Gość: Smok Wawelski
IP: *.chem.usu.edu
09.04.03, 22:55
Pytanie do kolegów-matematyków. Wybaczcie ewentualną naiwność, bo matematyka to nie moja działka.
Najpopularniejsze ostatnio metody szyfrowania wiążą się z uzywaniem par kluczy, jawnego i tajnego.
Generowanie pary jest szybkie, znajdowanie tajnego na podstawie znajomości jawnego uważane za wyjątkowo
pracochłonne (a właściwie komputerochłonne), co stanowi o względnym bezpieczeństwie zaszyfrowanej
wiadomości (którą, w teorii, może rozszyfrować NSA po tygodniach pracy Cray'a).
Pytanie:
Jak realny jest wariant spryciarza, czyli zapuszczenie dużego komputera na miesiąc, wygenerowanie
wszystkich możliwych par kluczy i trzymanie tablic par, żeby potem, w razie potrzeby, rozszyfrować
wiadomości NATYCHMIAST? Stwarzałoby to realną możliwość totalnej inwigilacji przez Wielkiego Brata.