Dodaj do ulubionych

Rezerwat przyrody Czarnobyl 34 lat po i za lat 16

26.04.20, 23:53
jego otwarciu:

'Żyją tu też dziki. (...). Na początku lat 90. na Białorusi odnotowano rekordowo skażonego dzika. Miał 661 kilobekereli na kilogram mięsa, podczas gdy maksymalna norma dopuszczalna przez ONZ wynosi 1 kilobekerel. "

25 lat później, w 2011 r., była Fukushima
co będzie
25 lat później, w 2036 r. (już za lat 16) ???
Obserwuj wątek
    • bonobo44 Aktualna sytuacja radiacyjna w Bielsku-Białej 27.04.20, 00:23
      Stacja pomiarowa: Bielsko Biala
      Aktualny pomiar: 0.102 µSv/hData pomiaru: 26-04-2020, 19:00
      0,089 mikro siwerta /godz na początku kwidetnia do 0,102 na koniec
      (to wyraźny monotoniczny wzrost o 0,013 mikro Sv/h)

      co istotne, a o czym zapominamy - to gamma (nie ma mowy o innym promieniowaniu przenoszonym przez cząstki pyłu)
      • kornel-1 Re: Aktualna sytuacja radiacyjna w Bielsku-Białej 27.04.20, 08:01
        bonobo44 napisał:

        > co istotne, a o czym zapominamy - to gamma (nie ma mowy o innym promieniowaniu

        Zgadza się. Od pewnego czasu obserwuje się wzmożone fale gamma o częstotliwości 40 Hz wśród mieszkańców Bielska i okolic. Trwają prace zmierzające do wyjaśnienie, czy ta aktywność - podejrzewana o związki z wyższymi procesami poznawczymi, w tym z percepcją sensoryczną i pamięcią - ma źródło w zakażeniach koronawirusem SARS-CoV-2 na Śląsku. Być może wzrost aktywności gamma jest spowodowany czystym niebem nad Beskidami i możliwością obserwacji przelatujących satelitów Starlink należących do Elona Muska.. Podejrzewa się przecież że pulsacyjne światło może przyczyniać się do wzrostu fal gamma dzięki neurostymulacji (Thomson H (2018). "How flashing lights and pink noise might banish Alzheimer's, improve memory and more". Nature. 555 (7694): 20–22).


        Kornel
        • bonobo44 Re: Aktualna sytuacja radiacyjna w Bielsku-Białej 27.04.20, 15:47
          Tak k., oprócz tej "pulsacji" mamy jeszcze..."rytmy" alfa i beta.
          Nie masz czegoś nieco bardziej merytorycznego do dodania w kwestii możliwych przyczyn nachylenia tego pierwszego "rytmu", z wyraźnie zaznaczonym crescendo? W odróżnieniu od tylu innych sąsiednich?
      • nikodem321 niech bonobo założy swój własny blog 28.04.20, 22:06
        bonobo44 napisał:

        > Stacja pomiarowa: Bielsko Biala

        To już się staje nudne.
        Forum Nauka zaśmiecasz różnymi swoimi obsesjami, które ze zdrowym rozsądkiem nie mają nic wspólnego.
        Czymś tu straszysz, co nie ma ani rąk, ani nóg. Takie zwykłe starcze paranoje.

        Weź sobie chłopie załóż własnego bloga.
        Tam będziesz mógł wypisywać różne swoje farmazony wymyślone przez siebie. Może nawet na reklamach coś zarobisz.
        • bonobo44 Re: niech 321nikodem założy swój własny wONtek 29.04.20, 11:31
          nachylenie tej "kreseczki" będącej wynikiem miesięcznych pomiarów owej stacji, to też sobie wymysliłem?
          --
          /321nikodem, cokolwiek poza "argumentami" ad personam do tego wONtku potrafisz w ogóle dodać? nie? to wONt... stONt... załóż sobie własny, poświęcony jedynie szkalowaniu Pana z Panisc 8-/
          • bonobo44 Re: niech 321nikodem założy swój własny wONtek 29.04.20, 15:23
            Zresztą nie musi się już nawet o to starać. Jedyne, na co było tu stać 321nicodema, to taki właśnie wONtek:
            forum.gazeta.pl/forum/w,32,169524633,169524633,COVID_19_postac_mozgowa_.html
    • bonobo44 Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 28.04.20, 00:15
      "o gotowości Japonii do zawieszenia walk pod jednym warunkiem, którym była możliwość zachowania w swoim posiadaniu wszystkich wysp tworzących trzon imperium japońskiego. Inoue, argumentując, zwracał szczególną uwagę na wspólne interesy Ameryki i Japonii wobec Rosji sowieckiej. Jednocześnie oświadczył stanowczo, że bezwarunkowa kapitulacja nie była dla Cesarstwa Japonii rozwiązaniem do zaakceptowania. W kolejnej rozmowie Inoue zmodyfikował swoją wcześniejszą wypowiedź i stwierdził, że warunki zawieszenia broni nie mają aż tak wielkiego znaczenia, byleby nie wymagano od cesarstwa bezwarunkowej kapitulacji. "
      "W odpowiedzi na tę inicjatywę Amerykanie i Anglicy stwierdzili, że (...) musi (...) potwierdzić niczym nieograniczoną gotowość do bezwarunkowej kapitulacji jako podstawy do prowadzenia dalszych rozmów."

      ponownie:

      "2 czerwca 1945 r. (...) Japonia gotowa jest się poddać, ale zgodnie z tradycjami panującymi w krajach Dalekiego Wschodu winna mieć możliwość zachowania twarzy. Tego typu gestem powinna być aliancka gwarancja pozostania przy władzy cesarza, który zapewni uniknięcie chaosu wewnętrznego oraz powstrzyma szybki rozwój idei komunizmu na terenie Japonii."

      "Aliantów uparcie dążących do pełnej bezwarunkowej kapitulacji nie zainteresowało tego typu pośrednie rozwiązanie"

      czytaj: w Japonii wzynaczono już miasta do demonstracji Stalinowi siły nowej broni USA; o żadnych "wyjściach honorowych" na dalekowschodnią modłę nie mogło być zatem mowy
      te 200 tys. ludzi zostało już skazanych bez względu na wszelkie okoliczności

      było z tym dokładnie tak samo, jak z rzekomą BMR w Iraku 8-(

      A DZIŚ usa DĄŻĄ DO KONFRONTACJI Z CHINAMI POD PRETEKSTEM KORONAWIRUSA!

      Nie zapominajmy, że ten kraj zbudował swą potęgę na II WŚ (także kosztem Polski) i - niewykluczone - nie zawaha się jej odbudować w III-ciej.

      Niepokoją mnie niedawne rozmowy A.Dudy z D.Trumpem (skupione wyraźnie) wokół tego tematu. Niewykluczone, że USA ponownie zechcą się podep(p/t)rzeć Polską i w tym wypadku, analogicznie jak to uczyniły w Iraku.
      • kornel-1 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 28.04.20, 09:57
        bonobo44 napisał:

        > Niepokoją mnie niedawne rozmowy A.Dudy z D.Trumpem (skupione wyraźnie) wokół te
        > go tematu. Niewykluczone, że USA ponownie zechcą się podep(p/t)rzeć Polską i w
        > tym wypadku, analogicznie jak to uczyniły w Iraku.


        A mnie niepokoi, że próbujesz zamienić FN w blog o swoich lękach.

        Mogę się mylić. W takiej sytuacji wskaż w swoim poście elementy dotyczące osiągnięć i odkryć naukowych.


        Kornel
        • bonobo44 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 28.04.20, 12:50
          Historia (także jej podszewka), to też nauka. I to taka, jaka - podobnie jak futurologia czy prognostyka - służy wyciąganiu wniosków na przyszłość. Faktem zaś jest dla mnie niezaprzeczalnym, że St.Zj. bezwzględnie wykorzystały Polskę do swoich celów przynajmniej 2-krotnie w historii najnowszej. Jeśli nie masz ochoty lub przygotowania merytorycznego do dyskutowania tej kwestii, przecież nikt Ciebie tu do tego nie zmusza.
          • kornel-1 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 28.04.20, 20:14
            Twój post był na wskroś polityczny i moim zdaniem powinien być usunięty.
            O swoich rewelacjach historycznych dyskutuj sobie, proszę, na forum historycznym, tu nie było ani treści związanych z tym forum ani krzty nauki.
            I powiedzmy sobie szczerze:futurologia i prognostyka w Twoim wykonaniu to nie nauka, nawet nie parodia nauki, bo parodiować też trzeba umieć.


            Kornel
            • bonobo44 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 28.04.20, 22:08
              Mój post był na wskroś logiczny. Jeśli odsłaniane właśnie fakty historyczne potwierdzają dawne, nie tylko moje, przypuszczenia, że nie zachodziła bynajmniej konieczność zrzucenia bomb A na dwa stutysięczne miasta dla zmniejszenia strat własnych, tym gorzej dla faktów?

              A co do moich prognoz... wskaż biuro prognostyczne, którego prognoza zachorowalności dla Polski utrzymywała by się wiernie w nie zmienionej postaci przez kolejne 22 dni. Przyjrzyj się wreszcie kolejnej na następny okres
              forum.gazeta.pl/forum/w,32,169694921,169694921,COVID_19_prognoza_dla_SLASKA_na_lato.html
              trzyma WSZYSTKIE 4 parametry (zachorowalność dla Polski i regionu, a także zgony dla obu) już kolejne 4 dni i oby trzymała przez kolejne 18-cie; pokazałeś sam tu cokolwiek lepszego? ktoś pokazał? nie? to lepiej daj sobie spokój z żałośnie urażoną dumą "profesjonalisty"! Co z tego, że "wiesz", jak się rzekomo wyłącznie powinno konstruować takie prognozy i wielu innych też to "wie" na Twój sposób, skoro one wszystkie są OK DR nawet w porównaniu z tymi prostymi moimi bonobiastymi i rzekomo "nienaukowymi";
              a cóż niby takiego nienaukowego jest w prostej ekstrapolacji wielowątkowej z uwzględnieniem doświadczenia, jakie jest udziałem zbliżonych do nas pod względem niskiego poziomu służb zdrowia innych krajów?

              Wszyscy, którzy mamy tu wątpliwą przyjemność śledzić przejawy Twojej urażonej ambicji, wiemy, co! Twoim zdaniem brytyjska służba zdrowia jest "najlepiej zorganizowaną pod słońcem" i w "nieuprawniony" sposób wziąłem ją na model rozwoju epidemii w Polsce! Jakoś okazuje się, że nie jest taka wspaniała, jak to się rozpływałeś nad nią w początkach brytyjskiej epidemii, a mój model GB/2 stanowi obecnie niezwykle silne wsparcie dla obecnej mojej prognozy (jak widać na załączonym tam diagramie).

              Przypuszczam też, że tym bardziej będziesz pomstował tu na mnie (podobnie jak zresztą poprzednio, gdy moja prognoza podawała wiernie wartości zachorowań w Polsce dzień w dzień przez kolejne 22 dni), im dłużej w wierny sposób będzie ona oddawała dalszy przebieg epidemii; a uspokoisz się dopiero, gdy nowe trendy dokonają kolejnej nieprzewidywalnej wolty...

              szczęśliwie nie Ty decydujesz o tym, co jest naukowe, a co nie i kto ma, a kto nie ma prawa wypowiadać się tu w takich kwestiach;

              powtarzam ze swej strony: jeśli masz coś do powiedzenia merytorycznego, to słuchamy; wielu chętnie podejmie z Tobą polemikę, jeśli istotnie masz nam coś ciekawego do zakomunikowania, poza gołosłownymi mantrami, że jesteśmy rzekomo nienaukowi, pseudonaukowi i paranaukowi;

              a w szczególności z prawdziwą przyjemnością zobaczymy tu Twoje "naukowe" prognozy o lepszej od moich (a nawet tylko porównywalnej) mocy predyktywnej;
              • kornel-1 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 28.04.20, 22:24
                bonobo44 napisał:
                > ś ciekawego do zakomunikowania, poza gołosłownymi mantrami, że jesteśmy rzekomo
                > nienaukowi, pseudonaukowi i paranaukowi;

                >

                Wy? Jacy wy? Jesteś jeden, wyjątkowy. A Twoje prognozy nie są warte nawet funta kłaków.

                Przedłużaj swoje kreseczki, na zdrowie! I pilnuj fal gamma :)

                Kornel
                • bonobo44 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 29.04.20, 11:10
                  A w kwestii ewentualnego merytorycznego ustosunkowania się do tematu, pod którym tak ochoczo plujesz na mnie ad personam, to ktoś z nas (44ch bonobo 8-) może liczyć?

                  rozumiem też, że kreski "ograniczające" z dołu i z góry, tzn. zakładające z góry, że są one wszystkie OK DR, za to ujmujące w "naukowe" ramy "prognozy" od Annasza do Kajfasza, niczym w pełni naukowa prognoza pędu doskonale zlokalizowanej na moment cząstki kwantowej, są więcej warte, niż te, które precyzyjnie prognozują sytuację nawet na pełne oczko dni naprzód?

                  Twoje mantry nie zamienią miejscami siły predyktywnej moich "kreseczek" z analogicznej miary bezsilnoscią wachlarzy nawet tych "profesjonalnych" biur prognoz.

                  Słyszałes cos może o adekwatności srodków do celów? Twoje "naukowe" prognozy, to nie żadne prognozy, to modele konstruowane a posteriori, które są jedynie w stanie opisać przebieg już przebrzmiałej pandemii. Ich moc predykcyjna jest zerowa.
                  • kornel-1 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 29.04.20, 14:35
                    bonobo44 napisał:

                    >Twoje "naukowe" prognozy,
                    > to nie żadne prognozy, to modele konstruowane a posteriori, które są jed
                    > ynie w stanie opisać przebieg już przebrzmiałej pandemii. Ich moc predykcyjna j
                    > est zerowa.

                    Śmieszne a zarazem żałosne.
                    Zrobiłem i przedstawiłem tylko jeden model rozwoju sytuacji w Polsce i nie zmieniałem go.
                    A zatem ignorancja lub świadome kłamstwo z Twojej strony.

                    Kornel
                    • bonobo44 Re: Czy Hiroshima była koniecznością dziejową? 29.04.20, 16:17
                      No własnie - co tu jest smieszne i żalosne, to to, że:

                      Twój model
                      forum.gazeta.pl/forum/w,32,169521315,169521315,COVID_19_w_POLSCE_prognoza_na_wiosne.html

                      jak piękny i formalny by nie był, to jednak:

                      "Generalnie przebieg epidemii zależy w tym modelu od szybkości izolowania (w praktyce zwiększania odległości społecznej) czyli liczbowo od K.

                      Jeśli K jest 70, to epidemia przestaje się rozwijać ok 20 kwietnia.

                      Przy K=150 dopiero w pierwszej dekadzie czerwca.

                      Wartość K jest krytyczna dla liczby zgonów.

                      Przy K = 50 zgonów jest u mnie ~500,

                      przy K = 70 zgonów jest ~1600

                      a przy K = 150 jest dramat: do zimy mamy 150.000 zgonów (i ponad 3 mln zakażonych).

                      To oczywiście skrajna sytuacja, w Chinach K = ok. 90."


                      k. to nie prognoza tylko otwarty model pandemii, w którym wszystko zależy od parametru k.

                      "przewidujesz" wszystko od zakończenia pandemii ponad tydzień temu, aż po jej rozkwit w grudniu po południu

                      to jest własnie modeli a posteriori a nie prognoza.
                      Nie jestes w stanie/nie potrafisz zaprognozować swojego parametru k nawet mgliscie.
                      W takiej własnie sytuacji (brak mozliwosci zdefiniowania kluczowych parametrów,
                      przewagę uzyskuje "zwykła" ekstrapolacja.
                      • kornel-1 Cienki Bolek 29.04.20, 17:30
                        bonobo44 napisał:


                        > jak piękny i formalny by nie był, to jednak:

                        > "Generalnie przebieg epidemii zależy w tym modelu od szybkości izolowania (w pr
                        > aktyce zwiększania odległości społecznej) czyli liczbowo od K.
                        >
                        > Jeśli K jest 70, to epidemia przestaje się rozwijać ok 20 kwietnia.


                        Za cienki jesteś, by analizować mój model. Nie kumasz. Nie potrafisz nawet poprawnie zalinkować do postu, w którym omawiam mój jedyny! model.

                        Nie ogarniasz, co to jest S -> I -> R i bardziej skomplikowane schematy.

                        Nie rozumiesz, jak się wylicza śmiertelność podczas epidemii (była tu dyskusja, która obnażyła Twoją ignorancję).

                        Nie wiesz jak się zmienia R0, ba! w ogóle nie potrzebujesz tego wskaźnika w swych pseudoanalizach.
                        Wystarczą kreseczki, które przedłużasz w nieskończoność.

                        Nie jesteś w stanie zaakceptować faktu, że epidemia się kończy, gdy R0 maleje poniżej jedności. Dlatego u Ciebie kreseczki zawsze szybują do góry. Byłbyś bezradny bez Excela, w którym klik! włączasz krzywą trendu. Raz pasuje Ci wielomian przypadkowego stopnia, raz krzywa wykładnicza, cokolwiek.

                        Epatujesz forumowiczów współczynnikami zgonu bezkrytycznie odczytując chwilowe wartości z wykresów worldometer. Nie masz potrzeby zrozumienia, jak są one wyliczane.

                        Jesteś totalnym ignorantem! Ale to nie znaczy, że nie jesteś wróżbitą. Wielkim, o czym świadczy wielość wróżb zależnych od wiatrów i układu fusów.

                        W moim modelu liczba K dni to czas, w którym R0 maleje od wartość maksymalnej do minimalnej. W okresie, gdy opracowywałem swój prymitywny model nie były znane pewne wartości R0. Worldometer cytował różne wartości znacznie się od siebie różniące. W moim modelu przyjąłem zmienne wartości R0 poczynając od 3.5 - 4.0 a kończąc na 1.1- 1.0. Początkowe wartości musiały być tak duże, gdyż wartość ~2.5 wskazywana na Worldometer jako najbardziej prawdopodobna nie była w stanie zapewnić odtwarzania początku epidemii w Polsce. W miesiąc później możemy się przekonać, na ile trafne były moje szacunki patrząc na stronę Tracking R. Real-Time Estimates of the Effective Reproduction Rate (R ) of COVID-19 i wybierając świat, Polskę i kilka innych krajów do porównania.

                        Myślę, że tego nie ogarniasz. Że są to zbyt skomplikowane rzeczy dla Ciebie. Nie mam o to do Ciebie pretensji.

                        Tak więc liczba K oznaczała odległość do "końca" epidemii ("koniec" oznacza tu radykalne zmniejszenie liczby nowych zachorowań, bardzo małe liczby zgonów, w praktyce wyciszenie epidemii). Testując mój model i omawiając jego zachowanie na forum, wskazałem jego istotne cechy - między innymi wpływ K - który zależy od rozwoju sytuacji - trudnej do przewidzenia, gdyż zależnej od rozwiązań administracyjnych (wówczas jeszcze nie przyjętych w Polsce: dystansowanie, maseczki) i zachowań ludzkich. Model jednak musi podać prawdopodobne wartości, więc przyjąłem taką wartość K, która była zbliżona do K dla Chin. Nie pora i nie miejsce, by rozwijać te wyjaśnienia i uzasadniać przyjęte wówczas wartości.

                        > "przewidujesz" wszystko od zakończenia pandemii ponad tydzień temu, aż po jej r
                        > ozkwit w grudniu po południu


                        Bredzisz. Może to początek wuhanki.
                        Te podawane liczby pochodzą z innego postu i nie wynikały z modelu tylko z porównania krzywych wzrostowych w Polsce i gdzie indziej.

                        > to jest własnie modeli a posteriori a nie prognoza.

                        Bredzisz.

                        > Nie jestes w stanie/nie potrafisz zaprognozować swojego parametru k nawet mgliscie.

                        Jak widać dalej nie rozumiesz skąd parametr K się wziął i jakie ma znaczenie.

                        > W takiej własnie sytuacji (brak mozliwosci zdefiniowania kluczowych parametrów,
                        > przewagę uzyskuje "zwykła" ekstrapolacja.


                        Zdefiniowania parametrów? Parametry są zdefiniowane. Problem - nie tylko mój, ale każdego, kto chce zrobić model epidemii polega nie na zdefiniowaniu parametrów, lecz ich określeniu, wyznaczeniu wartości. A robi się to dopasowując je do danych realnych i w oparciu o znajomość przyszłych okoliczności.
                        Ja w swoim prymitywnym modelu uwzględniłem kilka takich okoliczności: święta wielkanocne, weekend majowy, wzrost temperatury

                        Podsumowując tę żenującą dyskusję: model był jeden, symulował rozwój epidemii i nie był tworzony post factum.

                        Wróć, Mistrzu , do swoich kreseczek i nie zapomnij sprawdzić, czy fale gamma nie spadły Ci do zera.

                        No i nie bój się. Będzie dobrze.

                        Kornel
                        • bonobo44 Nadęty Bolek? 30.04.20, 00:51
                          Ales się nadął...
                          tymczasem, z tego rozdętego modelu literalnie nic nie wynika...
                          próbujesz to zagadać, bredząc przy okazji swoim zwyczajem cos o niezdefiniowanych (wartosciach) parametrów (jakby ten skrót myslowy miał tu centralne znaczenie), ale nie postawiłeś dotąd żadnej specyficznej prognozy,
                          o Wielki Mistrzu Prognozy (Do Samego Końca) Potencjalnej
                          • kornel-1 Re: Nadęty Bolek? 30.04.20, 06:37
                            bonobo44 napisał:

                            > Ales się nadął...
                            > tymczasem, z tego rozdętego modelu literalnie nic nie wynika...
                            > próbujesz to zagadać, bredząc przy okazji swoim zwyczajem cos o niezdefiniowany
                            > ch (wartosciach) parametrów (jakby ten skrót myslowy miał tu centralne znaczeni
                            > e), ale nie postawiłeś dotąd żadnej specyficznej prognozy,
                            > o Wielki Mistrzu Prognozy (Do Samego Końca) Potencjalnej


                            Nigdy nie zrozumiesz, czym się różni przedłużanie kreseczek od budowy modeli. Trudno mieć do Ciebie o to pretensje.
                            Ocierasz się o śmieszność ze swymi zarzutami. Zrobiłem jeden model i przedstawiłem jedną prognozę. Nie jest moją potrzebą dokonywanie cotygodniowej reestymacji, poprawiania parametrów.
                            Dziecko by zrozumiało, że aktualizując i korygując parametry, prognozy wynikające z danego modelu będą obarczone coraz mniejszym błędem.

                            Jak tam fale gamma? Będzie Czarnobyl w Beskidzie Śląskim?

                            Kornel
                            • bonobo44 Bywaj zdrów 30.04.20, 09:06
                              > Nigdy nie zrozumiesz, czym się różni przedłużanie kreseczek od budowy modeli.

                              och jakiż ja jestem jednak tEMpy !

                              > Dziecko by zrozumiało, że aktualizując i korygując parametry, prognozy wynikają
                              > ce z danego modelu będą obarczonecoraz mniejszym błędem.

                              i na dodatek błądzę niczym dziecko we mgle!
                              jakżeż jestem wdzięczny za twe nauki MPP!

                              Dziecko by zrozumiało, że aktualizując i korygując o aktualne trendy przyjęte na ich podstawie prognozy będą obarczone coraz mniejszym błędem. (Ja je przynajmniej podaję, a nie zadawalam się sformułowaniem, że z aktualnego trendu wynikają coraz lepsze prognozy.)

                              > Jak tam fale gamma? Będzie Czarnobyl w Beskidzie Śląskim?

                              Jakie fale? Możesz sobie przecież sam zbudować ich model parametryczny, a później przedstawić nam prognozę poziomu tego promieniowania dla danej stacji w oparciu o aktualizacje i korekty o coraz lepsze wartości swoich parametrów, hi! hi! Najlepiej fluktuujących w rytm fal alfa niedościgłego mózgu MPP.
                              • kornel-1 Re: Bywaj zdrów 30.04.20, 11:37
                                bonobo44 napisał:

                                > och jakiż ja jestem jednak tEMpy !

                                Lepiej sobie to uświadomić późno niż wcale.
                                [...]
                                > > Jak tam fale gamma? Będzie Czarnobyl w Beskidzie Śląskim?
                                > Jakie fale? Możesz sobie przecież sam zbudować ich model parametryczny,[...]


                                W kontekście pierwszego cytatu i dokonując analizy a posteriori: Widać, że nastąpiła u Ciebie erupcja fal gamma sprzyjająca lepszej autopercepcji. W zakresie prognozowania ich aktywności - jestem tu pesymistą.

                                k.
                                • bonobo44 Re: Bywaj zdrów 30.04.20, 18:36
                                  To nawet zabawne 8-)
                                  Gdybym nie kojarzył k. z początkami tego forum, mógłbym pomyśleć, że to bardzo, bardzo młody człowiek...
                                  No starczy tych bonobiatych przekomarzanek z jakże typowo zasapanym hominidem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka