Dodaj do ulubionych

LA w czerwcu

01.05.05, 12:32
przedwczoraj konsulat generalny USA we Frankfurcie uraczyl mnie wiza (na lat
10, he he he he). no i w takim razie moge juz oficjalnie pochwalic sie, ze
bede w LA pod koniec czerwca :-). na konferencji oczywiscie.
Obserwuj wątek
    • ex-rak Re: LA w czerwcu 01.05.05, 16:09
      Na 10 lat? To takie jeszcze daja?
      • staua Re: LA w czerwcu 01.05.05, 17:50
        caly czas daja...

        Smia, a nie bedziesz leciec przez Nowy Jork?
        • smia Re: LA w czerwcu 01.05.05, 19:43
          Staua, niestety nie.
          tzn. z kilku mozliwosci wybralismy Swiss Aira z Zurychu wprost na LAX, z K. i
          kolezanka, lecimy nieco wczesniej, zeby sobie odpoczac :-DD.
          A nie wybierasz sie przypadkiem na zachodnie wybrzeze? ;-))
          • staua Re: LA w czerwcu 01.05.05, 19:48
            Na razie nie, bylam tam w marcu... A w lecie najwyzej San Francisco (jeszcze i
            to nie na pewno).
            A konferencja jaka?
            • smia Re: LA w czerwcu 01.05.05, 20:50
              jak najbardziej C. elegans. na wszelkie mozliwe sposoby, az do bolu ;-).
              15th international worm meeting. po prostu odjazd.
              • ex-rak Re: LA w czerwcu 02.05.05, 20:48
                smia napisała:

                > jak najbardziej C. elegans. na wszelkie mozliwe sposoby, az do bolu ;-).
                > 15th international worm meeting. po prostu odjazd.

                Ciekawe gdzie sie te robaczki spotykaja?

                Jakis hotel z kompostem? Smia pewnie bedzie wiozla caly sloik na to spotkanie.
                Przypomina mi to spotkania pewnych oblych, elektrycznych tworow z Muminkow. Nie
                pamietam jak sie one nazywaly.
                • lukasz97 Re: LA w czerwcu 02.05.05, 21:09
                  ex-rak napisał:

                  > smia napisała:
                  >
                  > > jak najbardziej C. elegans. na wszelkie mozliwe sposoby, az do bolu ;-).
                  > > 15th international worm meeting. po prostu odjazd.
                  >
                  > Ciekawe gdzie sie te robaczki spotykaja?

                  samej ucli wlasnie...

                  l
                • staua Hatifnatowie :-) 02.05.05, 21:55
                  A wyrastali z ziemi, chyba C.elegans tez w naturze jest ziemny...
                  • ex-rak Re: Hatifnatowie :-) 02.05.05, 23:47
                    staua napisała:

                    > A wyrastali z ziemi, chyba C.elegans tez w naturze jest ziemny...

                    O,o, wlasnie!!! Tak im bylo. Dawno swojemu synkowi nie czytalem Muminkow.

                    Nie wiem czy te C.elegants sa przyziemne, ale o ile dobrze pamietam zdjecie
                    nadeslane mi przez smie to sa raczej fioletowe.
                    • staua Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 03:25
                      To ona ma fioletowe, w stanie dzikim sa chyba biale jak Hatifnatowie :-)
                      • smia fioletowe? oh, no! 03.05.05, 08:23
                        nie nie, nie fioletowe, a bezbarwne. czyli biale ;-) albo zielone, jak im gfp
                        wstrzykne. ale fioletowe? jesli zrobia juz PFP (purple fluorescent itd) to
                        zrobie i fioletowego, co mi szkodzi... w najblizszych planach eksperymentalnych
                        mam czerwonego ;-).

                        co do sloika robakow, mysle ze po co wozic drzewo do lasu. co najwyzej poster
                        ze soba wezme (jak kolega nie zapomni, bo ja nie bede mogla, jako ze na
                        wycieczke jedziemy przed konferencja)
                    • smia Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 08:28
                      bo to zdjecie bylo jak najbardziej fancy wybarwione roznymi dziwnymi metodami.
                      barok po prostu, sztuka dla sztuki. z labu noblisty zreszta.
                      • ex-rak Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 11:17
                        Moze i on byl na zdjeciu zielony. Juz nie pamietam, ale na pewno nie bialy.
                        Widac mial porzadny makijaz i to mnie zwiodlo.
                        • smia Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 12:59
                          jak zrobie swojego (ladnego! bo nie-ladne mam w nadmiarze) zielonego, to Ci
                          podesle.

                          one sa przezroczyste, widac im te wszystkie komorki, dzieki ktorych apoptozie
                          staly sie slawne, ale tylko pod mikroskopem. okiem nieuzbrojonym dostrzegasz
                          tylko malenkie, bialawe kreseczki.

                          na wolnosci zyja w glebie. szczep referencyjny (jeden z kilku WT) wyizolowano z
                          pryzmy kompostu pod Bristolem i nazywa sie Bristol, ew. N2.

                          kazdy ma jakas historie ;-)
                          • staua Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 16:38
                            Mozesz zaprezentowac cos ladnego na Waszej konferencji:
                            genetics.faseb.org/genetics/Celegans/05-worm_artshow.shtml
                            • smia Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 18:55
                              az tak ladnych nie mam... raczej zupelnie banalne
                              i zupelnie nie w stylu "artwork"
                              • staua Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 19:58
                                Ciekawa koncepcja sesji konferencyjnej, artwork :-) wydaje mi sie, ze srodowisko robaczarzy jest fajne!
                                • smia Re: Hatifnatowie :-) 03.05.05, 21:16
                                  niektorzy sa dosc specyficzni ;-)
                                  jednak w wiekszosci starzy weterani, jesli moge uzyc tego epitetu, sa
                                  zapalencami, kiedy zaczynali przygode z robakiem, bylo to dosc zabawne
                                  zwierzatko, nie tak jak teraz, z nagroda Nobla w tle etc.
                                  cala C.elegans community, z ksiazkami, baza szczepow, konsorcjum robiacym
                                  nokauty i cala tym podobna infrastruktura jest bardzo przyjazne. :-))
          • ochmis Re: LA w czerwcu 03.05.05, 22:25
            smia napisała:

            > Staua, niestety nie.
            > tzn. z kilku mozliwosci wybralismy Swiss Aira z Zurychu wprost na LAX, z K. i
            > kolezanka, lecimy nieco wczesniej, zeby sobie odpoczac :-DD.
            > A nie wybierasz sie przypadkiem na zachodnie wybrzeze? ;-))
            >

            Es stimmt. Du bist NICHTS!
            • staua Re: LA w czerwcu 04.05.05, 05:01
              Ws sagst Du? Es macht kein Sinn...
            • smia Re: LA w czerwcu 04.05.05, 08:39
              swietny niemiecki.
              moze jakis kurs, zamiast tracic czas na bezsensowne pisanie w internecie?
              • smia Re: LA w czerwcu 04.05.05, 08:40
                to oczywiscie do ochmis
                nb, kto to?
                • staua Re: LA w czerwcu 04.05.05, 15:52
                  Mialam wlasnie Ciebie pytac, czy go znasz...
                  • smia Re: LA w czerwcu 04.05.05, 16:31
                    keine Ahnung...
    • lukasz97 Re: LA w czerwcu 02.05.05, 18:14
      hmm.. i jeszcze na dodatek na ucli...
      mam jakies atrakcje turystyczno-krajoznawcze
      planowac ?

      l
      • czajek76 Re: LA w czerwcu 03.05.05, 01:07
        A moze szlakiem LA-ngelanskich barow jestes zainteresowana?
        • smia jak najbardziej zainteresowana! 03.05.05, 08:27
          atrakcje turtystyczne mamy juz w miare zaplanowane (kolega ma, ja sie zgadzam
          na wszystko, w ramach atrakcji rzecz jasna, bo nie bylam w CA, nie widzialam
          nic, wiec mi nie zalezy, bo i tak bede sie dobrze bawic i odkrywac terra
          incognita). chcemy sie bratac z natura pod namiotem, ogladac sekwoje i takie
          tam.

          szlak barow natomiast jak najbardziej bym zwiedzila, najlepiej w Waszym
          przemilym towarzystwie :-). od 25 do 29, a wlasciwie 30 czerwca. musze
          przejrzec plan sesji (ciagna sie pozno w noc, wiec trzeba sie bedzie zerwac z
          ktorejs), zeby wiedziec z ktorej nie moge zrezygnowac.
          • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 03.05.05, 16:37
            K. jest chyba niezly, jesli chodzi o turystyke :-) Pozdrow go ode mnie koniecznie!!!
            • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 03.05.05, 18:53
              ok, pozdrowie ;-)
              zapalil sie strasznie, to dobrze, bo my dwie mialsymy jedynie metna koncepcje,
              ze chcemy cos obejrzec. a tak i autko bedzie i kierowca ;-))
              • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 03.05.05, 19:57
                No, on chyba lubi zwiedzac - pamietam, ze jak byl w Grand Canyon, to przywiozl takie swietne zdjecia,
                ze zrobil slajdy i maly ich pokaz dla znajomych w instytucie, naprawde fajnie wyszlo. Zreszta on ma
                rozne ciekawe pasje...
                • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 03.05.05, 21:18
                  tak, z grami jezykowymi (polslowki) juz zostalam zapoznana ;-)
                  • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 03.05.05, 21:46
                    Aha, niezle,co? U mnie w klasie, w liceum tez byl kolega, ktory sie tym interesowal, mial cale zeszyty
                    pozapelniane...
                    Ciekawa jestem, czy K. wzial do Niemiec swoje rybki. A moze on dojezdza do Was?
                    • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 08:38
                      zolwie wzial.
                      o rybkach nie wiem. na pewno byly rybki?
                      nie dojezdza, mieszka tutaj... po miesiacu sie przeprowadzil. dojezdzanie
                      codziennie tyle kmjest jednak zbyt meczace...
                      • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 15:51
                        U nas pare osob jezdzilo odwrotnie. Tez mi sie wydawalo to trudne.
                        Mial rybki i kota, kot zdechl, to wiem, ale rybki...moze tez zdechly.
                        • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 16:36
                          teraz (od kilku lat, jak sadze) na topie sa zolwie. tez zyja w akwarium, bo sa
                          to zolwie wodne. nie widzialam ich, wiec opieram sie na opowiadanich
                          Wlasciciela.

                          > U nas pare osob jezdzilo odwrotnie. Tez mi sie wydawalo to trudne.

                          Jezdzili odwrotnie, tzn az z Freiburga???
                          jesli mieszka sie blisko, to ok, w Niemczech (ponoc) taniej.
                          znam jeszcze jedna osobe, ktora mieszka tutaj, a pracuje w Novartisie (ale nie
                          FMI; gdzies poza miastem chyba albo dalej od dworca), dojezdza codziennie, no i
                          nie ma czasu na nic. imho to za daleko. na weekendy mozna jezdzic, nawet co
                          weekend, ok, ale codziennie, nieee...
                          • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 16:48
                            Jest kilka campusow Novartisu, pozostale (oprocz tego, gdzie jest FMI) sa dalej.
                            Z Niemiec (tak, jak i z Francji) bardzo duzo osob dojezdza (gl. Lorrach i okolice), z Freiburga bylo pare
                            (z Francji chyba najdalej Colmar; a propos, znalam jednego pana, ktory dojezdzal ze Strasburga do
                            Lille!!!!). Pamietam, jak jeden chlopak z Freiburga opowiadal, ze wracajac do domu byl zmeczony w
                            pociagu, usnal i ukradli mu torbe SPOD GLOWY! Ze wszystkimi dokumentami, pieniedzmi itd. Chyba
                            potem juz nie mogl spac w pociagu...
                            • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 17:49
                              Pamietam, jak jeden chlopak z Freiburga opowiadal, ze wracajac do d
                              > omu byl zmeczony w
                              > pociagu, usnal i ukradli mu torbe SPOD GLOWY! Ze wszystkimi dokumentami,
                              pienie
                              > dzmi itd


                              nie, no to juz zupelny hardcore.

                              ...ale nam sie watek plotkarski zrobil :-)
                            • ex-rak Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 18:00
                              staua napisała:

                              >Pamietam, jak jeden chlopak z Freiburga opowiadal, ze wracajac do d
                              > omu byl zmeczony w
                              > pociagu, usnal i ukradli mu torbe SPOD GLOWY! Ze wszystkimi dokumentami,
                              pienie
                              > dzmi itd. Chyba
                              > potem juz nie mogl spac w pociagu...


                              Dlaczego nie mogl. Dokumenty i pieniadze i tak mu juz ukradli. Teraz to moglby
                              spac spokojnie.
                              • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 18:09
                                ale ta trauma...

                                we Freiburgu kradna rowery...
                                tez trauma, potem czlowiek sie oglada za kazdym czerwonym rowerem na ulicy
                              • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 20:55
                                Nastepnym razem, jak juz mial nowe...
                          • true_blue Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 19:30
                            A co z patyczakami? Juz ich nie ma?
                            Pozdr.
                            • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 04.05.05, 20:56
                              No wlasnie...
                              Szkoda, ze K. nie dal sie namowic na forum, sam by wyjasnil te wszystkie watpliwosci a tak tu biedna
                              Smie dreczymy...
                              • true_blue Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 00:09
                                Za to jak teraz przeczyta to dopiero sie zdziwi, ze tak go oplotkowalyscie :-))))
                                Pozdr.
                                • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 00:23
                                  No cos Ty, przeciez nic zlego :-) Zainteresowanie moze mu tylko pochlebiac...
                                  • czajek76 Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 02:50
                                    A ja dalej nie wiem o kogo chodzi :(
                                    • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 03:52
                                      Chyba go nie znasz osobiscie...
                                      Czajek, co z Toba, pojawiasz sie jak meteor i znikasz natychmiast...
                                      A pamietasz o tekscie o GMO?
                                  • smia Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 11:39
                                    > No cos Ty, przeciez nic zlego :-) Zainteresowanie moze mu tylko pochlebiac...

                                    oj na pewno! ;-PPP

                                    wysle mu linka do tego watku, siedzi w domu chory, to moze sie chlopak
                                    rozerwie...

                                    o patyczakach niestety nic nie wiem. ale przeciez nie mam monopolu, i takie
                                    rewelacje trzeba dawkowac, bo inaczej nie jeste ciekawie.

                                    no i pozostaje jeszcze pasja ogrodnicza. pelny profesjonalizm.

                                    :-))
                                    • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 19:00
                                      Prawda? Ogrodnicza szczegolnie podziwiam, piekne ma (mial) rosliny, a mi wlasnie zdechl storczyk...
                                      • true_blue Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 19:07
                                        A moj kwitnie na nowo i wypuscil listek calkiem nowy. A czemu Ci padl?
                                        Pozdr.
                                        • staua Re: jak najbardziej zainteresowana! 05.05.05, 21:33
                                          Jak bylismy w Brazylii to kwiatki podlewal nam znajomy i po powrocie okazalo sie, ze storczyk zgubil
                                          wszystkie liscie... Mam nadzieje, ze odrosnie, w koncu to cebula, podlewam go fosforanami teraz.
    • lukasz97 Re: LA w czerwcu 15.06.05, 01:52
      smia napisała:

      > przedwczoraj konsulat generalny USA we Frankfurcie uraczyl mnie wiza (na lat
      > 10, he he he he). no i w takim razie moge juz oficjalnie pochwalic sie, ze
      > bede w LA pod koniec czerwca :-). na konferencji oczywiscie.
      >

      i jak ? kiedy wycieczke zaczynasz ?
      l
      • smia Re: LA w czerwcu 15.06.05, 08:33
        juz mialam wczoraj napisac, generalnie czas mam wieczorami, bo zawsze moge sie
        urwac z jednej z sesji (program leci do 23, he he he, mysle ze dla
        europejczykow to juz prawie ranek bedzie), ale nieco sie sprawy wyjazdu
        skomplikowaly.
        jestem w LA od soboty 25 do srody 29, przynajmniej wg planu. daloby sie cos
        zorganizowac? :-)))
        • czajek76 Re: LA w czerwcu 24.06.05, 02:21
          Daj prosze link do tej konferencji, to bedziemy Cie lokalizowac.
          Moj telefon na kampusie to 72522 (caly numer: 310 2672522).
          Jak bedziesz to sie odezwij. Napisz czy macie zywienie zbiorowe czy tez sie
          bedziesz na lancze udawac na wlasna reke :)
          • czajek76 Re: LA w czerwcu 24.06.05, 03:38
            Acha - wez stroj plazowy obowiazkowo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka