Dodaj do ulubionych

Na kłopoty: psa nos

IP: *.c3-0.smr-ubr2.sbo-smr.ma.cable.rcn.com 19.05.07, 14:10
Widać od razu, że polskie psy, bo kombinują.
Obserwuj wątek
    • Gość: titta Na kłopoty: psa nos IP: *.botany.gu.se 19.05.07, 18:53
      To nie psy kombinuja tyklko metodologia jest do d. Skad w ogole wiadomo, ze
      nowotwor moze byc wykryty z oddechu? Pies przeciez nie wie, ze szuka nowotworu,
      tylko, ze dostaje nagrode za wskazanie charakterystycznej probki. Moze ona
      wyrozniac sie zapachem szpitala albo...nerwowoscia przewodnika.
      • tetlian Re: Na kłopoty: psa nos 23.05.07, 20:15
        Pies też człowiek i oszukać czasem lubi :)
    • Gość: ag Słynna sprawa zabójstwa w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 22:51
      Skazano dziewczynę na wieloletnie więzienie na pdstawie dwóch dowodów: zeznań
      pokrzywdzonej (jednocześnie żony zabitego) oraz śladu zapachowego. Miejmy
      nadzieję że sędziowie którzy złamali życie tej kobiety przeczytają ten artykuł.
      • Gość: mecenas Re: Słynna sprawa zabójstwa w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:23
        Ale łżesz, było znacznie więcej dowodów i poszlak, a żona była naocznym
        świadkiem.
        • Gość: psiara Zeznania żony mało wiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:19
          Problem w tym, że żona straciła przytomność i wg lekarzy powinna mieć amnezję
          pourazową, która charakteryzuje się tym, że pamięc chorego nie rejestruje
          zdarzeń, które zaszły bezpośrednio przed utratą świadomości. To, co żona zeznała
          w sądzie, to nie są wspomnienia zdarzenia, tylko później zdobyte informacje,
          które żona uznała za wspomnienia. Sąd nie powinien tego brać pod uwagę, a
          poszlaki to tylko poszlaki. Ta dziewczyna rzeczywiście może być niewinna.
    • Gość: uuu Na kłopoty: psa nos IP: *.crowley.pl 21.05.07, 15:26
      coż za niepolityczna teza, że nie mozna skazywać (lewactwo mnoży wątpliwości bo
      chce ochraniać przestępców) ... rach ciach gdzie drwa rąbią niech wióry lecą
      jak sie pies pomyli to pech i tyle - lepiej żeby 100 niewinnych skazać niż żeby
      jeden winny uszedł miecza!
      • madcio Re: Na kłopoty: psa nos 23.05.07, 18:51
        >lepiej żeby 100 niewinnych skazać niż żeby jeden winny uszedł miecza!

        Ciekawy host. Na marginesie, byłbyś dobrym czekistą, towarzyszu. Feluś D. jest
        dumny.
    • Gość: reno Na kłopoty: psa nos IP: *.bj.uj.edu.pl 24.05.07, 08:48
      a ja psi nos-zimny!-uwielbiam.Codziennie mnie wita rano i po pracy,przykladam
      go do czola,jak jest goraco,chlodzi jak kawalek lodu.Ze wyczuwa bezblednie
      chorobe,przekonalem sie-od jakiegos czasu uparcie chcial mnie
      polizac,odtracalem go i krzyczalem nawet,a potem w badaniu wyszlo,ze mam bardzo
      podniesiony poziom cukru.Lecze sie a pewnie nigdy bym nie zbadal sobie krwi-w
      kazdym razie najwczesniej za pare lat-gdyby nie cudowny i czujny przyjacielski
      zmny nos mojego Brutusa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka