Dodaj do ulubionych

Migracja z Afryki sprzed 50 tys. lat

IP: 193.0.117.* 25.02.03, 13:18

kliknij na link:

www.wprost.pl/ar/?O=37248&C=57
Na obrazku ilustrującym pierwszą migrację homo sapies z Afryki pokazano
wędrówkę do Australii i Ameryki Płn. przed 50 tysiącami lat. Słyszałem o
badaniach aborygenów, które potwierdzają tę datę, a nawet datę 60 tys, ale o
migracji ddo Ameryki słyszę po raz pierwszy. Co prawda podobno są różne
kontrowersyjne dowody archeologiczne, ale o genetycznych czytam po raz
pierwszy. Czy ktoś wie więcej?
Obserwuj wątek
    • Gość: szuk Re: Migracja z Afryki sprzed 50 tys. lat IP: *.p.lodz.pl 25.02.03, 16:36
      Popatrz w wątek 'genotypy grup słowiańskich' w którym podałem parę linków.

      Najbardziej przeglądowy jest :

      www26.brinkster.com/archived/

      zawiera artykuły o różnej jednak wartości i stopniu trudności.


      Co do migracji z Afryki ocenia się wiek na 100 tys -60 tys. lat.
      Stopień kiedy rózne grupy rozeszły się służy prof. Cavalli-Sforza do ustalenia
      pojęcia tzw. odleglości genetycznej. 100 tys. lat zatem był okres który
      wystarczył aby osiagnąć obecną bio-róznorodność rodzaju ludzkiego.
      W końcu jest aż 3 tys. pokoleń. Człowiek w mniejszej ilości cykli jest w stanie
      wyhodowac różne bardzo rózniąće się gatunki np. psów. Tu zaś role hodowcy
      spełniały warunki naturalne.

      Europa została zasiedlona wtórnie z Azji, a Indianie dopiero kilkanacie tysięcy
      lat temu przeszli cieśnine Beringa i ciekawe jest to że genetycznie Indianie są
      nam bliżsi niż szczepy Bantu chociaż są znacznie bliżej.



      • archeo_gda w sprawie migracji z Azji do Ameryki 25.02.03, 16:55
        > Europa została zasiedlona wtórnie z Azji, a Indianie dopiero kilkanacie
        > tysięcy lat temu przeszli cieśnine Beringa i ciekawe jest to że genetycznie
        > Indianie są nam bliżsi niż szczepy Bantu chociaż są znacznie bliżej.
        >
        Rzeczywiście, data 50.000 lat temu jest nieco zawyżona. Ale chciałbym zwrócić
        uwagę na dwie sprawy: przejscie człowieka przez Beringię (co nie musiało wcale
        następować drogą lądową, mogli wedrować jak eskimosi wzdłuz wybrzeży) nastapiło
        wcześniej, ale nie było równoznaczne z zasiedleniem Nowego Swiata, ponieważ
        drogę z Alaski na południe blokował prawdopodobnie lądolód. Te "kilkanascie
        tysiecy lat temu" o ktorych napisal SZUK dotyczą nie przejścia przez Beringię,
        ale rozwoju kultur paleoindiańskich na terenie USA, tzw. horyzont wczesnych
        ostrzy liściowatych. Być może dopiero wtedy klimat pozwolił przodkom Indian na
        wędrówkę z Alaski na południe i zasiedlenie obu Ameryk. Samo przejscie z Azji
        na Alaskę nastąpiło zapewne wcześniej, być może wcześniej niż 30.000 lat temu.
        Ostatnio coraz częściej się mówi o występowaniu w Stanach stanowisk
        paleoindiańskich starszych niż horyzont z ostrzami lisciowatymi, więc byc może
        te "kilkanascie tysięcy" trzeba będzie skorygować na "dwadzieścia kilka" lub
        nawet "trzydzieści kilka" tysięcy lat temu. Praktycznie jedno odkrycie może
        zmienić całą interpretację i wszyscy są tego świadomi.

        Natomiast między bajki należy włozyc informacje lansowane m. in. przez
        książkę "Zakazana archeologia" o sladach człowieka w Ameryce, np. w Brazylii,
        kilkadziesiąt tysięcy czy nawet 100.000 lat temu.
        • Gość: szuk Re: w sprawie migracji z Azji do Ameryki IP: *.p.lodz.pl 25.02.03, 17:07
          > Ale chciałbym zwrócić
          > uwagę na dwie sprawy: przejscie człowieka przez Beringię (co nie musiało
          wcale
          > następować drogą lądową, mogli wedrować jak eskimosi wzdłuz wybrzeży)
          nastapiło
          >

          Tak własnie to przedstawiono w filmie BBC który był niedawno.
          Przejście po lądzie a nawet lodzie nastąpiło w momencie kiedy poziom mórz był
          znacznie niższy.


          > wcześniej, ale nie było równoznaczne z zasiedleniem Nowego Swiata, ponieważ
          > drogę z Alaski na południe blokował prawdopodobnie lądolód. Te "kilkanascie
          > tysiecy lat temu" o ktorych napisal SZUK dotyczą nie przejścia przez
          Beringię,


          w pewnym momencie między lądolodami utworzyla sie ponoć wyrwa przez którą mogli
          wniknąc ci pionierzy kilkanascie tysięcy lat temu. ( a więc nie po wybrzeżu)




          > ale rozwoju kultur paleoindiańskich na terenie USA, tzw. horyzont wczesnych
          > ostrzy liściowatych. Być może dopiero wtedy klimat pozwolił przodkom Indian
          na
          > wędrówkę z Alaski na południe i zasiedlenie obu Ameryk. Samo przejscie z Azji
          > na Alaskę nastąpiło zapewne wcześniej, być może wcześniej niż 30.000 lat temu.



          >Praktycznie jedno odkrycie może
          > zmienić całą interpretację i wszyscy są tego świadomi.
          >

          Ciekawe jest jak sam rozkład genetycznych markerów pozwala na precyzyjne
          datowanie. W przypadku takim jak Ameryka gdzie ludzka fala postepowała
          stopniowo z północy na południe można uzyskać bardzo precyzyjne rezultaty
          przebiegu tej wędrówki.
          • alex.4 Re: w sprawie migracji z Azji do Ameryki 25.02.03, 20:20
            Co do Australii wszesne datowanie opierało się na człowieku z Mungo. Datowanie
            jego zostało (na 60 tys. lat) zostało jednak niepodważalnie zakwestionowane.
            Szkielet był po prostu sporo młodszy.
            A Ameryka. Ostatnio coraz częściej mówi się, że zasiedlenie tego kontynentu
            zaczeło się wsześniej niż 12 tys. lat jak do niedawna uważano. Szczególnie w
            świetle takich znalezisk jak człowiek z kenwick
            Pozdr
            • archeo_gda Re: w sprawie migracji z Azji do Ameryki 26.02.03, 11:55
              Wracając do datowania przez genetyków: z ich punktu widzenia decydujące jest
              nie to, kiedy Homo sapiens pojawil się w Ameryce, ale, kiedy grupy w Ameryce
              zerwały kontakt z tymi ktore pozostaly w pólnocno-wchodniej Azji. Byc moze
              zerwanie kontaktu nastąpilo juz w okresie kiedy zasiedlana byla Beringia. Na
              ten temat akurat trudno jest wnioskować z materialu archeologicznego.

              Człowiek z Kenwick, o którym wspomniał Alex, to własnie jeden z argumentów
              przemawiających za istnieniem osadnictwa na południe od Alaski wcześniej niz
              horyzont ostrzy liściowatych. I wiążą się z nim dalsze problemy bowiem podobno
              (!) czaszka ta ma cechy morfologiczne rózne od typowych Indian. Ale o ile
              czytałem brak wyczerpującej analizy czaszki i toczy się o nią jakiś spór
              pomiędzy antropologami a przedstawicielami Native Americans którzy nie chcą się
              zgodzić na badania.
              • Gość: szuk Re: trochę inne pytanie. IP: *.p.lodz.pl 26.02.03, 15:14
                Ja mam troche inne pytanie związane z archeologią może niezupełnie klasyczną ?
                Czy archeologia albo jakaś inna metoda badawcza może okreslić warunki naturalne
                jakie panowały na danym terenie powiedzmy 1500 lat temu ?

                Czy jestesmy np. w stanie odtworzyc ekosystemową mapę Polski z roku 500;
                procent zalesienia kraju, rozległość obszarów bagiennych i rozlewisk albo
                oszacowac liczbę zwierząt wilki, jelenie, bobry itd. ??


                • archeo_gda Re: trochę inne pytanie. 26.02.03, 16:35
                  > Ja mam troche inne pytanie związane z archeologią może niezupełnie klasyczną ?
                  > Czy archeologia albo jakaś inna metoda badawcza może okreslić warunki
                  > naturalne jakie panowały na danym terenie powiedzmy 1500 lat temu ?
                  >
                  > Czy jestesmy np. w stanie odtworzyc ekosystemową mapę Polski z roku 500;
                  > procent zalesienia kraju, rozległość obszarów bagiennych i rozlewisk albo
                  > oszacowac liczbę zwierząt wilki, jelenie, bobry itd. ??
                  >
                  Archeologia sama z siebie nie, bo jest nauką o kulturze człowieka, w tym
                  zwłaszcza o wytworach materialnych. Ale tym o co pytasz zajmują się specjaliści
                  od nauk przyrodniczych, geolodzy czwartorzędu, geomorfolodzy, palinolodzy
                  (zajmują się analizą profili pyłkowych i ich interpretacją), dendrolodzy i inni
                  których nazw specjalności nawet nie jestem w stanie podać. Stworzenie mapy
                  ekosystemowej dla obszaru wielkości Polski wymagałoby analizy gigantycznej
                  ilości danych, musiałby chyba powstać specjalny program badawczy. Na ogół mamy
                  dane z niewielkich obszarów, często wycinkowe i przypadkowe. A możliwości są
                  ogromne, jak pokazał np. program "Adalbertus" w latach 90tych w związku z
                  milenium śmierci św. Wojciecha. Ale na dokładny opis klimatu Polski dla progu
                  wczesnego średniowiecza chyba za wcześnie.
                  • alex.4 Re: trochę inne pytanie. 26.02.03, 19:36
                    Kilka lat temu ukazała się książka o archeobotanice Polski w okresie wpływów
                    rzymskich. Polecam także ksiązkę M.Karczewskiej, M.Karczewskiego o stanowisku
                    Paprotki kolonia 41 (dokłądnego tytułu nie pamiętam, ukazała się w 2002 r.) -
                    tam analiza klimatu w okresie wpływów rzymskich
                    Pozdr
                    • archeo_gda Re: trochę inne pytanie. 27.02.03, 09:12
                      alex.4 napisał:

                      > Kilka lat temu ukazała się książka o archeobotanice Polski w okresie wpływów
                      > rzymskich.

                      Zapewne chodzi o: M. Lityńska-Zając, Roślinność i gospodarka rolna w okresie
                      rzymskim. Studium archeobotaniczne Kraków 1997.

                      > Polecam także ksiązkę M.Karczewskiej, M.Karczewskiego o stanowisku Paprotki
                      > kolonia 41 (dokłądnego tytułu nie pamiętam, ukazała się w 2002 r.) - tam
                      > analiza klimatu w okresie wpływów rzymskich

                      No tak, jest pare prac które próbują takich analiz, ale w gruncie rzeczy to
                      ciągle są przyczynki, bo dane są wycinkowe, dla niewielkich obszarów. Np. w
                      szeregu prac archeologów łódzkich próbuje się wiązać fazy osadnictwa z
                      profilami pyłkowymi dla Borów Tucholskich.
                  • alex.4 Re: trochę inne pytanie. 26.02.03, 19:40
                    A propos zasiedlenia Ameryki. Nie jest wcale jasne czy nie było ruchów w drugą
                    stronę. Część ludów Syberyjskich niektózy antropolodzy podejrzewają, że odbyli
                    wędrówkę w drugą stronę (nie pamiętam Wierciński czy Piasecki)
                    A co do człowieka z Kenwick. Raczej na pewno nie był to przodek Indian. Ale
                    dokłądniejsze jego badania raczej nie są możliwe. Jest plotka, że Indianie
                    zdążyli go pochować, czyli zniszczyć dla nauki....
                    Pozdr
                    • archeo_gda Re: trochę inne pytanie. 27.02.03, 09:15
                      No własnie o tym wszystkim pisał Karol Piasecki w "Archeologii Zywej". Dlatego
                      podkreślałem że z punktu widzenia badań genetycznych najważniejsze byłoby
                      określenie, kiedy nastąpiło naprawde zerwanie kontaktów pomiędzy przodkami
                      Indian a ludnością Syberii.
    • Gość: doku Zajrzałem tam. Przeczytałeś nieuważnie. Nie ma.... IP: *.mofnet.gov.pl 27.02.03, 13:12
      ... tam sugestii że dotarli do Ameryki 50 tys. lat temu, ta liczba dotyczy
      chwili wyjścia z Afryki populacji z tą własnie mutacją, o której piszą.
      Wcześniej z Afryki wychodziły populacje bez tej mutacji.
      • alex.4 Re: Zajrzałem tam. Przeczytałeś nieuważnie. Nie m 27.02.03, 19:36
        Jasne. Ale jeżeli zaczyna się kwestionować datę tradycyjną wejścia człowieka do
        Ameryki to zostaje duże pole do popisu. A co do Piaseckiego. Może to było w AŻ
        ale wydaje się mnie, że popełnił on bardziej naukowy artykuł w jednej z rzeczy
        wydanej przez IA UW. Teraz trochę nie mam czasu, ale sprawdzę
        Pozdr
    • alex.4 Re: Migracja z Afryki sprzed 50 tys. lat 08.03.03, 17:19
      Odpowiedzenie na pytanie kiedy przybył człowiek do Ameryki i Australii ma
      poważne konsekwencje dla określenie przyczyn wymarcia wielkich ssaków epoki
      lodowcowej. Cofniecie w tył tych dat poważny sposób osłabi teorie overkill.
      Zwierzeta byłyby wtedy obeznane z obecnościa człowieka i trudno sobie
      wyobrazić, aby nie nauczyły sie reagoewać na jego obecność. A to w znaczacy
      sposób umiejszyło możliwości człowieka w zabijaniu przedstawicieli megafauny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka