, że ludzie nie wierzą nauce, która jest na usługaach bisnzesu.
                  > I w ten sposób pieniądz broni sprawiedliwości. Niewiarygodne, ale prawdziwe.

                  Na wsi mieszkasz, czy jak?
                  W USA nie ma obowiazku informowania czy cos jest GMO,ale po owocach i warzywach to po prostu widac.
                  Nie sa robaczywe,nie psuja sie ,nie gnija,to nie trzeba zgadywac ze to GMO.
                  Sa uprawy:
                  1-normalne
                  2-organic
                  3-GMO

                  W wiekszosci wypadkow organic sa smaczniejsze niz normalne,ale sa 2 razy drozsze.
                  Niektore organic sa fatalne i wyrzuca sie pieniadze w bloto.
                  Z GMO sprawa jest prosta,sa dobre,tanie i smaczne.
                  Jajka organic sa duzo smaczniejsze niz normalne i to latwo poznac roznice.

                  • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 16:26

                    marynazmlyna napisał(a):
                    > Na wsi mieszkasz, czy jak?

                    Na wsi. Moja miejscowość ma nawet Village w nazwie jest częścią innej wsi.

                    > W USA nie ma obowiazku informowania czy cos jest GMO,ale po owocach i warzywach
                    > to po prostu widac.

                    Owszem, ale nieprawdziwe inforrmacje są karane. Po co pisać nalepki?

                    > Z GMO sprawa jest prosta,sa dobre,tanie i smaczne.

                    Smaczne? Wyglądają bardzo dorodnie, ale smakują jak shit.

                    > Jajka organic sa duzo smaczniejsze niz normalne i to latwo poznac roznice.

                    No widzisz, ja tam wolę robaczywą malinę a smaczną, niż wielką jak truskawka a jak błoto.


                  • drzejms-buond Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:19
                    W tym tygodniu senat USA uchwalił iz nie ma potrzeby informowania o żywnosci GMO w całych Stanach, co wiecej uchawlono rownież że każdy produkt zawierajacy mniej niż 50% GMo będzie mógł być oznakowany jako, uwaga!, "ORGANIC" !

                • pomruk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 16:20
                  > Ważny jest tutaj jednak inny problem. Ludzie nie chcą GMO. A dlaczego?
                  > Ano dlatego, że ludzie nie wierzą nauce, która jest na usługach biznesu.
                  Dajmy już sobie może spokój z takimi sloganami. Chyba one nawet nie przystają do tego forum (i nie przystoją na tym forum).
                  • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 16:30

                    pomruk napisał:

                    > Dajmy już sobie może spokój z takimi sloganami. Chyba one nawet nie przystają d
                    > o tego forum (i nie przystoją na tym forum).

                    Pewnie, że nie przystają. Ale prawda jest taka, że wiek XXI, to wiek końca etosu nauki.
                    Żadna wartośc sie nie ostaje w walce z pieniądzem. To jest twarda walka. Bez sentymentów
                    i romantycznych marzeń o nauce.


                    • pomruk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 17:03
                      > Pewnie, że nie przystają. Ale prawda jest taka, że wiek XXI, to wiek końca etos
                      > u nauki.
                      Nie odnoszę takiego wrażenia, choć mam na myśli jedynie nauki ścisłe/przyrodnicze. A to dlatego, że:
                      - wynik każdego eksperymentu/badania nie jest izolowaną wyspą w morzu informacji, lecz jest powiązany z tak wieloma innymi eksperymentami/badaniami, że tworzenie syntetycznych, nie związanych z rzeczywistością wyników jest niezmiernie trudne. No, chyba, że zajmujemy się naprawdę niszową i odizolowaną dziedziną (zatem mało znaczącą)
                      - mechanizmy oceny i weryfikacji wyników są rozwinięte jak nigdy dotąd, jednocześnie ilość badaczy zajmujących się danym problemem jest tak wielka, iż mistyfikacje, choć się zdarzają, są łatwo wykrywalne
                      - poziom świadomości co do kwestii finansowania badań i możliwych konfliktów interesów jest zdecydowanie wysoki
                      - zbyt wiele jest źródeł finansowania, by jedno mogło wypaczyć w istotny sposób wyniki
                      - zbyt duża jest pokusa, by błysnąć stwierdzeniem "a właśnie, że nie!", udowadniając, że jest inaczej niż dotąd sądzono
                      - wykazanie fałszowania wyników na trwałe kompromituje badacza, który zazwyczaj nie ma czego potem szukać w swoim zawodzie. Kompromituje też instytucję, w której pracował.
                      Proszę zauważ, że częściej spotykamy się z sytuacją, ze badacz raczej odwołuje wyniki swoich wcześniejszych badań, gdy przekonał się o pochopności swoich wniosków, niż z sytuacją, gdy udowodniono świadome brniecie w błąd.
                      Jako przykład tego ostatniego podam wspomnianą już modę na dietę bezglutenową. Zapoczątkowała ją praca Petera Gibsona z Monash University w Australii z marca 2011. opublikował on w sierpniu 2013 drugą pracę, relacjonującą wyniki staranniej przeprowadzonych badań, w której po prostu stwierdził, że poprzednie wnioski były fałszywe. To, że w międzyczasie powstał "bezglutenowy biznes" nie miało nic wspólnego z nauką.
                      • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 18:32

                        pomruk napisał:

                        > Proszę zauważ, że częściej spotykamy się z sytuacją, ze badacz raczej odwołuje
                        > wyniki swoich wcześniejszych badań, gdy przekonał się o pochopności swoich wnio
                        > sków, niż z sytuacją, gdy udowodniono świadome brniecie w błąd.

                        No tak, prawda zawsze się obroni, ale może w międzyczasie wywołać zamieszanie.
                        Oczywiście, to nie nauka jest na uzługach biznesu, tylko biznes wykorzystuje naukę,
                        bazując na niepełnej informacji.

                        Masz rację pisząc o tych wszystkich zmianach na lepsze i powszechności nauki, co zabezpiecza
                        ją przed świadomym brnięciem w błąd.
                        Ale mnie chodzi o inną rzecz. Ja wyrosłem na kulcie nauki jako wartości duchowej.
                        Dlatego ideałem jej była dla mnie fizyka teoretyczna, a w niej superideałem teoria grawitacji.
                        Książki które były moimi podręcznikami uważałem za święte. Kupowałem je i cieszyłem
                        się nową książką jak dziecko ulubioną zabawką.
                        Widzę natomiast jak dziś ludzie młodzi wolą smartfony od książek naukowych, a do nauki
                        mają stosunek oportunistyczny. Co więcej, w sytuacji kiedy nie rozumieją czegoś zaprzeczają
                        prawdziwości danej teorii czy badaniom naukowym
                        Nie istnieją dla nich żadne autorytety naukowe. Co więcej, im większy naukowiec tym bardziej
                        się myli i wypisuje swoje urojenia. Przykładów mamy dosyć na tym forum.
                        Może to tylko taka zabawa, nie wiem. A może po prostu zwykłe olewactwo, którego uczą
                        ich rodzice. Bo najważniesze jest aby żyć w luksusie Lexusie
                        .

                      • drzejms-buond Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:28
                        tak, to prawda , naczynia połączone.
                        Połącz furorę jaką zrobił plastik z zakazem upraw konopi (niekoniecznie indyjskich)

                        zdanie "jak donoszą amerykańscy naukowcy" już dawno zostało skompromitowane i ośmieszone...
                    • asteroida2 Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 18:29
                      > Pewnie, że nie przystają. Ale prawda jest taka, że wiek XXI, to wiek końca
                      > etosu nauki.
                      > Żadna wartośc sie nie ostaje w walce z pieniądzem. To jest twarda walka.
                      > Bez sentymentów i romantycznych marzeń o nauce.

                      Że co?

                      Jak świat światem naukowcy z czegoś musieli żyć. Albo płacili im arystokraci, albo państwa, albo firmy. Każdy z nich miał swoje interesy. Czemu komukolwiek miałoby zależeć na obiektywności?

                      My po prostu nie pamiętamy 99% tego co nauka robiła kiedyś, bo szkoła prezentuje naukę jako równy pochód kolejnych wynalazców, którzy dokładali kolejne piętra do wspaniałego gmachu wiedzy. I gdy obserwujemy dzisiejszą naukę, z ciągłym ogłaszaniem że jednak poprzednie odkrycie było nieprawdziwe, to może wydawać nam się, że z nauką dzieje się coś niedobrego.

                      Ale to jest złudzenie. Nauka zawsze tak wyglądała. 90% tego co napisał Izaak Newton to są brednie. Ale pozostałe 10% okazało się tak wartościowe, że jest wykorzystywane do dzisiaj. Podobnie mylili się też inni naukowcy. Przez cały XIX wiek naukowcy mieli kompletnie bzdurne wyobrażenie o tym czym są atomy, a kiedy na początku XX wieku odkryto jądro atomowe, przez kolejnych 20 lat nikt nie potrafił stworzyć modelu, który nie prowadziłby do paradoksów. Wyobraźmy sobie życie w tamtych czasach: w szkole mówili ci jedno, w gazetach piszą drugie, a jak się zapytasz specjalisty, to powie ci trzecie.

                      Ale jednak nie podkopało to "etosu" nauki. Bo po latach nikt nie pamięta jak wiele razy naukowcy zmieniali zdanie. Pamiętamy tylko to, co ostatecznie się potwierdziło.

                      Świat jest skomplikowany i nauka nie zawsze mówi prawdę. Spora doza sceptycyzmu, szczególnie do "odkryć" które mają kilka lat i nie zostały potwierdzone przez przynajmniej 10 różnych badaczy, jest racjonalna. Natomiast jeśli ktoś sądzi że wie lepiej, bo naukowcy manipulują, to praktycznie zawsze znaczy, że on sam po prostu jest zmanipulowany. Bo o wiele łatwiej jest manipulować tłumem, niż manipulować nauką.
                    • drzejms-buond Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:21
                      I tu się z kolegą muszę zgodzić!
                • asteroida2 Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 16:30
                  > Ważny jest tutaj jednak inny problem. Ludzie nie chcą GMO. A dlaczego?
                  > Ano dlatego, że ludzie nie wierzą nauce, która jest na usługaach bisnzesu.
                  > I w ten sposób pieniądz broni sprawiedliwości. Niewiarygodne, ale prawdziwe.

                  Czyli uprawy organiczne to nie jest biznes? Robią to wolontariusze?
                  • speedyhawk Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 16:56

                    asteroida2 napisał:

                    > Czyli uprawy organiczne to nie jest biznes? Robią to wolontariusze?

                    Właśnie sam się nad tym zastanawiałem. Ameryka jest dziwnym krajem, ale na tym
                    własnie polega jej moc.
                    Tutaj ludzie lubią pracę, nie tylko dlatego, że przynosi ona dochód, ale , a może nawet
                    głównie dlatego, że ma w sobie ryzyko. To potomkowie starych oszustów uprawiających
                    hazard. Jest tutaj mnóstwo takich przykładów, jak z bajki, które w naszym kraju są
                    ideałem młodych ludzi.

                  • drzejms-buond Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:24
                    kiedyś WSZYSTKIE uprawy były "organiczne", czemu przestały nimi być?
                    ....
                    Weszliśmy w matrix opłacalności i wydajności jakby świat KONSEKWENCJI w ogóle nie istniał.
                    ....
                    Czy teraz rozumiecie czemu powstają apteki typu "macdrive"?
                    • asteroida2 Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:40
                      > kiedyś WSZYSTKIE uprawy były "organiczne", czemu przestały nimi być?
                      > ....

                      Głównie dlatego, że wtedy mnóstwo ludzi umierało z głodu.

                      To jest niesamowite że ludzie biorą dzisiejszą nadprodukcję żywności za coś oczywistego. A droga do tego była bardzo długa i mozolna. Dopiero w XX wieku zniknął problem głodu w Europie, a wciąż jeszcze nie zniknął na całym świecie. Bez nawozów azotowych plony były na większości ziem mizerne. Bez pestycydów były zjadane przez owady. Bez herbicydów były zarastane przez chwasty.

                      Oczywiście jak ktoś jest bogaty, to może sobie pozwolić na uprawę w szklarni, na najlepszej glebie. I wtedy da sobie radę bez herbicydów, bez pestycydów i bez nawozów. Ale nie oszukujmy się, że cały świat się w ten sposób wykarmi. To jest ekstrawagancja.
                • cojestdoktorku Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 18:22
                  >To nie jest Polska.

                  mylisz się mocno, USA to dziki zachód w porównani z Polską
                  możesz wprowadzić do obrotu co chcesz i nie musisz miec atestu żadnego
                  nie musisz udowadniac że coś jest nieszkodliwe. Tobie musza udowodnić że coś szkodzi byś to wycofał z obrotu
                  mozesz do obrotu wprowadzić cyjanek potasu i jak ludzie poumierają to wtedy Ci to dopiero zablokują

                  www.youtube.com/watch?v=2_5_eWZoDRE
                  • cojestdoktorku Re: NPBT (nie GMO?) 30.06.16, 18:25
                    nawet nie musisz składu na opakowaniu podać puszczajac ten cyjanek na rynek
      • drzejms-buond Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:17
        Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę z tego czemu te "nowe technologie" mają służyć? W tym przypadku chodzi o zarobek na patentach. Tylko i wyłącznie.
        • asteroida2 Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 11:47
          > Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę z tego czemu te "nowe technologie" mają
          > służyć? W tym przypadku chodzi o zarobek na patentach. Tylko i wyłącznie.

          Mylisz się. Patenty same w sobie nie przynoszą dochodu. Patenty przynoszą dochód tylko jeśli są użyte do wyprodukowania czegoś, co ludzie kupują. W tym przypadku chodzi o jedzenie, które ludzie kupią.

          I tak, ostatecznym celem każdej firmy jest zarabianie pieniędzy. Podnoszenie tego jako argumentu że ktoś robi coś złego, jest naprawdę zabawne:
          "Czy wiesz że czemu ten piekarz piecze bułki? Tak naprawdę chodzi mu wyłączenie o zarobek!"
          "Czy wiesz że ten lekarz, który cię leczy, tak naprawdę robi to tylko dla pieniędzy?"
          "A kierowca autobusu, któremu zaufałeś że cię dowiezie na miejsce? On kieruje autobusem tylko po to, żeby na tobie zarobić!"
          • kornel-1 Re: NPBT (nie GMO?) 02.07.16, 19:02
            asteroida2 napisał:

            > Mylisz się. Patenty same w sobie nie przynoszą dochodu. Patenty przynoszą dochó
            > d tylko jeśli są użyte do wyprodukowania czegoś, co ludzie kupują.


            Sprzedaż patentów to dochodowy biznes.

            Kornel
        • pomruk Re: NPBT (nie GMO?) 01.07.16, 12:48
          Która działalność gospodarcza nie służy zarabianiu pieniędzy? Który patent został zgłoszony w celu tychże pieniędzy utraty?
          Musisz być bardzo naiwną osobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka