cyborg.jr
13.10.05, 09:23
Dlaczego świat uniknął nuklearnej zagłady? To problem, nad którym głowią się
raczej politolodzy i historycy, a nie specjaliści od gospodarki. Tegoroczni
laureaci ekonomicznej Nagrody Nobla znają jednak odpowiedź na to pytanie.
Żaden z tegorocznych laureatów: ani Thomas Schelling z USA, ani Robert Aumann
z Izraela nie jest ekonomistą w klasycznym tego słowa znaczeniu. Dziedzina
nauki, w której specjalizują się obaj naukowcy - teoria gier - jedynie ociera
się o gospodarkę.
Nie znaczy to jednak, że wybór trafił na ludzi zupełnie nieznanych. Prace
Schellinga i Aumanna wykorzystują w praktyce ekonomiści, inwestorzy,
specjaliści od stosunków międzynarodowych czy psychologowie społeczni.
Wyjaśniają one nie tylko powody, dla których pracodawcy idą na ustępstwa w
negocjacjach ze związkowcami, ale także dlaczego nie doszło do globalnego
konfliktu w okresie zimnej wojny lub przyczyny, dla których nie można
definitywnie rozwiązać konfliktu na Bliskim Wschodzie. To nagroda "za
rozszerzenie rozumienia konfliktu i współpracy poprzez analizę teorii gier" -
jak brzmi oficjalne uzasadnienie. Teoria gier to dziedzina z pogranicza
matematyki i nauk społecznych o strategiach, jakie powinni podjąć gracze (np.
partnerzy handlowi, związki zawodowe, politycy, a nawet zorganizowani
przestępcy), aby osiągnąć najlepsze pożądane rezultaty. W ekonomii teoria
gier zawsze stała na uboczu klasycznej wykładni, w której dominował pogląd,
że ludzie starają się kierować racjonalnymi przesłankami i działają
niezależnie od siebie. Teoretycy gier zakładają, że gracze, zwłaszcza w
sytuacjach konfliktowych, kierują się bądź tym, co robią inni, bądź swoimi
wyobrażeniami o planach drugiej strony.
Choć ekonomiczne Noble nie cieszą się takim prestiżem, jak pozostałe nagrody
(sam Nobel nie wymienił tej dziedziny nauki w swoim testamencie, a nagrody za
ekonomię przyznaje się dopiero od 1969 roku), warto zwrócić uwagę na motywy,
jakie kierowały szwedzkimi akademikami. Tegoroczne ekonomiczne Noble
współgrają bowiem z nagrodą pokojową przyznaną Międzynarodowej Agencji
Atomowej i jej szefowi Mahamedowi ElBaradei. Mimo że przyznane przez różne
gremia - pokojową nagrodę przyznają nie Szwedzi, ale norweski parlament - oba
wyróżnienia mają wspólny mianownik - dążenie do zapobiegania konfliktom na
miarę globalną. Prace obu profesorów mają zastosowanie w "polityce
bezpieczeństwa i rozbrojenia, kształtowania cen na rynkach, oraz w
negocjacjach ekonomicznych i politycznych" - napisała szwedzka Królewska
Akademia Nauk. Tegoroczne Noble to przede wszystkim nagroda za próbę
teoretycznego wyjaśnienia, jak można uniknąć nuklearnej zagłady i zapobiec
innym poważnym konfliktom. Teoria gier udowadnia bowiem czarno na białym
przeciwnikom, że w ich najlepszym interesie leży unikanie bezpośredniego
starcia.
Quelle PDN-NY TD