Księżycowe pułapki

IP: *.pl / *.smsnet.pl 02.12.05, 19:05
Zanim ponownie polecicie na Księżyc, musimy go Wam najpierw oddać :P
    • Gość: H5N1 Re: Księżycowe pułapki IP: *.pronet.lublin.pl 03.12.05, 09:41
      Księżyc należy do p.Twardowskiego.
    • Gość: dot-com Re: Księżycowe pułapki IP: *.man.olsztyn.pl 03.12.05, 10:58
      Szczęśliwie wylądowało tyle próbników (radzieckich) i lądowników (amerykańskich)
      a ci dopiero teraz wpadli na pomysł poszukiwania "bezpiecznego miejsca do
      lądowania"? Wyglądało by że szukają tylko powodu dla wyciągnięcia dodatkowej
      kasy na badania.
      • Gość: aniuchna84 Re: Księżycowe pułapki IP: *.crowley.pl 03.12.05, 16:02
        gdybyś, kochany użytkowniku dot-com, miał tam lecieć i musieć ręcznie szukać
        miejsca do lądowania lub się rozwalić o powierzchnię, to wolałbyś wydać trochę
        kasiurki na zaplanowanie miejsca lądowania
        • Gość: r39 Re: Księżycowe pułapki IP: *.ifpan.edu.pl 05.12.05, 15:40
          Zapomniałaś, aniuchna84, o kosztach ubezpieczenia:)

          Mnie sceptycyzm dot-coma wcale nie dziwi, tym bardziej,
          że wcześniejsze lądowania były pomyślne, chyba nawet wszystkie.
      • Gość: J_P Re: Księżycowe pułapki IP: *.ibch.poznan.pl 03.12.05, 19:37
        jest roznica w pierwszej pionoerskiej, fazie - kazdej dzidziny w tym poznawania
        ksiezyca i w drugiej i trzeciej. W pierwszej fazie ryzyko jst oczywiste ,
        wynika z "pracy " z nieznanym, a akceptacja dla ryztka wynika z tego ze albo
        sie dany krok zrobi ryzykujac albo sie bedzie siedzeic we fotelu - tak jest w
        etapie pinoerskim i ten etap przyciaga ludzi smialych i ryzykantow, tez jesli
        chodzi o tych ktorzy "tylko" projektowi patronuja i z oddali kontroluja. Na
        pozniejszych etapach nie ma juz akceptacji dla ryzyka - iwdomo ze dany
        przedsiewziecie jest mozliwe = wiemy ze mozna lecic na orbote, wiemy ze mozna
        oplynac siwiat dookola, a nikt nie zaakcpetuje zeby robic to za "cene" np ze
        pewnie co 5 statek padnie, lub byc moze ze w co 20 locie sie cos urwie i moze
        uszkoci pudlao a moze nie; na tych etapach gdzie samo dokonanie kroku nie jest
        sukcesem , pojawia sie oczekianie poziomu bezpieczenstwa, przewidywalnosci
        ekonomiczej - jak w kazdej innej dzialnosci , stad inne sa koszty tych etapow i
        inne wymogi co do ich planowania i zabezpieczen.
    • Gość: you-know-who Re: Księżycowe pułapki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.12.05, 18:07
      1. armstrong, jak niemal kazdy astronauta, potrafil szybko reagowac i ryzykowac.
      np. tuz przed ladowaniem 'zawiesil' im sie radar wysokosci, ktory odliczal metry
      do powierzchni - zasadnicze urzadzenie. byly dwie mozliwosci (trzy):
      1. ladowac recznie - b.ryzykowne, 2. awaryjnie wracac, 3. liczyc na cud,

      z tego co mowil pozniej wynika niezbicie (mimo ze doslownie tego nie przyznal)
      ze armstrong wybral 1. na szczescie nastapil cud i radar ozyl.

      mam jeszcze uwage: tzw. ciemna strona ksiezyca to kompletny misnomer, czyli
      chybione okreslenie. ksiezyc z _niewidocznej_ strony jest dokladnie tak samo
      jasny, a nawet jasniejszy niz z 'naszej', a to dlatego ze obraca sie ciagle
      wzgledem slonca, a po drugiej stronie jest pokryty jasnymi wyzynami.
      moze to nieporozumienie to wina albumu Dark Side of the Moon Pink Floydow.
      • Gość: Krzysztof Re: Księżycowe pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 13:16
        Przepraszam, czy ktoś może wie czy Księżyc obiega Ziemię w tej samej
        płaszczyźnie co Ziemia obiega Słońce czy w innej? Bo jeśli w tej samej, to przy
        usatwieniu ciał: Słońce - Ziemia - Księżyc, niewidzialna z Ziemi strona
        Księżyca powinna jednak być ciemna.
        • europitek Re: Księżycowe pułapki 04.12.05, 15:46
          To tylko szczegolna ("chwilowa") sytuacja, co innego gdyby obiegal Ziemie
          prostopadle do plaszczyzny ekliptyki, ale wtedy widzielibysmy go w inny sposob.
    • Gość: sad Re: Księżycowe pułapki IP: *.toya.net.pl 04.12.05, 13:18
      "Najmniej wiemy o niewidocznej z Ziemi tzw. ciemnej stronie Księżyca"

      Autor się chyba nasłuchał za dużo Pink Floyd. Ciemna to jest nieoświetlona
      strona księżyca. A niewidoczna z Ziemi to jest po prostu ODWROTNA strona
      księzyca, która bywa bądź ciemna bądź jasna tak samo jak ta widoczna.
      • you-know-who Re: Księżycowe pułapki 04.12.05, 20:19
        tak, to mialem na mysli piszac ze obraca sie ciagle wzgl. slonca...

        czy wiecie ze widac wiecej niz 50% powierzchni ksiezyca.
        zap[omnialem dokladnie, cos kolo 60%, bo jest tzw. nutacja - ksiezyc jest na
        lekko eliptycznej orbicie, porusza sie zatem niejednostajnie, a obraca
        jednostajnie, wiec sie buja troche w prawo troche w lewo.

        mamy wiec: liczba ciemnych stron = 0
        liczba niewidocznych stron = 0.8
        • Gość: ? Re: Księżycowe pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:48
          0.8?
      • Gość: goldie Re: Księżycowe pułapki IP: *.netx.waw.pl / *.waw.pl 05.12.05, 10:54
        Jednak odwortna strona Księżyca jest ciemna - w nocy. Nie widać stamtąd Ziemi :)
    • Gość: dziwak Re: Księżycowe pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 03:42
      1) Księzyc jest z zielonego sera. W serze zdarzaja się dziury.
      2) Odwrotnej strony Księżyca nie ma - widziałem taki rysunek -Księżyc to
      makieta, z tyłu zabita dechami.
      3) Nie dajcie się zwieść durnej propagandzie.
      Pazdrawlaju.
Pełna wersja