Dodaj do ulubionych

Planety nie umarły wraz z gwiazdą

IP: 83.16.165.* 15.02.07, 10:33
To z pewnością ciekawe - szkoda tylko, że nie podajecie chociaż linku do
strony, na której można obejżeć zdjęcie- cóż, spróbuję sam znaleźć
Obserwuj wątek
    • Gość: nitjer Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.toya.net.pl 15.02.07, 12:35
      Czy w sytuacji gdy gwiazda w ostatniej fazie bycia w stadium czerwonego olbrzyma
      pozbywa się wielkich ilości swojej materii i odrzuca ją bardzo daleko na
      zewnątrz, jej duże masywne planety gazowe mają szansę przyciągnąć owej materii
      aż tyle aby stać się kilkukrotnie masywniejszymi obiektami ? Może tak dużymi jak
      brązowe karły ? Czy też może masa ich nie ulegnie znaczącym zmianom ? Pamiętam
      artykuł o brązowym karle, który przetrwał pochłonięcie go przez czerwonego
      olbrzyma. Był wtedy, jak Jonasz w brzuchu wieloryba. Teraz krąży swobodnie po
      orbicie wokół białego karła - pozostałości po tym czerwonym olbrzymie wewnątrz
      którego dłuższy czas przebywał. Też mnie nurtuje pytanie: Czy ten obiekt po
      takim kataklizmie stał się mniej czy bardziej masywny ? A może czasowo
      pochłonięta została tam niewielka planeta typu ziemskiego, która obiegając jądro
      czerwonego olbrzyma w jego gorącej rzadkiej atmosferze przyciągnęła jednak tyle
      materii, że stała się dużo dużo cięższa ? Co tym sądzicie ?
      • Gość: saefsadgf Re: Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:14
        Odpowiedź na Twoje pytanie zależy od tego, kto sfinansuje badania - producent preparatu na odchudzanie czy producent odżywek dla kulturystów ;)
        • Gość: nitjer Re: Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.toya.net.pl 16.02.07, 16:05
          Masz rację :) Stawiam na producenta preparatu na odchudzanie. Większe obroty. No
          może nie aż takie, jak pulsarów, ale jednak :)
      • Gość: Leonard3 Re: Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.07, 15:57
        Nie potrafie ci powiedziec definitywnie jak masa planet zewnetrznych ziemi
        zmieni sie w wyniku ewolucji czerwonego olbrzyma do bialego karla chociaz
        kiedys ogladalem symulacje komputerowa. O ile pamietam Jowisz pozostanie na
        zewnatrz czewonego olbrzyma i wzrost masy Jowisza w tej fazie jest malo
        prawdopodobny.
        Duzo prawdopodobniejsza jest mozliwosc , ze czesc gazowego Jowisza zostanie
        "rozdmuchnieta" w czasie gwaltownej fazy przechodzenia od Olbrzyma do Karla.
        Byloby to zgodne z "logika" Kosmosmicznych Wydarzen gdzie jednak duza czesc
        masy zostaje zachowana dla przyszlych pokolen gwiazd.
        Ludzi wtedy na pewno nie bedzie. Nie ma zadnych szans zeby Homo Sapiens
        przetrwal przez najblizszy miliard lat.
        Jest jednak bardzo prawdopodobne , ze przetrwa ziemskie DNA migrujace po
        Kosmosie. Nie wiadomo tylko jakie garunki beda nosicielami ziemskiego DNA.
        DNA jest jedyna manifestacja zycia "niesmiertelna" w skali kosmicznej.
        Od chwili powstanie na ziemi przed miliardami lat - DNA ulegl mniejszej
        degradacji niz nasza gwiazda pomimo ze jego nosicielami byly ewolucyjne
        organizmy od jednokomorkowcow az po Homo Sapiens. DNA starzeje sie wolniej
        niz slonce i ma szanse "przezyc" gwiazdy nastepnej generacji.
        • Gość: nitjer Re: Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.toya.net.pl 16.02.07, 16:20
          Bywa, że gwiazda pożera gwiazdę. Ich masy ulegają wtedy dużym zmianom.
          Dopuściłem, że w bardzo ograniczonym stopniu - w szczególnych sytuacjach - te
          największe przynajmniej planety mogą podlegać nieco podobnym procesom. Ale
          możesz mieć rację, co przyszłości Jowisza w naszym układzie. Ziemskie DNA chyba
          przetrwa. Tym bardziej, że ludzie - na długo przed kataklizmem - mogą ułatwić mu
          to sporządzając i realizując, w odniesiemiu do najbliższych i najlepiej
          poznanych egzoplanet, program panspermii sterowanej. Dziękuję Ci za interesującą
          odpowiedź.
      • Gość: Janek Re: Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.chello.pl 15.02.07, 17:53
        > Pamiętam
        > artykuł o brązowym karle, który przetrwał pochłonięcie go przez czerwonego
        > olbrzyma. Był wtedy, jak Jonasz w brzuchu wieloryba. Teraz krąży swobodnie po
        > orbicie wokół białego karła - pozostałości po tym czerwonym olbrzymie wewnątrz
        > którego dłuższy czas przebywał.

        To raczej niemożliwe. Ten brązowy karzeł przyciągałby przeciez materię gwiazdy,
        a z jego powierzchni materia mogłaby uciekać z powodu temperatury. Byłoby to
        więc stan równowagi niestabilnej. Albo sam szybko wyparowałby i stał się częścią
        czerwonego olbrzyma, albo (co bardziej prawdopodobne) szybko zebrałby całą
        materię z orbity na której przebywał.
        • Gość: nitjer Re: Nasuwają mi się tutaj takie pytania: IP: *.toya.net.pl 16.02.07, 15:58
          Na pewno byłaby niestabilność. Być może równowaga zostałaby mocno zachwiana i
          przeważona w którąś stronę. Może ktoś kiedyś rozpracuje precyzyjnie, co to się
          dzieje w takich sytuacjach ? O tym niezwykłym układzie zachowały się w necie
          takie stronki:

          www.astrohobby.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=513
          Brązowy karzeł przetrwał "pożarcie" przez olbrzyma.

          psr.racjonalista.pl/index.php/s,38/d,3/t,8625
          Nature: Ciasny układ białego i brązowego karła

          www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1195
          Ciasny układ podwójny białego i brązowego karła

    • Gość: SkySpy Re: Planety nie umarły wraz z gwiazdą IP: *.pkobp.pl 15.02.07, 15:41
      gallery.spitzer.caltech.edu/Imagegallery/image.php?image_name=ssc2007-03a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka