Na szarym koncu!!!!

12.01.06, 16:55
Gdzie ci naukowcy? Innowacyjni tacy.
Gdzie te fundusze? Wielgachne takie.

A minister finansow, ktora obecywala (tylko obiecywala?) dodatkowy miliard na
badania utracili. Pewnie ten obiecany miliard wyladuje w koszu w formie
niepierwszej czystosci pieluchy.

Na szczescie pan Kazio nad wszystkim panuje i ma plan.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3110122.html
    • kot.behemot Owoce 15 lat transformacji ustrojowej 12.01.06, 21:43
      Cóż, zejdzie na politykę, bo musi, skoro temat się pojawił. Zdarzało mi się
      pisać o tym tu i ówdzie, ale można napisać jeszcze raz: nasi rządzący,
      opiniotwórcy, ekonomiści, dziennikarze i ich pomniejsza klaka są właśnie w
      trakcie zdawania sobie sprawy, że się obudzili z ręką w nocniku. Nie ma litości,
      nie można im pozwolić rżnąć głupa i udać, że jakieś krasnoludki spowodowały a to
      brak innowacyjności, a to żenujący udział rozwiniętych technologii w eksporcie
      (taki temat też się u nas na Forum pojawił). To nie krasnoludki spowodowały,
      tylko przyjęty paradygmat rozwoju Polski. Przyjęty przez ekonomicznych guru,
      których "gurowatość" mamy właśnie okazję oceniać na biblijnej zasadzie "po
      owocach ich poznacie".

      Ten paradygmat rozwoju to, przypomnę, pomysł ekonomistów na Polskę - kraj taniej
      i wykwalifikowanej (sprecyzuję, że chodzi o poziom najwyżej inżyniera utrzymania
      ruchu albo magistra od marketingu po Wyższej Szkole Tego i Tamtego) siły
      roboczej. Wszystko miało być fajnie, tej ścieżce podporządkowano system prawny i
      podatkowy, tudzież politykę prywatyzacyjną. Nie mam ochoty analizować
      mechanizmów, robiłem to już dawniej, mądrzejsi ode mnie też (bardzo celny
      artykuł opublikował kiedyś prof. Ryszard Tadeusiewicz - rektor AGH). Najlepiej
      sprawdza się empiria, co z tych pomysłów wyszło. A wyszło niemal 20% bezrobocie,
      żenująco niskie pensje, oraz jawienie się montowni jakiegoś azjatyckiego chłamu
      jako obiektu pożądania i zastrzyku wyrafinowanej high-tech.

      Wobec empirycznie zaobserwowanych efektów ich działalności, panom
      Balcerowiczowi, Kołodce, Belce i reszcie zasłużonych, nie wymienionych z
      nazwiska, dbających o ciągłość i ideologiczną czystość transformacji, przyznaję
      nagrodę Złotego Sedesu. Zaś co do Kazia, to choć nie mam większych złudzeń,
      pozwolę sobie zauważyć, że facet jest z wykształcenia fizykiem, powinien zatem
      być rozsądniejszy niż ta niedouczona banda zwąca się ekonomistami. Zobaczymy.
      • kot.behemot Re: Owoce 15 lat transformacji ustrojowej 12.01.06, 23:14
        www.biuletyn.agh.edu.pl/archiwum_bip/_2003/_116/04_116.html
      • ex-rak Re: Owoce 15 lat transformacji ustrojowej 13.01.06, 12:27
        A ja myslalem, ze Pan Kazio jest finansista lub ekonomista, skoro doktorat
        robil u prof. Lubinskiej. Przyznaje, ze nie wczytywalem sie w jego zyciorys.
        Sam mam kolezanke, ktora po chemii zrobila doktorat z ekonomii i pracuje
        naukowo, ale juz jako ekonomista.

        Na politykow pod wzgledem merytorycznego przygotowania nie bede bardzo
        narzekal, bo jest to sfera zycia na ktorej sie nie znam i za ktora za bardzo
        nie przepadam. Nie wiem, czy sam jako polityk bylbym lepszy od np. poslanki
        Hojarskiej. Moim zdaniem, to jakos decyzji politycznych i osobowosc dycydentow
        jest odzwierciedleniem podloza z ktorego politycy wyrastaja.
        I mysle, ze wiele spraw ma wlasnie tam korzenie.

        Wydaje mi sie, ze nie jest tak, ze wymienieni przez ciebie politycy nie
        doceniaja wartosci nauki. Problem w tym, ze nauka nie posiada ani przelozenia
        medialnego ani sondazowo-wyborczego. A partie kawiarnianego intelektualizmu
        spod znaku Demokratow doluja z oczywistych wzgledow w kolejnych wyborach.
        Intelektualisci nie sa wiec zbyt dobra grupa spoleczna do pokladania nadziei na
        lepsze polityczne jutro. Wiem, ze to krotkowzroczne ale w bierzacych warunkach
        trudno realizowac jakies dlugofalowe wizje nie przynoszace bezposrednich
        korzysci. I dlatego nie ma problemu czy becikowe czy patentowe. Jest tylko
        becikowe (co tez w jakis sposob jest wazne).

        Politycy sa wszedzie. Tez w krajach przodujacych w nauce. I reguly gry sa takie
        same. Trudno oczywiscie, z wiadomych wzgledow, porownywac sie do krajow wysoko
        rozwnietych. Wazne jest to, jak stoimy wzgledem krajow podobnych do Polski.
        • ex-rak Re: Owoce 15 lat transformacji ustrojowej 13.01.06, 12:34
          Na szczescie w tych tak trudnych czasach sa ludzie, ktorzy wykazuja sie
          inicjatywa.

          Takich trzeba popierac!!!

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3111072.html
          Ile z tego bedzie publikacji?

          Niestety, chyba wylacznie w Gazecie i jej podobnych.

          No i bedzie rozprawa....
          sadowa.

Pełna wersja