picard2
04.10.06, 21:27
Niemiecki pociag probny na silniku liniowym i zawieszeniu magnetycznym
uderzyl z szybkoscia 170km/godz. w wagon odslugi lini.
Prasa napisala na ten temat nastepujace glupstwa:
-pociag jechal na 450km/godz (nieprawda)
-pociag byl sterowany oddalnie przez inzyniera ruchu i nie mial
konduktora(nieprawda pociag byl sterowany oddalnie przez dwoch inzynierow
i na miejscu przez konduktora)
-zderzenie nastapilo z winy ludzkiej sterowania oddalnego i konduktora
ktory na lini prostej(przez konepcje Transrapid nie moze uzywac "torow"
zakrzywionych) nie zauwazyl objektu 40 tonowego
-zderzenie nastapilo przedzwszystkim z bledu konepcji ktora nie przewidziala
hamowania radarowego w jaki jest wyposazone np. metro paryskie.
P.S Wiekszosc lini paryskiego metra jest nie tylko pozbawiona konduktora
ale jest sterowana przez komputer ten system dziala ponad 10 lat bez zadnej
awarii.