nikodem321
05.03.20, 18:55
Czytając posty bonobo zauważyłem, że koronawirus potrafi atakować nie tylko drogą kropelkową, ale również poprzez ekran komputera.
Potrafi on dawać nie tylko objawy niewydolności oddechowej, ale również objawy przyspieszonej demencji - postać mózgowa.
Oto przykład zdemencienia nabytego albo ogólnej ignorancji:
"We Włoszech konsumują głównie kawę, oliwę i wina (w tej właśnie kolejności). Kawa rozszerza naczynia krwionośne, co zapewne mocno sprzyja przedostawaniu się wirusa do krwioobiegu; oliwa stanowi znakomitą pożywkę inkubacyjną w najbardziej newralgicznym m-cu, tzn. w gardle, no a wino - (powiedzmy sobie szczerze - in vino veritas i nic ponadto: bo no bo jaką też wino może mieć skuteczność zaradzenia na oba poprzednie? "
Post niewarty uwagi, gdyby nie to, że mogą przeczytać go ludzie, którzy w te bzdury (nawet napisane dla żartu) są w stanie uwierzyć.
Dlatego po kolei wypunktuję objawy mózgowego COVID-19 u bonobo:
*"Kawa ROZSZERZA naczynia krwionośne, co zapewne mocno sprzyja przedostawaniu się wirusa do krwioobiegu"
- Kawa ZWĘŻA naczynia krwionośne.
*"oliwa stanowi znakomitą pożywkę inkubacyjną w najbardziej newralgicznym m-cu"
- oliwa nie stanowi pożywki dla żadnego wirusa ani żadnej bakterii. A gardło nie jest najbardziej newralgicznym miejscem dla zakażenia.
* "no a wino" tu bonobo snuje rozważania na temat wódki jako skutecznego środka odkażającego.
- niech sobie bonobo zapodaje wódkę nie tylko do gardła w co godzinnych odstępach, ale też do nosa, płuc i do oczu, bo spojówki też są wrotami zakażenia.
Najlepiej z pieprzem.