slft 06.10.06, 21:46 Przeczytajcie ten link: <http://www.rzeszow.mm.pl/~gd/usa911/ksiezyc.html> Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tiges_wiz Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 06.10.06, 22:37 a durni rosjanie nie zorientowali sie i nie wykorzystali takiej bomby propagandowej. Ale pewnie oni tez byli w UKLADZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
t09 Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 06.10.06, 23:37 slft napisał: > Przeczytajcie ten link: >www.rzeszow.mm.pl/~gd/usa911/ksiezyc.html> A ten jest jeszcze lepszy: www.KLEWKI.mm.pl/~gd/usa911/ksiezyc.html> Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Gagarin też nigdzie nie poleciał - 06.10.06, 23:46 przed "startem" dziabnął z gwinta całą flaszkę "dla znieczulenia", a jak się ocknął, to mu wmówili, że leciał w kosmosie. A w ogóle, to jak gość, który lata Mig-iem po pijaku może być wiarygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio odpowiedz 07.10.06, 02:01 Uh, spora strona. Zajmę się dokładnie początkiem oraz wybranymi miejscami w dalszych częściach. Aż takim masochistą nie jestem, by ślęczeć nad każdym szczególikiem. Pewne kwestie powtarzaja się po kilka razy, przemieszane z innymi rzeczami (np. kwestia dobrej jakości zdjęć), dlatego też zmieniłemm kolejność gdzieniegdzie. Ponadto, pozwolę sobie olać uwagi związane z white- lub blackpointem. Nie wiem, co to za funkcje, w wolnej chwili się dowiem. Jednak do manipulacji filtrami Photoshopa mam BARDZO szceptyczny stosunek, odkąd zobaczyłem, jak jedna poparana gościówa w ten sposób (stosując różne filtry) odkrywała, którzy ludzie są reptiloidami (gadoludami, taka odmiana krasno... ups, to znaczy kosmitów popularna wśród wierzących w takie rzeczy ludzi). Przykład tutaj: www.wiolawapress.com/phil.htm Moje dodane słowa do cytatów są oznaczane nawiasami klamrowymi: [] Dość gadania, zaczynamy! = Światła i cienie na fotkach "Czy może ona wynikać z tego, że astronauta ubrany jest w biały kombinezon? Moim zdaniem nie może to być przyczyną jaśniejszego cienia na kombinezonie. Gdyby jasny kombinezon miał tak bardzo rozświetlać cień, to rozświetliłby również cień rzucany przez kosmonautę na księżycowy grunt." Pierwsze słyszę, by paliki koloru białego miały jaśniejszy cień (nie własny, ale rzucany) od palików koloru czarnego. "Proszę zwrócić uwagę na to, w jaki sposób maszt flagi rzuca cień na powierzchnię Księżyca. (...) Tego raczej nie da się wytłumaczyć nierównością terenu." Raczej się nie da, bo autor tak powiedział i koniec? To się DA wyjaśnić nierównością terenu. Poza tym interesuje mnie, jak to byłoby w studiu możliwe przypadkowe wywołanie takiego efektu. = Gwiazdy, gwiazdy, gwiazdy... "Wykonanie zaledwie jednego odpowiedniego zdjęcia [gwiazd] prawdopodobnie ucięłoby wszystkie spekulacje na temat domniemanego amerykańskiego oszustwa." Nie ucięłoby. Zawsze będa tacy, którzy będą upierać się przy swoim nawet gdyby ich przewieziono na księżyc i pokazano na własne oczy ekwipunek tam pozostawiony. To jak religijne zaślepienie. "Tak więc wykonanie chociaż jednego zdjęcia nieba obejmującego Gwiazdę Polarną i obszar gwiazdozbioru Małej Niedźwiedzicy pozbawiłoby podstaw do oskarżeń Amerykanów o sfałszowanie lotów na Księżyc." A co stałoby na przeszkodzie, by położenie gwiazd też sfałszować? Byle planetarium może zasymulować gwiazdy na niebie, a wszechpotężna NASA, która oszukała cały świat, nie? "Nie ma ich [gwiazd] głównie z tego powodu, że ich podrobienie było praktycznie niemożliwe, a nawet dzisiaj byłoby bardzo trudne." Oczywiście, że byłoby bardzo łatwe. Chyba że planetaria to też oszustwa NASA. "Przerobienie zdjęć wykonanych z Ziemi nie wchodziło w grę, ponieważ położenie każdej gwiazdy musiałoby zostać skorygowane o odległość Księżyca od Ziemi." A potem się obrażają, jak wyzywam od kretynów. Dobra, skretyniały autorze tej strony, gwiazdy są TAK DALEKO od naszego układu słonecznego, że gołym okiem NIE zobaczysz żadnego przesunięcia (przez jajogłowych zwanego paralaksą) choćbyś był na Plutonie. Zresztą, nawet gdyby było takowe przesunięcie potrzebne, da się to zrobić jak najbardziej bez komputerów. Kurde, już wiem po co są planetaria - to centrale NASA do fałszowania zdjęć gwiazd! = Jakość zdjęć "Ale Księżyc bynajmniej nie jest najlepszym miejscem do robienia tak dobrych zdjęć biorąc pod uwagę ogromne kontrasty jakie tam występują, ekstremalne temperatury oraz fakt, że astronauci nie mieli możliwości dokładnego kadrowania scen." Twierdzisz, że NASA dla publiczności powinna była udostępniać najgorzej, a nie najlepiej udane zdjęcia? A może sugerujesz, że upublicznione zdjecia były WSZYSTKIMI, jakie kiedykolwiek wykonano? "Tymczasem niewiele jest zdjęć, które wyglądają na zrobione w ten sposób. Większość jest dobrze skadrowana i naświetlona. [GPN-2000-001428]" Jeśli autor twierdzi, że większość zdjeć, jakie w ogóle wykonano kiedykowlwiek na powierzchni Księżyca, jest dobrze skadrowana i naświetlona, to zwyczajnie łże. "Można się zastanowić, jak możliwe było tak dobre skadrowanie tego ujęcia z aparatu umieszczonego na piersiach." Może... no nie, to niesamowite i niesłychane... ale MOŻE oni wykonali kilka, kilkanaście zdjęć w różncyh pozycjach i wybrali do publikacji najlepiej się przezentujące? A może po prostu autor przestanie robić z siebie idiotę? = Grunt "skały na Księżycu i na Ziemi są prawie takie same. Jedyna różnica jest taka, że te z Księżyca były i są poddawane bombardowaniu cząstkami elementarnymi oraz meteorytami w próżni." Skały ksieżycowe i ziemskie nie są 'prawie takie same'. Niżej wyliczam różnice. "Ale czy tak trudno zrobić to samo na Ziemi?" Jest to niemożliwe. Zero wody, bombardowanie promieniowaniem kosmicznym i wiatrem słonecznym przez 4,5 mld lat, rzezanie mikrometeorytami, wszystko w próżni? Pył księżycowy o ostrych krawędziach? Datowanie zgodne z spodziewanymi wynikami? W dodatku ewentualni oszuści musieliby przewidzieć postęp naukowy i technologiczny w dziedzinie geologii, w końcu do dziś skały księżycowe są badane za pomocą coraz to nowszych środków (ostatnio w związku z Wizją Krzaka, ale to już zupełnie inna sprawa). Przypominam, że księżycowe skały dostało wiele naukowców z całego świata, także z krajów wrogich w stosunku do USA w tamtych czasach. Najlepszym przykładem są ruscy, którzy zresztą mieli własne próbki księżycowe, zebrane przez ich automaty. Szkoda tylko, że o trzy rzędy wielkości mniej. Tak czy owak, mieli oni możliwość porównania oraz motywację do poniesienia wrzasku na cały świat, gdyby co. "Zwróćmy uwagę na pojazd księżycowy, a dokładniej na miejsca wskazane strzałkami. Zagadkowy jest sposób, w jaki pojazd znalazł się w tym miejscu, ponieważ w księżycowym gruncie nie ma śladów jego kół, które na pewno byłyby widoczne, gdyby pojazd poruszał się. Co więcej, pojazd ten wydaje się być zupełnie nieważki, ponieważ koła nie zagłębiają się w księżycowy pył pokrywający grunt." Zdziwisz się cholernie, ale nie ma żadnego garażu w lądowniku, z którego by wyjechał. Został wyjęty i rozłożony, a potem postawiony w miejscu dogodnym do odjazdu. Przy księżycowej grawitacji nie jest to zbyt ciężka rzecz. Widać zresztą ślad po stopie jednego z astronautów, który delikatnie kładł rover na grunt. "Kosmonauta w czasie podskoku salutuje amerykańskiej fladze. W czasie podskoku jak widać na zdjęciu nie wzbił on do góry pyłu z powierzchni Księżyca, nie ma też jego śladów w gruncie księżycowym." Pył bez atmosfery opada bardzo szybko. Ale rzeczywiście, pył, który opadł na mocniej ściśnięty pył (grunt ksieżycowy), powinien kopać w oczy na kilometry, co ja mówię, na lata świetlne. (to była ironia, jakby ktoś nie kumał) "Do tego, aby odcisk buta czy kół amerykańskiego pojazdu księżycowego pozostawił wyraźny ślad na powierzchni Księżyca, potrzebna byłaby wysoka lepkość księżycowego pyłu, a ta byłaby wynikiem istnienia na powierzchni Księżyca wody, co jak wiemy nie ma miejsca." Albo istnienia pyłu o ostrych krawędziach, które mogą się wzajemnie zakleszczać przy ściśnięciu. Na Ziemi wpływy atmosfery i hydrosfery powodują, że pył ma zaokrąglone krawędzie i dlatego spójność może zachować tylko na inne sposoby, na przykład dzięki wodzie. Nitki odstające od kombinezonu (a raczej jego zewnętrznego poszycia) kosmicznego akapit później magicznie zmieniaja sie w ustalony fakt, że amerykanie chodzili po ksiezycu w pryjacych się skafandrach. :))) Co? Skafandy kosmiczne są wielowarstwowe? Paaanie, takie drobiazgi jak fakty mają się liczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: odpowiedz 07.10.06, 04:55 Pomijając kwestię bytności czy niebytności Amerykanów na Księżycu (choć osobiście wątpię w te możliwości w tamtych czasach skoro dziś są takie problemy) Jest jeszcze jeden problem pominięty przez autora stronki ... skafander astronauty. Dziwi mnie poważnie, że skoro na zewnątrz jest brak atmosfery ciśnienie = 0 a wewnątrz skafandra jeśli ciśnienie pozwalające żyć człowiekowi to dlaczego kombinezon nie robi wrażenia wydętego a raczej spore połacie robią wrażenie pomiętych raczej jak zwykły materiał ? > > Ponadto, pozwolę sobie olać uwagi związane z white- lub blackpointem. > Nie wiem, co to za funkcje, w wolnej chwili się dowiem. Pewnie to są ustawienia pozwalające na korekcję składowych względem jakiegoś przyjętego poziomu definicyjnego: co to jest czerń, co to jest biel. Whitepoint to pewnie ustawiany ręcznie poziom bieli (składowe są skalowane względem składowych bieli odniesienia) a Blackpoint to poziom uznawany za czarny. > Jednak do manipulacji filtrami Photoshopa mam BARDZO szceptyczny stosunek, > odkąd zobaczyłem, jak jedna poparana gościówa w ten sposób (stosując różne > filtry) odkrywała, którzy ludzie są reptiloidami (gadoludami, taka odmiana > krasno... ups, to znaczy kosmitów Proponuję poćwiczyć angielski i poczucie humoru - pozwala to nie brać na poważnie tekstów w zamierzeniu żartobliwych jak na wskazanej stronie. Sądząc z efektu to tam użyto jakichś filtrów wykrywających krawędzie co daje takie zabawne efekty. Poza tym krytykowany autor używał filtrów pozwalających wyciągnięcie pewnych nierówności w tle (niewidocznych w normalnym układzie kolorów - to trochę jakby szukać ząbków na krzywej patrząc na jej całość, dopiero powiększenie danego fragmentu pokazuje uskoki). > Dość gadania, zaczynamy! > > = Światła i cienie na fotkach > > Pierwsze słyszę, by paliki koloru białego miały jaśniejszy cień (nie własny, > ale rzucany) od palików koloru czarnego. Tu nie chodziło o cień rzucany na podłoże tylko o cieniowania na kombinezonie w miejscach gdzie światło bezpośrednio nie pada. Miejsca wskazane jako szare są zbyt mocno doświetlone przy braku innych źródeł światła niż Słońce. O ile przy podłożu można by założyć, że układ cieni jest zmieniony ze względu na rozproszone światło od podłoża to już w górnej części kombinezonu nie ma w okolicy żadnych powierzchni, które mogły by się stać wtórnym źródłem światła a stopień szarości cienia wykazuje dziwną równomierność od dołu do góry astronauty (teoretycznie u góry powinno być dużo ciemniej a nie jest). > Cienie od flagi > > Raczej się nie da, bo autor tak powiedział i koniec? To się DA wyjaśnić > nierównością terenu. Poza tym interesuje mnie, jak to byłoby w studiu możliwe > przypadkowe wywołanie takiego efektu. Dwa źródła oświetlenia pod różnymi kątami mogą dać taki efekt. Nierówności terenu dają efekt pofalowania i zwichrowania cienia a nie efekt zmiany kierunku widoczny na tamtych zdjęciach. A tam widać dwa cienie od flagi. Jeden zaczyna się od jej podstawy (drzewce), potem ma przerwę i jest dalej pogrubiony (cień astronauty). Drugi wygląda jakby wychodził z cienia kamienia i zaczyna się rozszerzać na granicy zdjęcia (flaga właściwa). > Twierdzisz, że NASA dla publiczności powinna była udostępniać najgorzej, a nie > najlepiej udane zdjęcia? A może sugerujesz, że upublicznione zdjecia były > WSZYSTKIMI, jakie kiedykolwiek wykonano? > Te zdjęcia są zbyt idealne jak na tamtą technikę, a poza tym to trochę dziwne, że przy braku osłony atmosferycznej i braku specjalnych osłon na aparatach, zdjęcia nie zostały zaświetlone przez składowe promieniste Słońca (które na Ziemi są tłumione przez atmosferę). Tu mamy idealne zdjęcia niczym nie zbrukane ... > > "Można się zastanowić, jak możliwe było tak dobre skadrowanie tego ujęcia z > aparatu umieszczonego na piersiach." > Może... no nie, to niesamowite i niesłychane... ale MOŻE oni wykonali kilka, > kilkanaście zdjęć w różncyh pozycjach i wybrali do publikacji najlepiej się > przezentujące? A może po prostu autor przestanie robić z siebie idiotę? > No właśnie tu jest ciekawy problem czy ustawiając aparat na czuja można zrobić dobre zdjęcie ? O ile o skadrowanie to można powiedzieć, że da się to zrobić przypadkiem to o ustawieniu ostrości czy światła (no tu może być atomatyka), bez podglądu to już zakrawa na cud. Szczególnie, że tam warunki oświetleniowe są jakby trochę inne niż na Ziemi. Tak więc z tym zarzucaniem zidiocenia autorowi stronki byb był ostrożny (a swoją drogą to skąd taka zapalczywość w obronie NASA, płacą za to czy jak ?) Co do gruntu ... to, że Rosjanie nie protestowali też może mieć drugie dno ... może ich próbki też są lewe więc wychylanie się z protestami mogło by wzbudzić niezdrowe zainteresowanie pochodzeniem ich materiałów Księżycowych ... polityka is polityk, biznes is biznes (w polangu) a reszta krajów ... no cóż przecież nie miały innych próbek do porównań więc skoro Amerykanie powiedzieli, że to z Księzyca to kto się będzie stawiał nie mając 100% dowodów a tylko domniemania ? > Zdziwisz się cholernie, ale nie ma żadnego garażu w lądowniku, z którego by > wyjechał. Został wyjęty i rozłożony, a potem postawiony w miejscu dogodnym do > odjazdu. Przy księżycowej grawitacji nie jest to zbyt ciężka rzecz. Widać > zresztą ślad po stopie jednego z astronautów, który delikatnie kładł rover na > grunt. No właśnie to jest cholernie dziwne zdjęcie, bo w pewnej odległości widać ślady po jeżdżeniu ale nie dochodzą one do pojazdu ... i mimo tej 1/6 wagi to jakoś sobie nie wyobrażam tego delikatnego kładzenia pojazdu na glebie (zresztą jaki było by uzasadnienie takiego postępowania do tego w niewygodnych kombinezonach ?) > Pył bez atmosfery opada bardzo szybko. Ale rzeczywiście, pył, który opadł na > mocniej ściśnięty pył (grunt ksieżycowy), powinien kopać w oczy na kilometry, > co ja mówię, na lata świetlne. (to była ironia, jakby ktoś nie kumał) > A to jakaś nowość to na ten pył działają jakieś inne siły, inne przyspieszenie ? Ciała upuszczone w próżni spadają z tą samą prędkością niezależnie od masy (patrz doświadczenie z kawałkiem metalu i piórkiem). > Albo istnienia pyłu o ostrych krawędziach, które mogą się wzajemnie > zakleszczać przy ściśnięciu. Na Ziemi wpływy atmosfery i hydrosfery powodują, > że pył ma zaokrąglone krawędzie i dlatego spójność może zachować tylko na > inne sposoby, na przykład dzięki wodzie. Z drugiej strony to ciekawe skąd tyle drobnego pyłu na powierzchni Księżyca skoro nie ma ruchów przemiatających mogących powodować rozdrabnianie materiału na takich połaciach (i jak on się rozprzestrzenia skoro nie ma tam wiatru) ... czyżby pył kosmiczny ... > Pył księżycowy o ostrych krawędziach? > Albo istnienia pyłu o ostrych krawędziach, które mogą się wzajemnie > zakleszczać przy ściśnięciu To w końcu zdecyduj się jaki ten pył jest ? Ostry czy gładki w ząbki czy szlaczek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: odpowiedz IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.10.06, 05:52 > Te zdjęcia są zbyt idealne jak na tamtą technikę, no i dalej popisujesz sie swoja ignorancja. Te zdjecia byly zrobione szwedzkimi aparatami Hasselblad - najlepszymi zawodowymi aparatami (szerokoformatowymi) wtedy istniejacymi ktore ciagle (do dzisiaj !!) nie maja sobie rownych pod wzgledem optyki, zdolnosci rozdzielczej i modulowej budowy. Wiec twoj komentarz o "tamtej technice" jest po prostu zalosny. Nie chce mi wgryzac w twoj dalszy tekst - obawiam sie ze co zdanie to bedzie glupsze. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Podziwiam bezgraniczne zaufanie do techniki ... 07.10.06, 15:14 ja pracując w tej technice parę ładnych lat i widząc od środka (z powodów serwisowych) sprzęt tzw. renomowanych marek (mówię o sprzęcie klasy profesjonalnej, bo takim się zajmuję) podchodzę z co raz większą ostrożnością do stwierdzeń, że jak coś jest renomowanej firmy X to jest automatycznie doskonałe i daje doskonałe efekty w zastosowaniu ... do tego jeszcze w warunkach tak nietypowych jak księżycowe ... Nie wiem może to tylko moje przegięcie zawodowe ale im dłużej pracuję tym bardziej wątpię i obserwuję raczej upadek myśli technicznej (w zakresie rozwiązań i wykonastwa) sygnowanej później znaną marką ... Oczywiście tu mieliśmy do czynienia ze sprzętem specjalistycznym, robionym na konkretne zamówienie ale ... Pomijam już przytyki osobiste, bo świadczą tylko o poziomie autora (a raczej braku jego poziomu) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: odpowiedz 07.10.06, 23:40 > osobiście wątpię w te możliwości w tamtych czasach skoro dziś są takie > problemy Problemy są głownie finansowe, nie technologiczne. Dziś nie bedzie tyle kasy, co w czasach wyścigu z ruskami. Skutki też łatwo się domyśleć. > Jest jeszcze jeden problem pominięty przez autora stronki ... skafander > astronauty. Dziwi mnie poważnie, że skoro na zewnątrz jest brak atmosfery > ciśnienie = 0 a wewnątrz skafandra jeśli ciśnienie pozwalające żyć człowiekowi > to dlaczego kombinezon nie robi wrażenia wydętego a raczej spore połacie robią > wrażenie pomiętych raczej jak zwykły materiał ? Nie wiem jak jest zbudowany skafander, ale myślę, że są sposoby na to, by nie był on wydęty jak balon. Widziałem fotki i filmy z ostatniej (i nie tylko) misji wahadłowca na IIS. I tam też nie było wypchanych jak baloniki skafandrów. No, chyba że zaraz powiesz, że wahadłowce i stacja kosmiczna to jedno wielkie oszustwo. :))) > Proponuję poćwiczyć angielski i poczucie humoru - pozwala to nie brać na > poważnie tekstów w zamierzeniu żartobliwych jak na wskazanej stronie. Nie, mój drogi. Mam poważne powody, by wierzyć, że ta strona została stworzona przez autentycznie szurniętą kretynkę. Zobacz sobie, kim jest Phil Plait oraz owa Viola, a także czemu Viola wyzywa Phila od reptiloidów, szpiegów i androidów. www.badastronomy.com/bablog/2006/07/13/wiola/ www.wiolawapress.com/phil.htm > Tu nie chodziło o cień rzucany na podłoże tylko o cieniowania na kombinezonie > w miejscach gdzie światło bezpośrednio nie pada. Miejsca wskazane jako szare > są zbyt mocno doświetlone przy braku innych źródeł światła niż Słońce. Jest jeszcze inne źródło światła. Światło odbite od gruntu ksieżycowego. > O ile przy > (teoretycznie u góry powinno być dużo ciemniej a nie jest). Dlaczego powinno być dużo ciemniej? > Dwa źródła oświetlenia pod różnymi kątami mogą dać taki efekt. Dwa źródła oświetlenia dają DWA CIENIE. Od każdego przedmiotu, a nie tylko od wybranego elementu. > > Twierdzisz, że NASA dla publiczności powinna była udostępniać najgorzej, > > a nie najlepiej udane zdjęcia? A może sugerujesz, że upublicznione zdjecia > > były WSZYSTKIMI, jakie kiedykolwiek wykonano? > Te zdjęcia są zbyt idealne jak na tamtą technikę, Nie rób z siebie głąba. Moje retoryczne pytania wyraźnie wskazują, jaka jest prawidłowa odpowiedź: zrobiono pierdylion zdjęć, a pismakom dano te, co najlepiej wyszły. Takie to TRUDNE do zrozumienia? > a poza tym to trochę dziwne, > że przy braku osłony atmosferycznej i braku specjalnych osłon na aparatach, > zdjęcia nie zostały zaświetlone przez składowe promieniste Słońca (które na > Ziemi są tłumione przez atmosferę). Tu mamy idealne zdjęcia niczym nie > zbrukane ... Łoj, bo może te aparaty fotograficzne, to NIE zostały kupione z ówczesnego odpowiednika MediaMarktu? No kto by pomyślał... > (a swoją drogą to skąd taka zapalczywość w obronie NASA, płacą za to czy jak > ?) Nie. Po prostu nie lubię obraz rozumu i ludzkiej inteligencji. A czymś takim jest bełkot o rzekomym księżycowym oszustwie. > Co do gruntu ... to, że Rosjanie nie protestowali też może mieć drugie dno ... > może ich próbki też są lewe Widzę, że dajemy nura w głębsze wody paranoi. Ich próbki lewe? Czyli ruscy nie mieli wystarczajacej technologii nawet do automatycznego zebrania próbek gruntu ksiezycowego? Te, powiedz mi, czy w ogóle całe te wszystkie loty kosmiczne od lat pięćdziesiątych do dziś nie sią przypadkiem jednym wielkim oszustwem? > kto się będzie stawiał nie mając 100% dowodów a tylko domniemania ? Chwila, chwila, a te cała kupa bijących po oczy "dowodów" przedstawianych przez hoax believersów to co to jest, jak nie 100% dowody??? :>:> Poza tym uważam, że kraje wrogie USA (których i wtedy, i teraz było całkiem sporo) by poniosły wrzask na cały świat przy NAJMNIEJSZYM podejrzeniu, że coś jest nie tak. > i mimo tej 1/6 wagi to jakoś > sobie nie wyobrażam tego delikatnego kładzenia pojazdu na glebie Ja mogę. Choćby dlatego, że musiały być te pojazdy już na Ziemi stosunkowo lekkie - każdy kg się liczył, liczy i jeszcze długo będzie się liczyć... > (zresztą jaki było by uzasadnienie takiego postępowania do tego w > niewygodnych kombinezonach ?) Bo w lądowniku nie ma miejsca na garaż z bajerami?? > Z drugiej strony to ciekawe skąd tyle drobnego pyłu na powierzchni Księżyca > skoro nie ma ruchów przemiatających mogących powodować rozdrabnianie materiału > na takich połaciach (i jak on się rozprzestrzenia skoro nie ma tam wiatru) ... > czyżby pył kosmiczny ... Przede wszystkim pył kosmiczny. > > Pył księżycowy o ostrych krawędziach? > > Albo istnienia pyłu o ostrych krawędziach, które mogą się wzajemnie > > zakleszczać przy ściśnięciu > To w końcu zdecyduj się jaki ten pył jest ? Ostry czy gładki w ząbki czy > szlaczek ? Ostry, czyli w "ząbki". Nieregularny o ostrych krawędziach. Nie widzę sprzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: odpowiedz 10.10.06, 04:36 madcio napisał: > Problemy są głownie finansowe, nie technologiczne. Dziś nie bedzie tyle kasy, > co w czasach wyścigu z ruskami. Skutki też łatwo się domyśleć. Obawiam się, że jednak technologiczne a nie finansowe. Skoro są takie problemy ze startem zwykłego promu lecącego na niską orbitę (te awarie, odpadające elementy, niedopatrzenia) ... a tu trzeba przelecieć tam i nazad ok. 800 tyś. km. I te problemy z promami są teraz, gdy technika znacznie poszła do przodu, są dużo lepsze komputery, możliwości projektowania, symulacji, nowe materiały, technologie, skomputeryzowane check-listy i ... może polecą za ileś lat ... > Nie wiem jak jest zbudowany skafander, ale myślę, że są sposoby na to, by nie > był on wydęty jak balon. Widziałem fotki i filmy z ostatniej (i nie tylko) > misji wahadłowca na IIS. I tam też nie było wypchanych jak baloniki > skafandrów. Tak mi się to nasunęło, nie będę się spierał choć technologia (szczególnie materiałowa) pewnie poszła do przodu od tamtych czasów > Nie, mój drogi. Mam poważne powody, by wierzyć, że ta strona została stworzona > przez autentycznie szurniętą kretynkę. Zobacz sobie, kim jest Phil Plait oraz > owa Viola, a także czemu Viola wyzywa Phila od reptiloidów, szpiegów i > androidów A ja myślę, że ona sobie jaja robi i na swojej stronie, i z tą przeróbką zdjęcia Phila przy pomocy filtrów Photoshopa :))))))) > Jest jeszcze inne źródło światła. Światło odbite od gruntu ksieżycowego. No widzisz tylko, że: 1. to źródło światła odbitego jest bardzo słabe (te albedo średnie 0.12), 2. tylko część powyższego ułamka odbija się w kierunku źródła światła (Słońca) 3. strumień świetlny od źródła światła jest stały ale jasność spada ze względu na to, że rozkłada się on na co raz większą powierzchnię - rosnący promień sfery oświetlanej (jakby było tak jak piszesz to jedną żarówką można by oświetlić całą np. pustynię) 4. zauważ, że to światło oświetla do stopnia prawie równomiernej szarości tylny lewy bok kombinezonu (od nóg do głowy) ale za to zupełnie nie rozjaśnia tyłu tego kamienia wskazanego przez strzałkę (u dołu zdjęcia). Kamień ma bardzo ostrą linię rozdziału światło-cień mimo, że jest dużo bliżej źródła światła (powierzchni gruntu) czego zupełnie nie można powiedzieć o kombinezonie. Do tego kolor kamienia nie jest aż tak czarny z tyłu by pochłaniać całe padające nań światło. I to jest właśnie bardzo dziwne: tył kombinezonu jest widoczny a tył kamienia nie mimo, że oba te obiekty są stosunkowo blisko siebie > Dwa źródła oświetlenia dają DWA CIENIE. Od każdego przedmiotu, a nie tylko od > wybranego elementu. > A to akurat zależy od tego jakie to są źródła światła. Zwykły reflektor daje taki efekt od wszystkich obiektów ale już reflektor kierunkowy (spotlight) doświetlający konkretny obiekt może dać taki dziwny efekt. Wystarczy, że wąski strumień światła (doświetlający np lądownik) będzie oświetlał tyczkę od pewnej wysokości i cień już nie będzie szedł od podstawy tylko zaczynał się za kamieniem (który dalej rzuca cień ale od pierwszego źródła światła dającego ten dalszy od powierzchni ekranu cień). > > Te zdjęcia są zbyt idealne jak na tamtą technikę, > Nie rób z siebie głąba. Mam prośbę o nieużywanie słów obraźliwych, nawet jeżeli się nie zgadzamy z przedmówcą (przedpiscą :). > Moje retoryczne pytania ... Nie zadaje się pytań retorycznych w rozmowie, bo to są pytania, na które nie oczekuje się odpowiedzi albo chce się zdyskredytować przedmówcę. Panie "erudyto" pl.wikipedia.org/wiki/Pytanie_retoryczne > wyraźnie wskazują, jaka jest prawidłowa odpowiedź: zrobiono pierdylion zdjęć, > a pismakom dano te, co najlepiej wyszły. Takie to TRUDNE do zrozumienia ? Tak, trudne do zrozumienia, bo nie wiem dlaczego mam uznawać tzw. prawidłową odpowiedź (czytaj jedynie słuszną) skoro widzę coś co wzbudza moje wątpliwości. Wg mnie to zdjęcie z jakichś powodów nie zostało zrobione na Księżycu (aczkowlwiek to stwierdzenie nie implikuje niebytności człowieka tam), w końcu wolno mi mieć własne zdanie (sorry ale jestem wynikiem nieskutecznej obróbki szkolnej działaniami typu, że "poeta to i to miał na myśli", bo tak stwierdził jakiś profesor choć ja mam akurat zupełnie inne doznania niezgodne z profesorskimi). A tu właśnie mam taki dyskomfort, że to co widzę nie zgadza się z tym co mam widzieć wedle profesorskiego grona (może mam złudzenie optyczne ale jest to moje złudzenie). > Łoj, bo może te aparaty fotograficzne, to NIE zostały kupione z ówczesnego > odpowiednika MediaMarktu? No kto by pomyślał... No nie "łoj", bo mimo profesjonalności aparatów jakoś nie widać na nic jakichś osłon przeciwpromiennych a tam przecież Słońce dużo bardziej "łoji" promieniowaniem nie tylko świetlnym niż na Ziemi. Poza tym jest jeszcze problem tej temperatury. Oni tam byli za Na poniższym znów zdjęciu (Apollo 11) jest dziwny efekt, że astronauta i lądownik rzucają cień a flaga nie (a przecież stoi ona blisko Aldrina i jest podobnej wysokości, stoi bliżej lądownika więc cień od części łopoczącej już powinien być widoczny a nie jest, nie mówiąc już o tyczce, kąt oświetlenia jest ten sam) Niby jest tam coś co możnaby uznać za cień tyczki (przy prawym brzegu zdjęcia ale jest to dziwnie daleko jak na ten sam kąt oświetlenia ... www.solarviews.com/cap/moon/moonflag.htm > Nie. Po prostu nie lubię obraz rozumu i ludzkiej inteligencji. A czymś takim > jest bełkot o rzekomym księżycowym oszustwie. A skąd ma pan taką absolutną i jedynie słuszną pewność, że to tylko pan ma rację a wszyscy inni się mylą. Jak na razie mówimy o tym co widać na tych konkretnych zdjęciach, które mają dziwne anomalie oświetleniowe ... > Widzę, że dajemy nura w głębsze wody paranoi. Ich próbki lewe? Czyli ruscy nie > mieli wystarczajacej technologii nawet do automatycznego zebrania próbek > gruntu ksiezycowego? A dlaczegoż by nie, skoro co tydzień wmawia się ludziom, że kolejna pasta do zębów albo kolejny polityk są dużo lepsi od poprzednich, którzy to mieli już być doskonali i wydaje się na to ciężkie pieniądze to dlaczego dla potrzeb ówczesnej polityki nie można było stworzyć (z obu stron) ułudy udanych powrotów z Księżyca (z ludźmi czy z próbkami). Nie wyklucza to oczywiście, że wysyłano na Księżyc pojazdy, że doleciały tam ale czy i ile wróciło z powierzchni Srebrnego Globu ? Ja nie twierdzę, że tak musiało być ale wiedząc, że ludzie dla władzy, polityki i pieniędzy nie cofną się przed niczym to należy dopuścić nawet taką, pozornie niedorzeczną, możliwość. > Te, powiedz mi, czy w ogóle całe te wszystkie loty kosmiczne od > lat pięćdziesiątych do dziś nie sią przypadkiem jednym wielkim oszustwem? Loty pewnie nie, ale powroty ... któż to może wiedzieć :))) > Chwila, chwila, a te cała kupa bijących po oczy "dowodów" przedstawianych > przez hoax believersów to co to jest, jak nie 100% dowody??? :>:> To są domniemania oparte na zauważonych dziwnościach a nie 100% dowody, a domniemywać wolno każdemu (przecież o to walczyliśmy, by każdy mógł mieć swoje zdanie a nie jedynie słuszne zdanie wspólne, nie ? :)) > > Poza tym uważam, że kraje wrogie USA (których i wtedy, i teraz było całkiem > sporo) by poniosły wrzask na cały świat przy NAJMNIEJSZYM podejrzeniu, że coś > jest nie tak. Oczywiście przy założeniu, że same nie miały jakiegoś brudu za uszami :))) > > > i mimo tej 1/6 wagi to jakoś > > sobie nie wyobrażam tego delikatnego kładzenia pojazdu na glebie > Ja mogę. Choćby dlatego, że musiały być te pojazdy już na Ziemi stosu Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello c.d..... 10.10.06, 18:07 > i mimo tej 1/6 wagi to jakoś sobie nie wyobrażam tego delikatnego kładzenia > pojazdu na glebie >>Ja mogę. Choćby dlatego, że musiały być te pojazdy już na Ziemi stosunkowo >>lekkie - każdy kg się liczył, liczy i jeszcze długo będzie się liczyć... Stosunkowo lekkie ? 210 kg bez ładunku (i ok 700 kg z ładunkiem) ? Na Księżycu ten pojazd bez ładunku ważył jakieś 36 kg czyli gdzieś 9 kg na koło i ja mam uwierzyć, że oni w tych swoich sztywnych wdziankach tak delikatnie ustawili (uprzednio precyzyjnie znajdując środek ciężkości) ustawili pojazd na glebie, że koła ani trochę nie zanużyły się w tym pyle, w którym tak dobrze ślady nóg się odbijały ? Facet z wyposażeniem ważył 160 kg czyli na Księżycu jakieś 27 kg, czyli po 13.5 kg na stopę i on co i rusz odbijał dokładną "pieczątkę" stopy, a pojazd z naciskiem na koło tylko 4 kg mniejszym wygląda jakby stał na powierzchni pyłu ? Dziiiiwne. > (zresztą jaki było by uzasadnienie takiego postępowania do tego w > niewygodnych kombinezonach ?) >>Bo w lądowniku nie ma miejsca na garaż z bajerami?? Jakimi bajerami ? > > 1. Pył księżycowy o ostrych krawędziach? > > 2. Albo istnienia pyłu o ostrych krawędziach, które mogą się wzajemnie > > zakleszczać przy ściśnięciu > To w końcu zdecyduj się jaki ten pył jest ? Ostry czy gładki w ząbki czy > szlaczek ? Ostry, czyli w "ząbki". Nieregularny o ostrych krawędziach. Nie widzę sprzeczności. Użyłeś zdań 1 i 2 w dwóch różnych miejscach tekstu uzasadniając jaby dwie sprzeczne tezy, stąd moje pytanie ... Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: odpowiedz 14.10.06, 00:52 Sory że dopiero teraz ale ostatnie parę dni miałem mocno zajętych. > A ja myślę, że ona sobie jaja robi i na swojej stronie, i z tą przeróbką > zdjęcia Phila przy pomocy filtrów Photoshopa :))))))) Nie sądzę. Niestety. Tak czy owak nie ufam "dowodom" zdobytym za pomocą przepuszczania przez tysiąc i jeden filtr photoshopa. > 1. to źródło światła odbitego jest bardzo słabe (te albedo średnie 0.12), Wystarczająco jasne, zwłaszcza skontrastowane z totalnie czarnymi cieniami na gruncie. > 3. strumień świetlny od źródła światła jest stały ale jasność spada ze względu > na to, że rozkłada się on na co raz większą powierzchnię - rosnący promień > sfery oświetlanej Nie sądzę, by przy wzroście kosmonauty ten efekt miał jakieś znaczenie. > (jakby było tak jak piszesz to jedną żarówką można by oświetlić całą np. > pustynię) Porównujesz słońce do żarówki? Wolne żarty. > I to jest właśnie bardzo dziwne: tył kombinezonu jest widoczny a tył kamienia > nie mimo, że oba te obiekty są stosunkowo blisko siebie A jeden z nich jest ciemny, podczas gdy drugi jasny z powodu koloru powierzchni... > Wystarczy, że wąski strumień światła (doświetlający np lądownik) będzie > oświetlał tyczkę od pewnej > wysokości i cień już nie będzie szedł od podstawy tylko zaczynał się za > kamieniem (który dalej rzuca cień ale od pierwszego źródła światła dającego > ten dalszy od powierzchni ekranu cień). A ja proponuję przyjrzeć się uważnie cieniowi kamulca stojacego na drodze cieniowi flagi. Zgadnij, co on zasłania. Tak jak mówiłem, DA się to wyjaśnić nierównością ziemi. Mam narysować, gdzie mniej więcej byłby cień, gdyby nie kamień? > > zrobiono pierdylion zdjęć, a pismakom dano te, co najlepiej wyszły. > > Takie to TRUDNE do zrozumienia ? > Tak, trudne do zrozumienia, bo nie wiem dlaczego mam uznawać tzw. prawidłową > odpowiedź (czytaj jedynie słuszną) Z definicji prawidłowa odpowiedź jest jedynie słuszną. > skoro widzę coś co wzbudza moje wątpliwości. Czyli nie wierzysz w to, że gdyby człowiek był na księżycu, to napstrykałby on milion zdjęć? Albo że człowiek wyprawiając się na Księżyc nie wziąby najlepszych pod względem technologicznym dostępnych aparatów fotograficznych wykonanych na specjalne zamówienie? Albo że ludziom udawało się zrobić świetne zdjęcia przed wynalezieniem autofokusa i innych zabawek? A potem się obrażają, gdy od głąbów wyzywam... > A tu właśnie mam taki dyskomfort, że to co widzę nie zgadza się > z tym co mam widzieć wedle profesorskiego grona (może mam złudzenie optyczne > ale jest to moje złudzenie). Raczej twoje wyobrażenie małego Kazia o tym, jak powinno wyglądać zdjęcie z Księżyca nie zgadza się z tym, co sfotografowano na Księżycu. Wielce zaskakujące. Zabawne, że wśród hoax believersów znalazło się tyle ekspierdów od intepretacji fotografii, na ten przykład. > Na poniższym znów zdjęciu (Apollo 11) jest dziwny efekt, że astronauta i > lądownik rzucają cień a flaga nie (a przecież stoi ona blisko Aldrina i jest > podobnej wysokości, stoi bliżej lądownika więc cień od części łopoczącej już > powinien być widoczny a nie jest, nie mówiąc już o tyczce, kąt oświetlenia > jest ten sam) Niby jest tam coś co możnaby uznać za cień tyczki (przy prawym > brzegu zdjęcia ale jest to dziwnie daleko jak na ten sam kąt oświetlenia ... Na moje oko, flaga została postawiona na szczycie niewielkiego wzniesienia, które sobą zasłania flagę. > > Nie. Po prostu nie lubię obraz rozumu i ludzkiej inteligencji. A czymś > > takkim jest bełkot o rzekomym księżycowym oszustwie. > A skąd ma pan taką absolutną i jedynie słuszną pewność, że to tylko pan ma > rację a wszyscy inni się mylą. Że co? :) Tylko ja? Jak już do kogoś pasuje powyższy opis to do hoax believersów. Tylko wy macie rację, a cała reszta świata, łącznie z setkami tysięcy naukowców, techników i inżynierów to w najlepszym wypadku same debile i głąby, a raczej ONI wszyscy uczestniczą w SPISKU!!!!111oneone A bawić się w uprzejmości nie będę. Apollo Hoax to paranoiczny kretynizm i tak go będę nazywał, choćbym straszliwie tym godził w miłość własną hoax believersów. Zresztą twoje teksty o politykach poniżej tylko potwierdzają moje epitety. > dlaczego dla potrzeb ówczesnej polityki nie można było stworzyć (z obu stron) > ułudy udanych powrotów z Księżyca (z ludźmi czy z próbkami). Czy zdajesz sobie sprawy, co wymagałaby taka ułuda? Myślisz, że taka sprawa sprowadza się do umowy paru polityków, koperty pod stołem i już? Myślisz, że inżynierowie pracujący w np. projekcie Apollo to co do jednego same głąby i kretyni? Albo, jak już mowa o próbkach, wszyscy geolodzy na świecie to debile lub spiskowcy? Prawda jest taka, że przy ówczesnym stanie technologii polecenie na Księżyc było ŁATWIEJSZE od sfałszowania tegoż lotu. To największa ironia Apollo Hoax. > ludzie dla władzy, polityki i pieniędzy nie cofną się przed niczym Yhy. Codziennie łamią prawa fizyki. Dwóch polityków się umówiło i za sprawą piorącej mózgi telepatii wszyscy radioamatorzy na świecie mogli śledzić lot apollo znajdując go tam, gdzie powinien był być. > to należy dopuścić nawet taką, pozornie niedorzeczną, możliwość. Z tobą jest naprawdę niezły odjazd. Twój nick jest w pełni adwekatny. > > Te, powiedz mi, czy w ogóle całe te wszystkie loty kosmiczne od > > lat pięćdziesiątych do dziś nie sią przypadkiem jednym wielkim oszustwem? > Loty pewnie nie, ale powroty ... któż to może wiedzieć :))) I pomyśleć, że to była ironia. Pytanko kontrolne: ISS i wahadłowce to również ordynarne oszustwo i umowa polityków? > (przecież o to walczyliśmy, by każdy mógł mieć swoje > zdanie a nie jedynie słuszne zdanie wspólne, nie ? :)) Zgodze się. Każdy ma prawo być kretynem, a ja mam prawo wytykać ów kretynizm. > > Poza tym uważam, że kraje wrogie USA (których i wtedy, i teraz było > > całkiem sporo) by poniosły wrzask na cały świat przy NAJMNIEJSZYM > > podejrzeniu, że coś jest nie tak. > Oczywiście przy założeniu, że same nie miały jakiegoś brudu za uszami :))) Nie rozśmieszaj mnie. Żaden brud za uszami nie może się równać z amerykańskim oszustwem. ŻADEN. Poza tym wiele państw świata ma głęboko to, co sobie myśli o nich Ameryka. > ustawili pojazd na glebie, że koła ani trochę nie zanużyły się w tym pyle, > w którym tak dobrze ślady nóg się odbijały ? Masz jakąś fotkę z zbliżeniem koła? Zanurzenie a odbicie to dwie różne rzeczy. > (...)a pojazd z naciskiem na koło tylko 4 kg mniejszym wygląda jakby stał na > powierzchni pyłu ? Stojący astronauta też nie wyglada, jakby miał być zaraz po kolana w pyle. Poza tym oświecę cię, że ruch toczny jest mocno odmienny od ruchu bipedalnego. Na wielu fotkach widać bez problemu ślady kół księżycowych łazików. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z IP: 12.45.62.* 07.10.06, 06:29 glupolem. To duzy blad. Skad wiadomo, ze ten facet z Rzeszowa to glupol? To bardzo proste. Inteligentny czlowiek, ktory ma troche oleju w glowie, nawet wtedy, gdy cos wydaje mu sie pewne, to jednak caly czas ma swiadomosc, ze "errare humanum est", czlowiek jest istota omylna, no i on sam tez moze sie mylic w danym przypadku - nawet mimo tego, ze sprawa wydaje sie mu oczywista. Wie rowniez, ze jesli istotnie sie myli i w koncu sie pokaze, ze nie mial racji, to bedzie to dla niego pewna kompromitacja, podkopanie wiarygodnosci jego sadow. Dlatego czlowiek inteligentny zawsze pozostawia sobie "furteczke" i nigdy nie mowi "jest rzecza absolutnie pewna", tylko mowi np. "istnieja bardzo silne poszlaki wskazujace na to, ze...", albo "wedle wszelkiego prawdopodobienstwa...", lub cos w tymn stylu. Duren to zas jest taki czlowiek, ktory NIE BOI sie tego, ze wyjdzie na durnia. Dlaczego sie nie boi? Bo nie musi - durniem wszak juz jest! Czlowiek rozumny, piszac takie rzeczy, jak ow pan z Rzeszowa, chwile by poglowkowal. Chwile by pomyslal o tym, ze nad Marsem wlasnie krazy satelita z kamera do robienia dokladnej mapy powierzchni planety, i zdolnosc rozdzielcza tej kamery wynosi 30 cm... I o tym, ze podobny satelita bardzo niebawem ma rozpoczac systematyczne mapowanie powierzcni Ksiezyca, a bedzie mial zdolnosc rozdzielcza znacznie lepsza, bo moze krazyc duzo nizej, niz ten marsjanski, no i wielkie ilosci gigabajtow znacznie jest latwiej przesylac z odlegolsci niespelna 400 000 km, niz z odleglosci wielu, wielu milionow kilometrow... No i co bedzie, jesli na tych ksiezycowych zdjeciach "jak byk" pojawi sie ten caly zlom, pozostawiony przed czterdziestu paru laty przez astronautow? No bedzie to, ze nasz Rzeszowianin zrobi z siebie posmiewisko, wszyscy go beda beda pokazywac palcem i hichotac: "patrzcie, ale frajer!" Wiec to, ze ten pan z takim przekonaniem twierdzi, iz wszystko bylo jedna wielka mistyfikacja, juz tylko z tego jedynego powodu moze byc uwazany za glupka. Nie ma w ogole potrzeby "zbijania" jego argumentow, choc sa w oczywisty sposob kretynskie. Ponadto rozumny czlowiek wie jedno. W czasie tych amerykanskich wypraw na pewno kupa anten mikrofalowych w ZSRR byla wycelowana w Ksiezyc i odbierala transmisje. Sowieci mieli w owym czasie technike mikrofalowa bardzo wysoko postawiona, w pewnych dziedzinach byli nawet lepsi od Amerykanow (np. w zakresie fal submilimetrowych). Majac moznosc odbierania transmisji z Ksiezyca, Sowieci na pewno nie przepuscili takiej okazji. No i sygnal nadawany z Ksiezyca musial miec, jak to sie mowi po angielsku, "unique signature" - jesli by sie chcialo urzadzic mystifikacje i nadawac ten sygnal skad inad, to jedynym mozliwym takim "skad inad" byloby jakies inne miejsce na... tymze Ksiezycu. No a twierdzenie, ze Sowieci, wiedzac o amerykanskiej mistyfikacji, trzymali jezyk za zebami, to juz teza super-hiper-karkolomna i nikt przy zdrowych zmyslach w to nie uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pax777 Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z 07.10.06, 07:20 Mi najbardziej sie podobaly rozwazania tego glupka przy samym koncu - a to ze przeciez lampowe kamery TV sie nie zmieszcza w Apollo, a gdzie te zasilacze pradowe, ciezkie statywy, miksery, nadajniki, a kamer tych bylo kilka, itp, itp. No i jak do diabla te kamery lampowe mogly pracowac na Ksiezycu?. To daje dobry obraz poziomu reszty jego argumentacji. Nie wiadomo czy plakac czy rechotac ze smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z 07.10.06, 08:43 Hmmmm ... ja moge przyjac do wiadomosci, ze czesc zdjec byla pozniej retuszowana, bo nie wyszly, bo nie mieli czasu, bo sie spoznili na ladny widok, bo prezeswietlili przez przypadek najlepsza klisze, bo co tam .... ale tak jak ty odrzucam mistyfikacje, bo nie wierze, ze Rosjanie, ktorzy pozniej wyslali tam Lunochoda miedzyinnymi sie sprawdzili miejsca ladowania Amerykanow. Przeciez to byla kulminacja zimnej wojny, a ruskie nie odpusciliby takiej bomby propagandowej. Czlowiek radziecki pierwszy na Ksiezycu, a Amerykanie to wredni kapitalistyczni klamcy! A oni nic. Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z 07.10.06, 09:11 > No i co bedzie, jesli na tych ksiezycowych zdjeciach "jak byk" pojawi sie ten > caly zlom, pozostawiony przed czterdziestu paru laty przez astronautow? Nie doceniasz tego faceta. Jak nawet pojawia sie takie zdjecia to on ci udowodni na 20-stronach ze to nastepny teatr, fata-morgana, oszustwo. Pamietaj jego glownym mottem jest ze jak ruskie tego nie dokonali to nikt inny tego nie potrafi a poniewaz te zdjecia beda robione nie przez Rosyjskie satelity, ten MRO latajacy wokol Marsa i robiacy zdjecia z rozdzielczoscia 30 cm nie jest Rosyjski - to on w takie bzdety nie wierzy i basta. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Będąc złośliwie upartym można by powiedzieć, że .. 07.10.06, 15:04 współczesne zdjęcia cyfrowe są jeszcze mniej wiarygodne niż tamte analogowe, właśnie ze względu na dzisiejsze możliwości obróbki obrazu ograniczone tylko wyobraźnią operatora sprzętu i pulą pieniędzy przyznaną na dane prace ... zapytam przekornie: Jaką mamy pewność, że obecne zdjęcia dostępne w postaci cyfrowej nie zostaną "ulepszone" przed ich publikacją ? Skąd będzie wiadomo, że jakieś elementy nie zostały dodane lub usunięte z obrazu a tło wyrównane metodą uśredniania (lub inną dającą bardziej jeszcze realistyczne efekty ?) W końcu o możliwościach kreacji obrazów miejsc nieistniejących w rzeczywistości zaświadczają obecne produkcje filmowe prześcicgające się w efektach czy nawet efekciarstwie ;) Mówiąc poważniej z tymi zdjęciami to może być jeszcze jedna droga: zdjęcia dostępne dla gawiedzi zostały zrobione na Ziemi ze względu na niską jakość zdjęć oryginalnych a nic tak nie psuje opinii jak zrobienie marnych zdjęć po wydaniu koszmarnych pieniędzy na wyprawy Księżycowe ("Tyle wywalili forsy a nie potrafią zrobić porządnych zdjęć ..."). Możliwe, że dla potrzeb polepszenia efektu medialnego zrobiono zdjątka w ziemskim studiu, korzystając z możliwości ówczesnej techniki zdjęć trikowych (i stąd różne dziwności wychodzące przy wnikliwszym badaniu). Dzisiaj jesteśmy w dużo gorszej sytuacji, ewentualne fałszerstwa cyfrowe (a na pewno takie są i będą ze względu na różne niskie pobódki ludzkie i czasami nieskutecznie utopione w pewne sprawy pieniądze, z których w najlepszym razie trzeba by się ostro tłumaczyć a w gorszym stracić następne dotacje celowe) są praktycznie nie do wykrycia :((( Odpowiedz Link Zgłoś
porterhouse Re: Będąc złośliwie upartym można by powiedzieć, 07.10.06, 20:24 > Jaką mamy pewność, że obecne zdjęcia dostępne w postaci > cyfrowej nie zostaną "ulepszone" przed ich publikacją ? Na nic nie ma pewnosci, nic nie jest zagwarantowane na 100% nawet ze jutro bedzie wschod slonca. Ja nawet do konca nie jestem pewny czy jest Australia - na mapach niby ja maluja ale niech ktos mi udowodni ze to nie spisek. Tak naprawde aby byc 100% pewnym musze tam pojechac i sam zmierzyc polozenie geograficzne i stwierdzic ze to osobny kontynent. Chodzi w tym wszystkim o troche "zdrowego rozsadku". Wiele z tych "konspiracji" bylaby szalenie trudna do przeprowadzenia. W fikcyjne ladowanie na Ksiezycu dziesiatki jak nie setki ludzi musialyby byc zaangazowanymi - jak wiemy takie konspiracje nie przetrwaja proby czasu - w koncu ktos zacznie paplac - chec bycia slawnym, zdobycia duzej forsy jest dla ludzie niemozliwa do pogardzenia. W retuszowanie takich zdjec tez grupka ludzi musialaby byc zaangazowana - ty mozes sobie w to wierzyc a ja nie wierze - ktos zawsze zacznie paplac i taka konspiracja szybko wyjdzie na jaw, to jest ludzka natura. W ostateczneosci ludzie paplaja nawet na lozu smierci. I nie przekonasz mnie ze swiadkow beda zabijac - za duzo musialoby byc tych trupow. Ci wszyscy wynalazcy tych konspiracji chetnie wynajduja wady w setkach zdjec ale zrecznie pomijaja ten podstawowy i niewygodny dla nich fakt - ze takie konspiracje praktycznie bylyby nie do przeprowadzenia albo ze ryzyko od poczatku byloby nie warte calej imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Będąc złośliwie upartym można by powiedzieć, 07.10.06, 22:11 Chłopie, ja najbardziej uwielbiam największą ironię całej koncepcji Apollo Hoax... przy ówczesnym stanie technologii ŁATWIEJ byłoby polecieć na Księżyc niż sfałszować ten lot! Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Będąc złośliwie upartym można by powiedzieć, 07.10.06, 22:24 > Jaką mamy pewność, że obecne zdjęcia dostępne w postaci > cyfrowej nie zostaną "ulepszone" przed ich publikacją ? Skąd będzie wiadomo, > że jakieś elementy nie zostały dodane lub usunięte z obrazu a tło wyrównane > metodą uśredniania (lub inną dającą bardziej jeszcze realistyczne efekty ?) To ci się na pewno spodoba. www.marsanomalyresearch.com/ Miłej kąpieli w oceanie paranoi. > praktycznie nie do wykrycia :((( Oj, zdziwisz się. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Uważam, że jest sens. 07.10.06, 21:54 Tak samo, jak jest sens dyskusji z np. kreacjonistami. Nie mam wielkiej nadziei na przekonanie ani hoax believersów, ani kreacjonistów, ale: - w ten sposób wiele sie dowiaduję o tym, co jest powszechnie znane oraz DLACZEGO tak jest jak nauka mówi - mam wrażenie czasem, że popaprańcy myślą, ze nauka ot tak se wymyśliła to i owo, ewolucję czy lot na księżyc. Przypuszczam, że sądzą po sobie, tzn ich własnych pomysłach. - gdyż fascynuje mnie sam fakt odjazdów od rzeczywistości prezentowanych przez co poniektórych tu i nie tylko tu. - prezentuję opór przed ideami, które, gdyby się bardziej rozpowszechniły, mogłyby być śmiertelnym zagrozeniem dla nas wszystkich. Wyobrażasz sobie, co by sie stało, gdyby kreacjonistyczni fudamentaliści dorwali się do władzy w USA? Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Uważam, że jest sens. 09.10.06, 13:27 > Wyobrażasz sobie, co by sie stało, gdyby kreacjonistyczni fudamentaliści > dorwali się do władzy w USA? No więc to się niestety już stało... Kwestia czasu zanim cała władza będzie do nich należeć. Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z 08.10.06, 07:15 >>No a twierdzenie, ze Sowieci, wiedzac o amerykanskiej mistyfikacji, trzymali jezyk za zebami, to juz teza super-hiper-karkolomna i nikt przy zdrowych zmyslach w to nie uwierzy.<< Fakt ze komitet centralny trzymal morde w kubel, ale za to w samizdatach bylo mnostwo informacji o tej amerykanskiej mistyfikacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.06, 20:08 > Fakt ze komitet centralny trzymal morde w kubel, ale za to w samizdatach bylo > mnostwo informacji o tej amerykanskiej mistyfikacji Zalozmy ze tak bylo. Samizdaty zawieraly sporo materialow o charakterze szowinistyczno-nacjonalistycznm (niektore na granicy faszyzmu ktory ostatnio odrasta w Rosji w roznych formach) a zeby poprawic samopoczucie takiego nacjonalisty-Rosjanina (Rosjanina w stylu Zyrynowskiego) ktory gorzko zaluje upadek 'imperium' nalezy wlasnie wynalezc sposob na zaprzeczenie ladowania Amerykanow na Ksiezycu. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z 08.10.06, 21:34 > Fakt ze komitet centralny trzymal morde w kubel, Dlaczego? Ujawnienie fałszerstwa czegoś takiego praktycznie by zniszczyło reputację USA na dziesiątki, jeśli nie setki lat. Już ja widzę, jak czerwoni przepuszczają taką okazję tysiąclecia... > ale za to w samizdatach bylo > mnostwo informacji o tej amerykanskiej mistyfikacji To ci znalazł sobie wiarygodne źródło informacji... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Re: Madciu, w ogole nie znizaj sie do dyskusji z 10.10.06, 10:21 >>Ujawnienie fałszerstwa czegoś takiego praktycznie by zniszczyło reputację USA na dziesiątki, jeśli nie setki lat. Już ja widzę, jak czerwoni przepuszczają taką okazję tysiąclecia...<< Jak sie dzis okazuje niedocenialismy wowczas czerwonych.. a oni pozniej bardzo zgrabnie potrafili wywinac sie od odpowiedzialnosci za zbrodnie, przeistaczajac w neoliberalow, a wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neozomowiec trzy konkretne pytania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 17:50 1. Na jednym ze zdjęć z Księżyca widać mnóstwo śladów butów astronautów i stojący zaraz obok pojazd księżycowy. Za nim jednak nie ma żadnych śladów kół - wygląda, jakby go ktoś tam postawił, a nie jakby tam przyjechał. Dlaczego? 2. Astronauci wykonali kilka bezpośrednich zdjęć słońca. Jakim cudem - zakładając brak atmosfery - udało im się to zrobić bez zagotowania taśmy filmowej? 3. Jak w idealnie suchym pyle mogą się odcisnąć tak wyraźne ślady butów? Piasek na plaży jest suchy i stopy tworzą tylko bezkształtne zagłębienia. Tłumaczenie, że tam akurat jest pył, który ma własności pasujące do wersji, że lądowanie miało miejsce, jest podejrzane, tak samo mogą argumentować przeciwnicy. PS. A teksty o jakiejś tam kobiecie, która coś tam robiła to już w ogóle żaden argument. To, że bzdurą jest opowiadanie, że 11/09 Żydzi zostali uprzedzeni o zamachu SMSami, nie znaczy, że bzdurą jest twierdzenie, że w Pentagon nie uderzył samolot. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: trzy konkretne pytania... 07.10.06, 22:24 > 1. Na jednym ze zdjęć z Księżyca widać mnóstwo śladów butów astronautów i > stojący zaraz obok pojazd księżycowy. Za nim jednak nie ma żadnych śladów kół > wygląda, jakby go ktoś tam postawił, a nie jakby tam przyjechał. Dlaczego? Bo tam ktoś go postawił? :)))))) Innymi słowy, skąd miałby przyjechać? > 2. Astronauci wykonali kilka bezpośrednich zdjęć słońca. Jakim cudem - > zakładając brak atmosfery - udało im się to zrobić bez zagotowania taśmy > filmowej? Bo w próżni ciepło i temperatura rozjeżdżają się z tym, co znamy z codziennego doświadczenia na Ziemi? Nie mówiąc o tym, ze taśmy nie kupiono w MediaMarkcie. :) > Tłumaczenie, że tam akurat jest pył, który ma własności pasujące do wersji, > że lądowanie miało miejsce, jest podejrzane Nie wtedy, kiedy przywieziono pył oraz skały ksieżycowe, dokładnie odpowiadające właściwościom temu, co widać na zdjęciach i w relacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: trzy konkretne pytania... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.10.06, 22:38 > 1. Na jednym ze zdjęć z Księżyca widać mnóstwo śladów butów astronautów i > stojący zaraz obok pojazd księżycowy. Za nim jednak nie ma żadnych śladów kół Po pierwsze pojazd ksiezycowy robil slady - wystarczy popatrzec na to zdjecie: 161.115.184.211/teague/apollo/AS17-134-20506.jpg Po drugie jak sie zatrzymal i astronauci z niego wychodzili to krzatanina wokol tego pojazdu (wyladowanie rzeczy, przyrzadow, ladowanie, itp) powodowala ze slady pojazdu sie latwo zacieraly. Kopniecie noga wzniecalo chmure tego "talku" z samej powierzchni ktora latwo przykrywala slady. Tu jest dobre zdjecie pokazujace gdzie slady pojazdu sie koncza i zaczynaja. 161.115.184.211/teague/apollo/AS17-140-21391.jpg > 3. Jak w idealnie suchym pyle mogą się odcisnąć tak wyraźne ślady butów? Piasek na plaży jest suchy i stopy tworzą tylko bezkształtne zagłębienia ten argument byl juz walkowany 1000 razy, ty go nie wymysliles. Problem w tym ze masz podstawowe braki z geologi i wlasciwosci materialow. Wcale wilgoc nie jest potrzebna aby zrobic takie odciski butow - wszystkie substancje z duzo iloscia silikatow maja dokladnie takie wlasciwosci - mozesz sobie spreparowac tu na ziemi piaskownice z odpowiednimi materialami i bedziesz miec ten sam efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello To bardzo ciekawe co pokazałeś ale mówimy 12.10.06, 04:08 o tamtym konkretnym zdjęciu na stronie tego gościa, gdzie pojazd stoi jakby się opierał na powierzchni pyłu (śladu wgłębienia nie ma ani naruszenia powierzchni pyłu), dodatkowo ślady dojazdu do tego miejsca gdzie stoi rover widać zostały baardzo pracowicie zatarte. Pojazd ważył na Księżycu ponad 36 kg więc powinien się wgłębić (skoro lżejszy od niego astronauta zostawiał wyraźne ślady) a przynajmiej naruszyć w okolicach styku kół z podłożem a tam nic !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: trzy konkretne pytania... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.10.06, 22:46 > 2. Astronauci wykonali kilka bezpośrednich zdjęć słońca. Jakim cudem - > zakładając brak atmosfery - udało im się to zrobić bez zagotowania taśmy > filmowej? masz potwornie naiwne (wrecz dzieciece) pojecie o fotografi. Takie zdjecia mozesz tez latwo uzyskac tu na Ziemi i nie bedzie zadnego "zagotowania" filmu. Podejrzewam ze jestes autorem tego artykulu i piszesz tu pod innym nickiem. Gratuluje wysokiej inteligencji!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neozomowiec Re: trzy konkretne pytania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:43 Dokładnie, na Ziemi bez problemu mogę zrobić takie zdjęcia, ponieważ na Ziemi jest atmosfera. A na Księżycu atmosfery brak i wystawienie kliszy filmowej na ponad stustopniowy gorąc rozwaliłoby ją. Odpowiedz Link Zgłoś
porterhouse Re: trzy konkretne pytania... 08.10.06, 08:57 > 2. Jakim cudem - > zakładając brak atmosfery - udało im się to zrobić bez zagotowania taśmy > filmowej? Nonsens. Atmosfera nie ma nic do rzeczy - tasma filmow wbrew twoim fantazjom zniesie bardzo duzo. Nie trzeba zreszta jechac na Ksiezyc - na orbicie ziemskiej masz takie samo slonce i tez robi sie zdjecia prawie pod slonce i nic sie nie dzieje. > 3. Jak w idealnie suchym pyle mogą się odcisnąć tak wyraźne ślady butów? Piasek na plaży jest suchy i stopy tworzą tylko bezkształtne zagłębienia Twoje rozumownie przebiega tak - poniewaz w piasku nie robia sie ostre odciski a piasek jest suchy to w takim razie wyrazne slady moga tylko powstac w mokrym podlozu. Za taki wniosek to by cie wyrzucili z lekcji logiki. Nie tylko to, wyobraznia twoja wyraznie cie zawiodla - a slyszales o zwyczajnej plastelinie? Jest cala gama substancji o wysokiej zawartosci silikatow ktore maja podobne wlasciwosci. Sa to substancje o specjalnej budowie czasteczkowej ktora daje im takie fizyczne wlasciwosci. Zadna abrakadabra i hokus-pokus, po prostu troche wiedzy z chemi potrzeba. Zdobylem troche czasu i przeczytalem calosc twoje 'tworczosci'. Niektore rzeczy powtarzasz od innych, inne sa chyba twoim wlasnym wymyslem. Dzieki za troche rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Ksiezyc pokryty plastelina! 08.10.06, 10:16 heheh, dawno sie tak nie usmialem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neozomowiec Re: trzy konkretne pytania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:48 Temperatura na bezpośrednio nasłonecznionej stronie Księżyca przekracza 100 stopni celsjusza. Tego żadna klisza nie wytrzyma. Liczy się sama wartość temperatury wynikająca z braku atmosfery. Jasne, że słyszałem o plastelinie, nie wiedziałem tylko, że plastelina jest idealnie sypka i sucha, jak pył księżycowy. Niedoróbki propagandzistów z NASA bolą USfanów, to zrozumiałe. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: trzy konkretne pytania... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 21:49 > Tego żadna klisza nie wytrzyma Wytrzyma, przeczytaj moja odpowiedz do Wiktora Karwoskiego troche nizej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neozomowiec Dwie rzeczy opadające w próżni z różną prędkością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:53 W podstawówce mnie uczyli, że gdyby nie opór powietrza, piórko i słoń opadałyby z taką samą prędkością. Na Księżycu nie ma powietrza. Dlaczego zatem pył księżycowy opada - według ciebie - szybciej niż astronauci? Boi się latać? :) Niedoróbki propagandy USA bolą USfanów. Prawda jest bolesna - Ruscy wysłali na orbitę człowieka szybciej niż Jankesi i USA pilnie potrzebowały sukcesu. Więc wymyślono lądowanie na Księżycu. Po 30 latach niedociągnięcia wychodzą na jaw. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Dwie rzeczy opadające w próżni z różną prędko 09.10.06, 16:14 Gość portalu: neozomowiec napisał(a): > W podstawówce mnie uczyli, że gdyby nie opór powietrza, piórko i słoń opadałyby > z taką samą prędkością. Na Księżycu nie ma powietrza. Dlaczego zatem pył > księżycowy opada - według ciebie - szybciej niż astronauci? Powinni byli jeszcze nauczyć, że sama prędkość nie decyduje o czasie (tak o czasie, bo "szybciej" może znaczyć zarówno "z większą szybkością" jak i "wcześniej"), ważna jest też początkowa wysokość. No ale widocznie nie zawsze się na lekcjach bywało ... Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 07.10.06, 03:55 Na takie wypciny to ja czasu nie ma, przelecialem tylko niektore rzeczy, te twoje "wnioski" to albo swiadectwo choroby umyslowej albo kompletna ignorancja w dziedienie astronomii, fizyki, itp. Czy ty chociaz liceum ukonczyl bo to pachnie robota typowego dyzia-nieuka? Najbardzie mi si podobal i sie usmialem z tego wniosku: "To musiałoby oznaczać, że szczelność takiego kombinezonu podobna jest do szczelności sita". Polecam albo leczenie u psychiatry albo powrot do szkoly a moze i jedno i drugie. Polecam tez lekture - "O dwoch takich co ukradli Ksiezyc" - akurat na twoj poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A mnie się nie podoba ... 07.10.06, 04:58 że te skafandry nie robią wrażenia nadmuchania ... skoro na zewnątrz nie ma ciśnienia a wewnątrz jest i jednocześnie skafander nie jest ze sztywnej blachy (bo jakby chodził ten gostek) .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: A mnie się nie podoba ... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.10.06, 05:44 > że te skafandry nie robią wrażenia nadmuchania ... zobacz sobie skafandry jak pracuja obecnie astronauci na zewnatrz na orbicie (loty Wachadlowca albo ISS). Tez nie wygladaja na "nadmuchane" a na zewnatrz zerowe cisnienie - jak na Ksiezycu. I czego to dowodzi? Ze nie masz pojecia jak zbudowany jest taki skafander. Odpowiedz Link Zgłoś
pax777 a tak naprawde chodzi ci o ... socjalizm 07.10.06, 07:07 Zakladam ze ten artykul twojego autorstwa - jak nie to z gory przepraszam ;) Nie miejmy watpliwosci co do twoich prawdziwych intencji: chorobliwej zazdrosci ze to Amerykanie a nie 'twoi' Ruscy wyladowali na Ksiezycu - wystarczy zreszta przeczytac koncowe tezy twoich wypocin ze po prostu to nie mozliwe bo Ruscy Mirem tak dlugo latali, byli tacy wspaniali a te hamerykance oczywiscie gluptole i nie mogli tego dokonac w tak krotkim czasie, nie ma sily, itp. Jestes pewnie jakims lewakiem z czasow PRL, moze nawet czlonkiem dawnej klasy "uprzywilejowanej" (czyli PZPR) ktorzy nie tylko zaopatrywali sie w szyneczki w sklepach "za firankami" ale cale zycie zbudowali na klamstwach i pro-radzieckiej propagandzie (sam wychowywalem sie za czasow PRL i ta propagande zwlaszcza dotyczaca co ZSRR robi w kosmosie i jak to USA jest w tyle byla podawana nam pod cisnieniem). Jak bardzo to drazliwy temat z tym Ksiezycem mozna sie dowiedziec z ksiazki tow. Gierka pt. "Przerwana Dekada" w ktorej to towarzysz Gierek zwierza sie ze system socjalistyczny byl bardziej 'obiecujacy' do momentu jak Amerykanie wyladowali na Ksiezycu - wtedy tow. Gierek zaczal watpic no bo caly oboz socjalistyczny byl przygotowany na to ze to czlowiek radziecki pierwszy bedzie stapac po Ksiezycu. To tez daje poglad na stopien inteligencji tych dawnych wladcow PRLu - system ekonomiczny wiazali z wyscigiem na Ksiezyc, wot ciekawostka. Wiekszosc towarzyszy przelknela ta gorzka pigulke ale niektorym jak tobie to stanelo jak kosc w gardle - swiat jaki znali wokol nich sie nagle zawalil. Oczywiscie tow. Gierek nie wiedzial wtedy jeszcze o twoim genialnym wynalazku ktory potrafi uratowac honor obozu socjalistycznego - wystarczy po prostu udowodnic ze zadnego ladowania na Ksiezycu nie bylo i sprawa zalatwiona. Ale jak na typowego lewaka przystalo masz zerowe pojecie o fotografii, obiektywach, astronomii, Ksiezycu, skafandrach, fizyce, technice rakietowej, elektronice (nawet nie masz pojecia o kamerach TV w tamtych czasach i zakladzsz ze amerkanie nie mogli miec podrecznych kamer TV - i to jeszcze kolorowych - no bo 'twoi' Ruscy ich nie mieli - he,he,he,he, skrecac sie ze smiechu mozna) itp. dlatego twoj ten tak wielki wklad pracy pozostanie materialem komiksowym reklamujacym twoja wlasna glupote. Ale trudno sie tu dziwic - poziom tego wypracowania przypomina slawne czasy rownie "przekonywujacych" wypocin z "Trybuny Ludow" czy "Zolnierza Wolnosci". Na szczescie teraz nikt juz takich bzdur nie drukuje - papier za drogi - za to internet jest ucieczka dla takich pismakow jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Taaak, nie ma to jak sprowadzić wszystko do ... 07.10.06, 16:09 polityki ... można napisać długi tekst o niczym, obsr.. przedmówcę, zarzucić mu ignorancję ... a właściwie wszystko można było zawrzeć w słowie lewak, które na tym forum powoduje natychmiastowe unicestwienie przeciwnika ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
porterhouse Re: Taaak, nie ma to jak sprowadzić wszystko do . 07.10.06, 20:01 masz racje, epitety nie sa wskazane, ale facet sam sie kladzie swoimi wywodami, zadne epitety nie sa potrzebne. Na jego miejscu bylbym czerwony jak burak ale gosc pewnie jest nawet dumny ze cos takiego splodzil :) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Tylko śmiesznie może być jeśli ma rację ... 07.10.06, 20:06 przynajmniej co do tego, że zdjęcia były retuszowane albo, że nie wszystkie to oryginały a część została dorobiona lokalnie, by ładniej wyglądało ... albo, bo oryginały nie wyszły :) Odpowiedz Link Zgłoś
porterhouse Re: Tylko śmiesznie może być jeśli ma rację ... 07.10.06, 20:44 Rzeczywiscie byloby bardzo smieszne. Ze setki tysiecy ludzi je ogladalo, w tym tabuny naukowcow i laureatow nagrody Nobla i nikt sie nie poznal az dopiero jakis dyzio z Rzeszowa rozwiazal ta zagadke. Wiesz to jest wszystko mozliwe, na tym swiecie rozne rzeczy sa mozliwe nawet statystycznie jest mozliwe ze male jezioro zamarznie w upalny dzien ale mi sie wydaje ze ja moge jednak spac spokojnie, prosze obudz mnie nawet w srodku nocy jak to sensacyjne odkrycie runie po swiecie - ha-ha-ha-ha. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: a tak naprawde chodzi ci o ... socjalizm 07.10.06, 22:12 Nie rób z siebie durnia. Na pomysł, ze loty na KSiężyc zostłąy sfałszowane, wpadli nie kto inni, tylko... sami amerykanie! Jedyne, co w twoim tekście widać, to jakieś komusze fobie - wszędzie widzisz czerwonych. Pamiętaj, nie zaglądaj do lodówki! Odpowiedz Link Zgłoś
pax777 Re: a tak naprawde chodzi ci o ... socjalizm 07.10.06, 23:53 > Na pomysł, ze loty na KSiężyc zostłąy sfałszowane, > wpadli nie kto inni, tylko... sami amerykanie! Fakt ale co z tego? Roznego pokroju anty-amerykance uzywaja tego na swoj wlasny uzytek aby bic z tego wlasna polityczna piane. Gdyby gosciu skoncentrowal sie tylko na analizie zdjec, cieni, itp. to nie mialbym podejrzen ale on konczy calosc wysoce polityczna rozprawka. Upolitycznienie wyscigu na Ksiezyc znam z pierwszej reki bo wychowalem sie za PRL i jadlem codziennie duze dawki tej propagandy, jak ty mlodzik to nie masz pojecia o czym pisze. On sam pisze ze byl swiadkiem ladowania Apollo wiec musi byc nie tak daleki mojego rocznika. A wiec jakkolwiek moge sie ostatecznie mylic co do intencji faceta to mam jak najbardziej uzasadnione podejrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: a tak naprawde chodzi ci o ... socjalizm 08.10.06, 00:01 > Fakt ale co z tego? Dużo z tego. Gdyby od Żelaznej Kurtyny wyowdzili się pierwsi spiskolodzy Apollo Hoax, to twoje podejrzenia miałyby pewne podstawy. A tak, cóż... nie ma żadnych dowodów na to, by za teorią spiskową o Apollo Hoax stali ruscy. A jeśli niektórzy teoretycy spiskowi mają takie a nie inne motywacje, to już jest inna sprawa. Osobiste przyczyny, dla których ktoś uwielbia taką, a nie inną teorię, to jest odrębna sprawa od pochodzenia danej teorii spiskowej. I sądzę, że rusofilia jest na raczej odległym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
alsor Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 07.10.06, 09:07 Te ataki pewnie inspiruje sama NASA... Podatnicy zażądają w końcu jednoznacznego dowodu, i wielki szmal znowu popłynie. Słońce wstaje... a i b jeszcze śpią. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 07.10.06, 22:16 Jasne... miliony dolarów na to, by spełnić zadosć życzeniom garstki poaprańców... zwłaszcza, że ci popaparańcy nigdy nie uznają tego, choćby nie wiem jakie dowody im przedstawiano. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 skok i salut 08.10.06, 18:45 www.hq.nasa.gov/alsj/a16/AS16-113-18339HR.jpg <<John Young jumps off the ground and salutes for this superb tourist picture. He is off the ground about 1.45 seconds which, in the lunar gravity field, means that he launched himself at a velocity of about 1.17 m/s and reached a maximum height of 0.42 m. Although the suit and backpack weigh as much as he does, his total weight is only about 65 pounds (30 kg) and, to get this height, he only had to bend his knees slightly and then push up with his legs.>> www.hq.nasa.gov/alsj/a16/images16.html#18327 inne zdjęcie, gdy stoi w tym samym miejscu na powierzchni: www.hq.nasa.gov/alsj/a16/as16-113-18342HR.jpg a teraz popatrzmy na to samo z drugiej strony okiem kamery na rowerze: [John bends his knees slightly, springs about a half meter off the ground, and salutes. He is off the ground about 1.45 seconds which, in the lunar gravity field, means that he launched himself at a velocity of about 1.17 m/s and reached a maximum height of 0.42 m. This superb picture is AS16-113- 18339. Note that John's total weight - body, suit, and backpack, is about 30 kilograms or 65 pounds. In Houston, Tony chuckles with delight.] [Ken Glover writes: "The RealVideo Clip has a frame rate of 15 fps. This clip was produced from a high-resolution AVI file which I captured from the VHS source, but the RealVideo clip itself was optimized for streaming over slow (56k modem) connections and is therefore somewhat degraded in terms of resolution. For students interested in analyzing John's 'Big Navy Salute', I have made a short, 2.7 Mb MPEG-1 clip of better resolution and at 29.97 fps, showing only the two jumps."] www.hq.nasa.gov/alsj/a16/a16salute.mpg proszę zwrócić uwagę na to, co dzieje się z pyłem gdy astronauta znajduje się w maksymalnym punkcie... pył juz w większości dawno opadł... dlaczego? wszystko w próżni opada z tą samą prędkością ale... z danej wysokości... pył wzbity w większości do połowy wyskoku astronauty opadł na długo przed nim... cień drzewca flagi robi "nieoczekiwane" wygibasy ale zwróćmy uwagę na rzeźbę terenu... jak by to dziwacznie nie wyglądało, interpretacja tego co widzimy pozwala z grubsza stwierdzić, że cień drzewca gwałtownie wspina sie po zboczu niewielkiego krateru, padając z kolei na leżący na nim kamień i dalej po w miarę wypłaszczonym terenie trafia do kolejnego krateru, gdzie obserwujemy wyraźnie oba kierunki z pierwszej fazy na filmie widzimy, ze kamień o którym mowa jest przed flagą oatrząc od strony skaczącego sekenonauty (pomiędzy selenonautą i flagą), a nie jak to mogłoby sie nam zdawać patrząc na zdjęcie - za nią... Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 najazd kamery ? 08.10.06, 21:31 mam kolejny element pożywki dla zwolenników hoax Apollo: w 3-ciej sekundzie filmu www.hq.nasa.gov/alsj/a16/a16salute.mpg widzimy wyraźny najazd kamery zainstalowanej na rowerze dla lepszego skadrowania sceny podskoku selenonauty połączonego z salutem do bańki hełmu... kto wykonuje zoom? obaj astronauci są w polu widzenia, trzeci na orbicie, a ośrodek kontroli lotu - daleko na Ziemi... ponad 2,5 sekundy potrzebne są na jakąkolwiek transmisję sygnału Księżyc-Ziemia- Księżyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: najazd kamery ? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.06, 21:56 > kto wykonuje zoom? Ziemia. Czy to mialo byc takie trudne?? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello To genialni operatorzy siedzieli na Ziemi ;)))) 09.10.06, 20:05 idealnie się wstrzelili w moment skoku z tym zoomem licząc jeszcze ponadsekundowe opóźnienie sygnału w JEDNĄ STRONĘ, powinni Nobla dostać w dziedzinie fizyki zdalnego sterowania ze szczególnym uwzględnieniem przewidywania przyszłości ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: To genialni operatorzy siedzieli na Ziemi ;)) 09.10.06, 20:55 > idealnie się wstrzelili w moment skoku z tym zoomem licząc jeszcze > ponadsekundowe opóźnienie sygnału w JEDNĄ STRONĘ, powinni Nobla dostać w > dziedzinie fizyki zdalnego sterowania ze szczególnym uwzględnieniem > przewidywania przyszłości ;))))) A nie przyszło Ci do głowy, że obsługa naziemna miała z nim łączność radiową i że powiedział im, jakie ma plany? Wiedzieli, że się oddala od kamery, to zwiększyli ogniskową. Jeśli Twoim zdaniem trzeba do tego Nobla, to lepiej nie zbliżaj się do żadnych urządzeń mechanicznych ... Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: To genialni operatorzy siedzieli na Ziemi 10.10.06, 19:53 Start modułu księżycowego Apollo 17 był filmowany kamerą pozostawioną na powierzchni, zapewne tą zainstalowaną na rowerze LRV... był zasilany z 2 baterii o pojemności 120 A h... jeśli byłaby jeszcze (po blisko pół wieku) na chodzie, można by jej użyć do ponownego sfilmowania okolicy... Oto wywiad z Edem Fendellem, facetem który był operatorem tych kamer na rowerach: www.hq.nasa.gov/pao/History/alsj/Fendell-OralHist.pdf ten niezwykle utalentowany gość dosłownie musiał antycypować to, co będzie się działo "na planie"... najlepiej ilustruje to to jak sfilmował start z Ksieżyca w ogóle nie patrząc na obraz z kamery... na str.60/61 wywiadu mówi o filmowaniu tego startu A.17 z Księżyca... <<Lunar lift-off film. (Freeze-frame picture series: a visual dissection of ignition and lift-off; 395KB) The television camera was mounted on the rover which Gene parked about 145 meters east of (behind) the lunar module. The ascent stage ignites and climbs, spacecraft foil and dust flying in all directions. Ed Fendell in Houston anticipates exactly the timing of ignition, lift-off, and the rate of climb, and the camera tilts to follows the ascent. At pitchover, the throat of the ascent engine points down at the camera and its combustion is visible as a small bright light. The clip ends as Challenger reaches an altitude of 1,500 feet.>> www.hq.nasa.gov/alsj/a17/a17v_1880127.mpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: To genialni operatorzy siedzieli na Ziemi ;)) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 21:14 > idealnie się wstrzelili w moment skoku z tym zoomem licząc jeszcze > ponadsekundowe opóźnienie Ty widzisz co chcesz widziec i to jest twoj problem. Nie ma tu zadnego "idealnego wstrzelenia sie". John Young zaczal sie poruszac w strone flagi i jakies 2 sekundy pozniej zoom za nim podazyl. Jak ty uwazasz ze to za trudne dla operatora na ziemi to cos nie tak u ciebie z szarymi komorkami. Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 08.10.06, 20:32 Pytanie z czystej logiki: Minęło prawie 40 lat od ostatniej wizyty Kosmonautów na Księżycu i od tamtej pory nie było powodu by polecieć tam jeszcze raz chociażby po to żeby rozwijać myśl techniczną mając przecież tak ogromny sukces na koncie i doświadczenie, ale po co zajmować się taką "drobnostką" jak loty na Księżyc? To przecież takie "błache" cóż można by się jeszcze nauczyć minęło "zaledwie" 40 lat ! Myślę że takie podejście byłoby paranukowym podejściem do sprawy. Boję się tylko że może upłynąć jeszcze trochę czasu i co niektórzy zapomną jak to się leci na Księżyć ! Pytanie: gdzie w tym wszystkim jest logika i progresywne podejście naukuki do tej sprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.06, 21:01 Chodzi w tym wszystkim o nic wiecej tylko pieniadze. Tobie moze sie wydawac ze loty czlowieka na Ksiezyc sa fajne, inni uwazaja ze to trwonienie piniedzy. Ja osobiscie sklaniam sie w strone lotow bezzalogowych - wystarczy zobaczyc jak genialne rezultaty mozna uzyskac przy pomocy takich bezzalogowych misji jak dawne Voyagery, Pioniery, Vikingi, niedawne Cassini (Saturn), teleskop Hubble, czy ostatnie misje na Mars (Opportunity, Spirit etc.), najnowszy MRO, - misje ktore sa praktycznie za darmo porowaniu do wypraw czlowieka. Ja niestey nie widze wielkiego pozytku z tej Miedzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) - kupa szmalu i zadnego pozytku naukowego poza bawieniem sie w jej budowe i naprawy. Ile za to mozna by wyslac probnikow badajacych Uklad Sloneczny? Tak na marginesie to nie mam nic przeciwko programowi Apollo - to byly inne czasy, czasy zimnej wojny, intensywnego wspolzawodnictwa miedzy ZSRR i USA a poza tym Ksiezyc faktycznie jest bardzo blisko - trudno nawet tam nie poleciec bo to taki oczywisty cel (jak Mt.Everest). Tak, czlowiek ma wrocic na Ksiezyc - tak jest w obecnych planach NASA. Mi jako podatnikowi amerykanskiemu niezbyt sie to podoba ale taki cel sobie wyznaczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 08.10.06, 21:29 Od 1969-1972 roku było 6 lotów, później przez 40 lat USA już nie było stać na więcej. Wybacz ale nie trafia do mnie taka argumentacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.10.06, 21:41 > Wybacz ale nie trafia do mnie taka argumentacja niestety do ciebie najprostsze rzeczy nie trafiaja ... Odpowiedz Link Zgłoś
porterhouse Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 08.10.06, 22:29 > później przez 40 lat USA już nie było stać na > więcej. Bylo "stac" ale zdecydowali sie wydac pieniadze na co innego. Czy trzeba byc laureatem Nobla zeby to zrozumiec? Ile ty masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 08.10.06, 22:40 No coś ty. Przecież każdy wie, że w USA pieniądze na drzewach rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiktor karwoski Re: Amerykanie ,madcio i konkretne odpowiedzi IP: *.skynet.net.pl 09.10.06, 12:55 dotyczy pytania nr.2 fatalna odpowiedź. ważny jest czas(naświetlania) i temperatura otoczenia. Mam dla Ciebie kilka konkretnych pytań na Twojej stronie pt. Dyskusja Planeta Mam nadzieję że poważnie je potraktujesz. Nie lubię fanatyków. Poważam ludzi myślących logicznie. wk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Amerykanie ,madcio i konkretne odpowiedzi IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 21:59 > ważny jest czas(naświetlania) i > temperatura otoczenia Myslenie ze cieplo na ksiezycu zniszczy film jest niestety czestym argumentem powtarzanym przez tych co nie rozumieje jak cieplo sie rozchodzi w warunkach gdzie nie ma atmosfery. Na ksiezycu nie ma czegos takiego jak klasyczny "przeplyw" ciepla - bo nie ma atmosfery. Rozchodzenie sie ciepla jest jedynie droga "promieniowania". Odpowiednie pokrycie soczewek dodatkowymi warstwami pewnych odblaskowych substancji jak i pokrycie samej obudowy warstwami ktore odbijaja promienie pozwolilo na utrzymywanie temperatury wewnatrz aparatu w normie. Na tej samej zasadzie kontrolowano temperature wewnatrz pojazdu LM - ktos by myslal ze astronauci sie ugotuja siedzac w ladowniku - odpowiednie pokrycie pojazdu substancjami odblaskowymi zapobiegalo przejsciu ciepla do srodka. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello O ile na lądowniku widać tę folię odblaskową ... 12.10.06, 04:27 złotą to jakoś na aparacie nie widać takiego czegoś ... Odpowiedz Link Zgłoś
pax777 Re: O ile na lądowniku widać tę folię odblaskową 12.10.06, 22:14 absurdello napisał: > złotą to jakoś na aparacie nie widać takiego czegoś ... nie ma tez foli odblaskowej na skafandrach astronautow - sa biale. Aparaty Hasselblad mieli pomalowane na bialo (orginalne sa czarne) i pokryte w pewnych miejscach dodatkowym bialym materialem. Wyobraz sobie to wystarczylo. Wydaje sie ze tobie wszystko trzeba pod nos podsuwac, nawet najprostsze rzeczy, wlasnych szarych komorek ci zabraklo??? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 08.10.06, 21:38 Od kiedy to w polityce jest jakakolwiek logika? > Pytanie: gdzie w tym wszystkim > jest logika i progresywne podejście naukuki do tej sprawy? Ty wiesz złotko mojo, PO CO w ogóle polecieli na księżyc? Czy też, jak cała reszta hoaksiarzy, gó.. znasz, gó.. wiesz, a i tak skrzeczysz bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 09.10.06, 05:46 > Pytanie: gdzie w tym wszystkim > jest logika i progresywne podejście naukuki do tej sprawy? Problem jest z twoja wlasna wersja logiki: co naprawde logiczne to dla ciebie jest nielogiczne i na odwrot. Logika od poczatku byla prosta: program Apollo byl wynikiem intensywnego wspolzawodnictwa miedzy USA i ZSRR w latach 60-tych. Z chwila powrotu Apolla-11 cel zostal osiganiety, wyscig wygrany, ale postanowili jeszcze poleciec 6 razy aby poznac inne rejony Ksiezyca. Ale niedorzecznoscia byloby kontynuowanie tego w nieskonczonosc - jak ty sobie wyobrazasz ze kongres USA by przyznawal pieniadze na kolejne misje Apollo 18,..20, 22,..35.., okragle $500 mln. za kazdy lot - to masz sieczke w glowie. Ja cos podejrzewam ze i tak nic z tego do ciebie nie trafia - beton w glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Pytanie do fachowców. 08.10.06, 23:48 Księżyc ma przesunięty środek masy (w odniesieniu do środka geometrycznego) o ok. 2-3 km w stronę Ziemi. www.nineplanets.org/luna.html ”Curiously, the Moon's center of mass is offset from its geometric center by about 2 km in the direction toward the Earth. Also, the crust is thinner on the near side.” Czy w związku z tym były jakieś istotne problemy przy niskim orbitowaniu i lądowaniu ? Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Pytanie do fachowców. 09.10.06, 05:50 > Czy w związku z tym były jakieś istotne problemy przy niskim orbitowaniu i > lądowaniu ? Razcej zadne problemy. Oczywiscie orbity sa zawsze wzgledem srodka ciezkosci - to sie naprawde liczy. Takie przesuniecie nie jest zadnym problemem dla orbitujacych pojazdow (nawet tych "nisko"), oczywiecie zaczyna miec istotne znaczenie jak chcesz ladowac i musisz je wtedy uwzglednic w swoich obliczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Re: Pytanie do fachowców. 09.10.06, 10:48 saturn5 napisał: > Razcej zadne problemy. Oczywiscie orbity sa zawsze wzgledem srodka ciezkosci - > to sie naprawde liczy. Takie przesuniecie nie jest zadnym problemem dla > orbitujacych pojazdow (nawet tych "nisko"), oczywiecie zaczyna miec istotne > znaczenie jak chcesz ladowac i musisz je wtedy uwzglednic w swoich > obliczeniach. Czy w tamtych czasach praktycznie byłoby możliwe "miękkie lądowanie" przy sterowaniu z Ziemi, bez "ręcznego" sterowania przez człowieka w lądowniku ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Pytanie do fachowców. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 10:58 > Czy w tamtych czasach praktycznie byłoby możliwe "miękkie lądowanie" przy > sterowaniu z Ziemi, bez "ręcznego" sterowania przez człowieka w lądowniku ? Nie wiem po co chcialbys sterowac ladowaniem az z Ziemi - niepotrzebna komplikacja. Lunar Module (LM) mogl sie sam sterowac az do samej powierzchni Ksiezyca przy pomocy wlasnego pokladowego komputera. Sterowanie przez czlowieka bylo zarezerwowane tylko na wypadek gdyby ladowisko okazalo sie nieodpowiednie (krater, glazy, itp). co rzeczywiscie mialo miejsce kilkakrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Re: Pytanie do fachowców. 09.10.06, 11:27 W ilu przypadkach na ile (loty załogowe) udało się wylądować automatycznie, tj. bez "ręcznego" sterowania ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Pytanie do fachowców. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 11:39 Pytanie to nie bardzo ma wogole sens. Kazde ladowanie bylo automatyczne do powiedzmy 20 metrow nad powierzchnia. Na tej wysokosci dowodca czesto przejmowal sterowanie aby sie przesunac w bok czy do przodu (jak helikopter) by wybrac lepsze (plaskie) miejsce lub uniknac jakiejs przeszkody. Obawiam sie ze nie znajdziesz nigdzie dokladnej informacji czy ktoras zaloga tego nie zrobila. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Re: Pytanie do fachowców. 09.10.06, 12:17 Gość portalu: robak napisał(a): > Pytanie to nie bardzo ma wogole sens. Kazde ladowanie bylo automatyczne do > powiedzmy 20 metrow nad powierzchnia. Na tej wysokosci dowodca czesto > przejmowal sterowanie aby sie przesunac w bok czy do przodu (jak helikopter) > by wybrac lepsze (plaskie) miejsce lub uniknac jakiejs przeszkody. Obawiam > nie znajdziesz nigdzie dokladnej informacji czy ktoras zaloga tego nie > zrobila. Chodziło mi o to jak radzili sobie Rosjanie. Ich lądowania były bezzałogowe, musieli mieć zatem niesamowite szczęście. Chyba nie dysponowali lepszą technologią, bo gdyby tak było, to pierwszym na Księżycu byłby Rosjanin. Musieliby też wcześniej od Amerykanów rozwiązać zagadkę anomalii grawitacyjnych. Czy mógłbyś Pan rzucić nieco światła na te moje wątpliwości ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Pytanie do fachowców. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 20:57 > Musieliby też wcześniej od Amerykanów rozwiązać zagadkę anomalii grawitacyjnych Nie musieli. Wogole o tych anomaliach nie musisz wiedziec i tez wyladujesz. One sa tylko wazne przy bardzo precyzyjnych ladowaniach. Rosjanie wykonywali ladowania bezzalogowe i Amerykanie tez (pojazd Surveyor). Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Re: Pytanie do fachowców. 09.10.06, 21:17 Gość portalu: robak napisał(a): > Nie musieli. Wogole o tych anomaliach nie musisz wiedziec i tez wyladujesz. > One sa tylko wazne przy bardzo precyzyjnych ladowaniach. Rosjanie wykonywali > ladowania bezzalogowe i Amerykanie tez (pojazd Surveyor). No powiedzmy, ale drugi fachowiec napisał mi coś innego, tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=49918760&a=50009169 Kto ma rację? Może uzgodnijcie jakieś wspólne stanowisko, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Pytanie do fachowców. IP: *.arc.nasa.gov 12.10.06, 00:20 > No powiedzmy, ale drugi fachowiec napisał mi coś innego, tym "drugim" fachowcem bylem JA. Powtarzam: znajomosc masconow/anomali jest tylko potrzebna dla bardzo DOKLADNYCH ladowan. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Rolling Eggs ??? 12.10.06, 13:45 Gość portalu: robak napisał(a): > tym "drugim" fachowcem bylem JA. Powtarzam: znajomosc masconow/anomali jest > tylko potrzebna dla bardzo DOKLADNYCH ladowan. Tak podejrzewałem ;) Podejrzewam też, że "miękkie" lądowanie (załogowe lub bez) należy jednak zaliczać do bardzo dokładnego lądowania. Wracając zaś do przesuniętego środka masy Księżyca, okazuje się że prawie nikt o tym nie wie, nie sposób tego znaleźć nawet przy szczegółowych zestawieniach (tabelach)w oficjalnych publikacjach. Tak jakby to była jakaś tajemnica. Proszę przeczytać jak zareagował na taką "rewelację" niezły matematyk (chyba) przedstawiając dość karykaturalnie wynikające z tego skutki. Wydaje się jednak, że ma sporo racji: forum.astronet.pl/index.cgi?1857#n000001000 „Ryszard pisze: > Stąd też środek masy Księżyca jest zawsze bliżej Ziemi w odniesieniu do jego geometrycznego środka – ha! Niby wykluczyć tego nie mogę, ale... Ale jeśli by jednak tak było, to owa ekstraordynaryjna ciekawostka dawno by już wyszła na jaw: kiedy tylko pierwsze sondy zaczęły osiadać na powierzchni Srebrnego Globu. A nawet – jedynie go okrążać. Bowiem takie orbity związane są przecież ze środkiem okrążanej masy, i jeśli ten - byłby nawet w dość niewielkim stopniu przesunięty, względem środka geometrycznego Luny – to podróż orbitera nad takim zdumiewającym obiektem (rozpatrując rzecz w odniesieniu do odległości od powierzchni), można by porównać do widoku toczącego się jajka: hops – siup, hops – siup, hops – siup... Zaś w przypadku wytracającego orbitalny spin lądownika, wyglądałoby to jeszcze ciekawiej. Lądownik nie opuszcza się przecież pionowo, jak winda, lecz w miarę jak zmniejsza swą wysokość, to (jego Kontrola Lotów) stara się w miarę harmonijnie spowalniać prędkość poprzeczną. Gdyby jednak Księżyc miał taką „jajowatą” własność (w 5-tym wymiarze, że się tak wyrażę), to owo lądowanie lotem koszącym przebiegałoby tak: hops – siup, hops – siup, hops – HOPS - SIUP - SIUP - jebudu! Chwytasz? Nad takim obiektem nie byłoby też niskich, stabilnych orbit! A dokładniej: nie byłoby ich „wiele”, a tylko takie, leżące w dokładnie jednej płaszczyźnie. Tak na marginesie: nawet i fakt, że „chociaż jedna” taka płaszczyzna istnieje, jest zaskakującym, i całkiem niebanalnym wnioskiem z Twierdzenia Darboux. Odpowiednie „wnioski pochodne” wykazał dowodnie Stefan Banach, zaś potocznie często jest to nazywane „Twierdzeniem o kanapce”...(…) (Autor: ©Rasz ) Bardzo proszę o fachowy komentarz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Rolling Eggs ??? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.10.06, 19:57 > Podejrzewam też, że "miękkie" lądowanie (załogowe lub bez) należy jednak > zaliczać do bardzo dokładnego lądowania. Nie, kazde ladowanie jest miekkie, bo jak nie miekkie to nie ma ladowania. Mi chodzilo o precyzje ladowania w danym punkcie (ladowanie na cel) a nie o sam fakt miekkiego ladowania. Dwie rozne rzeczy, prosze nie mieszaj. Wedlug mnie te "rewelacje" tego matematyka to kompletnie bzdury (czy on rzeczywiscie jest matematyk?). Co to jest to jego "hops – siup"?? Ladowanie byloby jak najbardziej niezauwazalne dla zalogi bez zadnych "hops-siup". Jesli facet jest matematykiem to ma niestety kiepskie pojecie o mechanice Newtona lub o samych algorytmach ktore odpowiedzialne sa za miekkie wyladowanie. Ladownik LM zaczynal ladowanie na Ksiezycu z orbity zblizonej do powierzchni na 15 km, samo ladowanie zabralo maly ulamek jednego okrazenia wokol Ksiezyca, wobec tego te 3 km redukuje sie do kilkuset metrow - to jest doprawdy nic. Jego dalsz rozwazania co do wplywu tego zjawiska na orbite pojazdow (nastepne "hops-siup") tez sa niestety kompletnym nonsensem. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Rolling Eggs ??? 14.10.06, 00:58 To są bzdury. Maskony nie spowodują, że sonda zacznie zataczać się jak pijana. Po prostu bardzo, bardzo, bardzo nieznacznie zmienią ruch sondy. W efekcie po wielu takich przejściach (np. kilka maskonów, lub wiele orbit, lub i jedno i drugie) nagromadzone niedokładności będą na tyle duże, że sonda będzie już oddalona o znaczacą odległość od miejsca, w którym by była, gdyby nie maskony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Pytanie do fachowców. IP: *.stat.gov.pl 09.10.06, 09:06 Hej ciekawski11 napisał: > Księżyc ma przesunięty środek masy (w odniesieniu do środka geometrycznego) > o ok. 2-3 km w stronę Ziemi. > > Czy w związku z tym były jakieś istotne problemy przy niskim orbitowaniu i > lądowaniu ? Nie. Średnica Księżyca to około 3500 km, 3 km w tę czy wewtę są bez znaczenia. Natomiast jest na Księżycu inne niesympatyczne zjawisko. Występują tam tzw. maskony (od mass concentration), miejsca gdzie pod powierzchnią znajdują się jakieś duże masy (prawdopodobnie wylewy bazaltowe po uderzeniach wielkich meteorytów czy planetoid albo/i fragmenty ich samych). Powoduje to dość wyraźne niejednorodności pola grawitacyjnego Księżyca i co za tym idzie deformacje orbit wszelkich jego satelitów, a więc i konieczność manewrów korekcyjnych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski11 Re: Pytanie do fachowców. 09.10.06, 10:39 Gość portalu: Speedy napisał(a): >Nie. Średnica Księżyca to około 3500 km, 3 km w tę czy wewtę są bez znaczenia. >Natomiast jest na Księżycu inne niesympatyczne zjawisko. Występują tam tzw. >maskony (od mass concentration), miejsca gdzie pod powierzchnią znajdują się >jakieś duże masy (prawdopodobnie wylewy bazaltowe po uderzeniach wielkich >meteorytów czy planetoid albo/i fragmenty ich samych). Powoduje to dość >wyraźne niejednorodności pola grawitacyjnego Księżyca i co za tym idzie >deformacje orbit wszelkich jego satelitów, a więc i konieczność manewrów >korekcyjnych itd. Hej:) Moim zdaniem (możliwe, że błędnym) maskony mają związek z przesunięciem środka masy, natomiast ich faktyczny wpływ na anomalie grawitacyjne jest drugorzędny. Amerykanie początkowo interpretowali to tak jak Ty : astro.zeto.czest.pl/loty/a8.htm Warto przeanalizować uważnie dane i zauważyć, jak przy swobodnych (bez korekt) okrążeniach orbita przesuwa się w stronę Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Pytanie do fachowców. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 11:08 Mi sie wyadje ze Speedy ma racje - maskony nic nie maja wspolnego z przesunieciem srodka ciezkosci - sa czyms jeszcze dodatkowym. Samo przesuniecie srodka ciezkosci nie spowodowaloby tak drastycznych perturbacji orbit. Tutaj jest link do historii ich wykrycia - wykryto je grubo przed Apollo 8 - program Lunar Orbiter sie z nimi zetknal po raz pierwszy jak robiono dokladne pomiary orbity i zauwazono bledy 10-krotnie wieksze niz przypuszczano. To pozwolilo dwum naukowcom powoli rozwiazac zagadke. Wszystko po to aby osiagnac wysoka precyzje ladowania - Apollo 12 musial przeciez wyladowac z bledem nie wiekszym niz 100 m aby spotkac sie z Surveyorem. Nastepne loty tez wymagaly precyzji z uwagi na trudny teren. tutaj jest wiecej ... en.wikipedia.org/wiki/Mass_concentration Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 09.10.06, 18:50 Taki mały fakcik.... bo nie wiem czy FACHOWCY ;) wiecie, ale komputer pokładowy statku Apollo był słabszy niż aktualny komputer sterujący pracą dobrej pralki automatycznej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.10.06, 21:01 bo tak naprawde nie byl to komputer w dzisiejszym rozumieniu tego slowa tylko kalkulator zbudowany na jedna tylko rzecz - obliczanie orbit i tzw "guidance". Sporo jest o nim info na internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A tu są ciekawe stronki jednego dociekliwego,który 10.10.06, 04:53 ma wątpliwości dość rozsądnie opracowane ... ale to pewnie lewak, komuch i spiskowy teoretyk dziejów .... Apollo Lunar Module Lack Of Flame And Exhaust And Other Anomalies internet.ocii.com/~dpwozney/apollo1.htm Apollo Oxygen And Two-Gas Environment Problems internet.ocii.com/~dpwozney/apollo2.htm Apollo Internet Images and Videos With Inconsistencies & Anomalies internet.ocii.com/~dpwozney/apollo3.htm Various Other Apollo Image Anomalies internet.ocii.com/~dpwozney/apollo4.htm Deadly Radiation At and Past the Van Allen Shields internet.ocii.com/~dpwozney/apollo5.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: A tu są ciekawe stronki jednego dociekliwego, IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.10.06, 05:13 nie musi byc ani lewak ani komuch ani spiskowiec. Po prostu nastepny idiota ktory ma braki z fizyki, chemii i astronomii. "Rozsadane opracowane" nie gwarantuje ich prawidlowosci. Niech zbierze opinie na ten temat od powaznego swiata naukowego i zobaczymy co zostanie z tego "rozsadnego" opracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello No oczywiści, ktoś kto usiłuje dociekać coś 10.10.06, 17:52 "własnoręcznie" to idiota, przecież należy bezmyślnie siedzieć w fotelu, żreć pizzę i chłonąć reklamy ... jakiekolwiek myślenie (nawet gdybanie) grozi skrętem zwojów mózgowych :))) A może by szanowny polski Hamerykanin się odniósł osobiście do uwag tego gościa zamiast zwalać tę robotę na bliżej nieokreślony poważny świat naukowy, do którego 99.9% śmiertelników nie ma dostępu, hę ? Takie stwierdzenia to mi jako żywo przypominają szkołę, gdzie mówiono mi co poeta miał na myśli jak coś napisał mimo, że ja miałem zgoła inne odczucia. Do tego po latach dowiedziałem się, że ów poeta ostro chlał i twierdzenie, że myślał było na wyrost (oczywiście takie fakty pomija się by nie deprawować młodych dusz ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: No oczywiści, ktoś kto usiłuje dociekać coś IP: *.arc.nasa.gov 12.10.06, 00:23 > A może by szanowny polski Hamerykanin się odniósł osobiście do uwag tego gościa szanowny polski Hamerykanin wybiera to co chce czytac i do czego sie "odnosic". Po pewnym czasie ta zabawa staje sie niestety nudna. Mam lepsze zajecia niz spory z ludzmi ktorzy podwarzaja fizyke. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Jak na razie to jest mowa o jakichś niejasnościach 12.10.06, 03:48 na zdjęciach a nie o podważaniu fizyki :) ... swoją drogą adres internetowy wyjaśnia nieprzejednaną postawę Imć Robaka ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Nie ma jak zręczny unik, nie ? 12.10.06, 04:11 Jak nie mamy argumentów (nawet takich do dyskusji) to pomijamy niewygodne momenty wymówką o wybiórczym czytaniu i odnoszeniu się w ramach realizacji woelnej woli ... naprawdę genialna meteoda dyskusji ... :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
porterhouse Re: Nie ma jak zręczny unik, nie ? 12.10.06, 07:32 dziecko drogie, nie kazdy chce siedziec w piaskownicy razem z toba i bawic sie w robienie babek, nie ten wiek, zainteresowania, znajdz sobie drugiego idiote partnera do tej malo stymulujacej dyskusji (slft to zaczal wiec on pewnie to moze ciagnac przez nastepny rok). Mozecie zmienic piaskownice na lokalny lunapark - cos dla urozmaicenia. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Dziecko drogie ... 12.10.06, 22:04 jest lekko przerośnięte, przez niedopatrzenie nauczycieli nie zimowało w żadnej klasie, ma prawie 42 lata i jest inżynierem elektronikiem z długoletnim stażem zawodowym i do idioty tak mu daleko jak tobie do dobrego wychowania ... JEST PEŁNA WOLNOŚĆ NIE MA PRZYMUSU CZYTANIA ANI ODPISYWANIA NA TEKSTY ... Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 11.10.06, 21:50 Dobrze absurdello że nie ma już średniowiecza bo wtedy takich "wywrotowców" jak my palono na stosie :) Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Faktycznie, upiekli by nas na wolnym ogniu ... 12.10.06, 00:14 za kacerstwo ;)))) Skwiercz ty ciało moje Równo opiekane Zaraz mi oprawca Zrobi też siekane. Ot, na stare lata Tak mi się zachciało, Zdjęcia komentować Coś prawdziwe mało. Zaraz mnie chór mędrców, Komentarzem złoi Lecz wolności cnota krytyk się nie boi ! Więc choć by mnie rwali Na strzępy szczypcami, Nie dam się zagłuszyć, Ja z wątpliwościami :)))) Paweł Absurdello, 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Faktycznie, upiekli by nas na wolnym ogniu .. 13.10.06, 19:37 absurdello napisał: > za kacerstwo ;)))) > > Skwiercz ty ciało moje > Równo opiekane > Zaraz mi oprawca > Zrobi też siekane. > > 10/10 ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 13.10.06, 19:42 A w ogóle to chciałem dodać, że Amerykanie są b. "wiarygodni" jak np: z "błądzącą" kulą, która miała zabić Kenedyego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 13.10.06, 19:55 prawda.neostrada.pl/moon.html Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 13.10.06, 20:49 www.geocities.com/apolloreality/ Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 13.10.06, 21:10 www.ufos-aliens.co.uk/cosmicapollo.html Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 14.10.06, 01:00 Nie spamuj. Wsadź te wszystkie linki crackpoterii do jednej wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 14.10.06, 12:19 Wg. Ciebie jest jedna prawda, z tym się można zgodzić. Szkoda tylko że ta ogólnodostępna formalna lub jak kto woli doktrynalna Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 14.10.06, 16:23 > Wg. Ciebie jest jedna prawda, z tym się można zgodzić. Szkoda tylko że ta > ogólnodostępna formalna lub jak kto woli doktrynalna A te kretyńskie strony to nie są ogólnodostępne? Każdy moze tam wejść, mądry by się pośmiać, głąb by uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 15.10.06, 17:21 No właśnie i kto tu głąb. Internet nie jest ogólnodostępny, a tym bardziej formalny Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 15.10.06, 17:35 W sierpniu 2006 roku okazało się, że NASA zagubiła oryginalne taśmy zawierające transmisję. Dokładna analiza materiałów mogłaby wykazać czy rzeczywiście doszło do mistyfikacji. Istniejące kopie z transmisji są zbyt słabe jakościowo i nie można jednoznacznie określić czy misja rzeczywiście była mistyfikacją. (źródło: Wikipedia) Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 15.10.06, 20:41 > Istniejące kopie z transmisji są zbyt słabe jakościowo i nie > można jednoznacznie określić czy misja rzeczywiście była mistyfikacją. > (źródło: Wikipedia) Wikipedia nic takiego nie napisala, czy ty masz podstawowe problemy z angielskim - ale widzac twoja ogolna inteligencje trudno sie czemukolwiek dziwic. Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 15.10.06, 17:37 W sierpniu 2006 roku okazało się, że NASA zagubiła oryginalne taśmy zawierające transmisję. Dokładna analiza materiałów mogłaby wykazać czy rzeczywiście doszło do mistyfikacji. Istniejące kopie z transmisji są zbyt słabe jakościowo i nie można jednoznacznie określić czy misja rzeczywiście była mistyfikacją. wg. Wikipedii link: pl.wikipedia.org/wiki/Apollo_11 Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 15.10.06, 17:40 Cóż za "PECH" ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu ! - lin 15.10.06, 18:04 Dorpawdy? Przecież i tak nie uwierzysz, nawet gdyby były auentyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello No właśnie ! 15.10.06, 20:40 Gdyby BYŁY autentyczne .... ale ich nie ma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: No właśnie ! 15.10.06, 21:01 A przez ostatnie kilkadziesiąt lat były - ale czy to przekonało jakiegokolwiek hoax believersa przez te kilkadziesiąt lat? Nie. Czy uwierzysz w lądowanie na Księżycu, gdyby te tasmy się odnalazły? Jakoś podejrzewam, ze nie. Dlatego gońcie sie z takimi żałosnymi "argumentami". Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: No właśnie ! 15.10.06, 21:05 > Gdyby BYŁY autentyczne .... ale ich nie ma ;) SA autentyczne z Apollo 12,14,15,16,17. Z Apollo 11 tez sa tylko w innym formacie - nie w oryginalnym formacie. Te tasmy nigdy nie byly w zadnym sejfie tylko w magazynach NASA - ktos latwo mogl je zapieprzyc. Poza tym ludzie z NASA twierdza ze te tasmy naprawdy nigdzie nie zginely - ze sam przechowywane w Goddard (Greenbet, Maryland) tylko ze magazyn jest ogromny i ze nie latwo je tam znalezc. Naprawde zabezpieczone sa tylko probki z Ksiezyca. Tutaj jest duzo wiecej na ten temat. www.space.com/news/060813_apollo11_tapes.html Odpowiedz Link Zgłoś