Gość: niewyspany_pawian IP: *.ztpnet.pl 28.04.06, 18:09 Ale na wszelki wypadek warto się chyba też trochę pomodlić... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarnogranatowy Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę 28.04.06, 18:13 No to kochani szykujemy aparaty, lunety i czekamy codziennie miedzy 12 a 28 maja:)Cieplo jest wieczorne spacery dobrze robia na cere:) Jak unikać spamu walka z niechcianym spamem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:12 "Astronomowie nazwali je A, B, C i D" A czemu nie 1,2,3,4? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kralik11 Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.04.06, 19:18 Gość portalu: mk napisał(a): > "Astronomowie nazwali je A, B, C i D" > > A czemu nie 1,2,3,4? A czemu nie, 5,6,7,8,? albo I,II,III,IV, albo mk? Nazwali je tak, bo taka mieli ochote, zeby ludzie zastanawiali sie nad sensem ich nazwy a nie sensem ich istnienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuckyLuke Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.chello.pl 28.04.06, 23:06 rozpadła się na ponad 40 kawałków ochrzczonych kolejnymi literami alfabetu- hm, nawet z ą, ę, ś i ć będzie ledwie 32 do wyboru. Chyba że po mandaryńsku ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.acn.waw.pl 28.04.06, 19:57 Bo takie są konwencje nazewnicze Odpowiedz Link Zgłoś
radio-alternator.com [...] 29.04.06, 00:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falafel Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:26 nie wiadomo, ona wciaż sie dzieli i dzieli i w końcu jakies kawałeczki malutkie: ot choćby tylko stadionu piłkarskiego mogą siłą inercji pochodzącą z pekania na drobne zmienic kierunek i uderzyc w ziemię. O tym byc może juz wiedza niektóre rządy ale gdyby o tym powiedzieli głośno to wybuchła by panika na niespotykana skalę: totalna destrukcja gospodarcza, obyczajowa. Słowem sodoma z gomorą i kryzys gospodarczy o nieodwracalnych skutkach. Pamiętajcie o tym w maju... 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2012? Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.fzk.de / *.fzk.de 28.04.06, 19:32 Moze z ktorys odlamkow trafi w Ziemie na przelomie 2011/2012? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.acn.waw.pl 28.04.06, 19:58 Naczytaliście się głupot.. nie dziwne, że Polska to taki zabobonny głupi naród Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.171.65.2.crowley.pl 30.04.06, 17:28 ...i ponuracki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.ifpan.edu.pl 28.04.06, 21:04 Aleś przygrzał, falafel! Jeśli "niektóre rządy" "być może o tym już wiedzą", to na pewno nie od Ciebie. Raczej zapytały kogoś, kto nie przespał lekcji fizyki, na której omawiano pęd i co się z nim dzieje w różnych warunkach. Nie, o destrukcji obyczajowej stamtąd niczego się nie dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę 01.05.06, 01:35 > mogą siłą inercji pochodzącą z > pekania na drobne zmienic kierunek i uderzyc w ziemię. Czary mary bęc. Magiczne zmienianie kierunku, taaa. Cóż, nieuctwo nie boli, a za bycie pryszczatym gó..arzem nie karzą. > Pamiętajcie o tym w maju... 2006 To co, przelejesz mi cały swój majątek na moje konto? Na nic ci już przecież. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rav Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.pl / 195.136.49.* 28.04.06, 18:26 a niech rozpieprzy ten powalony świat!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutny Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: 139.48.149.* 28.04.06, 18:38 Kiedys to nastapi ,ale na razie pomeczymy sie wspolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixxo Ktos chcial sie modlic :) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 28.04.06, 18:39 jak widac mozna modlic sie i o ocalenie i o impact ?? Ciekawe ktora strona zwycieży w Centrali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej9927 Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 22:14 Brawo!!! A potem zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 19:06 szkoda:( Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja Skuteczniejszy byłby ... 28.04.06, 19:26 blaszany beret (z blachy odpowiedniej grubości) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej9927 Re: Skuteczniejszy byłby ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 22:17 Słowo "beret" ? Czy to bezpieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bocian Szkoda... IP: *.upc-a.chello.nl 28.04.06, 19:37 Szkoda... bo moze by te szczatki wybily wszystkie kaczki skoro zaraza nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prorok Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.sympatico.ca 28.04.06, 19:43 zamiary Boga sa wspaniale: co pare dni spadaja kawalki komety na Ziemie,z odpowiednim przeslaniem dla ludzi; wielu marzy o tym , ale to sa tylko marzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klapuacjusz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gadomski102 [...] 28.04.06, 22:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jajcara3 [...] 29.04.06, 14:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę 28.04.06, 21:31 Kup parasol, skuteczniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40 kawałków Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:52 40 kawałków oznaczonych literami alfabetu.... to nie wiedziałem że mamy tele liter, chyba że oni chińskiego używają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinczyk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 17:05 ość portalu: 40 kawałków napisał(a): > 40 kawałków oznaczonych literami alfabetu.... to nie wiedziałem że mamy tele > liter, chyba że oni chińskiego używają JAK TO CHINSKIEGO? W CHINSKIM NIE MA LITER! Odpowiedz Link Zgłoś
mt7 Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę 28.04.06, 22:01 Gość portalu: niewyspany_pawian napisał(a): > Ale na wszelki wypadek warto się chyba też trochę pomodlić... Pomodlić się zawsze warto.To bardzo owocna czynność. Sprawdź. Pozdrówko, Pawianku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej9927 Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 22:13 Pomoże Ci jak umarłemu kadzidło. Kometa zasuwa z nieba. Nie przyszło Ci to do głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poganin dobry Bog nie zabija kometami, uzywa raczej tsunam IP: *.adsl.alicedsl.de 28.04.06, 22:24 i i trzesien ziemi. Wtedy mozna nas wykoscic mniejszymi porcjami. Najlepszym zas dowodem jego milosci do nas bylo wykoszenie 300 tsiecy ludzi w rocznice urodzin jego syna. W podobny sposob uroczystosci rodzinne celebrowali barbarzynscy ksiazeta w nieco dawniejszych czasach. To tak apropos modlitw o ochrone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: 87.207.123.* 28.04.06, 23:00 Gó.. z tego będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek [...] IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.04.06, 01:37 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
yamata A może tak: 29.04.06, 02:17 Rok 2006 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Współcześni kronikarze wspominają, iż z wiosny homoseksualiści w niesłychanej ilości wyroili się z Le Madamme i zniszczyli katolicką moralność, co było przepowiednią napadów skinowsko-kibolskich. Latem zdarzało się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem KOMETA pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach, choć po prawdzie był to jeno zarys świątyni opatrzności... itd., itp. ;) Inna sprawa widzieć jedną kometę, a inna widzieć 40 - choćby i kawałków. Oj wiele nieszczęść czeka naszą IV Rzeczypospolitą... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inco Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 23:48 Nie spadnie na głowę... Walnie nas w plecy! Odpowiedz Link Zgłoś
madcio E... 02.05.06, 10:20 ...takie rzeczy robi się inaczej. Za dużo naooglądałeś się filmów pseudosf. Chcesz pewnie wiedzieć, jak. Pierwszym sposobem, jaki przychodzi na myśl (pomijająć "atomówką go!!!") jest odchylenie kursu odpowiednio wcześniej. Jeśli mamy 10 lat czasu, nawet minimalny "dryf" w odpowiednim kierunku skumuluje się tak, ze po tych 10 lat kometa przeleci w znacznej odległości od Ziemi. Ale jak zmienić kurs? To może być trudne. Napęd zamontownay na powierzchni? Y... powierzchnia komety nie musi być szczególnie wytrzymała, a poza tym obracające się ciało niebieskie będzie umożliwiać w miarę wycelowany odrzut tylko przez pewien procent całkowitego obrotu, co przedłuża całą operację. Czyżby jednak impakt? No nie, jest jeszcze inny pomysł - grawitacja. Wysyłamy 20-tonowy statek kosmiczny, który będzie na niemal identyczej orbicie wokół słońca co kometa/asteroida i blisko niej tak, by przyciąganie grawitacyjne odchyliło lot kamyczka zagłady. Ponieważ oczywiście statek kosmicnzy też będzie przyciągany, stałą pozycję względem kamyczka trzymywac się będzie za pomocą silnikó odrzutowych rozstawionych "po kątach", by odrzut szedł na boki, a nie na asteroidę, którą mamy przyciągnąć. 20 ton rozłożone na 10-15 lat wystarczy. Wydaje mi się, że ten pomysł jest realizowalny przy dzisiejszym poziomie technologicznym, pod warunkiem, że będziemy mieli dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Cd. 02.05.06, 11:45 Dodam na pocieszenie, że jeśli chodzi o impakty, to są dwie możliwości - albo będzie ŁUP praktycznie zupełnie niespodziewane (będziemy mieć od kilku dni do miesięcy, by odmówić paciorek), albo też będzie bardzo, bardzo dużo czasu, rzędu dziesięcioleci, co daje realną szansę na podjęcie środków zaradczych. Dalsze informacje: Metody - en.wikipedia.org/wiki/Asteroid_deflection_strategies NEO - en.wikipedia.org/wiki/Near-Earth_object Aktualizowana strona z informacjami o potejncjalnie groźnych obiektach - neo.jpl.nasa.gov/risk/ Dwa interesujące obiekty: 1950da - en.wikipedia.org/wiki/%2829075%29_1950_DA i neo.jpl.nasa.gov/1950da/ 99942 Apophis - en.wikipedia.org/wiki/99942_Apophis i neo.jpl.nasa.gov/risk/a99942.html Inne ciekawostki związane z tematem: Dobrze, że to nie byliśmy my... - en.wikipedia.org/wiki/Shoemaker-Levy_9 Wydarzenie w Tunguska - en.wikipedia.org/wiki/Tunguska_event Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: khaern Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.gazownia.szczecin.pl 02.05.06, 12:42 e nie po co, jak uderzy moze narodzi sie nowe lepsze zycie, ja tam w kazdym razie ludzkosci zalowac nie bede ... p.s. a moze nowa era sie zacznie ? cos ala Fallout Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitjer w zasięgu ludzkiego wzroku IP: *.toya.net.pl 02.05.06, 21:23 różne odmiany minionego dojrzewają na talerzach układów dalekich od soczystości lepkich rąk wrzucających kolejne ciała do ognia ust pełnych trzasków pękających skorup planet nadgryzanych krwawymi mgłami niesłyszalnych krzyków o lepszą przyszłość spójrz na to wszystko zmodyfikowanym okiem nieuzbrojonym w uprzedzenia udzieli ci się radość szamana pocierającego świat o świat odpadki miotane niecelnie do koszów czarnych dziur niczego nie zmącą dopóki któryś nie spadnie prosto na twój dom Jerzy Nita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adu Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 16:44 szkoda :/ mogła by walnąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adu Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 16:49 albo lepiej niech sobie leci obok:D a przynajmniej moze bedzie cos widać:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xzodiakk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: *.bulldogdsl.com 09.05.06, 08:35 trzeba tam wyslac brusa willisa z wiertarka udarowa zeby ja przewiercil i te inne kawalki na kawaleczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę IP: 213.199.201.* 10.05.06, 17:41 Po owym oswiadczeniu , ze nie spadnie nam na głowę, Ci sami naukowcy z NASA zamieścili informację na oficjalnej swojej stronie, ze nie miliony km a juz tylko 15 tys km, co jest znacznie ponizej wartości Roucha, /oznacza to , że jednak spadnie nam na głowę/ pytanie brzmi tylko czy wielkość tych kawałków bedzie na tyle mała, ze spali się w atmosferze, czy może bedą wieksze/ Umieszczając informację o owych 15 tys km /pierwotnie było 0,00 km czyli uderzenie w żiemie, szybko zmienione na na owe 15 tys, NASA praktycznie ogłosiła żółty alarm, jest to 7 stopień w dziesieciostopniowej skali. Jak tu wierzyć naukowcom? Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Rozbita kometa nie spadnie nam na głowę 10.05.06, 18:18 Gość portalu: taki jeden napisał(a): > Po owym oswiadczeniu , ze nie spadnie nam na głowę, Ci sami naukowcy z NASA > zamieścili informację na oficjalnej swojej stronie, ze nie miliony km a juz > tylko 15 tys km, Skąd takie wiadomości? Wg moich informacji 0.06 jednostki astronomicznej, a więc całkiem sporo (wg. AstroNews). Nawiasem: amatorzy obserwują w Polsce fragmenty komety (patrz np. AstroForum), a więc zbliżającego się potwora zauważyliby ;). Obecnie składnik B ma jasność ok. 6 magnitudo, więc w dobrej lornetce widoczny jest wyraźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk PS. Widziałem! 11.05.06, 10:04 Dzisiejszej nocy widziałem składnik B - przez mała lunetkę 20 x 50 widoczna wyraźnie głowa i krótki warkocz. Uwaga miłośnicy - powinna być widoczna przez lornety typu np. 10 x 50 ! Niestety, Księzyc przeszkadza, że trudno bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Kolejny debil... 11.05.06, 11:16 > Po owym oswiadczeniu , ze nie spadnie nam na głowę, Ci sami naukowcy z NASA > zamieścili informację na oficjalnej swojej stronie, ze nie miliony km a juz > tylko 15 tys km Link, proszę. Oczywiście z tej oficjalnej strony. Pierwsze słyszę o takiej rewelacji. > Umieszczając informację o owych 15 tys km /pierwotnie było 0,00 km czyli > uderzenie w żiemie, szybko zmienione na na owe 15 tys Hyyyh? Gdzie? Jak? Jakiś link do oficjalnej strony NASA, gdzie to pisze?? > Jak tu wierzyć naukowcom? Jak tu wierzyć komuś, kto napisze byle co wyssane z palca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Astrid Re: Kolejny debil... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 18:51 To nie jest bzdura wyssana z palca. Prosze, oto link do tabeli na oficjalnej stronie NASA : neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/neo_ca?type=NEC&hmax=all&sort=dist_min&sdir=ASC&tlim=current&dmax=0.1AU&max_rows=200&action=Display+Table&type=NEC&show=1 Jak widać, fragment BD moze się znaleźć dzisiaj wieczorem w odległości zaledwie 0,04 dystansu Ziemia-Księżyc (czyli 25 razy bliżej niż Ksieżyc) - co daje 15 tys km. Oczywiście podana jest "minimalna" odległość. Zastanawia mnie jednak ogromna różnica między odległością "spodziewaną" (33.7 LD) a tą "minimalną" (0,04 LD) - co daje około 13 mln km!! nie uwierzę , że w ciągu kilku godzin fragment komety moze zmienić tor swojego lotu tak znacząco. Odległość "spodziewana" nie została na mój gust zmieniona na 0,04 LD żeby nie wywoływać paniki. Tylko dlaczego zostawili tak niedorzeczną róznicę między tylmi dwoma odległościami? Mogli przecież dać jako "spodziewaną" np. 10 LD - to by było już bardziej prawdopodobne a jeszcze nie wywołało by paniki. Czyżby chcieli dać szansę ludziom którzy mają choć troche oleju w głowie na odkrycie co się święci - jak nas oszukują? Aha. W pierwszej chwili gdy informacja ta się pojawiła faktycznie było napisane ,że minimalna odległość to 0,0 LD (Lunar Distance=odległość do ksieżyca) dopiero chwilę później zostało to zmienione na 0,04, prawdopodobnie 0,0 było literówką. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Super, że choć raz są konkrety... 12.05.06, 13:57 Ściślej mówiąc, ktoś podał wreszcie jakiś link do wiarygodnego źródła. To ogromna rzadkość przy tego typu... rewelacjach. > Jak widać, fragment BD moze się znaleźć dzisiaj wieczorem w odległości > zaledwie 0,04 dystansu Ziemia-Księżyc (czyli 25 razy bliżej niż Ksieżyc) > - co daje 15 tys km. Oczywiście podana jest "minimalna" odległość. > Zastanawia mnie jednak ogromna różnica między odległością "spodziewaną" > (33.7 LD) a tą "minimalną" (0.04 LD) To jest jedyna interesująca rzecz, jaką w tej całej sprawie widzę. Reszta to zwykłe pieprzenie. Jest kilka powodów, dlaczego tak może być. Najprostszy - ten odłamek został odkryty bardzo niedawno i był krótko obserwowany, co daje spory "rozrzut niepewności" co do dalszych losów tego odłamka. Ponadto, prawdopodobnie nie jest on duży i jasny (co było na pierwszym miejscu przyczyną jego późnej detekcji). W miarę przybywania danych, orbita zostaje wyznaczona z coraz większą dokładnością, a więc rozrzut się zmniejsza, wobec czego dane na stronie są poprawiane. Jest to normalne - przy innych obiektach, asteroidach etc. dzieje się tak samo, choćby z słynnym 99942 Apophis. en.wikipedia.org/wiki/99942_Apophis BTW ciekawe, jaką masę ma ten nieszczęsny odłamek 73P/Schwassmann-Wachmann 3-BD. IMNVHO drugiej Tunguskiej z tego raczej nie byłoby. >Czyżby chcieli dać szansę ludziom którzy mają choć troche oleju w głowie > na odkrycie co się święci - jak nas oszukują? Dalej oszukują. W mediach ani widu, ani słychu o jakimkolwiek impakcie. Cenzura wszechpotężnych macek zbrodniczej organizacji znanej jako NASA! No nie, brachu? Po raz który już to ocenzurowali niezliczone katastrofy i końce świata? Straciłem rachubę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Astrid Re: Super, że choć raz są konkrety... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:46 Jednak nic się nie stało chociaż szczerze mówiąc liczyłam ,że jadnak uderzy. Tak, wiem, pewnie myślicie "młodziutka Astrid nie wie co mówi, jeszcze ją życie nauczy". Ciągle jednak mam nadzieję ,że moje życzenie się spełni i któryś z fragmentów trafi (kto wie ile jeszcze nie zostało odkrytych?). Może by się nareszcie coś zaczęło dziać w moim nudnym życiu. :-D A co do tego: > Dalej oszukują. W mediach ani widu, ani słychu o jakimkolwiek impakcie. Cenzura > wszechpotężnych macek zbrodniczej organizacji znanej jako NASA! No nie, brachu? > Po raz który już to ocenzurowali niezliczone katastrofy i końce świata? > Straciłem rachubę... Wyczuwam ironię :->. Dobra, faktycznie, jakby coś uderzyło to by tego nie zdołali ukryć (istnieje takie źródło informacji jak internet które nie jest zależne od organizacji rzadowych- nikt nie byłby w stanie tego wszystkiego ocenzurowć) więc wcale nie mówię, że ukryli impakt. Fragment nie trafił bo nie trafił, albo poprostu sie spalił w atmosferze. Proste. Jednak nikt nie jest w stanie udowodnić ,że obiekt nie zagrażał Ziemii a NASA nie mogła tego ujawnić (po co w to mieszać zwykłych obywateli? Zwłaszcza jezeli nie jest to jeszcze pewne. Żeby sie martwili na zapas?). To tylko takie sprostowanie, zeby ktoś sobie nie pomyślał ,że uważam NASA za jakąś wredną organizację cezurującą wszystko byle żeby zwykli szarzy ludzie się nie dowiedzieli. Poprostu niektórych informacji nie warto ujawniać bo ludzie nie są gotowi zeby je usłyszeć (A niektórzy nie są gotowi, uwierzcie - jak powiedziałam pół żartem pół serio jednej koleżance o tej komecie to o mało nie zemdlała, tak się przeraziła). Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 12.05.06, 23:16 Bo to są odległości i masy nie wielkie ....ale.... Nie wiem dlaczego tyle burzy o tą kometę....zaczął bym się przejmować raczej tym Obiekt "2004 XP14" neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/db_shm?sstr 2004%20XP14 ( to link do możliwych spotkań i obcierek z ziemią -dosyć poważny) ....odległość od księżyca ciut większa niż średnia odległość -księżyca od ziemi!!!!!! a całe show 3 lipec 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety...sprostowanko 12.05.06, 23:47 troszkę namieszałem więc reasumując: 3 Lipca 2006 roku ...OBIEKT o wymiarach 370 m - 820 m przeleci z prędkością prawie 18 km/s w odległości 435 000 km od pałacu Kultury i Nauki ..... 709050000 - to odległość w km od ziemi jednego z bliżej przelatujących odłamków Comety 73P/Schwassmann-Wachmann-a to powinno dać do myślenia....nie moge zrozumieć więc dlaczego tak się "trąbi" o komecie a ( jak narazie) milczy o innych obiektach.... spokojnych snów.............. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety...sprostowanko2 12.05.06, 23:51 79 050 000 Poważnie przepraszam chyba za dużo kawy i przy okazji zer vięc słownie : siedemdziesiąt dziewięć milionów i pięćdziesiąt tysięcy kilometrów ....cholernie daleko w porównaniu z " 2004 XP14" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Astrid Re: Super, że choć raz są konkrety...sprostowanko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 15:48 Spoko. Narazie się milczy o tym obiekcie bo jest inna rzecz do obgadywania. Kiedy kometa sobie odleci ktoś zauważy ,że ten obiekt też jest blisko. Narazie jednak z tego co wiem na róznych forach stała sie sławna data 25 maja 2006 - ktoś miał "wizję" ,że wtedy spadnie na ziemie opóźniony fragment tej komety <śmiech>. Nie wierzę w to ale na to liczę. To moze być zabawne ^_^ A właśnie, link który podał wwwandal1 nie działa - tu znajdziecie poprawny link: neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/neo_ca?type=PHA&hmax=all&sort=dist_min&sdir=ASC&tlim=recent_future&dmax=0.1AU&max_rows=200&action=Display+Table&show=1 - nie jestem pewna czy o to chodziło dokładnie, w każdym razie to jest tabelka obiektów potencjalnie ryzykownych (eh te moje tłumaczenia z angielskiego...) w najbliższej przyszłości, faktycznie objekt 2004XP14 3 lipca 2006 będzie w odległości 1,1 LD od Ziemii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 18:28 > Jednak nic się nie stało chociaż szczerze mówiąc liczyłam ,że jadnak uderzy. >(...) Tego komentować nie będę. > Jednak nikt nie jest w stanie udowodnić ,że obiekt nie zagrażał Ziemii a NASA > nie mogła tego ujawnić Nikt nie jest też w stanie udowodnić, że nie mam w swojej piwnicy niewidzialnego elfa. Jeśli myślisz, że można, to próbój śmiało. > Poprostu niektórych informacji nie warto ujawniać bo ludzie nie są > gotowi zeby je usłyszeć (A niektórzy nie są gotowi, uwierzcie - jak > powiedziałam pół żartem pół serio jednej koleżance o tej komecie to > o mało nie zemdlała, tak się przeraziła). Głupota ludzka nie jest powodem, by podejrzewać innych o ukrywanie czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 19:30 A co niby robi NASA? -nie bronie ich ale na swoich stronach pokazują co i kiedy przeleci w pobliżu Ziemi a nawet obiekty będące na kolizyjnej...... Tylko niby o czym mieli mówić ? o komecie,której kawałki przelatują prawie 80 milionów kilometrów stąd???????????????? Wiem ,że w skali kosmicznej to nie wiele ale to cholernie za daleko aby nam zagrozić !!!.....a tym czasem co z 2006 XP14 ?????? przecież to kilka kilometrów od ziemi???? Czyżby przecedzanie komara a połykanie wielbłąda??? Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 19:39 Za 2 dni asteroida " 2006 GY2 " o kilometrowej wielkości przeleci b. blisko ziemi i też cisza???? a może faktycznie w chaosie informacji takie "drobiazgi" giną wobec blasku A. Leppera. ;)........ A zupełnie poważnie zastanawiam się czy aby specjalnie się nie podaje takich informacji aby zawałowcom i ludziom o chwiejnych emocjach oszczędzić "wrażeń"... Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 21:21 > A zupełnie poważnie zastanawiam się czy aby specjalnie się nie podaje takich > informacji aby zawałowcom i ludziom o chwiejnych emocjach > oszczędzić "wrażeń"... Jak na razie to ty masz mocne wrażenia. Współczuję i powodzenia w szukaniu meteorytów w swoim ogródku. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 21:20 > Wiem ,że w skali kosmicznej to nie wiele ale to cholernie za daleko aby nam > zagrozić !!!.....a tym czasem co z 2006 XP14 ?????? przecież to kilka > kilometrów od ziemi???? Co tym razem znowu? Jakie 2006 XP14? Linki poproszę, to pogadamy. :> (jak się czyta takie rzeczy, to człowiek się zastanawia, czemu raz na sto lat nie ma mniejszej zagłady ludzkości) Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 21:51 > Co tym razem znowu? Jakie 2006 XP14? Linki poproszę, to pogadamy. :> linki we wcześniejszych min moich postach....wystarczy poszukać Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 22:30 Link mi nie działa. Jeszcze raz poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 22:50 neo.jpl.nasa.gov/ca/ neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/db_shm?sstr=2004%20XP14 neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/neo_ca?type=PHA&hmax=all&sort=dist_min&sdir=ASC&tlim=recent_future&dmax=0.1AU&max_rows= 200&action=Display+Table&show=1 Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 23:11 Ale o sso chosi? Odległość przelotu tego 2004 XP14 jest większa, niż odległość od Księżyca. I znacznie większa, niż minimalna odległość od tego nieszczęsnego odłamka komety, o którą to było tyle szumu. Czemu panikujesz? Niebo spada ci na głowę? Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 14.05.06, 23:17 madcio napisał: > Odległość przelotu tego 2004 XP14 jest większa, niż odległość > od Księżyca. - to się zgadza I znacznie większa, niż minimalna odległość od tego nieszczęsnego > odłamka komety, o którą to było tyle szumu. - tu niestety szczeliłeś babola bo znacznie mniejsza i to ok 100 krotnie.... > > Czemu panikujesz? Niebo spada ci na głowę? i Nie pianikuje - zwyczajnie się zastanawiam dlaczego się tak podniecamy kometą ,która właśnie w porównaniu z "2004 XP14" leci tak daleko i szumu wokól tego jak by nie wiadomo co?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 15.05.06, 00:55 > > I znacznie większa, niż minimalna odległość od tego nieszczęsnego Przeczytaj jeszcze raz. Uważnie. > > odłamka komety, o którą to było tyle szumu. > - tu niestety szczeliłeś babola bo znacznie mniejsza i to ok 100 krotnie.... Nie strzeliłem. Odróżniasz odległość _nominalną_ od _minimalnej_? Przypomnę ten kawałek komety... neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/neo_ca?type=NEC&hmax=all&sort=dist_min&sdir=ASC&tlim=current&dmax=0.1AU&max_rows=200&action=Display+Table&type=NEC&show=1 Miss Distance Nominal (LD/AU) - 33.7/0.0867 Miss distance Minimal (LD/AU) - 0.04/0.00010 A teraz 2004 XP14... neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/neo_ca?type=NEA&hmax=all&sort=date&sdir=ASC&tlim=recent_future&dmax=0.1AU&max_rows=200&action=Display+Table&show=1 Miss Distance Nominal (LD/AU) - 1.1/0.0029 Miss distance Minimal (LD/AU) - 1.1/0.0029 Może w twoim świecie 0.04 LU to ok. 100-krotnie więcej niż 1.1 LU, ale nie u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 15.05.06, 07:47 Chyba nie należysz do tej grupy ludzi ( Strefa 11) która trąbi o wielkim zderzeniu !!!! biorąc pod uwagę wartość "minimalną" ,której raczej nie bierze się pod uwagę! Gdyby była prawdziwa to mieli byśmy 11-stego maja zbiór tysięcy fotek amatorskich i nie tylko ...zrobionych nawet przez aparaty typu "Zenit"...tak blisko był by ten obiekt ale .....jakoś Go nie widziano co raczej sugeruje,że podniecanie się minimalnymi warościami a nie nominalnymi jest szukaniem taniej sensacji. NO chyba,że spadł gdzieś ???? he he .....................w " Nie do wiary " - powiedzą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Super, że choć raz są konkrety... 15.05.06, 10:48 > Chyba nie należysz do tej grupy ludzi (Strefa 11) która trąbi o wielkim > zderzeniu !!!! Oczywiście, że nie. Czy ty w ogóle rozumiesz, co piszę? Jeszcze raz, powoli i wyraźnie. Podniecasz się jakąś skałką 2004 XP14 (której masy nawet nie znamy). Owa skałka przeleci w odległości nieco większej, niż Księżyc. Twierdzisz, że to bliżej niż fragment BD komety. To prawda, jeśli chodzi o odległość nominalną (minimalną pomijam, to rozrzut spowodowany niepewnościami pomiaru). Wnioski: czym ty się przejmujesz, to ja nadal nie wiem... ?? Odpowiedz Link Zgłoś
wwwandal1 Re: Super, że choć raz są konkrety... 16.05.06, 09:06 madcio napisał: > > Podniecasz się jakąś skałką 2004 XP14 (której masy nawet nie znamy). Podniecam się tylko widokiem pięknych kobiet a rozmiar 2004 XP14 w przeciwieństwie do odłamków komety właśnie - znamy. I generalnie ( powiem to raz jeszcze) intryguje mnie tylko temat "nagłośnień medialnych" - czyli szum wokół komety a "cichosza" wokół asteroida ,który mając 370 m - 820 m przeleci troszkę blisko( w skali kosmicznej) > Owa skałka przeleci w odległości nieco większej, niż Księżyc. > Twierdzisz, że to bliżej niż fragment BD komety. To prawda, jeśli chodzi o > odległość nominalną (minimalną pomijam, to rozrzut spowodowany niepewnościami > pomiaru). - no włąśnie > > Wnioski: czym ty się przejmujesz, to ja nadal nie wiem... ?? j.w. media i ich "cedzenie" informacji. > Odpowiedz Link Zgłoś