Gość: druid
IP: *.tpgi.com.au
02.03.07, 03:22
Ciekawe, czy gdyby nasza cywilizacja powstala w okresie najwiekszych
zlodowacen, tez chcielibysmy powstrzywac odwilz? :-)
Jedna stala w przypadku klimatu jest jego zmiennosc. Raz klimat zmienia sie
powoli, innym razem bardziej gwaltownie, raz sie ochladza, innym razem ociepla
- i tak to sie ciagnie od miliardow lat.
Na zmiany klimatu w bardzo malym stopniu ma wplyw ilosc CO2 w atmosferze,
glownymi sprawcami sa tu para wodna, nachylenie osi obrotu ziemi wzgledem
slonca, cykliczne zmiany w aktywnosci slonca oraz dryft kontynentow, a co za
tym idzie zmiany pradow oceanicznych. Do tego dochodzi pewnie wiele innych
czynnikow o ktorych jeszcze nie mamy pojecia.
Ciakaw jestem jak ekolodzy chca wplywac na te wszystkie czynniki, by
spowodowac zachowanie klimatu w stanie niezmiennym? :-)
Ponadto przypominam, ze zmiany klimatyczne sa tez podstawa procesow
ewolucyjnych. To dzieki nim gina jedne gatunki i powstaja nowe. Chec wplywania
na zmiany klimatu to dosc arogancka postawa twierdzaca posrednio, "ze my wiemy
lepiej ktore gatunki powinny przetrwac, a ktore nie powinny powstac". To
oczywiscie bardziej hipotetyczne zagadnienie, poniewaz nie mamy pojecia jakie
gatunki powstana w przyszlosci w wyniku obecnych zmian klimatu.
Konkludujac. Dobrze jest znac wlasne srodowisko i dobrze jest zyc w mniej
zanieczyszczonym swiecie, ale twierdzenie ze czlowiek powoduje zmiany klimatu
w skali globalnej jest zwyklym biciem piany sluzacym do wyciagniecia kasy.
Wiodomo, ze jak sie ludzi przestraszy to chetniej zaplaca wieksze podatki.
Jedni strasza swiatowym terroryzmem, a inni globalnymi zmianami klimatycznymi
Dbajmy o nasze srodowisko, ale nie dajmy sie zwariowac i zastraszyc!
Najgorsze co sie moze nam przydazyc, to ze rodzaj ludzki wyginie - to nie
bedzie w sumie nic nadzwyczajnego w historii ziemi, ze jakis gatunek wiginal :)
Ale pociesze "ekologow" - kosmos bedzie sobie dalej istnial jakby nigdy nic.