Dodaj do ulubionych

Wiara a nauka

IP: *.chello.pl 04.01.05, 12:53
"Są rzeczy, w które trzeba wierzyć, by je zobaczyć."
Miguel de Cervantes

Pozdrawiam Hubert
Obserwuj wątek
    • Gość: chrześcijanka Historia Tomasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:10
      27) Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu
      rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz. (28)
      Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój. (29) Rzekł mu Jezus: Że mnie
      ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

      (Ew. Jana 20:27-29, Biblia Warszawska)



    • Gość: expert Re: Wiara a nauka IP: *.crowley.pl 04.01.05, 13:15
      Wystarczy sie dobrze schlac, wtedy nawet krasnoludki widac.
      • Gość: Sztukmistrz Re: Wiara a nauka IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 12:37
        Moj niezyjacy juz znajomy widywal po pijaku weze,
        osmiornice, jadowite pajaki, korpiony i inne swinstwa, i
        to na swoim lozku... Tyle, ze owe stwory realnie
        istnieja, choc niekoniecznie tam i wtedy, gdy je
        alkoholicy widuja w delirium...
    • Gość: Ktostam Czy wiara i nauka sa rozlaczne ?? I czy wiara to IP: 131.137.69.* 04.01.05, 20:45
      rozwiazanie na niemoznosc rozumu ??

      Wydawac sie moze ze odpowiedz jest TAK na te dwa pytania.
      • Gość: Hubert Wiara i nauka niekoniecznie rozlaczne IP: *.chello.pl 05.01.05, 16:01
        bo zeby zrobic badanie, to trzeba czesto wczesniej postawic hipoteze i stworzyc
        teorie.

        Pozdrawiam Hubert
        • Gość: Ktostam Lecz w kwestii wiary w Boga to wiara w niego IP: 131.137.69.* 05.01.05, 18:22
          lezy poza obszarami umyslu, czyz nie tak ??

          Pozdrawiam
          • Gość: Ja(j) Re: Lecz w kwestii wiary w Boga to wiara w niego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:36
            Gość portalu: Ktostam napisał(a):

            > lezy poza obszarami umyslu, czyz nie tak ??
            >
            > Pozdrawiam

            No to czym się wierzy, za przeproszeniem, jeśli nie "obszarami umysłu"?
            Ja(j)
            • Gość: Ktostam Hmmm, ale zaraz, zaraz. A moze to wlasnie ... IP: 131.137.69.* 05.01.05, 19:41
              jakis umysl ludzki stworzyl Boga a teraz inne ludzkie rozumy paraja sie z
              problemem na co to bylo i poco ?? A moze to nie nasz problem ??
              • Gość: Hubert Re: Hmmm, ale zaraz, zaraz. A moze to wlasnie ... IP: *.chello.pl 06.01.05, 00:49
                Co innego superczlowiek, ktory wlada wszystkim zza chmur, a co innego absolut
                jako spoiwo wszystkich zjawisk.

                Pozdrawiam Hubert
                • Gość: Ktostam Ejj, Hubercie. Mam wrazenie,ze rozwadniasz ... IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 06.01.05, 03:56
                  rozmowe poprzez dorzucanie nowych terminow czy analogii. Cosik wydaje mi sie,
                  ze obaj brniemy w roznych kierunkach i za chwile juz nie bedziemy w stanie sie
                  komunikowac - co mnie wcale nie dziwi - w koncu definicja Boga nie jest jeszcze
                  ustalona.
                  • Gość: Hubert Re: Ejj, Hubercie. Mam wrazenie,ze rozwadniasz .. IP: *.chello.pl 07.01.05, 09:59
                    Mysle jednak ze pisze ze to co pisze jest zasadne, bo mowisz o bogu stworzonym
                    przez umysl. Absolut filozofow istnieje IMO realnie, zaden umysl go nie
                    stworzyl, jedynie wiele osob w roznych kulturach i czasach odkrywa go
                    niezaleznie.
                    Natomiast wyobrazenia boga takie jak: dziadek z broda w chmurach (wczesniej
                    zeus!), pan jezus, zegarmistrz, czy hare kryszna to kreacje umyslu. Mam
                    wrazenie, ze my tu niekiedy rozmawiamy o kreacjach umyslu, a nie o rzeczywistym
                    bycie Boga.
                    Zreszta toczy sie to od wiekow: stad wielu bogow i walki religijne.

                    Pozdrawiam Hubert
                    • Gość: Ktostam Re: Ejj, Hubercie. Mam wrazenie,ze rozwadniasz .. IP: 131.137.69.* 10.01.05, 17:46
                      Gość portalu: Hubert napisał(a):

                      > Absolut filozofow istnieje IMO realnie, zaden umysl go nie
                      > stworzyl, jedynie wiele osob w roznych kulturach i czasach odkrywa go
                      > niezaleznie.

                      1. Co oznacza: "IMO realnie" ??
                      2. Czyz "Absolut filozofow" nie jest przedmiotem wiary ??

                      • hubkulik Re: Ejj, Hubercie. Mam wrazenie,ze rozwadniasz .. 10.01.05, 17:58
                        > 1. Co oznacza: "IMO realnie" ??

                        IMO = moim zdaniem (skrot internetowy)

                        > 2. Czyz "Absolut filozofow" nie jest przedmiotem wiary ??

                        Tak. Moze on byc przedmiotem wiary.
                        Wtedy jest podobny wybrazeniom boga o ktorych pisalem wczesniej.

                        Pozdrawiam Hubert
                        • Gość: Ktostam Re: Ejj, Hubercie. Mam wrazenie,ze rozwadniasz .. IP: 131.137.69.* 10.01.05, 18:39
                          hubkulik napisał:

                          "Absolut filozofow istnieje IMO realnie, zaden umysl go nie
                          stworzyl, jedynie wiele osob w roznych kulturach i czasach odkrywa go
                          niezaleznie."

                          Skoro "Absolut filozofow" moze byc przedmiotem wiary wiec w ramach tejze wiary
                          jest on istniejacy - poza ta wiaranie istnieje, zgadza sie ??

                          1. Jak wyobrazasz sobie technicznie to "odkrywanie" tego absolutu ??

                          2. Czyz moze byc inaczej niz skokowa zmaiana za stanu "niewierzenia" w
                          stan "wierzenia" ??

                          3. A tak poza tym, czego tak naprawde dotyczy ten absolut ?? Wiary w Boga ?? (w
                          najszerszym pojeciu) ??

          • Gość: Hubert Re: Lecz w kwestii wiary w Boga to wiara w niego IP: *.chello.pl 06.01.05, 00:47
            Wiara w Boga. Jak najbardziej w umysle. Zjawiska w poziomu boskosci - poza
            umyslem. Chociazby Milosc.
            Sa zjawiska, ktore chcesz uchwycic umyslem, ale cokolwiek pochwycisz - juz tego
            nie masz. Np. medytacyjna pustka (cisza) i inne zjawiska swiadomosci z tego
            obszaru.

            Pozdrawiam Hubert
    • Gość: LUCYFER Podpowiadam Wam taki typ logiki, ktory nie prowadz IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 05.01.05, 04:50
      i na manowce. Gdyby Yahwe byl faktem naukowo udowodnionym, wiara w niego nie
      moglaby zaistniec. Nagroda zbawienia za wiare bylaby absurdem a w zwiazku z tym
      niebo byloby absurdem rowniez. Rozumowanie to nie potwierdza lub zaprzecza
      istnienia Jahwe lecz tylko wyraznie podkresla roznice miedzy nauka a wiara.
      • Gość: Hubert Re: Podpowiadam Wam taki typ logiki, ktory nie pr IP: *.chello.pl 05.01.05, 10:21
        No tak. Nauka ma swoje granice wyznaczone np. poprzez metodologie. Niektorzy
        chca jednak "wierzyc" ze nauka wyjasnia caly swiat i uogolniaja jej odkrycia
        wyjasniajac praktycznie wszystko. A jak nauka czegos nie odkryla, to dla nich
        tego nie ma i juz. I oglaszaja to wszem i wobec. A to jest juz chyba tylko
        kolejna wiara.
        Czy to madre?

        Pozdrawiam Hubert
      • Gość: Ja(j) Re: Podpowiadam Wam taki typ logiki, ktory nie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:39
        Gość portalu: LUCYFER napisał(a):

        > i na manowce. Gdyby Yahwe byl faktem naukowo udowodnionym, wiara w niego nie
        > moglaby zaistniec. Nagroda zbawienia za wiare bylaby absurdem a w zwiazku z
        tym
        >
        > niebo byloby absurdem rowniez. Rozumowanie to nie potwierdza lub zaprzecza
        > istnienia Jahwe lecz tylko wyraznie podkresla roznice miedzy nauka a wiara.

        No i widzisz Kagan. Lekcje nie idą na marne. Wiara jest wiarą. I to jest tak
        chitre, że po prostu nie dasz rady. Jak chcesz wierzyć, to nie szukaj dowodu -
        wierz! (albo i nie, do TWOJEGO wyboru). Ja(j)
        • Gość: gosc Re: Podpowiadam Wam taki typ logiki, ktory nie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 22:33
          Nikt nie zostanie nagrodzony za samą wiarę w Boga(lub jej brak).Wcześniej
          mówiło się,że nauka jest całkowicie oddzielona od wiary i rozwija się
          samodzielnie.I jest to metoda,która przynosi rezultaty,jeśli chodzi tylko o
          rezultaty.Jednak przykłady najwybitniejszych naukowców takich jak na przykład
          Einstein pokazują,że ich poglądy religijne skutkowały w przyjęciu konkretnych
          poglądów filozoficznych na temat świata i metod naukowych i to tez przynosiło
          rezultaty.Najgorsze,że nauka rzadko ma skutki w sferze moralnej i bezwzględna
          walka szpiegów niszczących u źródła podstawy wiary i wynalazczości drąży skałę.
          • Gość: Ja(j) Trochę konsekwencji, gościu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:18
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Nikt nie zostanie nagrodzony za samą wiarę w Boga(lub jej brak).

            J: A czy ja coś takiego napisałem????

            > Wcześniej
            > mówiło się,że nauka jest całkowicie oddzielona od wiary i rozwija się
            > samodzielnie.

            J: To teraz się tak juz nie mówi. Otóż pewnie się nadal mowi, choć póki nie
            określimy "oddzielenia" to nic to nie znaczy.

            > I jest to metoda,która przynosi rezultaty,jeśli chodzi tylko o
            > rezultaty.Jednak przykłady najwybitniejszych naukowców takich jak na przykład
            > Einstein pokazują,że ich poglądy religijne skutkowały w przyjęciu konkretnych
            > poglądów filozoficznych na temat świata i metod naukowych i to tez przynosiło
            > rezultaty.

            J: Zdaje się, że dziadek AE nie zaszkodził nauce. Kopernik też.

            > Najgorsze,że nauka rzadko ma skutki w sferze moralnej i bezwzględna
            > walka szpiegów niszczących u źródła podstawy wiary i wynalazczości drąży
            skałę.

            J: A etyka? A co do drążenia, to nie wydrąży.

            Pozdr.
        • Gość: Sztukmistrz Re: Podpowiadam Wam taki typ logiki, ktory nie pr IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 12:39
          Wszedzie Kagana widzicie...
          A wierzcie sobie, bo dzieki waszej wierze zyja, i to
          niezle, tysiace pasozytow plci obojaga, a obie w sukienkach...
          Inaczej byliby oni na zasilkach!
      • Gość: stop Re: Podpowiadam Wam taki typ logiki, ktory nie pr IP: *.globonet.hu 05.01.05, 22:56
        Ouuu..witaj świetlisty. Wbrew temu co ci się wydaje nasze poglądy nie są zbyt
        odlegle ;D
        • Gość: LUCYFER Ja nie mam pogladow, ja wiem. Mnie sie tez nic IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.01.05, 05:32
          nie wydaje, dla mnie wszystko jest oczywiste. Kiedys zrozumiecie, ze wiedza
          jest wszedzie jak zaczniecie nanotechnologie - poczatek opuszczania Waszych
          cial. A propos odleglosci a raczej scisle mowiac roznicy miedzy ludzmi a MOIM
          BYTEM : wy zyjecie w czterowymiarowej przestrzeni, gdy ja moge wedrowac w 11 -
          tu. Pytaj sie a zrozumiesz.
          • Gość: Hubert Re: Ja nie mam pogladow, ja wiem. Mnie sie tez ni IP: *.chello.pl 06.01.05, 10:19
            Moglbys opisac te wyzsze wymiary?

            Pozdrawiam Hubert
          • humbak Re: Ja nie mam pogladow, ja wiem. Mnie sie tez ni 07.01.05, 10:05
            Ale jeden nasz wymiar Cię nie dotyczy;)
    • Gość: Sztukmistrz Re: Wiara a nauka IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 12:34
      A jak uwierzysz w istnienie bozi, to staniesz sie
      latwa ofiara kleru, bo jak bedziesz na tyle naiwny(a)
      aby uwierzyc w bozie, to uwierzysz tez, ze klechy sa
      posrednikami miedzy bozia a toba, i bedziesz im
      placic za owe posrednictwo... :(
      • Gość: Hubert Re: Wiara a nauka IP: *.chello.pl 07.01.05, 09:50
        Ja wierze w Boga, ale posrednikow nie potrzebuje.
        Zycie wystarcza.

        Pozdrawiam Hubert
    • Gość: LUCYFER Nie ma takiej religii, ktora nagradza niebem za IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 07.01.05, 16:24
      wiare w grawitacje, prawda? Nie ma tez takiej religii, ktora nagradza
      zbawieniem za niewiare w kreacje lub kreatora, prawda? Jesli macie troche
      inteligencji to zrozumiecie, ze wiara jest w waszej swiadomosci a nauka w
      waszej rzeczywistosci. Bledy pracy centralnego osrodka informacyjnego zywych
      istot (na tej planecie uformowal sie on w mozg) uwazacie za przekaz z zewnatrz.
      I stad bierze sie nieporownywalnosc dazenia do poznania materii (nauka) a
      dazenie do poznania wytworu swiadomosci (wiara).
      Rada: usiadzcie spokojnie i pomyslcie o tym przeslaniu od Waszego -
      wyszydzanego w swietych ksiegach (zapisach fatamorgany swiadomosci) - jedynego
      przyjaciela.
      • Gość: Hubert Re: Nie ma takiej religii, ktora nagradza niebem IP: *.chello.pl 08.01.05, 10:03
        Jedynego przyjaciela?
        Kogo masz na mysli?

        Pozdrawiam Hubert
      • Gość: ... Fatakagana... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:36
        Wiedzieć to czego się nie wie...
    • Gość: Link Nauki i religii nie sposób pogodzić IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 12:41
      kiosk.onet.pl/1,2,8,9010649,26965713,1408353,0,forum.html
      • Gość: Hubert Re: Nauki i religii nie sposób pogodzić IP: *.chello.pl 09.01.05, 10:14
        >Religia opiera się natomiast na dogmatach (prawdach objawionych przez
        >założycieli,proroków i inne znaczące w danej społeczności religijnej osoby), w
        >które należy po prostu wierzyć; jeżeli się je analizuje - to tylko w
        >sposób "dopuszczalny" przez zwierzchników a efekt "dociekań" jest z góry
        >ustalony i nie może być odstępstw.

        Inaczej jest w buddyzmie (szczegolnie w zen). Nie ma sztywnych dogmatow, troche
        wiedzy i wskazan, ale nie musisz w to wierzyc. Podstawowa rada jaka daje
        buddyzm jest: doswiadcz sam. nie opieraj sie na tym, co inni mowia, nie wierz w
        to bezgranicznie. Twoje doswiadczenie jest najwazniejsze.
        Niektorzy mowia w zwiazku z tym, ze buddyzm nie jest religia.
        Moim zdaniem jest. Mozesz dotknac absolutu.

        Pozdrawiam Hubert
        • Gość: Kagan Re: Nauki i religii nie sposób pogodzić IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 07:10
          Buddyzm, jak Konfucjanizm to ideologia, sposob zycia, filzofia, ale raczej
          nie religia...
          • Gość: ... Re: Nauki i religii nie sposób pogodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 10:04
            Tak samo jak ateizm?
          • Gość: Hubert Re: Nauki i religii nie sposób pogodzić IP: *.chello.pl 10.01.05, 15:17
            Konfucjanizm raczej nie, ale buddyzm to moznaby polemizowac. Zalezy kto jaka
            definicje religii przyjmuje.

            Pozdrawiam Hubert
        • j.wierny Re: Nauki i religii nie sposób pogodzić 11.01.05, 10:27
          A propos relacji buddyzmu i nauki polecam książkę "Nieskończoność w jednej
          dłoni" [ www.buddyzm.edu.pl/magazyn/17/cs17-06.htm ]. Warto także
          odwiedzić stronę Instytutu Mind and Life [ www.mindandlife.org ], który
          od kilkunastu lat organizuje konferencje poświęcone dialogowi pomiędzy
          buddyzmem a różnymi dziedzinami zachodniej nauki.

          jw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka