Dodaj do ulubionych

Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz?

IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 09:50
Dlaczego spalili mój naród? - krzyczała była więźniarka.
Odpowiedz jest tu prosta: Bog (Jehowa) tak widac chcial.
I prosze tego postu nie usuwac, bowiem taka jest
logiczna konsekwencja wiary w Boga, w tym przypadku
w Jehowe, Boga Tory (Starego Tetamentu)... Niemieccy
i inni nazisci byli bowiem tylko bezwolnym narzedziem
w reku Boga.
forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=28&w=19922952&p5=2513741&p6=DOCUMENT&rep=1&powrot=https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/72,53600,2513741.html
Obserwuj wątek
    • Gość: ksz50 Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:16

      > Dlaczego spalili mój naród? - krzyczała była więźniarka.
      > Odpowiedz jest tu prosta: Bog (Jehowa) tak widac chcial.
      > I prosze tego postu nie usuwac, bowiem taka jest
      > logiczna konsekwencja wiary w Boga, w tym przypadku
      > w Jehowe, Boga Tory (Starego Tetamentu)... Niemieccy
      > i inni nazisci byli bowiem tylko bezwolnym narzedziem
      > w reku Boga.
      odpowiedz moja na twój post jest prosta
      JESTEŚ BARDZO BARDZO GŁUPI
      • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 10:52
        A ty, madralo, potrafisz tylko atakowac ad personam... :(
        Wykaz moze lepiej blad w mym rozumowaniu!
        • Gość: ksz50 Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:59
          1]w twoim rozumowaniu brak szacunku dla ofir
          2]niemcy są także ofiarami???bo byli tylko bezwolnym narzędziem?????
          • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 12:39
            1) Jesli Bog nie mial dla nich szacunku, to jakze
            ja, zwykly smiertelnik, bym smial?
            2) Niemcy byli tez ofiarami Jehowy, bo zrobil z nich
            wspolnikow swej zbrodni, bezwolne "bicze" na zydow,
            automaty do mordowania z zimna krwia... :(
            • Gość: x Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: 67.131.131.* 28.01.05, 16:33
              Nawiazujac do drugiego punktu, to jakos czesto slyszalem o "dobrych" Niemcach
              ktorzy okupowali Polske. Ich dobroc polegala na tym, ze zamiast dopuszczac sie
              eksterminacji, licznych zabojstw, czy w ogole jakichkolwiek zabojstw, ratowali
              zycie ostrzegajac o lapankach, informujac ludnosc nad ktora mieli "piecze" o
              wydarzeniach ktore mialy miejsce i ktore mialy nastapic. Powodowali, ze pomimo
              byli oni "wrogiem" to czuli sie oni przy nich na swoj sposob bezpiecznie, majac
              swiadomosc o ogole wydarzen jakie mialy miejsce wtedy...
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:56
                Widac Bog tez tak chcial...
        • Gość: ksz50 Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:01
          3
          ]byłeś kiedyś odwiedzić obozy??????????
          • jaszczuria Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 11:56
            Gość portalu: ksz50 napisał(a):
            ......

            ja myślę, że z żadnym ekonomistą nie warto dystkutować. Każdy z nich jak pozna
            ekonomie, to myśli, że już wszystko wie o świecie. Myślą, że wszystko da się po
            prostu zbilansować w koszty i zyski. Dlatego też i Polska tak wygląda, bo dla
            naszych władców ekonomia to cel, a nie środek do celu
            • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 12:47
              Mylisz cala ekonomie, powazna nauke spoleczna, "krolowa" tychze
              nauk z jej poboczna nauka pomocnicza, czyli rachunkowoscia...
              I na tej podstawie atakujesz mnie ad personam. Poczytaj Keynesa,
              Galbraitha czy Stiglitza, a przekonasz sie, jacy to sa (byli)
              ciekawi ludzie i jak ciekawa i wazna dyscyplina jest nauka
              ekonomii... Polecam tez "Historie mysli ekonomicznej"
              Lipinskiego i Sierpinskiego. Dawno wyczerpana, ale wciaz
              najlepsza po polsku.
              • Gość: she ja sie z checia doksztalce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:21
                Nie wiesz przypadkiem gdzie mozna znalezc takie pozycje w formacie pdf ?
                Wchodzi w gre jezyk polski lub angielski :)
                • Gość: fmw Re: ja sie z checia doksztalce IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:58
                  Polecam GOOGLE.COM. I czemu tylko PDF?
                  PDF zajmuje za duzo miejsca na dysku, ciezko
                  sie z niego kopiuje itd.
                • Gość: fmw Re: ja sie z checia doksztalce IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:02
                  Jest dobra strona po angielsku na temat historii gospodarczej.
                  Napisz "economic history" na GOOGLE. Polecam tez praktycznie
                  wszystkie ksiazki prof. Galbraitha: sa one doskonale i ciekawie
                  napisane, znakomitym angielskim i sa dobra szkola ekonomii!
                  W Australii mozna je dostac w wiekszosci ksiegarni. Sprobuj
                  "American Bookshop" w tym wielkim centrum handlowym na Mokotowie.
                  pozdr.
            • tyczny_roman ? 28.01.05, 12:56
              Bog dał człekowi wolność wyboru i 10 przykazań ułatwiajacych życie.
              Hitlerowcy mogli palic żydów lub np. grać w cymbergraja.
              Wybrali palenie żydów. Ale to nie Bóg wybrał tylko oni.

              Jarzysz?
              :)
              • Gość: fmw Re: ? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:09
                Juz wiele razy pisalem, iz wolnosc wyboru czlowieka
                nie jest do pogodzenia z boska wszechmoca i wszechwiedza.
                Dekalog byl, jest i bedzie TYLKO dla zydow, bo tylko
                im (poprzez Mojzesza) dal go Jehowa! I wcale nie
                po to, aby im ulawic zycie, a wrecz przeciwnie: na
                Dekalogu zbudowano wielce skomplikowany system
                przepisow rabinicznych, "dzieki" ktorym ortodoksyjny
                zyd musi conajmniej raz na tydzien zasiegac porady
                rabina badz cadyka, aby np. nie zjesc czegos, co
                jest trefne (nie koszerne) albo z trefnego garnka...
                Niemcy (bo oni z Austriakami stanowili olbrzymia, przygniatajaca
                wiekszosc hitlerowcow), nie mieli wyboru: czynili to, co nakazal
                im Jehowa... Nie mogli nic wybrac wbrew woli Wszechmogacego
                , Wszechwiedzacego i Wszechobecnego!
                • tyczny_roman Re: ? 28.01.05, 13:31
                  fmw:
                  >Juz wiele razy pisalem, iz wolnosc wyboru czlowieka
                  >nie jest do pogodzenia z boska wszechmoca i wszechwiedza.


                  Czemu ? :)
                  • Gość: fmw To proste IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:44
                    Jesli mielibysmy prawdziwie wolna wole, to by znaczylo,
                    ze mozemy robic wszystko, oczywiscie w ramach praw fizyki
                    (tez zreszta ustanowionych przez Boga).
                    Nie moglibysmy (przynajmniej w tym wszechswiecie) podrozowac
                    szybciej niz swiatlo, ale w ramach nazych fizycznych i
                    umyslowych mozliwosci moglibysmy robic nawet to, na co Bog
                    nie wyrazil by zgody. Tak wiec nasza wolnosc wyboru
                    (wolna wola), ograniczala by wszechmoc boska. Ale jednym
                    z glownych atrybutow Boga (p. np. dziela Sw. Tomasza np. SUMMA),
                    jest wlasnie WSZECHMOC. A wiec nic, a tym bardziej nasza
                    "wolna wola" nie moze owej wszechmocy boskiej ograniczac, bowiem
                    wowczas Bog, przestajac byc wszechmocny, przestal by
                    byc Bogiem, a to jest niemozliwe, poniewaz innymi jego
                    atrybutami sa wiecznosc i doskonalosc (a wiec i niezmiennosc,
                    albowiem z definicji nie moze byc nic doskonalszego od Boga,
                    ktory zawsze i wszedzie byl, jest i bedzie najdoskonalsza
                    z mozliwych istota, a wiec tez i istota niezmienna, albowiem
                    on zawsze byl, jest i bedzie najbardziej doskonala z
                    mozliwych istota)...
                    • antyk52 czy Ty chcesz zrobić z nas idiotów czy naprawde 28.01.05, 13:54
                      jesteś tak głupi?

                      > Jesli mielibysmy prawdziwie wolna wole, to by znaczylo,
                      > ze mozemy robic wszystko, oczywiscie w ramach praw fizyki
                      > (tez zreszta ustanowionych przez Boga).

                      Kolejny dowód, że nie myślisz :((( 'Wolna wola' = 'wszechmoc' ??? Błagam
                      zacznij wreszcie myśleć, bo pięcioletnie dzieci przerastają Cię pod tym
                      względem...
                      • Gość: fmw Re: czy Ty chcesz zrobić z nas idiotów czy napraw IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:20
                        Prawdziwie wolna wola to de facto wszechmoc.
                        Nie rozumiesz co to znaczy pelna wolnosc, czyli
                        wolnoc bez ograniczen, stad sie tak denerwujesz...
                        • antyk52 Przykro mi, ale Ty nie rozumiesz 28.01.05, 14:26
                          > Nie rozumiesz co to znaczy pelna wolnosc, czyli
                          > wolnoc bez ograniczen, stad sie tak denerwujesz...

                          Bo nie mówimy o 'pełnej wolności', a jedynie o 'wolnej woli', czyli wolności
                          wyboru między dobrem a złem. Jak zwykle starasz się mieszać religie, której nie
                          rozumiesz z nauką i swoimi wyobrażeniami o znaczeniu pewnych słów i zwrotów.
                          • Gość: fmw Re: Przykro mi, ale Ty nie rozumiesz IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:35
                            Zdefiniuj wiec pojecia "dobra" i "zla".
                            Problem w tym, ze dobro jednego jest na ogol zlem
                            dla drugiego. Jesli firma zatrudnia 100 osob, to
                            jak zwolni z pracy osobe X, a przyjmie na jej miejsce
                            osobe Y, to ow czyn jest dobry dla osoby Y, ale
                            JEDNOCZESNIE zly dla osoby X. Smierc ojca jest
                            tragedia dla kochajacego go syna, ale dobra
                            wiadomoscia dla nienawidzacej go zony, ktora wreszcie otrzyma
                            po nim spadek. Przegrana kampania wrzesniowa wydawala
                            sie najpierw kleska dla Polski i triumfem dla Niemiec,
                            pozniej Polakom wydawalo sie, ze odbili sobie te kleske
                            na Niemcach, a dzis widzimy, kto naprawde wygral II WS,
                            ale nie wiemy, czy to bylo dobre czy zle dla Europy
                            i Swiata...
                            • antyk52 mogłem się tego spodziewać 28.01.05, 14:41
                              > Zdefiniuj wiec pojecia "dobra" i "zla".

                              Dokładnie tego. Klasyczne zejście z tematu, tak charakterystyczne dla ludzi
                              Twojego pokroju i pytanie o definicje dobra i zla... Pytasz się ciągle o rzeczy
                              związane z religią, o Boga, o wolną wolę... religia definiuje również dobro i
                              zło. Jako, że nie pojmujesz wogóle religii, nie rozumiesz istoty Boga, istoty
                              wolnej woli, więc i tłumaczenie pojęcia dobra i zła jest równie bezcelowe...
                              • Gość: kapitalizm Re: mogłem się tego spodziewać IP: *.oc.oc.cox.net 28.01.05, 18:38
                                dlaczego zejscie z tematu?

                                zlo i dobro istnieja bezwzgledu na nasze wiare,

                                zlo to jest to co jest niemoralne, czyli wszystko co prowadzi do pomniejszenia
                                wartosci zycia, do jakiegokolwiek uszczerbku w zyciu ludzkim,

                                dobro natomiast to wszystko co wzbogaca ludzkie zycie i to jest moralne,

                                czlowiek wyposazony w taka definicje nie potrzebuje szukac natchnienia czy
                                oswiecenia w 'cudach' czy starych ksazkach jak biblia, aby byc moralnym.
                                • antyk52 Re: mogłem się tego spodziewać 28.01.05, 19:09
                                  Jasne, ale mówiliśmy o 'wolnej wierze' w kontekście religii (bo Kagan wyjechał
                                  oczywiście z odwiecznym problemem wolna wola człowieka vs. wszechmoc i
                                  wszechwiedza Boga), więc i w kontekście religii należałoby wytłumaczyć wybór
                                  między dobrem i złem (nie dla każdego niewierzącego złem będzie to samo co dla
                                  wierzącego jest grzechem - czyli defacto właśnie złym wyborem).

                                  • Gość: fmw Re: mogłem się tego spodziewać IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:10
                                    NIE! Wierzacemu zydowi nie wolno zabic tylko innego zyda, a goja
                                    juz mozna, bowiem DEKALOG zostal dany przez Jehowe tylko
                                    "narodowi wybranemu", czyli zydom (via Mojzesz).
                                    Ateista, przestrzegajacy niezaleznej etyki, nie zabije zas
                                    zadnego czlowieka, bo dla etyki niezaleznej, laickiej, zycie
                                    KAZDEGO czlowieka, a wiec i goja, jest wartoscia nadrzedna,
                                    i nic, w tym tzw. herezja, nie moze usprawiedliwic zabijania
                                    ludzi tym osobom, ktore uznaja etyke laicka, humanistyczna...
                              • Gość: fmw Re: mogłem się tego spodziewać IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:05
                                Kazdy system etyczno-moralny ma swoje definicje dobra
                                i zla. Twoj katolicki system jest jednym z wielu, i na
                                pewno nie najdoskonalszym...
                                Aby zdefiniowac dobro i zlo, nie trzeba wiec wcale przyjac
                                hipotezy boga!
                    • Gość: XXX Re: To proste IP: 67.131.131.* 28.01.05, 16:47
                      Zgadza sie, nic i nikt nie moze byc doskonalszy od Boga, ale jest jeszcze jeden
                      bardzo istotny aspekt... to Bog decyduje jak co ma wygladac i jezeli On
                      powiedzial "a" to nikt nie moze dodac "b" bo to juz by bylo przeciwstawianie
                      sie Jemu. Wiec jezeli czlowiek poznal tajemnice zla, to od tego momentu moze
                      decydowac czy czy je wybrac, czy odrzucic i czynic dobro. Hitler wybral
                      zdecydowanie zlo. Zlamal po milionykroc przykazanie "nie zabijaj", do tego
                      kradl, cudzolozyl z chlopcami i kobietami, byl przeciwko Bogu, zapewne zlamal
                      kazde z wszystkich dziesieciu przykazan... to bylo wcielone zlo, wiec moze ki
                      diabel go opetal? a on nie potrafil albo nie chcial z tym walczyc, bo
                      najwidoczniej tak mu bylo lepiej, w koncu mial wladze, charyzme do jej
                      pelnienia, sile przebicia i inne cechy ktore pozwolily mu isc "po trupach" do
                      przodu... A Bog? przyzwala, ale to nie to ze On tego chce. Chcac cieszyc sie
                      wiecznym szczesciem, sami powinnismy na nie zapracowac... Niektorzy ida w
                      zupelnie innym kierunku, juz nawet nie ogladajac sie za siebie...
                      • Gość: fmw Re: To proste IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:14
                        Hitler za zyda sie nie uwazal, wiec zadnego z przykazan
                        nie zlamal, bowiem jak pisalem, DEKALOG byl, jest i bedzie
                        TYLKO dla zydow, "narodu wybranego" Jehowy, a nie dla
                        gojow, czyli nie-zydow!
                        Bog swuiadomie stworzyl swiat i wszystko co w nim jest, a wiec
                        tez i zlo. I Bog toleruje zlo, bo taka jest jhego wola,
                        i smieszne byloby ocenianie Jego decyzji, czy tez
                        sprzeciwianie sie woli bozej...
                        Diabel to zas upadly Aniol, a wiec tez stworzenie boze!
                        • Gość: XXX Re: To proste IP: 67.131.131.* 02.02.05, 22:49
                          Zapewne za Zyda sie nie uwazal, skoro Zydow eksterminowal... bo musialby przy
                          okazji sam dac sie wsadzic do pieca... Jezeliby nawet przyjac, ze Dekalog
                          dotyczy tylko Zydow, tzn. ze inni ludzie na ziemi moga naprzyklad zabijac bo
                          nie sa Zydami? Jezeli tak, to po co te wszystkie prawa karne w kazdym panstwie?
                          Dekalog jest prawem uniwersalnym, dotyczy kazdego czlowieka na ziemi, bez
                          wyjatku. A z tym tolerowaniem zla to bym tez sie nie zgodzil. Bog zla nie
                          toleruje tylko do niego dopuszcza jako akt wolnej woli, a to jest roznica.
                          Szatan bedac aniolem u Pana, byl czysty i wolny od wszelkiego zla, ale
                          wykorzystujac wolna wole dana od Boga zbuntowal sie przeciwko Niemu, tak jak my
                          ludzie czesto sie przeciw Niemu buntujemy i jaki mamy z tego pozytek? Czujemy
                          nienawisc, zlo nasz wszechogarnia, poniewaz szatan wykorzystuje nasz odwrot od
                          Boga. Bo czyz tak nie jest naprzyklad z przestepcami, ktorzy raz popelnili
                          przestepstwo, zobaczyli ze zadna kara za to ich nie spotkala to zamiast
                          opamietac sie i wykonkludowac, ze samemu by sie nie chcialo doznac krzywdy jaka
                          sie wyrzadzilo popelniajac przestepstwo, to bardziej sie rozochocaja i w ten
                          sposob sie tylko poglebiaja. Bog jest cierpliwy, kazdy z nas ma jakies dobre
                          czy zle doswiadczenia zyciowe i jezeli one przy popelnianiu grzechow nie daja
                          zadnej lekcji na opamietanie sie, wtedy "reka Boska" go dosiega...
                    • humbak FMV 29.01.05, 12:26
                      Matko, facet. Ty tłuczesz w kółko te same argumenty. Przyznaj się lepiej że nie zaglądasz tu, aby dyskutować, ale by głosić swoje prawdy objawione. Ile razy można Ci tłumaczyć, że wszechmoc to możność, nie konieczność uczeniania wszystkiego?
                      • Gość: fmw Do humbaka IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 31.01.05, 06:45
                        Nie do ateistow nalezy dowod istnienia boga, ale do tych, co w niego wierza.
                        A takiego dowodu dotychczas nikt nie byl w stanie doprowadzic do szczesliwego
                        konca. Z hipoteza istnienia Boga, istoty wszechpoteznej i wszechwiedzacej
                        oraz wszechobecnej i jednoczesnie nieskonczenie (idealnie) dobrej nie da sie
                        np. pogodzic istnienie zla, w tym zla ekstremalego, np. tego w Oswiecimiu
                        podczas II Wojny Swiatowej. Juz wiec samo istnienie zla anuluje hipoteze zerowa
                        (Bog istnieje) na rzecz hipotezy alternatywnej (Boga nie ma), ktora tym samym
                        sie teoria, a jej liczne potwierdzenia w postaci wszechobecnego zla, czynia
                        ja uniwersalnym prawem NIE istnienie Boga...
                        CNU
                        • humbak Re: Do humbaka 31.01.05, 15:52
                          1. Przepraszam za przekręcenie nicka
                          2. Nie nie należy do wierzących obowiązek udowadniania istnienia Boga. Dlaczego? Ponieważ dowodzić należy wtedy, gdy chce się kogoś do czegoś przekonać. Jak będę chciał nawrócić to dam Ci znać.
                          3. Jakoś na opak rozumiesz te wszystkie wszech. Od kiedy to określenia warunkują istotę? To wsystko co tu przytaczasz to są jedynie przymiotniki wymyślone przez człowieka. Nie oddają całości Boga, bo on nie jest do określenia. My go nie pojmujemy w całej jego naturze. Kropka
                • antyk52 wyjeżdżam do Australii normalnie 28.01.05, 13:40
                  Jeśli oni tam rozdają doktoraty takim ignorantom, impotentom intelektualnym,
                  nie umiejącym kompletnie logicznie rozumować, to ja z kilkanaście dostane
                  może...

                  > Juz wiele razy pisalem, iz wolnosc wyboru czlowieka
                  > nie jest do pogodzenia z boska wszechmoca i wszechwiedza.

                  Czy Ty czytasz siebie wogóle? Jakto nie jest do pogodzenia? To, że ktoś może
                  wszystko i wszystko wie, to znaczy że ktoś inny jest przez to zdeterminowany to
                  zrobić?

                  > Nie mogli nic wybrac wbrew woli Wszechmogacego
                  > , Wszechwiedzacego i Wszechobecnego!

                  No przecież jak można tak bredzić. Ty kompletnie mózgownicy nie używasz...
                  Jeśli ktoś wszystko wie i wszystko może to znaczy, że CHCE żeby tak się stało,
                  że KAŻE to komuś robić??? Weź Ty zacznij chociaż elementarnie logicznego
                  myślenia używać...
                  Mamusia wie, że małe dziecko prędzej czy później dotknie gorącego piecyka i
                  sparzy się, mimo że tłumaczy, zabrania, itd. do brzdąca nic nie dociera i
                  dopiero jak poczuje piekący ból przestaje to robić. Czy to znaczy, że mamusia
                  KAZAŁA i CHCIAŁA żeby to dziecko dotknęło gorącego piecyka, czy może wręcz
                  przeciwnie??? A przecież doskonale wiedziała, że póki się nie sparzy, nie
                  przestanie próbować. Co mogła zrobić? Zamknąć dziecko w komórce, związać,
                  przestać palić w piecu i ogrzewać mieszkanie?
                  Co może zrobić Bóg? Odróżnij wreszcie wolność, od zniewolenia, które
                  proponujesz swoimi debilnymi teoryjkami.
                  • diabel.tasmanski Re: wyjeżdżam do Australii normalnie 28.01.05, 13:45
                    fwm ma racje. Nie oceniaj tego z punktu widzenia idologo chrześcijańskiej tylko
                    w kryteriach wiary żydów.
                    fwm pisał o tym w pierwszym poście. Ty także czytaj dokładnie.:)
                    • Gość: fmw Re: wyjeżdżam do Australii normalnie IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:53
                      Dzieki. Jakze marny jest poziom nauczania religii,
                      jesli w Polsce malo kto wie, ze Dekalog byl przeznaczony
                      tylko i wylacznie dla narodu wybranego, a nie dla nas,
                      gojow! Muzulmanie nie maja tego problemu, bo maja
                      swoj wlasny, niezalezny Quran od samego Allacha
                      (via Prorok Mohamet)!
                  • Gość: fmw Re: wyjeżdżam do Australii normalnie IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:50
                    Nie mysl, ze tu na ciebie czekaja...
                    A atakujac mnie, i to po chamsku, dowodzisz tylko swego
                    chamstwa... :(
                    Jak sobie wyobrazasz postepowanie wbrew woli Boga?
                    Twa analogia z piecykiem jest zalosna... Slyszales
                    o kaloryferach, "ducted heating", ogrzewaniu przez
                    podlogi itd.? To, ze u ciebie na wsi wciaz macie
                    "kozy" na drewno nie swiadczy, ze tak musi byc wszedzie... :(
                    • antyk52 nie no jesteś genialniejszy niż myślałem :-)))) 28.01.05, 14:01
                      > Jak sobie wyobrazasz postepowanie wbrew woli Boga?

                      Tak jak postępowanie wbrew woli 'mamusi' z mojej 'opowiastki'. Bóg dał
                      przykazania, jest wyraźnie powiedziane: "Nie zabijaj" (w NT, aby miłować
                      bliźniego swego, itd.). Postępowanie wbrew woli Boga jest właśnie złym
                      wykorzystaniem danej wolnej woli. Wolna wola = "wolność w wyborze",
                      nie "samowola", albo "wszechmoc" jak starałeś sie nam wmówić... Możesz wybrać
                      drogę, którą Bóg Ci pokazuje (min. zachowywanie przykazań), lub nie i Bóg Ci
                      tego nie zabroni. Nie znaczy to jednak, że każe lub chce żebyś tak robił. Wręcz
                      przeciwnie nie chce i zakazuje, ale nie będzie ingerował, bo nie jesteśmy
                      niewolnikami a stworzeniami wolnymi.

                      > Twa analogia z piecykiem jest zalosna... Slyszales
                      > o kaloryferach, "ducted heating", ogrzewaniu przez
                      > podlogi itd.? To, ze u ciebie na wsi wciaz macie
                      > "kozy" na drewno nie swiadczy, ze tak musi byc wszedzie... :(

                      Jesteś po prostu świetny :-)))) Moja analogia jest żałosna, bo teraz nie ma
                      piecyków... nie moge, naprawde rozmowa z Tobą może każdego rozweselić z rana
                      (choć i zdenerwować, bo ile można tłumaczyć upośledzonemu, że pasy na jezdni to
                      nie to samo co zebra).
                      • Gość: fmw Re: nie no jesteś genialniejszy niż myślałem :-)) IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:26
                        Jehowa dal przykazania tylko i wylacznie zydom.
                        Chrzescijanie je zas sobie przywlaszczyli wbrew jego intencjom.
                        "Nie zabijaj" znaczy "nie zabijaj zyda".
                        "Miluj blizniego" znaczy "miluj innych zydow"...
                        Itd.
                        Jehowa nie nam, ale zydom, "Narodowi Wybranenu" wskazywal
                        owa "droge".
                        A pelna swoboda wyboru (calkowicie wolna wola)
                        nie da sie pogodzic z jakimikolwiek ograniczeniami,
                        a wiec jest atrybutem tylko i wylacznie boskim.
                        • antyk52 Kagan jedno małe pytanko na koniec 28.01.05, 14:34
                          Po co Ty wogóle udzielasz się na tym forum, zakładasz wątki, pytasz, itp. jak
                          do Ciebie _kompletnie nic_ nie dociera??? Nawet tłumaczenie na poziomie 5 latka?
                          • Gość: fmw (no txt) To nie bylo pytanie, ale atak ad personam! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:42
                            • antyk52 w ten sposób każde niewygodne pytanie 28.01.05, 14:54
                              Możesz sobie nazwać atakiem ad personam... znalazłeś sobie kretyńskie
                              usprawiedliwienie, na wszystko co Ci nie pasuje i na co nie jesteś wstanie
                              odpowiedzieć??? Pomijając fakt, że nudny już jesteś to nie widzisz swojej
                              żałosności???

                              Ponawiam pytanie:
                              Po co udzielasz się na tym forum, piszesz, pytasz, itd. ? albo inaczej
                              Znalazłeś odpowiedz na jakieś pytanie, albo rozwiałeś jakieś swoje
                              wątpliwości?? Starałeś się wogóle to zrobić?
                              • Gość: fmw Re: w ten sposób każde niewygodne pytanie IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:16
                                NIE! To tylko jedyna mozliwa odp. na ataki ad personam!
                        • diabel.tasmanski Re: nie no jesteś genialniejszy niż myślałem :-)) 28.01.05, 14:38
                          To jest błąd.
                          Jahwe zawarł przymierze i dał prawa żydom. Dał im Stary Testament w którym
                          zapowiedział że przyśle mesjasza.
                          I tutaj chrześcijaństwo i Judaizm się rozchodzą. Wielu Żydów nie uwierzyło że
                          Jezus jest mesjaszem. Część żydów która uwierzyła Jezusowi akceptuje jego nauki
                          ( które nie są sprzeczna ze staym testamentem tylko go rozszeżają) czyli że
                          wszyscy ludzie są dziećmi boga.


                          > A pelna swoboda wyboru (calkowicie wolna wola)
                          > nie da sie pogodzic z jakimikolwiek ograniczeniami,
                          > a wiec jest atrybutem tylko i wylacznie boskim.

                          To są twoje przemyślenia a nie nauki religi i jako takie nie wnosza nic do
                          dyskusji.



                          • Gość: fmw Re: nie no jesteś genialniejszy niż myślałem :-)) IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:46
                            Syn Maryi jest Bogiem i Mesjaszem tylko dla
                            Chrzescijan, i dla nikogo wiecej.
                            Judazim byl i jest religia WYLACZNIE dla zydow.
                            I mam chyba prawo do wlasnych przemyslen.
                            Ide spac, bo u mnie dochodzi 1 nad ranem!
                            • diabel.tasmanski Re: nie no jesteś genialniejszy niż myślałem :-)) 28.01.05, 14:54
                              Oczywiście że możesz miec własne przemyślenia.
                              NIE MOŻESZ NATOMIAST. Twierdzić że judaizm czy chrześcijaństwo odzruca "wolną
                              wole człowieka" Bo to nie jest prawdą.
                              Co innego twoje przemyślenia na temat wolenj woli, a co innego nauki
                              wspomnianych religi. Z naukami tych religi nie masz prawa dyskutować. One takie
                              są i koniec. Możesz je przyjąc lub odrzucić i tyle.
                              • Gość: fmw Re: nie no jesteś genialniejszy niż myślałem :-)) IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:20
                                Ja tylko twierdze, iz wolna wola czlowieka nie da
                                sie pogodzic z wszechmoca i wszechwiedza boska.
                                Nie musisz sie ze mna zgadzac. To chyba jasne.
                                Ale czemu chcesz zabronic mi krytyki religii, a scislej
                                teologii chrzescijanskiej? Czemu to ma byc TABU?
                    • Gość: XXX Re: wyjeżdżam do Australii normalnie IP: 67.131.131.* 28.01.05, 17:18
                      "Syty glodnego nie zrozumie" przeciez nie wszyscy ludzie maja elekryczne
                      grzejniki, centralne ogrzewanie itp. co biedniejsi musza palic w piecu, zyja w
                      innych warunkach jak ci "lepiej sytuowani", ale przeciez nie oznacza to odrazu
                      ze sa gorszymi ludzmi i ze ich metody wychowywania tez sa gorsze. Czesto
                      wlasnie jest, ze ubogi czlowiek potrafi dac wiecej milosci swojemu dziecku jak
                      ten bogaty i ubogi wiecej rozumie jak ten bogaty, bo doswiadczenie zycia go
                      wiele nauczylo... Twoje ostatnie zdanie tylko swiadczy o tym jakie masz
                      mniemanie o ludziach mieszkajacych na wsi, lub w ogole tych ubozszych...
                      A postepowanie wbrew woli Boga, jak najbardziej wystepuje, widzimy to kazdego
                      dnia. Bog ma taka i taka wole i wymaga zeby jej wypelniac, jezeli chcemy
                      dostapic wiecznego szczescia, ale to jest jak z prawem w poszczegolnych
                      panstwach, sa tacy ktorzy sie temu prawu przeciwstawiaja i lamia je. Podobnie
                      jest z wola Boga, sa ludzie ktorym sie to nie podoba i czesto z premedytacja
                      robia cos zupelnie odwrotnego. Jezeli wola Boga jest, nie zabijaj, a ktos powie
                      czemu mam tego nie zrobic, skoro moge zbic na tym majatek i bedzie mi sie
                      dobrze zylo? lub wola Boga jest, nie kradnij, a ktos powie, czemu mam nie
                      nakrasc skoro to jest latwa droga do wzbogacenia sie i co sie z tym
                      wiaze "lepszego" zycia w wygodach, skoro dookola i tak jest wyzysk. Po co mam
                      harowac, skoro moge sie wzbogacic w latwiejszy sposob? Tylko dlaczego czyims
                      kosztem? ktos inny spyta...
                • Gość: XXX Re: ? IP: 67.131.131.* 28.01.05, 16:35
                  Zastanawia mnie jedna rzecz, jak mozesz obarczac wina kogos, w kogo nie
                  wierzysz:)
                  • Gość: fmw Re: ? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:28
                    W ogole nie zrozumiales mego pierwszego postu
                    i celu, w ktorym ten watek zalozylem...
                    Twoja wiara ci na to zrozumienie nie pozwala!
              • diabel.tasmanski Re: ? 28.01.05, 13:40
                Przykazania boskie zależą od punktu widzenia.
                Chrzścijanie przyjmuja nauke Chrystusa - i przykazania boże w tym aspekcie
                hitlerowcy łamali te przykazania

                Wątek jedak nie dotyczy oceny sytuacji z punktu widzenia chrześcijan tylko żydów.
                Tutaj już sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
                Żydzi jako naród wybrany powinni przestrzegać przykazań w stosunku do innych
                żydów Bliźni dla żydów to inni Żydzi. Bóg zsyła na ich błogosławieństwa i klęski.
                Dlatego fwm ma racje. Z punktu widzenia żydów nie ma co robić hałasu, bo to
                była kara za grzechy.
                • Gość: fmw Re: Jehowa IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:57
                  Jeszcze raz dzieki! Oczywiscie, ze pisalem tylko o
                  zydach, o ICH Bogu Jahweh (JHWH), z ktorym zawarli
                  oni przymierze, a pozniej je zerwali. Utracili wtedy
                  Arke Przymierza, Swiatynie w Jeruzalem, zostali wygnani
                  z Ziemi Obiecanej, m. in. do Polski, a pozniej ok. 6
                  mln zydow zginelo w niemieckich (hitlerowskich)
                  obozach smierci. To sa fakty... Ja ich nie oceniam.
                  Ja sie tylko pytam, co takiego strasznego zydzi zrobili,
                  ze taka kara boska ich za to spotkala.
          • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 12:43
            Bylem (Majdanek, Treblinka: chyba starczy?).
            I co z tego? Bog jest, byl i bedzie wszedzie
            (w czasie i przestrzeni), byl wiec i tam, gdzie masowo
            mordowano miliony zydow, Polakow czy Rosjan.
            I jako wszechmocny nic nie zrobil, aby zapobiec
            tym strasznym zbrodniom niemieckiego nacjonalizmu.
            Byc moze zydzi mu cos zawinili, ale czemu od razu
            ich tak strasznie karac, a przy okazji mordowac tez
            i niewinnych Europejczykow, glownie Slowian (Polacy,
            Niemcy, Jugoslowianie)? Kto mi odpowie na to pytanie?
            • Gość: kakatoo Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: 212.69.68.* 28.01.05, 13:05
              Gość portalu: fmw napisał(a):

              > Bylem (Majdanek, Treblinka: chyba starczy?).
              > I co z tego? Bog jest, byl i bedzie wszedzie
              > (w czasie i przestrzeni), byl wiec i tam, gdzie masowo
              > mordowano miliony zydow, Polakow czy Rosjan.
              > I jako wszechmocny nic nie zrobil, aby zapobiectym strasznym zbrodniom
              niemieckiego nacjonalizmu

              taaa, oddał swoje własne życie za nas, abysmy wreszcie przestali grzeszyć,
              byśmy wybierali dobro a nie zło. To my własną decyzją jadowicie odrzucamy
              dobro. MY
              Zacznijmy wreszcie MY coś robić, aby słuchac Boga, wtedy nie bedzie problemu
              talkich zbrodni, bo ich nie będzie
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:14
                Bog jest wieczny, Panie Kolego, wiec nie mogl "oddac zycia",
                tym bardziej za nas, czyli zwyklych gojow! Stworzyl nas takich,
                jacy jestesmy. Juz w momencie tworzenia swiata wiedzial,
                jakie beda jego losy, wiedzial dobrze, jako wszechwiedzacy,
                stwarzajac nasz swiat, co sie bedzie dziac za kilka tysiecy
                lat w Oswiecimiu (wedlug Biblii nasz swiat ma gora kilka
                tysiecy lat)... My, smiertelnicy, nie mamy wyboru: mozemy
                robic tylko to, na co Bog nam pozwala. Smieszne by bylo
                stawianie jakiegokolwiek oporu Wszechmogacemu! Widac zbrodnie
                hitlrowcow byly mile Jehowie, i na to nic ale to nic nie
                poradzimy...
              • diabel.tasmanski Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 13:51
                Bóg żydów nie oddał zycia. Myla ci sie wyznania.
                W religi żydów bóg ich ukarał za grzechy i nie mają sie o co burzyć. Zgodnie
                z ich teologią. Przecież nie mozna dyskutować z wyrokami bożymi i krytykować Go.
                Widocznie był w tym jakiś cel.

                Chrześcijanie także nie mają się o co burzyć , że to było niesprawiedliwe.
                Ostatecznie powinni miłować nieprzyjaciół swoich , i z pokora przyjąć śmierć.
                Nie powinni ikch potępiać.
                Chrystus wybaczył swoim oprawcom.
                • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:03
                  Masz racje. Ten niezamierzony blad, wl. niejasnosc,
                  wynikla z tego, ze chrzescijanie sobie niejako
                  przywlaszczyli Jehowe, Boga TYLKO i WYLACZNIE zydow, jako swego
                  "Boga Ojca", najwazniejsza chyba czesc Troycy Sw.
                  Muzulmamie, jak to juz pisalem, nie maja tego problemu,
                  bo ich Allach nie jest w niczym zalezny od Jehowy,
                  a ich Quran nie zalezy tez w niczym od Tory (ST).
                  Co reszty, to oczywiscie masz racje. Jezus wybaczyl
                  swym oprawcom, powinni tak samo czynic jego wyznawcy...
            • Gość: ... Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:12
              Bylem (Majdanek, Treblinka: chyba starczy?).
              I co z tego? Bog jest, byl i bedzie wszedzie
              (w czasie i przestrzeni), byl wiec i tam, gdzie masowo
              mordowano miliony zydow, Polakow czy Rosjan.
              I jako wszechmocny nic nie zrobil, aby zapobiec
              tym strasznym zbrodniom niemieckiego nacjonalizmu.
              Byc moze zydzi mu cos zawinili, ale czemu od razu
              ich tak strasznie karac, a przy okazji mordowac tez
              i niewinnych Europejczykow, glownie Slowian (Polacy,
              Niemcy, Jugoslowianie)? Kto mi odpowie na to pytanie?


              To moze ja się pokuszę na odpowiedź, ale będzie nią również pytanie.
              Powiedz mi zatem dlaczego wciąż pyskujesz (poczytaj swoje posty to się
              dowiesz dlaczego jest to "ad personam"-jak ty zowiesz zwykle każdą krytyczną
              uwagę na temat tych wielu bezsensownych treści, które tutaj wypisujesz),a nie
              założysz jakiejś partii, religii, sekty, czy jak to jeszcze można nazwać i
              poprostu nie wytoczysz jawnej wojny Bogu, albo Bogom, a wieć tym którzy są
              odpowiedzialni za całe zło tego świata,za holokaust, za stalinizm, za faszyzm
              oraz inne rodzaje zła np.tsunami, kraksy drogowe itd...?
              Tylko jakie będą idee przez ciebie głoszone-walka z tym, albo z kimś, kto
              według twoich, wciąż przedstawianych (niby... ! )dowodów wcale nie istniej i
              istnieć nie powinien?
              Bezsens jakiś w takiej "religii"-nie uważasz?
              Pozatym jezeli dostrzegasz tyle zła wszedzie, to może, zamiast je tylko
              krytykancko wykożystywać do swych bredzeń, podjąłbyś się jakiejś szczytnej
              misji, która mogłaby, takiemu, czy innemu złu, zapobiedz?Zobacz ile szans na
              takie pozytywne działania daje ci świat i życie !

              Pozdrawia ...
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:30
                Widze, ze nic nie zrozumiales! Nie ma sensu walka z Bogiem
                Wszechmocnym! To chyba jasne? Nie interesuje mnie tez
                zapobieganie zlu, jesli Bog je toleruje, to znaczy, ze tak
                ma byc, a nie inaczej. Sekty religijnej tez nie bede
                zakladal, bo nie ma to sensu w sytuacji, gdy Bog jest wszedzie.
                Nie potrzebuje On bowiem zadnych posrednikow miedzy Soba a ludzmi!
                Ale co ja bede tobie tlumaczyc, jak za ciebie mysli kler... :(
        • Gość: XXX Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: 67.131.131.* 28.01.05, 16:26
          To bardzo proste, znalazl sie pewien oszolom o nazwisku Hitler, ktoremu zaczela
          sie snic potega, czystosc rasy i temu podobne bzdury i zaczal dazyc do
          zrealizowania swoich snow. A ze byl bardzo wytrwaly, nie dawal za wygrana
          (nawet wiezienie go nie powstrzymalo, wlasciwie nawet pomoglo w spokojnym
          przemysleniu sobie wszystkiego). Potem zdobyl sobie wplywy, powoli pchal sie do
          wladzy i gdy ja zdobyl to juz nic go nie moglo powstrzymac, majac pod soba
          wplywowych i oddanych mu ludzi. Gosc wybral droge wladzy i destrukcji, a ze
          mial jeszcze kompleksy to jego nienawisc do ludzi tym bardziej byla wieksza...
          • diabel.tasmanski Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 17:55
            Nie o tym jest ten wątek, "dlaczego niemcy palili żydów ..." , tylko czy takie
            pytnie ma sens. Wierzący żyd nie powinien nawet zadać takiego pytania
            niewiernym. Powinien raczej zapytać rabina.
            Ja rozumiem że ta była więźniarka była pod wpływem bardzo silnych emocji, ale
            obiektywnie rzecz biorąc takie pytanie jest bezszensowne w ustach wierzacego Żyda.
            • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:26
              Ta wiezniarka dawno juz (pewnie podczas Wojny)
              stracila wiare, a jej krzyk byl glosnym protestem przeciwko jej
              religijnemu wychowaniu otrzymanemu w mlodosci, kiedy to rabin
              wbijal jej do glowy, iz Bog Jehowa czuwa nad "wybranym" przez
              niego narodem zydowskim...
          • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:21
            OK. Ale czemu Dobry, Wszechmocny i Wszechwiedzacy Bog
            mu na to wszystko pozwolil?
    • antyk52 Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? 28.01.05, 12:56
      Czy wszystko Ci sie musi kojarzyć z Bogiem i tylko o tym umiesz gadać? Chyba
      masz naprawde jakiś kompleks na tym punkcie... po prostu jesteś tak ograniczony
      umysłowo, że nie jesteś wstanie pojąć czegoś co pojmują już nastoletnie dzieci.
      I to Cie tak boli, takiś mundry, tyle tytułów, czacha dymi normalnie, ale nie
      jesteś mimo tego wszystkiego wstanie pojąć jak może być coś takiego jak Bóg i
      jak ktoś może w niego wierzyć.
      To faktycznie musi boleć, żal mi Ciebie, bo zaiste nieszczęśliwą personą musisz
      być, tak zbliżać się do końca swojego żywota i dochodzić do wniosku, że na
      ch... Ci była ta cała wiedza i wszystkie tytuły. Taka jest niestety logiczna
      konsekwencja NIE wiary w Boga. Tylko współczuć.

      PS. Tak wiem ataki ad personam, jeśli chcesz tylko to powiedzieć to daruj sobie
      odpowiedź, bo mógłbym się potłuc spadając ze śmiechu z krzesła.
      • tyczny_roman Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... 28.01.05, 13:08

        :)

        Nie wiem jak fmw to sobie wyobraza...
        Chcę kogoś zabić, zamierzam się już... i nagle
        otwierają się niebiosa i wyłania się z nich olbrzymia dłoń dająca mi karnego
        pstryczka... A np. hitlerowcy patrzą osłupiali jak pociąg pełen żydów miast do
        Oświęcimia skręca samoistnie na inne tory wiodące na lazurowe wybrzeże...
        Kabaret ...

        :)
        • Gość: fmw Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:27
          Tak samo jak nie zauwazasz procesow trawienia, przemiany
          materii w swym orgaznizmie, i jak nie zastanawiajac sie
          oddychasz, tak samo nie zdajesz sobie sprawy z tego,
          ze wszystkie twe przyszle uczynki sa juz "od zawsze"
          znane Bogu, i ze w zwiazku z tym twa wolna wola jest
          tylko iluzja... Jesli Bog chce, abys kogo zabil, to
          np. spowoduje, ze w twym reku znajdzie sie noz czy inne
          narzedzie mordu. Ludzie budujacy w XIX wieku i na poczatku
          XX linie kolejowe do Oswiecimia, a pozniej koszary, w ktorych
          Niemcy zalozyli oryginalny oboz koncentracyjny, tez nie
          wiedzieli, ze buduja korytarze transportowe do przyszlego obozu
          zaglady i tenze oboz. Wiecej, Stephenson, udoskonalajac
          lokomotywe parowa, nie wiedzial, ze buduje maszyne, "dzieki"
          ktorej miliony ludzi (gl. zydow) beda tanio i skutecznie
          wywiezione do krematoriow. James Watt tez nie wiedzial,
          ze buduje "serce" przyszlej maszyny bardzo pomocnej do
          masowej eksterminacji zydow. Itd. (w przeszlosc)...
          • diabel.tasmanski Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... 28.01.05, 13:57
            Chrześcijaństwo wyklucza to że bóg zna naasze przyśłe uczynki. chrzescijanie
            moga grzeszyć grzeszyć to jest nasza wolna wola.

            p.s
            Żadna wielkia religia nie zakłada że chłowiek nie ma wpływu na własne życie.
            • Gość: fmw Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:14
              Chrzescijanstwo, w odroznieniu od Judaizmu i Islamu, jest
              religia eklektyczna, posiada elementy judazimu (jeden Bog)
              i poganstwa (Bog w wielu osobach, kult maryjny, kult swietych
              itd.). Jedne odlamy chrzescijanstwa sa za predestynacja, inne
              odejmuja Bogu czesc jego mocy, pozwalajac na istnienie wolnej woli
              czlowieka. Jedne odlamy chrzescijanstwa glosza, ze sama wiara
              wystarczy do zbawienia, inne, ze wazne sa tez nasze uczynki.
              Jedne wierza w nieomylnosc (w sprawach wary) biskupa Rzymu,
              inne nie. Itp. Itd. A Muzulmanie zawsze mowia: widac Allach
              tak chial...
              Pozdr.
              • diabel.tasmanski Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... 28.01.05, 14:24
                Wszystkie wielkie religie dopuszczają wolną wole.
                wyznania chreścijańskie muszą dopuszczac istnienie wolenej woli dlatego że
                wolana wola jest zapisana w Starym Testamencie. Przykazania boże, nakazy i
                zakazy, pojecie dobra , zła i grzechu maja sens tylko w przypadku istnienia
                wolniej woli .

                Sad ostateczny jest takze udkomunentowany w Starym testamencie. Nie miał by on
                sensu gdyby ludzkie uczynki nie miały znaczenia.

                Nie staraj sie za wszelka cene promowac swoich poglądów, Bo są one
                nieprwdeziwe w tej kwestii.
                Mylić sie moze każdy. Tylko wielcy potrafią przyznać sie do błędu
                • antyk52 otóż to 28.01.05, 14:29
                  > Mylić sie moze każdy. Tylko wielcy potrafią przyznać sie do błędu.

                  Czyli na Kagana nie licz. On nigdy nie przyzna się do błędu, bo to on tworzy
                  wszystkie pojęcia i wyobrażenia o świecie/Bogu/itp. i tylko te stworzone przez
                  niego są prawdziwe ergo nigdy nie może się mylić.
                  • Gość: fmw (no tx) Re: otóż to - znow atakujesz mnie ad personam! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:33
                    • antyk52 no cóż poradze, już taka moja "słabość" n/t 29.01.05, 10:16
                • Gość: fmw Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:31
                  Juz pisalem, ze nie. Wzechmoc i wszechwiedza boska nie
                  dadza sie bowiem pogodzic z wolna wola ludzi.
                  Oczywiscie, nozesz miec inne zdanie. Teologowie
                  i filozofowie maja w tej kwestii rozne zdania...
                  Skad wiesz, czym sie bedzie Bog kierowac na Sadzie
                  Ostatecznym, jak do niego w ogole dojdzie?
                  Uczynkami czy wiara? A moze czyms zupelnie innym,
                  o czym sie filozofom nawet nie snilo?
            • Gość: PS Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:18
              Mazdaizm, chyba najciekawsza z wielkich religii wschodu,
              glosi w "Awescie", ze jestesmy tylko pionkami w rozgrywce miedzy
              Ahura Mazda, Bogiem Dobra i Swiatlosci a Achrymanem, Bogiem Zla
              i Ciemnosci, Wziela sie z tego tzw. herezja Manichejska...
              Tako Rzecze Zaratustra (Nietzsche).
              • diabel.tasmanski Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... 28.01.05, 14:30
                to nie jest wielka religia
                • Gość: fmw Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:40
                  Ale byla. Jej los winien byc przestroga dla Chrzescijan
                  i Muzulmanow...
                  • diabel.tasmanski Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... 28.01.05, 14:45
                    To nie dotyczty niedotyczy tematu.
                    • Gość: fmw Re: Sa tacy... ktorych nikt nie sieje... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 04:35
                      Tak czy Nie?

                      Sa tacy... ktorych nikt nie sieje...
                      Autor: diabel.tasmanski
                      Data: 28.01.2005 14:45
                      To nie dotyczty niedotyczy tematu.
      • Gość: fmw Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 13:18
        Niestety, ludzie od dziecka karmieni bzdurami na lekcjach
        religii, nie maja pojecia o filozoficznych podstawach swej
        religii, co owocuje pozniej takimi wypowiedziami jak twoja...
        A jak ktos odwazy sie zakwestionowac podstawy ich wiary,
        to odpowiadaja, jak ty, agresja, atakami ad personam, bo
        brak im argumentow ad meritum... :(
        A jak spadajac z krzesla, odniesiesz obrazenia, to
        pmietaj, ze taka widac byla wola Pana!
        • bugenvila Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? 28.01.05, 13:36
          A jak spadajac z krzesla, odniesiesz obrazenia, to
          > pmietaj, ze taka widac byla wola Pana!

          a jak usiadziesz na krzesło to twoja zasługa czy Pana ??
          • Gość: fmw Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:04
            Zasluga Pana, ze dal ci sprawne nogi i dobre krzeslo.
        • tyczny_roman Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? 28.01.05, 13:46
          fmw:
          >ze wszystkie twe przyszle uczynki sa juz "od zawsze"
          >znane Bogu, i ze w zwiazku z tym twa wolna wola jest
          >tylko iluzja..

          :)

          Dlaczego?
          A może Bóg zna moje przyszle uczynki, podobnie jak ktoś zna pewien film,
          ale NIE CHCE wtrącać w przebieg mojego życia, bo wszak dał mi wolną wolę.

          :)









          Jesli Bog chce, abys kogo zabil, to
          np. spowoduje, ze w twym reku znajdzie sie noz czy inne
          narzedzie mordu. Ludzie budujacy w XIX wieku i na poczatku
          XX linie kolejowe do Oswiecimia, a pozniej koszary, w ktorych
          Niemcy zalozyli oryginalny oboz koncentracyjny, tez nie
          wiedzieli, ze buduja korytarze transportowe do przyszlego obozu
          zaglady i tenze oboz. Wiecej, Stephenson, udoskonalajac
          lokomotywe parowa, nie wiedzial, ze buduje maszyne, "dzieki"
          ktorej miliony ludzi (gl. zydow) beda tanio i skutecznie
          wywiezione do krematoriow. James Watt tez nie wiedzial,
          ze buduje "serce" przyszlej maszyny bardzo pomocnej do
          masowej eksterminacji zydow. Itd. (w przeszlosc)...

          Nie kumasz nic.
          To wszystko co powyzej nawypisywales /w pocie waskiego czółka/
          to jest wynik dzialania naszej wolnej woli.Wolnej woli budowniczych linii
          kolejowych J.Watt-a itp.

          Kumasz ?



          • Gość: fmw Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 14:08
            Jak by dal ci w pelni wolna wole, to by nie wiedzial, co
            zrobisz w przyszlosci, a wiec nie bylby wszechwiedzacy.
            Nie wiedzial by, ktora alternatywe wybierzesz. Nasze
            zycie staje sie filmem dopiero po smierci. Kiedy
            zyjemy jest jak gra komputerowa, o ktorej przyszlym
            przebiegu wie tylko Bog...
            • Gość: ksz50 Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:01
              fmw czy ty jesteś kagan
              jeżeli tak trzeba było od razu napisać
              nie traciłbym czasu
              • Gość: XXX Re: Kagan czy Ty umiesz o czymś innym? IP: 67.131.131.* 28.01.05, 18:04
                Oczywiscie, ze to Kagan, tylko on musi sie kamuflowac przed adminem :)
    • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 14:54
      Jesteś... Weź swoje ideologiczne bzdety z dala od ludzkiej tragedii! Bo nic cenzuralnego tu chyba nie da się w ramach komentarzu powiedzieć!
      • diabel.tasmanski Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 15:04
        Dlaczego go atakujesz. Przecież to co napisał w pierwszym poscie to prawda.
        No była to tragedia ludzi.
        Rzeczywiście można się zastanowić dlaczego wyznawca judaizmu pyta niewiernych
        dlaczego tak sie stało. Przecież judaizm wyjaśnia zależności przyczynowo skutkowe.
        • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 19:03
          Hmmm... tak myślisz? A jeżeli potraktujesz jego wypowiedź w szerszym kontekście i spojrzysz na dyskusje z jego udziałem w których walczył z wiarą w Boga? Interpretacja jest jedna. Ludzie przyżyli tragedię, a on szuka niekonsekwencji w ich postępowaniu. Nie bierze pod uwagę czegoś takiego jak zwątpienie itd. Nie muszę mieć wśród wsych doświadczeń, abydomyślić się że po takich doświadczeniach nietrudno o takie pytania wbrew jakiejkolwiek wierze. Czy taka odpowiedź jest wystarczająca?
          • diabel.tasmanski Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 21:53
            Nie patrze na to co pisal w innych wątkach ale na to co pisał w tym.
            W pierwszym poście ma bez watpienia racje. To że walczył z wiarą w boga nic nie
            zmienia. To nie on jest niekonsekwentny ( w pierwszym poście ) tylko wierzący w
            boga. Zwątpienie tych ludzi jest argumentem w jego walce z wiarą w boga.
            Historia holocaustu i historia Hioba są przecież podobne. Dlaczego więc
            akceptują tylko jedną z nich
            Oczywiście masz racje że po takich doświadczeniach ludzie moga wątpić w
            sprawiedliwość boskich wyroków. Ale To że wątpią jest sprzeczne z nakazami ich
            religii.
            • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 28.01.05, 23:06
              Errare humanum est. Znasz ten sloganik?
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:45
                Czlowiek sie moze mylic, Bog nie.
                Sprawiedliwosc boska jest tez inna od ludzkiej.
                Bog tworzy prawa, w tym moralne, a nie odwrotnie,
                jak to chrzescijanie blednie powtarzaja za Sw. Tomaszem...
                • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 29.01.05, 11:29
                  Ja nie powtarzam, ponieważ (przyznaję ze wstydem) nie czytałem dzieł Tomasza z Akwinu. Ja uważam że wszelkie zasady pośrednio pochodzą od Boga- te moralne i te dotyczące sprawiedliwości. Ale sprawiedliwość nie ma w przypadku katastrof i tragedii nic do rzeczy.
                  • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:34
                    Ja tez przez cala SUMME nie przebrnalem, ale czytalem
                    ksiazki na jej temat...
                    Na pocieszenie dodam, ze podobnie nie przebrnalem
                    przez caly KAPITAL Marxa czy cala SOCJOLOGIE Znanieckiego.
                    Wybitni ludzie nie zawsze sa dobrymi pisarzami...
                    pozdr.
          • Gość: stop Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:53
            Szanowni dyskutanci!
            Uważam,że Kagan rozpoczynając kolejny wątek "wierzący w Boga to imbecyle"
            jako nawiązanie do jednego z ludobójstw, przekroczył granice tzw. "dobrego
            wychowania"
            Proponuję,zamiast strzępić klawiaturę i męczyć palce,zrobić użytek z czerwonej
            ikonki obok jego postów.
            • diabel.tasmanski Nie tak szybko 28.01.05, 22:35
              Nie tak szybko. Nie czytałem tego wątku "wierzący w Boga to imbecyle". Może
              W tym wątku w pierwszym poście ma racje.
              Nie wydaje mi sie żeby zaznaczanie wszystkich jego postów do usunięcia było
              dobrym pomysłem.


              • Gość: stop Re: Nie tak szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:45
                Diabełku - jestem od roku na tym forum i często z Kaganem polemizuję.
                Niestety jego wypowiedzi nt. wiary wcześniej czy po kilku postach sprowadzają
                się do przytoczonej tezy ( przepraszam za określenie "wątek" sugerującące
                rozpoczęcie dyskusji pod takim tytulem )
                I naprawdę uważam że tym razem przekroczył granice przyzwoitości - także
                ateistycznej. ( co jest moją subiektywną opinią, więc oczywiście masz prawo
                nie zgadzać się ze mną i nie klikać w koszyczki)
              • humbak Re: Nie tak szybko 28.01.05, 23:08
                Przepraszam, jeśli obrażę autora wątku w tm poście, ale łatwo się domyślić w jakim celu założył ten wątek.
                • Gość: fmw Re: Nie tak szybko IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:50
                  Bynajmniej sie nie obrazam! I masz racje: ten watek
                  zalozylem, aby po raz kolejny, na drastycznym tym razem
                  przykladzie, pokazac daremnosc i bezsens wiary w osobowego
                  Boga...
                  • humbak Re: Nie tak szybko 29.01.05, 11:31
                    Wobec czego powiem tak: czasem lepiej milczeć.
                    • Gość: fmw Re: Nie tak szybko IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:31
                      Jesli sie nie ma nic do powiedzenia, albo ma sie kogos
                      zaatakowac ad personam, to TAK!
                      • humbak Re: Nie tak szybko 29.01.05, 12:55
                        A także jeśli szkoda słów. Oceniam nie Ciebie a twoją wypowiedź. Widzisz różnicę?
                        • Gość: Dulcynea Re: Nie tak szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:11
                          A ja tam lubie Kagana, mimo ze kilka razy narazil mi sie swoimi jak na moj gust
                          nieco za ordynarnymi odzywkami, ale rozgrzesza go jego autentyczny donquijotyzm
                          i nieustanna walka z wiatrakami, z nieistniejacym bogiem. po raz kolejny
                          polecam ci lekture Ciorana.
                          "Jestem ateista, dzieki Bogu", jest takie powiedzonko :)
                          Ciekawa jest pewna teoria semantyczna, z ktorej wynika ze wszystko co przez
                          czlowieka zostalo nazwane, slownie usystematyzowane, musi istniec w jakiejs
                          formie. radykalne ale ciekawe, wtedy slowo moze stac sie cialem.
                          • editor_in_chief Re: Nie tak szybko 04.02.05, 10:04
                            Nie teoria, ale raczej hipoteza. Pomyslec mozna wlasciwie
                            wszystko, w tym kwadratowe kolo i wierzacego uczonego, ale
                            do realizacji droga daleka i nie do przebycia...
                            A jak by cie tak w kolko religianci atakowali ad personam,
                            to bys tez czasem sie ogryzla ich jezykiem...
                            Pozdr.
                            PS: Nie walcze z bogiem, bo go przeciez nie ma, ale z klerem.
                            Niestety, zaden z mych adwersarzy nie mial (so far)
                            odwagi przyznac sie do bycia ksiedzem... :(
            • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:47
              A moze lepiej od razu powiadomic Sw. Inkwizycje?
              • Gość: stop Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:03
                Tylko na taką odpowiedź Cię stać?
                Znów strugasz z siebie "męczennika za przekonania"?
                • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:35
                  Tak odpowiadam tym, co atakuja ma osobe, a nie me przekonania...
                  • Gość: stop Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:47
                    Akurat! Zazwyczaj zaczynasz marudzić o inkwizycji gdy jesteś przyparty do muru.
                    Twierdzenie Twoim o braku taktu (przyzwoitości) nie jest atakiem ad personam,
                    bo nie zamierzam z pomocą tego agrumentu ośmieszać Twoich poglądów na wiarę,
                    tylko określeniem MOJEGO poglądu na twój sposób pchania się z "misją
                    nawracania" bez względu na sytuację.
                    Jakbyś się zastanowił, zamiast użalać nad sobą, to tę różnicę bez problemu byś
                    zauważył.
                    • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 14:53
                      Skomentowalem tylko twa, jakze chrzescijanska, chec
                      zamkniecia mi ust metodami policyjnymi...
                      • Gość: stop Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 17:30
                        I "nieomylnie" przypisując "chrześcijańską" chęć dałeś dowód,że myślisz
                        gotowcami - stereotypami :/
                        Ile juz razy powtarzałeś ten chwyt?
                        Choć widze pewien postęp, nie piszesz już o "katolstwie" itp.
                        Może jeszcze z bezbożnika wyrośniesz na ateistę ;)
                • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 14:57
                  Znow wycieczka pod mym adresem? Nie widzisz tego?
      • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:42
        Jehowa tworzac swiat wiedzial dobrze, co czeka zydow
        w Auschwitz-Birkenau!
        • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 29.01.05, 11:31
          ?? Jehowa istnieje poza czasem. To co robią ludzie zależy od ich decyzji i wyborów. Koniec. Kropka.
          • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 12:25
            Jehowa, tworzac swiat, wiedzial z gory co sie w nim wydarzy:
            od poczatku do konca - inaczej nie bylby ani wszechwiedzacy,
            ani wszechmocny. Tak wiec postepujemy zgodnie z przeznaczeniem
            (mojra) danym nam przez Jahwe, a nasza wolna wola to tylko
            zludzenie, podobne do perspektywy, powodujacej, iz rownolegle
            tory kolejowe wydaja sie nam laczyc ze soba na horyzoncie...
            Podobnie wydaje sie nam, ze decydujemy o swoim losie, gdy
            tak naprawde, to o tym losie decyduje Bog...
            • Gość: ... Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:52
              fmw

              Jehowa, tworzac swiat, wiedzial z gory co sie w nim wydarzy:
              od poczatku do konca - inaczej nie bylby ani wszechwiedzacy,
              ani wszechmocny. Tak wiec postepujemy zgodnie z przeznaczeniem
              (mojra) danym nam przez Jahwe, a nasza wolna wola to tylko
              zludzenie, podobne do perspektywy, powodujacej, iz rownolegle
              tory kolejowe wydaja sie nam laczyc ze soba na horyzoncie...
              Podobnie wydaje sie nam, ze decydujemy o swoim losie, gdy
              tak naprawde, to o tym losie decyduje Bog...

              To jaką rolę tobie przeznaczył w tym wszystkim-malutkiego dywersanta?
              A moze jesteś wyjątkiem? Może nowym Chrystusem i przyszedłeś wybawić świat od
              Boga?
              Coś coraz bardziej nie spójne są tego typu wypowiedzi-nie sądzicie?
              Pozdrawia ...
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 14:33
                Na twoje pytanie tylko Bog moze udzielic odpowiedzi...
            • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 29.01.05, 20:35
              Czy Ty przeczytałeś wogóle mój post? "Jehowa, tworząc świat, wiedział z góry" Bóg nie robi niczego w chwili. Bóg stworzył czas. Sam istnieje poza nim. Bóg zna, ale nie determinuje, on nadał ramy istnieniu, które zapoczątkował. Rozumiemy się?
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 30.01.05, 12:41
                Gdyby byl On Bogiem Spinozy i Einsteina (bogiem panteistow),
                to moze tak. Ale Bog zydow byl bogiem wszechmocnym i wszechwiedzacym,
                wiec decydowal o losie kazdego zyda, w tym i tych, co zgineli w
                Auschwitz-Birkenau (w samym Auschwitz gineli glownie goje,
                a przede wszystkim Polacy - o nich zapomnieli Jezus i Maryja)... :(
                • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 31.01.05, 15:57
                  Nie FWV. Taki jak napisałem jest Bóg katolików. Jezus i Maria nie zapominają. Po prostu nie zmieniają ludzkich decyzji. Boga Żydów nie znam, bo niestety ST też nie przerobiłem. Ale zrobię to. Mam jeszcze czas:)
                  • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 03:39
                    Do jakiej ty sekty nalezysz, jak nie znasz ST, ale twoimi bozkami
                    sa "Jezus i Maryja", czyli sami koszerni?
                    • humbak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 01.02.05, 04:50
                      Żadnej sekty. Po prostu lektura ST kiedyś nie miała sensu, a potem nie miałem na nią czasu. Niezbyt to chwalene, ale taka jest prawda.
                      Jezus i Maria nie są moimi bożkami. Jezus jest Bogiem. Maria choć wniebowzięta, i będąca nam Matką, nadal jest kobietą, nie boginią.
                      • editor_in_chief Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? 04.02.05, 10:06
                        To kto jest prawdziwym bogiem? Jehowa ze ST, Jezus z NT
                        czy moze Allach z Koranu?
    • Gość: pak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: 82.177.83.* 28.01.05, 22:27
      Byc moze niektorzy maja obsesje na twoim punkcie.
      Ciebie jednak zzera obsesja na punkcie Boga. Widzisz go wszedzie i we wszystkim.
      Kazdy twoj post na swoj sposob jest dowodem na jego istnienie.
      • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 03:54
        Byc moze. Ale jesli Bog Prawdziwy, jest bezosobowym,
        abstrakcyjnym Bogiem panteistow, Bogiem Spinozy i Einsteina?
        Jaki sens ma wtedy wasza wiara i religia, wasze obrzedy
        i ofiary?
        • Gość: Dulcynea Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:39
          "Dlaczego spalili mój naród? - krzyczała była więźniarka.
          Odpowiedz jest tu prosta: Bog (Jehowa) tak widac chcial.
          I prosze tego postu nie usuwac, bowiem taka jest
          logiczna konsekwencja wiary w Boga, w tym przypadku
          w Jehowe, Boga Tory (Starego Tetamentu)..."

          Ty pytasz o zydow, ale pamietaj ze nie kazdy Zyd jest zydem. Jest wielu
          zasymilowanych Zydow-chrzescijan i moze Zydow ateistow. Znam. Zyd pisany duza
          litera wskazuje na narodowosc, mala litera wskazuje wiare. Taki sam manewr
          zostal zastosowany w przypadku Arabow. Jest wielu Arabow, ktorzy nie sa
          muzulmanami, a potocznie w Afryce i na Bl. Wsch.o muzulmanach tez sie mowi
          arab. (i pisze z malej litery), chociazby w Egipice, cala masa koptow. Jesli
          uwzglednisz ten podzial potencjalne rozwiazanie wygladac moze inaczej.
          Einstein powiedzial: "chcialbym poznac mysli boga, a reszta to szczegoly"
          Bardzo mi sie to podobalo. Temu bogu to chyba nasze dywagacje sa obojetne, bo
          jakos nie zabiera glosu, ani za ani przeciw, wiec bardziej sklaniam sie ku
          deizmowi (lub panteizmowi) jesli b. juz jest, to nie ma wplywu na przeszlosc,
          no bo inaczej nie przyzwalalby na cierpienie (z tego co widac bog nie potrafi
          odwrocic czasu, a to dziwne skoro jest panem wszystkich wymiarow). Ale nie
          nalezy zawsze do wszytskiego boga cytowac, i bogiem argumentowac i dzieki bogu
          wywijac z wlasnej odpowiedzialnosci. na swoje skromne mozliwosci czlowiek
          powinien zyc konstruktywnie, zgodnie z wlansym sumieniem. jesli go nie ma, to
          kolejny problem. ale przesadne a nawet obrazoborcze wydaje mi sie wplatywanie
          boga w ludzkie zbrodnie i mowienie ze niemcy mordowali, bo to bylo w planie
          boskim. a moze to astrologiczny uklad planet byl korzystny spreparowaniu II
          wojny swiatowej, sprzyjal agresji i dlatego ludzie spuscili swoje bestie ze
          smyczy? TAk samo obrazoborcze w stosunku do zydow (z malej) wydaje mi sie
          zwalanie winy na Jahve, jak dla Polakow, epitet "polskie obozy koncentracyjne",
          i ze polacy niby jeszcze sa winni. eufemistycznie piszac to oburzajace. nie
          nalezy boga mieszac w kwestie polityczne, bo skonczysz jak fundamentalista, w
          imie booga dzihaad. Najwazniejsza jest milosc miedzy ludzmi, i prawdziwa
          tolerancja pogladow drugiego czlowieka (no wlasnie o ile nie sa one
          zbrodnicze), a w przypadku agresji, nie odpowiadac wzmozona agresja tylko
          defensywnie, obojetnoscia.
          • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 14:31
            Aby uniknac nieporozumien pisze na ogol "zyd" z malej
            litery, ze wzgledu na to, co oni porabiaja w
            nielegalnie okupowanej przez siebie Palestynie.
            Gdy mam na mysli religie, pisze np. "mozaisci",
            albo osoby wyznania mojzeszowego czy tez "judaisci"...
            Jak pisalem, nie ma juz prawdziwych zydow, to jest
            potomkow starozytnych Hebrajczykow. Ci co sie dzis
            podaja za zydow to sa mieszancy turskich Chazarow, Germanow i
            Slowian - p. A. Koestler TRZYNASTE PLEMIE...
            Pozdr.
        • Gość: pak Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: 57.66.193.* 29.01.05, 14:32
          Mysle, ze doskonale zdajesz sobie sprawe z tego, iz na tym formu, w taki sposob
          nie da sie rzeczowo polemizowac.
          Posty, ktore mialyby byc wyjasniajace pewne kwestie musialyby byc zbyt dlugie i
          raczej nikt nie chcialby ich czytac. Poza tym czesto emocje biora gore nad
          rozsadkiem i stad (twoje ulubione) argumenty ad personam i teksty, ktore raczej
          nie powinny sie pojawiac; zakladajac pewien poziom dyskusji.

          Mysle rownierz, ze nie jestes (i nie starasz sie) byc do konca obiektywny w
          swoich atakach na, jakze szeroko rozumiane przez ciebie, chrzescijanstwo.
          Trudno jest oprzec sie wrazeniu, iz czesto zahaczasz o jakis jeden temat, ktory
          albo jest akurat na wokandzie, albo tez "pops up" pod wplywem chwili i wokol
          niego konstruujesz swoj kolejny atak.

          Jak wiesz, trudno jest krytykowac cos czego sie dobrze nie zna. Bardzo latwo
          natomiast robic to w stosunku do osob, ktore twierdza, iz znaja obiekt twojej
          krytyki, ale nie zyja zgodnie z tym, co logicznie rzecz biorac, powinno
          stanowic swojego rodzaju kodeks ich postepowania.
          Na swiecie zyje bardzo wielu ludzi, ktorzy twierdza, ze sa chrzescijanami.
          Wielu z nich o chrzescijanstwie pisalo; jedni lepiej inni gorzej. Sa jednak
          tacy, ktorzy z uwagi na swoje wyksztalcenie, doswiadczenie, poziom
          intelektualny, etc. znacznie odstaje od sredniej i moim zdaniem sa warci tego
          zeby dac im szanse.
          Jednym z takich wlasnie chrzescijanskich filozofow, kiedys zaprzedaly agnostyk,
          jest CS Lewis.
          Polecam ci szczegolnie te pozycje www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-
          /0060506083/qid=1107004937/sr=8 -1/ref=sr_8_xs_ap_i1_xgl14/103- 2342057-7174265?
          v=glance&s=books&n=507846
          Oczywiscie mozesz nie zgodzic sie z przeslaniem, ktore ta ksiazka niesie, ale
          jedno zdobedziesz na pewno: usystematyzowane spojrzenie na chrzescijanstwo
          autorstwa jednego z najwybitniejszych filozofow XX wieku.
          Mozesz powiedziec, ze czytales juz wielu filozofow wiec dlaczego akurat ten
          mialby ci powiedziec cos nowego.
          Chrzescijanstwo to nie tylko teoria, ale przede wszystkim praktyka. Mysle, ze
          niewielu jest podobnych do Lewis's, pod wzgledem umiejetnosci polaczenia
          teoretycznych i praktycznych aspektow chrzescijanstwa w jedna spojna calosc, i
          przedstawienia tego w sposob czytelny, praktyczny i, co najwazniejsze, nie
          narzucajacy sie.

          Zachecam do lektury
          • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 29.01.05, 14:37
            Wybacz, ale doktryne chrzescijanska wole poznac u zrodel:
            z Biblii czy tez prac Tomasza z Akwinu (SUMMA).
            Z checia bym zas przeczytal krotkie podsumowanie
            prac tegoz CS Lewisa.
            Na wiecej nie mam po prostu czasu...
            Pozdr.
            • Gość: stop Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:09
              Czy na panu Akwinacie twój pęd do studiowania chrześcjaństwa zatrzymał się?
              Od tamtego czasu sporo atramentu upłynęło.
              A twoje wypowiedzi czasem są takie, jakbyś wiedzę o chrzesćjaństwie
              kształtował na podstawie "Złotej legendy" pana Jakuba.
              ( no ciekawe obruszysz się znów, że ja do Ciebie "personalnie" czy wymyślisz
              coś ciekawszego?)
              • Gość: fmw Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 03:43
                Akwinata byl najwybitniejszym filozofem chrzescijanskim.
                Chrzescijanstwo to ideologia sredniowieczna, po Tomaszu
                nic na prawde nowego w niej nie stworzono... :(
    • ignorant11 Po prostu dlatego, ze lubili... 31.01.05, 22:28
      Sława!

      ... tak Indiaie lubili sciagac skalpy.., Tatarzy wbijac na pal..,
      to owe dzikusy-ludozercy z zaodrzanskiego Borneo lubili palic Zydów:(((

      A my lubimy palic Drezno:)))))

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • Gość: fmw Re: Po prostu dlatego, ze lubili... IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 03:40
        Tez prawada. Tylko czemu akurat zydow, a nie np. Francuzow
        albo Walonow?
        • Gość: delta Re: Po prostu dlatego, ze lubili... IP: *.dyn.optonline.net 01.02.05, 08:21

          Oprocz tego,ze Niemcy palili Zydow w czasie wojny to ponad to jeszcze
          ogladali sie ze im Ameryka pomoze.
          A ta zmiotla ich,ale dzis przecietnemu Niemcowi zyje sie lepiej niz
          przecietnemu Amerykaninowi.Dlaczego?
          Ano,dlatego ze dzis przecietny Niemiec zyje tylko do konca swej emerytury,
          a amerkanie chca zyc dalej.
          I tu jest roznica,ze Ameryka chce panowac nad swiatem, a Niemcy juz nie.
          Zanim Ameryka nauczy sie tego,co Niemcy wiedza to uplynie jescze duzo krwi.
          Nie wiem,czy Niemcy nie beda ja musialy spijac,jak inne narody Europy,ale czas
          zna swoje ramy i zasady i nie sadze aby podzwolil na jakies przedluzenia.
          Ci co musza odejsc lepiej niech odejda dzis,bo krwawe rzezie sie szykuja dla
          nich i ich rodzin,a ci co sa spokojni i ukojeni w duchu Jezusa Chrystusa
          moga byc spokojni.
          Niech Bog boblogoslawi Polske i Ameryke na tej trudnej drodze.
        • Gość: Undroos Re: Po prostu dlatego, ze lubili... IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.02.05, 01:55
          Francuzi i Waloni pewnie za malo zainwestowali w H****, a i tez nie byli za
          bardzo pod reka
    • dr.krisk Kagan - widzę, że ci gorzej. 01.02.05, 22:51
      Czy w tej Australii ktoś tobą się opiekuje?
      Mam nadzieję, że australijska opieka społeczna zauważyła twoje istnienie.
      KrisK
      • editor_in_chief Re: Kagan - widzę, że ci gorzej. 03.02.05, 10:28
        A ty znow ze swymi chamskimi atakami ad personam na kagana?
        Nic innego nie potrafisz?
        • dr.krisk Ad personam, ale pro publico bono! 03.02.05, 10:48
          Ktoś musi ci przypominać o twoim opłakanym stanie.
          Żal mi Australii...
          KrisK
          • editor_in_chief Re: Ad personam, ale pro publico bono! 04.02.05, 10:09
            Nie widzisz, jak twe posty odbiegaja IN MINIUS od sredniej na tym
            watku? Stac ciebie tylko na niewybredne ataki ad personam... :(
            • abstrakt2003 Re: Ad personam, ale pro publico bono! 04.02.05, 10:14
              Zamknij się durniu! Nie masz o niczym pojecia! Pozimom twojego zbydlencenia
              osiągnął niewiarygodne rozmiary! To że piszesz po polsku to wstyd dla całego
              naszego narodu! Austalia nie wiedziała co czyni przyjmując cię! itd. itd.
              PS
              To jest atak ad personam! dr.krisk musi się jeszcze wiele uczyć.
              • editor_in_chief Re: Ad personam, ale pro publico bono! 04.02.05, 10:20
                A ty musisz byc chyba ksiedzem pedofilem, ktoremu grozi
                utrata tzw. swiecen. Inaczej nie da sie wyjasnic twa wsciekla,
                zwierzeca agresja... :(
                • abstrakt2003 Re: Ad personam, ale pro publico bono! 04.02.05, 10:39
                  ani, ani...
                  PS
                  Tyle mówisz o atakach ad personam to wreszcie ci pokazałem jak wyglada prawdziwy
                  forumowy atak ad personam. Zapraszam na forum Świat a doświadczysz tego więcej.
                  • editor_in_chief Re: Ad personam, ale pro publico bono! 04.02.05, 13:36
                    Forum Swiat omijam jak kolonie tredowatych. Ale zapraszam
                    na forum POLONIA... ;)
    • Gość: delta Re: Czemu Niemcy palili Zydow w Auschwitz? IP: *.dyn.optonline.net 03.02.05, 07:56

      no i co z tego,ja tez bym ich wszystkich spalil,
      zostawiajac samych Zydow.
      :)

    • Gość: psychodekoder Czemu Niemcy ? IP: 82.160.68.* 03.02.05, 10:14
      psycholu czemu padła ci na łeb teologia ...
      po co bóg wymyslił teologie ?
      by wynależć uzasadnienie dla ciebie
      jest wszechmogący w wymiarze twoim
      a swoimi narzędziami walczy ze złem
      które rodzi się w umysłach wątpiących z pow tzw kuszenia
      checi sięgania po zakazany owoc
      np i tak tego nie 'zjesz' to czemuy chcesz uczciwym obrzydzić
      komu te 'robote' robisz ?
      naprowadzasz 'barany' na lepszą drogę ?
      wyprowadzasz z ciemności do światła ?
      czujesz się oświecony ?
      dostrzegłeś sprzeczności ? nieistnieją
      jest twoja dobra wola wiary w dobro
      które niestety w przyrodzie krwiożerczej jest wzgledne
      a oświeci cie myśl pozytywna a nie zwątpienie
      jesteś NA FORUM 'NAUKOWYM' JAK WRZÓD NA DUPIE
      • editor_in_chief Re: Czemu Niemcy ? 03.02.05, 10:27
        Reprezentujesz typowy poziom polskich katolikow... :(
        Nizej juz upasc chyba nie mozna!
        • antyk52 Re: Czemu Niemcy ? 03.02.05, 12:17
          A poza atakiem ad personam umiesz coś innego? :((
          • editor_in_chief Re: Czemu Niemcy ? 04.02.05, 10:10
            Ja tylko podsumowalem poziom wypowiedzi, ktory byl
            wrecz tragiczny... :(
            • antyk52 Re: Czemu Niemcy ? 04.02.05, 11:23
              > Reprezentujesz typowy poziom polskich katolikow... :(
              > Nizej juz upasc chyba nie mozna!

              Przykro mi ale zaatakowałeś ad personam, jak widać na nic innego Cie nie stać :
              (( Reprezentujesz typowy poziom polskich antykatolików... :( Niżej już upaść
              chyba nie można!
              • editor_in_chief Re: Czemu Niemcy ? 04.02.05, 13:38
                Naruszasz moj ©!
                • antyk52 Re: Czemu Niemcy ? 04.02.05, 14:45
                  So sue me.
                  • editor_in_chief Re: Czemu Niemcy ? 05.02.05, 09:25
                    ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka