Dodaj do ulubionych

psychologia a polityka

03.07.20, 21:56
Czytając wyniki badań psychologicznych, nasunęło mi się ciekawe wyjaśnienie sympatii politycznych.
W badaniu pytano o antonimy słów "strategia", „planowanie". Okazało się, że duża część badanych odpowiadała: „szczerość", „uczciwość", Synonimem strategii był „spisek", „zdrada", "knucie". Co do diaska ma strategia wspólnego lub niewspólnego z uczciwością?

Podawano przykłady, że jest duża grupa związków, które się rozpadły, lub mają trudności we współżyciu, ponieważ partner nie odpowiada natychmiast na pytanie, lecz się zastanawia przed odpowiedzią. Zwleka i kręci. Kochasz mnie? Pauza...

Szczególnie politycy uważani są za osoby fałszywe, które knują i snują jakieś plany. Trump jest idealnym przywódcą. On nie ma żadnych planów, ani żadnej strategii. Plecie bzdury bez zastanowienia, ale za to bardzo szczerze. Ludzie uważają go za najbardziej uczciwego prezydenta ostatniego stulecia.

Co innego na przykład Obama. Ten zastanawiał się przed podjęciem decyzji, marszczył brwi i bezczelnie się wymądrzał. To nie mogło się podobać prawdziwym patriotom. Ludzie wyczuwają, kiedy ludzie używają świadomości fenomenalnej opartej o reprezentacje mentalne sprzężone z emocjami, co uważają za szczere i spontaniczne, a kiedy korzystają z wiedzy kognitywnej ugruntowanej w reprezentacjach pojęć abstrakcyjnych, zdefiniowanych w języku symbolicznym, co uznają za kunktatorstwo (posiadają TOM).
Obserwuj wątek
    • kornel-1 Re: psychologia a polityka 03.07.20, 22:09
      majka_monacka napisała:

      > Trump [...]Ludzie uważają go za najbardziej uczciwego prezydenta ostatniego stulecia.
      > Co innego na przykład Obama. [...]

      Musisz wybrać inne przykłady. Jest akurat odwrotnie:
      most trusted us president
      most honest us president

      Kornel
      • majka_monacka Re: psychologia a polityka 04.07.20, 18:40
        kornel-1 napisał:

        > majka_monacka napisała:
        >
        > > Trump [...]Ludzie uważają go za najbardziej uczciwego prezydenta ostat
        > niego stulecia.
        > > Co innego na przykład Obama. [...]
        >

        > Musisz wybrać inne przykłady. Jest akurat odwrotnie:

        Ja pisałam o zwolennikach Trumpa.
        Oczywiście, ze nie wszyscy maja tak namieszane w głowie.
        • kornel-1 Re: psychologia a polityka 04.07.20, 18:52
          majka_monacka napisała:

          > Ja pisałam o zwolennikach Trumpa.

          W którym miejscu tak pisałaś? LOL.

          > Oczywiście, ze nie wszyscy maja tak namieszane w głowie.

          Więc w trosce o to, by nie mieszać w głowie tym, co jeszcze mają nie namieszane, warto pilnować tego, co się pisze :)

          k.
    • kornel-1 Re: psychologia a polityka 04.07.20, 19:38
      majka_monacka napisała:

      > Czytając wyniki badań psychologicznych, nasunęło mi się ciekawe wyjaśnienie sym
      > patii politycznych.
      > W badaniu pytano o antonimy słów "strategia", „planowanie". Okazało się, że duż
      > a część badanych odpowiadała: „szczerość", „uczciwość", Synonimem strategii był
      > „spisek", „zdrada", "knucie". Co do diaska ma strategia wspólnego lub niewspól
      > nego z uczciwością?


      Ok.
      Ja tu widzę dwie możliwości.
      1. Podajesz źródło tej wiedzy, tak aby można było poznać całość wyników (ehm, "duża część" to słabo brzmi) i by zrozumieć cały kontekst (a nuż w badaniu przedstawiono wstęp o niedobrych korporacjach finansowych?) i wtedy wiemy, o czym dalej dyskutujemy.
      2. Przyjmujemy, że ktoś ma skojarzenie "strategia, planowanie = spisek, knucie" i wówczas możemy sobie fantazjować, dlaczego ktoś ma takie skojarzenia.

      Kornel
    • suender Re: psychologia a polityka 04.07.20, 20:00
      majka_monacka 03.07.20, 21:56:

      > Trump jest idealnym przywódcą.
      > Co innego na przykład Obama.

      1. Wszystko wskazuje na to, że PSYCHOLOGIA to jakaś pseudo nauka.
      2. duża część psychologów twierdzi, że u Obamy POLITYKA jest ulokowana w jego nad-świadomości, a u Trumpa w jego pod-świadomości. Podzielasz ich zdanie, albo byś taką tezę odwróciła?

      Pozdrawiam po długim niewiedzeniu.
    • dum.10 Re: psychologia a polityka 05.07.20, 08:04
      majka_monacka napisała:

      > Czytając wyniki badań psychologicznych, nasunęło mi się ciekawe wyjaśnienie sym
      > patii politycznych.
      > W badaniu pytano o antonimy słów "strategia", „planowanie". Okazało się, że duż
      > a część badanych odpowiadała: „szczerość", „uczciwość", Synonimem strategii był
      > „spisek", „zdrada", "knucie". Co do diaska ma strategia wspólnego lub niewspól
      > nego z uczciwością?
      >
      > Podawano przykłady, że jest duża grupa związków, które się rozpadły, lub mają t
      > rudności we współżyciu, ponieważ partner nie odpowiada natychmiast na pytanie,
      > lecz się zastanawia przed odpowiedzią. Zwleka i kręci. Kochasz mnie? Pauza...
      >
      > Szczególnie politycy uważani są za osoby fałszywe, które knują i snują jakieś p
      > lany. Trump jest idealnym przywódcą. On nie ma żadnych planów, ani żadnej strat
      > egii. Plecie bzdury bez zastanowienia, ale za to bardzo szczerze. Ludzie uważaj
      > ą go za najbardziej uczciwego prezydenta ostatniego stulecia.
      >
      > Co innego na przykład Obama. Ten zastanawiał się przed podjęciem decyzji, marsz
      > czył brwi i bezczelnie się wymądrzał. To nie mogło się podobać prawdziwym patri
      > otom. Ludzie wyczuwają, kiedy ludzie używają świadomości fenomenalnej opartej o
      > reprezentacje mentalne sprzężone z emocjami, co uważają za szczere i spontanic
      > zne, a kiedy korzystają z wiedzy kognitywnej ugruntowanej w reprezentacjach poj
      > ęć abstrakcyjnych, zdefiniowanych w języku symbolicznym, co uznają za kunktator
      > stwo (posiadają TOM).

      Zgadzam się z tym i uważam że bardzo zgrabnie to ujęłaś.
      Ponieważ mieszkam w Ameryce już 30 lat to chyba mam tutaj coś do powiedzenia, przeciwieństwie do tych wszystkich polskich mędrców, którzy wiedzą wszystko, nawet to, czego nie wiedzą.
      Uważam Trumpa ma najlepszego prezydenta Ameryki. Jego brak popularności wśród ludzi młodych bierze się stąd, że on jest głęboko osadzony w tradycji amerykańskiej, wartościach konserwatywnych.
      To jest z reszta Ameryka o której ja słyszałem będąc w Polsce i wychowałem się w kulturze polskiej która stawiała Amerykę za przykład tych wartości.
      Dlatego są one mi bardzo bliskie i chciałbym żeby takimi pozostały.
      Natomiast brak operatywności Trumpa w działaniach politycznych wynika z jego braku doświadczenia w działaności politycznej, która jest, co tu dużo mówić, brudną robotą.
      Może wrócę do tego przeczytajac Twój post jeszcze raz ale teraz muszę posłać że mi to nie uciekło.
    • suender Re: psychologia a polityka 06.07.20, 09:32
      majka_monacka 03.07.20, 21:56

      Witam Cię znowu Majka!

      Ponieważ niniejszy wątek jakby dobiegał końca (temat się wyczerpał), chcę go przy okazji wykorzystać do zadnia pytania, które mnie od dawna intryguje:

      Jak to jest, być przewożonym na wysokości na lnie, to ja nieco wiem z autopsji (Bungee jumping), słyszałem też relacje na ten temat innych ludzi. Natomiast jak taki "lot" odczuwają zwierzęta z wyższą świadomością np. konie, tego nie wiem i nawet nie spotkałem się z wynikami badań na ten temat tzw. psychologów zwierzęcych.
      Ty Droga, jak wiem siedzisz w tej branży i pewnikiem wiesz duuużo więcej, więc liczę że mnie trochę oświecisz.

      Transport konia podwieszonego na linie pod helikopterem jest dosyć częstym zdarzeniem, tu masz przykład: www.rmf24.pl/ciekawostki/news-kon-spadl-w-przepasc-podniesiono-go-helikopterem,nId,2393411

      W innym miejscu ktoś pisał, że taki podwieszany koń, nie wie co się z nim dzieje, ale to chyba nie do końca prawda, gdyż jakąś tam świadomość posiada. I właśnie à propos tej końskiej świadomości (dużo mniejszej od człowieczej) ludzie by się chcieli dowiedzieć, jak się coś takiego odczuwa. Czy świadomość dorosłego zdrowego (na umyśle) konia nie jest prawie porównywalna ze świadomością ludzkiego dziecka kilkuletniego?

      Myślę, że dobrze by było, byś opisała nam wrażenia z podniebnej podróży takiego konia, bazując na swej psychologicznej wiedzy. Z pewnością była by to relacja niesamowita, nie mająca do tej pory światowego odpowiednika.
      Proszę Cię bardzo, - zmobilizuj się, to musi Ci się udać!

      Przesyłam bardzo latowe pozdrowienia.
      • majka_monacka Re: psychologia a polityka 06.07.20, 11:18
        suender napisał:

        >
        > Myślę, że dobrze by było, byś opisała nam wrażenia z podniebnej podróży takiego
        > konia, bazując na swej psychologicznej wiedzy.

        Nie jestem psycholożką, lecz kognitywistką. Mimo to postaram się odpowiedzieć w oddzielnym wątku, bo końska psychika ma niewiele wspólnego z polityką :-) ...., ale kto wie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka