Gość: Rocznik1930
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.05, 15:51
Tytul watku,może nieco prowokacyjny,ale sprawa którą chcę tu poruszyc jest
dość kontrowersyjna.Jakie są fakty?Mamy najwięcej w Europie studentów-w
stosunku do ilości mieszkańców,jedną z najwiekszych na swiecie(bodaj druga po
Usa)ilośc prywatnych uczelni w stosunku do liczby mieszkańców.Zawodówki
przestają byc atrakcyjne,technika również-wszyscy pchają sie do liceów a
potem na studia.Ile za kilka-kilkanascie lat bedziemy miec ludzi z wyzszym
wykształceniem-80-90%.Do czego to doprowadzi?
Jestem o tym przekonany że za kilka -kilkanascie lat widok doktora czy
magistra sprzedajacego pietruszke na targu czy kopiacego rowy w bedzie czymś
zupełnie normalnym.Dlaczego?Z prostego powodu.Jak wygląda rozkład prac w
spłeczenstwie,rozkład stanowisk ,miejsc pracy?Około 10% to prace
umysłowe,wymagajace myslenia a 90% prac fizyczne.I tak jest na całym
swiecie.Nie ma zapotrzebowania na wiecej niz 10& osób do myslenia-jest
zapotrzebowanie na 90% osób do roboty.Zobaczcie państwo np.budowe drogi-jeden
inzynier projektuje,jeden nadzoruje a sto osób robi tą drogę.Co by było gdy
by było 100 inżynierów a jeden robotnik do roboty?Droga by nie powstała-albo
tych 100 inzynierów musiałoby zakasać rekawy i brac sie za robote.Jestem
przekonany ze tak bedzie juz w niedługim czasie.Jeszcze nie za rok,nie za
piec-ale za dzisiec i wiecej.Doprowadzilismy do sytuacji w którj dyplom
magistra spowszedniał do tgo stopnia -że juz na nikim nie robi wrazenia,a
wrecz smieszy gdy ktos sie nim chwali.Czy tego chcieliśmy?
Do tej sytuacji przyczyniła sie równiez sytaucja na rynku usług biznesowych-
tzw.prywatnych uczelni .MAłym wysiłkiem umysłowym a duzym wysiłkiem
finansowym kady moze naby odpowiedni dyplom-jezeli tylko bedzie uczeszczał na
zajecia -bo nikt nie bedzie źle traktował swego klienta.Niestety takie są
skutki połozenia zbyt duzego nacisku na edukacje.Czy wykształcenie jest jakąś
wartością?Dla mnie nie.Zapraszam państwa do dyskusji.