Dodaj do ulubionych

Czy biblijny potop był tsunami?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 22:00
Trzęsienia ziemi w okolicach Zatoki Perskiej są częste. Wystarczy przypomnieć
zeszłoroczną tragedię irańskiego miasta Bam. Zginęło ponad 30 tsięcy ludzi.
Samo dno Zatoki jest strefą sejsmiczną. A może sam biblijny potop został
wywołany przez falę tsunami spowodowaną przez silne podmorskie wstrząsy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dawid M. Re: Czy biblijny potop był tsunami? IP: *.nowy-kaweczyn.sdi.tpnet.pl 30.12.04, 22:16
      Istnieje wiele religii, a w nich tysiące opowiadań. Kiedyś rozumiano każde
      zdanie dosłownie. Z rozwojem nauki okazało się, że większosć tych podań jest
      nierealna. Jedni przestali wierzyć, inni wierzą nadal, ale nie traktuję Biblii
      dosłownie. Niestety pojawił się też trend by wierzyć, że wszystkie "cudy" to
      prawdziwe wydarzenia. Po co chcieć tłumaczyć potop poprzez tsunami.
      Najlogiczniej założyć, że potopu poprostu nigdy nie było.
      • humbak Re: Czy biblijny potop był tsunami? 31.12.04, 02:48
        Tyle że ten trend ma pewien sens. Większość cudów, zjawisk nadnaturalnych itp. wynikała raczej z tego, że luzdie nie rozumieli pewnych zjawisk. A co do potopu, to przecież doszło kiedyś do wysuszenia a potem ponownego napełnienia Morza Śródziemnego (z tego co pamiętam ludzie tego nie powinni pamiętać;)). Faktem jest też, że ludzie żyli w czasach, gdy wody moża śródziemnego przełamały Dardanele i zalały wybrzeża moża Czarnego, któredgo poziom był wtey kilkadziesiąt metrów niższy. Dat nie podam, bo nie pamiętam niestety.
        • lahhijala Re: Czy biblijny potop był tsunami? 01.01.05, 23:23
          to odwrotnie, Morze kaspijskie przelałao sie do morza czarnego.


          A morze sródziemne?:
          było suche od 5M do 100-180tys lat temu. A może i 11k lat też od 16-do 11k Bp.


          • Gość: siedem Re: Czy biblijny potop był tsunami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 11:09
            to by sie pokrywało z datowaniem piramid -11k czy mitycznego miasta na wolinie -
            10k czy tez geometrycznych skal u pod woda u wybrzezy japonii tez cos kolo tego.

            5040
      • Gość: On Re: Czy biblijny potop był tsunami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:19
        W ten sposób to i ruin Troji by nie odkryto ( przecież to tylko wymysły Homera).
        A to co opisywano w Biblii opisywano też we wcześniejszych pismach Sumerów,
        Hindusów, Egipcjan, Greków, ... .
        Wszyscy wymyślali po kolei te same bajki.
        Myślę, że jest dokładnie odwrotnie i że te pisma zawierają zniekształconą pamięć
        o zdarzeniach które naprawdę miały miejsce.
        Polecam książki Zeecharii Sitchina.

      • Gość: chrześcijanka to tak jak z diabłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 10:45
        jak założymy, że go nie ma, to nie musimy się bać i możemy żyć w spokoju. No bo
        co ma się o nas upomieć jak go nie ma?
    • Gość: Fobos Re: Czy biblijny potop był tsunami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:28
      Jest to wielce prawdopodobne.
      Tsunami mogło być wywołane przez trzęsienie ziemi, upadek małej asteroidy do
      oceanu ( większa, powyżej 1 km srednicy wywołałaby większą katastrofę),
      osunięcie się do oceanu wielkiego fragmentu lodowca Antarktydy.
      Upadek asteroidy jest bardziej prawdopodobny, gdyż przy zderzeniu powstałaby,
      oprócz tsunami, wielka ilość pary wodnej a co za tym idzie późniejsze,
      wielodniowe opady deszczu.
      Zdarzyło się to prawdopodobnie ok. 13 000 lat temu.
      Polecam prace Zeecharii Sitchina.
      • Gość: geolog Re: Czy biblijny potop był tsunami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:25
        Podmorskie erupcje wulkanu Santorini na Morzu Egejskim wywoływały tsunami a tym
        samym mogły być przyczyną potopu. Jedna z takich katastrof datowana jest na
        1650 lat przed Chr.
        Cytat z informacji o aktywności Wulkanu Santorini:
        The youngest caldera formed about 3600 years BP during the Late-Bronze-Age
        Minoan eruption that forced abandonment of the thriving Aegean Sea island. Post-
        Minoan eruptions beginning in 197 BC constructed a series of lava domes and
        flows that form two islands near the center of the caldera. A submarine
        eruption took place in 1650 AD outside the caldera NE of Thera. The latest
        eruption at Santorini produced a small lava dome and flow in 1950, accompanied
        by explosive activity.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Global Volcanism Program, Department of Mineral Sciences, National Museum of
        Natural History - Room E-421, MRC 0119, PO Box 37012, Smithsonian Institution,
        Washington DC 20013-7012
    • Gość: Sztukmistrz Re: Czy biblijny potop był tsunami? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.01.05, 08:55
      Czemu nie?
      Tsunami: czy Bóg mógł być jego przyczyna?
      Dla naukowców dewastacja spowodowana podwodnym trzęsieniem ziemi i wywołana nim
      wielka fala zwana tsunami były spowodowane przez przypadkowe z natury siły
      przyrody. Jednakże, jak to zauważa Kenneth Nguyen w “Is God to blame for this?”
      w “The Age” (theage.com.au) z 30 grudnia 2004, dla wyznawców
      interwencjonistycznego boga (bogów) sprawa nie jest taka prosta. Nie maja oni
      bowiem wyboru: jeśli istnieje wszechmocny, wszechwiedzący i wszechobecny bóg,
      który stworzył świat, to jest on tez ostateczna przyczyna owego tsunami,
      albowiem nic i nigdzie nie może się wydarzyć bez wiedzy boga i jego
      przyzwolenia.

      Dla chrześcijan sprawa jest jasna: Biblia wyraźnie twierdzi, iż “W mgnieniu oka
      On (Bóg – LK) przesunie góry i zniesie je w swoim gniewie, On ziemie poruszy w
      posadach: i zaczną trzeszczeć jej słupy” (Księga Hioba 9:5-6), oraz “Na ziemie
      patrzy, a ona drży; dotyka gór, a one dymią” (Psalm 104:32). Co więcej,
      ortodoksyjni (tu w znaczeniu interpretujący niemalże dosłownie Biblie)
      chrześcijanie znajdują w swych świętych księgach dowody na to, iż nie
      przypadkiem konkretne, niechrześcijańskie kraje (muzułmańska Indonezja,
      buddyjsko-hinduistyczna India czy tez Tajlandia) były celem gniewu bożego,
      który został objawiony w postaci dewastacji spowodowanej owym tsunami: “Wiemy
      tez, ze Bóg z tymi, który Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”
      (List do Rzymian 8:28), na przykład poprzez trzęsienie ziemi, które uwolniło
      Pawła i Sylasa z wiezienia w Filippi (p. Dzieje Apostolskie 16:11-40, a
      szczególnie 26: “Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak ze zachwiały się
      fundamenty wiezienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich
      opadły kajdany”). Oczywiście, jeśli Bóg może użyć trzęsienia ziemi aby pomoc
      swym apostołom, to może on tez użyć trzęsienia ziemi aby ukarać swych wrogów, w
      tym niewiernych, heretyków i innych odszczepieńców.

      Stad po wielkim trzęsieniu ziemi w Lizbonie w roku 1755, które zabiło ok. 100
      tys. osób, księża katoliccy wylegli na ulice, i kierowali egzekucjami
      domniemanych heretyków, którzy zostali obwinieni za gniew boży, uzewnętrzniony
      tym razem w prawie całkowitym zmieceniem z powierzchni ziemi stolicy
      Portugalii. Podobnie po niedawnym trzęsieniu ziemi w mieście Bam w Iranie,
      które zabiło ok. 20 tys. osób, amerykański rabin Daniel Lapin napisał
      w “Chicago Jewish News” iż była to kara dla Irańczyków za przyjęcie islamu.
      Choć obecnie, po zniszczeniach w Azji, papież Wojtyła publicznie modlil się za
      ofiary tsunami, to jednak pominal on był calkowitym milczeniem role boga w jego
      powstaniu, czy tez skali zniszczen.

      Co jest pewne, to to, iż naturalne katastrofy typu trzesien ziemi, wybuchow
      wulkanow, tsunami itp. neguja mozliwosc istnienia wszechmocnego, a jednoczesnie
      dobrego boga. Wystarczy tu tylko przypomnieć, iż około 1/3 ofiar ostatniego
      tsunami to były dzieci, za młode aby zgrzeszyć, nawet w judeochrześcijańskim
      zrozumieniu tego słowa. Oczywiście, kazuiści jezuiccy, i im podobni powiedzą
      zaraz, iż bóg poprzez cierpienia wiedzie nas w ten sposób do szczęścia, ale
      jest to iście bolszewickie rozumowanie chwalące złodzieja, iż okradając
      bogacza, uwolnił go od własności, która jest niczym innym niż kradzieżą, a wiec
      niejako tez wyzwolił owego bogacza od grzechu (rozumowanie oparte na słynnym
      stwierdzeniu Proudhona, iż podobnie jak niewolnictwo jest morderstwem, to
      własność jest kradzieżą).

      Nguyen kończy swój artykuł celnym stwierdzeniem, iż fala tsunami wstrząsnęła
      nie tylko miastami, ale tez i podstawami wiary w dobrego, a jednocześnie
      wszechmocnego boga. Nie oznacza to oczywiście, iż przybędą nam rzesze ateistów
      i agnostyków: bardziej prawdopodobne będzie, iż ludzie zwrócą się, choćby tylko
      przejściowo ku wierze i kościołom na zasadzie “jak trwoga to do boga”, ale ze
      dla wielu wierzących doświadczenie dewastacji spowodowanej niedawnym tsunami
      zasieje przynajmniej ziarenko sceptycyzmu, zarodek niewiary w istnienie dobrego
      boga.
      LK, 2005
    • Gość: chrześcijanka Nie. Biblia mówi tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 10:43
      "(9) po dwoje weszło do Noego do arki, samiec i samica, jak Bóg rozkazał Noemu.
      (10) Po siedmiu dniach spadły na ziemię wody potopu. (11) W roku sześćsetnym
      życia Noego, w miesiącu drugim, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie
      dniu wytrysnęły źródła wielkiej otchłani i otworzyły się upusty nieba. (12) I
      padał deszcz na ziemię przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy."

      To z Księgi Rodzaju. Potop to była woda z nieba. Lało.
      • humbak Re: Nie. Biblia mówi tak: 03.01.05, 23:00
        "wytrysnęły źródła wielkiej otchłani"- a więc nie tylko z nieba. Poza tym uważasz że przekaz ST należy brać dosłownie?
        • Gość: chrześcijanka Re: Nie. Biblia mówi tak: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:05
          Ja uważam Biblię za przekaz dosłowny. Czasami może być zniekształcony w
          tłumaczeniu i przede wszystkim trzeba zawsze brać pod uwagę, że ci co ją
          pisali, żyli w innych czasach. Trzeba patrzeć na rzeczy przez pryzmat ich
          czasów, mentalności, zachowań itd. To temat rzeka, ale np. czy wiesz jaki
          wydźwięk miał dla Żyda z czasów Chrystusa "Samarytanin". Kiedy dowiemy się co o
          samarytanach myśleli Żydzi zrozumiemy całą głębię przypowieści. Dlatego należy
          studiować różne tłumaczenia, a kto może to oryginały.

          Wracając do potopu, gdyby to była fala tsunami to arka noego mogłaby nie
          przetrwać, ewentualnie nieźle by całym tym zwierzyńcem pobujało. Bóg jest zbyt
          logiczny, mądry i precyzyjny.
          • Gość: darkonza Re: Nie. Biblia mówi tak: IP: *.szczecin.mm.pl 05.01.05, 17:22
            to sa ludzie co ciagle doslownie wierza w arke?
            • Gość: chrześcijanka SZOK!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 10:33
              tak. I w raj, i adama i ewę. I, że noe żył 950 lat. I nie jestem w tym
              odosobniona.

              Są ludzie, którzy wierzą, że jak zbiją lustro to im przyniesie pecha. To mnie
              bardziej szokuje niż wiara w Biblię.
          • humbak Re: Nie. Biblia mówi tak: 06.01.05, 14:12
            Chrześcijanko, wiara wiarą, ale po takim potopie pozostały by ślady. Ilość wody
            na ziemi nie jest wyatarczająca aby zalać chociażby większość lądów. Wynika z
            tego, że w czasach ST cudy były na porządku dziennym. Nie ja nie wierzę
            dosłownie. Autorzy ST znali świat za słabo i dopowiadali sobie Boga w
            niektórych mejscach.
            • Gość: chrześcijanka Ile teorii naukowych wydaje się dziś śmiesznymi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 10:38
              Ludzie są takimi ignorantami czasami. Przez wiele stuleci wielu mądrych
              twierdziło, że Jezusa nie było, bo w roku zero nie było spisu ludności i
              dziwnych zjawisk na niebie. A wystarczyło, że jeden mnich robił kalendarz i
              troszeczkę się kopsną w latach. Jezus prawdopodobnie urodził się 6 lat przed
              swoim narodzeniem. Wtedy cuda działy się na nieboskłonie, które dzisiejsi
              astrolodzy są w stanie nam zrekonstruować.
              Pytanie: Kiedy żył Noe? Czy było to 8000 lat temu czy może 15000? Co wiemy o
              tamtych czasach?
              • humbak Re: Ile teorii naukowych wydaje się dziś śmieszny 10.01.05, 11:49
                A ile teorii się trzyma? I ile z tych które nadal są uznawane łamie odczytywanie Biblii wprost? Ziemia to nie tysiące lat Chrześcijanko. Ludzie powstali baaaaardzo niedawno.Geologia to nie jest bajka, to poważna nauka. Archeologia też. Ja uważam że pomijając przesłanie (pradwy o Bogu...) nleży patrzeć na ST jako na metaforę i w pewnym stopniu mit (ale nie o Bogu, tylko o ludziach).
                • Gość: chrześcijanka Re: Ile teorii naukowych wydaje się dziś śmieszny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 14:02
                  no to masz problem
                  • Gość: borkowsk Re: Ile teorii naukowych wydaje się dziś śmieszny IP: *.iss.uw.edu.pl 10.01.05, 15:11
                    Jaki problem?

                    Conajwyzej komunikacyjny - nauka i religia inaczej rozumie slowo "prawda" i
                    dlatego nie ma sposobu na ich porozumienie.

                    W nauce "prawda" asymptotycznie zbliża się do doskonalosci, ale zawsze mozna
                    cos poprawic, lepiej zrozumiec, rozszerzyć...

                    W religii "Prawdą" jest to co powiedzieli ludzie, ktorzy twierdzili ze mowią w
                    imieniu Boga... I ich wspolplemiency akurat w tym wypadku sie zgodzili (a w
                    tysiącu inych przypadków ukamieniowali, zakłuli, ubili, albo zamkneli w domu
                    wariatów).

                    A nawet jesli przyjac mile sercu zalozenie, ze naprawde byli prorokami i
                    wiedzieli d o k ł a d n i e co Bóg "mial na mysli mówiąc" to musieli to ubrac
                    w slowa i alegorie swojej aktualnej kultury.
                    Wyobraz sobie "Chrzescijanko", ze jestes prorokiem i Bóg objawia ci Wielką
                    Formułę Matematyczną opisującą Sens Swiata. I teraz podziel się tym objawieniem
                    ze swoimi przyjaciółmi humanistami...
                    I tak byłoby ci pewnie łatwiej, niż biblijnym prorokom, ale i tak życzę
                    (sarkastycznie) powodzenia...
                    • Gość: chrześcijanka Re: Ile teorii naukowych wydaje się dziś śmieszny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:13
                      no i?

                      każdy chrześcijanin ci powie, że gdy prorok prorokuje, to część wizji jest "od
                      niego", bo tak jak mówisz, musi to przekazać innym. Tak często się dzieje, gdy
                      tłumaczymy z jednego języka na inny (in between translation). Paweł mówił w
                      liście do Koryntian w 13 rozdziale: "Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe
                      nasze prorokowanie; (10) lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe,
                      przeminie."

                      Ale słabość ludzi i ich skłonność do przeinaczania nie kwestionuje istnienia
                      Boga. A tak naprawdę, kto chce Boga znaleźć to go znajdzie. Kto nie chce,
                      będzie wymyślał tysiące wymówek (np. niedokładny przekaz).Ewangelia Łukasza 12
                      roz. mówi tak: "
                      (54) Powiedział też do tłumów: Gdy zobaczycie chmurę pojawiającą się od
                      zachodu, zaraz mówicie: Deszcz nadchodzi, i tak jest. (55) A gdy południowy
                      wiatr zawieje, mówicie: Będzie upał, i tak jest. (56) Obłudnicy! Zjawiska ziemi
                      i nieba umiecie rozpoznawać, a jakże więc nie umiecie rozpoznać obecnego czasu?
                      (57) Dlaczego więc sami z siebie nie umiecie osądzić, co jest sprawiedliwe?"
                  • humbak Re: Ile teorii naukowych wydaje się dziś śmieszny 10.01.05, 20:44
                    Nie widzę go. Pewne fakty naukowe można podważyć tylko wierząc w cudy... a ja raczej w nie nie wierzę i już.
                    • Gość: chrześcijanka teoria nie chaosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:23
                      ale nie musisz go widzieć, żeby uwierzyć. Ja jak kupuję chleb w sklepie to też
                      nigdy nie widuję piekarza, który go upiekł. Co prawda mogłabym się wybrać do
                      piekarni,ale nie o to chodzi. Ja poprostu wierzę, że ten chleb jest pieczony
                      przez piekarza. Jakby wszystko człowiek chciał sprawdzić i wszystkiego się
                      dowiedzieć to pewnie by mu się w głowie pomieszało.

                      Ja nie widziałam Jezusa. Ale wierzę, że istniał.

                      Nigdy nie widziałam oblicza Boga. Ale wierzę, że istnieje. Widzę Jego dzieła
                      wokół mnie i podziwiam Jego potęgę. Nauka odkrywa tyle rzeczy każdego dnia, a
                      przecież to Bóg stworzył u zarania swoim rozumem. Jak mądry On jest. Przewysza
                      to moje pojęcie. W świecie nas otaczającym nie ma chaosu. Wszystko jest
                      zaplanowne, wszystko ma swój cel. Rośliny, zwierzęta, pory roku itd. Taki
                      porządek nie mógł ot tak sobie powstać z chaosu. Czy na świecie powstaje coś z
                      niczego?
                      • humbak Re: teoria nie chaosu 11.01.05, 14:47
                        Źle mnie zrozumiałaś. Nie widzę problemu. Widzę świat jako idealnie zaplanowany
                        przez Boga. I właśnie dlatego nie widzę w nim miejsca dla cudów. Uważam, że Bóg
                        ustalił prawa fizyki nim rządzące. Na początku. A potem reszta się działa wg
                        tych praw.
    • Gość: LUCYFER Niewlasciwie sformulowane pytanie musi prowadzic IP: *.detroit-20rh16rt.mi.dial-access.att.net 05.01.05, 21:40
      dio niewlasciwych odpowiedzi. Po pierwsze, gdybys znal troche opis potopu ze
      zrodel sumeryjsko-akkadyjskich, pozniej zapisany w Biblii, w ogole bys sie nie
      spytal o tsunami. Po drugie, nie chcac zdradzic fascynujacej tajemnicy, powiem
      tylko, ze "potop" byl tam gdzie byla autentycznie najstarsza kultura ludzka.
      Tego miejsca ludzka archeologia jeszcze nie znalazla, ale znajdzie. Wtedy
      dopiero zrozumiecie co tam sie zdarzylo.
      • Gość: stop Re: Niewlasciwie sformulowane pytanie musi prowad IP: *.globonet.hu 05.01.05, 22:07
        Lucyferku- idź sobie na portal "racjonalista" - znajdziesz tam prawie
        wszystkie informacje którymi chcesz zadziwić wizytatorów tego forum....
      • Gość: gosc Re: Czy to tsunami było w planach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 08:53
        Jaką pozycję dla was zajmuje ostatnie tsunami?Na Apokalipsę o wiele za mało,a
        klęska przypominała by wojnę,gdyby nie dotyczyła bogatych i znanych ludzi
        wypoczywających na najpiękniejszych plażach w dniu następującym po katolickim
        Bożym Narodzeniu.Rejony tubylców głównie islamskich wyglądały też przed
        katastrofą zamożnie i sielankowo chociaż trochę egzotycznie.Wygląda to na
        niesprawiedliwy wybryk losu lub straszna nienawiść i głupotę.
        • Gość: LUCYFER Grzeczny jestes i masz watpliwosci. Takich ludzi IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 07.01.05, 03:01
          cenie jako najlepszych odbiorcow mojej madrosci. Zakladam, ze nie masz
          falszywych uprzedzen do istot wyzszego rzedu, szczegolnie tendencyjnie
          zelzonych w swietych ksiegach waszych kaplanow.
          1) Mozesz posluzyc sie religijnym tlumaczeniem tsunami ale tu natrafisz
          na "bariere informatora". Immamowie twierdza, ze to kara za odstepstwa od
          islamu przez wiernych 'malpujacych' wzory zachodnie i dlatego stalo sie to
          dzien po urodzeniu Jezusa, symbolu kultury zachodniej. Chrzescijanie (glownie
          fundamentalisci protestanccy) twierdza, ze stalo sie to wlasnie w dzien po
          urodzeniu Jezusa aby przypomniec grzeszacym ludziom o jego poslannictwie.
          Poslannictwo to wyraznie mowi o zbawieniu tylko przez Jezusa i stad 80% smierci
          to muzulmanie a nastepne 15% to buddysci i hinduisci. Podalem tu dwie
          interpretacje. Rewelacje kaplanow innych wiar mozesz sam sie domyslic.
          2) Analiza geologiczna wytlumaczy Ci, ze tsunami zdarzaja sie wlasnie w tego
          typu rejonach a wiec na styku plyt kontynentalnych przykrytych oceanem.
          Geologia jest nauka scisla lecz nie dysponuje jeszcze metodami i wiedza
          pozwalajaca jej na przewidywanie, gdzie i kiedy to nastapi. Zrobicie jednak
          postep i pewnego dnia bedzie to mozliwe, choc nigdy na 100 procent.
          3) Analiza rozlozenia populacji potwierdzi gwaltowny wzrost ilosci ludnosci
          wokol polnocnych wybrzezy Oceanu Indyjskiego i wytlumaczy dlaczego 100 lat
          temu, tsunami o tej sile zabiloby tylko 10 tys. ludzi i to w 99% tubylcow.
          Inaczej tez: tsunami o mocy 9,0 na polnoc od Ziemi Baffina zabiloby okolo 100
          Inuitow.
          4) Analiza turystyki wytlumaczy Ci dlaczego zginelo duzo turystow. Powod -
          turystyka swiatowa rosla duzo szybciej niz liczba ludnosci. Rejon caly jest
          atrakcyjny z uwagi na klimat, wode, rafy, faune i flore, roznorodnosc kultur i
          (trzeba tu podkreslic) tanie uslugi seksualne. Bogaci turysci to po prostu
          bogaci ludzie, ktorych stac na turystyke czesciej niz biednych turystow.
          Podobnie wiecej bogatych ludzi znajdziesz w hotelach wysokiej klasy. Jesli np.
          zawali sie taki hotel to rowniez liczba zmarlych bogaczy bedzie tam wieksza niz
          wynikaloby to z procentowego ich udzialu w calej populacji.
          5) Los (fatum) jest kategoria logiczna, nie majaca fizycznej konotacji i nie
          poddajaca sie moralnej ocenie.
          6) Jedyna rzecza, ktora mnie zadziwiles jest koniec Twojej
          wypowiedzi. "straszna nienawisc i glupota". Czyja nienawisc? Czyja glupota? Los
          jak napisalem jest amoralny, nie moze byc niesprawiedliwy, zyczliwy czy
          nieprzyjazny. Tragiczne wyniki tsunami - owszem,mozna zaakceptowac, bo opisuje
          to wynik dzialnia natury z ludzkiego punktu widzenia.
          • Gość: chrześcijanka Nie wypowiadaj się Lucku w imieniu chrześcijan, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 11:06
            moim reprezentantem nie jesteś, a ja uważma się za chrześcijankę. Tolerancja i
            równouprawnienie to zdajsie twoie ułudne wynalazki. Ja nie wiem dlaczego było
            to tsunami. Bóg nie działa pochopnie i bez sensu. Nie zwalałabym też
            wszystkiego na Boga. A może to my sami gotujemy sobie taki los?
            • humbak Re: Nie wypowiadaj się Lucku w imieniu chrześcija 10.01.05, 11:51
              Weź pod uwagę że on w pewnym sensie też jest chrześcijaninem;) Tylko że wynika z tego co innego i źródła wiary ma inne:)
              • Gość: chrześcijanka kto? Kagan czy diabeł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 14:03
                • humbak Re: kto? Kagan czy diabeł? 10.01.05, 20:42
                  Ehmm... na Lucek- diabeł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka