Dodaj do ulubionych

Dalszy rozwoj czlowieka.

27.07.06, 06:23
> Ja mam swoją własną, jak na razie naukowo nieobalalną odpowiedź, teoryjkę,
> spekulację. I będę się jej trzymał, póki nauka jej nie zaprzeczy. Jeśli tak
się stanie, to najprawdopodobniej będę od dłuższego czasu już bezpiecznie
>martwy, chłe, chłe, chłe. :D
>
> Moja opinia jest taka: czas istnienia cywlizacji w takiej postaci, w jakiej
my znajdujemy się, to migienie oka w kosmicznej skali. Ewolucja przodków homo
> sapiens trwała miliony lat, ale cywilizacja, kultura, technologia to
wytworzy
> ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat. I minie niewiele czasu - być może
nawet
> mniej, niż drugie kilkadziesiąt tysięcy lat - zanim potomkowie homo sapiens
> dzięki ciagłemu postępowi technologicznemu osiagną coś więcej: staną się
>tym dla człowieka, czym jest człowiek dla zwierzęcia.

Mamy juz w tej chwili z tym do czynienia porownujac teokracje Dalaj-Lamy z
roku 1950 z USA.
Tybetanczycy w 1950 roku byli co najmniej 1.000 lat za Amerykanami.
Wiekszosc ludzi uleglo zezwierzeceniu i smiertelnosc niemowlat byla 48% a
srednia dlugosc zycia 37 lat.
No wiec madrzejsi postanowili wyciagnac z nedzy i ciemnoty zacofancow,co
spotkalo sie z wielka opozycja tzw "humanistow" i "zwolennikow wolnosci
czlowieka".

> O ile, oczywiście, nie wytłuczemy się wzajemnie

Ewolucja doprowadza do tego,ze swiatem ZAWSZE rzadza najmadrzejsi,tzn
ci,ktorzy umieja sie poslugiwac najlepiej najbardziej skomplikowanymi
urzadzeniami i bronia.
Jak z tej definicji wynika,glupi i biedni(Sadam,Osama) nie maja szans na
sukces,bo nie maja dostepu do najnowoczesniejszej broni.

> lub nie spotka nas kilometrowy prezent od matki natury, ale to już
> inna sprawa.

To nie jest zadnym problemem dla Amerykanow,ktorzy potrafia zniszczyc wiekszy
asteroid.Nie tak dawno zademonstrowali probke na 4th of July.

> W kręgach poglądów zbliżonych do moich (transhumanistów) nazywa się ten
>punkt singularnością, gdyż po tym punkcie wszelkie przewidywania biorą w łeb.

To ze ty nie potrafisz czegos przewidziec,to nie znaczy ze przyszlosc nie
jest nieprzewidywalna.

> Ja uważa, że wynikowe nadistoty mają o wiele ciekawsze rzeczy do roboty, niż
> zajmowanie się w jakikolwiek sposób czymś na naszym stopniu rozwoju.

I tu sie mylisz,bo w postepie najwazniejsza jest globalizacja.
Nadistoty(Amerykanie) cywilizuja Irakijczykow i Afganczykow,a Chinczycy
Tybetanczykow,oczywiscie dla wspolnego dobra.
Utrzymywanie 1.000 letniej przepasci cywilizacyjnej miedzy USA a Tybetem jest
niebezpieczne na dluzsza mete,bo czyni z Tybetanczykow zwierzeta,a z
Amerykanow nadludzi.

> Konsekwencja? W danej chwili w galaktyce jest stosunkowo niewiele
cywilizacji w
> naszej fazie rozwoju, *mimo* powszechności planet, życia oraz dość częstego
> powstawania Samoświadomej Inteligencji. Prymitywniejsze cywlizacje nas nie
> odwiedzą, raczej przeciwnie (międzygwiezdna powtórka
konkwisty?). "Cywilizacje"
> transcedentów zaś mają nas wszystkich głęboko, a my ich nie zobaczymy, tak
>jak mrówka nie zobaczy człowieka, choćby mu po nosie dreptała.

Tu sie gleboko mylisz.
Madrzejsi zawsze dbaja o niedorozwojow,bo wspolnie mozna duzo wiecej
osiagnac.Cywilizujemy Irakijczykow,Afganczykow i Tybetanczykow,bo calkiem
niedlugo oni moga byc kosmonautami lub sportowcami na skale miedzynarodowa.

> Proszę zauważyć, że mówiąc "cywilizacji w naszej fazie rozwoju" dokonuję
> zrównania podobnego do zrównania małpy z amebą. Z punktu widzenia owych
> hipotetycznych nadistot cywilizacja taka jak nasza oraz cywilizacja
>kosmiczna posiadająca "na stanie" setki skolonizowanych układów słonecznych,

Obcych ani sasiadow sie nie kolonizuje tylko cywilizuje,czyli otwiera im oczy
na swiat poprzez dostep do bardzo zroznicowanych swiatopogladow,by sami mogli
wybrac co najlepsze dla nich,a nie tkwic w ciemnocie z jednym przywodca i
jednym pogladem na zycie(Sadam,Osama,Dalaj-Lama).

Afganczycy nie chca Osamy,a Irakijczycy nie chca Sadama,bo im Amerykanie oczy
na swiat otworzyli i zafundowali tv satelitarna i internet.

> wysyłająca
> sondy do sąsiednych galaktyk i dysponująca potwornie zaawansowaną (w
>stosunku do nas) technologią to jeden pyłek.

Bill Gates tez jest potwornie zaawansowany umyslowo w stosunku do ciebie i w
dalszym ciagu liczy na to,ze kupisz jego Windows,tak jak to robia
Tybetanczycy.
Sprzezenie jest dwustronne.Najmadrzejsi tworza a reszta kupuje i korzysta.
Gdyby sie ich nie wyzwolilo,to by nie kupowali i rynek bylby mniejszy oraz
postep wolniejszy.
Globalizacja znaczy wiekszy rynek i szybszy postep.

> Jakieś opinie na temat tej wizji mile widziane. :D Jest to coś chyba
najbardziej
> zbliżonego do paranauki, jakie wymyśliłem i jakie traktuję POWAŻNIE. Jestem
> szczerze ciekaw reakcji innych paratępicieli. :>

Duze kraje o najwiekszym analfabetyzmie zostaly juz
wyzwolone:Tybet,Irak,Afganistan
www.nationmaster.com/graph/edu_lit_tot_pop-education-literacy-total-population
Inne jak Nepal i India budza zachwyt u humanistow i zwolennikow "wolnosci
czlowieka".
Wolny czlowiek to jest ten,ktory jest na tyle oswiecony,ze wie iz posiada
mozliwosc wyboru.
Bo jesli jest chlopem panszczyznianym i jego "wolnosc" zaczyna sie i konczy
na strzyzeniu i dojeniu jakow,to wiadomo,ze mu Windows sie w zyciu nie przyda.
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: Dalszy rozwoj czlowieka. 27.07.06, 06:41
      www.msnbc.msn.com/id/8464385/
      Cometa Tempel 1 miala 6 km dlugosci i uderzenie w nia graniczylo z cudem,jak
      trafienie kula w kule.Misja NASA odniosla wielki sukces,Bo Saddam i Osama by
      sie cieszyli gdyby kometa uderzyla w ziemie.
      • maksimum Re: Dalszy rozwoj czlowieka. 27.07.06, 06:44
        novaspivack.typepad.com/nova_spivacks_weblog/2005/10/nasa_makes_plan.html
        A w 2036 beda nastepne fajerwerki.
    • facet123 Re: Dalszy rozwoj czlowieka. 27.07.06, 08:39
      zgadza się - albo rodzaj ludzki wymrze na skutek własnej działalności, albo
      przekształci się w sposób obecnie dla nas nie pojęty na skutek ingerencji w
      mechanizmy ewolucji i biologii.

      Obecnie manipulacje genetyczne to coś co budzi kontrowersje. Rządy zastanawiają
      się jak zdelegalizować niektóre operacje. Jednak bądźmy szczerzy - jak znaczące
      będzie obecne ustawodastwo w skali następnych 10 000 lat? To chyba oczywiste,
      że kiedy człowiek będzie potrafił skutecznie manipulować genami na wielką skalę
      (a już potrafi na małą) to żadne ustawa nie przeszkodzi mu w tym aby to zrobić.
      • maksimum Re: Dalszy rozwoj czlowieka. 27.07.06, 16:27
        facet123 napisał:

        > zgadza się - albo rodzaj ludzki wymrze na skutek własnej działalności,

        Na to sie nie zanosi w skali globalnej.
        Swiatem rzadza dwa kraje:USA i Chiny
        www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp-economy-gdp-ppp
        w obu jest dosc szybki przyrost naturalny,jak i wzrost gospodarczy.
        To,ze EU jest dekadenckie nie ma wplywu na liderow.
        W EU nie ma wzrostu gospodarczego ani wzrostu ludnosci,ale to nie ma zadnego
        wplywu na rozwoj swiata.
        Czas gdy Europa rzadzila swiatem nalezy do przeszlosci i teraz co najwyzej EU
        moze filozoficznie ostrzegac USA przed wejsciem do Iraku i Afganistanu.

        > albo
        > przekształci się w sposób obecnie dla nas nie pojęty na skutek ingerencji w
        > mechanizmy ewolucji i biologii.

        Przeksztalcenia ewolucyjne i biologiczne wplyna bardzo pozytywnie na rozwoj
        czlowieka,bo np. GM zywnosc wplynela na zwiekszenie plonow i zahamowanie glodu
        w wielu krajach.
        Najmadrzejsi nigdy nie dzialaja na wlasna szkode,a innym jak Osama czy Saddam
        na to nie pozwola:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3511027.html

        > Obecnie manipulacje genetyczne to coś co budzi kontrowersje. Rządy
        >zastanawiają się jak zdelegalizować niektóre operacje.

        Rzady moga TYLKO ograniczyc lub zakazac finansowania tych badan za rzadowe
        pieniadze,nie moga natomiast ingerowac w to co robi prywatny biznes.
        No wiec "manipulacje" genetyczne beda dokonywane przez najbogatszych na
        najbogatszych,a reszta bedzie sie przygladac z boku.Jesli eksperymenty sie
        powioda,to powstanie na nie wielkie zapotrzebowanie spoleczne i pieniadze
        rzadowe sie rowniez znajda.

        > Jednak bądźmy szczerzy - jak znaczące
        > będzie obecne ustawodastwo w skali następnych 10 000 lat?

        Dokladnie tak.Ludzie sami zadecyduja,co dla nich dobre,a za smialkami i
        innowatorami pojdzie reszta.

        > To chyba oczywiste,
        > że kiedy człowiek będzie potrafił skutecznie manipulować genami na wielką
        skalę(a już potrafi na małą) to żadne ustawa nie przeszkodzi mu w tym aby to
        >zrobić.

        Tez tak mysle.I nie widze powodow dlaczego czlowiek mialby sobie samemu
        zaszkodzic.Modyfikacje beda szly w kierunku usprawnienia gatunku,tak jak to sie
        dzieje przy wlasciwym doborze naturalanym,tylko ze szybciej.
        • Gość: MACIEJ Transcendent society.Kant:noumenon&phenomenon IP: *.nycmny.east.verizon.net 27.07.06, 17:15
          en.wikipedia.org/wiki/Noumenon
          To jest proba wyjasnienia czym jest wyzsza forma zycia.
          Pytanie zasadnicze pozostaje bez zmian:Czy my stworzylismy Boga,czy tez Bog
          stworzyl nas?

          www.pangea.org/~jbardina/ammsuk19.htm
          • Gość: MACIEJ Fermi paradox IP: *.nycmny.east.verizon.net 27.07.06, 17:49
            en.wikipedia.org/wiki/Fermi_paradox
            oraz filozoficzny horseshit Fermiego:



            [edit]
            ... because it is the nature of intelligent life to destroy itself
            Technological civilizations may usually or invariably destroy themselves before
            or shortly after developing radio or space flight technology. Possible means of
            annihilation include nuclear war, biological warfare or accidental
            contamination, nanotechnological catastrophe, or a Malthusian catastrophe after
            the deterioration of a planet's ecosphere. This general theme is explored both
            in fiction and in mainstream scientific theorizing. Indeed, there are
            probabilistic arguments which suggest that humanity's end may occur sooner
            rather than later (see Doomsday argument). In 1966 Sagan and Shklovskii
            suggested that technological civilizations will tend to destroy themselves
            within a century of developing interstellar communicative capability or master
            their self-destructive tendencies and survive for billion-year timescales [17].
            Self-annihilation may also be viewed in terms of thermodynamics: insofar as
            life is an ordered system that can sustain itself against the tendency to
            disorder, the "external transmission" or interstellar communicative phase may
            be the point at which the system becomes unstable and self-destructs [18].

            From a Darwinian perspective, self-destruction is a paradoxical outcome of
            evolutionary success. The evolutionary psychology that developed during the
            competition for scarce resources over the course of human evolution has left
            the species subject to aggressive, instinctual drives to consume resources,
            increase longevity, and to reproduce — in part, the very motives that lead to
            the development of technological society. It seems likely that intelligent
            extraterrestrial life would evolve subject to similar conditions and thus face
            the same possibility of self-destruction. It has been suggested, for instance,
            that a successful alien species will be a superpredator, as is Homo sapiens
            [19]. In the absence of an aggressive, acquisitive character, technological
            civilization would be a less likely outcome amongst extraterrestrials,
            rendering them difficult or impossible to detect.

            [edit]
            ... because it is the nature of intelligent life to destroy others
            Another possibility is that intelligent species beyond a certain point of
            technological capability will destroy other intelligence as it appears. The
            idea that someone, or something, is destroying intelligent life in the universe
            is well explored in science fiction, for instance. The primary motive would be
            perceived competition for an aggressive, expansionist species. In 1981,
            cosmologist Edward Harrison also pointed out that such behaviour would be an
            act of prudence: an intelligent species that has overcome its own self-
            destructive tendencies would view any other species bent on galactic expansion
            as a kind of virus [20].

            Violent extermination of other civilizations is not an unrealistic goal. The
            concept of self replicating spacecraft need not be limited to exploration or
            communication, but can be applied to aggression (see Berserker probe). Even if
            a civilization who created such machines were to disappear, the probes could
            outlive their creators, destroying civilizations far into the future.

            While it appears plausible intelligent life tends to suppress other intelligent
            life, the idea can be criticized as continuing to beg the question at the heart
            of the Fermi Paradox: if intelligence destroys upstart intelligence, why is
            humanity still here?

            [edit]
            ... because God created humans alone
            Although not generally considered a testable scientific explanation, the belief
            that a creator deity has placed humanity at the unique focus of creation is
            widespread through cultures and history. Tenets of the Judeo-Christian and
            Islamic religions can be interpreted to position human beings as unique in the
            universe and the only physical creatures with intelligence and free will.
            -------------------------------------

            Fermi wychodzi z zalozenia ,ze Bog stworzyl czlowieka....
            A inteligentny wspolczesny czlowiek wie,ze to czlowiek stworzyl Boga,dlatego
            dalsze rozwazania Fermiego na temat zycia,to filozoficzny horseshit.
            • maksimum Re: Fermi paradox 27.07.06, 21:23
              > en.wikipedia.org/wiki/Fermi_paradox
              > oraz filozoficzny horseshit Fermiego:
              >
              >
              > ... because it is the nature of intelligent life to destroy itself
              > ... because it is the nature of intelligent life to destroy others
              > ... because God created humans alone

              Gdyby teraz ktos cos takiego powiedzial na zabawie remizowej,to bylby uznany za
              polglowka,a ludzie na forum nauka,biora te wypowiedzi Fermiego na powaznie.

              Jesli za intelligent life wezmie sie Saddama i Osame,to rzeczywiscie maja oni
              sklonnosci do wykanczania innych,choc bardzo dbaja o swoje zasr... zycie.
              Jesli natomiast za intelligent life wezmie sie Amerykanow,to czekam na
              przyklady jak oni sie zagladzaja.
              Podstawa oceny danego kraju jest rozwoj umyslowy ,a co za tym idzie rozwoj
              gospodarczy.To z kolei przyciaga imigrantow.
    • maksimum Katastrofy przyspieszaja ewolucje. 28.07.06, 05:17
      madcio napisał:

      > Nie ma 100% dowodów, ale można spekulować, że
      > aktualna próba (homo sapiens) jest pierwszą udaną na tej planecie. Pierwsza
      > udana po pięciu "strzałach" (= wielkich wymieraniach, które niejako służą za
      >reset).

      Dowody nie sa potrzebne,by miec 100% pewnosc.Potrzebna jest umiejetnosc
      logicznego myslenia.Czlowiek zasiedla ziemie od rownika po Islandie czy Pln
      Kanade.Zadne inne zwierze tak sie nie rozprzestrzenilo na ziemii,bo to wlasnie
      czlowiek ma najwieksze mozliwosci przystosowawcze do roznych srodowisk i
      klimatow.Wszystkie inne zwierzeta sa regionalne.No wiec przy jakimkolwiek
      kataklizmie,gina przede wszystkim zwierzeta regionalne i te o najmniejszej
      mozliwosci przystosowawczej do zmiennego klimatu.Dinozaury poszly na pierwszy
      ogien,bo dla nich NIEZBEDNA byla temperatura otoczenia 25-27 st C.W wyzszej i
      nizszej gina.Z czlowiekiem nie ma tych problemow,bo w zime zalozy wiecej
      ciuchow,a latem bedzie latal nago i zazywal kapieli w zacienionej wodzie.
      Czyli te 5 katastrof i selekcji naturalnych
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=45150349
      wykonczyly najslabiej dostosowujacych sie do nowych warunkow,ALE zrobily
      baaaaaaaaaardzo duuuuuzo miejsca dla tych co sie lepiej adoptuja.
      Making long story short,te 5 katastrof PRZYSPIESZYLY ewolucje na ziemi.
      Zalozmy ,ze teraz nastepuje jakas katastrofa,typu nagly wzrost temperatury na
      ziemi.Umieraja emeryci,rencisci,otyli,ci z malymi plucami i bez pieniedzy na
      klimatyzatory(czyli biedni).

      > > > "Cywilizacje" transcedentów zaś mają nas wszystkich głęboko, a my ich nie
      > > > zobaczymy, tak jak mrówka nie zobaczy człowieka, choćby mu po nosie
      > > > dreptała.

      Transcendentem dla ciebie jest Bill Gates,ktorego w zaden sposob nie jestes w
      stanie zrozumiec.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=32&w=45915492&a=45952387

      > > To zaś przypomina poglądy Wiśniewskiego-Snerga. Choć ten miał też jakieś
      > > przeczucie, że "nadistoty" już zaistniały i wykorzystują nas, choć nie zd
      > ajemy sobie sprawy.

      Ludzie,jak dlugo bedzie sie zajmowac SF horseshit?

      > A właściwie co nazywasz "transcendentem"? To jakiś szczególny
      > > rodzaj nadistoty, czy tylko synonim?
      > Synonim. Może się bardziej wysilę, jak mi się zachce robić własną religię albo
      > coś w tym rodzaju. :D
      >
      > > OK. Tylko jedna sprawa. Twierdzisz, że ludzie i inne podobne cywilizacje
      > nie będą kolonizować Galaktyki
      > Nie tak. Niektóre z tych cywilizacji z calą pewnością będą ekspansywne, a
      > przejście w następną fazę rozwoju wymaga wiedzy oraz zasobów energetycznych
      > raczej sporego kalibru. :)

      Przypomina mnie to historyjki "teoretykow zycia" jak to Chiny mialy
      skolonizowac i zniszczyc Hong-Kong po jego przejeciu od Brytyjczykow.
      Wirus Y2K przychodzi tez na mysl.

      > To jest największy problem z moją teorią. Przejście w transcedencję nie musi
      > koniecznie dotyczyć absolutnie całej cywilizacji. Niektóre metody, wypracowane
      > przez wiele cywilizacji, zapewnie będą czegoś takiego wymagały (łącznie z tak
      > przykrymi rzeczami, jak zbiorowe quasisamobójstwo wszystkich przedstawicieli),

      Ludzie chorzy psychicznie maja sklonnosci samobojcze,pozostali usprawniaja
      siebie samych.

      > ale inne niekoniecznie. Np. elita danej cywilizacji może porzucić przyziemne
      > problemy, a reszta będzie żyła dalej, usiłując ponownie osiagnąć to, co owa
      >elita.

      Dlaczego Bill Gates nie porzuca Microsoft,lecz pracuje niemal na okraglo?

      > > Ale przecież tak nie musi być. Gdyby nadal istnieli, niektórzy ludzie
      > > mogliby sobie od czasu do czasu robić z nudów coś tak nieinteresującego dla
      > > nadistot, jak poruszanie się w ślimaczym tempie między gwiazdami.

      Globalizacja prowadzi do zaostrzenia konkurencji i slowo "nuda" zniknie ze
      slownikow.
      Dlaczego Chinczycy rozwijaja sie 9-10% rocznie?
      Bopracuja 10-12 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu.Powoduje to bezrobocie u
      tych,ktorzy nie sa w stanie pracowac 10-12 godzin dziennie.

      > > I co z tego, że dali początek nadistotom, gdzie oni są?
      > Jest jeszcze jedna, już zupełnie ponura możliwość: każda następna cywilizacja,
      > która znajdzie się na progu singularności, zostaje natychmiast i w całości
      > zlikwidowana przez pierwszą (lub zwycięską spośród już
      powstałych) "cywilizację"
      > nadistot w wszechświecie. Taka profilaktyczna likwidacja potencjalnej
      > konkurencji. Może, paradoksalnie, dlatego wszechświat jest stosunkowo
      >spokojny?

      No to juz jest "intelektualny horseshit"!
      To tepaki typu Saddam i Osama probuja wykonczyc inteligentna cywilizacje i Bush
      zadal wszystkim na poczatku pytanie:"Are You with me,or against me?"
      W wolnym tlumaczeniu to znaczy,ze jak napadasz na Busha,to popierasz Saddama i
      Osame.
      Inteligentni ludzie wspolpracuja ze soba dla obustronnych korzysci.

      > > > Jest to coś chyba najbardziej zbliżonego do paranauki, jakie wymyśl
      > iłem i jakie traktuję POWAŻNIE.

      Ja tez Ciebie traktuje powaznie,inaczej bym tego nie pisal.
      • armagedon6661 Re: Katastrofy przyspieszaja ewolucje. 28.07.06, 13:51
        To dobre bo nie widzę aby współpraca z Buszem wychodziła Polsce na dobre. Tak to
        prawda człowiek potrafi się pzrystosować do nowych warunkółw tylko jak długo.
        Jak zamienisz całą planetę w pustynię, bezjałowe pole to jak dłuog przeżyjesz?
        • maksimum Re: Katastrofy przyspieszaja ewolucje. 28.07.06, 16:55
          armagedon6661 napisał:

          > To dobre bo nie widzę aby współpraca z Buszem wychodziła Polsce na dobre.

          Zwykly brak wyobrazni Ci dokucza.
          Pewno gdyby Ci Bush wreczyl kilka dolarow osobiscie,to zmienilbys zdanie.
          Al-kaida zrobila wielki blad atakujac USA,bo w odwecie za to Bush zajal
          Afganistan i zniszczyl 75% al-kaidy wlasnie tam.Reszte niedobitkow konczy w
          Iraku.Al-kaida sr. w gacie przed USA i juz tu zadnych atakow nie organizuje.
          Wyobraz sobie ,ze pierwszy atak zamiast na WTC odbylby sie na Paryz,Rzym,Berlin
          czy Londyn.Wiem,ze brak wyobrazni Ci na to nie pozwala.
          USA nie zaatakowalyby Afganistanu i al-kaida skolonizowalaby cala EUrope w
          ciagu 1 roku,z Warszawa wlacznie.
          Czy mala wyobraznia pozwala Ci wyobrazic sobie jak EU robi inwazje na
          Afganistan??????????????
          Ja przy duzej wyobrazni tego nie widze.
          EUropejczycy zesr.... by sie ze strachu i negocjowali z Osama.
          Jedyni ,ktorzy jako tako walcza u boku Amerykanow,to Brytyjczycy,a reszta to
          tchorzliwe dziadowstwo,z Niemcami i Wlochami na czele.

          > Tak to
          > prawda człowiek potrafi się pzrystosować do nowych warunkółw tylko jak długo.
          > Jak zamienisz całą planetę w pustynię, bezjałowe pole to jak dłuog przeżyjesz?

          A kto zmienia planete w bezjalowe pole?
          Rosjanie robia to dosc skutecznie przy pomocy Czernobyla i potwornego
          zanieczyszczenia srodowiska.

          • Gość: _lafirynda Re: Katastrofy przyspieszaja ewolucje. IP: *.lama.pl 30.07.06, 16:47
            JA mysle ze gdyby Osrama zaatakowal Europe , Amerykanie z pewnoscia by sie
            wtracili. Historia pokazuje ze to taki pokojowo nastawiony kraj i wciaz gdzies
            interweniuje a juz zwlaszcza wtedy jak zwacha nosem jakis szmalasty interes dla
            siebie podczas pokojowych misji
            A jak nie zwacha to najwyzej upchnie swoj przestarzaly sprzet wojskowy
            I dziwie ci sie Maks ze nazywasz nas tchorzami, przypoinam ze dzisiaj rocznica
            Powstania Warszawskiego a poza tym Twoj Antenat jest na Liscie KAtynskiej
            Bardzo zle to o Tobie swiadczy, pogarsza ci sie na glowe od czytania bloga KAsi
            • maksimum Re: Katastrofy przyspieszaja ewolucje. Antenat 03.08.06, 17:11
              Gość portalu: _lafirynda napisał(a):

              > JA mysle ze gdyby Osrama zaatakowal Europe , Amerykanie z pewnoscia by sie
              > wtracili. Historia pokazuje ze to taki pokojowo nastawiony kraj i wciaz
              gdzies
              > interweniuje a juz zwlaszcza wtedy jak zwacha nosem jakis szmalasty interes
              dla siebie podczas pokojowych misji
              > A jak nie zwacha to najwyzej upchnie swoj przestarzaly sprzet wojskowy

              Z tym bym sie zgodzil,ze sprzedaliby Amerykanie EUropejczykom sprzet wojskowy i
              patrzyliby z boku jak EU daje sobie rade w Afganistanie.
              Jedno jest pewne,ze EU by sobie tam rady nie dalo,wiec przyszliby z pieniedzmi
              i wielka prosba do USA o pomoc.

              > I dziwie ci sie Maks ze nazywasz nas tchorzami, przypoinam ze dzisiaj
              rocznica
              > Powstania Warszawskiego a poza tym Twoj Antenat jest na Liscie KAtynskiej

              Mam tak rzadkie nazwisko,ze jak ono sie gdzies pojawi,to musi byc rodzina.

              > Bardzo zle to o Tobie swiadczy, pogarsza ci sie na glowe od czytania bloga
              >KAsi

              Dawno tam nie bylem.Napisala cos nowego?
    • madcio Re: Dalszy rozwoj czlowieka. 28.07.06, 15:36
      Twoje faszystowskie pobredzania o amerykańskich nadludziach nie mają wiele
      wspólnego z sednem mojego tekstu, który w ogóle nie dotyczy naszej planety.
      Dlatego też pozwolę sobie ten panegiryk na cześć rządów Krzaka spuścić tam,
      gdzie jego miejsce.

      Powiem tylko tyle: znalazbyś posadę jako radziecki, ups, teraz już amerykański
      politruk. Retoryka, propaganda, język niemal identyczny, tylko nazwy krajów
      zmienione. Zgłoś się do meerkata, on już ochotniczo pracuje w służbie Ameryki w
      tym charakterze. :D

      EOT
      • maksimum Re: Dalszy rozwoj czlowieka. 28.07.06, 17:15
        madcio napisał:

        > Twoje faszystowskie pobredzania o amerykańskich nadludziach

        Twoj oglad swiata sprowadza sie do tego,by tych co najlepiej zyja nazwac
        faszystami,a nawet nie analizujesz zagadnienia,ze to swiadomosc ksztaltuje byt
        i Amerykanie najlepiej zyja dlatego ze sa najmadrzejsi.
        Upraszczajac twoje rozumowanie najmadrzejsi zawsze sa faszystami?????

        > nie mają wiele
        > wspólnego z sednem mojego tekstu, który w ogóle nie dotyczy naszej planety.

        Twoj tekst,to jest taki sam horseshit jak i wyobrazenie Fermiego o zyciu.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=45915492&a=45964724
        Fizycy maja to do siebie,ze poza swoja dziedzina,w ktorej moga byc nawet
        noblistami,nie umieja sie kompletnie poruszac.
        A.Einstein byl nieudacznikiem zyciowym,a jego syn skonczyl w swirowie.Do
        drugiego malzenstwa wzial sobie bardzo bliska kuzynke z dziecinstwa,ktora tez
        urodzila sie z nazwiskiem Einstein.

        > Dlatego też pozwolę sobie ten panegiryk na cześć rządów Krzaka spuścić tam,
        > gdzie jego miejsce.

        Bez Busha,Osama mialby juz swoja ambasade w Warszawie,a ty bys mu sie
        codziennie nisko klanial.

        > Powiem tylko tyle: znalazbyś posadę jako radziecki, ups, teraz już amerykański

        A skad taki nieuk jak ty wie,ze ups jest amerykanski?
        www.ups.com/
        ups.managehr.com/
        • Gość: _lafirynda Re: Dalszy rozwoj czlowieka. IP: *.lama.pl 30.07.06, 16:37
          Einstein mial dwoch synow, jeden z nich wyladowal w swirowie, drugi o ile
          pamietam pracowal naukowo na jakims amerykanskim uniwerku
          • Gość: _lafirynda Re: Dalszy rozwoj czlowieka. IP: *.lama.pl 30.07.06, 16:39
            Poza tym Einstein na starosc lubil sie pokazywac nago mlodym kobietkom, podczas
            drugiego malzenstwa mial cala mase romansow, te zwariowane Amerykanki tak za
            nim szalaly
            • maksimum Re: Dalszy rozwoj czlowieka. Sie majta. 31.07.06, 03:58
              Gość portalu: _lafirynda napisał(a):

              > Poza tym Einstein na starosc lubil sie pokazywac nago mlodym kobietkom,
              podczas
              > drugiego malzenstwa mial cala mase romansow, te zwariowane Amerykanki tak za
              > nim szalaly

              Wyobraz sobie taka sytuacje.Gram z synem wieczorem w ping-ponga w klubie w
              Milford,Pa.Sciemniac sie juz zaczyna i klub maja zamykac takie dwie babki,jedna
              starsza,ktora sie kiedys do mnie usmiechala,ale ja zbylem ze wzgledu na nadwage.
              Druga za to nowka.Mloda wysoka czarnula,nic jej nie brakuje.Wiec kladzie sie na
              lawce za plecami mojego syna i rozne ruchy nogami wykonuje,ale glownie to
              raczej je rozchyla i spodnice sciaga lekko na dol.Ja sie zupelnie nie moge na
              grze skoncentrowac i syn zaczyna wygrywac,ku nawet jego zoskoczeniu.
              Ona moze imitowala moje zachowanie na basenie,bo ja gdy skoncze sie kapac,to
              zdejmujekapielowki i zakladam spodnie na gola poope i ide do klubu,bo w klubie
              nie wolno przebywac w strojach kapielowych.A jak gram w ping-ponga,no to chyba
              normalne ze mnie sie majta,bo zauwazylem,ze niektore dziewczyny sie do mnie
              usmiechaja.Czasami sie lapie na tym,ze mam rozpiety rozporek,no i na to nie mam
              juz dobrego wytlumaczenia.No wiec jak ona lezac na kanapie za plecami syna
              zaczela udawac,ze sciaga majtki,to automatycznie sprawdzilem,czy mam rozporek
              zapiety.
              Chwile po tym ona wychodzi z klubu i idzie w strone jeziora.Ja mowie synowi,ze
              brzuch mnie boli i niech idzie sam do domu,a ja zaraz przyjde.

              • Gość: _lafirynda Re: Dalszy rozwoj czlowieka. Sie majta. IP: *.lama.pl 31.07.06, 09:13
                Dobrze ze omijasz forum Psychologia szerokim łukiem
                • maksimum Re: Dalszy rozwoj czlowieka. Sie majta. 31.07.06, 16:39
                  Gość portalu: _lafirynda napisał(a):

                  > Dobrze ze omijasz forum Psychologia szerokim łukiem

                  Domyslam sie,ze tam pelno nawiedzonych i sfrustrowanych udowadnia,ze dyplom
                  ukonczenia wyzszej uczelni nalezy sie kazdemu nieudacznikowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka