Gość: gosc IP: *.molgen.mpg.de 12.11.04, 20:33 Widze tylko ewolucje teorii "naukowych" w kierunku najdziwniejszych i najbardziej chwytliwych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madadam13 czy samce "wymyślają"? 13.11.04, 18:22 "Samce wymyślają coraz to nowe i bardziej wymyślne strategie, byle tylko mieć jak najwięcej potomstwa" - nie wierzę, że jakikolwiek DOKTOR mógł tak powiedzieć, chyba że to zdanie wyjęto z kontekstu. Nie rozumiem, dlaczego w tekstach popularnonaukowych (a więc przeznaczonych dla ludu) o takich rzeczach pisze się używając mylącego słownictwa. Czy któryś z was, forumowych samców, zastanawiał się kiedyś, jak zwiększyć gęstość swojej spermy? A przecież prościej i zgodniej z prawdą byłoby napisać, że skoro gęsta sperma blokuje dostęp do jajeczka plemnikom innych samców, to samce z gęstszą spermą mają (średnio) większe szanse na doczekanie się zdrowego potomstwa, zatem procentowo więcej ich genów będzie w następnym pokoleniu - będzie więcej samców z gęstą spermą -itd. To, co kiedyś było może skrótem myślowym, stało się szkodliwą manierą i coraz częściej zapominamy, że dobór naturalny jest ślepy, dając oręż do ręki kreacjonistom i im podobnym nawiedzonym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 męska szowistyczna świnia, IP: *.ifpan.edu.pl 15.11.04, 13:02 za jaką czasem uchodzę, dziwić się tej rozwiązłości samic. Moje wiadomości mówić, że zakorzenionym zwyczajem jest wypominanie tego samicom, podczas gdy u samców to samo (rozwiązłość) jest 'normalne' i nie ma o czym mówić. Gadanie o rozmyślaniach samców nad gęstością własnej spermy - śmiechu warte. Chyba, że to rozmyślania impotentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N-cute Re: męska szowistyczna świnia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:54 oj , boże, lasko. ze znajomych, a mam ich troche, nie znam ani jednego mężczyzny, który by zrobił "skok w bok", to takie przemyslenie odnosnie Twojego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 męska szowistyczna świnia, IP: *.ifpan.edu.pl 16.11.04, 11:57 OK, OK, można pogratulować. Czyżbym jednak między wierszami miał rozumieć, że _znajome_ to co innego? Moja wypowiedź, niestety, opierała się na _faktach_, nie na subiektywnych odczuciach i ocenie (czy faktycznie zgodnej z rzeczywistością?) własnych znajomych. Swego czasu w Nature dużo szumu narobiła praca nt. sieci kontaktów seksualnych Szwedów. Głównie swoim tytułem, który jednakże dokładnie odpowiadał treści. I co się okazało? Ano, że rekordziści mieli do 1 tys. partnerów (do 60 roku życia), natomiast rekordzistki - "zaledwie" ok. 100. Poza tym 'pattern' zachowań seksualnych był bardzo podobny, opisany krzywą potęgową z tym samym wykładnikiem dla obu płci (tzw. zjawiska scale-free), którą ekonomiści wolą nazywać prawem Pareto. Średnia była ok. 10 (panowie) lub 8 (panie). Szok? Dlaczego miałbym sądzić, że w naszym kraju jest zupełnie inaczej? Wprawdzie "słabszy" wynik pań tłumaczy się przerwami na macierzyństwo, niewątpliwie jednak 8 < 10 oraz 100<1000. To która płeć jest bardziej "rozwiązła", hę ? Odpowiedz Link Zgłoś