Dodaj do ulubionych

Genetycy bronią GMO w liście do premiera

12.05.06, 18:16
I tak ten list nic nie da... Żyjemy w katolickim ciemnogrodzie, gdzie nawet
kreacjonizm i inteligentny projekt są zbyt rewolucyjne!
Obserwuj wątek
    • kaczomowa Marzyciele... 12.05.06, 18:29
      Oczywiscie, bo nie przewidziano tego w rydzykowej interpretacji Biblii.
      • pozlotemu Gazeta znow cenzuruje! Broni GMO! Tez wzieli 12.05.06, 19:00
        Kilku przekupnych pseudo-naukowcow, za miche
        zarcia sprzedaje sie i wypisuje bzdury, ktore
        nie maja sensu.
        Za kilka lat w Polsce bedzie wspanialy interes
        produkcja i sprzedaz zywnosci wolnej od GMO.
        Cala Jewropka bedzie stala po to w kolejce.
        • Gość: FedEx Re: Sami glupcy beda rzadzic tym skansenem??? IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 12.05.06, 19:20
          Tak, tak... cala Europa zacznie przyjezdzac
          by (bezpiecznie) przez okna autokaru ogladac
          ten pachnacy naftalina, ludowo-katolicki skansen!
          Witaj nam Katolandio!!!
          • almagus Re: Sami glupcy beda rzadzic tym skansenem??? 15.05.06, 14:07
            Już rządzą!

            PiS ma coś ze stonogi, durny łeb i same nogi!
            Stolik brydżowy rządowy
            i obrusik moherkowy.
            Cztery rogi, cztery nogi.
            Centralnie cienka noga.
            Dalej nogi jak stonoga.
            Kiedyś belki i szczebelki!
            Teraz przyszedł okres trwogi.
            Zamiast wiedzy same nogi!
            Moherkowy obrusik i święte obrazki.
            Radio Marryja daje wiedzy łaski.
            Wiesz w komunie była stonka,
            a in vitro to mrożonka.
            Kondom albo lewatywa,
            drugie w ciapie lepiej pływa.
            Nowa Polska to Rydzolek,
            a z komuną, no to Bolek.
            Pozamykać duże sklepy,
            bo buraki mają leppy.
        • Gość: Yon Re: Gazeta znow cenzuruje! Broni GMO! Tez wzieli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.06, 22:38
          duren
        • Gość: bloody_rabbit Re: Gazeta znow cenzuruje! Broni GMO! Tez wzieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 23:42
          To ty bzdurzysz. Czytałeś coś o GMO? robiłeś badania? to co zarzucasz fachowcom,
          którzy w tym siedzą po uszy?
        • renard_astucieux Re: Gazeta znow cenzuruje! Broni GMO! Tez wzieli 13.05.06, 11:42
          Brawo! Wtedy się na nich odkujemy. Pozostaje do rozwiązania mały drobiazg,
          właściwie nic. Otóz ta bezgmowa żywność, która z pewnością runie prez świat jak
          lawina, będzie znacznie droższa od tych genetyczniemodyfikowanych paskudztw.
        • Gość: Marcin Nie tobie to oceniać- IP: *.users.altanet.pl 14.05.06, 23:14
          -do tego trzeba mieć jakąś podstawową choć wiedzę.
        • Gość: titta Re: Gazeta znow cenzuruje! Broni GMO! Tez wzieli IP: *.botany.gu.se 15.05.06, 14:34
          A moze zaczac od tego ze GMO to nie tylko zywnosc? Wlasciwie w wiekszasci nie-
          zywnosc. Miska zarcia zeczywiscie niektorym przeslania oczy.
          • Gość: Marcin Re: Gazeta znow cenzuruje! Broni GMO! Tez wzieli IP: *.users.altanet.pl 15.05.06, 15:27
            Jak niektórym powiesz, że to też np. biblioteki genowe, to wyjdą na miasto i
            puszczą z dymem wszystkie biblioteki :).

            Pozdrawiam
      • Gość: informatyk przeprogramowywanie genow to fajna zabawa IP: *.tirol.surfer.at 12.05.06, 23:17
        a jeszcze fajniej, ze niektore efekty sa nieodwracalne, a mozna sobie
        potestowac na duzej populacji i ten ozywczy dreszczyk emocji gdy moze cos sie
        nie udac

        a bardziej serio - gdzies czytalem, ze po kilku latach zrobiono badania
        genetyczne niektorych odmian GMO - ciekawe bylo to, ze zawieraly one mutacje
        odbiegajace zarowno od odmian naturalnych i wstepnie stworzonych - po prostu
        sobie jeszcze dalej same mutowaly - co tu sie dziwic, w koncu jeszcze troche do
        odkrycia zostalo

        no ale o takich rzeczach sie w ogole nie mowi,
        wysyla sie tylko jakies listy, wyzywa lud od ciemnogordu
        i podejmuje podobne puste akcje

        a moze by tak podac:
        - rachunek ekonomiczny
        - wszystkie znane i potencjalne skutki uboczne
        - zyski
        - straty
        - nakleic na paczeke z zarciem co to tam jest

        a ludzie sobie sami wybiora

        ale cos widze ze zwolennicy zamiast podac jakies argumenty i wykazac swoja
        intelektualna wyzszosc to tak samo jak ciemnogrod
        • Gość: Marcin Re: przeprogramowywanie genow to fajna zabawa IP: *.users.altanet.pl 13.05.06, 13:08
          Tak sie akurat składa, że WSZYSTKIE organizmy żywe mutują. GMO nie są
          wyjątkiem. A są bezpieczniejsze, bo do ich konstrukcji użyto bardzo
          precyzyjnych metod. "Tradycyjne" polegają na chaotycznym wprowadzaniu mutacji i
          szukaniu organizmów o pożadanych cechach. A po takie z "polskiego pola" to się
          owszem ustawią kolejki - ale głównie ludzi, którym ideologia przesłoniła
          racjonalne myślenie. GMO produkowane są po to, żeby produkcja się opłacała -
          więc sa odporne na szkodniki - co oznacza mniej pestycydów, odporne na
          herbicydy - co oznacza szybszą detoksykacje tych chemikaliów w tkankach
          roślinnych - obie te cechy powodują, że nie zjadasz tego świństwa, które
          powoduje skrócenie życia rolników i zwiększenie zapadalności na niektóre
          choroby (udowodnione naukowo). I wreszczie - odporne na susze, co oznacza
          mniejszą wodożerność rolnictwa - rzecz nie do pogardzenia w kraju o
          najmniejszych zasobach słodkiej wody w całej Europie. A jesli chodzi o zdanie
          fachowców - to jest ono często wygłaszane, ale i tak fanatycy ich nie słuchają.
          • Gość: inf Re: ok dzieki IP: 195.190.143.* 16.05.06, 10:47
            szczere dzieki za informacje

            to byly jednak same zalety - prosze jeszcze o podanie jakie sa wady
            (sam moge podac kilka trafnych nie majac zielonego pojecia o genetyce)
            wtedy obraz bedzie pelny
            • Gość: Marcin Re: ok dzieki IP: *.biotech.univ.gda.pl 16.05.06, 14:37
              Główne wady to brak odpowiedniego prawodawstwa i ewentualna niestabilność
              odmian. Niektóre nie dają ziarna siewnego o takich samych cechach, co powoduje
              konieczność każdorazowego zakupu ziarna przed siewem. Nieodpowiednie
              prawodawstwo powoduje, że w niektórych przypadkach interesy rolników moga nie
              być dobrze zabezpieczone (sławne argumeny o zapyleniach krzyżowych i pozwach
              sądowych wniesionych przez Monsanto). Niestabilność genetyczna to głównie
              zmartwienie producenta. Wydaje mi się że pozostałe wady nie odbiegają od wad
              gatunków wyjściowych. W końcu wklonowanie jednego, lub kilku genów nie może
              zmienić zbyt wiele w roślinie która własnych genów ma kilkadziesiąt tysięcy.

              Pozdrawiam
            • Gość: Marcin Re: ok dzieki IP: *.biotech.univ.gda.pl 16.05.06, 14:43
              i jeszcze jedna wada - niektórzy ludzie boja się tej żywności. W związku z tym
              może na nią być nieco mniejszy popyt. Ja osobiście wybieram żywność z GMO bo
              jest zdrowsza.

        • liberator44 Soja GMO - Genetycznie zModyfikowany Organizm 13.05.06, 19:50
          Gość portalu: informatyk napisał(a):

          > gdzies czytalem, ze po kilku latach zrobiono badania
          > genetyczne niektorych odmian GMO - ciekawe bylo to, ze zawieraly one mutacje
          > odbiegajace zarowno od odmian naturalnych i wstepnie stworzonych


          Polecam dyskusję na ten temat np. w wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=37764382&a=37764382
    • Gość: Afacz Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.06, 18:43
      Najlepiej zakazać wszystkiego: biskupi będą wniebowzięci.
    • Gość: r39 Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.ifpan.edu.pl 12.05.06, 21:21
      Coś chyba kiepsko ze mną. W tytule coś o premierze i GMO, w artykule
      o Coca-Coli i piłce. Czytanie ze zrozumieniem jakoś mi nie idzie.
      Na pociechę mam tylko to, że ja to o własnych siłach zdołałem zauważyć,
      a reszta dyskutantów - jakby nie.
      • Gość: Zaprzedany zlym... Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.dhcp-bl.indiana.edu 12.05.06, 21:51
        No nie; ja tez czytam raz, czytam drugi, ale widac moje lze-oczy klamia, bo
        zwiazku miedzy tytulem a trescia nie widza...
      • Gość: Bartek Re: kurcze, nie tez to dopadlo IP: *.tirol.surfer.at 12.05.06, 23:20
      • piotrzyk Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera 13.05.06, 10:17
        też to mam, ale wiem, że to aluzja do genetycznie modyfikowanej kokakoli
    • Gość: zdziwiony Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:15
      chcialem przeczytac post o GMO a jest o cocacoli... ech to zautomatyzowanie
      Genetycy bronią GMO w liście do premiera






      PAP, hold 12-05-2006, ostatnia aktualizacja 12-05-2006 18:02




      W Gdańsku na stadionie im. Franciszka Mamuszki w Oliwie odbędą się finały
      wojewódzkie ogólnopolskiego turnieju piłkarskiego Coca-Cola Cup. Organizatorem
      finałów jest Wojewódzki Szkolny Związek Sportowy, Klub Sportowy Olivia oraz
      Gimnazjum nr 23. Udział w tegorocznej edycji weźmie 36 drużyn w kategorii szkół
      podstawowych i gimnazjalnych. W sobotę (godz. 10-15) rywalizować będą chłopcy z
      rocznika 1993 i młodsi, w niedzielę ich starsi koledzy. Zwycięzcy w obu
      kategoriach przejdą do półfinałów krajowych oraz otrzymają nagrody ufundowane
      przez firmę Coca-Cola
      • liberator44 To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO 13.05.06, 19:46
        ...wyprawiają - przypadkowe podstawienie genetyczne - jak twierdzą mają
        wszystko pod kontrolą - redaktorzy GWO (GWybOrczej takoż) - a co wychodzi -
        Coca Cola, którą struły się dzieci w Szczecinie - GMO z niezamierzonym
        podstawieniem genu w obiegu rynkowym to również bynajmniej nie rzadkość - niby
        człowiek nie świnia - zje, strawi i wydali wszystko, ale jednak - zawsze
        przecież istnieje niezerowe prawdopodobieństwo podstawienia takiego obcego genu
        nawet do gamet rozrodczych - no ale wg ingenów problemy niet -
        prawdopodobieństwo jest ich zdaniem minimalne i na tyle "pomijalne", aby nie
        rezygnować z tego intrantnego rynku, dającego wszak większości z nich pensje!
        • Gość: Marcin Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO IP: *.users.altanet.pl 13.05.06, 22:38
          No tak, zakładam, że Ty masz liście zamiast uszu itp. To tak w kwestii
          niezerowego prawdopodobieństwa. W końcu sałata, nawet taka "dzika" też ma geny.
          A gen chemicznie jest tylko kwasem dezoksyrybonukleinowym i jest
          trawiony. "Obce" geny nie są niczym niezwykłym. Również u człowieka - samych
          retrowirusów mamy w genomie kilkanaście tysięcy. I co? Nadal chodzisz i brednie
          wygadujesz. Wnioskuje więc że niewiele się zmieniło od czasów rozejścia się
          linii hominidów. W związku z tym nie ma obawy - możesz jeść GMO - raczej Ci sie
          nie pogorszy.
          • liberator44 Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO 13.05.06, 22:48
            > Nadal chodzisz i brednie wygadujesz.

            Brednie? Ciekaw jestem co o tobie podobnych powiedzą wasi potomkowie, gdy już
            wszyscy zaczną tak CHODZIĆ:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=38203773&a=38271478
            • Gość: Marcin Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO IP: *.users.altanet.pl 13.05.06, 23:03
              Ja bym się obawiał najbardziej tego, że moi potomkowie będą się bez sensu
              wypowiadać na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia. Kazdy nosi
              zmutowane geny. Szacunkowo kazdy osobnie jest nosicielem kilkunastu
              ŚMIERTELNYCH chorób genetycznych. Dopiero jak nosiciele dobiorą się w pary, to
              jest niespodzianka. A tak w ogole to sugerujesz, ze to jest zasługa genetyków?
              To pewnie linia Romanowów też cierpiała na hemofilię przez tych wstrętnych
              genetyków, co? A Kopernik była kobietą.
              • liberator44 Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO 13.05.06, 23:39
                nie, ja sugeruję "tylko", że oni nam jeszcze wysmażą coś takiego,
                o czym filozofom, się nie śniło - w porównaniu z tym regresja gatunku do
                raczkowania czy imbecylizmu, to drobny szczeniak (który akurat co bystrzejszym
                filozofom sen spędza z powiek, bo sobie to zwyczajnie potrafią wyobrazić)
                • Gość: Marcin Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO IP: *.users.altanet.pl 14.05.06, 10:03
                  Nadmiar wyobraźni przy znaczącym niedostatku wiedzy jest chyba głównym
                  problemem ludzi walczących przeciw GMO, inżynierii genetycznej itp. Jesli juz
                  rozmawiamy o zagrożeniach dla gatunku, to nie modyfikacje roślin czy zwierząt,
                  które zjadamy lub wykorzystujemy do innych celów są największym problemem dla
                  naszego gatunku. Najwiekszym problemem jest paradoksalnie medycyna - powoduje
                  utrwalenie i zwiększenie częstości niekorzystnych mutacji w populacji. Kiedyś
                  krótkowidzów zjadał we wczesnym dzieciństwie jakiś tygrys szablozęby, a ludzie
                  z poważnymi chorobami genetycznymi lub nawet z niekorzystnym układem alleli
                  umierali we wczesnym dzieciństwie. Dziś dożywają dorosłości i mają potomstwo.
                  Trzeba się pogodzić z tym, że pod tym względem ludzkość przeżywa "dewolucję".
                  No i prędzej, czy później trzeba to będzie naprawić. Brytyjczycy już zaczynają.
                  No i dobrze. Zapłodnienia in vitro kiedyś też były strasznie kontrowersyjne,
                  nie mówiąc już o przeszczepach.
              • Gość: lobelia Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 01:07
                Ostatnią z linii Romanowów była córka Piotra I Elżbieta, zmarła w 1762, kolejni
                władcy należeli do dynastii oldenburskiej, spokrewnieni z Romanowymi przez
                Annę, córkę Piotra I. To jej syn i Karola Fryderyka księcia holsztyńskiego -
                Piotr Ulryk, przyjął imię Piotra III. Dynastia oldenburska była spokrewniona z
                wieloma panującymi dworami w Europie, więc gen hemofilii, jak wiadomo
                ujawniający się tylko w linii męskiej, nie musiał pochodzić od Romanowów.
                • Gość: Marcin Re: To wypisz wymaluj to samo, co genetycy z GMO IP: *.users.altanet.pl 15.05.06, 15:07
                  Oczywiście - hemofilia przenoszona jest przez kobiety, które w zasadzie nie
                  chorują na tą chorobę. Przypadki hemofilii u kobiet w tamtych czasach były
                  śmiertelne. A mężczyźni chorzy na hemofilie przekazują gen tej choroby tylko
                  córkom, które są bezobjawowymi nosicielkami. To oczywiście komplikuje nieco
                  ustalenie źródła genu :). Dziękuję za post.
    • Gość: Genetyk Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.users.altanet.pl 13.05.06, 22:58
      Treść listu znajdziecie na www.ptgen.pl/aktualnosci.shtml . Pozdrawiam.
    • Gość: Genetyk Pełen tekst listu IP: *.users.altanet.pl 13.05.06, 23:04
      www.ptgen.pl/aktualnosci.shtml
      • liberator44 ingen PEŁEN treści 13.05.06, 23:47
        "List otwarty do Premiera RP

        Dnia 8.05.2006 Prezydium Zarządu Głównego wystosowało list otwarty do Premiera
        RP:

        Szanowny Panie Premierze

        Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Genetycznego z
        ogromnym niepokojem obserwuje ostatnie działania Rządu RP dotyczące różnego
        rodzaju restrykcji w odniesieniu do genetycznie modyfikowanych organizmów
        (GMO). Ograniczenia w badaniach nad takimi organizmami oraz niezrozumiałe dla
        nas i zupełnie pozbawione merytorycznego uzasadnienia zakazy ich używania czy
        sprowadzania mogą w bardzo krótkim czasie doprowadzić nie tylko do drastycznego
        obniżenia poziomu prowadzonych w Polsce prac naukowych z zakresu szeroko
        rozumianej genetyki, lecz także do wymiernych i bardzo poważnych strat w
        gospodarce oraz medycynie. Ograniczenia takie spowodują bowiem zacofanie
        naszego kraju w niezwykle szybko rozwijających się obecnie dyscyplinach
        naukowych, takich jak biologia molekularna i biotechnologia, na których oparte
        są zarówno nowoczesne rolnictwo jak i medycyna. Grozi to zepchnięciem Polski na
        europejski margines w zakresie jednej z najdynamiczniej rozwijającej się
        dziedzin wiedzy i opartej na niej technologii.
        Pragniemy podkreślić z całą stanowczością, że dotychczasowe rezultaty
        licznych badań naukowych, prowadzonych w wielu ośrodkach na całym świecie, nie
        dają żadnych podstaw do twierdzenia o szkodliwości GMO dla zdrowia ludzi i
        zwierząt a także o ich szkodliwości dla środowiska większej niż ze strony
        naturalnie występujących organizmów oraz powstałych w wyniku hodowli
        prowadzonych tradycyjnymi metodami. Wręcz przeciwnie,"


        tzn. DAJĄ podstawy do twierdzenia o szkodliwości GMO dla zdrowia ludzi i
        zwierząt a także o ich szkodliwości dla środowiska większej niż ze strony
        naturalnie występujących organizmów oraz powstałych w wyniku hodowli
        prowadzonych tradycyjnymi metodami? niby jakie?



        "tworzenie nowych odmian organizmów używanych w różnych działach nauki,
        gospodarki i medycyny za pomocą kontrolowanych manipulacji genetycznych pozwala
        zachować znacznie większe bezpieczeństwo niż w przypadku organizmów użytkowych
        powstających na drodze stosowania metod tradycyjnych (naturalnej rekombinacji
        genetycznej), która jest procesem niekontrolowanym.
        Żywimy nadzieję, że dalsze decyzje Rządu RP dotyczące GMO będą oparte
        o solidne podstawy merytoryczne, włączając w to opinie ekspertów z zakresu
        genetyki, biochemii, biologii molekularnej i biotechnologii,"


        czyli naszego ingeńskiego towarzystwa wzajemnej adoracji


        "co pozwoli na dynamiczny rozwój badań naukowych z zastosowaniem GMO oraz
        wykorzystywanie ich wyników w rolnictwie, przemyśle i medycynie.

        W imieniu Prezydium Zarządu Głównego
        Polskiego Towarzystwa Genetycznego

        Prof. dr hab. Grzegorz Węgrzyn
        Przewodniczący Zarządu Głównego
        Polskiego Towarzystwa Genetycznego"

        • liberator44 Re: ingen PEŁEN treści - errata 13.05.06, 23:50
          tzn. DAJĄ podstawy do twierdzenia o NIEszkodliwości GMO dla zdrowia ludzi i
          zwierząt a także o ich szkodliwości dla środowiska większej niż ze strony
          naturalnie występujących organizmów oraz powstałych w wyniku hodowli
          prowadzonych tradycyjnymi metodami? niby jakie?
          • liberator44 Re: ingen PEŁEN treści - errata - (do 3ch x szt.) 13.05.06, 23:52
            tzn. DAJĄ podstawy do twierdzenia o NIEszkodliwości GMO dla zdrowia ludzi i
            zwierząt a także o ich NIEszkodliwości dla środowiska zbliżonej do tej ze
            strony naturalnie występujących organizmów oraz powstałych w wyniku hodowli
            prowadzonych tradycyjnymi metodami? niby jakie?
            • Gość: Marcin czytac i rozumieć - oto sztuka IP: *.users.altanet.pl 14.05.06, 10:14
              no tak - czytanie ze zrozumieniem - coraz częściej występujący problem...

              Kilka przykładów: po usunięciu genów warunkujących powstawanie alergenu,
              jedzonko jest zdrowsze dla alergików (to transgeniczne oczywiście),
              Po wyhodowaniu krówek dających mleko znacznie bardziej zbliżone do ludzkiego,
              mleko takie znacznie lepiej nadaje sie do karmienia noworodków, które z tych,
              czy innych powodów nie mogą jeść naturalnego pokarmu.
              Rośliny odporne na owady będą znacznie mniej trujące dla konsumenta niż te
              spryskane pestycydem. Przykłady można mnożyć.

              Brak szkodliwości dla środowiska jest czymś oczywistym. Posiej sobie pole np.
              pszenicą GMO i przyjdź za 5 lat - i co zobaczysz? Pszenice po horyzont? Jesli
              na tym poletku znajdziesz 1000 kłosów pszenicy, to będziesz miał szczęście.
              Rosliny uprawne są jak ratlerki - wyhodowane pod kątem kilku cech straciły
              całkiem umiejętność radzenia sobie w środowisku nie wspomagane przez człowieka.
              A jesli przenosimy gen z ogórka do pomidora, to prawdopodobieństwo, że
              przeniesie sie on następnie np. do sosny jest identyczne jak bezpośrednio z
              ogórka do sosny.
              • liberator44 Re: czytac i rozumieć - oto sztuka 14.05.06, 10:50
                Gość portalu: Marcin napisał(a):

                > no tak - czytanie ze zrozumieniem - coraz częściej występujący problem...


                też tak uważam...

                > Kilka przykładów: po usunięciu genów warunkujących powstawanie alergenu,
                > jedzonko jest zdrowsze dla alergików (to transgeniczne oczywiście),


                a może tak zająć się procedurami odczulającymi poprzez częstszy kontakt z
                naturą od wczesnego niemowlęctwa zamiast sterylnego pokoju dziecięcego z
                odkurzaczem wodnym, szczelnymi oknami plastykowymi, klimą i systemem zraszania?

                > Po wyhodowaniu krówek dających mleko znacznie bardziej zbliżone do ludzkiego,
                > mleko takie znacznie lepiej nadaje sie do karmienia noworodków, które z tych,
                > czy innych powodów nie mogą jeść naturalnego pokarmu.


                a może tak przywrócić matkom ich naturalne funkcje biologiczne?

                > Rośliny odporne na owady będą znacznie mniej trujące dla konsumenta niż te
                > spryskane pestycydem. Przykłady można mnożyć.


                To nie pryskajmy... ca.80% zjada bydło wszelkiej maści, niech szkodniki zjedzą
                nawet 50%, to i tak zostanie sporo dla nas, dla krów mlecznych, owiec, kóz i
                innych baranów...


                Podsumowując: nie widzę tu ani jednego dowodu za nieszkodliwością GMO.
                Wręcz przeciwnie - wszystkie podane przykłady są SZKODLIWE, bo wyrywają
                człowieka z jego naturalnego kontekstu naturalnej biosfery. Alienują.
                Mają na celu wytworzenie gatunku zdolnego do przeżycia jedynie w jakiejś
                sztucznej, wydumanym jej surogacie.

                > Brak szkodliwości dla środowiska jest czymś oczywistym.

                NIE JEST!

                > Posiej sobie pole np.
                > pszenicą GMO i przyjdź za 5 lat - i co zobaczysz? Pszenice po horyzont? Jesli
                > na tym poletku znajdziesz 1000 kłosów pszenicy, to będziesz miał szczęście.

                Możliwe jednak, że te 1000 kłosów wystarczy aby po stu20 latach wyprzeć
                wszystko, co rośnie aż po horyzont. Nie jesteś w stanie udowodnic tego, że tak
                nie może się stać.

                > Rosliny uprawne są jak ratlerki - wyhodowane pod kątem kilku cech straciły
                > całkiem umiejętność radzenia sobie w środowisku nie wspomagane przez
                > człowieka.

                Ratlerki pozostawioone same sobie w parę tysiącleci mogą zamienić się w bestie
                jak stodoły.

                > A jesli przenosimy gen z ogórka do pomidora, to prawdopodobieństwo, że
                > przeniesie sie on następnie np. do sosny jest identyczne jak bezpośrednio z
                > ogórka do sosny.

                Nikłe prawdopodobieństwo ma to do siebie, że gdy staje się faktem, urasta do
                prawdfopodobieństwa 1 i wtedy już niewiele możemy na to poradzić.
                • wobo1704 Re: czytac i rozumieć - oto sztuka 14.05.06, 12:01
                  liberator44 napisała:
                  > a może tak przywrócić matkom ich naturalne funkcje biologiczne?

                  A oporne zagonić siłą do obory.

                  > To nie pryskajmy... ca.80% zjada bydło wszelkiej maści, niech szkodniki
                  zjedzą
                  > nawet 50%, to i tak zostanie sporo dla nas, dla krów mlecznych, owiec, kóz i
                  > innych baranów...

                  I to jest najprostszy sposób na redukcję o 50% przeludnienia na naszej planecie.

                  >wszystkie podane przykłady są SZKODLIWE, bo wyrywają
                  > człowieka z jego naturalnego kontekstu naturalnej biosfery. Alienują.
                  > Mają na celu wytworzenie gatunku zdolnego do przeżycia jedynie w jakiejś
                  > sztucznej, wydumanym jej surogacie.

                  Cała historia cywilizacji jest historią uniezależniania się od kaprysów
                  biosfery. Od hodowli zwierząt, uprawy wyselekcjonowanych (!) roślin, założeniu
                  szmaty na grzbiet, budowaniu coraz doskonalszych szałasów, ... , aż po coraz
                  doskonalsze techniki medyczne.
                  Człowiek już dawno żyje w 'sztucznej, wydumanym jej surogacie.'
                  Wyobrażasz sobie powrót do regulowania np. odporności na choroby poprzez
                  natutalne uzyskiwanie odporności na choroby przez populację? ;)

                  > Możliwe jednak, że te 1000 kłosów wystarczy aby po stu20 latach wyprzeć
                  > wszystko, co rośnie aż po horyzont. Nie jesteś w stanie udowodnic tego, że
                  tak
                  > nie może się stać.

                  Selekcja roslin odbywała się już kilka tys. lat temu i trwa nadal.
                  Czy wiesz jak wygladały ziarenka 'natutalnej' przenicy czy prosa?

                  A z 'ratlerkami jak stodoły' tez sobie poradzimy nawet gdy Liberatory44 będą
                  sypały piasek w tryby.


                • Gość: Marcin Ostatni post - sposób myślenia Liberatora44 IP: *.users.altanet.pl 14.05.06, 14:24
                  > a może tak zająć się procedurami odczulającymi poprzez częstszy kontakt z
                  > naturą od wczesnego niemowlęctwa zamiast sterylnego pokoju dziecięcego z
                  > odkurzaczem wodnym, szczelnymi oknami plastykowymi, klimą i systemem
                  zraszania?

                  Procedury odczulające przez częsty kontakt z naturą wprowadził Pol Pot w
                  Kambodży. Doprawdy nie rozumiem czemu nazywają go zbrodniarzem? Chciał dobrze.
                  A tak nawiasem mówiąc - całkiem zbaczasz z tematu - genetycy nie zajmują się
                  klimatyzcja i plastikowymi oknami. Poczytaj troche, to się dowiesz, czym się
                  zajmujemy. (Ach tak - Ty już wiesz - knujemy jakby tu pogrążyć świat w chaosie
                  i zniszczyć ludzkość).

                  >a może tak przywrócić matkom ich naturalne funkcje biologiczne?

                  Acha - i te, które muszą przyjmować toksyczne dla dziecka leki zmusić, żeby nie
                  wydzielały tych substancji do mleka. A te zakażone HIV zmusić, żeby nie
                  wydzielały do mleka wirusa. A te z zapaleniem kanalików mlekowych, żeby były
                  zdrowe. Nie wydaje Ci się że nawet zieloni ekoterroryści nie są w stanie tego
                  zrobić?

                  > To nie pryskajmy... ca.80% zjada bydło wszelkiej maści, niech szkodniki
                  zjedzą
                  > nawet 50%, to i tak zostanie sporo dla nas, dla krów mlecznych, owiec, kóz i
                  > innych baranów...

                  No tak - starczy dla tych, które się pierwsze dopchają do koryta. Scenariusz
                  byłby jak w Etiopii w czasie suszy.

                  > Możliwe jednak, że te 1000 kłosów wystarczy aby po stu20 latach wyprzeć
                  > wszystko, co rośnie aż po horyzont. Nie jesteś w stanie udowodnic tego, że
                  tak
                  > nie może się stać.

                  To jest absolutna demagogia - jesli przez pierwsze 5 lat 99.99% populacji
                  zostało wyeliminowane, to raczej ta roślina nie będzie w stanie zdominować
                  ekosystemu i przez następne 120. Troszkę logiki - proszę!

                  > Ratlerki pozostawioone same sobie w parę tysiącleci mogą zamienić się w
                  bestie
                  > jak stodoły.

                  Czyli przyznajesz, że w Twoich oczach stanowią identyczne zagrożenie jak GMO?
                  Więc o co te całe bicie piany? Przyznaj szczerze - boisz się całej przyrody,
                  ewolucji itd! Waleń błękitny pochodzi od zwierzaka wielkości świni, który w
                  dodatku biegał po lądzie. A gwarantuję Ci - wtedy nie było żadnych genetyków.
                  Pewnie odpiszesz, że mimowszystko mogli być, bo w tajnym laboratorium NASA mają
                  maszynę czasu - widziałaś w "Archiwum X".
                  A z ratlerków to by coś mogło wyrosnąc, jeśli na tym samym terenie nie
                  polowałyby wilki, czy nawet żbiki.

                  > Nikłe prawdopodobieństwo ma to do siebie, że gdy staje się faktem, urasta do
                  > prawdfopodobieństwa 1 i wtedy już niewiele możemy na to poradzić.

                  Pewnie Cie zmartwi wiadomość, że gdyby nie wchłonięcie obcych organizmów i ich
                  genów - życie wyglądałoby całkiem inaczej. Transferu genów nie można oceniać w
                  kategorii negatywu. To tak, jaby ktoś mówił, że burza jest zła. Jest to
                  zjawisko naturalne, które pozwoliło min. na powstanie człowieka.


                  A teraz próbka demagogii Liberatora (używam argumentacji opartej na tej
                  samej "logice"):

                  W związku z tym, że może narodzić się kolejny Hitler lub Stalin należy
                  wszystkie kobiety poddawać aborcji.

                  Należy zakazać poruszania się pojazdami mechanicznymi, ponieważ ich używanie
                  może doprowadzić do zagłady ludzkości (w czasie długiego weekendu z tego powodu
                  zginęło 110 Polaków)

                  Należy zakazać budowy wysokich budynków, bo ktoś może wypaść i się zabić. Z
                  tego samego powodu należy wyburzyć budynki już powstałe i ściąć wszystkie
                  drzewa.

                  Ludzi chorych należy kąpać w przerębli, aby przywrócić ich naturalny związek z
                  ekosystemem. W żadnym przypadku nie podawać jakiś chemicznych paskudztw, bo
                  mogą uczulać.


                  Moge tak jeszcze dlugo... W sumie jest to z jednej strony zabawne, lecz też
                  przerażające, że są ludzie biorący na serio taką argumentację. Kończę tą
                  dyskusję, bo nie chce mi się dyskutować z fanatykami. Ponadto właśnie piszę
                  wniosek grantowy - jeśli uda mi się zdobyć te fundusze wyprodukuję jakieś 30000-
                  100000 różnych GMO przy okazji konstruowania bibliotek genowych. Na pewno mnie
                  pożrą w czsie tego doświadczenia...

                  Żegnam
                  • liberator44 A wracając do kwestii zasadniczej... 14.05.06, 17:10
                    tzn. DAJĄ podstawy do twierdzenia o NIEszkodliwości GMO dla zdrowia ludzi i
                    zwierząt a także o ich NIEszkodliwości dla środowiska zbliżonej do tej ze
                    strony naturalnie występujących organizmów oraz powstałych w wyniku hodowli
                    prowadzonych tradycyjnymi metodami? niby jakie?


                    odchodzenie od merituum tej dyskusji może byc zapewne zabawną stratą czasu,
                    jednak wszystkie wasze argumenty z obu powyższych postów są dość łatwe do
                    skontrowania, z czego niewątpliwie doskonale zdajecie sobie sprawę, zatem
                    możemy do nich wrócić nieco później, gdy już ostatecznie wypowiecie się co do
                    owego przypominanego merituum: jakie mianowicie macie dowody na nieszkodliwość
                    GMO? (nawet jeśli udajecie, że nie dostrzegacie na dziś jakichkolwiek zagrożeń
                    poważniejszych od grożących nam ze strony natury)
                    • Gość: Marcin Re: A wracając do kwestii zasadniczej... IP: *.users.altanet.pl 14.05.06, 18:34
                      To już naprawdę ostatni post - nie mam czasu na takie bezsensowne polemiki.

                      > odchodzenie od merituum tej dyskusji może byc zapewne zabawną stratą czasu,
                      > jednak wszystkie wasze argumenty z obu powyższych postów są dość łatwe do
                      > skontrowania

                      No, śmiało! Od kilkunastu lat zajmuję się biologią. Ciekawe, co masz nowego do
                      powiedzenia?

                      >jakie mianowicie macie dowody na nieszkodliwość
                      > GMO? (nawet jeśli udajecie, że nie dostrzegacie na dziś jakichkolwiek zagrożeń
                      > poważniejszych od grożących nam ze strony natury)

                      A takie, że horyzontalny transfer genów istnieje od zawsze i nigdy nam nie
                      zaszkodził, a jesli już były jakieś "szkody" to biologia świetnie sobie z nimi
                      poradziła. O tym świadczy chociażby ciągłe istnienie naszego gatunku mimo np.
                      utraty dużej części genów odpowiedzialnych za produkcje przeciwciał.

                      A wracając do meritum:
                      -W ciele człowieka znajduje się 10x wiecej komórek bakteryjnych niż jego
                      własnych komórek somatycznych. I co? I nic!
                      -Codziennie zjadasz obce DNA. I co? I nic!
                      -Często jesteś atakowana przez wirusy, które nie tylko wprowadzają swoje DNA
                      lub RNA do twoich komórek, lecz niektóre nawet są w stanie wlepić je do genomu.
                      I co? I nic! Pomijając okazjonalne przypadki śmierci pojedyńczych osobników
                      nasz gatunek ma się dobrze mimo, że nosi w swoim genomie KILKADZIESIĄT TYSIĘCY
                      pozostałości po wirusach.
                      -GMO uzywane w rolnictwie konstruowane są w celu uzyskania konkretnych cech.
                      Odporność na owady uzyskuje się min. przy użyciu toksyny BT, która jest
                      toksyczna tylko dla owadów. My, ptaki, gady i płazy możemy ją jeśc bez szkody
                      dla zdrowia, czego nie można powiedzieć o pestycydach. I co? I lepiej! Ja wole
                      zjeśc nieszkodliwe białko, niż chemikalia, które w opisie długotrwałych skutków
                      ostrego zatrucia mają napisane, że są te skutki właściwie nieznane, bo ostre
                      zatrucie przeżyło kilka osób na świecie (patrz paraquat). Ewentualnie takie
                      chemikalia jak DDT. Nawiasem mówiać toksynę BT i tak zjesz razem z roślinami,
                      bo jest ona produkowana przez dośc popularnie wystepującą bakterię.
                      I tu dochodzimy do kolejnej zasadniczej kwestii - mniejszej szkodliwości dla
                      środowiska - polewanie upraw truciznami, które zabijają wszysko od bakterii w
                      górę jest twoim zdaniem mniej szkodliwe dla środowiska niż kontrolowane
                      wprowadzenie jednego genu do rośliny? Że nie wspomne, jakie paskudztwa powstają
                      w trakcie syntezy pestycydów. V-gazy - najgorsze z neurotoksyn wśród bojowych
                      środków trujących zostały odkryte właśnie przy syntezie różnych pestycydów.
                      Podobnie jest z genami umożliwiającymi np. wiązanie azotu atmosferycznego. To
                      się jeszcze nie udało, ale alternatywą jest polewanie upraw nawozami
                      sztucznymi, których produkcja jest bardzo uciążliwa dla środowiska, a
                      stosowanie powoduje eutrofizacje wód powierzchniowych i w konsekwencji
                      bezpowrotne zmiany w niektórych ekosystemach wodnych.
                      Takie przykłady można by mnożyć - naukowcy nie pracują po to, żeby było gorzej,
                      tylko żeby było lepiej - co oznacza np. taniej. A tańsze rolnictwo, to mniej
                      paskudztw wylewanych na twoj talerz. Rachunek ekonomiczny jest nieodzownie z
                      tym związany, bo wyprodukowanie paskudztw kosztuje.
                      Horyzontalny transfer genów, którym matki z Greenpiss :) straszą swoje dzieci
                      wieczorem i tak zachodzi, a jak już sama pisałaś - jeśli istnieje choć znikome
                      prawdopodobieństwo, to jak juz coś zajdzie to jest faktem (czy jakoś tak).
                      Skoro DNA sie i tak przenosi, to chyba problemu nie ma, co? W końcu ten gen z
                      bakterii może dostać się do sosny drogą na około. A czy go włożymy wcześniej do
                      kalarepy, to już sośnie nie zrobi dużej różnicy.
                      Pozostałe argumenty wysunąłem w innych postach.

                      Naprawdę - znając te fakty oraz np. stopień szkodliwości przemysłu
                      energetycznego opartego na paliwach kopalnych - zastanawiam się przez kogo jest
                      opłacana ta banda zielonych terrorystów, która zawsze się pojawia jak słyszą
                      słowo GMO lub ATOM.

                      Tym postem definitywnie kończe dyskusję. Rozumiem, że odpowiedź i tak będzie
                      brzmiała podobnie do poprzedniej, a póżniej zostana podane jakieś argumenty o
                      niestabilności transgenów (uprzedzam - niestablność ta nie ma nic wspólnego z
                      np. niestabilnością rdzenia reaktora jądrowego - rośliny nie będą wybuchały!).

                      Pozdrawiam i życze życia w świecie pełnym GMO, lecz wolnym od pestycydów.
    • jacek230 Oczywiscie ciemnota PiS ne ma granic. Ale o czym 15.05.06, 19:41
      tu gadac? Jak z ciemniakami rozmawiac o nauce? Zakaza wszystkiego i wtedy
      bedzie OK. Ciemnogrod i dyktatura ciemniakow. To IV RP w wykonaniu braci
      Kaczynskich, Leppera i Giertycha-faszysty. Brawo. I tylko Polski zal !!!
    • rorbeck Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera 15.05.06, 21:01
      Zakazać wszelkich badań a wszystkie stanowiska obsadzić weszpolakami
    • arian3 Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera 16.05.06, 14:54
      Popieram w całości inicjatywę genetykow.arian3
    • Gość: sigma Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.socrates.org.pl 25.05.06, 13:10
      Najnowsze badania przeprowadzone w USA obwiniają GMO o wywoływanie alergii i
      plagi otyłości .. Jak na razie niewiele wiadomo o wplywie tej zywnosci
      genetycznie modyfikowanej na organizm ludzki. Przeciez to co zjadamy wywoluje
      okreslony wplyw chemiczny na organizm, jak wplywaja na nas te paskudztwa, na
      przyklad pstrągi z genem szczura???? Ten gen warunkuje zdaje sie u pstragow
      zwiekszona odpornosc na choroby......
      • Gość: wobo1704 Re: Genetycy bronią GMO w liście do premiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:17
        Tęsknię za chwilą, kiedy cały obecny rząd RP (razem z prezydentem) będę mógł
        posypać obficie DDT, a wszystkie ich ustawy wyrzucić do kosza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka